Nasze korzenie (religijne)

03.04.08, 17:01
"Dla wielu osób Indie w całości są święte, bowiem sacrum i profanum
zlewają się tam w jedność. Życie codzienne jest przesiąknięte
mistyką, i to niezależnie od religii wyznawanej w danym regionie czy
też przez daną społeczność. Niemniej w tym świętym kraju znajdują
się miejsca jeszcze bardziej uświęcone, miejsca, do których
przybywają liczni pielgrzymi, często reprezentanci różnych odłamów
hinduizmu. Do takich miejsc zalicza się Rameswaram – miasto
południa, jedno spośród czterech miejsc pielgrzymkowych Indii,
uważane za siedzibę bogów."

[...]

"Mimo że w opowieści o Rameswaram głównym bohaterem jest Rama (od
jego imienia pochodzi nazwa wyspy) i powinna być ona poświęcona
kultowi boga Wisznu, jednak czci się tam zupełnie innego boga –
niszczycielskiego Siwę, który jest jednocześnie bogiem płodności
(Siwa, Wisznu i Brahma tworzą hinduistyczną trójcę), oraz jego
małżonkę Parwati. To nie wszystko: w samym centrum wyspy, zaledwie
kilka kilometrów od pięknej, wzniesionej w stylu drawidyjskim
świątyni Ramanathaswamy, znajduje się wioska katolicka, z katolicką
kaplicą i katolickim cmentarzem, a wśród mieszkańców wyspy, których
liczbę szacuje się na około 38 tysięcy, są też inni chrześcijanie,
na przykład adwentyści dnia siódmego, oraz muzułmanie."

[...]

"Do Rameswaram przyjeżdża się po to, aby się poddać rytualnym
ablucjom, wziąć udział w pudżi (ceremoni religijnej polegającej na
adoracji czarnej lingam – fallusa, męskiego pierwiastka boga Siwy,
symbolicznego obiektu kultu religijnego) i porozmawiać z sadhu
(hinduskim kapłanem)."

[...]

"Most Adama to mający około 30 kilometrów długości archipelag
wysepek, raf i mielizn, łączący należący do Indii Półwysep Indyjski
ze Sri Lanką. Określenie „most” ma swoje źródło w
hinduskiej „Ramajanie”, gdzie istnieje wzmianka o budowie mostu
pomiędzy wybrzeżami Rameswaram (Indii) i Srilankan (Sri Lanki) pod
przewodnictwem Ramy.

Nastąpiło to (według kosmologii hinduistycznej) w epoce Treta Juga,
czyli drugiej części Maha Jugi, która trwała 1 296 000 lat. Badania
archeologiczne datują pierwsze ślady bytności człowieka na tym
terenie na około 1,75 miliona lat temu, co po dodaniu długości
okresów pozostałych epok hinduistycznych plasuje je właśnie w Treta
Judze. Pokrywa się to z innymi starożytnymi przekazami dotyczącymi
tego rejonu. Zdaniem dzisiejszych naukowców Most Adama wydaje się
być dziełem człowieka, ze względu na unikatowe krzywizny oraz jego
strukturę. Do tego odkrycia przyczyniła się misja wahadłowca NASA."

Poznaj Świat

Świat to nie tylko nasz polsko-katolicki zaścianek,
nasze "województwo", jak Polskę nazwał ostatnio Rydzyk. Mnie
zaciekawiły liczby i archeologia. 1,75 miliona lat? Most Adama
zbudowany przez człowieka? I obraz Indii jako całosci,
kraju "przesiąkniętego religią". Indie dzisiaj, to jedna z
największych potęg gospodarczych świata. Od dawna własna broń
atomowa. I historia ludzkosci zapisana w kolejnych warstwach osadów.
Mohendżo Daro i Harappa jako prehistoryczne, kamienne miasta z wodą
doprowadzaną do mieszkań i kanalizacją. Tygiel koncepcji
religijnych, z których wiele przeniknęło do religii monoteistycznych.

To jest NASZA historia, to są nasze korzenie. Cóż z tego, że po
epoce kolonializmu rodzące się Indie i Pakistan wymusiły migracje
ludności związane z izolacją od siebie wielkich religii i miliony
ofiar. Po co to wszystko? Dlaczego wciąż w imię religii ma się lać
krew?

Pytanie jest retoryczne.
Pełna wersja