Oblubienica Jezusa, zboczenie czy nietypowa norma?

09.04.08, 21:43
www.gazetawyborcza.pl/1,75480,5089477.html
"Alicja w krainie czarów"... No, może na nieco innym poziomie. Nieco infantylizmu, romantyzmu, odniesienia do wzniosłości bodaj największego z możliwych ludzkich uczuć. I przeogromna manipulacja.
    • rafal.28 Re: Oblubienica Jezusa, zboczenie czy nietypowa n 10.04.08, 14:25
      zbysio nie sądz wszystkicj swoją miarą nie każdy musi być
      rozwodnikiem i ,,nażelowanym"(na tej łysince masz chyba za dwa
      włoski?smile miłośniekiem nastolatek(samemu bedąc okolo 60-tki)
      • grgkh Re: Oblubienica Jezusa, zboczenie czy nietypowa n 10.04.08, 16:31
        rafal.28 napisał:

        > zbysio nie sądz wszystkicj swoją miarą nie każdy musi być
        > [...] miłośniekiem nastolatek(samemu bedąc okolo 60-tki)

        Popadasz w sprzeczności - mnie nie pozwalasz "sądzić", ale sobie
        nadajesz prawo do sądzenia moich poglądów.

        Wrócę jednak do tematu. Przykład, o którym tu wspomniałeś, a więc
        stary samiec i nastolatka, bardzo dobrze kojarzy mi się z tematem
        tego wątku. Wywołuje we mnie poczucie obrzydzenia, ponieważ
        nastolatka nie powinna się ODDAWAĆ JAKO OBLUBIENICA, nawet Bogu. Nie
        nastolatka, bo w tym wieku nie ma się często jeszcze właściwie
        ukształtowanej psychiki. Ponadto, ten Bóg nie istnieje, bo przecież
        nikt go nigdy naprawdę nie widział, natomiast w jego imieniu
        występują śliniący się, żyjący w anormalnym celibacie "kapłani",
        którzy mają okazję poprzebywać sobie w towarzystwie tych nastolatek.
        Manipulacja, do jakiej się w tej sytuacji dopuszcza, służyć ma w
        przyszłości zniewoleniu umysłu kobiety i sprowadzeniu jej roli do
        roli, w jakiej zawsze chętnie widziała ją Biblia - poddanej
        mężczyźnie i nieskorej do samodzielności życiowej.
        • edico Re: A jak któraś zakocha się w Kopeniku 10.04.08, 22:10
          to kto udzieli im ślubu?
      • edico Re: Oblubienica Jezusa, zboczenie czy nietypowa n 11.04.08, 23:59
        rafal.28 napisał:

        > zbysio nie sądz wszystkicj swoją miarą nie każdy musi być
        > rozwodnikiem i ,,nażelowanym"(na tej łysince masz chyba za dwa
        > włoski?smile miłośniekiem nastolatek(samemu bedąc okolo 60-tki)

        geocities.com/humanizm_w_polsce/Simanca.gif
    • judith79 Re: Oblubienica Jezusa, zboczenie czy nietypowa n 13.05.08, 14:00
      szczegolnie powstrzymywanie sie od wzdychania i kaszlu jest ineresujace,
      naprawde w dechce religiatongue_out
    • gwenda Re: Oblubienica Jezusa, zboczenie czy nietypowa n 13.05.08, 20:30
      Biedna zwiedziona kobieta. I tyle w temacie. Pragnie przystojnego
      mężczyzny, ale nie może go mieć więc stwarza sobie jego obraz w
      wyobraźni i zakochuje w swoim wyobrażeniu. Ale życie jest życie więc
      wyobraża sobie dalej, że to Jezus - jedyny mężczyzna, którego w
      prawdzie nie widzi, ale podobno jest i podobno mu na niej zależy.
      Tak, on musi tak wyglądać, on musi ją kochać, ona pragnie ślubu z
      przystojniakiem, ideałem, więc musi być ślub.. z Jezusem.
      Zaprojektowała sukienkę ślubną.. w końcu szansa na spełnienie
      nieosiągalnego: ślub, obrączka, cudowna sukienka i super facet.
      Tak to widzę.
      • vitmik jej wybór i nic nam do tego 14.05.08, 08:41
        może to infantylne i głupkowate ale to jej sprawa
        ona nikomu tego nie narzuca i nikogo tym nie krzywdzi (chyba ze swoim rodziców)
        ale moim zdaniem tak czy srak sprzeciwia sie bóstwu które kazało nam się rozmnażac
        • krytykantka07 Re: jej wybór i nic nam do tego 31.05.08, 23:54
          vitmik napisał:

          > ale moim zdaniem tak czy srak sprzeciwia sie bóstwu które kazało
          nam się rozmna> żac

          A jakież to bóstwo kazalo nam się rozmnażać? Rozmnażać to sie kazali
          kapłani, żeby ich bóstwo miało więcej wyznawców, a oni władzę. Jezus
          absolutnie nie mówił o rozmnażaniu, natomiast o prawie kobiet do
          samostanowienia. Kobieta jest postawiona na równi z mężczyzną, a
          może nawet ponad nim, bo religia Jezusa jest kobieca i Jezus ma
          cechy kobiety. Przez to, że śmiertelniczka została matką Jezusa
          właśnie kobieta jest wywyższona. Facet został tylko opiekunem Bożego
          Syna. Natomiast gdyby Jezus chciał, żeby sie rozmnażać, to
          przyszedłby na świat w towarzystwie 10 - cio raczków. W końcu dla
          Boga to nie było trudne wink. Chrześcijaństwo nie kładzie nacisku na
          robienie nowych wyznawców, tylko na nawracanie pogan. Jeśli
          jakakolwiek religia kładzie nacisk na rozmnażanie to jej kapłanom
          zależy na władzy, a tego kapłanom do ręki dać nie można. Założenie
          jest więc takie, że dzieci będą przeznaczone na wojny religijne. A
          jak to sie ma do nastawiania drugiego policzka i miłowania
          nieprzyjaciół? Rywalizacja kapłanów różnych bóstw była dobra w
          starożytności. Jezus kończył z tym pomysłem i z wszechwładzą
          kapłanów.
          • billy.the.kid Re: jej wybór i nic nam do tego 01.06.08, 09:12
            kazało, kazało. to chiba pan bozia powoiedział- w bólu rodzic
            bedziesz.
            prawie kobiet do samostanowienia- toż z tego wynika ze jezus to był
            prawdziwa FEMINISTKA.
            kobieta wywyższona- alem się obśmiał. gdyby chciał kobitki wywyższyc
            sam byłby kobietą.
            • krytykantka07 Re: jej wybór i nic nam do tego 01.06.08, 09:55
              billy.the.kid napisał:

              > kazało, kazało. to chiba pan bozia powoiedział- w bólu rodzic
              > bedziesz.

              Tiaaaaaaaa to nie ten bozia powiedział. Bóg starotestamentowy był
              ograniczony i mściwy jak inne starożytne bóstwa. Jezus jest bogiem
              miłości a nie wojny i dlatego dzieci Jemu nie trzeba było.

              > prawie kobiet do samostanowienia- toż z tego wynika ze jezus to
              był > prawdziwa FEMINISTKA.

              Tak skarbie Jezus był feministką. Gdybyś czytał ze zrozumieniem to,
              co on mówił to byś sam do tego doszedł. Potępiał kury domowe, bo
              skarcił Martę, a pochwalił Marię Magdalenę. A o tej drugiej można
              wszystko powiedzieć oprócz tego, że byla kurą domową.

              > kobieta wywyższona- alem się obśmiał. gdyby chciał kobitki
              wywyższyc > sam byłby kobietą.

              Gdyby sam był kobietą to ten bóg by sie przy facetach nie ostał wink.
              W żadnym razie by nie rozszerzyli tej religii. Dlatego Jezus myślał
              jak kobieta, a faceci musieli stać się jak słabe i wrażliwe baby.
              Przyznasz, że to była nowość? Silnym facetom zabronił walczyć i
              kazał nastawić drugi policzek wink. Sposób myślenia Jezusa jest jednak
              kobiecy i Paweł zniszczył chrześcijaństwo wracając do ST. A jakiego
              spustoszenia dokonał w umysłach facetów - to widać po Twoim poście.
              W żadnym razie nie wolno było wrócić do ST, bo nikogo nie wolno było
              poniżać. Poniżając kobiety otwiera sie drogę do poniżania innych w
              imię religii. Poniżając własne kobiety otwiera sie drogę do
              prześladowań niewiernych. Czy Bóg miłości i pokoju tego chciał?
              Poniżając innych popełniasz grzech pychy, a to pierwszy z grzechów
              głównych. Zastanów sie więc w co wierzysz, bo religii Jezusa nie
              można traktować wybiórczo. Czyżbyś zakopał talenty dane Ci przez
              Boga? No to jako katolik pójdziesz do tego samego piekła do którego
              pójdą Żydzi. O tym mówił Jezus jak i o ziarnie rzuconym na
              nieurodzajną ziemię. Religia Jezusa to była rewolucja w myśleniu.
              Dzięki Jego religii nie wolno było sie bogacić i mieć władzy nad
              bliźnimi innej niż miłość. Ty masz czynić bliźnim to co chcesz, aby
              Tobie czyniono i nawracać możesz tylko dobrym przykładem. Wtedy
              wśród wyznawców Jezusa nie będzie ludzi podłych i tchórzy.
              • bro-wn Re: jej wybór i nic nam do tego 01.06.08, 10:13
                wink
                • billy.the.kid Re: jej wybór i nic nam do tego 01.06.08, 18:42
                  krytykantusiu- to już zupełnie mnie pogubiła.ś. to czyim w końcu
                  synusiem był ten jezus. czy czasem nie tego mściwego łobuza co to
                  kobitkom kazał w bólach rodzic? no moze jakiego innego albo co?chiba
                  że jhwh przez te pare tysięcy lat przemyślał sprawę i stał sie
                  miłością???

                  zresztą o kobitkach jakoś tak śmiesznie w ewangeliach mało jest
                  pisane. coś tam o marii która pozniej idzie na bok. zdziebko wi.ecej
                  jest o putanie marii magdalenie i marii jakubowej ale t o
                  wsytuacjach gdzie w izraelu miały wykonac tzw. babskie prace-
                  oporządzenie zwłok jezusa. i to wszystko o kobitkach.

                  najsmieszniejsze jest ta miło0śc i samo dobro. jeszcze całkiem nie
                  dawno babcie tłumaczyły wnukom że bozi trza się bac.moja babcia
                  takoż. w wieku 11 lat przestałem się bac. czarne łobuzy też jakoś
                  tak powoływali się czestogęsto na KARĘ BOSKĄ. nosz do q.. nedzy-
                  gdzie byłA ta MIŁOŚC.???
                  MIŁOŚC istnieje u katoli jakos od niedawna. trudno dziś złapac
                  frajerów na karę boską-łatwiej na miłośc.

                  i o to właśnie siem rozchodzi.
                  • krytykantka07 Re: jej wybór i nic nam do tego 01.06.08, 19:45
                    billy.the.kid napisał:

                    > krytykantusiu- to już zupełnie mnie pogubiła.ś. to czyim w końcu
                    > synusiem był ten jezus. czy czasem nie tego mściwego łobuza co to
                    > kobitkom kazał w bólach rodzic? no moze jakiego innego albo co?
                    chiba > że jhwh przez te pare tysięcy lat przemyślał sprawę i stał
                    sie > miłością???

                    Billusiu przez pomyłkę wpadłeś na właściwy trop wink. Jahwe nie mógł
                    być ojcem Jezusa, chyba, że przeszedł resocjalizację wink. Ale to by
                    znaczyło, że wcześniej był głupi i zły. Prawdziwy łobuz. No to
                    wszystkie przymioty boga byłyby kpiną z niego. ST napisał facet i
                    tak pisał jak rozumiał. A czy faceci w tych czasach używali rozumu?
                    Rozumu to w każdych czasach używają kobiety i dlatego faceci sie
                    teraz uczą od kobiet co znaczy myśleć strategicznie wink.
                    >
                    > zresztą o kobitkach jakoś tak śmiesznie w ewangeliach mało jest
                    > pisane. coś tam o marii która pozniej idzie na bok. zdziebko
                    wi.ecej > jest o putanie marii magdalenie i marii jakubowej ale t o
                    > wsytuacjach gdzie w izraelu miały wykonac tzw. babskie prace-
                    > oporządzenie zwłok jezusa. i to wszystko o kobitkach.

                    O kobitkach jest napisane więcej, ale trzeba umieć czytać pomiędzy
                    wierszami. Wtedy gdy Jezus potępił Martę, która chciała, żeby Maria
                    Magdalena pomogła jej w babskich pracach, Jezus powiedział, że
                    potrzeba tak mało albo tylko jednego, a Maria lepszą obrała drogę,
                    bo chciała sie uczyć. W przypowieści Jezus wyraźnie mówi, że nie
                    wolno zakopywać talentów. Czyli kobiety, skoro je mają też nie mogą
                    zakopywać. W innej przypowieści jest o ziarnie, które padło na
                    nieurodzajną ziemię. Czyli to co wg. Ciebie odnosi sie do facetów
                    odnosi sie tak samo do kobiet. Jezus nie wyróżniał nikogo ze względu
                    na płeć, a tym, co chcieli rządzić nakazał być sługami.
                    >
                    > najsmieszniejsze jest ta miło0śc i samo dobro. jeszcze całkiem
                    nie > dawno babcie tłumaczyły wnukom że bozi trza się bac.moja
                    babcia > takoż. w wieku 11 lat przestałem się bac.

                    Boga nie można sie bać, skoro jest miłością, bo wtedy wątpi sie w
                    Jego miłosierdzie. Nawet Benio to zrozumiał, gdy przeniósł dzieci z
                    odchłani. Bóg nie potrzebuje tchórzy. To Paweł zmienił sens tej
                    religii i dzięki temu szatan zamieszkał w KK. Zaczęło sie od
                    odebrania praw kobietom. A przyznasz, że jeśli pozwala sie na
                    jakąkolwiek dyskryminację otwiera sie furtkę dla przemocy. Czy tego
                    chciał Jezus mówiąc o nastawianiu drugiego policzka?

                    czarne łobuzy też jakoś > tak powoływali się czestogęsto na KARĘ
                    BOSKĄ. nosz do q.. nedzy- > gdzie byłA ta MIŁOŚC.???> MIŁOŚC
                    istnieje u katoli jakos od niedawna. trudno dziś złapac > frajerów
                    na karę boską-łatwiej na miłośc.

                    Krzyżacy też sie powoływali na miłość. Z miłości do bliźnich, żeby i
                    oni poszli z nimi do nieba wymordowali tylu ludzi. KK to
                    spadkobierca Krzyżaków, którym nie wolno już było zabijać. Ale
                    manipulować - manipulowali. Nawet ówczesny papież ich nie potępił.
                    >
                    > i o to właśnie siem rozchodzi.

                    Dokładnie o to siem rozchodzi, że manipulacja i marketing jest
                    rzekomo oparta na miłości bliźniego. A teraz święci triumfy.
                    Komunizm też był oparty na miłości bliźniego i gdyby nie
                    prześladował kleru, to kler w życiu by do kapitalizmu nie
                    doprowadził wink. Kler i komuniści mieliby wszystko. Największym zaś
                    błędem komunistów było zamordowanie Popiełuszki...

                    Pozdrawiam smile
                    • billy.the.kid Re: jej wybór i nic nam do tego 01.06.08, 20:02
                      to tera rozumim. katole se biorą ze starego t. to co im wygodne.

                      umiem czytac między wierszami ale widac czytam między innym
                      wierszami niż katole.

                      z tym popiełuszką sprawa dalej niejasne.
                      i chynba nigdy nie bedzie.
                      zsadniczym pytaniem śledczym,przy wszelakich przesTĘpstwach jest KTO
                      SKORZYSTAŁ. jakoś tak śmiesznie głównym beneficjentem smierci tegoż
                      katabasa jest kościół katolicki. na tacy dostał od komuchów ŚWIĘTEGO
                      MĘCZENNIKA.
                      • krytykantka07 Re: jej wybór i nic nam do tego 01.06.08, 20:18
                        billy.the.kid napisał:

                        > to tera rozumim. katole se biorą ze starego t. to co im wygodne.
                        > > umiem czytac między wierszami ale widac czytam między innym
                        > wierszami niż katole.

                        No to widzę, że sie rozumiemy wink. Katole to poganie, a nie
                        chrześcijanie. Im religia ma służyć do otrzymania władzy. Dlatego
                        koniecznie chodziło im o ilość wyznawców, bo to stawiało ich
                        kapłanów na piedestale. No i dlatego dzieci trzeba było narobić.
                        Jezusowi chodziło o nawróconych wyznawców, a nie narobionych wink.
                        >
                        > z tym popiełuszką sprawa dalej niejasne.
                        > i chynba nigdy nie bedzie. > zsadniczym pytaniem śledczym,przy
                        wszelakich przesTĘpstwach jest KTO > SKORZYSTAŁ. jakoś tak śmiesznie
                        głównym beneficjentem smierci tegoż > katabasa jest kościół
                        katolicki. na tacy dostał od komuchów ŚWIĘTEGO > MĘCZENNIKA.

                        O właśnie tym krokiem komuniści podpisali na siebie wyrok śmierci.
                        Ten święty męczennik był drogą do otrzymania władzy przez kler.
                        Ludzie mogli pogodzić sie z tym, że są prześladowani, ale że
                        prześladuje sie świętego? Tego nie mogli zrozumieć. No i buntowani
                        przez kler zaczęli walczyć o władzę dla kleru i wywalczyli. Ale o
                        dziwo kler zapomniał jak to sam kiedyś głosił, że władza pochodzi od
                        Boga. No tak pod warunkiem, że idzie ręka w rękę z klerem, a tu
                        komuniści o zgrozo chcieli kler pozbawić władzy i mamony.
                        • billy.the.kid Re: jej wybór i nic nam do tego 01.06.08, 20:24
                          tak jakos smiesznie od początku całej tej sprawy inspiracji zabicia
                          p. poszukiwałem w rzymia.
                          ale za wysokie progi.
                          • krytykantka07 Re: jej wybór i nic nam do tego 01.06.08, 20:42
                            billy.the.kid napisał:

                            > tak jakos smiesznie od początku całej tej sprawy inspiracji
                            zabicia > p. poszukiwałem w rzymia. > ale za wysokie progi.

                            Rozumiem, że napisałeś, że to ktoś kto jest wyżej w klerze
                            hierarchicznym odpowiada za śmierć Popiełuszki. Ja myśle, że coś w
                            tym jest. Ale jest też coś innego: grzech zaniedbania. Przełożony
                            Popiełuszki powinien był mu zakazać buntowania ludzi. Dlaczego tego
                            nie zrobił? Ocaliłby jego życie. Ale wtedy nie byłoby świętego
                            męczennika. Czy wiesz co to oznacza? Kler wystawił Popiełuszkę, żeby
                            zyskać władzę. Popiełuszko był jak Stanisław ze Szczepanowa, a on
                            też mógłby żyć, gdyby jego przełożony mu przypomniał co znaczy
                            chrześcijaństwo. Ale jak żyć bez władzy? Toż to jak narkotyk wink.
                            • billy.the.kid Re: jej wybór i nic nam do tego 01.06.08, 21:45
                              tak jakoś śmiesznie komuchy nie mieli ŻADNEGO INTERESU zeby go
                              pozbawic życia. chyba że brac pod uwagę ich wewnętrzne rozgrywki i
                              wygrywanie tego faktu w walkach frakcyjnych.
                              a interes kościółka CZYŚCIUTKI.
    • baba_z_magla Jezus poligamista 01.06.08, 22:30
      Z artykulu wynika, ze oto trzecia kobieta w Polsce stanela na
      slubnym kobiercu z Jezusem. Czy poprzednie dostaly rozwody
      koscielne, czy tez wszystkie naraz tworza jego charem? I co bedzie
      jak juz pojda do Nieba te wszystkie oblubienice i zaczna konsumowac
      te swoje malzenstwa- jedno wielkie "barabara"
    • kejsi1975 Re: Oblubienica Jezusa, zboczenie czy nietypowa n 04.06.08, 10:06
      To już nie zboczenie, to czysta perwersja.
Pełna wersja