gwenda
14.05.08, 13:11
Jaką gwarancję mają katolicy, że dostając się do nieba po śmierci,
czeka ich niczym nie zmącone szczęście wieczne? Przecież można
stamtąd stosunkowo łatwo wylecieć za przewinienie (patrz Adam i
Ewa,zbuntowani aniołowie, nie wiedzieć za co zwierzęta, a teraz
także pojawia się hipoteza kosmitów). Więc wystarczy, że zdenerwują
czymś swojego boga i fruuu... z raju. I co? Wszystko od początku.
Nawet po śmierci nie można dychnąć.