mamaguciusia 22.05.08, 09:57 jesli tak to jakich wyznan religijnych? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
l.george.l Re: czy sa tu osoby wierzace w Boga? 22.05.08, 10:46 A co miałyby tu robić? Odpowiedz Link
aloa_oe Re: czy sa tu osoby wierzace w Boga? 22.05.08, 16:23 mamaguciusia napisała: czy sa tu osoby wierzace w Boga? W którego? w Brahmę,Wisznu,Sziwę,Allacha,Hare Kryszna,Ahura Mazdę, Manitou,Quetzacoatla,Boga Starego Testamentu(okrutnego psychopatę) czy Boga Nowego Testamentu? wcieloną dobroć,która nie może niczemu zapobiec? czy w nowego Boga Jana PawłaII ???? Odpowiedz Link
aloa_oe Re: czy sa tu osoby wierzace w Boga? 22.05.08, 16:25 Aaaa,zapomniałem jeszcze o Tadziu Rydzyku Odpowiedz Link
grgkh Re: czy sa tu osoby wierzace w Boga? 22.05.08, 20:26 A co to znaczy "wierzyć w jakiegoś boga"? Odpowiedz Link
vitmik są , a co? 22.05.08, 20:27 aby wierzyc w to co chrześcijanie nazywają Bogiem, żydzi Jahwe a arabskie fajfusy Allahem trzeba byc jednym z nich i nazywac to bogiem? Odpowiedz Link
bro-wn Re: są , a co? 23.05.08, 09:33 Ja jestem.Wierzę w Jezusa,zaglądam tu ostatnio dość często,celem poznania pogladów innych.I nie zawiodłam się co do poziomu dyskusji- raczej wymiana poglądów,niz wyzwiska,czy chamskie wpisy.(ja wierząca- większość osób na forum-ateiści). Odpowiedz Link
vitmik Re: są , a co? 23.05.08, 11:03 hehe, teraz to jest kultura,ale parę lat temu to się tutaj fajne rzeczy działy Odpowiedz Link
grgkh Re: są , a co? 23.05.08, 18:21 Parę lat temy żyliśmy w innej rzeczywistości. Ludzie tacy jak Rydzyk, Jankowski i im podobni byli traktowani jak idealni wodzowie idealnej religii. Ujawniane wśród kleru akty pedofilii lub homoseksualizmu były przyjmowane z niedowierzaniem przez większość naszego społeczeństwa. Kosciól wciąż jechał na opinii zbawcy i mesjasza, który wyciągnął Polskę z komuny. Polacy wyrywali się w stronę prawdziwej wolności, która nadchodziła z zachodu. Praktycznie nie istniał antyklerykalny internet. Teraz to zmieniło się o 180 stopni i stare, takie jakim było, już nigdy nie wróci. Wiele nauczylismy się wszyscy, szczególnie w kwestii tego, czym jest wolność wyrażania naszych pogladów. Krytyka religii i kościoła staje się powszechna i nie jest widziana jako zamach na świętość. Trochę się zmienił świat, ale to przede wszystkim Polska i Polacy, dzięki otwarciu na cały świat, zmienili się. Wychodzimy z zaścianka i kruchty. To ewolucja całego świata, w której wreszcie uczestniczymy na bieżąco. A to forum też na pewno odegrało w tej ewolucji jakąś, POZYTYWNĄ , rolę. I trzeba pamiętać, że dzięki GW, bo było mnóstwo innych miejsc w internecie, gdzie antyklerykalizm był cenzurowany i tępiony. A przyjdzie w końcu kiedyś i taki czas, gdy wreszcie ateizm będzie powszechnie traktowany jako światopogląd na takich samych prawach jak religie. Odpowiedz Link
0golone_jajka Re: są , a co? 25.05.08, 23:02 Ale blisko było do zamknięcia forum przez GW. Donieśli na nas tzw. katolicy, m.in. sion2 która się tu kiedyś próbowała wysławiać. Podobno obrażano tzw. uczucia religijne. No fakt, było tu kiedyś paru chamów, którzy nam, ateistom, robią złą opinię - klęli i obrażali wszystko co się rusza - takie prostaczki to były. Ale, chwała bogom, znudziło im się i pozostali tu tylko kulturalni ludzie. Niestety zachowanie garstki popaprańców bardzo zepsuło opinię tego forum wśród tzw. wierzących, którzy przestali tu zaglądać. Ale może znowu zaczną gdy zauważą, że można tu normalnie pogadać. Forum konkurencyjne ma niewiele mówiącą nazwę i jest zamknięte - trudno się na nie dostać - zostało tam towarzystwo dosłownie kilku osób które gadają we własnym gronie. Odpowiedz Link
billy.the.kid Re: są , a co? 27.05.08, 09:48 no,może jestem jednym z tych prostaczków. ale... zacząłem tu zaglądac gdy dżipitu wybierał się na łono.i na całym forumie koszernej każdy zapis ociupinke krytyczny wobec tego bożka był bezwzględnie kasowany. ale wtedy to twoje forum jaoś tak zdziebko inaczej wyglądało. teraz jakoś widze filozoficzne dyskusje na temat istnienia/nieistnienia bozi. wtedy było raczej ukierunkowane na wykazanie bandytyzmu, złodziejstwa,ogłupiania ludków tej firmy. było takie ciut wiecej "bojowe". teraz ten zapał gdzies zniknął. a niestety,mamy w naszej najjaśniejszej rzplitej RAKA którego rozmową typu filozoficznego nie usuniemy. Odpowiedz Link
0golone_jajka Re: są , a co? 27.05.08, 13:46 No nie byłeś najgorszy, choć jęzor miałeś niewyparzony, to fakt. Ale po upomnieniach uspokoiłeś się - innie nie. Czasy się zmieniają i forum również. Kiedyś ono było faktycznie bojowe, ale to odstrasza osoby wierzące, no i potem nie było z kim wojować, to się uspokoiło. Teraz jest tu kilka osób wierzących - jeśli nie chcecie by sobie poszły to nie wojujcie z nimi Odpowiedz Link
vitmik Re: są , a co? 27.05.08, 14:16 no właśnie, mądrze gadasz, nie wojować mi tu ze mną bo sobie pójdę w pisdu Odpowiedz Link
billy.the.kid Re: są , a co? 27.05.08, 17:37 raczej nie uspokoiłem sie a raczej wyniopsłem. jakos tak smiesznie- nic nie wynosze z przekonywania katoli ze należą do bandyckiej organizacji. Odpowiedz Link
grgkh Re: są , a co? 27.05.08, 17:39 Trudno się powtarzać. My już napisaliśmy się o tych sprawach naprawdę dużo i to w czasach, gdy było to bardzo niepopularne i źle widziane. Przyszli inni, lepsi i to oni teraz wiodą prym. Właśnie zajrzałem na stronę FiM i z przyjemnością stwierdziłem, że uruchomili rubrykę z newsami (niusami) faktyimity.pl/ Przed chwilą, po teleekspresie, miałem chęć wspomnieć na forum o Palikocie, ale gdy przeczytałem w niusach FiM poprawny "politycznie" komentarz, to straciłem zapał. Ale nie oznacza to, że zawsze tak będzie. Istnienie takich miejsc jak witryna FiM stwarza okazję do natychmiastowego linkowania ciekawszych i już nieźle skomentowanych spraw. Trzeba z tego korzystać i robić im reklamę. Odpowiedz Link
edico Mylisz się billy.the.kid 24.07.08, 00:26 Był to najprawdopodobniej okres bezprzykładnego ataku ze wszystkich stron na forum Ogolone_jajka do tego stopnia, że nie dziwię się, iż przełożył siły utrzymania forum nad czyszczeniem wpisów tych "kulturalnych inaczej". Przyznam się, że i parę moich wpisów wykazujących, gdzie tkwi przyczyna takiego chamstwa znajdzie najprawdopodobniej na forum, o ile Ogolone_jajka nie musiał ich ze względów taktycznych skasować. Z wielkim zadowoleniem stwierdzam - aczkolwiek jestem rzadkim gościem - że zwyciężyła tu w efekcie siła argumentów a nie argumenty siły i mało przemyślanych wrzasków kierowanych tak często ad rem do adwersarzy. Piszesz: > wtedy było raczej ukierunkowane na wykazanie bandytyzmu, > złodziejstwa,ogłupiania ludków tej firmy. było takie ciut wiecej > "bojowe". teraz ten zapał gdzies zniknął. > > a niestety,mamy w naszej najjaśniejszej rzplitej RAKA którego > rozmową typu filozoficznego nie usuniemy. Jestem zupełnie przeciwnego zdania. Pracę u podstaw cechuje przede wszystkim likwidowanie stosów a nie ich rozpalanie w imię jakiegoś kolejnego idiotycznego hasła. Ktoś wprowadzony w błąd może walczyć ambitnie o swoje ego łącznie z robieniem z siebie męczennika za wciśniętą "prawdę" z braku wiedzy o niej i możliwości argumentacji. Po prostu reaguje tym, co mu jeszcze pozostało idąc w tak zwane zaparte sprowadzając do ziemi zarówno siebie, jak i tych, którzy chcieli by jemu ewentualnie pomóc. Czy nie warto czasem uruchomić szarych komórek i zachować pewien dystans do usilnie wciskanych rozwiązań kreacjonizmu? Czy znajdziesz mi kogoś, kto prowadzi swoją działalność za slogan "Bóg zapłać"? To niech mu Bóg w końcu zapłaci a nie sięga bezczelnie ręką do mojej kasy!!! Czy ten ewentualny Bóg nie może obejść się bez mojej kasy? Jeżeli nie, to na pewno nie jest moim Bogiem. Przecież hierarchia kościoła rzymsko-katolickiego nie tylko zaczęła od fałszerstw rzeczywistości (donacja Konstantyna) ale sfałszowała boski nawet dekalog nadając mu znacznie mniejsze znaczenie, niż ustalanym przez siebie własnym kanonom będących w sprzeczności nawet z tym sfałszowanym dekalogiem. Powiedz mi, który - zarówno z tych dawniej umilających dyskusję na forum, czy dzisiejszych marudnych smędziarzy - ma o tym pojęcie oprócz kilku pojęć wciśniętych przez miejscowego proboszcza? Pozdrawiam Odpowiedz Link
wcalenietakimaly Re: są , a co? 01.06.08, 05:48 grgkh napisał: > Parę lat temy żyliśmy w innej rzeczywistości. Ludzie tacy jak Rydzyk, Jankowski > i im podobni byli traktowani jak idealni wodzowie idealnej religii. Ujawniane > wśród kleru akty pedofilii lub homoseksualizmu były przyjmowane z niedowierzani > em przez większość naszego społeczeństwa. Kosciól wciąż jechał na opinii zbawcy > i mesjasza, który wyciągnął Polskę z komuny. Polacy wyrywali się w stronę praw > dziwej wolności, która nadchodziła z zachodu. Praktycznie nie istniał antyklery > kalny internet. > > Teraz to zmieniło się o 180 stopni i stare, takie jakim było, już nigdy nie wró > ci. Wiele nauczylismy się wszyscy, szczególnie w kwestii tego, czym jest wolnoś > ć wyrażania naszych pogladów. Krytyka religii i kościoła staje się powszechna i > nie jest widziana jako zamach na świętość. > > Trochę się zmienił świat, ale to przede wszystkim Polska i Polacy, dzięki otwar > ciu na cały świat, zmienili się. Wychodzimy z zaścianka i kruchty. To ewolucja > całego świata, w której wreszcie uczestniczymy na bieżąco. > > A to forum też na pewno odegrało w tej ewolucji jakąś, POZYTYWNĄ , rolę. I tr > zeba pamiętać, że dzięki GW, bo było mnóstwo innych miejsc w internecie, gdzie > antyklerykalizm był cenzurowany i tępiony. A przyjdzie w końcu kiedyś i taki cz > as, gdy wreszcie ateizm będzie powszechnie traktowany jako światopogląd na taki > ch samych prawach jak religie. grgkh chce wejsc do historii. Pochowajmy go na Wawelu lub na Skalce. Wedlug mnie ateizm ma takie same prawa jak inne religie. Problem w tym ze grgkh tylko na wlasny uzytek mysli inaczej. Bez takiego przekretu nie moglbym istniec. Odpowiedz Link
grgkh Re: są , a co? 01.06.08, 08:24 Ateizm jest BRAKIEM wszystkich religii jednocześnie, a występowanie przeciwko religiom jest obroną wolności myślenia. Warto to robić, by nasi następcy mieli lepiej niż my. Odpowiedz Link
vitmik Re: są , a co? 01.06.08, 20:03 lepiej niech nasi nastepcy mają mozliwosc wyboru pomiedzy jednym a drugim. tak bedzie najlepiej i najuczciwiej Odpowiedz Link
grgkh Re: są , a co? 01.06.08, 20:37 vitmik napisał: > lepiej niech nasi nastepcy mają mozliwosc wyboru pomiedzy > jednym a drugim. tak bedzie najlepiej i najuczciwiej Czyżbyś uważał, że naszym następcom należy podsuwać szansę pójścia drogą Hitlera lub Stalina? Czy w dalszym cięgu należy w szkołach uczyć ewolucjonizmu i kretynizmu jednocześnie, bo to jest najlepsze i najbardziej uczciwe? Odpowiedz Link
billy.the.kid Re: są , a co? 01.06.08, 21:46 młody człowiek-od niemowlaka wychowany w poddaństwie NIE MA WYBORU. Odpowiedz Link
astrotaurus Re: są , a co? 02.06.08, 14:34 bro-wn napisała: ** Ma,i niektórzy z nich piszą nawet na tym forum.** Byłoby więcej, gdyby nie powszechność indoktrynacji. A nauczanie ludzi geocentryzmu z płaską ziemią jako "wariantu do wyboru" jest też bez sensu. Odpowiedz Link
kolter_hugh Re: są , a co? 23.07.08, 07:58 billy.the.kid napisał: > młody człowiek-od niemowlaka wychowany w poddaństwie NIE MA WYBORU. Ma , ja jako jedenastolatek tak się zbuntowałem ze od tej pory ani do kościółka ,ani na religię nie chodziłem !! faktem jest że mój Ojciec jest ateista , Mama nie przywiązuje wagi do ceremoniałów , ale Babka i Dzidek robili mi jazdy i to okropne :((( Odpowiedz Link
caroli_ne_86 Re: są , a co? 27.07.08, 20:44 billy.the.kid napisał: > młody człowiek-od niemowlaka wychowany w poddaństwie NIE MA WYBORU. Każdy Człowiek ma wolny wybór. Każdy Człowiek sam o sobie decyduje. Nigdy nie jest za późno na pójście swoją własną ....drogą Pozdrawiam Odpowiedz Link
edico Re: są , a co? 24.07.08, 00:46 wcalenietakimaly napisał: > Wedlug mnie ateizm ma takie same prawa jak inne religie. I oto właśnie chodzi!!! Niestety, katolicyzm tego nie jest w stanie pojąć w całej swej historii od samego zarania. Po pierwsze - przeanalizuj w oparciu o Biblie, jak do tego tematu biznesowo podeszli apostołowie (teoretycznie oprócz Piotra). Po drugie - stanowisko Konstantyna wydaje się zupełnie zrozumiałe, skoro w czasie jego panowania poszczególne biskupstwa zaczęły prowadzić wojny miedzy sobą o jedynie słuszną formę wyznawania Boga. Bardzo wątpliwy chrzest Konstantyna na łożu śmierci i nie budzące już dzisiaj wątpliwości nawet w Kościele sfałszowanie wielkiej darowizny na rzecz Kościoła wydaje się dopełniać reszty na temat zasad jego funkcjonowania. Czy bez takiego przekrętu trwającego do dzisiaj Kościół mógłby istnieć przewłaszczając na swój "szczot" nie tylko idee od Egiptu ale także wielu innych religii nie wyłączając tego, co wniosła słowiańszczyzna? Czy nie chodzi tu czasem o większy umiar w osądach na rzecz najzwyklejszego rozsądku w wyciąganiu wniosków? Pomyśl najpierw, zanim zaczniesz uszczęśliwiać kogoś efektami własnej elokwencji. Odpowiedz Link
kolter_hugh Re: są , a co? 23.07.08, 07:53 bro-wn napisała: > Ja jestem.Wierzę w Jezusa, Czyli w Boga nie wierzysz ?? bo Jezus to syn boży nie Bóg !! Odpowiedz Link