Katolicka głębia wiary

04.07.08, 01:29
Bez komentarza:
www.pardon.pl/artykul/5323/nauczyciel_wypalal_znak_krzyza_na_rekach_uczniow
    • edico Re: Przeor klasztoru kradł dla kobiety 04.07.08, 02:02
      www.tvn24.pl/0,1555997,wiadomosc.html
    • bast3 Re: Katolicka głębia wiary 04.07.08, 13:53
      a podobno religia ma ludziom pomagac
      • krytykantka07 Re: Katolicka głębia wiary 04.07.08, 15:27
        No i pomaga. Pomaga zbijać majątek i otrzymać oraz utrzymać władzę.
        Pomaga ukrywać przestępstwa i unikać kary przewidzianej prawem.
      • kociak40 Re: Katolicka głębia wiary 06.07.08, 00:29
        "a podobno religia ma ludziom pomagac"

        Dodam, że w najrozmaitszy sposób. Ten przypadek jest wart opisu na
        tym forum, sam się nawet zdziwiłem nim.
        Mój znajomy (żonaty, po ślubie kościelnym, dwójka dzieci) przed paru
        laty skarżył mi się, że po wybudowaniu nowego koscioła koło jego
        posiadłości, coś "wstapiło" w jego żonę. Przed tym wszystko w
        porządku, po otwarciu nowego koscioła, codziennie zaczęła
        uczestniczyć wieczorami w nabożeństwach, zaliczała wszystkie
        rekolekcje, stałe pogadanki w kosciele o aniołach, grzechu, pokucie
        itd. Od czasu do czasu jak go spotykałem, z ciekawości (myslałem, że
        to przejsciowe) pytałem się co nowego w tej sprawie. Informował
        mnie, że coraz gorzej, żona nie ma już czasu dla niego i dzieci.
        Właśnie kilka dni temu dowiedziałem się o finale tej sprawy. Poszła
        na pielgrzymkę do Częstochowy, w tej pielgrzymce, poznała jakiegoś
        faceta (uczestnika pielgrzymki) i tak zespolili się we wspólnej
        modlitwie, że już z tej pielgrzymki nie wróciła do domu, tylka
        zamieszkała u tego faceta. W planie maja wspólną pielgrzymkę do
        Wilna. Znajomy własnie podał sprawę do sądu o rozwód i wydawał mi
        się jakiś weselszy. Nie wiedziałem czy gratulować mu, czy współczuć.
        W końcu co to za żywot jak żona stale w kosciele. Zdziwiło mie tylko
        to, że mają slub koscielny, a taka zwyżka religijności u jego zony,
        nie przeszkodziła jej na porzucenie męża i życie bez takiego slubu z
        innym męzczyzną. Widać nie przeszkadzało.
        • edico Re: Katolicka głębia wiary 06.07.08, 22:09
          Wiara przecież czyni cuda :o))
    • prawy_czlowiek Re: Katolicka głębia wiary 07.07.08, 23:32
      Twoje wpisy są tak bezsensowne, że aż trudno je komentować.
      Zastanów się człowieku nad swoim postępowaniem.
      Obrzucając błotem katolików lepiej się czujesz ?

      • edico Re: Katolicka głębia wiary 08.07.08, 23:39
        Prawda boli???
        To może wartą tę prawdę kościelną zweryfikować poczynając od donacji Konstantyna?
        • prawy_czlowiek Re: Katolicka głębia wiary 09.07.08, 04:22
          edico napisał:

          > Prawda boli???


          Zależy jeszcze jaka to prawda. Ks Tischner mawiał- "Są w życiu tylko
          trzy prawdy: święta prawda, tysz prawda i gówno prawda"


          > To może wartą tę prawdę kościelną zweryfikować poczynając od
          donacji Konstantyna?

          opierając się na wycinku historii oceniasz całość

          zaskakujące



          • edico Re: Katolicka głębia wiary 09.07.08, 21:40
            prawy_czlowiek napisał:

            > opierając się na wycinku historii oceniasz całość
            >
            > zaskakujące

            Hhhmmm... Zaiste, ciekawa konstatacja. A może uchylisz mi rąbek swojej
            tajemnicy, gdzie to można tak zapoznać się z całą prawdą, do której z takim
            przekonaniem się odnosisz??? smile)
            • prawy_czlowiek Re: Katolicka głębia wiary 10.07.08, 00:10

              uważnie obserwuj rzeczywistość

              i na siłę jej nie zniekształcaj


              • edico Re: Katolicka głębia wiary 10.07.08, 00:57
                Rada zaiste słuszna, tylko nie wiem, czy jest właściwie adresowana.

                Po części na temat zniekształcania rzeczywistości odpowiedziałem Ci na Forum
                Lublin. Ale skoro ten temat tak intryguje Ciebie nadal, to bardzo proszę o
                udzielenie odpowiedzi na bardzo proste pytanie religijne:
                - Gdzie urodził się Jezus???

                Nadmieniam, że nie mogł się urodzić w Betlejem, ponieważ spis ludności, o którym
                wspomina Łukasz nigdy się nie odbył. Również najprawdopodobniej nie mógł
                pochodzić z Nazaretu, bo Nazaret jako miejscowość wtedy istniała jedynie jako
                "przeklęte" dla Żydów miejsce - "cmentarz".

                Jak więc w końcu wygląda ta nie zniekształcona rzeczywistość?
                • prawy_czlowiek Re: Katolicka głębia wiary 10.07.08, 09:54
                  Nie wiem dlaczego chcesz nawrócic się z moją pomocą.
                  Idź do księdza, porozmawiaj z biskupem, napisz do Papieża.

                  Mojej wiary i tak nie zmienisz.
                  Za dużo w życiu widziałem nieprawości ze strony ateistów, za dużo
                  słyszałem.

                  I nie pozwolę, by ludzie Twojego pokroju odciągali innych od
                  Kościoła.




                  • edico Re: Katolicka głębia wiary 10.07.08, 15:01
                    Do księdza, który traktuje dekalog w sposób podobny jak jego zwierzchnicy? Chyba
                    raczysz sobie dworować!!! smile)

                    Hierarchię kościelną i jej urzędników wystarczająco dobrze charakteryzuje
                    pontyfikat samego papieża Aleksandra VI (1492-1503) z domu Rodrigo de Borja
                    (Borgia) znanego także pod mianem "przestępcy doskonałego" czy też
                    "bezkształtnego syna chaosu", dla którego religia była frazesem a Kościół
                    kostiumem ubarwiającym jego dolce vitae.

                    Dorzucić do tego wcale nie małego bukietu innych zastępców boga np. typu
                    Benedykta IX (1032-1045) prowadzącego życie papieskie w Pałacu Luterańskim na
                    wzór sułtana tureckiego, Pawła IV (1555-1559) nazywanego "personifikacją stosu
                    inkwizycji" czy Stefana VII, który w pół roku po śmierci swego poprzednika kazał
                    wydobyć jego truchło z ziemi w celu odprawienia egzorcyzmów klątwy łącznie z
                    obcinaniem palców u prawej reki w celu błogosławienia zebranych do wrzucenia
                    zwłok do Tybru.

                    Trudno mi mówić o nieprawidłowościach ateistów, skoro samo porównanie z
                    inkwizycją, wycinaniem w pień całych narodów w imię ich ewangelizacji w sposób
                    nieporównywalny i bezwzględny przechyla szalę na niekorzyść kościoła. Nie znam
                    żadnego prawa ateistycznego, które pozwalało by na rozrywanie skazanego czterema
                    końmi, co praktykach kościelnych nie jest jakimś wyjątkiem. Sięgnij tylko do
                    podręcznika inkwizytora.

                    A co zrobisz? Spalisz wszystkie książki dotyczące historii Kościoła? Wprowadzisz
                    je na kościelny Indeks Ksiąg Zakazanych czy zaczniesz urządzać polowania w celu
                    wybicia do ostatniego Waldensa???!!!

                    Prawda nie poddaje się takim zabiegom smile)
                    • prawy_czlowiek Re: Katolicka głębia wiary 14.07.08, 12:15


                      Chętnie zapoznam się ze wszystkimi podręcznikami traktującymi o historii Kościoła.
                      Tobie natomiast pozostawiam książki historyczne opisujące prześladowania
                      chrześcijan - jakoś milczysz na ten temat.
                      Twoje jednostronne podejście do sprawy nie ułatwia dyskusji.
                      Co z działaniami SB-ków, UB-eków i innych "krzewicieli prawdziwej wiary" ?

                      Co z rzucaniem chrześcijan na pożarcie lwom, tygrysom i innym bestiom ?
                      Amnezja przy tak doskonale opanowanej wiedzy o inkwizytorach?
                      smile
                      • edico2 A w Ameryce murzynów biją :) 14.07.08, 13:21
                        prawy_czlowiek napisał:

                        > Chętnie zapoznam się ze wszystkimi podręcznikami traktującymi o historii Kościo
                        > ła.
                        Dopiero teraz? A co robisz w nim dzo dzisiaj, skoro nie znasz ani źródeł, ani
                        zasad, ani historii?

                        > Tobie natomiast pozostawiam książki historyczne opisujące prześladowania
                        > chrześcijan - jakoś milczysz na ten temat.
                        Od początku fałszywa bajka znalazła swych zwolenników dla tworzenia mitu
                        męczeństwa za wiarę. W Rzymie funkcjonowało tysiące różnych wiar i tylko
                        chrześcijanie byli męczeni??? Ci, których przećwiczył Neron polegli na polu
                        walki o władzę negując istiejący porządek. Porównaj te wypadki z historią po
                        konstantńską Rzymu i sposób traktowania innych przez chrześcijan!
                        Materia porównawza tak bardzo niewygodna i dla tego tak chetnie przemilczana lub
                        spłycana w Kościele?

                        > Twoje jednostronne podejście do sprawy nie ułatwia dyskusji.
                        Czy możesz mi wyjaśnić, na czym polega to jednostronne podejście?

                        > Co z działaniami SB-ków, UB-eków i innych "krzewicieli prawdziwej wiary" ?
                        No tutaj to zapewne masz rację. Dyspersja wynikająca z porównania SB-ków czy
                        UB-ków w stosunku do wielu krzewicieli jedynie słusznej wiary takich, jak ks.
                        Athanase Seromba jest tak rozbieżna, że przypisanie któremu kolwiek z nich
                        "zasług" takich księży jest najzwyklejszą podłą intelektualnie zbrodnią.
                        >
                        > Co z rzucaniem chrześcijan na pożarcie lwom, tygrysom i innym bestiom ?
                        A co z treściami podręcznika inkwizytora z taką żarliwością wprowadzanym w życie
                        przez katolików?
                        Na temat wspomnianych chrześcijan wypowiedziałem się wyżej i zdania nie zmieniam.

                        > Amnezja przy tak doskonale opanowanej wiedzy o inkwizytorach?
                        > smile
                        Cóż znaczy moja przypuszczalna amnezja wobec amnezji kościoła, który zapomina o
                        krwi nieustannie przelewanej od 2 tys. w ramach swojej "ewangelizacji"?

                        Tracisz już rozsądek oceny rzeczywistości w swym fanatyzmie religijnym!!! crying(
                        • prawy_czlowiek Re: Dyskusji ciąg dalszy :) 14.07.08, 17:54
                          > Dopiero teraz? A co robisz w nim do dzisiaj, skoro nie znasz ani
                          źródeł, ani zasad, ani historii?

                          Chwila, o moim rozeznaniu w sprawach zasad, dogmatów czy wydanych
                          dokumentów przedstawicieli wiary katolickiej nie Tobie oceniać.

                          Zamierzam uzupełnić (UZUPEŁNIĆ) ewentualne braki czy niedostatki
                          mojej wiedzy odnoście katolicyzmu.

                          Nie mam jednak w planach opuszczać "braci w wierze". Z Kościołem jak
                          z przyjacielem - odejście od niego w czarnej godzinie nie świadczy
                          dobrze o człowieku.

                          > Od początku fałszywa bajka znalazła swych zwolenników dla
                          tworzenia mitu męczeństwa za wiarę. W Rzymie funkcjonowało tysiące
                          różnych wiar i tylko chrześcijanie byli męczeni??? Ci, których
                          przećwiczył Neron polegli na polu walki o władzę negując istiejący
                          porządek. Porównaj te wypadki z historią pokonstantńską Rzymu i
                          sposób traktowania innych przez chrześcijan!
                          > Materia porównawza tak bardzo niewygodna i dla tego tak chetnie
                          przemilczana lub spłycana w Kościele?

                          Porównaj zachowanie wielu księży z czasów nam bliższych, jak choćby
                          czyn Maksymiliana Kolbe. Ilu nie-duchownych wykazałoby się podobną
                          odwagą ?
                          Nie odwołujesz się do czasów współczesnych z obawy przed
                          niedostateczną ilością "dowodów" na potwierdzenie własnej tezy o
                          barbarzyństwie chrześcijan ?

                          > Czy możesz mi wyjaśnić, na czym polega to jednostronne podejście?

                          Mam wrażenie, że rozmawiam z ludźmi podejmującymi usilne starania,
                          by przeforsować lansowany przez siebie pogląd, świadomych zarazem
                          niedorzeczności przyjętego założenia, a przez to desperacko
                          poszukującymi faktów przemawiających na ich korzyść.
                          Oczywiście liczę się z typowym odbiciem piłeczki i oskarżeniem mnie
                          o podobne praktyki. Jednakże w moim przypadku nie można mówić o
                          wątpliwościach dotyczących zasadniczych poczynionych przeze mnie (a
                          właściwie przez całą rzeszę wiernych) założeń.
                          Nie uciekam się w związku z tym do eksponowania przykładów nikomu
                          nieznanych, czasem wręcz sfabrykowanych na rzecz udowodnienia
                          własnych racji i ośmieszenia oponentów w dyskusji.

                          > Cóż znaczy moja przypuszczalna amnezja wobec amnezji kościoła,
                          który zapomina o krwi nieustannie przelewanej od 2 tys. w ramach
                          swojej "ewangelizacji"?

                          NIEUSTANNIE ???
                          Bredzisz człowieku.

                          > Tracisz już rozsądek oceny rzeczywistości w swym fanatyzmie
                          religijnym!!! crying(

                          Też się o Ciebie, Edico Drugi martwię.
                          crying(




                          • edico2 Re: Dyskusji ciąg dalszy :) 14.07.08, 20:11
                            prawy_czlowiek napisał:

                            > Porównaj zachowanie wielu księży z czasów nam bliższych, jak choćby
                            > czyn Maksymiliana Kolbe. Ilu nie-duchownych wykazałoby się podobną
                            > odwagą ?

                            A więc sam się prosisz:

                            Rwandyjski ksiądz Athanase Seromba będzie pierwszym duchownym katolickim
                            sądzonym przez międzynarodowy trybunał ds. zbrodni w Rwandzie. Proces rozpocznie
                            się 20 września w Aruszy (Tanzania). Seromba, proboszcz z parafii Nyange, jest
                            oskarżony o ludobójstwo i współudział w ludobójstwie. Według dokumentacji
                            sądowej podjudzał on milicję Hutu do , mordowania ludzi z plemienia Tutsi. (AFP)
                            wiadomosci.onet.pl/1,15,11,7934496,23705119,180142,0,forum.html
                            Katolicka zakonnica została skazana w piątek przez tradycyjny sąd starszych w
                            Butare, w Ruandzie, na 30 lat więzienia za pomoc, której udzielała milicjantom z
                            plemienia Hutu w wymordowaniu setek pacjentów szpitala w tym mieście podczas
                            krwawych wydarzeń w 1994 r.
                            serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3729674.html
                            Kolejnego zakonnika zabójcę osadzono w największym więzieniu stolicy po postawieniu mu 10 zarzutów, w tym najcięższy – "podżegania do ludobójstwa".
                            www.christianitas.pl/c/czytanewsieci/?id=279
                            I dzieło się to wszystko nie gdzieś przed serkami lat, ale współcześnie za pontyfikatu JP2 .

                            > Mam wrażenie, że rozmawiam z ludźmi podejmującymi usilne starania,
                            > by przeforsować lansowany przez siebie pogląd, świadomych zarazem
                            > niedorzeczności przyjętego założenia, a przez to desperacko
                            > poszukującymi faktów przemawiających na ich korzyść.

                            Wrażenia to jeszcze nie fakty ani ich rzeczywistość. Niedorzeczności tych wcale szukać nie trzeba, ponieważ płyną wcale nie małym strumieniem. Przysłowie o rybie psującej się od głowy jest tu zupełnie na rzeczy.
                            Weźmy np. Papieża Jan VIII (chodzi o tego drugiego, bo pierwszym była Joanna zw.
                            papieżycą, która też zakończyła sromotnie rozdeptana na ulicach Rymu wraz z publicznie
                            nowo narodzonym synem) zasiadł do swojej ostatniej wieczerzy w roku 882 licząc
                            sobie 75 lat. Obsługujący go ksiądz był łaskawy podać mu wino z arszenikiem.
                            Papież łyknął i... jak na zastępce Boga wypadało - wytrzymał trujące procenty
                            i ani myślał umierać! Zniecierpliwiony ksiądz zabójca (niebieskim a nie
                            ziemskim obrotem sprawy) wstał od stołu, poszedł do kuchni po młotek i tym
                            narzędziem usiłował wyprawić papieża w bardzo pożądaną drogę na tamten
                            obiecany świat. Brak powodzenia w tak przemyślnym działaniu zmobilizował
                            wyznawcę jedynie słusznej racji do podjęcia bardziej radykalnych rozwiązań.
                            Wprawnie użyta siekiera dokończyła dzieła w imię...

                            Skoro już o tym mowa, to zachęcam do zapoznania się z pontyfikatami np. takich papieży, jak:
                            - Aleksander VI
                            - Benedykt IV
                            - Benedykt IX
                            - Binifacy VI
                            - Bonifacy VII
                            - Calixtus (Kalikst) III
                            - Christophorus (Krzysztof)
                            - Celestyn V
                            - Formosus
                            - Grzegorz V
                            - Grzegorz VI
                            - Grzegorz VI
                            - Grzegorz XI
                            - Hadrian VI
                            - Innocenty VI
                            - Innocenty VIII
                            - Jan IX
                            - Jan X
                            - Jan XI
                            - Jan XII
                            - Jan XVI
                            - Jan XXI
                            - Juliusz II
                            - Klemens V
                            - Klemens VI
                            - Klemens VII
                            - Klemens VIII
                            - Leon V
                            - Leon VI
                            - Leon X
                            - Marcin V
                            - Mikołaj V
                            - Paschalis I
                            - Paweł II
                            - Paweł IV
                            - Pius II
                            - Sergiusz II
                            - Sergiusz III
                            - Sylwester II
                            - Sykstus IV
                            - Stefan V
                            - Stefan VI
                            - Stefan VII
                            - Urban VI
                            - Wiktor III

                            Na tym tle podnoszenia zasług czynu Maksymiliana Kolbe jawi się czymś tak niezwykłym i co najwyżej sporadycznym, że nie zmienia to przynajmniej mojej opinii o usilnie preparowanej historii Kościoła.

                            Za czasów ogłoszonego świętym, Kościół przejął szereg świątyń pogańskich... Tak więc od sfałszowania donacji Konstantyna przez historię nadużyć w watykańskim Banco Ambrosiano do aktualnych praktyk w zakresie miłości do mamony, te same zasady obowiązują obowiązują do dnia dzisiejszego.

                            Jeżeli odwołujesz się wypracowanego w tym środowisku ułudnego sloganu, że zaczynasz się o coś czy o kogoś martwić, zostaw to sobie na inne bardziej wiarygodne okazje. Gdyby tak było w rzeczywistości - jak twierdzisz - swe zmartwienia skierował byś na coś bardziej dla Ciebie cennego, czym jest właśnie Kościół.

                            Nie przeczę, że w kościele nie ma czy nie było ludzi czy funkcjonariuszy tej instytucji, których postawa godna jest polecenia czy naśladowania. Jednak Ci ludzie nie mają nic w tym Kościele do powiedzenia, ponieważ gdyby było inaczej, Kościół nie był by tym, czym jest w rzeczywistości. Wierz mi, że nie wiele mnie to interesuje, czy będziesz opuszczał jakichś tam "braci w wierze", o ile nie wyciągniesz wniosków ze stosowanej w praktyce etyki katolickiej.
                            • edico2 Re: Dyskusji ciąg dalszy :) 14.07.08, 20:16
                              PS. W trzecim akapicie od dołu chodzi o papieża Św. Feliks IV (III) (526 - 530).
                            • prawy_czlowiek Re: Dyskusji ciąg dalszy :) 14.07.08, 21:47
                              Przytaczane przez Ciebie nazwiska zaczynają się powtarzać.
                              Ale i tak porcja wiedzy ogromna. Szkoda tylko, że nie zauważasz
                              faktów stojących w sprzeczności z Twoimi teoriami.

                              Podajesz szereg papieży, którzy - jak mniemam - nie wsławili się
                              żarliwą wiarą bądź też uczynkami w duchu katolickim.

                              Dlaczego jednak wciąż zapominasz o tych nadzwyczajnych jak na
                              przykład Jan Paweł II ?
                              On nigdy nie miał wątpliwości co do istnienia Boga, mocy modlitwy,
                              poszukiwania w drugim dobrej woli, na przekór wszystkiemu.

                              > Jeżeli odwołujesz się wypracowanego w tym środowisku ułudnego
                              sloganu, że zaczynasz się o coś czy o kogoś martwić, zostaw to sobie
                              na inne bardziej wiarygodne okazje. Gdyby tak było w rzeczywistości -
                              jak twierdzisz - swe zmartwienia skierował byś na coś bardziej dla
                              Ciebie cennego, czym jest właśnie Kościół.

                              Nauczono mnie by dbać o innych ludzi. Wpojono troskę o los
                              pojedynczego człowieka. Pokazano też wierność zasadom, odwagę, ale i
                              delikatność. Wartości te jak i inne przekazano mi w rodzinie
                              przynależącej do wspólnoty religijnej.
                              Nie sądzę, by moja rodzina była w jakiś sposób szczególna,
                              wyróżniała się religijnością czy uczciwością.
                              Nie miej zatem do mnie pretensji o to, że i o Ciebie się troszczę.
                              Mam nadzieję, że i Ty będziesz kiedyś potrafił spojrzeć na świat
                              przez pryzmat wiary.
                              Może wtedy dojdziemy do porozumienia.


                              > Nie przeczę, że w kościele nie ma czy nie było ludzi czy
                              funkcjonariuszy tej instytucji, których postawa godna jest polecenia
                              czy naśladowania.

                              FUNKCJONARIUSZY ????
                              smile)))

                              Edico, nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że jesteś komiczny
                              umieszczając "komisariuszy" w kontekście postaw osób duchownych
                              godnych do naśladowania.

                              > Jednak Ci ludzie nie mają nic w tym Kościele do powiedzenia,
                              ponieważ gdyby było inaczej, Kościół nie był by tym, czym jest w
                              rzeczywistości.

                              Czyli złem w czystej postaci ?

                              Zadam Edziowi pewien task do wykonania. Mogę ?
                              A więc, proszę Edzia, by w swoim kolejnym poście wymienił same
                              zalety Kościoła Katolickiego.

                              Da radę, Edzio ?
                              • prawy_czlowiek Re: korekta 14.07.08, 21:49

                                oczywiście miało być:

                                (...) umieszczając "funkcjonariuszy" w konteście postaw osób
                                duchownych godnych do naśladowania.
                                • edico2 Re: korekta 14.07.08, 22:26
                                  Hmm...
                                  To oni funkcjonują poza Kościołem a nie w Kościele? smile)

                                  Zaiste, powiadam Ci, że odkrywasz przede mną kolejną wielką tajemnicę smile)

                                  Bądź choć raz poważny w tych polowaniach na moje posty smile)
                                  • prawy_czlowiek Re: korekta 14.07.08, 23:05

                                    Humor to zdrowie,
                                    nie wiedziałeś o tym ?
                              • edico2 Re: Dyskusji ciąg dalszy :) 14.07.08, 22:22
                                prawy_czlowiek napisał:

                                > Dlaczego jednak wciąż zapominasz o tych nadzwyczajnych jak na
                                > przykład Jan Paweł II ?

                                Znowu smędzisz. Czy do tych nadzwyczajnych osiągnięć JP2 zaliczysz:

                                1. Wzrost potęgi "Opus Dei"
                                2. Walka z teologią wyzwolenia
                                3. Stosunek do prawa człowieka
                                4. Pochwała konkwisty
                                5. Pozorny ekumenizm
                                6. Umacnianie absolutyzmu
                                7. Zakaz antykoncepcji
                                8. Zakaz aborcji
                                9. Utrzymywanie fikcyjnego celibatu duchownych
                                10. Działanie przeciw prawu i moralności
                                11. Archaiczną teologię
                                12. Masową produkcję świętych
                                13. Kontrowersyjne wyświęcenia
                                14. Absurd kultu "bogini" Maryi
                                15. Kult zdrajcy
                                16. Kult jednostki
                                17. Działalność antysoborową

                                Ponumerowałem nasuwające mi ad hoc się kwestie dla jakiegoś uporządkowania
                                dyskusji, z której ciągle uciekasz wrzucając co raz to swoich murzynów z ameryki.

                                Jeżeli uzasadnisz mi, że to są rzeczywiście te nadzwyczajne osiągnięcia w sensie
                                pozytywnym a nie pejoratywnym tylko dla tzw. teologii "Kościoła" w wydaniu np.
                                papieża Leon X, może mnie nawrócisz na drogę prawdy smile)

                                Do pozostałości postu nie ustosunkowuje się ze względu na braki dotyczące
                                jakiegokolwiek meritum spraw podniesionych w dyskusji poza bezsensownym biciem
                                piany.
                                • prawy_czlowiek Re: Dyskusji ciąg dalszy :) 14.07.08, 23:02


                                  OK,
                                  przyjmuję wyzwanie,
                                  ale na odpowiedź będziesz musiał poczekać dzień lub dwa.

                                  Powinienem dokładnie przemyśleć swoje kolejne wypowiedzi
                                  smile


                                  edico2 napisał:

                                  > Do pozostałości postu nie ustosunkowuje się ze względu na braki
                                  dotyczące jakiegokolwiek meritum spraw podniesionych w dyskusji poza
                                  bezsensownym biciem piany.


                                  To był test za pomocą którego badam poziom krytycyzmu wobec
                                  wypowiadanych treści przez poszczególne osoby.
                                  Obawiam się, że go oblałeś.
                                  • krytykantka07 Re: Dyskusji ciąg dalszy :) 14.07.08, 23:22
                                    "Religia jest jak świetlik: by świecić wymaga ciemności"

                                    Nie ciemności, ale ciemnoty. Czyli ciemnogrodu. Wtedy świeci pełnym
                                    światłem!
                                    • edico2 Re: Dyskusji ciąg dalszy :) 14.07.08, 23:51
                                      Bardzo logiczne podsumowanie.

                                      Pozdrawiam
                                    • prawy_czlowiek Re: Dyskusji ciąg dalszy :) 15.07.08, 00:19



                                      "Człowiek głupi rozumie tylko to, co mu może przynieść zysk"
                                      • edico2 Re: Dyskusji ciąg dalszy :) 15.07.08, 01:26
                                        prawy_czlowiek napisał:

                                        > "Człowiek głupi rozumie tylko to, co mu może przynieść zysk"

                                        Tak szybko zacząłeś wyciągać wnioski o ludziach Kościoła z własnych przemyśleń?

                                        Chyba Cię nie doceniałem smile)
                                        • prawy_czlowiek Re: Dyskusji ciąg dalszy :) 15.07.08, 01:56

                                          Być może.

                                          Słuchaj, muszę wyjechać na jakiś czas.

                                          Nie oczekuj rychłej odpowiedzi na swój ostatni post.

                                          Do widzenia.

                                          • edico2 Re: Dyskusji ciąg dalszy :) 15.07.08, 11:43
                                            Czyli kolejna już powtórka sytuacji, w której brakuje Ci argumentów na poruszane
                                            przez Ciebie tematy? A może wypraktykowanym wzorem z forum Lublin list do
                                            admina? :o))
                                • kolter_hugh Re: Dyskusji ciąg dalszy :) 23.07.08, 08:22
                                  edico2 napisał:
                                  > Znowu smędzisz. Czy do tych nadzwyczajnych osiągnięć JP2 zaliczysz:
                                  czytelnia.onet.pl/0,1467269,do_czytania.html
                              • kolter_hugh Re: Dyskusji ciąg dalszy :) 23.07.08, 08:21
                                prawy_czlowiek napisał:
                                > Dlaczego jednak wciąż zapominasz o tych nadzwyczajnych jak na
                                > przykład Jan Paweł II ?

                                Co w nim było nadzwyczajnego ???
                          • kolter_hugh Re: Dyskusji ciąg dalszy :) 23.07.08, 08:19
                            prawy_czlowiek napisał:

                            > Porównaj zachowanie wielu księży z czasów nam bliższych, jak choćby
                            > czyn Maksymiliana Kolbe.

                            Kiedyś przez trzy tygodnie leżałem w szpitalu z dziadkiem który był trzy i pół
                            roku w Oświęcimiu !!
                            dla niego zachowanie Kolbego to żaden heroizm on to nazywał muzułmaństwem po
                            prostu .Muzułmanami nazywano więżniów którym było już wszystko jedno , tacy
                            którzy szli na ,,druty" byle skrócić swoje cierpienia !
                            w świetle rasistowskich wypowiedzi z jakich był znany przed wojną ten zakonnik
                            antysemita to musi być prawdą!!
                            Dodam od siebie że znałem jako dziecko Gajowniczka (ten od Kolbego)
                            mieszkam w tym samym mieście ,on tez nie za bardzo jak pamiętam był zbyt pobożny
                            , dopiero pod koniec życia wrócił do bozi
                      • kolter_hugh Re: Katolicka głębia wiary 23.07.08, 08:09
                        prawy_czlowiek napisał:
                        > Tobie natomiast pozostawiam książki historyczne opisujące prześladowania
                        > chrześcijan - jakoś milczysz na ten temat.

                        Faktem jest ze chrześcijanie prześladowani byli przez kilka wieków ,ale potem z
                        nawiązką oddali to czego sami doświadczyli :sad((
                  • aloa_oe Re: Katolicka głębia wiary 10.07.08, 20:57
                    prawy_czlowiek napisał:

                    > Mojej wiary i tak nie zmienisz.
                    > Za dużo w życiu widziałem nieprawości ze strony ateistów, za dużo
                    > słyszałem.

                    Ateizm ma to do siebie,że nikomu nie narzuca w co ma wierzyć,wskazuje
                    jedynie na ewidentny fałsz,którym zadowalają się wszyscy religijni
                    apologeci.Celowo piszę wszyscy,gdyż dotyczy to wszystkich bez
                    wyjątków religii.
                    Ateizm nie narzuca wierzącym praw i zasad moralnych,co jest typowe
                    np. dla katolików.Oni uważają się za nieomylnych a ponieważ jak
                    na razie jest ich większość (decydują o tym inne względy) np.
                    indoktrynacja od kołyski po grób.Ateizm nie zawłaszcza sobie przestrzeni osobistej,co jest tak typowe dla katolików czy chrześcijan,muzułmanów,religii judaistycznej itp.

                    > Za dużo w życiu widziałem nieprawości ze strony ateistów, za dużo
                    > słyszałem.

                    Owszem,słyszałeś dużo lecz z tego co piszesz nic nie wiesz o ateistach ani się najprawdopodobniej z nimi nie spotkałeś.
                    A słyszałeś o zbrodniach kościoła katolickiego? protestantów?

                    > I nie pozwolę, by ludzie Twojego pokroju odciągali innych od
                    > Kościoła.

                    To ciekawe,powiedz mi w jaki sposób to uczynisz? zabijesz? spalisz
                    komuś dom? mieszkanie? czy wykonasz gest Rejtana.
                    To,co powiedziałeś,że nie pozwolisz nikomu itd.to tylko dowód
                    pustosłowia jakim od wieków posługują się przedstawiciele kościoła.

                    Czas działa na waszą niekorzyść,Europa zachodnia od kacyków się
                    uwolniła,kościoły raczej świecą pustkami.Do nas też to dotrze.
                    Spokojnie,czas płynie i działa na niekorzyść tych,którzy kłamstwo
                    uczynili podstawową cnotą.
                    Nie są to jednak ateiści.
                    • prawy_czlowiek Re: Katolicka głębia wiary 10.07.08, 21:12
                      > Czas działa na waszą niekorzyść,Europa zachodnia od kacyków się
                      > uwolniła,kościoły raczej świecą pustkami.Do nas też to dotrze.
                      > Spokojnie,czas płynie i działa na niekorzyść tych,którzy kłamstwo
                      > uczynili podstawową cnotą.
                      > Nie są to jednak ateiści.


                      spokojnie, aloa
                      ja wiem co mam robić
                      smile)

                      • edico2 Rodzina "Radia Maryja" dziękuje za śmierć Geremka! 17.07.08, 15:05
                        fotoforum.gazeta.pl/photo/8/gc/ig/cggy/v8MUuHM5Ip2pGriCcX.jpg
                        • grgkh Re: Rodzina "Radia Maryja" dziękuje za śmierć Ger 17.07.08, 19:01
                          Parszywa religia. Co ona z ludźmi robi! Kwintesencja nienawiści.
                  • kolter_hugh Re: Katolicka głębia wiary 23.07.08, 08:06
                    prawy_czlowiek napisał:
                    > Mojej wiary i tak nie zmienisz.
                    > Za dużo w życiu widziałem nieprawości ze strony ateistów, za dużo
                    > słyszałem.

                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4135654.html
          • kolter_hugh Re: Katolicka głębia wiary 23.07.08, 08:04
            prawy_czlowiek napisał:
            > opierając się na wycinku historii oceniasz całość

            Jednak ten kawałek historii zmienił losy świata , kłamstwo jakiego dopuścił się Krk
    • b00g13 Re: Katolicka głębia wiary 08.07.08, 22:00
      nie katolicka a ewangelicka. Born again tak zwany.
      • edico Re: Katolicka głębia wiary 09.07.08, 21:59
        Stwierdzenie bardzo wieloznaczne i uogólniające. Jeżeli odnosisz je do samych
        źródeł, to faktycznie cała teoria nosi znamiona plagiatu ponownego urodzenia, o
        którym wspominano już wcześniej. Ponoć kilkadziesiąt lat wcześniej żył inny
        Mesjasz, syn Józefa, nazywający
        siebie księciem żydowskim. Zabity przez żołnierzy Heroda zmartwychwstał trzy dni
        później. Interpretacja "Objawienia Gabriela" - jeśli prawdziwa - wydaje się
        podważać fundamenty, na jakich oparto chrześcijaństwo.
        wolne-media.h2.pl/?p=4838
Inne wątki na temat:
Pełna wersja