izis0
31.08.08, 23:28
znalazłam ostatnio w jakiejś gazecie dyskusje na ten temat. moim zdaniem to
jakiś zupełnie bezsensowny problem. dotyczy to oczywiście dzieci zmarłych bez
chrztu i wyznawców innych religii, którzy nigdy nie mieli do czynienia z
chrześcijaństwem, lub nie byli w stanie go przyjąć i zrozumieć, gdyż przez
całe życie wyznawali inną wiarę.
wprawdzie jest powiedziane, że tylko chrzest uwalnia nas od grzechu
pierworodnego, i daje szansę na zbawienie, ale problem w tym, ze nie wszyscy
taką szansę dostają. to ma znaczyć, że Bóg tworzy taką istotę tylko i
wyłącznie po to, żeby jej zaraz odebrać życie i po prostu potępić? dlaczego
nie wszystkim daje równe szanse?