grgkh
08.09.08, 21:59
Ksiądz pił wódkę, bo bolał go ząb
Kiedyś, jeszcze nie tak dawno temu, natychmiast rozgorzałaby dyskusja. Katolicy gotowi byli bronić do upadłego przedstawiciela świętego zawodu i rzucać klątwy na swoich oponentów, a ci wytykaliby z taką samą zawziętością, jak nisko stan duchowny upada moralnie. A teraz już nam to spowszedniało. Już nawet nam się nie chce czytać takich newsów w gazecie, a co dopiero o nich rozprawiać. A ja też piszę o tej nędzy polskiego duchowieństwa raczej z rozpędu, bo zajrzałem tu do forum by skomentować coś całkiem innego. Przy okazji. Czy to mały - ale milowy - krok ku normalności?
Jeszcze parę latek i, jeśli nasz świat nie wpadnie w jakieś potężne tarapaty, okręt normalności traktowania religii przypłynie do portów umysłów Polaków. I święte krowy przestaną być święte.