jowita771
22.10.08, 12:47
Wysłałam kilka tygodni temu akt apostazji do parafii właściwej dla
miejsca zameldowania, parafii chrztu i kurii biskupiej. Dziś
zadzwoniłam do kurii z grzecznym pytaniem, na jakim etapie jest moja
sprawa. Ksiądz powiedział, że skoro wysłałam, to mnie wypisali. Na
pytanie o potwierdzenie na piśmie odparł, że nic takiego nie
dostanę. Zapytałam, czy jak zgłoszę się osobiście do parafii
zamieszkania, to dostanę potwierdzenie. Powiedział, że nie dostanę,
bo nie dają czegoś takiego.
Wiem, że niektórzy mają problemy z apostazją, ale naiwnie liczyłam,
że u mnie będzie szybko i sprawnie.
Szczerze mówiąc, nie wierzę, że mnie wypisali. Co jeszcze mogę
zrobić?