Co to jest wiecznsc?

03.11.08, 09:05
Jak wiadomo czas kosmiczny "narodził się" 13.7 miliardow lat temu i
"umrze" za około 20 miliardow lat.
Co jest poza czasem? Poza czasem jest wiecznosc.
Jakie są cechy wiecznosci?
a)Jednoczesnosc wszystkich czasow przeszlych, terazniejszych i
przyszłych .
b) Nieistnienie osi czasu
c) Nieistnienie sekwencyjnosci
d) Nieskonczonosc - czyli nieistnienie początku i konca.
Wiecznosc to stan rzeczywistosci poza Big Bang i poza-
kosmicznej.
Wiecznosc to stan rzeczywistosci Boga.
Kreacja kosmosu i wiata to jednorazowy akt w wiecznosci.
Kreacja to ciągły , sekwencyjny proces w czasie kosmicznym.
Kosmos pdlega ciąglej kreacji i transcendencji przez Boga.
    • tygrys6789 Re: Co to jest wiecznsc? 03.11.08, 17:12
      CZyli sami widzicie atole, ze ponieważ czas kosmiczny powstał w
      czasie Big Bang, to nie mozeciw zadac slynnego pytania idiotow
      ateistycznej sekty: Kiedy powstał Bog i kto jest jego tatusiem?
      ha,ha,ha,ha,ha
      • meg303 Re: Co to jest wiecznsc? 04.11.08, 09:00
        Ale możemy zapytać: Jaki byłby świat bez boga?
        Zapewniam, ze wtedy wszystko wygląda inaczej, lepiej, bez masochistycznego
        poczucia winy( my grzeszni ciebie boga prosimy).
        Chociaż może nie jestem zbyt kompetentna w kwestii bezboznictwa, ponieważ jestem
        buddystką. Opis czasu, wieczności przytoczony przez ciebie itp jest tożsamy z
        buddyjskim poglądem na te sprawy. Oczywiście z jedną rożnicą, nie ma tam bogasmile
        • tygrys6789 Re: Co to jest wiecznsc? 04.11.08, 09:35
          Tutaj buddystyczne mambo-jumbo nic ci nie pomoże bez fizyki.
          Fizyka mowi, ze bez transcedencji Boga kosmos to byłby chaos
          interakcji na poziomie sub-atomowym i supra-atomowym.
          Transcedencja Boga to attractor teorii chaosu i teorii informacji.
          • 0golone_jajka Re: Co to jest wiecznsc? 04.11.08, 09:57
            Co Ty bredzisz?? W którym podręczniku fizyki coś takiego piszą?
    • 0golone_jajka Re: Co to jest wiecznsc? 04.11.08, 09:32
      Wybacz, ale kompletnie nie widzę potrzeby mieszania bogów w istnienie Wszechświata i wieczności.
      • tygrys6789 Re: Co to jest wiecznsc? 04.11.08, 12:25
        Jakich bożków jajołysy?
        Bozek idioty jest głupszy od idioty.
        Bog geniusza jest bardziej genialny od geniusza.
        Twoje bozki to twory wczesnej ewolucji kulturowej czlowieka
        i na tym wczesnym etapie sie ty zatrzymałes jajogłowy.
        Zdolnosc roapoznania Boga ciągle rosnie. Jamn Paweł II Wielki
        powiedzial "Wiara i Rozum idą ręka w ręke".
        Masz mały rozum koles i dlatego masz mała iracjonalną wiarę sekty
        ateistycznej.
        Nieskonczony Bog Monoteistow jest tylko jedynym możliwym Bogiem ze
        względu na naturę nieskonczonosci. Teologiczny opis Boga Monoteistow
        to: Nieskonczony Potencjał Nicosci.
        Rzeczywistosc poza Big Bang wyrażona racjonalnym językiem nauki to:
        Nieskonczony Potencjal Nicosci.
        Teologiczny opis Boga= Racjnalno-naukowy opis
        rzeczywistosci poza Big-Bang
        T
        • grgkh Do Leonarda vel Tygrysa... 04.11.08, 16:07
          Nie rozumiesz pojęcia nieskończoności.

          Jest to pojęcie wartościujące, matematyczno-logiczne. Nie istnieje POZA procedurą, której jest skutkiem. Procedura rekurencyjna, która definiuje, w jaki sposób mają być konstruowane następne wartości, nie pozwala na określenie końca według systemu tworzenia wartości wyliczalnych i dla tego zakresu braku oceny wyznacza wartość umowną.

          Nieskończoność zawiera w sobie element konstrukcyjny, a więc odnosi się do początku (założeń) i zmienności (procedury).

          Bóg nie może posiadać zdolności konstruowania, gdyż wtedy musiałby być procedurą, a więc mieć początek i nie znać skutku swoich kroków dalej, niż do kroku bieżącego.

          Bóg nie może być wieczny, bo ma początek, a ma go, gdyż konstruuje - tak to twierdzisz.

          Bóg nie może być nieskończony, bo nieskończoność jest wyłącznie skutkiem, a nie cechą wyznaczaną jako założenie. Bóg MUSIAŁBY się z czegoś składać - a z czego? wink

          Twoja gadanina jest po prostu paranaukowym bełkotem, Leoś. wink Nie rozumiesz elementarnych pojęć. Mieszasz ze sobą definicje. Manipulujesz, albo z głupoty, albo celowo, ale skutek jest ten sam - to jest durne i bez sensu.

          Jesteś sprzeczny, gdyż występujesz w imieniu swego bożka, któremu przypisujesz dobro, a nieustannie obrażasz wszystkich.

          Ignorujesz to, co inni mówią, choć zaprzecza to Twoim tezom.

          Jesteś nieukiem, relijnym fundamentalistą i prymitywnym trollem.

          Ale pisz, pisz... Dajesz świadectwo, czym jest naprawdę religia i jakie wartości reprezentuje. Potrzeba nam tego. Niech to widzą ludzie młodzi, inteligentni, poszukujący prawdy, tacy, którzy chcą dokonać wyboru. Ty im w tym pomożesz. wink
          • 0golone_jajka Re: Do Leonarda vel Tygrysa... 04.11.08, 22:31
            > Twoja gadanina jest po prostu paranaukowym bełkotem, Leoś.

            To prawda. Gościu sądzi, że jak wymiesza ze sobą szereg mądro brzmiących wyrażeń i poprzeplata je jakimiś odniesieniami pseudoreligijnymi, tudzież inwektywami pod adresem niewierzących, to wyjdzie mu z tego głębia przemyśleń. Niestety taka głębia jak i jej autor - mrówka ją przejdzie kostek nie mocząc.
    • prskchx Re: Co to jest wiecznsc? 04.11.08, 17:42
      Ot grał se szczeniaczek w gry komputerowe i wymyślił pierdoły....
      • meg303 Re: Co to jest wiecznsc? 04.11.08, 20:07
        Ciekawe czemu tzw wierzący zawsze kiedy widzą,ze są osobniki prowadzące
        szczesliwe życie bez boga wpadają we wscieklość?
        Może godzi to ich poczucie bezpieczeństwa.
        • tygrys6789 Krowa żyje w wiecznosci 04.11.08, 20:40
          Alez drodzy atole! Ja jestem szcześliwy, ze prowadzicie zadowlające
          was życie bez Boga. Wiele istot jest szczesliwych bez Boga.
          Najlepszym przykładem jest krowa. Krowa nie zna pojecia jutra i
          nigdy się nie martwi. Krowa jest bardzo szczesliwa. Trawa, trawienie
          i krowi placek. Krowa i ateista- najszczęsliwsze istoty pod słoncem.
          mmmuuuuu
          • grgkh Niezłe 04.11.08, 21:24
            tygrys6789 napisał:

            > Krowa nie zna pojecia jutra i nigdy się nie martwi.
            > Krowa jest bardzo szczesliwa. Trawa, trawienie i krowi placek.

            O, to mi się podobało: trawa, trawienie i krowi placek. To Twoje własne? Mogę kiedyś zacytować?

            > Krowa i ateista- najszczęsliwsze istoty pod słoncem.
            > mmmuuuuu

            Muuuu było Twoim odgłosem z paszczy. Zapewne dokładnie z Twojej paszczy. Kto Cię doi? A jak zapomni zrobić to na czas, czy nie bolą Cię wymiona?

            Co do szczęścia, to nie jest ze mną źle. Współczuję Ci, że z powodu religii masz tak dużo stresów, ale przecież sam wybrałeś.


            Zauważyłem, że w naszych rozmowach dość często zdarza Ci się... zapominać języka w gębie. (czy krowa ma gębę, czy mordę? a może pysk?) OK. Pozostańmy przy gębie. Nie odpowiadasz na niektóre z bardziej "wartościowych" moich, kierowanych do Ciebie, spostrzeżeń. Czy mam to rozumieć jako aprobatę moich myśli? Zgodę, że są prawdziwe?
            • tygrys6789 CZy ja mam stresy przyjacielu? 04.11.08, 21:36
              Mam ich niewiele. Nie musze obecnie pracowac zarobkowo - wiec nie
              mam stresow związanych z walką o byt. Wiesz moje troski są związane
              z miłoscią do rodziny. Moje 4-ro dzieci są dzięki Bogu zdrowe, ale
              osłuchałem moja coreczke Faustynke i ma lekki świst wydechowy - byc
              może pierwszy znak przyszłej astmy.
              Co do katolicyzmu w moim Zyciu - to chroni mnie on przed stresami.
              Jestem myslącym czlowiekiem i musze miec odpowiedz na pytania
              egzystencjnalne. Jezus odpowiedział na wszystkie moje pytania.
              Nie ptrafie prowadzic takiego przyziemnego i płytkiego życia jak
              gnuśny , ateistyczny motłoch
              • meg303 Re: CZy ja mam stresy przyjacielu? 04.11.08, 23:19
                Po co osłuchujesz coreczkę człowieku małej wiary! Stwórca juz zadbał o
                wszystko, jesli ma żyć to będzie żyła, jeśli nie to.. bóg tak chciał.
                Wstyd mi za ciebie, bezstresowy katoliku.
                • tygrys6789 Re: CZy ja mam stresy przyjacielu? 04.11.08, 23:51
                  No ale wierzymy także, że strzezonego Pan Bog strzeże
    • grgkh Re: Co to jest wiecznsc? 05.11.08, 19:28
      tygrys6789 napisał:

      > Jak wiadomo czas kosmiczny "narodził się" 13.7 miliardow lat temu i
      > "umrze" za około 20 miliardow lat.

      Czas kosmiczny nie narodził się 13.7 mld lat temu. To tylko aproksymacja naszych obserwacji. Być może wiek Wszechświata jest znacznie większy, a także istnieje możliwość, że przed historycznym (naszym) BB były wcześniejsze Wszechświaty, które się zapadały dając impuls do eksplozji podobnej do naszego BB. I niemal na pewno żaden z tych incydentów nie przebiegał identycznie, ponieważ kiedyś musiał być pierwszy raz i prawdziwy początek wszystkiego, o nieznanych nam, całkowicie zatartych w obserwowalnych śladach, parametrach początkowych.

      Tak, czy siak, ponieważ początek był na pewno, to były i paramatry początkowe i OD RAZU zostały raz na zawsze określone prawa fizyki.

      > Co jest poza czasem? Poza czasem jest wiecznosc.

      Poza czasem nie ma czasu. I tylko tyle. Czas jest WEWNĘTRZNĄ cechą układu, w którym TE SAME ELEMENTY poddawane są zmienności i poprzez obserwację tej zmienności można określać jej względny poziom. Zmienność układu zamkniętego nie ma wpływu na nic poza układem. Zmienność liczona jest od początku, od pierwszego kroku działania procedury (w naszym przypadku praw fizyki).

      > Jakie są cechy wiecznosci?

      Już Ci to mówiłem. Wieczność nie istnieje. Albo mówisz o stanie układu w określonym momencie, albo w ogóle. Nie podając którego kroku dotyczy stan układu, nie możesz o nim mówić. Żaden stan układu nie może być wygenerowany wcześniej, niż w procedurze rekurencyjnej nastąpi dojście do tego kroku. I dlatego NIGDY nie uda nam się skakanie po osi czasu.

      > a)Jednoczesnosc wszystkich czasow przeszlych, terazniejszych i
      > przyszłych .

      O jednoczesności można by mówić tylko wtedy, gdyby zostały wzdłuż osi czasu wygenerowane wszystkie stany pośrednie, od pierwszego do ostatniego, a więc gdyby w procedurze był zawarty warunek zakończenia jej działania.

      > b) Nieistnienie osi czasu

      Oś czasu jest faktem. Wartości na niej dotyczą tych samych, przetwarzanych wartościowo elementów, są logiczne i powiązane zależnością przyczynowo-skutkową. I taka właśnie jest definicja.

      > c) Nieistnienie sekwencyjnosci

      ?

      > d) Nieskonczonosc - czyli nieistnienie początku i konca.

      Początek był na pewno, bo istnieje zmienność. Na osi zmienności (nazywanej osią czasu) musiały zaistnieć wartości początkowe.

      > Wiecznosc to stan rzeczywistosci poza Big Bang i poza-
      > kosmicznej.

      Czas jest wyłącznie wewnętrzną cechą zamkniętego układu. Poza procedurą (prawami fizyki) nie ma nic. "Nie ma nic" oznacza tyle, że nie wiążą się one funkcjonalnie w żaden sposób z niczym poza sobą.

      > Wiecznosc to stan rzeczywistosci Boga.

      Bóg to Twoje urojenie. Przebadaj się w psychiatryku, Leoś.

      > Kreacja kosmosu i wiata to jednorazowy akt w wiecznosci.

      Akt to sobie możesz powiesić na ścianie albo wyświetlić na ekranie. Współczuję Ci, biedaku. Tylko to pewnie Ci zostało. wink

      > Kreacja to ciągły , sekwencyjny proces w czasie kosmicznym.

      Kreacja, to początek działania procedury, według której działa Wszechświat. A ponieważ jest to czysta matematyka, więc nie potrzebuje żadnego tworzywa ani autora.

      > Kosmos pdlega ciąglej kreacji i transcendencji przez Boga.

      Ble, ble, ble. Zaczynasz mnie nudzić. Jeszcze trochę, wypiszę wszystko, co mam Ci do powiedzenia i będziesz gadał ze ścianą. smile
      • tygrys6789 Re: Co to jest wiecznsc? 05.11.08, 20:35
        1) Czy czas Kosmiczny jest "starszy" niż 13,7 miliardow lat?
        Na pewno nie. Przestrzen i czas są pochodną istnienia materii.
        Nie ma materii - nie ma przestrzeni i czasu.
        Materia powstała z Nicosci czyli stanu rzeczywistosci przed
        osobliwoscia pierwotną.
        2) Postudiuj sobie teorie łamania symetrii, za którą dano ostatniego
        Nobla z fizyki. Osobliwosc pierwotna to zalamanie symetrii
        rzeczywistosci dwuskładnikowej. Symetria kosmosu dwuskladnikowego
        to NICOSC WZGLEDNA. Experyment CERN ma potwierdzic czy nicosc
        wzgledna to energia/antyenergia. Ja w to watpie i uważam , ze
        nicosc względna to symetria grawitacji/antygrawitacji.
        3) Co do reszty twoich dywagacji są to ateistyczne bzdety
        Twoje bzdety o kosmosach jojo, rownoleglych, groniastyczh etc to
        bajkowa fantazja , ktora nie ma żadnego związku ani naukowego
        zakotwiczenia w Kosmologii obecnego kosmosu.
        • grgkh Ty masz dogmacik, ja mam hipotezy 06.11.08, 11:52
          tygrys6789 napisał:

          > 1) Czy czas Kosmiczny jest "starszy" niż 13,7 miliardow lat?
          > Na pewno nie. Przestrzen i czas są pochodną istnienia materii.
          > Nie ma materii - nie ma przestrzeni i czasu.
          > Materia powstała z Nicosci czyli stanu rzeczywistosci przed
          > osobliwoscia pierwotną.

          Materia NADAL nie istnieje jako obiekt elementarny. Tak jak prędkość jest skutkiem definicji lokalizacji w przestrzeni oraz zmiany tej lokalizacji wzdłuż osi czasu, tak i informacja o wielkości nazywanej przez nas materią jest SKUTKIEM bardziej elementarnych wielkości na poziomie definicji dotyczących praw fizyki.

          Bredzisz, koleś. Nie znamy wzoru na nasz świat (jeszcze), a Ty się wypowiadasz, jak byś od bożka dostał całą wiedzę o nim. Twoja wiedza jest tego samego rodzaju, co wiedza teologiczna, czyli jest to mitologia wygłaszana na zasadzie dogmatu.

          Wszechświat może być znacznie starszy i NIKT przy obecnym stanie wiedzy nie jest w stanie tego wykluczyć. I tak samo o terminie "końca świata" wink za 20 mld lat możesz się wypowiadać, jak wróżka wpatrzona w szklaną kulę.

          > 2) Postudiuj sobie teorie łamania symetrii, za którą dano
          > ostatniego Nobla z fizyki.
          > Osobliwosc pierwotna to zalamanie symetrii rzeczywistosci
          > dwuskładnikowej. Symetria kosmosu dwuskladnikowego
          > to NICOSC WZGLEDNA.

          Nicość względna, to jeden z terminów, który sam sobie ukułeś, ale nie potrafisz go poprawnie zdefiniować. Jako żywo przypomina mi zero dodatnie lub ujemne. Idź do salki katechetycznej i tam opowiadaj te swoje bzdury. Tam otworzą gęby z podziwu i ogłoszą Cię autorytetem. Dla mnie to śmietnik.

          > Experyment CERN ma potwierdzic czy nicosc
          > wzgledna to energia/antyenergia.

          Bredzisz i kłamiesz jak PiSuary w TV. CERN się "nicością względną" nie zajmuje.

          > Ja w to watpie i uważam , ze
          > nicosc względna to symetria grawitacji/antygrawitacji.

          To sobie uważaj. Nikt poza Tobą - i może innymi, nawiedzonymi religiantami - nie opowiada tych bzdur. Na sąsiednim forum Nauka wyśmiali Cię już dawno.

          > 3) Co do reszty twoich dywagacji są to ateistyczne bzdety

          Wolę bzdety ateistyczne niż teistyczne, bo ja nie wygłaszam dogmatów i wszystko, co staje się sprzeczne z wiedzą o świecie bez żalu odrzucam. Wolę zmienność swoich poglądów niż zbutwiałą stałość Twoich paranaukowych bredni o bożku i transcendencji w coś tam. Czary-mary, hokus-pokus, abrakadabra - i bożek, który się składa z nieznanych elementów, z tychże składników składa nam wszechświat. Lepi majster, lepi, nicość dzierga w paranicość, ujemność w dodatniość, superminus w hiperplusa, a potem łamie się opłatkiem, co Ci symetrię łamie w kolanie i od tej pory masz tam łamanie na stałe, gdy prawe kolano załamało Ci się na lewym, co w CERNie potwierdzą wiernie. Lub miernie.

          Blebleble, a kuku. Leoś, stuknij Ty się w tę swoją łysą pałę. I idź kabaret odstawiać gdzie indziej. Tu, niestety dla Ciebie, nikogo nie zachwycisz.

          Nie rozumiesz elementarnych pojęć z logiki.

          Nie wiesz jaka jest definicja wieczności, nieskończoności i innych atrybutów Twojego urojenia, o którego popularność tak bardzo zabiegasz. Ośmieszasz siebie i religię w swoim wydaniu.

          > Twoje bzdety o kosmosach jojo, rownoleglych, groniastyczh etc to
          > bajkowa fantazja , ktora nie ma żadnego związku ani naukowego
          > zakotwiczenia w Kosmologii obecnego kosmosu.

          Czy ma, czy nie ma, to tego nie twierdzę. Tym się różnimy. Różnimy się DOGMATEM. Dla Ciebie WSZYSTKO jest jasne. Dla mnie wszystko jest hipotezą. Niektóre hipotezy, zanim powiemy o nich, że są fałszywe, trzeba by obalić. A Ty tego nie potrafisz. Obal tutaj, na naszych oczach, cokolwiek. Wiem, umiesz obalić piwko. Ale to, niestety, nie ta kategoria. smile To troszkę za mało. A poczujesz szumek, to idź spać i nie zawracaj nam bajkowymi fantazjami, swojej produkcji, głowy.
          • tygrys6789 Ty sie nie ze mną spierasz ale z nauką 06.11.08, 20:47
            Cały ateizm zostałes zdegradowany do roli ludowego bajarza.
            I ateizm nie z teizmem sie spiera ale spiera się z CAŁĄ NAUKĄ
            1)Atol ignorant mowi ,ze materia nie istnieje. To bzdura antynaukowa
            2)Atol ignorant mowi, że kosmos jest znacznie starszy niż 13,7
            miliardow lat. To bzdura antynaukowa
            3) Atol ignorant mowi ze nie istnieje "lamanie symetrii" . to bzdura
            antynaukowa.
            4) W nauce nie ma dogmatow ale są teorie o rożnym stopniu
            zakotwiczenie empirycznego w rzeczywistosci.
            Mowienie , ze śa tylko same hipotezy to degeneracja ateizmu, ktory
            odrzuca wiedzę o rzeczywistosci. Dla przykładu, okreslenie wieku
            wszchswiata to rezultat pracy sondy WAMP , teleskopow Chandra i
            Hubblea, pomiarow na wszystkich zakresach widma etc. etc Ale
            przyjdzie atol-przyglup fanatyk i nazwie wiedzę empiryczną
            dogmatem. I bezczelny , ciemny atol mowi,że on wierzy tylko we
            własne hipotezy-fantazje atolskiego przygłupa
            Ateizm obecnie to swiat basniowych hipotez wyciągnietych z obledu
            niedouczonego atolskiego motlochu.
            Ludziska, niech żyją ateistyczne hipotezy o czerwonym kapturku
            tworcy czasu oraz o wilku, z ktorego kału powstała kosmiczna
            prameteria. Wszystko w atolskim szalenstwie infantylnych fantazji
            i hipotez dozwolone. Naukowcu, po co slęczysz przy teleskopie czy
            mikroskopie. Piardnij sobie hipoteze bajkową jak atol,dziadek
            marksizmu grgkh. ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha
            • kociak40 Re: Ty sie nie ze mną spierasz ale z nauką 06.11.08, 23:33

              Rozważając tak poważne "problemy" i żąglując nazewnictwem z fizyki,
              chciałbym tylko dla przypomnienia zauważyć, że nie wiemy co to jest
              czas. Nie ma on definicji. W encyklopediach można przeczytać taki
              sens fizyczny -
              "Czas – jedno z podstawowych pojęć filozoficznych, wielkość fizyczna
              określająca kolejność zdarzeń oraz odstępy między zdarzeniami."
              Czyli nie możemy go zdefiniować, mozemy tylko powiedzieć, że możemy
              mierzyć go w pewnych przedziałach. Dla obserwatora w układzie
              nieruchomym, jeśli cząstka materialna w układzie ruchomym
              osiągnęłaby prędkość światła to czas równałby się zero. Nie było by
              czasu, czas zależy od prędkości materii. To wynika ze Szczególnej
              Teorii Względności Alberta. Ale..., jakbyśmy podróżowali z
              prędkoscią zwiększającą się do prędkości światła (materia nie może
              mieć takiej prędkości) nic byśmy nie zauważyli, pojazd miałby tą
              samą długość, naręczny zegarek chodziłby tak samo, inaczej dla
              obserwatora nieruchomego, czas byłby coraz wolniejszy, a pojazd po
              wektorze prędkości coraz krótszy, masa coraz większa. Dla predkości
              V=0,4C i czasu 30 lat w rakiecie, na ziemi minie 50 lat.
              • tygrys6789 Re: Ty sie nie ze mną spierasz ale z nauką 07.11.08, 00:14
                Przeczytaj sobie łatwą książeczke Stevena Hawkinga "krotka historia
                czasu". O czasie kosmicznym wiemy wszystko.
                A najważniejsze jest to, że czas kosmiczny narodził się 13.7
                miliardow lat temu i umrze za 20 milardow lat.
            • grgkh Ja się z nikim nie spieram, a Ciebie olewam 07.11.08, 11:41
              Ostatnie ostrzeżenie, Leoś. Albo zaczniesz się zachowywać
              kulturalnie, albo przestaniesz być widoczny.

              A z nauką się nie spieram.

              Bóg nie istnieje i można tego dowieść, a Ty jak pijany ściany, wciąż
              trzymasz się tego dogmatu. To Cię kompromituje na wstępie. Twoje
              brednie o transcendencji i nicości nie mają nic wspólnego z nauką,
              choć Ty uważasz przeciwnie. To czyni niewiarygodnym wszystko inne,
              co paranaukowego wygadujesz tutaj. I to Cię kompromituje
              ostatecznie.
              • tygrys6789 Znowu hipotezy pijaczka? 07.11.08, 12:16
                CaLy swiat to hipotezy w pijanym widzie atola.
                Dla atola naukowa empiria to dogmaty , ktory trzeba odrzucic.
                Grgkh - slepiec ktory chce byc ktytykiem malarstwa
                • grgkh Znowu fałszywe hipotezy Leonarda? 07.11.08, 17:25
                  Ja ludzi wierzących, ze swojego bezpośredniego otoczenia, odbieram pozytywnie, mimo zarażenia wirusem wiary. Są tacy, bo religia jest ich WYŁĄCZNIE PRYWATNĄ sprawą. Nigdy nie zaakceptuję religii publicznej, bo to manipulacyjny biznes.

                  A więc i Ty spi....j ze swoją ideologią do swojej nory. Ja jestem ateistą. To jest ktoś, kto tylko zrezygnował z tego, co tak zawzięcie tu promujesz. To mój WOLNY wybór. Czyżbyś w tej kwestii uważał, że nie ma wolności?

                  Religia dzieli ludzi i wyzwala nienawiść oraz agresję. A Ty wciąż pokazujesz, co ten ideał z Ciebie zrobił.

                  Dno, Leoś...

                  [*] - miało być "śpij", ale mi się jakoś tak napisało.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja