Dodaj do ulubionych

A ja wierzę w Boga i jestem chrześcijanką.

14.11.08, 10:14
Wierzę w Boga miłości, prawdy, drogi i życia. Wiara i religia
objawią to co siedzi w człowieku. W moim odczuciu wiary Bóg stworzył
wszystko według swojej mądrości, a jej wyrazem są np. prawa przyrody.
Bóg powiedział jeżeli zrobisz coś, to stanie się to. W tym momęcie
dał ludziom wolną wolę, ale człowiek chciał być jak Bóg, a to nie
było dla niego dobre. Dowód: oto człowiek chce być jak Bóg i
niszczy, zniszczył już ziemię, faunę i florę, nawet niszczy=samego
siebie przez tworzenie systemów opartych na niesprawiedliwości,
wyzysku, chciwości, marnotrawstwie i tandecie, lecz jest w tym
nadzieja, że jednak ludzie są coraz bardziej świadomi i dojrzewają,
zmieniając świat na lepsze. Coraz więcej mówi się o ekologii, pomimo
zła, które chce zniszczyć miłość między mężczyzną a kobietą wciąż
ludzie zakładają rodziny i rodzą się dzieci, a część małżeństw
wspólnie upora się z życiem i dotrwają do końca.
Obserwuj wątek
    • tygrys6789 Re: A ja wierzę w Boga i jestem chrześcijanką. 14.11.08, 10:55
      Gdzie Bog - tam i nadzieja.
      1)Nadzieja , ze kobiety nie pozbijają dzieci w aborcjach
      2)Nadzieja, ze malzonkowie bedą szanowali przykazanie "nie cudzołuz"
      i cale zycie pozostaną razem
      3) Nadzieja że dzieci nie pozabijają swych rodzicow w eutanazji
      4) Nadzieja , ze meżczyzni pozostana męzczyznami pożadającmi swoich
      zon w hetero-sexualnym związku. Ze meżczyzni nie ulegną
      homosexualnej propagandzie i szantażowi i nie bedą pożadali gowna w
      męskiej dupie jako "geje"
      Ale to wymga Boga w naszym zyciu. I to wymaga walki z
      ateistyczną cywilizacją smierci. Ateizm to zguba ludzkosci.
    • broceliande Re: A ja wierzę w Boga i jestem chrześcijanką. 14.11.08, 11:04
      No coś ty, Aga. Przecież Bóg dał ludziom rośliny i zwierzęta we
      władanie. Moim zdaniem "chrześcijańskie" wartości przyczyniły sie
      do niszczenia środowiska i ginięcia zwierząt.
      Chrześcijanin ma zwierzęta w doopie. Ma tylko n8ie pożqądać
      czyjegoś wołu, nie?

      A co to za zło chce zniszczyć miłość między mężczyzną a kobietą?

      • agaks5 Re: A ja wierzę w Boga i jestem chrześcijanką. 17.11.08, 09:13
        Takiej agresji między kobietą a mężczyzną jak obecnie w mediach
        chyba świat nie widział. Podejrzewam o to tych, którzy robią na tym
        pieniądze. To całe gadanie o równowuprawnieniu...ciekawe czy, gdyby
        laseczki z barów i marketów mogły wybierać; zostać w domu z
        dzieckiem i być na utrzymaniu męża, czy zaharowywać się za psie
        pieniądze, co by wybrały.
        Im więcej pracowników na rynku pracy, tym większe bezrobocie. A im
        większe bezrobocie, tym tańsza siła robocza. - Współczesne
        niewolnictwo.
        Mam zwierzęta w domu, są równoprawnymi domownikami. Dbam o przyrodę.
        Największe zanieczyszczenie środowiska przyszło z liberalizmem
        gospodarczym, opartym na maksymalnym eksplorowaniu zasobów
        naturalnych, ze zniszczeniem środowiska włącznie.
        • grgkh Uzupełnię Twoją wiedzę z historii 17.11.08, 20:14
          agaks5 napisała:

          > Takiej agresji między kobietą a mężczyzną jak obecnie w mediach
          > chyba świat nie widział. Podejrzewam o to tych, którzy robią na
          > tym pieniądze.

          Dobrze mówisz. Ja też się przyglądam bankowi watykańskiemu i odnoszę podobne wrażenie.

          > Im więcej pracowników na rynku pracy, tym większe bezrobocie. A
          > im większe bezrobocie, tym tańsza siła robocza. - Współczesne
          > niewolnictwo.

          To prawda. Ale jest wyjście z tego kręgu. Przestać na masową skalę produkować tanią siłę roboczą. Ograniczyć rozrodczość, przede wszystkim w krajach biednych. I EDUKOWAĆ ludzi.

          Wtedy bogatsze kraje będą musiały się dostosować, bo deficyt nisko wykwalifikowanej, głupiej, dającej sobą manipulować (również przy pomocy religii) siły roboczej przerwie ten mechanizm.

          Tak było zawsze w historii ludzkości i nie jest to cudowna i nieznana recepta. Uczmy się historii, żeby nie popełniać wciąż tych samych błędów.

          > Największe zanieczyszczenie środowiska przyszło z liberalizmem
          > gospodarczym, opartym na maksymalnym eksplorowaniu zasobów
          > naturalnych, ze zniszczeniem środowiska włącznie.

          Kto wycina i dewastuje Amazonię? Kto w czasach kolonializmu opartego na twardych zasadach religii chrześcijańskiej wyrzynał w pień tubylców całego świata, niszczył ich prymitywne, ale bedące w zgodzie z naturą kultury i bezlitosnie eksploatował ich ziemie? Gdzie był wtedy liberalizm?
    • astrotaurus Re: A ja wierzę w Boga i jestem chrześcijanką. 14.11.08, 12:08

      agaks5 napisała:

      ** A ja wierzę w Boga i jestem chrześcijanką.*

      O, wielkie mi mecyje!
      Takich gamoni jest cuś ponad 1,5 miliarda.
      A jeszcze więcej takich co wierzą w tysiące innych bogów...


      **Bóg powiedział jeżeli zrobisz coś, to stanie się to. W tym momęcie dał ludziom
      wolną wolę, ale człowiek chciał być jak Bóg, a to nie było dla niego dobre. **

      A to jest kwintesencja.
      Dowód do jakiego upodlenia własnego umysłu człowiek jest w stanie się posunąć,
      byle ochronić religię.
      Wszechmogący, który wiedział wszystko, zanim cokolwiek stworzył nie odpowiada za
      nic.
      Twórca nie odpowiada za swój wytwór.
      Matołku boży, co byś powiedziała, gdyby sprzedawca wyklął reklamowany przez
      Ciebie telewizor, mówiąc, że on sam wybrał sobie złe prądy, bo przecież inne
      telewizory sprawnie działają? Nie uważałabyś go za chamskiego,
      nieodpowiedzialnego, oszukańczego kretyna?
      A przecież on tylko naśladowałby Twojego boga...

      A czy Ty sama robisz sobie, wzorem boga jaja na wzór tych jego jaj z Abrahamem
      czy Hiobem?
      Zapewne nie.
      Na szczęście religijni mają na ogół tyle zwyczajnej przyzwoitości, aby nie
      naśladować kretyna, którego sobie wybrali na bóstwo.
        • astrotaurus Re: A ja wierzę w Boga i jestem chrześcijanką. 17.11.08, 09:27

          agaks5 napisała:

          ** Nikt nie uskarża się na brak rozumu, ale przytłaczająca większość cierpią na
          jego niedobór.**

          Ponieważ wierzysz w boga i jesteś chrześcijanką nie spodziewałem się od Ciebie
          mądrzejszej odpowiedzi.
          Zadam jednak kolejne pytanie, uściślające (może kto inny czytający a wierzący je
          sobie zada):
          Dlaczego stwórca wszystkiego genialny i dobry nie odpowiada za swoje dzieło?
          Dlaczego wszystko co zrobisz dobrze przypisujesz jemu, a co źle - sobie?
    • edico A co mnie obchodzi czyjeś zboczenie 14.11.08, 18:42
      Jak dla mnie możesz być beduinem wierzącym w kwiat paproci na preriach
      Antarktydy i nie wiele mnie to obchodzi, jakie masz w tym względzie gusta czy
      wizje, dopóki zachowasz je dla siebie i nie zaczniesz na siłę uszczęśliwiać tą
      paranoją innych pakując się katolickim zwyczajem bezczelnie nawet do czyjegoś łóżka.
        • astrotaurus Re: A co mnie obchodzi czyjeś zboczenie 17.11.08, 09:32

          agaks5 napisała:

          **Historia to dowód na brak wyciągania wniosków i zaniedbanie rozwoju duchowego
          - za nim stoi dojrzałość.**

          Święte słowa!
          Czemu więc ociągasz się przed wyciąganiem wniosków z historii...?

          Nigdy nie stało się nic dobrego, co nie stałoby się bez religii.
          Zawsze działo się wiele zła, które bez religii by nie zaistniało.

          Ty nie zamierzasz dojrzeć?
        • edico Re: A co mnie obchodzi czyjeś zboczenie 18.11.08, 21:39
          Niestety, ale mam podobną opinie o katolicyzmie - jako o religii wszechobecnej w
          naszym życiu społecznym - jak ma astrotaurus.

          Jeżeli jest inaczej i stać Cię na logiczną argumentację w oparciu o fakty
          wynikające z powszechnie praktykowanego katolicyzmu, zapraszam do dyskusji na
          forum. Ale na miłość boską z byle jakiego kościoła, jeżeli argumentacja taka ma
          być zbliżona do poziomu katolicyzmu prezentowanego przez niejakiego tygrys6789,
          to lepiej zamilcz lub przejdź na forum Radio Maryja.
    • grgkh Re: A ja wierzę w Boga i jestem chrześcijanką. 15.11.08, 04:11
      Odpowiem przekornie: nie wiem czego żałujesz? Kiepski świat, marny
      plan...

      W końcu natura jest tylko wymysłem Boga. To on wymyslił, żeby
      wszystko się nawzajem zżerało. To on zaplanował u każdego stworzenia
      odczucie bólu i cierpienia, żebyśmy - wszystkie istoty żywe - za
      dobrze nie mieli.

      A więc to nie nasza wina, że jest jak jest.
      • agaks5 Re: A ja wierzę w Boga i jestem chrześcijanką. 17.11.08, 09:27
        Fauna i flora to skomplikowany system wzajemnych zależności. No
        chyba, że ktoś wyciąga wnioski na podstawie animal planet, gdzie
        pokazane są jedynie momenty ataków, opatrzone niezrównoważonymi
        emocjonalnie komentarzami neurotyków.
        W przeciwieństwie do zwierząt człowiek stworzony jest do myśli i
        uczuć abstrakcyjnych. Żadne ze zwierząt nie zabija z chciwości, a
        ofiary nie są przeznaczone na zmarnowanie. Żadne też ze zwierząt nie
        opiekuje się innym gatunkiem z miłością jak człowiek.
        • grgkh Animal Planet 17.11.08, 19:51
          agaks5 napisała:

          > Fauna i flora to skomplikowany system wzajemnych zależności.

          To prawda.

          > No
          > chyba, że ktoś wyciąga wnioski na podstawie animal planet, gdzie
          > pokazane są jedynie momenty ataków, opatrzone niezrównoważonymi
          > emocjonalnie komentarzami neurotyków.

          Może się kiedyś zdarzyło, ale na tym kanale jest znacznie więcej prawdy o biosferze niż Ci się wydaje.

          > W przeciwieństwie do zwierząt człowiek stworzony jest do myśli i
          > uczuć abstrakcyjnych.

          Nieprawda.

          Primo - człowiek nie jest stworzony. Nasz gatunek jest w prostej linii kontynuacją ewoluującego od miliardów lat świata zwierzęcego. Konsekwencją tego jest fakt, że jesteśmy największym drapieżnikiem, jaki istniał kiedykolwiek na Ziemi.

          Secundo - badacze zachowań zwierząt już dawno zwątpili w wyjątkowość ludzkiego myślenia. Wiele gatunków ma swój skomplikowany system porozumiewania się, język ciała, dźwięków itp. Wszystkie takie języki, to pewnego rodzaju abstrakcja. Niektóre gatunki, jak choćby pies, żyjący z człowiekiem od bardzo dawna, gdyby miał odpowiedni aparat mowy, być może przemówiłby do nas. A inne naczelne?

          > Żadne ze zwierząt nie zabija z chciwości, a ofiary
          > nie są przeznaczone na zmarnowanie.

          Lis potrafi wpaść do kurnika i wybić wszystkie kury - choć zje tylko jedną. Lew zagryza lwięta z miotu od poprzedniego samca, bo eliminuje jego geny u potomstwa. Ryby znoszą miliony jaj, które są przeznaczone w większości na straty, jako pożywienie dla innych, bo tak wynika z kalkulacji i możliwości tego gatunku w tym środowisku. A z tej wielkiej ilości do dojrzałości dotrwają pojedyńcze egzemplarze.

          Zwierzęta robią to, co im się opłaca w jakiś sposób, a końcem testu jest przetrwanie strategii, często ukrytej w genotypie. A w efekcie przetrwanie zestawu genów oraz kultury, czyli zachowań kopiowanych przez obserwację.

          > Żadne też ze zwierząt nie
          > opiekuje się innym gatunkiem z miłością jak człowiek.

          Bzdura. Większość zwierząt opiekuje się swoim potomstwem i jest gotowa poświęcić dla nich swoje życie (a szczególnie matki), życie, które jest wartością jedyną i najcenniejszą, jaką mają. Jej odpowiednikiem jest ludzkie, abstrakcyjne pojęcie miłosci.

          A opieka nad innym gatunkiem? A wszystkie gatunki symbiotyczne? Były tez przypadki, że wilki wychowywały ludzkie niemowlę jak wilczę. W ZOO całego świata i w przypadkach hodowlanych jest mnóstwo przykładów, gdy przybraną matką zostaje zwierzę innego gatunku, a młode jest traktowane z pełnym zaangażowaniem uczuciowym, jak swoje własne.

          Pod tym względem nie różnimy się od zwierząt dokładnie niczym.
    • tygrys6789 Wszystko się nawzajem zżera 15.11.08, 13:41
      A wiec grgkh, daj dobry atolski przyklad i przestan zrec zboża,
      kartofle i swinie. Jestes przyczyną cierpienia dla niezliczonej
      ilosci roslin, zierzat i ludzi. No a pozatem pierdzisz bez przerwy
      atolskim mozdzkiem i odbytem atolskim. Przerób sie jak najszybciej
      na ekologiczny, ateistyczny nawóz.
      • edico Re: Wszystko się nawzajem zżera 15.11.08, 22:38
        Lepiej cierp za ofiary ekspansji swojej religii. Jak wiadomo, religia ta nigdy
        nie miała problemów z mordowaniem mimo sztandarowego szermowania piątym
        przykazaniem ludzi zostało zabitych w imię Boga, niż z innych powodów. Wystarczy
        spojrzeć na Bliski Wschód, inkwizycję Irlandię, Chile a ostatnio Ruandę. Im
        większa pobożność, tym większa względność zastosowania "V - nie zabijaj".

        Czy walory tego przykazania zależą od tego, kto zabija i kto jest zabijany?

        Skierowana do grgkh sugestia wręcz idealnie harmonizuje z ewentualnym pożytkiem
        z ciebie dla otoczenia:

        tygrys6789 napisał:

        > Przerób sie jak najszybciej na ekologiczny, ateistyczny nawóz.
        • agaks5 Re: Wszystko się nawzajem zżera 17.11.08, 09:00
          Ja nikogo nie zabiłam. Mnie nie przeszkadzają osoby o innych
          poglądach, czy bez poglądów. Istotniejsze jest dla mnie jaki poziom
          kultury sobą reprezentuje i jak wyraża swoje poglądy, czy jest
          zdolny do argumentacji.
          • astrotaurus Re: Wszystko się nawzajem zżera 17.11.08, 09:40

            agaks5 napisała:

            ** Ja nikogo nie zabiłam.**

            Zabiłaś.
            Legitymizujesz zbrodnie popełniane przez swoich współwyznawców.
            Jeśli dzisiaj takich zbrodni jest mniej i nie wszędzie to nie jest zasługa
            religii, tylko tych, którzy władzę religijną osłabili na tyle, że do zbrodni już
            nie jest tak zdolna jak kiedyś.


            **Mnie nie przeszkadzają osoby o innych poglądach, czy bez poglądów**

            Gratuluję!
            Bo mnie przeszkadzają.
            Cały czas jakieś czarne badziewie próbuje się wcisnąć w każdą szczelinę mojego
            życia, próbuje się panoszyć ponad jakąkolwiek miarę.
            Nawet znak swojej nienawiści powiesiło w sali obrad plenarnych parlamentu mojego
            kraju.


            **Istotniejsze jest dla mnie jaki poziom kultury sobą reprezentuje i jak wyraża
            swoje poglądy, czy jest zdolny do argumentacji.**

            Super.
            A sama potrafisz ponad poziom radiomaryjny się wznieść?
      • w248 Atole jestescie niczym w tym kraju 17.11.08, 10:01
        Atole musicie sobie wbic do rnów przygłupich, ze w tym krju to nic
        nie możenie, nic nie znaczycie i możecie tylko w kubeł szczekac.
        ha,ha,ha,ha,ha
        Tu rzadzi swięta demokracja. 90% elktoratu to katolicy i dlatego w
        Semie bedzie wisiec kilkadziesiąt krzyży.
        Budzet tego kraju to w 9% katolickie podatki i bedzie on wydawany na
        katolickie cele.
        Mo i co? Gowno możecie. Spływać atole gnojskie na atole pacyfiku.
        • grgkh Właśnie sprzątamy stajnię Augiasza 17.11.08, 20:01
          w248 napisał:

          > Tu rzadzi swięta demokracja.
          > 90% elktoratu to katolicy i dlatego w
          > Semie bedzie wisiec kilkadziesiąt krzyży.
          > Budzet tego kraju to w 9% katolickie podatki
          > i bedzie on wydawany na katolickie cele.

          Do czasu. Właśnie bierzemy się do sprzątania stajni Augiasza. Potrwa to długo, ale będzie skuteczne. I nasze wnuki lub prawnuki odetchną od Twojej wersji dmokracji.
          • krytykantka07 Re: Właśnie sprzątamy stajnię Augiasza 17.11.08, 20:09
            grgkh napisał:

            > Do czasu. Właśnie bierzemy się do sprzątania stajni Augiasza.
            Potrwa to długo, > ale będzie skuteczne. I nasze wnuki lub prawnuki
            odetchną od Twojej wersji dmok> racji.

            Nie mamy czasu, aby tyle czekać, bo pozorna praca i gadulstwo
            zniszczy świat! Co wtedy zostawimy wnukom i prawnukom?
        • edico Katoschizma KPZR? 17.11.08, 21:01
          w248 napisał:

          > Tu rzadzi swięta demokracja. 90% elktoratu to katolicy i dlatego w
          > Semie bedzie wisiec kilkadziesiąt krzyży.

          Hhhmmm... Czyli Katolicki Związek Rad Parafialnych jako oficjalna Sekcja
          Katolickiego Międzynarodowego Komunizmu ze słoneczkiem na czele...

          Nie powiem. Wizja znana i wypraktykowana w praktyce także pod innymi sztandarami.

          Chociaż bardziej bym się skłaniał ze względu na powiązania na określenia takich
          tendencji mianem Sekcji Katolickiej Międzynarodowego Liberalizmu, którego
          jedynym inspirującym podręcznikiem jest Biblia. Brakuje mi tylko wzniesienia
          Lenina na ołtarze dla oddania pełni istoty tego modelu wink
          • grgkh I znów pytania 18.11.08, 09:29
            Mam na ten temat sporo przemyśleń i dlatego wyręczę Twego rozmówcę.

            Zjadanie liter nie jest jego celem. To przypadkowy skutek uboczny.

            Celem jest agresja wywołana bezpośrednio przez system, któremu podlega. Leonard* vel Tygrys6789 vel w248 (i cała masa innych nicków) jest dobrym żołnierzem (żołdakiem). On ewangelizuje i prowadzi działalność misyjną. Jego celem jest uczynienie ze świata ludzi świata wypełnionego wyłącznie oddanymi bogu istotami. Uważa, że tylko te są najlepsze, a inne nie powinne istnieć. Ponieważ po dobroci nie chcą się stać jemu podobnymi, więc chce to zrealizować siłą. Stąd jego agresja.

            Czy często tacy się zdarzają? Czy się nad tym zastanawiałaś? I jak to jest, że religia i Bóg, synonim dobra, rodzi tak intensywne zło?

            Czy w ogóle dopuszczasz do swojej świadomości, że religia może być źródłem zła? Sama w sobie. Ze swojej natury...

            Tak, wiem. Innych czyni dobrymi. Tych jest "więcej"... być może. Ale zastanów się nad sobą. Czy nie czujesz odrobiny wyższości, części tego, że jesteś lepsza od niewierzących? Zanim odpowiesz mnie lub tylko sobie, dobrze to przemyśl.

            Ludziom potrzeba tylko takich systemów, które nie bedą ich dzieliły na kategorie lepszych i gorszych.

            Jeśli ludzie naprawdę mają mieć - jak to uważasz - wolną wolę, to powinno być wolno im wybierać wyłącznie dla siebie, a od osądzania innych i wcielania tych osądów w działanie powinni się wstrzymywać.

            A czym jest wolna wola, jeśli nie - najpierw - rzetelną wiedzą, a potem jej wykorzystniem? Czy nie od wiedzy powinniśmy zaczynać i w jej korygowaniu nigdy nie ustawać?

            Czy w związku z tym wolno nam opierać się w zasadniczych, życiowych zasadach na dogmatach, które twierdzą, że są nieomylne?

            Czy wolno na tej podstawie dezawuować innych?
      • grgkh Czyja racja? 17.11.08, 19:58
        agaks5 napisała:

        > nędza

        Nie jestm pewien, czy to było do mnie... Ale odpowiem, jakby tak było.

        Czy tylko taki masz argument? Czy tylko tyle chrześcijańskiej miłości do bliźniego dostałaś od swojego Pana? Czy zdolność myślenia, która powoduje u Ciebie niewytłumaczalną manię wielkości, nie pozwala Ci być krytycznym wobec siebie i posłuchać czasem innych, bo przecież mogliby mieć rację?
        • agaks5 Re: Czyja racja? 18.11.08, 08:19
          Wypowiedż poprzednia była skierowana do osoby, która miała do
          powiedzenia tylko, cytat - spier....
          Nie cierpię na manię wielkości i chętnie otaczam się osobami o
          innych poglądacch, co uważam za rozwojowe dla obu stron, oczywiście
          o ile osoba ma do powiedzenia więcej niż inwektywy.
          A oprócz myślenia posiadam także uczucia.
          • grgkh Pytania 18.11.08, 09:03
            A jak ogólnie oceniasz ludzi, którzy nie wierzą w bóstwa?

            Czy mogą być "równie wartościowi, jak wierzący" (to sformułowanie wydaje mi się niezręczne, ale tak myśli wiele osób wierzących)?

            Czy wiara daje coś, czego bez niej nie można mieć, a co jest bardzo cenne?
      • edico Re: Faktycznie nędza godna poczynań św. Piotra 17.11.08, 21:35
        Podstawową przyczyną takiego stanu rzeczy jest to, katolicyzm utracił pamięć
        historyczną z powodu szczególnej przyczyny, jaką jest wątpliwość, czy nie jest
        czasem spadkobiercą przeszłości pełnej niegodziwości i wielkich zasad Ewangelii.

        W Dziejach Apostolskich (5.1-11), kiedy to przed św. Piotrem stawili się
        małżonkowie Ananiasz i Safira, oskarżeni o kłamstwo wobec braci w wierze,
        zostali ukarani śmiercią. Jak widać, dzisiaj każdy katolik zaczyna się ubierać w
        piórka św. Piotra smile

        Jeżeli ten św. Piotr byłby rzeczywiście świętym, to zstąpiłby z niebios i zrobił
        porządek w tym grajdole przede wszystkim wśród tej religijnej braci wink
          • edico Re: Faktycznie nędza godna poczynań św. Piotra 17.11.08, 22:24
            Niestety, następcy jego stosowali ten sam tradycyjny wzorzec wzorzec. Śmierć i
            dalsze losy zwłok papieża Formozusa (891-896) są tak tak przerażającr, że aż
            niewiarygodne, by ktoś przy zdrowych zmysłach mógł pałać aż taką "miłością"do
            bliźniego nie mówiąc już o tzw. bracie w wierze.

            Śmierć Jana VIII (zresztą zarówno tego pierwszego jak i drugiego) też wcale nie
            napawa żadnym optymizmem.

            Pogogluj, bo aż ręce opadają przy opisie tej dekalogowej miłości.
          • edico Re: Faktycznie nędza godna poczynań św. Piotra 18.11.08, 19:18
            I znowu ta sama bajka? Ludzie a nie system?
            A zbrodniarza uciekiniera z Ruandy ks. Athanase Seromba w zapyziałej parafii pod
            Rzymem ukrywali ludzie, czy system?

            Wybacz "kochanie", ale forum to nie jest lekcja religii, gdzie możesz pleść
            dowolne bzdety uczniom bez prawa zadawania przez nich niewygodnych pytań.
            • w248 Złoto do złota a gowno do gowna 18.11.08, 22:00
              Człowiek dobry i szukajcy dobra umocni swoją dobroc poprzez relgie
              i kosciol.
              Człowiek zły i szukajacy zła umocni swe zło poprzez relgie i kosciol.
              Zalezy do czego dązycie ludziki i czego szukacie.
              Kosciol to zgromadzenie ludzi i zawiera w sobie zarowno ludzki
              element zła jak i dobra.
              Jeden idzie do lasu aby szukac grzybow a drugi idzie po to by szukac
              krowich plackow.
              • astrotaurus Re: Złoto do złota a gowno do gowna 18.11.08, 22:42

                w248 napisał:

                **Człowiek dobry i szukajcy dobra umocni swoją dobroc poprzez relgie i kosciol.
                Człowiek zły i szukajacy zła umocni swe zło poprzez relgie i kosciol.
                Kosciol to zgromadzenie ludzi i zawiera w sobie zarowno ludzki element zła jak i
                dobra.**

                A co się Ciebie , tygrysku, stało....?
                Już nie jest czarno-biało?
                Zmienili Ci lekarstwa?

                I cały post bez wyzwisk...?

                Szok.
                • agaks5 Re: Złoto do złota a gowno do gowna 19.11.08, 09:36
                  Tygrysek się otwiera i objawia, to co przyniosła mu wiara i kościół.
                  Dzięki, myślałam już, że zatrzymałeś się na etapie agresji.
                  Za to astro... też objawia swoje oblicze z braku argumentów suponuje
                  branie lekarstw.
                  A moze ty astro... przestaniesz brać procenty lub to zielone?
                  Przykro mi,że muszę zejść do tego poziomu, ale staram się zrównać z
                  rozmówcą.
                  • astrotaurus Re: Złoto do złota a gowno do gowna 19.11.08, 10:35

                    agaks5 napisała:


                    **Za to astro... też objawia swoje oblicze z braku argumentów suponuje branie
                    lekarstw.**

                    Mylisz się i to bardzo.
                    Moja postawa w tym poscie jest jak najbardziej uprawniona w świetle tego co wiem
                    o karmieniu trolli forumowych w ogóle, a o tygrysku w szczególe.


                    **A moze ty astro... przestaniesz brać procenty lub to zielone? Przykro mi,że
                    muszę zejść do tego poziomu, ale staram się zrównać z rozmówcą.**

                    Wcale Ci nie jest przykro, kłamiesz. Zrobiłaś to z przyjemnością.
                    Tyle że Ty dla swojej złośliwości nie masz uzasadnienia.

                    A teraz może wykaż się w odpowiedziach na bardziej merytoryczne posty...

                    • grgkh Szkółka na kółkach 19.11.08, 18:16
                      Tygryska (Leonarda) to prawdopodobnie ja tu zwabiłem. Ścieraliśmy się swego czasu sporo na forum Nauka. Jakoś tak się składało, że po większej serii solidnych argumentów cichł. Trochę to wyglądało, jakby pewne sensy dochodziły do jego świadomości, bo nie znajdował nic przeciwko nim.

                      Ziarno zasiane musi mieć czas na kiełkowanie i wzrost.

                      No i tygrysek przybył do nas po "szlif" tego, co w jego umyśle było surowe i nieugruntowane. Stare poglądy wciąż jeszcze w nim buzują, ale te nowe chyba dają o sobie znać.

                      Może ateisty z niego nie zrobimy, ale jest nadzieja, że nabierze szacunku do ateizmu, racjonalizmu, logiki myślenia, wolności myślenia etc i wstrętu do dogmatyzmu religijnego oraz paranaukowego.

                      Praca u podstaw. Ciężka harówka.

                      Następna w kolejce jest koleżanka Aga Coś Tam... Nie skreślałbym jej całkowicie. Na razie nie odchodzi i czyta nasze "mądrości". Zobaczymy, co się uda zdziałać. wink

                      Trochę mnie razi chamski język... u kobiety, ale nie wiadomo, co przeszła w życiu. Może otarła się o samo dno, a to potrafi człowieka nieźle zrujnować. A skrzywdzonych przygarniajmy, utulajmy, głaszczmy po główce... Tym większa będzie nasza zasługa, gdy uczynimy z niej mądralę.

                      To by było na tyle, a na koniec pozdrowionka dla ucznia Leosia i uczennicy Agi.

                      P.S. Nie wiem, skąd mi się wzięły te kółka w tytule, ale się ładnie rymuje.
              • edico Re: Złoto do złota a gowno do gowna 18.11.08, 22:47
                w248 napisał:

                > Człowiek dobry i szukajcy dobra umocni swoją dobroc poprzez relgie
                > i kosciol.
                > Człowiek zły i szukajacy zła umocni swe zło poprzez relgie i
                > kosciol.
                Chyba to pierwszy post w życiu "gościu" tygrysie napisany z pewną dozą
                umiejętności postrzegania faktów.

                > Zalezy do czego dązycie ludziki i czego szukacie.
                I tu jest cały problem ludzi funkcjonujących w wilczej autarkii katolicyzmu.

                > Kosciol to zgromadzenie ludzi i zawiera w sobie zarowno ludzki
                > element zła jak i dobra.
                To wyjaśnij w końcu, jaki sens ma wychowywanie ludzi w katolicyzmie, skoro
                niczym ponoć się nie różnią od innych ludzi od innych w ocenia dobra i zła,
                oprócz oczywistego fanatyzmu religijnego o skutkach nieodzownie z tym związanych?

                > Jeden idzie do lasu aby szukac grzybow a drugi idzie po to by
                > szukac krowich plackow.
                Rzecz gustu. Tylko dla czego katolik na siłę chce uszczęśliwiać tymi krowimi
                plackami cała otoczenie. Jeżeli ktoś np. byłby zwolennikiem drinków z mielonymi
                dżdżownicami i dolewał je do twojej zupy, też byłbyś zadowolony?

                Może to jest wulgarne powiedzenie. Ale kiedyś wędrując w czasach studenckich
                autostopem, usłyszałem od pewnego miłego gospodarza, u którego nocowaliśmy na
                sianie odpracowując nocleg przy jego zbiórce powiedzenie wręcz doskonale
                charakteryzujące twoje wypociny - "srał, pierdział, dupy nie miał".

                Przepraszam wszystkich czytających za użycie tego stwierdzenia w oryginale, ale
                tygrys (przynajmniej w moim przekonaniu) po swych licznych niewybrednych postach
                w pełni na takie podsumowanie zasługuje.
              • edico Re: Złoto do złota a gowno do gowna 18.11.08, 22:54
                w248 napisał:

                > Człowiek dobry i szukajcy dobra umocni swoją dobroc poprzez relgie
                > i kosciol.
                > Człowiek zły i szukajacy zła umocni swe zło poprzez relgie i
                > kosciol.
                Chyba to pierwszy post w życiu "gościu" tygrysie zaskakująco napisany z pewną
                dozą kojarzenia faktów.

                > Zalezy do czego dązycie ludziki i czego szukacie.
                I tu jest cały problem ludzi funkcjonujących w wilczej autarkii katolicyzmu.

                > Kosciol to zgromadzenie ludzi i zawiera w sobie zarowno ludzki
                > element zła jak i dobra.
                To wyjaśnij w końcu, jaki sens ma wychowywanie ludzi w katolicyzmie, skoro
                niczym się mają nie różnią od innych ludzi w ocenia dobra i zła w ich
                postępowaniu, oprócz oczywistego fanatyzmu religijnego o skutkach historycznie
                dowiedzionych nieodzownie z tym związanych?

                > Jeden idzie do lasu aby szukac grzybow a drugi idzie po to by
                > szukac krowich plackow.
                Rzecz gustu. Tylko dla czego katolik na siłę chce uszczęśliwiać tymi krowimi
                plackami całe otoczenie. Jeżeli ktoś przykładowo byłby zwolennikiem soków z
                mielonych dżdżownic i dolewał je do twojej zupy, też byłbyś zadowolony?

                Może to jest wulgarne powiedzenie. Ale kiedyś wędrując w dawnych czasach
                autostopem, usłyszałem od pewnego miłego gospodarza i gawędziarza, u którego
                nocowaliśmy na sianie odpracowując nocleg przy zbiórce tego siana, powiedzenie
                wręcz doskonale charakteryzujące takie wypociny - "srał, pierdział, dupy nie miał".

                Przepraszam wszystkich czytających za użycie tego stwierdzenia w oryginale, ale
                tygrys (przynajmniej w moim przekonaniu) po swych licznych i niewybrednych
                postach w pełni na takie podsumowanie bajdurzenia zasługuje.
            • agaks5 Re: Faktycznie nędza godna poczynań św. Piotra 19.11.08, 09:28
              Tu gdzie obecnie znajdują się systemy i człowiek zawdzięczają tamtym
              czasom i systemom.
              Z braku lepszych argumentów czy zdolności do rozumienia starasz się
              mnię upupić jako kochanie lub katechetkę?
              A na marginesie, cieszy mnie, że jest miejsce gdzie ludzie o różnych
              racjach mogą się wypowiadać. Moja obecność na tym forum jest
              dowodem, iż nie obawiam się konfrontacji, za to twoja wypowiedź
              świadczyć może, że odmienne zdania nie są po twojej myśli. Czyżbyś
              wolał kółko wzajemnej adoracji?
              • edico Re: Faktycznie nędza godna poczynań św. Piotra 19.11.08, 15:39
                agaks5 napisała:

                > Tu gdzie obecnie znajdują się systemy i człowiek zawdzięczają tamtym
                > czasom i systemom.
                Niestety. Tym bardziej, że trudno jest spuściźnie katolickiej za to, czego
                dokonała. Argumentów na negację wzorców tego systemu wcale nie brakuje, oprócz
                najzwyklejszej kultury i odrobiny wiedzy przynajmniej w sporej części wiernych
                funkcjonujących w okowach tej religii.

                > Z braku lepszych argumentów czy zdolności do rozumienia starasz się
                > mnię upupić jako kochanie lub katechetkę?
                A jakiż to argument w dyskusji, że kościół się zmienia?
                Zmiany w kościele zostały wymuszone obiektywnie przez rozwój nauki i postęp
                cywilizacyjny rozwijany poza Kościołem. Kościół co najwyżej wyłącznie korzysta z
                tych zdobyczy nic do nich nie wnosząc poza przymusowym wycofywaniem się z
                zajmowanych obszarów indoktrynacji.

                > A na marginesie, cieszy mnie, że jest miejsce gdzie ludzie o
                > różnych racjach mogą się wypowiadać.
                Zawdzięczać to można założycielowi tego forum, za co niejednokrotnie dostaje mu
                się według wszelkich reguł katolicyzmu.

                > Moja obecność na tym forum jest
                > dowodem, iż nie obawiam się konfrontacji, za to twoja wypowiedź
                > świadczyć może, że odmienne zdania nie są po twojej myśli.
                Nie mnie oceniać, czego dowodem jest tutaj twoja obecność. Dyskutować możesz
                sobie do woli pod warunkiem, że darujesz sobie wypisywanie bzdur o tym, że
                kościół się zmienia, czy stać go na jakieś samouzdrowienie.

                > Czyżbyś wolał kółko wzajemnej adoracji?
                Wybacz, ale nie ja zakładam wędrowne kółka różańcowe, by uszczęśliwiać otoczenie
                swymi kabaretowymi egzorcyzmami.
              • grgkh Zostań z nami 19.11.08, 18:42
                agaks5 napisała:

                > Tu gdzie obecnie znajdują się systemy i człowiek zawdzięczają
                > tamtym czasom i systemom.

                To co mówisz, to nie jest powód do gloryfikowania przeszłości. Przeszłość też, jaka i obecna chwila, są determinowane. Wszystko jest skutkiem tego, co było wcześniej i nie bierze się "z powietrza".

                Przeszłość, to wszystkie wojny. Ale gdzie bylibyśmy, gdyby nie one? Wojna niesie zagładę, cierpienie, utratę bliskich, mienia. Ale nam też dużo dała. Co?
                - Gigantyczny napęd rozwoju wszelkich technologii, nie tylko militarnych;
                - Rozwój medycyny, która mogła testować nowe metody chirurgiczne (i inne) bezpośrednio na ludziach;
                - Ukierunkowanie środków prywatnych, będących w dyspozycji społeczeństw, na wspólne inwestycje;
                - Mieszanie kultur i eliminowanie słabych organizmów państwowych
                Itd...

                Czy to dobrze, czy źle? I dobrze, i źle. To już się stało. Tego, co złe i dotknęło bezpośrednio ludzi nie da się cofnąć, jak nie można cofnąć czasu. Teoretycznie powinniśmy wyciągać z tego jakieś wnioski, uczyć się, ale w praktyce wciąż tego nie robimy.

                Religie są jak wojny. Ty wolisz zauważać ich pozytywne cechy lecz zamykasz oczy na obrazy potworności, które w religii mają swoje źródło. To nieuczciwe. I właśnie z takiej manipulacji faktami, z naszego niedouczenia swojej historii bierze się to, że wciąż popełniamy te same błędy.

                A więc proponujesz, byśmy nadal tkwili w religinym omamie. Niepomni wad religii postępowali, jak dotąd.

                Gdyby nie przeszłość, nie byłoby nas tutaj i takich, jakimi jesteśmy. Ale czy powinniśmy tak egoistycznie mysleć? Byliby inni. A po drodze nie byłoby tyle okrucieństw, których nasi przodkowie i my doświadczamy. A za ogromną ich cześć bezpośrednią odpowiedzialność ponoszą religie.

                Poszukajmy drogi w przyszłość bez wojen i religii. Dla naszych potomków.

                > ( ... ) cieszy mnie, że jest miejsce gdzie ludzie o różnych
                > racjach mogą się wypowiadać. Moja obecność na tym forum jest
                > dowodem, iż nie obawiam się konfrontacji

                Zostań tutaj. Dopóki masz coś do powiedzenia i dopóki masz chęć słuchać poglądów inne niż Twoje. To forum, miejsce, gdzie można się tymi poglądami wymieniać i sprawdzać ich jakość w konfrontacji. Może coś zyskasz? wink

                P.S. A przy okazji chciałem zapytać, dlaczego nie odpowiadasz na moje pytania?
                • agaks5 Re: Zostań z nami 20.11.08, 08:43
                  Przed katolicyzmem też były wojny. Systemy władzy zawsze opierały
                  się na przemocy, iż jeden człowiek może zarządzać życiem i wolą
                  drugiego. Jeżeli konsekwentnie chcesz potępiać władzę, to może od
                  najstarszych cywilzacji, bo one zapoczątkowały tę formę przemocy,
                  która doprowadziła nas do obecnego stanu.
                  Gdyby nie my byliby inni, ale byli nasi przodkowie i jesteśmy my.
                  Myslenie życzeniowe oderwane od rzeczywistości.
                  Dla człowieka wierzącego przeszłość uwalana we krwi jest dowodem
                  grzecu pierworodnego, a fakt, że ludzie zdobywają świadomość i
                  walczą o lepsze jutro, dla siebie i potomstwa jest dowodem zbawienia,
                  czy wyzwalania się. Tu jest też miejsce na nadzieję.
                  Nauka ma swoje dobre i złe strony. Nie stoi w opozycji do wiary.

                  Zostań z nami może sie czegoś nauczysz.
                  Z pokorą pochyl się nad tym, czego nie pojmujesz.
                  Czy do mnie skierowałeś pytanie, na które nie odpowiedziałam.
                  Jeżeli tak, to je powtórz.
                  • agaks5 Re: Zostań z nami 20.11.08, 08:58
                    Gdybym uczyła się od takich jak wy,byłoby to moją wielką przegraną.
                    Nie ja zapoczątkowałam na tym forum złośliwości, upupianie i
                    nieparlamentarne wyrażenia.
                    • astrotaurus Re: Zostań z nami 20.11.08, 10:07

                      agaks5 napisała:

                      **Gdybym uczyła się od takich jak wy,byłoby to moją wielką przegraną.**

                      Potrafisz to jakoś uzasadnić....?


                      ** Nie ja zapoczątkowałam na tym forum złośliwości, upupianie i nieparlamentarne
                      wyrażenia.**

                      Jak nie jak tak!
                      Wpadłaś jak burza, wyszczebiotałaś ni z gruchy, ni z pietruchy stek bzdur i nie
                      odpowiadasz na argumenty i pytania....

                      Mówmy o meritum, to ja też się podejmę nie używać nieparlamentarnych wyrażeń,
                      chociaż, cholera, lubię! wink
                  • astrotaurus Re: Zostań z nami 20.11.08, 10:23

                    agaks5 napisała:

                    **Przed katolicyzmem też były wojny. **

                    Dziewczyno, to też już w tym wątku było: KAŻDA religia to powód do zła.
                    Dodatkowy! Powód, od którego niereligijni są wolni.


                    **Gdyby nie my byliby inni, ale byli nasi przodkowie i jesteśmy my.**

                    Cóż, z historii można różne wnioski wyciągać na przyszłość.


                    **Myslenie życzeniowe oderwane od rzeczywistości.**

                    Przyganiał kocioł garnkowi. A sam Jahwe czy na pewno dobrał odpowiednią religię
                    do ludzi, których stworzył? Czy nie jest to sztandarowy przykład nietrafionej
                    życzeniowości? O niektórych naukach i czynach lelum-polelum Jezuska już nie
                    wspominam...


                    **Dla człowieka wierzącego przeszłość uwalana we krwi jest dowodem grzecu
                    pierworodnego, a fakt, że ludzie zdobywają świadomość i walczą o lepsze jutro,
                    dla siebie i potomstwa jest dowodem zbawienia, czy wyzwalania się.**

                    Nigdy nie rozumiałem takiego ble ble... Dowód grzechu pierworodnego? Co to? Jak
                    to? To już tak ma byś zawsze, bo to jest dowód?
                    Czy jak się zdobędzie tę świadomość to dowód grzechu pierworodnego zniknie?
                    I czy zbawienie się jest też tożsame z wyzwoleniem się od religii, do czego ja
                    np. dążę dla siebie i moich dzieci?


                    **Nauka ma swoje dobre i złe strony. Nie stoi w opozycji do wiary.**

                    Nauka ma same dobre strony... w przeciwieństwie do niektórych ludzi, którzy z
                    jej osiągnięć korzystają.
                    I stoi w zdecydowanej opozycji do wiary. Zobacz ile było bogów w historii i jak
                    absorbowali życie maluczkich.
                    W miarę rozwoju nauki ilość bogów malała, a oni sami wycofują się na pozycję
                    coraz dalsze od realu.
                    Nie mówię o Polsce, gdzie jeszcze głosi się swobodnie największą nawet ciemnotę.
                  • grgkh Re: Zostań z nami 20.11.08, 10:56
                    agaks5 napisała:

                    > Przed katolicyzmem też były wojny. Systemy władzy zawsze opierały
                    > się na przemocy, iż jeden człowiek może zarządzać życiem i wolą
                    > drugiego. Jeżeli konsekwentnie chcesz potępiać władzę, to może od
                    > najstarszych cywilzacji, bo one zapoczątkowały tę formę przemocy,
                    > która doprowadziła nas do obecnego stanu.
                    > Gdyby nie my byliby inni, ale byli nasi przodkowie i jesteśmy my.
                    > Myslenie życzeniowe oderwane od rzeczywistości.

                    Jestem realistą i nie myślę życzeniowo. Nie chcę zmieniać nikogo. Ewentualnie proponuję, także i Tobie, możliwość zapoznania się z innym punktem widzenia. Skorzystaj lub sobie idź.

                    Co do "władzy", jako głównego elementu kontaktów międzyludzkich, mamy chyba podobne zdanie. Może tego nie zauważyłaś, a może po prostu mówisz, bo mówisz, bo chcesz w tym miejscu wywrzeć na czytelniku odpowiednie wrażenie. Dajmy spokój pozom. Mówmy tak, by siebie nie identyfikować z głoszonymi tezami. Przecież wymiana mysli ma służyć odnajdowaniu prawdy, a nie... władzy, jakiej namiastkę chcesz osiągać udając wygrywanie słownych potyczek.

                    Pisałem to samo, co Ty. Władza, osiąganie dominacji jest motorem przetrwania i nie tylko organizmów fizycznych, ale i głoszonych przez nas idei. Idee skutecznie sprawujące władzę "żyją w symbiozie" ze zhierarchizowanymi społecznościami. A więc religia dokładnie do tego celu była potrzebna i wykorzystywana od zawsze odkąd ludzie zaczęli myśleć.

                    To ani dobrze, ani źle. Tak było. Moim "życzeniem" - co tak potępiasz - jest, abyśmy się edukowali i w oparciu o wiedzę o sobie, o swojej psychice, nie pozwalali sobą manipulować w dążeniu jednostek do władzy. Taka prognoza daje "większą" nadzieję na społeczną sprawiedliwość.

                    Czy wołanie o edukację dla wszystkich, o mądrość jest czymś nienormalnym? Czy to jest niemożliwe? Przecież nie określam progu, mówię jedynie o kierunku, którego drugim biegunem jest głupota i podporządkowanie włądzy autorytarnej.

                    > Dla człowieka wierzącego przeszłość uwalana we krwi jest dowodem
                    > grzecu pierworodnego, a fakt, że ludzie zdobywają świadomość i
                    > walczą o lepsze jutro, dla siebie i potomstwa jest dowodem
                    > zbawienia, czy wyzwalania się. Tu jest też miejsce na nadzieję.

                    Przeszłość uwalana we krwi ma być dla nas przestrogą - tak nie należy czynić. Ona nas przed niczym nie zabezpiecza. A już absolutnie nie może być tak, by na starcie w życie obarczać nas poczuciem winy. Przed nami przyszłość, którą trzeba umieć konstruować. A można to zrobić, jeśli się będzie miało obiektywną wiedzę o funkcjonowaniu rzeczywistości, a nie bajkowe iluzje, kij i marchewkę, których używa się w stosunku do bezmyślnego zwierzaka w zaprzęgu.

                    Jesteśmy ludźmi myślącymi. Korzystajmy z tej mozliwości.

                    > Nauka ma swoje dobre i złe strony. Nie stoi w opozycji do wiary.

                    Nauka nie stoi w opozycji do niczego. To wiara stoi w opozycji do nauki, bo narzuca nam dogmatyczny styl myślenia. Dogmatów nie wolno - według zasad "wiary" - podważać. Musimy być absolutnie i zawsze sceptyczni. To generalna zasada uczciwego wyboru lepszej, prawdziwszej opcji.

                    > Zostań z nami może sie czegoś nauczysz.

                    A może nie. Uczyć się można wszędzie. Jeśli wolisz kręgi dogmatyków, to nie ruszysz się do przodu ani o pół kroku.

                    > Z pokorą pochyl się nad tym, czego nie pojmujesz.

                    Nie musisz mi tego mówić, bo tę zasadę stosuję w stosunku do siebie od bardzo dawna. Tak, błądzę, mylę się. Ale wciąż odrzucam plewy. I staram się zrozumieć. I na pewno rozumiem coraz więcej.

                    > Czy do mnie skierowałeś pytanie, na które nie odpowiedziałam.
                    > Jeżeli tak, to je powtórz.

                    Pytania i tezy antagonistyczne do Twoich, ale uzasadnione, uargumentowane, są w tym wątku wszędzie tam, gdzie przerywałaś wymianę zdań między nami. Co się dzieje z Twoimi tezami, które tam przedstawiłaś, a które próbowałem obalać - "Uzupełnię Twoją wiedzę z historii", "Pytania", "I znów pytania", "Animal Planet" i może jeszcze w innych miejscach, ale już nie mam czasu, by to wszystko przeglądać?

                    Co wynikło ze zderzenia naszych, diametralnie różnych punktów widzenia? Czy się czegoś "nauczyłaś"? Czy odwrotnie, uznałaś, że tylko arogancją jest, że ktoś może mieć jakieś inne zdanie niż Ty?

                    Jaką siłę dla Ciebie ma "siła argumentów"? Czy można je bezkarnie ignorować i pozostawać przy poglądach nieweryfikowanych tą drogą? Jakimi ludżmi dla reszty społeczeństwa są ci, którzy tak w życiu postępują? Co czeka ludzkość, która pozostanie właśnie taka?

                    Zbawienie? Słodki, polukrowany sen egoistycznego, zarozumiałego, poddanego "wierze" indywiduum...
                    • agaks5 Re: Zostań z nami 21.11.08, 10:08
                      Cóż za nieprzerwany strumiń świadomości.
                      Zarzucacie mi dokładnie to samo, co ja wam. Może niektórzy są jednak
                      piśmienni i zdołają bez szufladkowania prześledzić moje wypowiedzi,
                      a nie onanizować się brakiem odróżniania wiary od religii.
                      Jeżeli ktokolwiek powinien sobie iść, to wy, bo ja zapoczątkowałam
                      ten wątek i kompusywni pajace nie będą mnie z niego przeganiać.
                      • astrotaurus Re: Zostań z nami 21.11.08, 10:55

                        agaks5 napisała:

                        ** Cóż za nieprzerwany strumiń świadomości.**

                        ???


                        ** Zarzucacie mi dokładnie to samo, co ja wam.**

                        My? My tu jesteśmy jeden...
                        I grgkh jest jeden, i edico jest jeden, i inni są pojedynczo.
                        Tylko tygrysek jest dużo, bo ma dożo nicków, a zresztą trolle rozmnażają się
                        przez specyficzną odmianę pączkowania - bulgotanie.Porzuć język i nastrój walki
                        totalnej i skup się na pojedynczych zagadnieniach. Więcej skorzystasz.


                        **Może niektórzy są jednak piśmienni i zdołają bez szufladkowania prześledzić
                        moje wypowiedzi,**

                        No przecież ciągle o tym mowa!
                        Nic w sumie nie powiedziałaś poza wstępną deklaracją, jak już mowiłem "ni z
                        gruchy, ni z pietruchy" i unikasz odpowiedzi na kolejne przypomnienia choćby
                        moje czy grgkh (a w sumie to najważniejsze jego, bo on ma dużo więcej cierpliwości).


                        **a nie onanizować się brakiem odróżniania wiary od religii.**

                        To na pewno o tym wątku...?
                        Tu chodzi o brak odróżnienia wiary i religii....?
                        Coś bliżej...?


                        **Jeżeli ktokolwiek powinien sobie iść, to wy, bo ja zapoczątkowałam ten wątek i
                        kompusywni pajace nie będą mnie z niego przeganiać.**

                        Wiesz, chęć posiadania własnego wątku to jeszcze nie jest powód, aby go zakładać..
                      • grgkh Re: Zostań z nami 22.11.08, 19:45
                        agaks5 napisała:

                        > Cóż za nieprzerwany strumiń świadomości.
                        > Zarzucacie mi dokładnie to samo, co ja wam.
                        > Może niektórzy są jednak piśmienni i zdołają
                        > bez szufladkowania prześledzić moje wypowiedzi,
                        > a nie onanizować się brakiem odróżniania wiary
                        > od religii. Jeżeli ktokolwiek powinien sobie iść,
                        > to wy, bo ja zapoczątkowałam ten wątek i kompusywni
                        > pajace nie będą mnie z niego przeganiać.

                        Nie rozumiem źródła Twojej agresji: to "Twój wątek"; to "my mamy sobie pójść"; Twoje tezy są niezrównanej jakości, a stojące do nich w opozycji na pewno złe; jesteśmy kompulsywnymi pajacami; onanizujemy się, podczas gdy Ty tylko głosisz słowo boże...

                        A przecież od momentu, gdy Ci proponowałem pozostanie na tym forum, nie dawałem Ci żadnego pretekstu do takiego zachowania.

                        Czy ja Cię skądś wyganiam?
                        Skąd w Tobie, jako przedstawicielce ideologii "dobra" i Boga, takie pomysły?
                        Dlaczego tak nas nienawidzisz?
                        Dlaczego tak przeszkadza Ci, w Twoim, religijnym otoczeniu, konkurencja ideowa?
                        Czy przyszłaś tu wyłącznie z zamiarem naubliżania?
                        Jak to się ma do twoich podstawowych zasad życiowych opartych na dekalogu i nauce Twojego mesjasza?

                        I znów pytania...

                        I znów nie odpowiesz na nie wprost albo wcale. I znów się wściekniesz, że ktoś obnaża prawdę o tym, co religia "tak zwanego dobra" robi z ludźmi - czego jesteś sztandarowym przykładem.

                        To forum wielokrotnie już miało okazję doczekać się takich konfrontacji i ich efektów.
                    • agaks5 Re: Zostań z nami 21.11.08, 10:46
                      Dziękuję za lekcję analizy ateizmu. Oto praca domowa.
                      Ateizm - antyreligia, oparta na opozycji wobec religii opartych na
                      wierze w Boga.
                      Cel ateizmu - szerzenie nienawiści do religii, przeszłości i ludzi.
                      Metody działania ateistów - upupianie i przyprawianie gęby osobom o
                      innych poglądach, zwane także "czarnym pijarem",
                      - domowa psychologia dla ubogich ( wmawianie poczucia wyższości,
                      niższości lub poczucia winy, bez zadawania pytań o takowe),
                      - przeintelektualizowanie aloholiczne (lub inne formy uzależnień),
                      wypowiedzi nakierowane na wywołanie pozorów sprawności
                      intelektualnej, jednak jest ona pozbawiona spójności i szerszego
                      kontekstu np. teoria jakoby ludzkość zyła w szczęśliwości, gdyby
                      nie religje,
                      teza przeciwna; skoro ludzie byliby tacy mądrzy, świadomi i
                      szczęśliwi, to czemu dali się zwiść złemu kosciołowi?)
                      - mizoginizm wymuszający na kobietach postawę pasywną.
                      Diagnoza ateisty - przejawia on wszystkie wady, jaki zarzuca religii;
                      a więc ekspansja (ma chęć wszystkich nawracać na swoje kopyto),
                      - poczucie wyższości (wszyscy głupi i ciemni, którzy nie śpiewają w
                      jego chórze),
                      - arogancja i ignorancja (wszechwiedzący ateiści pomijają system
                      oparty na ateiźmie - komunizm, a co tam takie drobnostki jak wielki
                      głód, łagry, zesłania...),
                      - faktycznie uszkodzony płat mózgowy nie pozwala ateiście: odróżnić
                      wiary od religii, dostrzec podzia większy niż na dobrych ateistów i
                      złych katolików oraz niedostrzego indolencji krajów, gdzie
                      zniszczono religię.
                      Z Bogiem
                      Uczennica Aga
                      • astrotaurus Re: Zostań z nami 21.11.08, 12:35
                        agaks5 napisała:

                        ** Dziękuję za lekcję analizy ateizmu. Oto praca domowa.
                        Ateizm - antyreligia, oparta na opozycji wobec religii opartych na wierze w Boga.**

                        Ateizm nie jest antyreligią, nie musi prowadzić do żadnej opozycji.
                        Nieprzyjmowanie czegoś niekoniecznie oznacza walkę z tym czymś.


                        ** Cel ateizmu - szerzenie nienawiści do religii, przeszłości i ludzi.**

                        Złośliwie mieszasz. To co tu przytaczasz to raczej cele religii - szerzenie
                        nienawiści do innych religii i ludzi spoza własnej religii.
                        A nienawiść do przeszłości - to takie sztuczki umysłowe. Jeśli jednak bardzo Ci
                        zależy - o.k. nienawidzę sporych kawałków przeszłości: hitleryzmu, stalinizmu,
                        inkwizycji, kolonizacji itp.
                        Ale to tylko na Twoje życzenie, bo generalnie przeszłość po prostu była jaka
                        była i służy do nauki i wyciągania wniosków na przyszłość.


                        ** Metody działania ateistów - upupianie i przyprawianie gęby osobom o innych
                        poglądach, zwane także "czarnym pijarem",**

                        Kobieto, obroń swoje poglądy, bo sama nosisz gębę swoich poglądów i tylko od
                        Ciebie zależy czy zechcesz ją zmienić, czy Ci taka pasuje.


                        ** - domowa psychologia dla ubogich ( wmawianie poczucia wyższości,
                        niższości lub poczucia winy, bez zadawania pytań o takowe),**

                        Jedziesz po bandzie. Za chwilę osiągniesz poziom trolla.
                        W mediach publicznych choćby często widać ludzi w szatach czarodziejów i ich
                        popleczników, którzy mówią takie coś Np. " moralność pochodzi od boga..." ,
                        "tylko w religii.... ", "jedynie przez Chrystusa...". I odnoszą to do
                        wszystkiego praktycznie. Same takie zdarzenia wyczerpują znamiona powodu do ,
                        jak to po chrześcijańsku, z miłością mówisz "domowej psychologii"


                        **- przeintelektualizowanie aloholiczne (lub inne formy uzależnień), wypowiedzi
                        nakierowane na wywołanie pozorów sprawności intelektualnej, jednak jest ona
                        pozbawiona spójności i szerszego kontekstu np. teoria jakoby ludzkość zyła w
                        szczęśliwości, gdyby nie religje,**

                        Wprawdzie jeszcze dzisiaj nic nie piłem alkoholicznego, ale spróbuję po raz być
                        może nawet w tym wątku nie pierwszy:
                        Nigdy nie stało się dobro, które nie stałoby się bez religii.
                        Zawsze dzieje się wiele zła, które nie stałoby się bez religii.

                        Jeśli uważasz, że jest inaczej zatrzymaj się przy tej kwestii, bo jest ona ,
                        moim zdaniem, fundamentalna dla rozpatrywanie roli religii w życiu jednostek i
                        społeczności.


                        ** teza przeciwna; skoro ludzie byliby tacy mądrzy, świadomi i szczęśliwi, to
                        czemu dali się zwiść złemu kosciołowi?)

                        Oj, cienko z logiką u Ciebie, cienko...
                        Byliby!
                        Tylko dać im szansę. Ograniczając czy usuwając indoktrynację religijną od
                        dziecka damy szansę. Z już zrakowaciałym mózgiem praca jest dużo trudniejsza.


                        ** - mizoginizm wymuszający na kobietach postawę pasywną.**

                        Ups... chyba Ci się przekleiło nie z tego tekstu (bo przecież chyba niemożliwe,
                        abyś była aż tak głupia).
                        Sprawdź kto to każe kobietom tylko rozkładać nogi i rodzić w przerwach od
                        gotowania i prania.


                        ** Diagnoza ateisty - przejawia on wszystkie wady, jaki zarzuca religii;**

                        Powinnaś udać się do specjalisty - to co robisz to jest projekcja, albo bardziej
                        po ludzku - odwracanie kota ogonem.


                        ** a więc ekspansja (ma chęć wszystkich nawracać na swoje kopyto),**

                        Idź na forum modlitewne i staniesz się wolna od nawracania. A ja gdzie bym się
                        nie obrócił tam jakiś czarny tuman czyha na mnie.


                        ** - poczucie wyższości (wszyscy głupi i ciemni, którzy nie śpiewają w jego
                        chórze),**

                        Realizm, dziecko, tylko realizm. Czujesz wyższość wobec psa, że jesteś
                        mądrzejsza od niego?


                        ** - arogancja i ignorancja (wszechwiedzący ateiści pomijają system
                        oparty na ateiźmie - komunizm, a co tam takie drobnostki jak wielki
                        głód, łagry, zesłania...),**

                        Ateizm nie warunkuje niczego: ani poziomu wiedzy, ani postawy światopoglądowej.
                        I te szkaradzieństwa, o których wspominasz nie działy się w imię ateizmu, tylko
                        walki o władzę.
                        Zobacz kto był nowym władcą i z kim walczył. Jego przeciwnikami byli dawni
                        panowie i ci w e frakach i cylindrach i ci w sutannach.
                        Głupiaś i prostackaś.


                        ** - faktycznie uszkodzony płat mózgowy nie pozwala ateiście: odróżnić wiary od
                        religii, dostrzec podzia większy niż na dobrych ateistów i złych katolików oraz
                        niedostrzego indolencji krajów, gdzie zniszczono religię.**

                        No, nareszcie coś konkretnego do zaczepienia!
                        Pomimo uszkodzonego płatu (jednego? Twój tygrysi brat w Chrystusie mówi o obu
                        czołowych....) spróbuję pojąć, tylko wytłumacz o co Ci chodzi z tym
                        odróżnieniem, z tym podziałem i z tą indolencją.


                        ** Z Bogiem**

                        Aeś mściwa i zołzowata....


                        ** Uczennica Aga**

                        I znowu kłamiesz.
                        Ty jakiś Konrad Wallenrod jesteś, a nie uczennica.
                        Nie próbuj oszukiwać mądrzejszych od siebie - to naprawdę nie jest zadanie na
                        Twoje siły.
                      • grgkh Re: Zostań z nami 22.11.08, 20:15
                        ATeizm jest antyreligią?

                        BZDURA.

                        Ateistą jest każdy człowiek, który nie wierzy w bóstwa. I to jest koniec definicji. Ty też wierzysz w wybrane bóstwa: Boga Ojca, Boga Syna, Ducha Świętego, Anioły i Archanioły, Szatana, tysiące ich pomocników różnej świątobliwości i możliwości technicznych. To cała, ogromna mitologia.

                        Ale nie wierzysz w inne mitologie. A więc jesteś taką "półateistką". A ja jestem ateistą stuprocentowym.

                        Poza tym jestem całkowicie normalnym, przeciętnym, posiadającym zasady moralne człowiekiem.

                        Jeśli w to wątpisz, to mnie wypytaj o szczegóły. Porównamy, jakie są zbieżności i róznice w naszym stosunku do innych istot żywych i świata nieożywionego. Porównajmy też naszą skłonność do "czynienia dobra" i "unikania zła", naszą empatię. Zastanówmy się, kto jest bardziej interesowny i zapatrzony w siebie i dba o to, by w "oczach Wielkiego, Inwigilującego Nas Brata" wypaść dobrze i zapewnić sobie po śmierci ciepłą emeryturkę w zaświatach. I czy taka motywacja do czynienia dobra wypływa z nas samych, czy też może jest wyszantażowana, kupiona.

                        Czy ateiści maja szansę na taki nacisk, czy też, jeśli zachowują się poprawnie, opierają swoje postępowanie na rozumieniu swojej roli w świecie istot żywych?

                        Jakie zastrzeżenia masz do mnie, człowieka, bez uwzględniania moich poglądów na wiarę?

                        Czy jestem zły? Czy kogoś krzywdzę?

                        ...

                        Odpowiem za Ciebie. Nie wierzę, nie podlegam Twojej ideologii, a więc jestem gorszy. Tak twierdzi Twoja ideologia, która dzieli ludzi na kategorie lepszych i gorszych. Lepsza, to Ty. Gorszy, to ja. Róznica miedzy nami jest tylko taka, że Ty się deklarujesz jako wierząca, a ja jako niewierzący.

                        Takie same kryteria ma rasizm, szowinizm, faszyzm, komunizm, niewolnictwo, nacjonalizm itp. Zawsze jest ten sam motyw. My - lepsi, oni - gorsi. Co jest podstawą kryterium podziału, to nie ma znaczenia. Podział musi być. Wybrańcy bogów - lepsi. Wybrańcy innych bogów też już sa gorsi. A najgorsi są ci, którzy podważają zasady systemu i nie chcą mu podlegać.

                        A potem jest nienawiść oparta na wyssanych z palca szczegłach i zakłamywaniu, czym są ci inni. Można im przypisać cokolwiek. Ale to będzie zło. Bo agresja musi narastać. Bo na końcu innych trzeba unicestwić i zwyciężyć, bez względu na ofiary i cierpienia ma tylko twój system.

                        Religia jest zła, bo peodukuje nienawidzące bestie.

                        A ateizm? Ateizm nie ma nic. Żadnych podstaw, by dzielić ludzi na lepszych i gorszych, choć i ateiści bywają źli i potrafią nienawidzić. Ale nie są to uczucia wynikające bezpośrednio z braku wiary w bóstwa i z samego ateizmu nie czerpią motywacji.

                        Nadal proponuję pokój. Zostań. Możesz pogadać z nami lub nie, ale nie okazuj nam pogardy, bo nie masz do niej podstaw. Jeśli będziesz się tak zachowywać, to i my Ci nie będziemy mieli powodu agresywnie - podobnie jak Ty mówisz do nas - odpowiadać.
                    • agaks5 Re: Zostań z nami 21.11.08, 10:53
                      A co do obrzydliwych wycieczek osobistych, to nie cierpię ani na
                      poczucie winy, ani na manię wielkości lub mniejszości (wszystko
                      jedno chodzi o to samo), ani nie mam potrzeby ekspansji przez
                      nawracanie, co najwyżej dbam o własne podwórko, a innym jeżeli mogę
                      pomóc, pomagam, w imię życzliwości międzyludzkiej). Na ateizm mnie
                      nie nawrócicie, szkoda zachodu, bo gazetki typu "Fakty i mity" mam
                      już za sobą, poza tym cenię wolność szeroko pojętą, a u was
                      musiałabym śpiewać w chórze, podczas gdy w kościele zaspakajam moje
                      potrzeby duchowe i mogę się nie zgadzać z hierarchią lub dogmatami.
                  • krytykantka07 Re: Zostań z nami 22.11.08, 12:12
                    agaks5 napisała:

                    > Przed katolicyzmem też były wojny.

                    A pewnie, bo w judaiźmie wojny musiały być, skoro JHWH był bogiem
                    wojny. W prymitywnych narodach też byli tylko bogowie wojny. No to w
                    jakim celu Jezus przyszedł do Żydów? Aby w katolicyźmie były wojny?
                    W chrześcijaństwie nikt nie miał prawa nikogo okradać ( bo to grzech
                    chciwości ) i wywoływać wojen religijnych, aby innych nawracać ( bo
                    to grzech pychy ). Zatem czego Ty bronisz? Bożka wojny czy Boga
                    miłości i pokoju? Jakim prawem w katolicyźmie wyznającym miłość
                    bliźniego są wojny? Z miłości do bliźnich? Bo katolicy chcą być z
                    nimi w niebie, a oni tego nie rozumieją i po dobroci nawrócić się
                    nie chcą? A kogo trzeba na siłę nawracać jak jest posłuszny? A która
                    władza prześladuje posłusznych ludzi?

                    Systemy władzy zawsze opierały > się na przemocy, iż jeden człowiek
                    może zarządzać życiem i wolą > drugiego. Jeżeli konsekwentnie chcesz
                    potępiać władzę, to może od > najstarszych cywilzacji, bo one
                    zapoczątkowały tę formę przemocy, > która doprowadziła nas do
                    obecnego stanu.

                    O nie. W tym świecie, który przyjął chrześcijaństwo sprawy mają sie
                    zgoła inaczej. Są tylko wojny o władzę dla religiantów czyli
                    kapłanów JHWH. To oni walczą między sobą niepomni tego, na co sie
                    powołują. Gdyby nie wypaczono nauki Jezusa to islam nigdy by nie
                    powstał. Gdy chrześcijanin zabił pierwszego człowieka to już nie
                    było chrześcijaństwo tylko neojudaizm! Ale w ST znaleziono
                    wytłumaczenie dla zbrodni...

                    > Gdyby nie my byliby inni, ale byli nasi przodkowie i jesteśmy my.
                    > Myslenie życzeniowe oderwane od rzeczywistości.
                    > Dla człowieka wierzącego przeszłość uwalana we krwi jest dowodem
                    > grzecu pierworodnego, a fakt, że ludzie zdobywają świadomość i
                    > walczą o lepsze jutro, dla siebie i potomstwa jest dowodem
                    zbawienia, > czy wyzwalania się. Tu jest też miejsce na nadzieję.
                    > Nauka ma swoje dobre i złe strony. Nie stoi w opozycji do wiary.

                    Przeszłość uwalana we krwi nie jest dowodem grzechu pierworodnego,
                    ale dowodem nieustającej pychy i chciwości kapłanów Jehowy. To nie
                    są kapłani Jezusa i to nie jest Kościół Jezusa. To Kościół
                    krwieżerczego i mściwego bożka JHWH, a jego kapłani są takimi samymi
                    faryzeuszami, których potępiał Jezus. Gdyby teraz przyszedł na świat
                    to nie ateiści by go ukrzyżowali...
                    • w248 Czy ty to jehowitka czy idiotka? 22.11.08, 12:52
                      Drog krytykantko, czy twoje kuku na muniu aż tak cię boli?
                      Przeciez ty chrzanisz jak szalona. Chrzescijanin to był swieżo
                      nawrocony hun, wizygot czy słowianin. Czy to, że Mieszko przyjał
                      chrzest , zmieniło Polan natychmiast? Ewangelizacja musi byc
                      prowadzona od nowa w każdym nowonarodzonym dziecku .
                      CZy ty muslisz, ze co 50 lat nastpuje desant z nieba idealnych
                      aniolłow chrzescijanskich?
                      Ty to musisz być albo jehowitka albo idiotka , co jest synonimem.
                      • krytykantka07 Re: Czy ty to jehowitka czy idiotka? 22.11.08, 15:12
                        Bo zacznę wątpić w Twoją inteligencję! Jaką Ty szkołę skończyłę, że
                        proste rzeczy trzeba Ci tłumaczyć jak krowie na
                        rowie? wink.Chrześcijanin to był świeżo sam dobrowolnie z miłości do
                        bliźniego i Jezusa nawrócony. Taki, który nie został nawrócony siłą
                        tylko pod wpływem obserwacji pierwszych chrześcijan! Nie taki, który
                        nawracał sie ze strachu lub w oczekiwaniu nagrody. Takich
                        chrześcijan nie było i nie ma! Ty mówisz o nawróconych
                        neojudaistach! To jest religia tchórzy i ludzi podłych. Tacy zawsze
                        byli Żydzi. Przeczytaj ST. To, że Mieszko przyjął chrzest nie
                        zmieniło nawet jego. A niby dlaczego miało go zmienić? Toż on z
                        dobrej woli chrześcijaninem nie został. Musiał zostać, bo inaczej
                        nawracano siłą. Miał dać powód do wojen i grabieży neojudaistom? Był
                        władcą i był odpowiedzialny za swój kraj, a nie był zbyt silny.
                        Myślisz, że gdyby był silniejszy to przyjąłby ten neojudaizm?
                        Wymordowałby wszystkich, którzy chcieliby go ochrzcić! I zaprawdę
                        miałby rację. Neojudaizm do Słowian zupełnie nie pasuje.
                        Ostoją chrześcijaństwa jest tylko rodzina postępująca zgodnie z
                        przykazaniem miłości bliźniego i desant aniołów wtedy niepotrzebny,
                        a ewangelizacja takoż. Ty myślisz, że jesteś w stanie nauczyć własne
                        dzieci miłości bliźniego, której nie ma w Twoim sercu? A może tego
                        nauczy je ksiądz, który ma tylko taki zawód? Oj naiwniaku. Daj
                        swojemu dziecku do przeczytania Twoje teksty na forum i powiedz, że
                        to Twoja miłość bliźniego dyktuje Ci takie teksty, to zobaczysz, czy
                        dziecko uzna Cie za wyznawcę Jezusa. Po skonfrontowaniu Twoich
                        wypowiedzi ze ST uzna Cię za Żyda...
                        • w248 giewałtu, zydow biją 22.11.08, 17:48
                          Ta antysemitka-jehowitka wyzywa nam od neo-judaistow.
                          Opus Dei na spolke z mossaduniem macie odstrzelic tą atysemitkę.
                          Radzę zalatwic ja z łuku i strzałą w kształcie phallusa.
                          • edico Kwestię postawy w248 najlepiej podsumował 24.11.08, 22:09
                            Ks. prof. Józef Tischner słusznie stwierdzając:

                            "Nie wiecie, gdzie jesteście?
                            Dialog w Kościele to dialog dupy z kijem."

                            W znakomitej większości to stwierdzenie z powodzeniem można odnieść do dyskusji
                            z tego typu parafianami. Tłumaczenie czegokolwiek komuś, kto nie jest w stanie
                            niczego się nauczyć odpowiadając agresywnością w najbardziej prymitywnym wydaniu
                            na każde wskazanie konieczności poszerzenia własnych horyzontów, którymi tak się
                            emocjonuje, jest najzwyklejszą stratą czasu. Zagubiony człowieczek chce się
                            dowartościować miotając się na wszystkie strony gubiąc się w usilnym mnożeniu
                            swego parafialnego IQ. Wręcz nie miło się robi obserwując efekty tego, co
                            religia w parafialnym wydaniu może zrobić z człowieka.
        • grgkh Na szczęście dla ludzkości 23.11.08, 14:42
          Na szczęście dla ludzkości nie wszyscy jej przedstawiciele stawiają na równi wiarę (czarodziejskie różdżki, krasnale i bóstwa) oraz racjonalny obraz rzeczywistości. I to tylko ci drudzy szukali i dzięki szukaniu znaleźli to wszystko, co wiemy o świecie. Ci pierwsi tkwią wciąż w tym samym miejscu, jak pierwsze homonidy, i zachwycają się swoim bajkowym prymitywizmem.
            • grgkh Re: Wszystkie zwierzeta to ateisci. 23.11.08, 23:33
              w248 napisał:

              > Wszystkie zwierzęta to ateisci. Wszyscy ateisci to zwierzęta.
              > TYLKO HOMO SAPIENS JEST ZDOLNY DO TEIZMU

              Nie powinieneś się aż tak bardzo cieszyć, że należysz do takich, którzy mają dwie szczególne, powiązane ze sobą cechy - zdolność do wiary w nieistniejącego bożka i ludobójstwa na masową skalę na przedstawicielach własnego gatunku.

              Jeśli tego dotąd nie widziałeś, to masz jeszcze jedną cechę - głupotę.
              • w248 tylko szczury i ateisci...... 24.11.08, 13:24
                Tylko ateisci i szczury mają zdolnosc pożerania WLASNYCH dzieci - w
                aborcji.
                Aeisci zabili w XX wieku 150 milionow ludzi czyli kilka razy więcej
                niz zginęło w wojnach od początku ludzkosci.
                Ateizm to ślepy zaułek cywikizacji.
                • grgkh Re: tylko szczury i ateisci...... 24.11.08, 15:49
                  w248 napisał:

                  > Tylko ateisci i szczury mają zdolnosc pożerania WLASNYCH
                  > dzieci - w aborcji.

                  Tylko fundamentalistyczny religiant Abraham był skłonny dla Boga
                  zarżnąć swoje własne, już urodzone dziecko na ołtarzu
                  ofiarnym, czym dał nam przykład na zawsze. Zabijanie dzieci żyjących
                  jest więc widocznie bardziej właściwe - według religii.

                  > Aeisci zabili w XX wieku 150 milionow ludzi czyli kilka razy
                  > więcej niz zginęło w wojnach od początku ludzkosci.

                  Natomiast wcześniejsze ofiary religiantów są w porządku - tak
                  uważasz. Bo religia cieszy się przywilejem. Religiantom wolno było
                  zabijać, bo tak chciał bóg.

                  > Ateizm to ślepy zaułek cywikizacji.

                  Ateizm dopiero teraz będzie się mógł wykazać. Na razie Czesi, w
                  większości ateiści, nikogo nie mordują.

                  Teizm to odchodząca ideologia ciemnoty i prymitywizmu, wyzwalająca w
                  swoich wyznawcach nienawiść do innych.

                  A ja Cię... kocham, tygrysku pasiasty. Miłością, do jakiej zdolny
                  jest ateista. Naprawdę smile. I nigdy w życiu nie zrobiłbym Ci krzywdy.
                  • agaks5 Re: tylko szczury i ateisci...... 25.11.08, 09:58
                    Macie za mało schemacików, żeby zaszufladkować wiarę lub mnie.
                    Slepe zapatrzenie w jakąkolwiek ideologię może przynieść fatalne
                    skutki łącznie z mordem. Tak dzieje się i teraz, w czasie
                    rozszalałego liberalizmu.
                    Wolę,żeby moje dzieci chodziły do koścoła i należały do grupy
                    wierzących, mających jakiekolwiek wyobrażenie o kulturze i pracy nad
                    sobą niż awansować na pubowe dziwki lub naćpanych chłopyszków bez
                    jaj.
                    • billy.the.kid Re: tylko szczury i ateisci...... 25.11.08, 10:18
                      jakoś tak śmiesznie to ty masz mało schemacików.
                      jedyny wybór między bozią a burdelem to bardzo skromny wybór.
                      jest jeszcze między nimi kilka innych pomysłów.
                      ale do tego trzeba dojrzec.
                      i tak jakoś dziwnie zastanów się skąd więcej MRDóW. z kosciółka cvzy burdelu.
                      widzi mi sie że więcej z kosciółka.
                        • krytykantka07 Re: tylko szczury i ateisci...... 26.11.08, 10:31
                          agaks5 napisała:

                          > Jeszcze jeden dowód na ograniczoną ilość schemacików. W
                          przyszłości > zamiast szufladkować zapytaj może , jak Bóg da
                          poszerzysz horyzonty. > Przypominam - nic nie wiesz ani o mnie, ani
                          o moich wyborach.

                          Sama o nich piszesz wink.
                          Nie zapominaj, że w swoim czasie Watykan był burdelem wink.
                          No i nie zapominaj, że dzieci chodzące do kościółka są narażone na
                          molestowania przez księży - pedofili...
                          • agaks5 Re: tylko szczury i ateisci...... 27.11.08, 13:23
                            Fajne to ostatnie zdanko.

                            Wiesz dlaczego Bóg stworzył najpierw mężczyznę, potem kobietę?
                            - Bo prototyp nie wyszedł.
                            albo
                            -Bo potrzebował ozdoby.
                            albo
                            -Bo potzrebował przewodnika.

                            Nie jestem zwolenniczką patriarchatu, choć na męża nie mogę narzekać.
                            To wspaniały człowiek, a taki nic nie musi robić by był odbierany
                            jako okaz męskości. Ponoć miłość czyni ich pięknymi.
                        • broceliande Re: tylko szczury i ateisci...... 26.11.08, 10:58
                          agaks5 napisała:

                          > Jeszcze jeden dowód na ograniczoną ilość schemacików. W
                          przyszłości
                          > zamiast szufladkować zapytaj może , jak Bóg da poszerzysz
                          horyzonty.
                          > Przypominam - nic nie wiesz ani o mnie, ani o moich wyborach.

                          Trochę wiemy. Masz dzieci, zwierzęta, nie pracujesz, dzici slesz do
                          kościoła.
                          Ponieważ nie chodziłam do kościoła jako dziecko, jestem dla Ciebie
                          nie powiem kto, bo to Twoja specjalność obrażać.
                          A, nie bardzo sobie radzisz w dyskusji.
                          Popiera Cię tutejszy troll.
                          Szkoda mi Ciebiesad
                          • w248 100 tysiecy lat teistycznej cywilizacji 26.11.08, 14:44
                            Pijani swa głupotą atole? O czym wy bzdecicie?
                            Nie było nigdy zadnej ateistycznej cywilizacji. Wszystko co macie
                            to zasluga Teistow. Wszyscy ludzie ktorzy wylądowali na Księycu to
                            Chrzescijanie. Nawet Darwin był chrzescijaninem. Dla kontrastu
                            Ateizm to zguba cywilizacji. Dowodem jest wiek XX-ty , kedy ateisci
                            zamordowali 150 milionów ludzi i przywiedli cywilizację na krawędz
                            upadku.
                            Ateizm to społeczny rak niszcący spoleczenstwo poprzez atolski anty-
                            dekalog: zabijaj, kradnij, kłam, cudzołóz, bij rodzicow,aborcjonuj,
                            eutanazjuj. Ateizm to smierc cywilizacji i społeczenstwa.
                            • agaks5 Re: 100 tysiecy lat teistycznej cywilizacji 27.11.08, 13:40
                              Teraz mamy liberalizm, który przygarnia wszystko, co może przynieść
                              zyski, a więc i ateistów. Czas pokaże ile ofiar pochłonął. Wstępne
                              rokowania są całkiem niezłe. Moze nastepne pokolenie podliczy
                              liberalizm jako ludobójstwo.
                              Rozbite rodziny dają zarobek psychologom, psychiatrom...itp.
                              Rozwód - sędziom, adwokatom i komornikom oraz j.w.
                              Antykoncepcja, aborcja - lekarze wszelkiej maści, farmaceuci.
                              Odrzucone osoby starsze - lekarze i sieci domów starości, +j.w.
                              Wyscig szczurów - narastająca psychoza, depresja, schzofrenia,
                              uzależnienia i samobójcy.
                              Single - j.w. lokale i burdele tez trochę zarobią. Wiadomo, że osoby
                              samotne są bardziej podatne na reklamy, nadmierną konsumpcję i
                              kiełbasę wyborczą.
                              Zdecydowanie rodzina nie jest wskazana dla gospodarki.
                              Przyszłość liberalizmu widzę na kozetce u psychoanalityka i
                              farmaceuty.
                              • broceliande Re: 100 tysiecy lat teistycznej cywilizacji 27.11.08, 14:15
                                Ale co ma ateizm do rozbitych rodzin, odrzucania ludzi starszych,
                                aborcji?!
                                Dziewczyno! Ty masz coś w głowie, czy siedzenie w domu ci odbija?
                                Te sprawy nie zależą od światopoglądu, bardziej od charakteru.
                                Wszyscy rozwodnicy, jakich znam, to katolicy. Podobnie jak dwie
                                kobiety po aborcji i kilku singli.

                                Zgadzam się, że todaje zarobek lekarzom, prawnikom i tak dalej.
                                Takie są prawa rynku. A rynek ma sie coraz lepiej po kryzysie.
                                • w248 Ateizm morduje europejskie rodziny 27.11.08, 15:10
                                  Co ateizm ma do rozbicia rodziny?
                                  Wzorce ateistyczne anyrodzinne to: 14-latki dajace pipy w
                                  dyskotekowych ubikacjach, osmieszanie dziewictwa, konkubinaty i
                                  rozwiązłosc, odkładanie macierzynstwa z powodu "pseudokariery",
                                  akceptacja cudzołożstwa , unikanie obowiązkow rodzicielskich i
                                  wychowawczych przez rodzicow, aborcja.
                                  To smutne pokłosie atolo-liberalizmu.
                                  Ateistyczna cywilizacja śmierci to koniec cywilizowanej ludzkosci.
                                      • agaks5 Re: Ateistyczne szczury rodziny nie mają 29.11.08, 08:55
                                        Może mają lub mieli jakieś karłowate rodzinki, a brak zdolności do
                                        kreatywnego postrzegania świata (co jest niewątpliwie darem od Boga)
                                        nie pozwala im stworzyć własnej koncepcji rodziny lub wogóle
                                        wygenerowania z siebie krzty szlachetności, nie mówiąc o obowiązkach.
                                        Obecnie cierpią tylko na niedowład płatów mózgowych, a w rodzinie
                                        rozwinęłoby się to w uwiąd mózgu. Zaś to mogłoby zagrażać pozostałym
                                        członkom rodziny takiego nieszczęśliwca. Może to i dobrze, że nie
                                        mają rodzin. Jest w tym wyższa idea. Rodzina jednak jest dla
                                        osobników silnych psychicznie. Takie geny warte są przetrwania.
                                          • krytykantka07 Re: Ateistyczne szczury rodziny nie mają 29.11.08, 11:54
                                            grgkh napisał:

                                            > A jednak religię trzeba zwalczać. To niedopuszczalne, żebyście
                                            > rządzili nadal światem w ten sposób.

                                            Ty to jednak masz pomysły wink.
                                            Religii nie trzeba zwalczać tylko miernoty w religii i w polityce.
                                            Nigdy nie pojmę dlaczego wynalazcy nie są kapłanami.
                                            Wszak to ich wybrał Bóg...
                                            A tymczasem genialni ludzie zniżają się do całowania w rękę
                                            miernoty, które niczego sobą nie reprezentują.
                                            Toż to woła o pomstę do nieba tongue_out.
                                            Sam Jezus powiedział jak powinien wyglądać sprawiedliwy świat.
                                            Światem powinni zarządzać ludzie najmądrzejsi czyli tacy, którzy od
                                            Boga otrzymali najwięcej talentów...
                                            Zatem tylko wynalazcy wink.
                                            Ciekawe dlaczego w przypowieści o talentach Jezus nie wspomniał o
                                            słudze, który nie pomnożył talentów, bo inny sługa mu ukradł, choć
                                            ich nie pomnożył, albo szantażem zakazał mu pomnożyć talenty...
                                            Tego mi brakuje w tej przypowieści...
                                            • grgkh Re: Ateistyczne szczury rodziny nie mają 29.11.08, 12:46
                                              Bacz, byś ślepym oddaniem się autorytetom, nie zaszła na manowce,
                                              jak to się przytrafiło leosiowi, agaks, apo-geum, zuq, jaskolce lub
                                              paru innym. wink

                                              Myśl, a jeśli popełnisz błąd, to miej żal tylko do siebie, bo to
                                              Twoja decyzja, a nie ułuda Superautorytetu sprawi.

                                              Jezus, jeśli w ogóle istniał, był tylko kolejnym reformatorem
                                              religijnym, jednym z wielu. Naiwnie uważał, że człowiekowi uda się
                                              zaproponować SYSTEM, w którym będzie mógł żyć "idealnie poprawnie".
                                              To niemożliwe, bo taki system musiałby wydzielić człowieka do
                                              enklawy bez wpływów zewnętrznych i uczynić z niego swojego
                                              niewolnika.

                                              Siła człowieka jako gatunku wynika z jego zdolności do adaptacji do
                                              środowiska, do odnajdowania tymczasowych, niekonwencjonalnych
                                              rozwiązań. Wmówienie nam, że oto już WSZYSTKO zostało wymyślone jest
                                              odebraniem nam wolności i uśmierceniam kreatywności i szybko
                                              doprowadziłaby nas do zagłady.

                                              To teoria, bo w praktyce religia jest najagresywniejszym z systemów
                                              organizacji ludzi w zbójeckie bandy. Wspaniała ideologia jest
                                              szyldem, za którym ukrywa się parwdziwy cel - walka i agresja. Do
                                              walki potrzebni są żołnierze, karni i niemyślący, i takich wielkimi
                                              gromadami produkuje przy pomocy idei Jezusa system.

                                              Masz najnowszy przykład - też prorok, Mahomet, i jego dzielni
                                              wyznawcy z karabinami i bombami w Bombaju. Też święta księga i
                                              zapatrzeni w nią bez opamiętania czytelnicy.

                                              Która religia jest dobra? Która lepsza? To nie ma znaczenia. Każda
                                              ogłupia.
                                              • krytykantka07 Re: Ateistyczne szczury rodziny nie mają 29.11.08, 12:55
                                                grgkh napisał:

                                                > Wspaniała ideologia jest > szyldem, za którym ukrywa się parwdziwy
                                                cel - walka i agresja. Do > walki potrzebni są żołnierze, karni i
                                                niemyślący, i takich wielkimi > gromadami produkuje przy pomocy idei
                                                Jezusa system.

                                                Coś pomieszałeś tongue_out
                                                Jezus w żadnym razie wojen nie nakazał!
                                                Jak to było możliwe, skoro nakazał kochać nieprzyjaciół i nastawiać
                                                drugi policzek?
                                                To, o czym mówisz produkuje judaizm i ST...

                                                > Masz najnowszy przykład - też prorok, Mahomet, i jego dzielni
                                                > wyznawcy z karabinami i bombami w Bombaju. Też święta księga i
                                                > zapatrzeni w nią bez opamiętania czytelnicy.
                                                > > Która religia jest dobra? Która lepsza? To nie ma znaczenia.
                                                Każda > ogłupia.

                                                Ależ przyjacielu, to ta sama religia.
                                                Zastanów sie co by było gdybyśmy takich Mahometów mieli więcej, albo
                                                gdyby Hitler ogłosił się za proroka JHWH.
                                                To judaizm produkuje święte księgi i wybrańców Boga...
                                                Oni mogą się wybić do nogi, bo wszyscy ufają, że to oni są
                                                wybrani wink
                                                Pseudochrześcijaństwo stworzyło islam...
                                                A jedna i druga religia czerpie ze ST, który produkuje patologie...
                                                • grgkh Policzmy policzki 29.11.08, 16:25
                                                  "Nauka Jezusa jest dobra smile, wspaniała smile, genialna smile i tylko ludzie są źli sad, wstrętni sad, obrzydliwi sad i... wszystko - gnoje, szuje, kanalie - zepsuli.

                                                  I to jest kwintesencja chrześcijaństwa, które, choć takie idealne, to wymordowało miliardy ludzi na Ziemi. Nie nadaje się dla ludzi, bo ludzie są z gruntu źli i nigdy nie zechcą działać jak aniołki. Ta wersja religii nadaje się dla zdechlaków na niebieskich łąkach.

                                                  P.S. Ale na to, bym nastawiał drugi policzek, to nie licz. I mam w nosie, czy ktoś to zaliczy na poczet ateizmu, czy tego, że w ogóle jestem wredny. A Ty możesz sobie tak robić.

                                                  Czy zaspokoisz moją ciekawość i zdradzisz, ile razy Ty nadstawiłaś drugi policzek?
                                            • astrotaurus Re: Ateistyczne szczury rodziny nie mają 29.11.08, 16:39

                                              krytykantka07 napisała:

                                              **Religii nie trzeba zwalczać tylko miernoty w religii i w polityce.**

                                              Ech, krytykantko07, krytykantko07,... religie trzeba zwalczać, bo poza
                                              ogłupieniem nie niosą nic.
                                              Jeśli nawet jakiś utopijny socjalizm Jezusowy miałby rację bytu, to i tak
                                              religijny szkielet nie jest mu do niczego potrzebny!


                                              **Nigdy nie pojmę dlaczego wynalazcy nie są kapłanami. Wszak to ich wybrał Bóg...**

                                              Spróbuj, Basiulu, spróbuj....
                                              Ludzie genialni nie walczą jak równy z równym z najgorszym badziewiem. Żeby
                                              zwalczyć przestępczość tworzy się i powolutku doskonali wymiar sprawiedliwości,
                                              a nie wychodzi z bejsbolem na ulicę.
                                              A z tym wybieraniem przez boga... w naszym dorobku kulturowym bogów-nieudolnych
                                              idiotów jest naprawdę dużo za dużo. Czemu próbujesz wcisnąć nam jeszcze jednego,
                                              którego boskie wybory i boską moc byle chłystek może mieć w dupie?


                                              **A tymczasem genialni ludzie zniżają się do całowania w rękę miernoty, które
                                              niczego sobą nie reprezentują.**

                                              Nazwiska, krytykantko07, nazwiska...!
                                              Może z Twoim pojmowaniem geniuszu jest coś nie tak...
                                                • krytykantka07 Re: Dyskusja w ateistycznym domu wariatow 01.12.08, 22:04
                                                  w248 napisał:

                                                  > Jak to przyjemnie popatrzec jak ateistyczni psychopaci do oczu
                                                  sobie > skaczą. Atole - nic nie znaczace szambo społeczne.

                                                  A gdzieżeś Ty zobaczył, że ktoś sobie tu skacze do oczu?
                                                  To dyskusja w bardzo miłej atmosferze.
                                                  Może dzięki temu, że prowadzona przez pełnej kultury i klasy
                                                  ateistów.
                                                  Ucz się od nich tongue_out
                                                  Ja w postach GRGKH i ASTROTAURUSA nie doszukuję się tego, czego tam
                                                  nie ma.
                                                  Ty chyba wpadłeś w paranoję tongue_out
                        • grgkh Re: tylko szczury i ateisci...... 26.11.08, 15:56
                          agaks5 napisała:

                          > Jeszcze jeden dowód na ograniczoną ilość schemacików.
                          > W przyszłości zamiast szufladkować zapytaj może ,
                          > jak Bóg da poszerzysz horyzonty.

                          Bóg nic nie da, bo nie istnieje. Jeśli dobrze myślę, to Twoje
                          horyzonty pozostaną już na zawsze takie, jakie są.

                          > Przypominam - nic nie wiesz ani o mnie, ani o moich wyborach.

                          O jednym wiem, dokonałaś go i demonstrujesz wynik tego wyboru na
                          naszych oczach: nienawiść do niewierzących polegająca na tym, że
                          oceniasz ich jako ludzi złych, co nie jest prawdą.
                          • agaks5 Re: tylko szczury i ateisci...... 27.11.08, 13:44
                            A ty oceniasz ludzi wierzących jako złych i ograniczonych. Także
                            dokonałeś wyboru i nie wstydzisz się prezentować go innym.
                            A skoro zniżam się do takich podziałów to tylko po to by zostać
                            zrozumianą przez ludzików odbierających świat i ludzi w dwóch
                            kolorach.
                            • grgkh Re: tylko szczury i ateisci...... 27.11.08, 16:46
                              Ja oceniam ludzi według ich chęci wątpienia we wszystko.

                              Człowiek, który mówi, że dostał wiedzę spoza świata i nie wykazuje się aktywnością w jej weryfikacji jest potencjalnie niebezpieczny.

                              W248 właśnie stwierdza, że jest w posiadaniu Praw Boskich i według podlaegłości temu kodeksowi klasyfikuje ludzi na dobrych i złych. To nie są moje kryteria. One są wasze. Ja tylko podważam ich zasadność i prawo, które sobie uzurpujecie. Według was jest to prawda absolutna, niepodważalna, a tak nie jest.

                              Ja wam nie chcę odbierać prawa do życia według Dekalogu lub innych, wybranych przez was zasad, ale wam nie wolno ludzi żyjących inaczej osądzać jako złych.

                              I Tobie, i mnie wolno osądzać wzajemnie naszą moralność, bo zyjemy w tym samym społeczeństwie i izolacja nie jest możliwa. Wolno mi także krytykować system, któemu podlegacie, tym bardziej, że wynikające z niego skutki chcecie narzucać życiu społęcznemu, także i mojemu.

                              Zło czai się w dyskryminacji, która wypływa z władzy bogów, o której sobie roicie, że jej część spływa także i na was.

                              A ja nie jestem zły. Brak podległości religii nie czyni mnie z założenia człowiekiem z łym. I dopóki nie zacynacie okazywać jawnej nienawiści do innych ludzi, dopóty i ja was źle nie oceniam.

                              A Ty nie rozróżniasz mojej oceny religii od oceny Twojej osoby.

                              Ty mnie NIC NIE OBCHODZISZ. Jesteś mi całkowicie obojętna. Ale tutaj występujesz jako obrońca systemu religijnego, a ten wolno mi krytykować. I widzę, jak zajadłymi czyni was religia. A więc jest to zło bezpośrednio z niej wynikające.

                              A przecież moglibyśmy spokojnie rozważyć argumenty za i przeciw religii, i pójść sobie w swoją stronę. Nie atakować siebie nawzajem. Nie, Tobie nawet słowo o zaproszeniu do pozostania tu na dłużej wśród ateistów wydało się niewłaściwe. Bo, według Ciebie, o religii można mówić TYLKO pozytywnie. Bo świętej krowy dotknąć nie wolno.

                              Świętość NIE ISTNIEJE. To idiotyczna zasłona, to oszustwo, za którym kryje się nieuzasadniony przywilej dla tego, kto się tym posługuje. To wyrażanie swojej wyższości nad pospolitością, nędzą innych.

                              Nie godzę się na świat, w któym ludzie będą posługiwali się systemami do szerzenia nienawiści miedzy sobą. Chcę pokoju. Ale ten jest niemożliwy bez równości, bez identycznych praw dla wszystkich.

                              A religia dzieli na lepszych i gorszych, na podporządkowanych i niechcących się podporządkować, a więc z założenia złych.

                              I efekty masz, nawet w tej dyskusji.
                              • w248 Dekalog autorstwa szczura grgkh 27.11.08, 17:39
                                Szczur grgkh, po odrzuceniu deklalogu - zwerfikował go.
                                Grgkh nie zabija , chyba ze jest to dla grgkh korzystne
                                grgkh nie kradnie, chyba że ma pewnosc bezkarnosci
                                grgkh nie klamie, chyba ze jest to dla grgkh korzystne
                                grgkh nie cudzołozy , chyba że baba jest poniżej osiemdziesiatki
                                grgkh nie bije rodzicow, ale tylko dlatego bo na szczeście zmarli
                                grgkah ma zamiar popełnic na sobie aborcje i eitanazje jednoczesnie
                                CZy nie rzygacie na widok szczurzej ateistycznej moralnosci?
                                • grgkh Re: Dekalog autorstwa szczura grgkh 27.11.08, 18:51
                                  Andrew, Leonardzie, ta nienawiść zawładnęła Tobą całkowicie i zaczyna Cię powoli zabijać. Przypomnij sobie, jaki byłeś na przykład rok temu. Bardzo się zmieniłeś? Po co Ci to wszystko?

                                  Jesteś esencją katolickiej nienawiści bliźniego. Zaczynam w swoim środowisku akcję polegającą na tym, że zapraszam do komputera ludzi wierzących i pokazuję im, co religia potrafi z wami zrobić.

                                  • w248 Czarne to czarne, białe to białe 27.11.08, 21:31
                                    Człowieku grgkh , siejesz wiatr i zbierasz burzę.
                                    Ty jestes nosicielem smiertelnej choroby zwanej anty-dekalogizmem.
                                    Bez dobrowolnego przestrzegania prawa naturalngo jestesmy skazani na
                                    zagładę jak cywilizacja. Tu nie ma co pieprzyc o twoim sceptycyzmie
                                    czy relatywizmie. Tylko czarne albo białe. Mie ma trzeciej drogi.
                                    zabijaj , albo nie zabijaja
                                    kradnij , albo nie kradnij
                                    cudzołóż, albo nie cudzołóż
                                    kłam , albo nie kłam
                                    bij rodzicow, albo nie bij rodzicow
                                    Czyli grgh
                                    bądz bydlakiem , albo bądz człowiekiem
                                    Przestan rżnąć głupa. Gówno mnie obchodzą kwestie
                                    matafizyczne.
                                    • grgkh Re: Czarne to czarne, białe to białe 27.11.08, 22:44
                                      No, proszę, umiesz rozróżniać dwa podstawowe kolory. To dobrze, ale po co się tym chwalisz? Czy myślisz, że my nie potrafimy? Może myślisz tak, hm, biedactwo... smile

                                      Jak widzę, wciąż rozmawiamy o innych sprawach.

                                      Ja mówię o religii, a nie o tym, jaki jestem, ani jaki jesteś Ty. Ty mnie wcale nie interesujesz. Nie wiem, skąd czerpiesz wiedzę o mnie, zresztą będącą najzwyklejszym oczernianiem mojej osoby. Skupiasz się wyłącznie na wymyślonym przez siebie modelu mojej osoby. Może tego wciąż nie pojmujesz, ale Twoje gadanie jest całkowicie chybione. Mnie nie jesteś w stanie nim dotknąć, przede wszystkim dlatego, że nic nie jest prawdą. Może myślisz, że zależy mi na pielęgnowaniu mojego wizerunku w necie? smile)) Nieprawdopodobna naiwność. Forum to dla mnie zabawa, gimnastyka umysłowa, miejsce, gdzie mogę sobie popróbować (bezkarnie) manipulacji takimi jak Ty (ludzi rozmawiających ze mną uczciwie nigdy bym w ten sposób nie potraktował). Mówię coś i obserwuję efekt. Sporo się tu nauczyłem. Mogę grać rolę wkurzonego, łagodnego, lub jakąś inną. Przychodzę kiedy chcę. Odpowiadam na to, na co mam ochotę. Luzik... wink

                                      A Ty myślisz, że my tu formujemy na nowo historię świata? Masz nadzieję, że obronisz coś, kogoś? smile Pana swego lub jego doktryny?

                                      Ustawiłem Cię w roli chłopca do treningu. Dobrze się w niej sprawujesz. Przyjmujesz ciosy na szczękę i pojękujesz z bólu, klnąc jak skacowany szewc w poniedziałek. Utraciłeś do końca swój pierwotny urok panującego nad sytuacją, genialnego naukowca z IQ=168 lub 167. Nie jesteś genialny. Nawet przeciętny nie jesteś. Wciągnąłem Cię w wyniszczającą Cię grę. Dobrze Ci z tym?

                                      Leosiu, chcesz się jeszcze w to bawić? Czy nie szkoda Ci Twojego czasu, fragmentu ograniczonego w swej długości życia? Finiszujesz w nim na tak niskim poziomie... Nie stać Cię na nieco więcej?

                                      Proponuję Ci zawieszenie broni (z Twojej strony), a ja uczciwie powstrzymam się w przyszłości od jakichkolwiek komentarzy o Tobie. To jest moja, jednostronna deklaracja, ale słowa danego zwykłem dotrzymywać i tak będzie i w tym przypadku.

                                      A co do Twojej moralności, to...
                                      Cytat
                                      w248 napisał:

                                      > kłam , albo nie kłam

                                      ...którą wersję realizujesz w swoim życiu?
                                      • w248 Re: Czarne to czarne, białe to białe 28.11.08, 00:26
                                        Po co ty bierzesz to personalnie? Nie możesz zrozumiec że ty się nie
                                        liczysz? Liczy się tylko to że, prezentujesz steroeptypowe bzdety
                                        chamskiej ateistycznej demagogii i propagandy.
                                        I z taką demagogią ja polemizuję. Grgkh to byt wirtualny i MUSI
                                        być ohydną kreaturą bo takim nieuchronnie go kreuje ohydny
                                        swiatopogląd przez niego prezentowany.
                                        A kim jest w rzeczywistosci prawdziwy facecik, ktory za bytem
                                        wirtulnym grgkh stoi -nikogo to nie obchodzi. Prypuszczalnie jestes
                                        glizda z odbytu Urbana. No i co z tego?
                                        Jezeli chdzi o moje pisanie w internecie to w najmniejszym stopniu
                                        nie wpływa to na moje pełne, aktywne i dobre życie , ktore prowadzę.
                    • grgkh Już wracam na swoje miejsce 26.11.08, 15:44
                      Czy agresja z Twojej strony, to jakaś ogólniejsza zasada wynikająca
                      z wiary w bogów? Przepraszam, że znów "szukam szufladki", ale
                      ostatnio tak często powtarza się to na tym forum u ludzi wierzących,
                      że zaczynam się odruchowo doszukiwać korelacji.

                      Nie mamy wyjścia. Trzeba jakoś to znosić. I tak my, ateiści, mamy
                      obecnie lepiej niż w średniowieczu - nie grożą nam tortury,
                      konfiskata majątku, a na koniec stos. To ogromny postęp i szczęście.
                      Nie powinniśmy marudzić, że jesteśmy wciąż opluwani, oczerniani,
                      wyzywani, zrównywani z mordercami, hitlerowcami, bolszewikami itp. W
                      końcu przecież jesteśmy podludźmi, bo nie wierzymy w boga, a taka
                      wiara, to obowiązek każdego człowieka, prawda? Dopiero wtedy
                      zasługuje on na to zaszczytne miano.
                        • grgkh Re: Już wracam na swoje miejsce 27.11.08, 16:20
                          agaks5 napisała:

                          > Zgadza sie nie należy was dotykać, sami się wyniszczycie.
                          > Jeżeli nie chcecie być traktowani jak podludzie, to nie traktujcie
                          > tak innych.

                          Jeśli wiara jest darem, to zachowaj ją wyłącznie dla siebie. Odejdź w prywatność. Wszystko, co dotyczy Twojego urojonego daru, niech pozostanie wyłącznie Twoje i niech nie wpływa na nasz stosunek do siebie.

                          A jeśli już pchasz się z religią na forum publiczne, do życia całego społeczeństwa, to nie dziw się, że mamy prawo wypowiedzieć się o jej jakości.

                          Bóg nie istnieje, gdyż Ty nie potrafisz udowodnić, że to prawda. A ja potrafię dowieść, że - obiektywnie, dla nas obojga, w zewnętrznym świecie - bogów nie ma.

                          A więc nie narzucaj nam ich i nie narzucaj nam praw, o których twierdzisz, że od bogów pochodzą.

                          Każdy może żyć, jak chce i to, czy się sami wyniszczymy, czy nie, jest wyłącznie naszą sprawą, a nie pretekstem dla Ciebie do wyrażania nienawiści w stosunku do ateistów.

                          JA TEGO NIE ROBIĘ i żadam od Ciebie takiej samej postawy. Jeśli nie zastosujesz się do tego wymagania, to potwierdzisz tylko, że Twoim celem jest wrogość do ateizmu, który zagraża całemu waszemu systemowi, gdyż odbiera wam spośród wyznawców najmądrzejszych ludzi.

                          > Wiara nie jest obowiązkiem, jest darem - jednak nie dla kazdego.

                          I całe szczęście. Minęły bezpowrotnie czasy prehistorycznej i średniowiecznej ciemnoty, gdy wszyscy byli obdarowywani na siłę. Dziś wam się już ta sztuczka nie uda. Czasy dominacji religii nie już nigdy wrócą.

                            • agaks5 Re: Już wracam na swoje miejsce 01.12.08, 10:04
                              Może brak wiary lub jakichkolwiek wartości zmusza Cię do brania
                              (wódzia czy prochy?)- wskazyje na to poprawność wypowiedzi.
                              I kto tu jest kartoflem? Analfabeta wtórny czy od urodzenia?
                              W okresie wojny kartofle były głównym dostarczycielem witaminy C i
                              pożywienia. Zawdzięczasz im swój marny byt, więc może trochę
                              szacunku dla płodów ziemi, o ile wiesz co to znaczy.
                          • agaks5 Re: Już wracam na swoje miejsce 01.12.08, 09:57
                            Jeżeli wiarę i moje wartości zachowam dla siebie,to przestrzeń
                            publiczną zajmiecie wy, a to nie jest w interesie moich dzieci.
                            Nie narzucam Ci wiary, wypowiadam się, a że nie po Twojej myśli, to
                            Twój problem. Może zaślepiony tego nie dostrzegasz.
                            Nie żywię nienawiści do ateistów, o ile oni nie plują nienawiścią do
                            innych postaw i poglądów.
                            Człowiek, który Tobie wydaje się najmądrzejszy, nie musi uchodzić za
                            takowego dla wszystkich, a nawet wcale nie musi taki być. Zasada
                            zwątpienia. - Obca dla móżdżków indoktrynowanych.
                            Jeżeli ktoś odchodzi, to jego wola i ja to szanuję. Jest to dowód,
                            ze religia zasadza sie na wolnej woli, nie ma w niej przymusu, o
                            który posądzają ją ateiści.
                            Czasy religii nie powrócą, bo nie odejdą. A serce wiary (wiara,
                            nadzieja i miłość w rozumieniu hymnu do miłosci) przetrwa.
                            W mrokach średniowiecza ludzkość nie miała lepszej koncepcji,
                            podobnie jak obecnie, a to co wartościowe przetrwa wchłonięte przez
                            wciąż rozwijający się kościół.
                            Ps. Zapał godzien większej sprawy. Nie musisz wysilać sie na
                            obraźliwe teksty typu ciemnota, bo osoby uzywające ich nie są w
                            stanie obrazić ludzi takich jak ja, co najwyżej świadczą o braku
                            równowagi psychicznej.
                        • krytykantka07 Re: Już wracam na swoje miejsce 01.12.08, 21:44
                          Mylisz się.
                          Wiara nie jest darem.
                          Darem jest umiejętność powątpiewania we wszystko.
                          Ja kwestionuję wszystkie religie, a ten dar dał mi Jezus...
                          On też powątpiewał w religię wymyśloną przez Żydów...
                          Ja szanuję ateistów, bo dzięki nim odkryłam prawdziwego Boga.
                          Gdyby przyjmowała prawdy objawione byłabym bardzo naiwnym
                          człowiekiem.
                          Jezus mnie przed tym uchronił i dzięki Niemu nie poniżam się przed
                          samozwańczymi wybrańcami Boga.
                          Dzięki Jezusowi wiem, że jestem równie wartościowa o ile nie
                          bardziej wartościowa niż oni...
                          Głupie pomysły papieża tylko mnie w tym utwierdziły.
                          Dlatego on nie jest dla mnie żadnym autorytetem.
    • truten.zenobi Twoja wiara Twoją sprawą... 06.12.08, 23:36
      mnie nic do tego dopóki nie starasz mi sie jej narzucać.

      tyle tylko że nie oczekuj bym traktował poważnie kogoś kto głośi
      takie rewelacje:

      "oto człowiek chce być jak Bóg i
      > niszczy, zniszczył już ziemię, faunę i florę, nawet niszczy=samego
      > siebie przez tworzenie systemów opartych na niesprawiedliwości,
      > wyzysku, chciwości, marnotrawstwie i tandec"

      "chce zniszczyć miłość między mężczyzną a kobietą"
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka