kociak40
17.11.08, 20:58
"Moją odpowiedź od dawna znasz - świat jest wyłącznie informacją, a
dokładnie założeniami początkowymi.
Zrozumienie prostoty tego przekracza Twoją zdolność pojmowania" -
grgkh
To jest streszczenie całego dowodu grgkh na nieistnienie Boga, czyli
powstanie Wszechświata z informacji i odpowiedz dla mnie. Przyznaję
dość trudno mi to pojąć i nie mam "gwarancji", że grgkh nie bredzi.
Muszę wpierw zdobyć potwierdzenie, że rozumie fizykę i może tak
łatwo odrzucić prawa rządzące w tym Wszechswiecie. Podał, że jest
inżynierem więc
zadawałem mu pytania z zakresu I roku studiów - jakie zna sposoby
przesyłania na odległość energii? Nie odpowiedział, sam musiałem mu
to napisać. Jakie działania matematyczne można wykonać na macierzy
(powoływał się na nie), nie odpowiedział, jak wyznaczyć masę w
kosmosie, nie odpowiedział itd. Na żadne pytanie z zakresu I roku
nie odpowiedział, co więcej, napisał, że zawsze zachwycał go "fakt",
że trójkąt prostokątny o bokach 5, 4, 3 ma kąty 90, 60, 30 st (na
zwróconą uwagę, że to bzdura, tłumaczył się, że tak napisał, był
zmęczony, bo nie miał wypróżnienia). Co więcej, określający się jako
chemik, podał informację, że płomień będzie jasno świecił i
nie "kopcił" jak będzie najmniejsza zawartość w nim węgla. Wystarczy
zajrzeć do każdego podręcznika fizyki i wyczytać (własnymi słowami
to podam) - "płomień - obszar reakcji spalania, gdzie cechą
charakterystyczną jest świecenie wywołane przede wszystkim
promieniowaniem ogrzanych do wysokiej temp. atomów węgla.
Nie mogę zrozumieć jak człowiek, który nie rozumie i nie może
wytłumaczyć dlaczego zegarek na ręku kosmonauty "chodzi" inaczej niż
na jego ręku i dlaczego nic nie może poruszać się szybciej niż
światło może rozumieć powstanie Wszechświata? Tego nie rozumiem,
więc i tego "dowodu" nie rozumiem. Coś mi tu nie "gra" u grgkh.
Albo geniusz, który bez znajomosci matematyki, fizyki i chemii mogł
zrozumieć racje wyższe, albo ......, no własnie co?