grgkh
08.12.08, 03:29
Bogowie nie istnieją.
Rozumiem skąd - w szczegółach - jestem taki, a nie inny: dzięki
ludzkiej kulturze, dzięki moim rodzicom, środowisku, szkole,
literaturze, z którą się zetknąłem, ludziom, którzy ją stworzyli,
pierwszym praludziom, którzy zdołali przetrwać i przekazać swoje
geny dalej, dzięki naszej planecie i gwieździe, wokół której ona
krąży, a także i przede wszystkim dzięki początkowym warunkom i
zasadom zmienności Wszechświata (jego fizyki). To wszystko stworzyło
mnie.
Nie muszę się nikomu odwdzięczać i przed nikim bić pokłonów. Ale
mogę skalkulować, jakim chciałbym widzieć świat, który po sobie
zostawię. I na to jest nakierowane całe moje życie, na mój
testament. Ja fizycznie zniknę, ale pozostanie po mnie ślad i zależy
mi na tym, by w nim było to, co jest naprawdę wartościowe. Dla
takiego celu warto żyć jedynym, ziemskim życiem.
A Wy, po co żyjecie?