Godne życie, godna śmierć

11.12.08, 09:07
www.tvn24.pl/12691,1576851,0,1,umieram-to-nie-ma-sensu,wiadomosc.html

Cytat
Ewertowi dano dwa do pięciu lat życia. Choroba postępowała jednak
niezwykle szybko. Dlatego, jak mówił w wywiadach poprzedzających
nakręcenie dokumentu, chciał zakończyć swoje życie zanim MND mu to
uniemożliwi. Jak wspominał, bał się, że jego ciało stanie się "żywym
grobem". Wyjeżdżają do Szwajcarii po śmierć
Ilu ludzi czeka w kolejce na eutanazję? Dziennikarze "Superwizjera"
TVN... czytaj więcej »

- Jestem zmęczony chorobą, ale nie życiem. Ciągle się nim cieszę na
tyle, że chciałbym, by trwało dalej. Ale już naprawdę nie mogę -
zwierzał się Craig. - Spójrzmy prawdzie w oczy: gdy ktoś jest
całkowicie sparaliżowany, jak może dać znać, że cierpi? To prawdziwe
piekło - powiedział. - Gdy będę już całkowicie sparaliżowany, stanę
się żywym grobem, który dostaje pożywienie przez rurkę. To bolesne -
dodał.
{...}
Używając komputera aktywowanego głosem, Craig pisze ostatnim w życiu
mail do syna i córki mieszkających w Ameryce. - Umieram. To nie ma
sensu i staramy się zaprzeczyć temu faktowi. Naprawdę, uważam że to
koniec, nie ma wiecznej duszy, żadnego życia pozagrobowego - mówi.


I ja też muszę mieć prawo do takiej opcji, dla siebie. I żaden
religiant nie może mi go odebrać.
    • truten.zenobi Re: Godne życie, godna śmierć 11.12.08, 10:02
      prawda jest taka że fanatycy katolickiej doktryny religijnej
      najbardziej boją się dyskusji na ten temat.

      1. celowo przeinaczają znaczenie słowa eutanazja starając się wmówić
      że jest to morderstwo (powołując się na przykład działań hitlera i
      lekarzy uśmiercających swoich pacjentów)
      2. unikają dyskusji na ten temat, zawsze zbaczając w stronę aborcji.
      lub stwierdzając że temat nie podlega dyskusji. (wszak w przypadku
      aborcji można jeszcze się zgodzić że niektóre argumenty są
      racjonalne tak w przypadku eutanazji poprostu nie ma takich - co
      więcej eutanazja, może pod inna nazwą, była i jest akceptowaną
      praktyką także w cywilizacji chrześciańskiej)
      3. starają się uniemożliwić działania zbliżone - jakby bojąc się już
      samego skojarzenia - np. zaprzestanie sztycznego podtrzymywania
      funkcji życiowych po stwierdzonej śmierci mózgowej

      słowem brak jakiegokoliek logicznego argumentu starają się ukryć za
      fasadą agresji i kłamstw
      • ruda110 Re: Godne życie, godna śmierć 11.12.08, 10:33
        truten.zenobi napisał:
        > prawda jest taka że fanatycy katolickiej doktryny religijnej
        > najbardziej boją się dyskusji na ten temat.

        Nie jestem wprawdzie fanatyczką katolickiej doktryny... tylko
        zwyczajną katoliczką, ale myślę sobie, że wcale nie chodzi tu o to,
        że ktoś się czegoś boi. Takie dyskusje na ogól do niczego poprostu
        nie prowadzą: jedni i drudzy są pewni słuszności swoich przekonań i
        ustawiają się kontra poglądom odmiennym.

        > starają się uniemożliwić działania zbliżone - jakby bojąc się już
        > samego skojarzenia - np. zaprzestanie sztycznego podtrzymywania
        > funkcji życiowych po stwierdzonej śmierci mózgowej

        Choć Bóg w moim żyyciu jest bardzo ważny wcale nie uważam, że
        zaprzestanie podtrzymywania życia po stwierdzonej śmierci mózgowej
        jest słuszne. Wręcz przeciwnie uważam, że z czysto ludzkiego punktu
        widzenia jest niehumanitarne. Taka sytuacja jest moim osobistym
        doświadczeniem związanym z życiem córeczki. Wiedzieliśmy, że
        choroba, na którą cierpi doprowadzi ją do szybkiej śmierci, a mimo
        to podjęliśmy decyzję, że w chwili, gdy nadejdzie koniec jej życia
        nie będziemy na siłę go podtrzymywać. Gro rodziców w podobnej
        sytuacji podtrzymywało życie swych ukochanych dzieci przedłużając
        choć o kilka dni i większość z nich nie była wcale osobami
        wierzącymi. Ich decyzje wynikały pewnie z braku wewnętrznej zgody na
        to co ich spotyka i wcale mnie to nie dziwi. Trudno jest się
        pogodzić z odejściemj ukochanej osoby.

        • ruda110 Re: Godne życie, godna śmierć 11.12.08, 10:36
          Przepraszam miałoo być:
          > zaprzestanie podtrzymywania życia po stwierdzonej śmierci mózgowej
          > jest niesłuszne.
        • truten.zenobi Re: Godne życie, godna śmierć 11.12.08, 11:15
          Takie dyskusje na ogól do niczego poprostu
          > nie prowadzą: jedni i drudzy są pewni słuszności swoich przekonań
          i
          > ustawiają się kontra poglądom odmiennym.

          tyle że tylko jedna stona chce swój punkt widzenia narzucić innym i
          obwarować karami.

          Ich decyzje wynikały pewnie z braku wewnętrznej zgody na
          > to co ich spotyka i wcale mnie to nie dziwi. Trudno jest się
          > pogodzić z odejściemj ukochanej osoby.

          tyle że co innego podejście osób które dotkneła tragedia a co innego
          osób postronnych i organizacji.
          zwłąsza organizacje polityczne powinny kierowac się racjnalnymi
          oczekiwaniami. gdyż wszystko jest ze sobą powiązane, np. apratura
          która juz i tak nie uratuje czyjegoś życia mogła by komuś innemu
          pomóc...
          • ruda110 Re: Godne życie, godna śmierć 11.12.08, 12:06
            Dlatego też uważam, że w obliczu realnego problemu, tzn. wtedy gdy
            sytuacja dotyczy nas osobiście podział na katolików i atesitów, czy
            jakikolwiek inny nie ma wielkiego znaczenia. Zarówno jedni jak i
            drudzy gotowi są na wszystko albo bardzo wiele, aby utrzymać życie
            przy sobie.
            Podział ten może uwidacznia się przy czczej dyskusji i
            teoretyzowaniu, ale w rzezywistości katolicy i ateiści, jesli chodzi
            o życie bliskich podejmują jednakie dycyzje mimo wcześniejszych
            zgołą odmiennych deklaracji. Ateiści mówią nie przedłużajmy cierpień
            oddajmy człowiekowi prawo dośmierci, a kiedy staną przed
            koniecznością podjęcia decyzji próbują za wszelką cenę to życie
            ratować i ja to rozumiem. Katolicy mówią gódźmy się z wolą Boga i
            pozwólmy umierającym odejść, a potem czynią wszystko, by zatrzymać
            najbliższego przy sobie. Można rozważać, czasem trzeba, ale
            ostatecznie jacy jesteśmy przekonujemy się przez doświadczenie.
            • truten.zenobi Re: Godne życie, godna śmierć 11.12.08, 14:13
              tak tyle że w sporze własnie chodzi o prawo do decyzji!
              nie bardzo rozumiem czemu ktoś chce koniecznie to prawo odebrać!
              tym bardziej że nie jego do tyczy problem, niezależnie jaka to
              będzie decyzja nikomu ona nie szkodzi, i odbierając prawo do decyzji
              nie da nic w zamian!
          • grgkh Re: Godne życie, godna śmierć 11.12.08, 12:20
            Dla mnie to i tak zawsze jest kwestia wolności osobistej. Jestem
            dorosły, mam prawo stanowić o wszystkim co mnie dotyczy i żaden inny
            człowiek świata nie może twierdzić, że wolno mu mną rządzić. To ja
            osobiście mógłbym podjąć decyzję, że chcę zakończyć swoje życie.
            Chcę mieć tak możliwość, choć zapewne, tak o tym mówi statystyka,
            nie skorzystam z niej. A inni niech sobie robią, co chcą i ja nie
            zamierzam w ich wolność ingerować.

            NIE BĘDĘ NIEWOLNIKIEM INNYCH!

            Religia wciąż pokazuje, że chciałaby RZĄDZIĆ ludźmi. Ze mną się tej
            organizacji to na pewno nie uda. I wierzę, że gdyby wszyscy ludzie
            cenili sobie swoją wolność tak jak ja, to wszystkim nam żyłoby się
            lepiej. Świat ludzi podporządkowanych jest światem niewolnictwa,
            wykorzystywania, okłamywania ludzi, by można ich było wykorzystać i
            światem głupoty, bo głupi wykorzystywać się dają.
            • truten.zenobi Re: Godne życie, godna śmierć 11.12.08, 14:21
              Jestem
              > dorosły, mam prawo stanowić o wszystkim co mnie dotyczy i żaden
              inny
              > człowiek świata nie może twierdzić, że wolno mu mną rządzić.

              tak na prawdę nie ma wolnosci absolutnej... ale to nie o tym ta
              dyskusja problem polega na tym że tak naprawdę nikt osobie wmiare
              sprawnej nie może skutecznie uniemożliwić popełnienia samobnójstwa..
              co prawda i w takiej sytuacji KK znalazł sposób by pokazać swoją
              władzę... ale jedynie co może zrobić to ukarać bliskich i w dodatku
              wierzących
              co jednak gdy choroba to uniemożliwia?.. nawet w pełni świadomy
              człowiek staje się niewolnikiem swego ciała? dlaczego ma być karalna
              pomoc w spełnieniu jego woli?

              myślę że tak naprawdę brak regulacji i kontroli pewnie w iększym
              stopniu może się przyczyniać do nadużyć niż prawne uregulowanie
              eutanazjii
    • prskchx Re: Godne życie, godna śmierć 11.12.08, 12:20
      Ja chcę mieć prawo do zakończenia swego życia bo taka jest moja wola.
      Nie jest istotne co piszą uczeni Kościoła i co bazgrają inni.
      Ja wolny człowiek chcę mieć wybór. To ja mam go dokonać. Nie uczony czy biskup.
      To moje życie, to ja mam podjąć decyzję!!!
      • ruda110 Re: Godne życie, godna śmierć 11.12.08, 12:42
        Spiesz się, żeby cię ktoś jednak nie ubiegł wink
        • prskchx Re: Godne życie, godna śmierć 11.12.08, 12:58
          Że co??
          Coś jaśniej napiszesz?
          • ruda110 Re: Godne życie, godna śmierć 11.12.08, 14:15
            To taki żart, może faktycznie niezbyt udany. Piszesz, że to Twoje
            życie i chcesz decydować czy ma trwać czy nie, a ja Ci na to, że
            zanim się zdecydujesz najpewniej ktoś podejmie ją za Ciebie. I nic
            nie pomoże Twoje krzyki, że jesteś wolnym człowiekiem. Życzę
            długieego i szęśliwego życia smile
            • prskchx Re: Godne życie, godna śmierć 12.12.08, 12:12
              Eeeech nie załapałem smile
              Tyle tylko, że to nie żart a okrutna rzeczywistość.....
    • ap13579 Jestem gorącym zwolennikiem eutanazji ateistow 12.12.08, 15:56




      Ateisci, oszczędzcie fundusz emerytalny. Popełniajcie na sobie
      eutanazje natychmiast.






      • vitmik jak ktoś che umrzeć to niech sobie umiera 14.12.08, 20:30
        jak chce i kiedy chce
        tylko po co za to płacić i lecieć na drugi kontynent?
        o kosztach ekologicznych fanaberii tego człowieka już nie wspomnę, on chce
        umrzeć to trza spalić te kilkadziesiąt litrów paliwa na jego lot...
        • grgkh Re: jak ktoś che umrzeć to niech sobie umiera 15.12.08, 11:56
          Wszystkie nasze działania mogą być przez innych potraktowane jako fanaberia. Dlaczego odmawiasz innym prawa do swobodnego dysponowania środkami, które mają w swojej dyyspozycji? Jeśli kogoś stać na ten lot, to niech pali paliwo.

          Dam inny przykład. Wkurza mnie to, ile pieniędzy idzie na kult nieistniejących bożków (zwłaszcza kierowanych ze strony administracji publicznej, a więc dotyczących nas wszystkich, niezależnie od światopoglądu), który to kult jest jedną, przeogromną akcją marketingową. Służy manipulacji innych. To uważam za naganne. Natomiast jeśli ktoś już jest zmanipulowany i odbieranie mu religii ma się wiązać z jego dyskomfortem, to mu prawa do tego nie zabraniam. Niech sobie robi co chce, BYLE PRYWATNIE! I tak samo jest z eutanazją. To prywatna decyzja człowieka. Jej upublicznienie ma nam tylko zwrócić uwagę na fakt, że istnieje w tej kwestii nietolerancja, narzucanie innym swojej woli, odbieranie prawa do prywatności itp.

          A samolot i tak by pewnie poleciał zgodnie z rozkładem jazdy, jeśli to był kurs rejsowy. wink
          • ap13579 Dla ateistow eutanazja w wieku 50 lat 15.12.08, 16:56
            CZy wiecie ile fuhdusz emerytalny by zaoszczędził gdyby wszyscy atole
            popełniali eutanazję na sobie w wieku 50 lat?
            Atole dajcie szanse młodym i popełniajcie eutanazje na sobie
            masowo.Katolicy będą wtedy mieli wyższe emerytury.
            • grgkh Eutanazja dla tych, którym jest potrzebna 15.12.08, 18:44
              Naprawdę nie życzę Ci, żebyś się kiedyś znalazł w sytuacji, gdy będziesz czekał z utęsknieniem, aż się skończą Twoje cierpienia. Nie życzę, bo nie widzę - jako ateista - żadnej korzyści z tego, by komuś źle życzyć. Uważam, że Ziemia jest wielka, świat i życie piękne, i dla wszystkich jest tutaj miejsce. A myślę tak, bo nie ogranicza mnie w myśleniu podległość dogmatom, które rezerwując wyłączność dla siebie, nakazują nienawidzić tych, którzy ich nie uznają.

              Podlegasz strasznemu bogu, bogu zła i nienawiści...
              • vitmik ale właśnie jako ateista 15.12.08, 22:12
                tzn ktoś kto nie wierzy w życie wieczne swojej duszy po śmierci ciała powinien
                jak najbardziej szanować życie swoje jak i nienarodzonych
                to jest paradox: skoro życie jest tylko jedne to co jest ważniejsze: możliwość
                jego zakończenia kiedy się chce (eutanazja) czy jego nie powstania (aborcja)?
                bo logicznie: nie można być za aborcją i eutanazją jednocześnie będąc ateistą
                osobiście jestem bardziej za eutanazją niż aborcją bo śmierć jest nieunikniona w
                naszym gatunku a stworzenie życia jednak wymaga pewnych predyspozycji wink
                • grgkh Aborcja i eutanazja 16.12.08, 00:14
                  Aborcja i eutanazja to OSTATECZNOŚĆ. Dotyczą skrajnych sytuacji i wyłącznie ludzi bezpośrednio zaangażowanych. Na co dzień najprawdopodobniej się osobiście z nimi nie zetkniemy i należy dążyć, za sprawą wiedzy, nauki i jej możliwości, by ograniczyć sytuacje, w jakich może do nich dochodzić, ale...

                  Ja chcę mieć dla siebie możliwość, gdy nie będę widział innego wyjścia, aktu dobrej śmierci. Nie chcę zdychać upodlony cierpieniem. Nie chcę być ciężarem dla moich bliskich. Wolę zostać w ich wspomnieniach jako człowiek żywy, a nie kawał jęczącego i wołającego o dobicie mięsa.

                  A aborcja to coś zupełnie innego. To ucieczka np. przed urodzeniem przedstwiciela naszego gatunku, który będzie upośledzonym, nadającym się do hodowli, zwierzątkiem - bezradnym, bezbronnym, może bez kontaktu, angażującym swoje otoczenie zbędnym wysiłkiem nad jego opieką, odbierającym żyjącym ludziom szansę na to, by żyli pożytecznie dla siebie i innych, niesprowadzającym ich do roli niewolników...

                  Ale mogą być inne powody. Tak czy siak, jeśli jest jeden pretekst dopuszczający, to można go rozciągnąć na inne sytuacje. Uważam, że należy ich unikać ZAPOBIEGAJĄC im. Ale trzeba najpierw dołożyć maksymalnych starań, by nie pojawiał się pretekst... A nie moralizować religijnie zabraniając hipokryzyjnie uświadamiania jak dochodzi do ciąży lub nie zezwalać na antykoncepcję.

                  Chcę być wolny. To ja podejmuję decyzję o takich sprawach. Podejmuję je w stosunku do siebie samego. Nie może być tak, że jakiś przemądrzały, ale durny cymbał w sukience będzie mi mówił, jak mam się zachowywać. JA TO WIEM. I swojej wolności nie pozwalam sobie odbierać. A zakamany system, który próbuje mi narzucić takie idiotyzmy staje się moim wrogiem. I właśnie dlatego, że jest tak bezczelny, arogancki, że wciąż kłamie i usiłuje z wszystkich nas uczynić tresowane małpy, stał się moim wrogiem numer jeden. Innych wrogów nie mam. A prawdę o tym, jaki jest będę powtarzał, by ją słyszeli wciąż nowi ludzie.

                  Obudzimy się kiedyś z tysiącletniej niewoli i powiemy mu w końcu, że musi odejść.
          • kongre Re: jak ktoś che umrzeć to niech sobie umiera 15.12.08, 21:08
            Podobnie wyglada sprawa nauczania religii w szkolach panstwowych-
            juz tam kazdy musi sie okreslic co do religii swego dziecka,
            wywierana jest przy tym presja- stopien religii wliczany jest do
            sredniej (czarne jest sprytne), przy okazji , rzecz jasna,
            zalatwiono pensje nauczajacym katabasom i ich pomagierom z naszych
            podatkow.
    • ap13579 Problemy z pomostówkami to wina ateistow 15.12.08, 21:30
      Ateisci egoisci nie chcą popełniac samobójczych eutanazji na samych
      sobie. Przez egoizm ateistow mamy problemy z pomostówkami
      • grgkh To nie Twój problem 16.12.08, 00:24
        Twojego pomostu nikt Ci nie zamierza odbierać. Skończysz urzędowanie przy kompie w kawiarence i wrócisz do swojego kartonu pod pomostem. I śpij spokojnie. A jutro od rana znów kurs po śmietnikach i zbieranie puszek po piwie. Po co Ci emerytura? Pomodlisz się i Pan Bozia ześle na Ciebie ukojenie.
        • prskchx Re: To nie Twój problem 16.12.08, 18:50
          Kolego, luzik, luzik.....
          odpuść trollowi....
          Pozdrawiam
    • ruda110 Re: Godne życie, godna śmierć 17.12.08, 10:08
      swoją drogą to ciekawe ..., zarazem trąca brakiem konsekwecji.
      Niektórzy z Was są zwolennikami eutanazji, bo uważają, że mają prawo
      decydowania o swoim życiu, z drugiej zaś są także zwolennikami
      aborcji depcząc prawo do życia innych. Wiem, aborcja ma chronić
      przed cierpieniem z powodu upośledzenia lub też innego więc lepiej
      za wczasu, zanim bedę musiał podjąc trud opieki nad kimś cierpiącym
      rozerwać go na strzępy. Zatem mam prawo decydować nie tylko o
      własnym życiu, ale też o życiu i śmierci innych. Kurcze no to jest
      już jakaś paranoja. I jaka łaskawość, a może strach przed
      trudnościami komplikowaniem swojego wygodnego życia? Obrzydlistwo!!!
      • grgkh Re: Godne życie, godna śmierć 17.12.08, 23:42
        ruda110 napisała:

        > swoją drogą to ciekawe ..., zarazem trąca brakiem konsekwecji.

        Dlaczego bóg odbiera ludziom życie nie pozwalając im żyć wiecznie?
        Czy to nie jest brak konsekwencji? A więc i ja, myślący i czujący
        człowiek MAM PRAWO do podejmowania decyzji w najważniejszej dla mnie
        kwestii - MAM TO PRAWO, BO JESTEM ZDOLNY DO MYŚLENIA, DO OCENY
        SYTUACJI I PONOSZĘ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SWOJE CZYNY. W przypadku
        dzieci, których powyższe zdolności są na zbyt niskim poziomie,
        decyzje podejmują rodzice.

        Podczas naszego życia każda nasza decyzja ma jakiś, choćby minimalny
        wpływ na długość i jakość naszego życia. Nie istnieją decyzje
        zupełnie obojętne.

        > Niektórzy z Was są zwolennikami eutanazji, bo uważają,
        > że mają prawo decydowania o swoim życiu,

        Czy chcesz mi odebrać to prawo? Powiedz to wprost - czy uważasz, że
        Ty masz prawo odebrać mi możliwość decydowania o moim zyciu lub
        śmierci? Jeśli nie, to powyższy argument upada, bo staje się
        demagogiczny.

        > z drugiej zaś są także zwolennikami
        > aborcji depcząc prawo do życia innych.

        Nie jestem ZWOLENNIKIEM aborcji. Nikomu jej nie nakazuję. A więc
        powtórnie uprawiasz demagogię. Natomiast uważam, że w uzasadnionych
        pewnymi względami okolicznościach nie wolno nam odbierać prawa do
        aborcji tym, którzy chcieliby z niej skorzystać. Aborcja dotyczy
        zarodka, który jest jedno lub wielokomórkową możliwością pojawienia
        się istoty, którą możemy wychować na istotę społęczną - człowieka.

        Jeśli jesteś kobietą, to raz w miesiącu Twój organizm odrzuca,
        marnuje!!!, potencjalne życie. Zbieraj te wszystkie jaja i każde z
        nich zapładniaj, a wtedy sama będziesz konsekwentna.

        > Wiem, aborcja ma chronić przed cierpieniem z powodu
        > upośledzenia lub też innego więc lepiej za wczasu,
        > zanim bedę musiał podjąc trud opieki nad kimś cierpiącym
        > rozerwać go na strzępy.

        Robisz coś gorszego - spuszczasz swoje jajo do kanału. Czasem nawet
        jest ono zapłodnione.

        > Zatem mam prawo decydować nie tylko o własnym życiu,
        > ale też o życiu i śmierci innych. Kurcze no to jest
        > już jakaś paranoja.

        O życiu dziecka rodzice decydują dopóki nie uzna się, że jest ono
        dorosłe. Odbiera się w ten spoób dziecku prawo do dcydowania o
        sobie. A niektóre z tych decyzji w wielkim stopniu decydują o życiu
        i śmierci - jeśli nie dasz dziecku wykształcenia, nie nakarmisz jak
        trzeba, nie zadbasz o jego rozwój to skazujesz je na podłe życie w
        cierpieniu.

        Osiągnięcie dorosłości jest oddaniem doroślejącemu człowiekowi praw
        do stanowienia o sobie. DOPIERO WTEDY. I to nie jest paranoja.

        > I jaka łaskawość, a może strach przed trudnościami
        > komplikowaniem swojego wygodnego życia? Obrzydlistwo!!!

        Dziwne poglądy. Uważasz, że życie ma być SŁUŻBĄ, a gdy nią nie jest,
        to jest obrzydliwe. Nie ma prawa być wygodne, do wygody w ogóle nie
        powinniśmy dążyć, bo to coś wstrętnego. To jest dopiero paranoja.
      • grgkh Re: Godne życie, godna śmierć 17.12.08, 23:56
        Moralizujący bóg Bóg chyba wcale nie ma szacunku do życia, bo
        odbiera je ludziom, którzy są nie tylko zarodkami, ale już od dawna
        żyjącymi, czującymi, mądrymi, istniejącymi w świadomości innych i
        potrzebnymi im, istotami społecznymi. To niewyobrażalne
        okrucieństwo. To zbrodnia nad zbrodniami.

        Czym jest człowieczeństwo rozbitka na bezludnej wyspie, w
        perspektywie, że nigdy juz z nikim nie będzie miał kontaktu? Czy on
        już umarł - dla innych? A czym jest korzyść z jego życia dla niego
        samego, gdy nikomu nic nie może wcześniej przekazać?

        Czym jest człowieczeństwo niemowlęcia przygarniętego przez dzikie
        zwierzę, wychowanego przez nie według jego zwyczajów, nie myślącego
        po ludzku? Czy jeśli niczego oprócz ciała nie dostał w spadku po
        własnym gatunku, to można go nazywać jeszcze człowiekiem?

        Czym jest żyjące biologicznie ciało człowieka okaleczonego,
        pozbawionego mózgu i zdolności myślenia abstrakcyjnego, zdolności
        kontaktu zmysłąmi ze swym otoczeniem, utrzymywane w stanie wegetacji
        za pomocą technologii obcej naturze? Czy to jeszcze człowiek, czy
        ludzkie ciało?

        A czym jest embrion, jedno- lub kilkukomórkowa perspektywa na "coś"
        innego w przyszłości i czym jej życie różni się od życia plemnika i
        jaja, których potencjalni rodzice tracą w ciągu swego życia miliony?

        Gdzie jest w tym konsekwencja przyrody, biologii, strategii
        przetrwania, a także konsekwencja i logika przypisywane bogu?

        Obrzydlistwo?
        • ruda110 Re: Godne życie, godna śmierć 18.12.08, 08:45
          Mnóstwo pytań, na które odpowiedzi szukało wielu etyków, filozofów,
          uczonych..., ale Ty znasz odpowiedzi. Gratulacje.
          Odnośnie poprzedniego twojego wpisu - ja ci naprawdę żadnego prawa
          nie chcę odbierać, jesteś wolnym człowiekiem i nie musisz się
          trząść, że ktokolwiek cię czegoś pozbawi.
          Różnimy się tym, że Ty bezgranicznie ufasz swej mądrości i zdaje ci
          się, że jesteś wszechwiedzący. Z tego pewnie powodu czynisz się
          panem życia i śmierci. Ja wierzę, że zyciem jest darem Boga i nie
          nalezy do mnie. Moją rolą jest troska i ochrona dzieci, które
          zostały mi dane, a ich życie nie nalezy do mnie. Mam wobec nich
          obowiązek przygotowania do dojrzałego życia, ale nie daję sobie
          prawa do decydowania o tym, czy mają żyć czy nie. Sorry, ale te
          kawałki o spuszczanych komórkach jajowych są takim uproszczeniem
          problemu, że aż nie wierzę, że możesz je uważać za racjonalny
          argument. Proponuję kilka filmów z dokonanych aborcji i wtedy
          przekonasz się jakie to "zarodki" są niszczone.

          Moralizujący bóg Bóg chyba wcale nie ma szacunku do życia, bo
          > odbiera je ludziom, którzy są nie tylko zarodkami, ale już od
          dawna
          > żyjącymi, czującymi, mądrymi, istniejącymi w świadomości innych i
          > potrzebnymi im, istotami społecznymi. To niewyobrażalne
          > okrucieństwo. To zbrodnia nad zbrodniami.

          Twoje przekonania odpowiadają temu co wyżej potępiłeś. Tyle, że Bóg
          odbierając życie ofiaruje człowiekowi nowe.
          • ap13579 Atole, skrobcie wasze atolskie baby 18.12.08, 17:25


            Atole rżna głupa i nie widzą rożnicy między plemnikiem a embrionem.
            Atole aborcjonujcie wasze dzieci i skrobcie wasze atoloskie baby.
            W ten sposob atole wyzdychają bezdzietnie i w ten sposob Bog tępi
            insekty ateistyczne.
            Tylko katolickie życie w kazdym etapie od zygoty az po starosc jest
            godne ochrony.








            • grgkh ? 19.12.08, 00:16
              ap13579 napisał:

              > Atole rżna głupa i nie widzą rożnicy między
              > plemnikiem a embrionem.

              Między plemnikiem a embrionem jest więcej podobieństw niż różnic. A
              Ty rżniesz głupa, gdy tego nie widzisz.
          • grgkh Re: Godne życie, godna śmierć 19.12.08, 00:12
            ruda110 napisała:

            > Mnóstwo pytań, na które odpowiedzi szukało wielu etyków,
            > filozofów, uczonych..., ale Ty znasz odpowiedzi. Gratulacje.

            Mnóstwo z tych ludzi ogłaszając swoje odpowiedzi jest ze sobą w
            sprzeczności. Którzy się mylą? To nieistotne. Ważne, że mimo iż
            stawiani są na piedestale autorytetów NA PEWNO się mylą. Nie ma
            nieomylnych, a ja mam prawo sądzić o sobie, że się nie mylę.
            Dlaczego? Bo moje tezy poddaje bardzo ostrej krytyce, a i potem
            gotów jestem z nich zrezygnować jeśli tylko znajdę coś, co je
            podważa.

            Daruj sobie więc tanią erystykę. Chybiony strzał. Jeśli uważasz, że
            mówię nieprawdę, wskaż mi ją. Gdy się nią okaże, odrzucę fałszywy
            pogląd. Wygląda jednak na to, że skończyły Ci się argumenty, bo
            uciekasz od poprawnej dyskusji w kierunku demogogii.

            > Odnośnie poprzedniego twojego wpisu - ja ci naprawdę żadnego prawa
            > nie chcę odbierać, jesteś wolnym człowiekiem i nie musisz się
            > trząść, że ktokolwiek cię czegoś pozbawi.

            Proszę, nuie sugeruj, że się trzęsę. To nie jest prawda. A już
            najmniejsze szanse masz na to Ty.

            > Różnimy się tym, że Ty bezgranicznie ufasz swej mądrości
            > i zdaje ci się, że jesteś wszechwiedzący.

            Różnimy się tym głównie, że ja potrafię w stu procentach uzasadnić
            dlaczego mam takie poglądy. Potrafię je obronić i właśnie to robię.
            I, jak widzisz, nie jest to nic złego. Ty opierasz się na cytowaniu
            innych, którzy wydają Ci się autorytetami i nie wychodzisz na tym
            najlepiej, bo w końcu pozostała Ci tylko erystyka. A jeśli musisz po
            nią sięgać, to jak to świadczy o Twojej "mądrości"?

            > Z tego pewnie powodu czynisz się panem życia i śmierci.

            Jestem WOLNY. To ja decydują o sobie. Ty zapewne uważasz, że
            istnieje ktoś/coś, co koniecznioe Tobą powinno rządzić. To Twoja
            sprawa. Możesz sobie być marionetką sterowaną przez innych, ale nie
            sugerują, ze to jest lepsze niż moja wolność. Ale mając świadomość
            czym wolność dla człowieka jest, samo jej nikomu również nie
            odbieram. I dl;atego niech każdy będzie panem życia i śmierci sam
            dla siebie.

            A dzieci dopiero wtedy, gdy zdobędą tyle wiedzy o świecie, że nie
            będą popełniały błędów wynikających z jej braku.

            Podstawą wszystkiego jest WIEDZA.

            > Ja wierzę, że zyciem jest darem Boga i nie nalezy do mnie.

            Deklaracja typowa dla niewolnika. Tyle że władzę nad takimi jak Ty
            sprawuje nie Bóg (żaden bóg nie istnieje), ale horda cwaniaków kasty
            kapłańskiej manipulującej tłumami.

            > Moją rolą jest troska i ochrona dzieci, które zostały mi dane,
            > a ich życie nie nalezy do mnie.

            Jeśli jesteś uprawniona do opieki nad nimi, to od Ciebie zależy
            także ich życie (los), na które masz beżpośredni wpływ. Ale
            pamiętaj - dzieci nie wychowujesz dla siebie, ani dla bożka, lecz
            DLA SPOŁECZEŃŚTWA, którego są one członkami. Bajki o tym, co będzie
            się działo z ich duszami po śmierci nikogo nie obchodzą. Dotyczą nas
            tylko te ich działania, które mają związek z innymi ludźmi.

            > Mam wobec nich obowiązek przygotowania do dojrzałego życia,
            > ale nie daję sobie prawa do decydowania o tym, czy mają żyć
            > czy nie.

            Jedyny prawdziwy Twój obowiązek, to uczynić z dzieci spadkobierców
            kultury, którą im przekazujemy, i którą one powinny przekazać dalej,
            swoim dzieciom.

            > Sorry, ale te kawałki o spuszczanych komórkach jajowych
            > są takim uproszczeniem problemu, że aż nie wierzę,
            > że możesz je uważać za racjonalny argument.

            "Aborcja" dokonana naturalnie przez Twój organizm jest identyczna w
            skutkach, jak ta, której dopomagamy my. I znów powtórzę - aborcja to
            ostateczność, to środek zapobiegający, to ratunek przed innym,
            groźnym z jakichś względów dla kogoś faktem.

            Ratując tymczasowo matkę, dajemy jej szansę zaistnieć jako matce w
            przyszłości, a także "satysfakcjonująco" funkcjonować w obrębie
            społeczności ludzkiej, co też jest pożyteczne nbie tylko dla niej.

            Na przykład, można ja ocalić przed śmiercią lub kalectwem z
            nadzieją, że w przyszłości może być wyleczona lub odda swój czas i
            działanie innym dzieciom, które mogłaby osierocić lub pozbawić
            swojej opieki.

            > Proponuję kilka filmów z dokonanych aborcji i wtedy
            > przekonasz się jakie to "zarodki" są niszczone.

            Proponuję Ci obejrzenia filmów, w których chrześcijańscy
            misjonarze "nawracali" w czasie tortur lub na stosach niewiernych.
            Obrzydliwe.

            A aborcja to zabieg, w czasie którego leje się krew. Kobiety mają
            coś podobnego raz w cyklu miesięcznym. Jednak ze względu na ludzką
            wrażliwość nie dokonuje się aborcji powyżej pewnego wieku embrionu.
            A czy środki wczesnoporonne też uważasz za niedopuszczalne?

            Przejdź się do szpitala, popatrz co się dzieje na salach
            chirurgicznych. Wedlug Twojej logiki powinno się zakazać dokonywania
            operacji, a jeśli w szpitalu ktoś umrze, to chyba lekarzy powinno
            się represjonować. Popatrz na drogi, gdzie w wypadkach codziennie
            giną ludzie, dorośli, dzieci, myślący, będący czyimiś bliskimi,
            mądrzy, wartościowi, cenni dla nas wszystkich. Dalczego tak mało
            mówi się o tej "cywilizacji śmierci"? Dlaczego tak mało się robi,
            żeby zmniejszyć tę aborcję żywej tkanki społecznej?

            > > Moralizujący bóg Bóg chyba wcale nie ma szacunku do życia,
            > > bo odbiera je ludziom, którzy są nie tylko zarodkami, ale
            > > już od dawna żyjącymi, czującymi, mądrymi, istniejącymi w
            > > świadomości innych i potrzebnymi im, istotami społecznymi.
            > > To niewyobrażalne okrucieństwo. To zbrodnia nad zbrodniami.

            > Twoje przekonania odpowiadają temu co wyżej potępiłeś.

            To jest ironia, której - o dziwo - nie potrafiłaś rozpoznać. Boga
            nie ma, a więc mnie nie dotyczy powyżwsze rozumowanie. Pokazuję
            jedynie, o czym Ty powinnaś pomysleć.

            > Tyle, że Bóg odbierając życie ofiaruje człowiekowi nowe.

            Pod warunkiem, że jakiś bożek istnieje. Zanim zaczniemy rozpatrywać
            stosunek Boga do życia, udowodnij, że masz rację. Na razie to Twoje
            prywatne urojenie, pewna teza. Jako nieudowodniona, niech pozostanie
            wewnątrz twojej psychiki. I nie masz ŻADNYCH praw według tego, co z
            niej wynika osądzać działania innych ludzi.

            Moje poglądy na życie i człowieczeństwo wynikają z zasad
            humanitaryzmu i minimalizują ludzką krzywdę. Nie interesuje mnie
            totalitaryzm religijny i narzucanie komuś żadnych poglądó, ale nie
            pozwalam na to, by religianci, w imię boże, rządzili światem. Boga
            nia ma. To naprawdę iluzja służąca rządzeniu takimi,
            podporządkowanymi dogmatom jak Ty, przez manipulującą wami kastę
            oszustów.
    • ap13579 Ateisci - zachecamy do szybkiej samo-eutanazji 18.12.08, 17:27
      Im wczesniej atole - tym lepiej
      • grgkh Teisci - zachęcamy do powolnego konania w mękach 19.12.08, 00:18
        Im dłużej i straszniej, tym lepiej.
        • ap13579 E tam , bzdecisz atolu 19.12.08, 16:52
          NIe ma problemu z usmierzeniem każdego bolu a cel zycia jest dla
          katolika oczywisty w kazdej zyciowej sytuacji.
          Ta atolski bezsens egzystencjonalny pcha atoli do samobojstwa.
          No i super.
          • grgkh Cywilizacja śmierci 20.12.08, 00:45
            ap13579 napisał:

            > NIe ma problemu z usmierzeniem każdego bolu

            To się przejdź po przytułkach i hospicjach, i powiedz to tym, którzy
            tam czekają na śmierć.

            > a cel zycia jest dla
            > katolika oczywisty w kazdej zyciowej sytuacji.

            Katolik zniknie z tego świata tak samo jak wszyscy, bez szansy na
            życie pozagrobowe. I to jest pewne, bo bogowie nie istnieją.
            Poświęcacie swoje życie kultowi. Płaszczycie się przed
            nieistniejacym, wymyślonym induwiduum, poświęcacie mu całe wasze
            życie, jak niewolnicy i jak ogłupieni niewolnicy umieracie. Ale
            dlaczego niektórzy z was tak nienawidzą tych, którzy są wolni?

            Jesteście cywilizacją śmierci, cywilizacją nienawiści i cywilizacją
            niewolnictwa umysłowego. Tak było zawsze. Uważacie, że za wami stoi
            bóstwo, po którym dziedziczycie jego władzę nad światem i wszystkimi
            ludźmi, i w jego imieniu wciąż, we krwi dążycie do władzy.
            Unicestwiacie możliwość pokojowego współistnienia na ziemi licząc
            na życie pozagrobowe, które nie istnieje. Dla ułudy oddajecie to, co
            mamy jedyne i najcenniejsze, nasze życie.
            • ap13579 Eutanazisci Ateisci won z hospicjow 20.12.08, 15:41
              W Polsce bardzo mało mamy miejsc w hospicjach. Powinny być one
              przeznaczone tylko dla katolikow. Katolicy maja motywację i wolę
              życia w kazdej sytuacji i zasługują na opiekę w hospicjum.
              Eutanazisci jak grgkh powinni byc wywożeni w mroz do lasow i
              pozostawienie na zdychanie, ktorego tak chcą.
              • kruk51 Re: Eutanazisci Ateisci won z hospicjow 29.12.08, 20:29
                Mój drogi katoliku ! Jakiś Ty nie katolicki ! A może nie daj Boże
                rzeczywiście jesteś katolikiem ? Uchowaj Boże ! Takich jak Ty z Waty
                kanu rodem od półtora tysiąca lat mamy pod dostatkiem. Hamas przy Was
                to betka !
        • kruk51 Re: Teisci - zachęcamy do powolnego konania w męk 29.12.08, 20:33
          Mimo tego nie życzę nawet Tobie takiego umierania jakie sobie wymarzyłeś . A
          może kpisz ? Jeżeli tok to bardzo nie smaczny żart !
      • kruk51 Re: Ateisci - zachecamy do szybkiej samo-eutanazj 29.12.08, 20:39
        ap13579 napisał:

        > Im wczesniej atole - tym lepiej

        Ano chcemy ! Aborcjować, eutanazjować, in-vitrować, tylko że Wy nam
        w tym przeszkadzacie. Po kiego Diabła ! Czego Wasz Biały Papa tak się
        drze ? My chcemy być wolni !
Pełna wersja