ale jaja z tym listem biskupów

29.12.08, 22:27
ws.in vitro
zawsze sobie zadawałem pytanie: co im to przeszkadza? przecież kolejne dzieci
to kolejni potencjalni katolicy płacący za sakramenta i inne extra usługi typu
kolędy
a tak w ogóle to czy ja się wypowiadam na temat np. zestawu modlitwa, które ma
się nauczyć kleryk w seminarium żeby zdać z 2 na 3 rok?
nie, bo to nie moja sprawa.
nie no, temat rzeka, tym listem stracili kilka tysięcy jeszcze praktykujących
młodych ludzi,ale to już nie moja brocha wink
    • billy.the.kid Re: ale jaja z tym listem biskupów 30.12.08, 08:07
      tragiczne jest to ze fioletowe berety potrafią te kretynizmy wcisnąc do PRAWA.
      • meg303 Re: ale jaja z tym listem biskupów 30.12.08, 09:38
        Tak naprawde działaja na własna szkodę. List potwierdza po raz kolejny brak
        kontaktu biskupów z rzeczywistością.
        Oj jak się cieszę, ze to juz nie moje zmartwieniesmile
        • astrotaurus Re: ale jaja z tym listem biskupów 30.12.08, 10:42
          meg303 napisała:

          **Oj jak się cieszę, ze to juz nie moje zmartwieniesmile**

          Wyemigrowałaś?
          Ja , niestety, jestem tutejszy i działania biskupów i w ogóle różnych
          religiantów są jak najbardziej moim zmartwieniem.
          Nie dość że dostrzegam w ogóle szkodliwość religii dla umysłów ludzkich, to
          większość życia politycznego w naszym kraju jest zdominowane przez kościelne
          bicie piany.
        • grgkh Tak, działają na własną szkodę 30.12.08, 11:06
          A jednak mnie to wcale nie dziwi. Dlaczego?

          Trzeba sobie uswiadomić, że my, ludzie patrzymy na takie zjawiska
          poprzez CEL, któy w jakimś stopniu dotyczy nas. A ewolucja systemów -
          tak jak każda ewolucja! - nie ma celu, który by ktoś (kto? lub co?)
          założył.

          Religia jest jednym z systemów opisujących relacje między ludźmi.
          Służy do osiągania władzy i do jej egzekwowania. Ewoluując MUSI się
          zmieniać. Musi podlegać ewlucyjnym zmianom, by rywalizować z innymi
          systemami, które realizują takie samo lub podobne zadanie i które
          zmieniając się, udoskonalaja się. Jakie będą systemy konkurencyjne,
          tego wcześniej nie wiadomo, a więc dostosowywanie odbywa się metodą
          prób i błędów, chaotycznie i dopiero po pewnym czasie okazuje się,
          które nowe elementy były korzystne i które pozytywnie oddziaływały.
          Ale sytuację komplikuje i to, że występują wzajemne oddziaływania
          pomiędzy składnikami systemów Co może w tym przykłądzie działac
          pozytywnie?

          Na przykład - wzajemna konsolidacja religiantów poprzez wskazanie
          wroga i uruchomienie wspólnego frontu. Do tej pory tego typu
          działanie z reguły przynosiło pozytywny efekt, jeśli nie od razu, to
          w dłuższym okresie czasu.

          Trzeba pamiętać, że religia w dzisiejszym świecie zmaga się z
          wieloma, bardziej groźnymi dla siebie zagrozeniami, jak choćby
          prznikanie myśli racjonalistcznych, lepsza edukacja, wyższy standard
          zycia...

          O, a ten ostatni przykład to jest właśnie przykład czynnika, z
          którym właśnie w tej chwili religia walczy. Przecież zawsze chodziło
          o to, by można było łatwiej ludźmi manipulować.
          Religia "produkowała" głupich, nieracjonalnie myślących dla siebie.
          Odpuszczając walkę z in vitro oddawałaby front, pozwalałaby na
          głoszenie idei podważającej zasadnicze dogmaty, a to w dalszej
          przyszłości zaskutkowałoby większymi stratami. Poza tym rezygnacja z
          walki, to "odesłanie włąsnych odwodów" do rezerwy, z której mogłyby
          one już nie wrócić. Religia szuka konfrontacji, walki, bo jej celem
          jest absolutna dominacja. Religiantów trzeba wciąż musztrować,
          bo "sflaczeją" i religia nie będzie mogła spełniać swojego
          zasadniczego zadania.

          I pamiętajmy - religia nie istnieje sama dla siebie. To jest system
          panowania, ciemiężenia i zniewolenia używany przez ludzi przeciwko
          innym ludziom. To system władzy. Nie będzie ta, to znajdzie się
          inna. Jeśli nie religia, to innego rodzaju system, ale ludzie zawsze
          będą próbowali po coś takiego sięgać.

          Tak więc zjawiska, które obserwujemy "na łonie" religii nie są
          nietypowe, niezwykłe. Zaistniała sytuacja naruszenia równowagi i
          religia uruchamia agresję. A naszym zadaniem niech będzie, jeśli
          chcemy żyć w pokoju, być ostrożnymi, rozważnymi i nie pozwalać na
          rozpętanie spirali nienawiści, po którą religie bardzo łatwo i
          chętnie sięgają. I to jest droga dla nas wszystkich - spokój i
          pokój. Czasy się zmieniają. Religia też chciałaby się do nich
          dostosować "jakoś", ale jak? Próbuje. Starymi metodami, które, jak
          piszecie, działają przeciwko niej samej. To dobrze. Zmierzamy ku
          lepszemu. Będzie dobrze. Powoli, ale wciąż do przodu. W nowym, 2009
          roku będzie lepiej, także i ze względu na religię, czego sobie przy
          okazji życzmy.

          Pzdr smile
          • winniepooh Re: Tak, działają na własną szkodę 30.12.08, 13:18
            religijna zaraza
            • baba_z_magla Re: Tak, działają na własną szkodę 30.12.08, 14:50
              Oby jak najwięcej takich listow - czarni sami sie wykonczą i wymrą bezpotomnie
              • billy.the.kid Re: Tak, działają na własną szkodę 30.12.08, 15:31
                coś tam naskrobali dziś że niejaki hozer-taki następca flaszki na
                pradze-piardnął ze niepłodnośc to skutek antykoncepcji. zapodał to wzorem
                niejakiej pos.boby- jajakolekarz.
                znam facia-skądinąd rozsądny,mądry człenio. będąc czarnym łobuzem dmucha jednak
                w tę samą trąbkę co cały bandycki gang.
                • wanda43 Re: Tak, działają na własną szkodę 30.12.08, 21:06
                  Biskupi sie powinni puknąc w glowki. Jednego, co sie podobno począł bez seksu
                  uznali bogiem, a jego mamuske za boginke. Innych, ktorzy ewentualnie chcieli by
                  podobnie, bo innej mozliwosci nie mają - potepiają.
                  • krytykantka07 Oni wiedzą co robią... 30.12.08, 22:42
                    ... to jest dobrze przemyślana strategia.
                    Już JPII ją zaczął...
                    Oni tylko kontynuują jego dzieło!
                    Wcale im nie ubędzie wyznawców.
                    Ci co w nich wierzą tym bardziej będą przekonani, że Kościół potępia
                    ludobójstwo...
                    Niezły chwyt mnarketingowy...
          • truten.zenobi Re: Tak, działają na własną szkodę 01.01.09, 10:06
            > Na przykład - wzajemna konsolidacja religiantów poprzez wskazanie
            > wroga i uruchomienie wspólnego frontu. Do tej pory tego typu
            > działanie z reguły przynosiło pozytywny efekt, jeśli nie od razu,
            to
            > w dłuższym okresie czasu.

            tak pewnie walka z aborcja się już przejadła, i trzeba było wymyslić
            coś nowego... in Vitro nie jest nowym wynalazkiem i jakkolwiek kk
            był zawsze negoatywnie do niego nastawiony to skąd ten nagły
            frontalny atak zwłaszcza że "technologia" w zasadzie jest
            dostosowana do "nauki KK"?

            socjotechnika peanie socjotechnika...
            wszystko sprowadza się do tego jednego zdania:
            wzajemna konsolidacja religiantów poprzez wskazanie
            > wroga i uruchomienie wspólnego frontu
    • varna771 sprzeciw dotyczący ustawy in vitro 03.01.09, 16:57
      www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=3700
Inne wątki na temat:
Pełna wersja