edico
14.04.09, 22:38
Dyrektorka poznańskiej "Ósemki" dostała 539 usprawiedliwień od rodziców: "Proszę
zwolnić syna z zajęć z powodu protestu". Chodzi tu o zagrożenie likwidacją
szkoły poznańskiego VIII Liceum Ogólnokształcącego przekazanej Kościołowi.
Żeby w tej części Poznania wynająć biuro, trzeba zapłacić 30 zł za metr
kwadratowy. Tyle (plus VAT) chce archidiecezja poznańska od miasta za metr
kwadratowy szkoły. Do tego 15 zł (plus VAT) za metr szkolnej hali sportowej i
jeszcze 130 zł (plus VAT) za miejsce parkingowe. Urzędnicy miejscy obliczyli, że
to 1,8 mln zł rocznie.
Budowniczy tej szkoły ks. Piotrowski wziął przed wojną dwa kredyty. (Z
Komunalnej Kasy Oszczędności Miasta Poznania i z banku publicznego). Z jednego
spłacił odsetki, z drugiego odsetki i dwie raty. Szkoła powstała więc za
publiczne pieniądze!!!
Miasto bierze od Kościoła za dzierżawę sto razy mniej. Za dwa razy większą od
"Ósemki" szkołę zakon pijarów płaci Poznaniowi 47 tys. zł rocznie, a za miejski
budynek, w którym działa szkoła katolicka, archidiecezja płaci 12 tys. zł.
Spod liceum rusza ponad tysiąc osób: ósemkowicze, kilka klas z innych liceów,
nauczyciele, absolwenci, rodzice. Kuria jest po drugiej stronie miasta, po
drodze magistrat.
Marsz zatrzymuje się przed urzędem miasta, przekazują petycję wiceprezydentowi.
Po dwóch godzinach pochód staje pod kurią...
I to było by na tyle, gdyby nie to, że po proteście licealistów negocjatorzy
miasta i kurii znowu usiedli do rozmów, ale teraz rozmowy są ściśle tajne.
Warto przeczytać cały tekst:
wyborcza.pl/1,76842,6436576,Niemilosierna_stawka_Kosciola.html?as=1&ias=3&startsz=x