Egzorcysta

16.07.09, 18:30

W zasadzie już przestały mnie interesować sprawy religijne. Duża
zsługa jest w tym grgkh, stałe, niekończące się z nim spory o to,
czy jest Bóg, czy Go nie ma, sprawiły, że dla mnie jest to już
obojętne. Ostatnio, kilka dniu temu, na portalu przeczytałem dość
ciekawą informację. Na forum na ten temat nic nie było, więc żeby ta
informacja nie przeszłła niezauważona, krótko ją streszcze. Otóż
bardzo ceniony i wysoko postawiony biskup egzorcysta, cieszący się
wielkim poparciem Watykanu, jeden z najlepszych w tej dziedzinie,
udzielił pewnej informacji. Ostatnio zauważył, że szatan, którego
stale wypędza (widać ma dobry układ z tym szatanem, stale go
wypędza, pięniądz płynie wartko, szatan wraca jak bumerang, są już
zżyci, znają się jak łyse konie), szatan, który nie boi się Boga,
nie boi sie ojca Pio, straszliwie zaczął bać się JPII. Jak informuje
ten super egzorcysta, ten szanowany biskup, jak tylko wypowie imię
JPII, szatan strasznie zaczyna się bać, cały aż się trzęsie ze
strachu. Imię boże i imię ojca Pio jest mu obojętne (temu
szatanowi), tylko imię JPII wywołuje taki efekt. Biskup podaje tą
informację ale jej nie tłumaczy, nie podaje dlaczego, pozostawia to
do zastanowienia dla wiernych i całego kleru. Zacząłem się własnie
zastanawiać dlaczego ten mały, podrzędny szatan (biskup nie podaje
jego imienia, chce aby był incognito, to przecież jego dobrodziej, z
niego dobrze żyje, nie chce go demaskować), tak straszliwie boi się
JPII? Uważam, że jest tylko jedno wytłumaczenie tego wielkiego
strachu tego szatana przed JPII, szatan boi się konkurencji. Widać
JPII za życia więcej przysłuzył się Lucyferowi (chyba tak się nazywa
szef tego bojącego się szatana), że teraz drży ze strachu, że go
JPII zastąpi, że pójdzie w odstawkę. Logiczne to, czy nie? Może tak
być? Bać sie jest czego.
    • dunajec1 Re: Egzorcysta 16.07.09, 20:14
      No to JP2 namieszal, nawet w piekle sie go boja.

      A ten biskup nie mowil nic co sie w niebie dzieje? przeciez mogl mu
      ten diabel powiedziec skoro znaja sie jak lyse konie ze i w niebie
      (przeciez , to bracia diabla tam sa?)sie JP2 boja?Moze juz i dolki
      pod najwyzszym kopie?
      • kociak40 Re: Egzorcysta 17.07.09, 20:08

        Z egzorcystami jest bardzo dziwna sprawa, im więcej jest egzorcystów
        tym więcej jest diabłów. KK podał, że kiedyś wystarczało w Polsce 4
        egzorcystów, obecnie jest 90 i na gwałt trzeba mianować nowych. KK
        planuje na szybkie ich uzupełnienie do kilkuset. Egzorcysci mają
        roboty po łokcie, a szatana zamiast ubywać, to go przybywa. Podobnie
        było w średniowieczu, Święte Oficjum (Inkwizycja) z nóg leciało od
        nadmiaru pracy, stosy paliły się w całej prawie Europie, a mimo to
        szatana było coraz więcej i więcej. Bardzo to wszystko dziwne i mało
        zrozumiałe, jak to u egzorcystów.
        • wanda43 Re: Egzorcysta 22.07.09, 15:23
          A nie napisali, co na to jego psychiatra? A moze on sie wcale nie leczy?
          To dopiero byla by tragedia! Biskup - psychol! O matko!
          • moby_pp Re: Egzorcysta 22.07.09, 16:43
            Księżulkowie dobrze knują, wszystko co im nie leży, co nie pasuje do ich
            urojonego boga, mogą podciągać pod działanie urojonego szatana. Roboty po pachy,
            no i oczywiście forsa za usługi też niemała popłynie. Kiedyś przypadkowo
            trafiłem w radyju z Torunia na wywiad z takim bełkoczącym egzorcystą, jakby był
            po mocno zakrapianej imprezie. Ubaw miałem niesamowity.
    • kociak40 Re: Egzorcysta 30.07.09, 23:36

      Zawsze ciekawiło mnie ile bierze taki egzorcysta za swój seans.
      Bylem własnie bardzo blisko wyjaśnienia tej sprawy i zaspokojenia
      ciekawości. Kilka dni temu zostałem poproszony przez znajomą,
      starszą panią, żeby zawieść ją na kilka godzin w jej rodzinne strony
      w białostockie, bo ma pilną jakąś sprawę spadkową z rodziną. Aby
      widać zachęcić mnie do tej jazdy, oprócz zwrotu kosztów podróży
      powiedziała, że w tej mieścinie (nazwy nie podaje, nie robię
      reklamy) jest stary ksiądz egzorcysta, ktory - tu przytoczę wiernie
      jej informację - usuwa zło z człowieka, usuwa zły nastrój. Tu muszę
      przyznać, że nastrój miałem nienajlepszy, bo własnie podnieśli mi
      znacznie OC i AC za samochód. Zdecydowałem się, przejadę się, usunę
      zly nastrój, poznam cenę sensu, będę mógł opisać to na tym forum.
      Z tym zamiarem pojechałem. Na miejscu umówiłem się z tą panią, że za
      4 godz. wracamy. Ona załatwi swoje sprawy, ja pozwiedzam miasteczko.
      Wyruszyłem na poszukiwanie tego księdza co zło wypędza. Miałem tylko
      obiekcje, abym nie śmiał się w czasie tego seansu. Odszukałem to
      miejsce, stary płot porośnięty winem, zardzewiała furta, jakiś mały
      drewniany domek z krzyżem głębiej w posesji. Furta zamknięta,
      furtiana nie ma, co mam robić?, przecież krzyczał nie będę. Czekam.
      Idzie jakiś miejscowy starszy pan o lasce (uznałem, że miejscowy bo
      z taką laską daleko nie pójdzie) i sumiastymi wąsami. Pytam się.
      Potwierdza to, jest tu taki ksiądz, bardzo skutecznie pomaga. Trzeba
      pociągnąć za taki druciany uchwyt przy furcie, to dzwonek
      mechaniczny. Trzeba długo dzwonić, bo ksiądz staruszek, słaby ma
      słuch. Pytam się jeszcze o cenę takiej pomocy. Tu pan z laską
      podnosi rekę do góry, spojrzał w górę i odpowiedział - "Oooo! ho!
      ho!" (tak dokładnie odpowiedział) i poszedł sobie. Uznałem, że nie
      stać mnie na taki seans i nie pociągnąłem za ten uchwyt przy furcie.
      Tak blisko byłem egzorcyzmu, jednak cena mnie wystraszyła.
Pełna wersja