Vime Helya Beach & Spa - czerwiec 2010

IP: 83.238.209.* 11.03.10, 13:09
Witam,

Czy ktoś z Was może był ostatnio w hotelu Vime Helya Beach & Spa ?:)
Poprzednie posty są z 2007-2008 więc moze sie juz cos u nich
pozmieniało;) Prosiłabym o opinie, jak wam sie podobał ten hotelik:)

Pozdrawiam
M.
    • Gość: msk Re: Vime Helya Beach & Spa - czerwiec 2010 IP: *.lublin.mm.pl 17.05.10, 00:13
      Podciągam wątek. Może ktoś się wypowie ?
      • Gość: marek Re: Vime Helya Beach & Spa - czerwiec 2010 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.10, 14:43
        cześć,
        mam wyjazd w czerwcu mogę dać znać po :)

        pisać na meila
        mostrzen@gmail.com
        • Gość: msk Re: Vime Helya Beach & Spa - czerwiec 2010 IP: *.lublin.mm.pl 18.05.10, 16:45
          ok, czekam na relację,udanego wypoczynku :)
    • Gość: Mariusz Re: Vime Helya Beach & Spa - czerwiec 2010 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.10, 08:44
      Witam,
      Byłem w tym hotelu na urlopie w 2-giej połowie maja 2010 (2
      tygodnie). Hotel zadbany, czysty, bardzo miła obsługa, urozmaicone
      jedzenie, świetni animatorzy - jest co robić ;) Hotel oddalony około
      10 km od centrum Monastiru - mozna podjechać taksówką, koszt to ok.
      6-7 TND (12-14zl) lub kolejką (0,5 TND). Polecam wycieczkę dwudniową
      na Saharę (niezapomniane wrażenia)oraz do Tunisu. Przed wyjazdem
      czytałem opinie na temat hotelu i przyznam, że byłem nieco
      zaniepokojony, jednak jak się później okazało niepotrzebnie.
      Pozdrawiam i życzę udanego wypoczynku :)
      • Gość: aga Re: Vime Helya Beach & Spa - czerwiec 2010 IP: *.chello.pl 12.06.10, 20:54
        a nadaje sie na wyjazd z 15 miesiecznym dzieckiem? bylam juz w Tunezji 2x
        ale bez dziecka,ten hotel znam jedynie ze widzialam go z zewnatrz 3 lata
        temu.
        • Gość: msk Re: Vime Helya Beach & Spa - czerwiec 2010 IP: *.lublin.mm.pl 13.06.10, 18:46
          czy faktycznie za leżaki na plaży płaci się dodatkowo?
          jak jest z czystością w restauracji (kubki wielokrotnego użytku)?
          czy są suszarki do włosów w pokojach?
          • Gość: 1111 Re: Vime Helya Beach & Spa - czerwiec 2010 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.10, 19:35
            Suszarki za kaucją - 10 dinarów (tak samo ręczniki na plażę i piloty od telewizorów trzeba zachować "kwitek" - potem zwracają.
            Leżaki na plaży 2 dinary za sztukę na cały dzień, przy basenach bezpłatnie.
            Czystość - ok.
            Polecam, było fajnie
            Animacje dla dzieci, brodzik, wysokie krzesełka do karmienia najmłodszych w restauracji, plac zabaw raczej marny.
    • Gość: ciekawy Re: Vime Helya Beach & Spa IP: *.chello.pl 03.11.10, 20:48
      Ja mam zamiar wybrać sie do tego chotelu latem 2011z sky clubem,czytałem duzo opini i muszę przyznać w wiekszości pozytywne.Czyli nie jest najgorzej z tym hotelem.Bedzie to mój pierwszy raz w Tunezji,jestem ciekawy czy kradzieże w hotelach sa czeste tak jak piszą.Może ktoś mi odpowie na to pytanie i coś napisze o tym hotelu.Pozdrawiam wszystkich czytajacych i czekam na info!!!
      • Gość: Evita Re: Vime Helya Beach & Spa IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.11.10, 10:10
        Ten hotel to masakra. Byliśmy tam we wrześniu 2010 r. właśnie walczymy z biurem Sky Club o uznanie naszej realizaji. Biuro w katalogu opisuje go jako hotel po remoncie i modernizacji. Niestety remontu nie było tam chyba od 20 lat. Standard naprawde niski, łazienki okropne i ogólnie wiele zastrzeżeń. Nie wiem kto pisze te pozytywne opinie na temat tego hotelu, bo nic się w nich nie zgadza. Zainteresowanym mogę przesłać nasze zdjęcia tego hotelu. edenr@interia.pl
    • Gość: Sławek Re: Vime Helya Beach & Spa - czerwiec 2010 IP: 84.10.26.* 25.11.10, 17:21
      Witam!!!Ja mam jechać do tego hotelu w sierpniu i chciał bym sie dowiedziec czy w nim kradną.Ktos tam byl i ma jakies zdanie na ten temat?
      • Gość: msk Re: Vime Helya Beach & Spa - czerwiec 2010 IP: *.lublin.mm.pl 15.12.10, 14:43
        Byliśmy w Vime Helya Beach & Spa w czerwcu 2010 r ze Sky Club. Jesteśmy zachwyceni. Wszystkie pokoje były z widokiem na morze. Czyste i niezdewastowane. Obsługa miła i uczynna. Zostawialiśmy na łóżku po dinarze ale jak nie mięliśmy drobnych to tak samo było dobrze sprzątane. Oczywiście z filkuśnie ułożonymi ręcznikami itp. Kelnerzy nie oczekiwali napiwków a nawet szef kelnerów krzyczał na nich jak widział, że dostawali jakieś pieniądze. Miło zaskoczyło nas to, że kelnerzy zapamiętali gdzie zwykle siadamy i co pijemy do posiłków i po dwóch dniach od przyjazdu przy naszym stoliku zawsze czekało na nas piwo i wino. Świetne animacje w dzień przy basenach i wieczorem na scenie przy hotelu. Dobre i urozmaicone jedzenie. Alkohol mało chrzczony i duży wybór. Woda przy basenach do dystrybutorów była nalewana z butelek (nie otwieranych), colę i inne napoje gazowane podawali z butelek. Samoobsługa przy napojach była tylko w restauracji ( czasem były duże kolejki). W drugim tygodniu pobytu trafiliśmy niestety już na sezon i było więcej gości ale jedzenie donosili i nic nie brakowało (no może sztuców ale tylko czasowo). Animatorka polska była na miejscu (OK). Plaża czysta, ochrona hotelu przeganiała sprzedawców i naciągaczy. zresztą ochrona cały czas chodziła po terenie hotelu i pilnowała (facet ubrany w czarny garnitur, białą koszulę zapiętą pod szyję i krawat oraz błyszczące pantofle świetnie wyglądał na plaży w taki upał) Leżaki płatne na plaży. Baseny czyste i duże. W sezonie trzeba było je wcześnie zajmować. Bliskość lotniska nie przeszkadzała, nic nie było słychać. Zaskoczyło nas to, że było dość wietrznie ale dzięki temu upał nie dawał się we znaki. Pieniądze wymieniali w recepcji po dobrym kursie, jeśli nie mięli to można było przejść 2 min. na lotnisko. Do Monastiru taxi za 5 dinarów albo za bodajże 2 dinary od osoby pociągiem (dość egotyczne doznanie-bród, smród i ubóstwo). W hotelu nie kradli ale mięliśmy wynajęty sejf przy recepcji (za kaucją), jednakże poznaliśmy turystów z innego hotelu, których okradziono przed hotelem ( na tzw. wymianę pieniędzy).
        Ogólnie polecam ten hotel. To było moje najlepsze wakacje, jak do tej pory. Wspomnę jeszcze, że byliśmy z 5-letnim dzieckiem i nie mięliśmy żadnych kłopotów żołądkowych.
Pełna wersja