Tunezja bez znajomosci angielskiego ?

IP: *.182.102.117.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.03.10, 07:23
Witam mam pytanko czy brak znajomosci angielskiego to duży problem w
przypadku wczasów organizowanych przez biuro podróży ?
    • piootr3 Re: Tunezja bez znajomosci angielskiego ? 14.03.10, 10:49
      Jeżeli mówisz po francusku, to nie ma żadnych problemów. Po niemiecku również
      rozumieją. Czasami po polsku też. Językiem migowym zawsze się porozumiesz...
      • Gość: Jack_06 Re: Tunezja bez znajomosci angielskiego ? IP: *.kalisz.mm.pl 14.03.10, 18:13
        W przypadku organizacji przez biuro podróży jesteś
        praktycznie "prowadzony za rękę". Po wylądowaniu czeka na Ciebie
        rezydent, później w recepcji hotelu pokazujesz voucher i
        przydzielają Ci pokój. W drodze powrotnej autkar odwozi Cię na
        lotnisko, a tam czeka już rezydent. Poradzisz sobie ! A w razie
        czego z pewnością pomogą Ci nasi rodacy, których z pewnością nie
        braknie. Z drugiej strony Tunezyjczycy bardzo "łapią" polski język,
        przekonasz się wszędzie...
        JD
    • Gość: Aga Re: Tunezja bez znajomosci angielskiego ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 21:55
      Ale nic a nic jakoś nie chce mi się wierzyć ?Ja znam pojedyncze słowa nie
      potrafię budować zdań .Opowiem śmieszne zdarzenie z mojego zeszłorocznego
      pobytu.Byłam z siostrą znającą angielski ,ja zostałam na animacji ze znajomymi a
      ona poszła z synem do naszego wspólnego pokoju i zabrała klucz,po animacji każdy
      do siebie ,tylko że ja puk puk i nic i tak kilka razy 1 w nocy więc nie będę
      tłuc z buta , pod oknem mój teatralny szept do 1 piętra nie dociera okna
      zamknięte bo klima działa ,więc albo nocka na leżaczku ,ale myślę w recepcji
      jest telefon to zadzwonie ,ale jak się z tego cholernika dzwoni ? nr pokoju a co
      przed? Więc pan recepcjonista został za rękę przyprowadzony do telefonu na
      karteczce napisałam nr pokoju i mówię maj sister slip plis col maj rum maj
      sister łejk up open dor for mi :-)))wiem że rąk ani nóg to niema ale zrozumiał
      zadzwonił obśmiał się setnie ja też ,galopem do pokoju żeby znowu nie zasneła i
      tyle .Więc myślę ze pare słów znasz i sobie poradzisz ,polecam uśmiech i jeszcze
      raz uśmiech zawsze pomaga.
      Pozdrawiam Aga poliglotka ,głównie poli ;-)))))
      • Gość: aga79 Re: Tunezja bez znajomosci angielskiego ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.10, 11:20
        Tak jak napisała wczesniej moja imienniczka Aga to faktycznie jak
        jedzie sie na wycieczke zorganizowana z biura podrozy to nie jest
        niezbedna znajomosc jezykow obcych bo rezydent jak jest jakis
        problem to jest zawsze dostepny pod telefonem. Zakwaterowanie w
        hotelu odbywa sie sybko i bezproblemowo-podaja tylko ankiete do
        wypelnienia.Co do samego poruszania sie po hotelu, kwestii
        zwiazanych ze stołówka i jedzeniem to też żaden problem-obowiazuje
        szwedzki bufet wiec dacie sobie rade. Wiadomo,że łatwiej jest
        człowiekowi jak zna chociaz kilka podstawowych zwrotów
        grzecznosciowych bo np.w barze hotelowym jak ma sie pakiet all
        inclusive to mozna poprosic barmana o jakiegos dobrego,egzotycznego
        drinka-a bez znajomosci angielskiego trudno powiedziec barmanowi z
        czego ma nam zrobic tego drinka ;-) No i kwestia zakupow-warto znac
        chociaz pare słówek zeby umiec zadac pytanie czy jakas rzecz jest
        tez dostepna w innym kolorze lub rozmiarze albo poprostu potargowac
        sie. Ogólnie powiem osobiscie,ze moj angielski nie jest
        oszałamiająco dobry a w ubiegłym roku bylam w Turcji-spokojnie dalam
        sobie rade i nie bylo mi wstyd,w tym roku jade do Tunezji i tez
        wcale nie obawiam sie niczego.Pozdrawiam!
    • Gość: kajol Re: Tunezja bez znajomosci angielskiego ? IP: *.aon.edu.pl 20.05.10, 11:25
      proponuję Sopot ;)
      • Gość: Pimo Re: Tunezja bez znajomosci angielskiego ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 12:59
        Poradzisz sobie bez problemu :):):)
        W niektórych miastach Polski też trudno dogadać się po polsku.
Pełna wersja