malinowysad
20.01.11, 23:34
Chciałam was zapytać o wasz pogląd na temat romantyzmu u Arabów.Czy waszym zdaniem coś takiego w ogóle istnieje?Bo być może jest to tylko i wyłącznie kwestia wyrachowania.A sam termin romantyzmu jest tam strategią marketingową.Tak mnie naszło,bo dziś prawie cały dzień dane mi było słuchać arabskiej muzy.Przecież co druga piosenka jest o miłości,o tym,że on już prawie umiera itd.Więc jak tak cały dzień człek się nasłucha tych miłosnych,arabskich songów,to gotów jest pomyśleć,że w Arabowie żyją giganci romantyzmu;)a przecież wiemy,że nie.Ale może zechcecie się podzielić jakimiś opowieściami.O tym,że ten zły Arab też bywa spontaniczny;)
ja dziś wieczór jestem bardzo pokojowo nastawiona do Arabów.Po tej mega dawce"arabskich love songs" po prostu jestem zasłodzona:)
taki odstresowujący wątek,bez przypieprzania.Może się rozwinie,byle nie jak ręcznik frotte!