wrócilismy z Karthago el Ksar

08.07.11, 08:22
W razie pytań postaram się odpowiedzieć na wszystkie. Jesteśmy bardzo zadowoleni, wspaniali ludzie, gorsze jedzenie.... ale cudowna plaża, turkusowe morze i ogród hotelowy rekompensują wszystko:)))
    • Gość: Ula Re: wrócilismy z Karthago el Ksar IP: *.aster.pl 09.07.11, 12:52
      Witaj, napisz proszę o plusach i munusach tego hotelu. Z jakim biurem podróży pojechałaś? Dlaczego określiłaś jedzenie jako 'gorsze'. Pozdrawiam, Ula
      • madzialena75 Re: wrócilismy z Karthago el Ksar 09.07.11, 14:41
        Określiłam jedzenie jako gorsze dlatego, że my byliśmy od 23 czerwca i wtedy było małe obłożenie hotelu - ze względu na termin i rewolucję. Od początku lipca jak doleciało więcej gości to asortyment wyraźnie zwiększył się:) Plusem są Ci fajni ludzie - animatorzy, b otwarci, sympatyczni. Pamiętajcie o wymianie na pojedyncze dinary - kelner wtedy jest Wasz:) hotel wspaniały, my mieliśmy pokoje rodzinne i żadnych robaczków nie widzieliśmy na szczęście. Nie wiem czy jedziecie z dzieckiem czy bez ale na wszelki wypadek powiem o dyskotece na dole, która nie jest specjalnie reklamowana przez nich, bo drinki w ramach all inc są chyba do 2 godz czy do 3 i można potańczyć. Polecam wycieczkę 2-dniową na Saharę - super przewodnik był u nas, opowiadał b. ciekawe rzeczy po drodze o których nie przeczyta się w przewodnikach. Odradzam rejs statkiem pirackim zakupionym w hotelu - nic specjalnego, a jeszcze musiałam zmusić organizatora do zapłacenia za naszą taxi chociaż transport był rzekomo w cenie.
        • Gość: Ula Re: wrócilismy z Karthago el Ksar IP: *.aster.pl 09.07.11, 15:56
          Dziękuję Ci bardzo, ja się wybieram od 28.07 z 12-letnim synem :) To jest jego drugi, po zeszłorocznym, wyjazd do Tunezji, ja natomiast przypomnę sobie ten kraj po ... 15 latach :). Mam nadzieję, że moje odczucia potwierdzą Twoją dobrą opinię i inne które przeczytałam w necie. Róznież lecę z Itaką. Bardzo proszę napisz jeszcze jak jest z wyborem pokoju, wzięliście opcję 'z widokiem na morze' czy już na mniejscu dawaliście napiwek? A co z innymi gośćmi, poza Polakami, kto jeszcze był w hotelu, dużo Rosjan? Na wycieczkę na Saharę na pewno się skusimy. :)
          • ginusia Re: wrócilismy z Karthago el Ksar 17.07.11, 19:46
            Ja wrocilam wczoraj po dwutygodniowym pobycie. Pokoj ok, jedzenie tez, ludzie sympatyczni (nie dawalismy napiwkow, przepraszam raz dalam pani sprzatajacej).
            Bylam natomiast rozczarowana plaza. Raczej brudna :((. Tuz obok hotelowej plazy znajduja sie plaze Tunezyjczykow na ktorych brud straszny, wieczorami z tego powodu nie chcialo nam sie spacerowac wzdluz morza.
            Ogrod wokol hotelu tez zaniedbany bardzo, co kawalek worki ze smieciami. Poza tym niewykorzystany.
            Co jest super to thalasso "Queen Didon". Polecam! No tylko troche drogie...
            • madzialena75 Re: wrócilismy z Karthago el Ksar 22.07.11, 23:11
              Dlaczego nie dawaliście napiwków w czasie wyjazdu? Pewnie jesteście pierwszy raz w kraju arabskim? To niewiele kosztuje, zwłaszcza w tym potrzebującym gotówki kraju...
              Poza tym...w naszym terminie plaża była piękna i ogród również...
      • madzialena75 Re: wrócilismy z Karthago el Ksar 09.07.11, 14:49
        jechaliśmy z Itaką
    • madzialena75 Re: wrócilismy z Karthago el Ksar 10.07.11, 10:28
      Nie musieliśmy zastanawiać się nad lokalizacją pokoju, bo byliśmy w 4 osoby i mieliśmy wykupione pokoje rodzinne czyli dwa pokoje złączone wewnętrznymi drzwiami. Ich liczba w hotelu jest ograniczona, wiec nie mieliśmy wyboru. Pokoje znajdowały się na 3 piętrze z widokiem na morze (ponad palmami) i bocznym widokiem na zamknięty hotel Marhaba:) W czasie naszego pobytu byli głównie Polacy i Rosjanie, kilku Niemców, natomiast od lipca przybyły tłumy Francuzów.
    • Gość: autorka Re: wrócilismy z Karthago el Ksar IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.11, 15:06
      a jak się sprawowała Suzi (Zuzia)? ;) radzi sobie?
      • madzialena75 Re: wrócilismy z Karthago el Ksar 12.07.11, 19:18
        Witaj, pytanie na temat Zuzi.... Nasze dziecko nie korzystało z mini klubu, bo jakoś w tym roku nie chciało...ale widziałam, że dzieci "wieszały się" na niej przyjaźnie przy kolacji. Poza tym to bardzo miła dziewczyna, siedziała z nami któregoś dnia przy kolacji i muszę stwierdzić, że pośrednio przyczyniła się do zdecydowania się przez nas na wycieczkę na 2-dniową Saharę:) czego oczywiście nie żałujemy .Miła, kontaktowa i sprawia wrażenie pewnej siebie osoby, co powoduje, że jak coś mówi to pewnie musi to mieć odzwierciedlenie w rzeczywistości. Ostatniego dnia miło spędziliśmy wieczór z nią i jej początkującą koleżanką (zapomniałam imienia:( Cała nasza 4-osobowa rodzinka b. miło wspomina Zuzię!
        • Gość: autorka Re: wrócilismy z Karthago el Ksar IP: *.dynamic.chello.pl 12.07.11, 20:50
          miło to czytać ;) Ja poznałam Suzi w zeszlym roku, w innym hotelu i wiem, że dzieci ją wprost uwielbiają. bardzo miło wspominam te 2 tygodnie dzięki niej, mamy do teraz kontakt i wiem własnie, ze aktualnie pracuje w Karthago, stą moje pytanie :)
        • Gość: gap Re: wrócilismy z Karthago el Ksar IP: *.siedlce.vectranet.pl 19.07.11, 20:12
          Mam pytanie- co z wodą do picia? Jest możliwość nalewania sobie do własnej butelki, a może można brać butelkowaną? Czy też trzeba gdzieś sobie dokupować? Z góry dziekuję za odpowiedź. A dyskoteki rzeczywiście takie głośne, że spać się nie da? Pozdrawiam.
          • madzialena75 Re: wrócilismy z Karthago el Ksar 22.07.11, 22:29
            Wodę w butelkach w dowolnej ilości można brać w każdej restauracji. Potwierdzi Wam to rezydentka na spotkaniu. I w barze przy plaży i na górze na tarasie. Braliśmy ją właśnie stamtąd na 2-dniową Saharę. U nas (pokoje rodzinne) głośny był show z amfiteatru do 23 godz. Potem już było cicho. Dyskoteka Bora Bora obejmuje inne pokoje czy bungalowy, ale w czasie naszego pobytu dyskoteka była otwarta rzekomo tylko 2 dni w tyg......
            • Gość: gap Re: wrócilismy z Karthago el Ksar IP: *.siedlce.vectranet.pl 23.07.11, 08:50
              Dziękuję za odpowiedź. Mam pokój w budynku głownym. Kilka lat temu byłam w Tunezji i dsykoteka uprzykrzyczała skutecznie cały pobyt. Czyli lepiej zainwestować w zatyczki do uszu:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja