poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE

08.07.11, 13:45
Niedawno wróciłam z Tunezji, poznałam tam cudownego faceta. Mieszka tam i pracuje spędzaliśmy razem całe dnie, wieczorami chodziliśmy po plaży później na dyskoteki. To były cudowne wakacje, rozmawialiśmy o wszystkim. Powiedział, że przyjedzie do mnie, jak na razie dzwoni codziennie i pisze. Nie wiem co mam robić, czuje się przy nim świetnie, cały czas o nim myśle. Nie można tego nazwać zakochaniem bo za krótko go znam ale mimo wszystko coś do niego czuje. Może miał ktoś z was podobne sytuacje? Nie wiem czy mam ciągnąć tą znajomość czy może lepiej sobie odpuścić? Co wy o tym sądzicie?
    • andesi Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 09.07.11, 01:59
      myślę że wakacje to za krótki okres żeby kogoś poznać - szczególnie w kurorcie ,plaża słońce - myśle że jeśli będzie Mu na Tobie zależeć to utrzyma kontakt pamietaj to on ma się starać a nie odwrotnie - moim zdaniem im dalej od kurortów tym większa szansa na poznanie normalnego faceta - ale nie jest to regułą.pozdrawiam :)
      • ryszard_mis_ochodzki a on teraz w kącię trąci prącie? 18.07.11, 11:04
        czy sie pociesza w ramionach kolejnej turystki?
        • anifilacja pomoc nadchodzi 18.07.11, 20:22
          Oczywiscie zapomin o nim, nie mysl od teraz...
          Bardzo dobrze Ciebie znam i wiem o co Tobie chodzi. Wiec mowie kategoryczne nie, temu zwiazkowi, poznalem tez Twojego kochasia i ani Tobie ani jemu by to nie wyszlo na dobre. Poza tym z tego co napisalas, po przeczytaniu jak, ze wyczerpujacej i wyjasniajacej wszystko notatki, nasuwa sie pytanie: Po co?. Juz na nie mecz sie z czytaniem innych postow. Ok, koniec tematu. Dziekuje...
          • cromio To 12-latki puszczaja już do Tunezji ? 18.07.11, 21:50
            Bo przecież starsza osoba nie napisałaby takich głupot !!!
        • quad76 ! odpowiedź na youtube:) 18.07.11, 23:37
          TEN filmik odpowie na twoje wszelkie wątpliwości:
          www.youtube.com/watch?v=QeeEQWTrwEY

          miłego oglądania:))
          • bombalska Re: ! odpowiedź na youtube:) 23.07.11, 17:42
            Z*A*J*****S*T*E! :D Caly czas polewam :)))))
            O, z Panem quad76 to bym sie z mila checia zaprzyjaznila. Od razu widac, ze ma glowe na karku i poczucie humoru :) A nie z beżowym, ktoremu kaza flirtowac z klientkami, co by obroty nie spadly. Wszystko jasne jak dla mnie.
      • psu_na_bude Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 18.07.11, 14:09
        jezeli jest arabem,to zapomnij o tym natychmiast;oni szukaja wszelkich mozliwosci dostania sie do europy,Lampeduza jest niebezpieczna,a biala dupa pewna,wiec poluja na idiotki z europy wschodniej(te z zachodu sa cwane i znaja temat!); jazeli jest europejczykiem , to sluchaj serca! pisze tak , bo dobrze znam kraje arabskie i mentalnosc tej plugawej i falszywej rasy
        • bamshe Psu na bude - mam prosbe 18.07.11, 17:19
          nie rozmnażaj się, oszczędzisz światu stadka kretynów z twoimi genami.
          • skttrbrain te słowa powinny być do autorki wątku 19.07.11, 04:19
            a więc - oszczędź świat przed swoim potomstwem!
            nie wiem jak w cywilozowanym świecie ktokolwiek może się jeszcze nabrać na tunezyjskie zaloty. już chyba tylko głupie polki zostały.
        • smile-80 Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 19.07.11, 01:27
          Daj jemu szanse. Zapros do siebie,a potem Ty jego odwiedz.
          Wiekszosc osob zle wypowiadaja sie o Arabach,uwazaja,ze chca oni dostac sie do Europy. Bzdury. Moj Maz jest Arabem,poznalam jego rowniez w kraju arabskim. Maz nie chce mieszkac w Polsce,to ja jego silnie namawiam. Mieszkamy w Kuwejcie i jak narazie bardzo dobrze nam sie powodzi wiec prosze nie pisac glupot,ze Arabowie ciagna do Europy za wszelka cene.
          • skttrbrain arab z kuwejtu to przecież nie to samo co 19.07.11, 04:21
            pastuch z turcji czy innej tunezji. pomyśl.
          • ilonka45 Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 19.07.11, 12:59
            do smile:
            Super, ale nie pozwolil ci napisac "maz" z malej litery??:)
        • smile-80 Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 19.07.11, 01:43
          psu_na_bude napisał:

          > jezeli jest arabem,to zapomnij o tym natychmiast;oni szukaja wszelkich mozliwos
          > ci dostania sie do europy,Lampeduza jest niebezpieczna,a biala dupa pewna,wiec
          > poluja na idiotki z europy wschodniej(te z zachodu sa cwane i znaja temat!); ja
          > zeli jest europejczykiem , to sluchaj serca! pisze tak , bo dobrze znam kraje a
          > rabskie i mentalnosc tej plugawej i falszywej rasy

          CO ZA BZDURY PISZESZ !!! ???? MOJ MAZ JEST ARABEM POZNALAM JEGO W KRAJU ARABSKIM. MIESZKAMY W KUWEJCIE I BARDZO DOBRZE NAM SIE POWODZI. MAZ NIE CHCE MIESZKAC W POLSCE TO JA JEGO BARDZO MOCNO NAMAWIAM. Czlowieku,czy byles w krajach nad Zatoka Perska ???? Tutaj tez mieszkaja Arabowie i to na baaaardzo wysokim poziomie.
    • aslema17.1 Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 09.07.11, 18:52
      Pisz z nim kochana,pisz...rozmawiaj...Tyle twojego.A oni potrafią pisać cudowne rzeczy.Wiem bo od roku sama piszę z pewnym cudownym arabem.Jego sms są czasami jak miód na serce,kiedy jest mi naprawdę źle w tych naszych pied..... czasach.A oni to naprawdę potrafią.Ciesz się chwilą,a życie wszystko zweryfikuje.POWODZENIA :)
      • habibi2 Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 09.07.11, 22:30
        a skad twój habibi jest czasem lepiej sprawdzic popytac tutaj itp.moze zanjdziesz go wsród innych kobiet.Oni tak zawsze,a niby jak on chce do ciebie przyjechac?to nie jest takie proste.:(
    • habibi2 Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 09.07.11, 22:41
      w jakim miescie byłas??
      • dominika8447 Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 10.07.11, 14:19
        ja mialam tak samo i tez podejrzewalam go o to, ze chce mnie tylko przeleciec a pozniej , ze chce sie ze mna ozenic dla wizy. Bylam bardzo ostrozna ale wszystkie moje podejzenia okazaly sie bezzasadne teraz wiem , ze on po prostu bardzo mnie kocha. Dlatego Tobie radze nie rezygnuj z niego tylko dlatego, ze jest arabem czy , ze jest daleko.
        • idiota.wioskowy Pomoc 11.07.11, 00:36
          Sadze, ze powinnas zlozyc wymowienie z pracy w trybie natychmiastowym. Sprzedac wszystko co posiadasz, pozyczyc od Rodzicow i znajomych jeszcze troche pieniedzy i kupic najblizszy bilet w jedna strone do Tunezji. Milosc taka jak Twoja nie zdarza sie czesto.
          I jezeli sie zdarzy trzeba w skoczyc w nia cala. Z Twojego opisu wynika, ze bedziecie
          zyli szczesliwie az do smierci. Moze nawet i bogato... Wyslij nam kartke gdy juz znajdziesz
          sie w objeciach swojego ukochanego. Masz moje poparcie. Jestes mi bliska tak jak kuzynka.
          Po tunezyjsku "Amor vincit omnia" znaczy wsiadaj do samolotu lub na statek natychmiast.

          Wszyscy inni ktorzy bede odradzali Tobie ta milosc sa powodowani zraca ich chora
          zazdroscia. Nigdy nie byli w Tunezji i nie nawet nie wiedza co to znaczy all inclusive.
          • fre-zya2 Re: Pomoc 15.07.11, 09:20
            buahahaha i co Recznik frotte, zapomniałes się przelogować? :D :D
          • drachu Re: Pomoc 18.07.11, 12:06
            Jesteś od dziś moim bogiem Idioto Wioskowy:)

            Dziewczyno - tak Ci powiem - jeśli Twój wybranek jest animatorem (to wielka szumna nazwa obejmująca niemal każdego zatrudnionego w branży turystycznej), to przemyśl siedem miliardów razy kontunuację związku. Wyrywanie turystek to całkiem dochodowy biznes w tunezyjskich (i egipskich) kurotortach. I nie pakuj się w małżeństwo po jednym turnusie.
            • wioletta123 Re: Pomoc 18.07.11, 12:17
              Obejrzyj sobie "darling i love" (polki na wczasach w egipcie) na youtube to ci sie odechce ;)
              • tom_fed Re: Pomoc 18.07.11, 21:43
                religiapokoju.blox.pl/2009/02/Seksturystyka-Polek-Egipt-Turcja-Tunezja.html
                www.pardon.pl/artykul/13600/polka_w_egipcie_masz_tu_300_dolarow_i_mnie_przelec/16
    • mhm6 skąd się toto bierze 18.07.11, 09:58
      OMG
      Ty serio??
      jeśli chcesz, to ciągnij to
      tylko jeśli już tam do niego wyjedziesz, to zrzeknij się proszę wszelkich roszczeń do polskiego paszportu, żeby potem z kasy z moich podatków Cię służby dyplomatyczne nie ratowały

      dżizas, kolejna idiotka, skąd się toto bierze... na serialach wszystkie chowane :/
    • feel_good_inc Szkoda, że zamknęli forum "faceci z egiptu" 18.07.11, 10:28
      Można by dziewczynę do koleżanek odesłać...
    • damiann_38 Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 18.07.11, 10:51
      Nawet jeżeli on chce się z Tobą ożenić i nie chodzi mu tylko o pieniądze czy wizę, to odpowiadałby Ci taki ultra-patriarchat jaki panuje w tamtej kulturze? Niektórym kobietom odpowiada.
    • geski Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 18.07.11, 11:01
      On teraz tam umiera z tęsknoty ten habibi ;-)
    • barcelonalover Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 18.07.11, 11:03
      Tam jest taka nędza i bieda że facet zrobi wszystko zeby sie dostac do Europy gdzie głupich i naiwnych kobiet jak widać nie brakuje.
      Dla Araba albo jego rodziny zawsze będziesz chrzescijanska k..... facet nie spocznie dopoki nie przekonwertuje ciebie na islam a pozniej wasze dzieci bo to ciemna i agresywna kultura, nie miej złudzen moja droga gdyby on był coś wart to by wziął lokalną islamską kobietę a nie jak oni tam mawiają w arabii 'chrzesciajanską k............' jest z toba -tylko- dla ewentualnego paszportu EU naiwne dziewcze.

    • westdream Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 18.07.11, 11:30
      Nie będę uprawiał moralizatorstwa. Jeśli masz ochotę na "związek na odległość" z przerwami na widzenie się raz na pół roku/rok to czemu nie. Musisz sobie tylko zdać sprawę z faktu, że nie jesteś jedyną. Jeśli Ci to nie przeszkadza to luz:)
    • dante_waw Trudno powiedziec 18.07.11, 11:32
      moze 'pogooglaj" to znajdziesz jakas odpowiedz na internecie... w kazdym razie nie proboj decydowac sama :)
    • extrafresh Troll! 18.07.11, 11:32
    • neko_gd Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 18.07.11, 11:34
      Oczywiście ciągnij i pod żadnym pozorem nie rób testów w stylu "Wyślij sms'a z innego numeru i z innym imienim w podpisie " bo po co sprawdzać ,ćzy nie miał już wcześniej innej chętnej .
      Ponad to warto to ciągnąc ,bo kto wie ale moze kiedyś wspomorzesz polską gospodarke wzywając np dektywa Rutkowskiego gdy już rodzina ukochanego zamknie Cię w szczelny wór pardon hidżab tudzież burke .

      Wiem wiem optymista ze mnie ,ale szczerze mówiąc ró co chcesz Twoje zycie równie dobrze możesz je sobie zmarnować w Tunezji w ciasnocie kultury islamu lub też w Polsce z jakimś polakiem
    • westdream Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 18.07.11, 11:38
      a i krótki test:)

      Dostałaś już sms o treści: "'you have no idea how much i love you, only Allah knows' " ';P
    • miu.m Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 18.07.11, 11:41
      Co o tym sadzimy? Facet marzy o jednym: o europejskim paszporcie. Zrobi wszystko by go dostac dla siebie oraz dla swojej licznej rodziny oraz dwoch zon, ktore juz ma. Jak go dostanie kopnie cie w tylek i wyjedzie do Francji, bo mowi zapewne po francusku oraz ma tam swoich kumpli.

      Ty jestes mu potrzebna wylacznie jako SRODEK do otrzymania kulcza do Europy, wiec narazie bedzie cie mamil i na rekach nosil. Poza tym kobieta w panstwach arabskich jest nikim, zerem, bezwolna sluzaca dla swojego pana i wladcy. Nie ludz sie, poszukaj faceta, zamiast TRACIC lata i zycie na rozwody, szarpanie sie, itp.
    • koham.mihnika.copyright ja mysle, ze powinnas ciagnac od poczatku. 18.07.11, 11:43
      to znacznie rozwija uczucie oraz zbliza ludzi do siebie.
      wloz cala dusze w ciagniecie. rwij szczescie pelna garscia i prosto do buzi.
    • zbychus1 zycie to nie ciagle wakacje 18.07.11, 11:55
      i warto to miec na uwadze. Przede wszystkim zrob sobie rachunek zyskow i strat lub tez RiskAssesment ;) Jesli Ci o chodzi o milosc na cale zycie (i.e. slub i dzieci) to szanse powodzenia sa 1% (co nie znaczy ze sie nie udaje, tylko ze 1%) a jesli o zauroczenie i "have fun" na jakis czas to czemu nie. Dopoki on sie o Ciebie stara jestes w dobrej pozycji, byc moze nawet przyjedzie do Polski (ja bym zrobil mu taki test, jak kocha niech przyjezdza) ale jesli to Ty bedziesz sie o niego starac to jestes przegrana. Wpadzniesz w sidla ich kultury gdzie kobieta jest ceniona ale tylko do momentu "kulminacji" - potem juz masz jasyr. Zreszta pogugluj na necie i poczytaj czym to grozi. Reasumujac jesli Ci naprawde zalezy na czyms wiecej (bo jesli nie to rob co chcesz) to trzymaj go na dystans (dlugo) i zobaczysz jaki jest zdeterminowany ale nie daj sie sciagnac do Tunezji - bo to nie 2 tygodniowe wakacje. Czar prysnie i okaze sie,ze Twoj pipidowek z jakiego pochodzisz (bez obrazy dla Twojego miasta) nie jest taki zly a i mezczyzni czasem trafia sie rozsadni.

      jak to dobrze ze "wybory" mam juz za soba, ale bede jescze przezywal "wybory" moich corek ;) maja wolna reke, swoje czlowiek musi "odcierpiec" ;)
    • bababezmaku Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 18.07.11, 12:03
      Daj sobie luz kobieto. Koleś tez miał cudowne wakacje, aż do następnych, ale pewnie już nie z Tobą będzie spacerował po plaży. Takich jak Ty, taki niuniuś kurortowy ma na pęczki.
      • kinga-1980 Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 18.07.11, 12:49
        cytat "Może miał ktoś z was podobne sytuacje?"

        Tak bylo kilka slodkich idiotek, co zapatrzyly sie na wielbladzie oczy az do momentu gdy przyszlo bardzo zimne otrzezwienie. Bicie, traktowanie jak przedmiot, zdradzanie, chorobliwa zazdrosc.
        • pamana Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 18.07.11, 13:11
          Przebadaj się na choroby weneryczne i HIV .

          Żeby nie było to samo doradzam każdemu po letnim romansie czy to z polakiem czy arabem .
          p.
    • voyshick Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 18.07.11, 13:25
      ludzie, przestancie odpowiadac, to przeciez tania prowokacja :)
    • ku.ku.lka Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 18.07.11, 13:31
      A mnie się wydaje, że ten post to zwykła ściema...ale nieźle bije licznik w gazecie...Napisałaś jakie to ważne i zero komentarza od czasu napisania. Ludzie posty piszą w tym i ja a tak naprawdę chodzi ojedno o liczbę wejść. ...na forum żadnych Twoich postów a ten taki wypasiony...prawdziwy cud.

      GW - g.... warte.... - chodzi tylko o szmal.

      Świetny komentarz idioty.wioskowego...
    • ketaewald Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 18.07.11, 14:21
      Dziewczyno, zapomnij szybko. Mam kolezanke tu w Niemczech tez "wpadla" na cudownego.
      Zkonczylo sie tragedia ona sprzedala wszystko zwolnila sie z pracy i tam pojechala.
      Po roku wrocila, bez forsy i psychicznie gotowa. Cale szczescie ze nie bylo dzieci. Bo by wrucila bez. ZAPOMNIJ
      • niceflower454 Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 19.07.11, 00:09
        do ketawald-to znaczy umowmy sie tak:chajtnąć się mogę z Polakiem,ale romansowac i sypiac będę i tak z Arabem.Powod? Atrakcyjnosc i dobre geny,,,,,

        No taka jest prawda......

        Nie widze powodu dla ktorego mialabym byc pokutnicą życiową tylko dlatego,zeby zaspokoic ego zazdrosnych facecikow.

        • andrzejto1 Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 19.07.11, 09:13
          niceflower454 napisała:

          > do ketawald-to znaczy umowmy sie tak:chajtnąć się mogę z Polakiem,ale romansowa
          > c i sypiac będę i tak z Arabem.Powod? Atrakcyjnosc i dobre geny,,,,,

          Należy domniemywać, że sama masz zbyt kiepskie geny, by móc romansować z atrakcyjnym polakiem.. :)


          > No taka jest prawda......
          >
          > Nie widze powodu dla ktorego mialabym byc pokutnicą życiową tylko dlatego,zeby
          > zaspokoic ego zazdrosnych facecikow.
          >
          To chyba nie widziałaś zazdrosnego araba...
        • ilonka45 Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 19.07.11, 12:55
          Atrakcyjnosc??????? dobre geny????? Hehehe
          • wymiatator1 Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 23.07.11, 16:23
            Nie śmiejcie się, niceflower454 (aka iamhier) to bardzo pokrzywdzona przez życie osoba.
            Jej światopogląd opiera się na tym, że jest "piekna i inteligentna" czego dowodem mają być Turcy chcący ją ruchać (nie ma to nic wspólnego z tym, że jest tańsza od prostytutki).
    • h66 Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 18.07.11, 14:30
      Lepiej zapomnic. faceci tam to prawdziwe szarlatany.
    • christoph4 Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 18.07.11, 14:55
      Aarabowie to starsznie nachalni na biale kobiety . Znam to z autopsi poniewaz kiedys pracowalismy obok i on mnie starsznie namawial abym znalazl dla niego Polkie . Kiedys zabralem jego dokumenty i zobaczylem zonaty z arabka i trojka dzieci . W obecnym czasie jest stan taki ze ona mieszka w Egipcie z dziecmi a on w Europie . Okropnie zarozumialy ale dla kobiet szczegolnie polek bardzo ukladny i sympatyczny aby tylko zaciagnac ja do lozka . Drugi przypadek znalem z Tunezji osobnika okolo 40 lat mieszka z polka , Polka obskurna kobieta starsza od niego okolo 10 lat . Poniewaz na kursie rozmawialem z nim szczegolowo opowiadal mi ze dupczenie to dla niego zycie , Polka starsznie brzydka ale siedza razem. Arab jak nie ma kobiety a tam jest bardzo trudno potrafi wskoczyc na wielblada . Takie relacje slyszalem od arabow . Czy ty wiesz czy ten twoj kochanek nie zrobi ci bachora i ucieknie a ty zostaniesz z mulatek i bedziesz wytykana palcem w Polsce .
      • bombalska Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 23.07.11, 17:49
        > ab jak nie ma kobiety a tam jest bardzo trudno potrafi wskoczyc na wielblada .

        Tak, tez to slyszalam, ze z towarem do lozka przecietny arab ma problem, wiec najczesciej laduja sie nawzajem.
    • krama7777 Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 18.07.11, 16:10
      Zgadzam się z dominika8447. Bądź ostrożna, ale nie oceniaj pochopnie ani nie skreślaj go tylko i wyłącznie na podstawie cudzych opinii. Wiadomo, że istnieją pewne stereotypy, ale są też wyjątki od reguły. Nawet czytałam ostatnio książkę, która porusza dokładnie taki problem jak Twój. Jest sporo wątpliwości, a jednak wszytko kończy się szczęśliwie :) No ale to Ty podejmujesz decyzje o swoim życiu i nikt Ci chyba ostatecznie nie powinien doradzać w takich kwestiach. Ja od siebie mogę tylko polecić książkę "Last minute" Sylwii Kubryńskiej, bo daje pewne spojrzenie na temat, a jednocześnie pozwala myśleć pozytywnie :) Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
    • jed67 Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 18.07.11, 17:03
      Następny wątek jaki otworzysz będzie zaczynał się mniej więcej tak: Poznałam faceta w Tunezji, zaszłam w ciążę i tyle go widziałam, co robić. POMÓŻCIE.
      • aramco1 Re: poznałam go na wakacjach, co robić? POMÓŻCIE 18.07.11, 18:27
        albo: wyszlam za Tunezyjczyka a on zniknal jak tylko wyrobil nowy paszport, jestem w ciazy, pomozcie!
        • sledziu_70 Kiedys postawilem takiemu Arabowi obiad 18.07.11, 19:32
          coby wziasc go na spytki. Wiadomo ze goscie sa honorowi ale nic za darmo ;).
          Zapytalem go jak to jest z tymi turystkami.
          Powiedzial wprost ze to jedyna mozliwosc spuszczenia sobie z krzyza bez zobowiazan a i jeszcze jak trafisz na wystarczajaco glupia mozna troche kasy wyciagnac albo nawet sobie paszport EU zalatwic.
          Wiec rutyna jest taka, zaczyna sie turnus, leca na ilosc, atakuja wszystko co sie rusza, z facetem czy bez, z jedna, dwiema czy trzema nogami. Po wstepnym oszacowaniu szans skupiaja sie na tych najbardziej naiwnych, responsywnych.
          Tu zaczynaja sie schody bo albo trzeba wybrac jedna najbardziej obiecujaca albo jechac rownolegle z paroma. Wszystko da sie zrobic, kwestia doswiadczenia.
          Czesc panieniek wskakuje od razu do lozka, Polki ponoc nawet nie za bardzo nalegaja na gumy. Warto przypomniec ze czesc z tych facetow w zyciu nie byla u lekarza. Te ktore od razu nie wskocza, zostaja przeniesione do grupy potencjanych-urabianych. Polega to na wysylaniu SMS-ow z szablonow, typu "kocham cie habibi", "tesknie za twymi blekitnymi jak ocean oczami", hehe, i takie tam. Taka urabiana przyjedzie w przyszlym roku albo moze juz za 6 miesiecy i juz bedzie gotowa na przypieczetowanie "milosci zycia" poprzez zaakceptowanie tropikalnych bakterii (itp) znajdujacych sie w plynach organicznych habibiego. Panowie sa dobrymi psychologami wiec wiedza kiedy da sie poprosic o kase, kiedy skupic sie na du..pie a kiedy walic na paszport. Po kilku latach pracy habibi ma spory zeszyt z telefonami i tekstami SMS-ow coby mu sie nie pomylilo do kogo napisal co. Dziennie moze obrobic (wyslac "zakochanych" wiadomosci do jedynych) kilkanascie panieniek w Polsce i jednoczesnie adorowac kilka obecnych na turnusach naiwniaczek.

          Facet powiedzial mi ze zeby cokolwiek zdzialac z lokalna trzeba miec przedewszystkim kase na dom bo bez locum tata dziewczyny nie zezwoli na slub. No i oczywiscie nie ma zadnych szans na zadne rikitikitak az do nocy poslubnej. Wiec Polki to dla nich sytuacja win-win, bez nich goscie nie mieli by zadnych szans na sex az do slubu.

          Na koniec aby uprzedzic typowe uwagi pan ktorych sytuacja wyglada zupelnie inaczej, ich chlopak z Tunezji je najszczerzej kocha i przed ich spotkaniem byl prawiczkiem, nadmienie ze faktycznie jestem pelen kompleksow, nigdy nie mialem dziewczyny i tunezyjskim valentinos bardzo zazdroszcze itp. ;).

          PS. Dziewczyny uzywajcie prezerwatyw.
          Jak juz lezycie na tej glinianej podlodze, przypomnijcie sobie o waszych mentalnych siostrach, ofiarach antyfaszysty roku.






          • alinaw1 Re: Kiedys postawilem takiemu Arabowi obiad 18.07.11, 19:56
            Święta racja. takich "urobionych" są setki. Ileż to razy widziałam słodkie blondynki, dla których liczą się basen, plaża i dyskoteki, no i wpatrzone oczy kelnera (animatora, recepcjonisty itd). Prymitywizm z jednej i drugiej strony. Ileż to razy musiałam się wstydzić za moje rodaczki, ileż to razy słuchałam rozmarzonych panienek: on jest czuły, romantyczny i mnie kocha, ileż to razy musiałam tłumaczyć, że w chrześcijaństwie też są ważne takie wartości jak rodzina, dziewictwo, poszanowanie ciała, wierność itd. Patrząc na nasze rodaczki muzułmanie w to ostro (sic!) wątpią...
            • westdream Re: Kiedys postawilem takiemu Arabowi obiad 18.07.11, 21:52
              @alinaw1

              Nie pozostaje skomentować inaczej niż, o Matko Boska i Jezusicku ;)
Pełna wersja