Dodaj do ulubionych

byłam w Skanes Rivage z Sun&Fun - proszę pytać

12.07.05, 09:04
Obserwuj wątek
      • ujotek Re: byłam w Skanes Rivage z Sun&Fun - proszę pyta 12.07.05, 17:52
        Witam
        w Skanes Rivage byliśmy z 4 letnim dzieciakiem
        jeśli chodzi o hotel: powiedziałabym że panują tam raczej warunki campingowe -
        domki może nie są komfortowe (nie mają lodówki, telewizora, telefonu), ale są
        czyste, codziennie sprzątane, mają własną łazienkę (prysznic lub wanna) z
        ubikacją . Wszystkie zostały w tym roku wymalowane, część przeszła remont. Dla
        rodziny z 2 dzieci zapewne przydzielą większy domek - z pokojem dla rodziców i
        wydzieloną "sypialnią" dla dzieci. Jeśli chodzi o zakwaterowanie to nie
        narzekaliśmy. Klimatyzacja - nie jest sterowana centralnie, niektóre domki mają
        nowsze klimatyzatory z pokrętłem regulującym temperaturę, niektóre mają
        klimatyzatory trochę strasze (regulacja następuje po sekwencji włączenia i
        wyłączenia klimatyzatora - nam zabrało trochę czasu zanim rozgryźliśmy
        funkcjonowanie tego urządzenia :-)
        Jedzenie bylo ok, urozmaicone chociaż w 2 tygodniu trochę tęskniliśmy do
        kotleta schabowego i wędliny.

        Plaża jak na warunki Tunezyjskie szeroka - ok. 10 m, piaszczysta, codziennie
        jeździł traktor zbierający glony. Może w pierszyn tygodniu czyste, potem chyba
        po sztormie, lub po najeździe turystów zaczęło wyrzucać na brzeg ogromną ilość
        wodorostów. Meduz nie widzieliśmy, ale za to były kraby. Hotel posiada 2
        brodziki (jeden z grzybkiem z którego płynie woda), oraz 2 głłębsze - 1 z
        jakuzzi, wyspą i "rzeczką", drugi przedzielony "schodkami" - część wydzielona
        ma gł. 80 cm, tak że dziecko 4-5letnie spokojnie może w nim uczyć się pływać.
        Na terenie ośrodka są bezpłatne korty tenisowe, strzelnica łucznicza, mini
        golf, ping-pong, bulee,. Obsługa hotelowa bardzo miła, szczególnie w stosunku
        do dzieci.
        Nasz mały był bardzo zadowolony. Myślę że napewno by się Wam tam spodobało
        W nocy nie jest głośno. Recepcja wraz z częścią rozrywkową (baseny, secena na
        której odbywały się pokazy fakira, tańce tunezyjskie i inne animacje) jest tak
        usytuwowana że nie zakłóca ciszy nocnej.
        Proszę o kontakt mailowy to napiszę więcej i bardziej szczegółowo.
      • ujotek Re: byłam w Skanes Rivage z Sun&Fun - proszę pyta 13.07.05, 08:13
        zapomniałam dodać że na terenie hotelu znajduje się plac zabaw dla dzieci. Są
        na nim: 2 zjeżdżalnie, 3 huśtawki, 2 drabinki do wspinania się, 1
        huśtawka "konik". Wszystko znajduje się pod drzewani i prawie przez cały czas
        jest w cieniu.
        Między basenami znajduje się wieża, na którą można wejść i podziwiać okolicę.
        Odnośnie jedzenia: na śniadanie (wydawane w godzinach od ok. 7 do 10) był wybór
        5-6 rodzajów płatków śniadaniowych, kilku jogurów lub zimnego mleka, masło, 2
        rodzaje dżemów, ser żółty, twaróg, pomidory, pieczywo (weki, bułki, bułki
        drożdżowe, bułki słodkie,rogaliki francuskie), jajka - gotowane na twardo lub
        surowe do samodzielnego ugotowania, oraz coś co kucharz na bieżąco smażył w
        oleju - przypominało trochę racucha, trochę ciasto francuskie można było to
        posypać cukrem pudrem, arbuzy lub melony, daktyle, śliwki lub brzoskwinie,
        kawa, herbata (kilka rodzajów), kakao, ciepłe mleko, 2 rodzaje soków owocowych
        i woda mineralna.
        Obiady serwowane w godz. 13 - 14.30: codziennie ryby (tuńczyk lub sardynki),
        spagetti, mięsko (gulasz, kurczak lub kawałki mięsa), specjalość kuchni
        tunezyjskiej (zawsze pikantne - trzeba uważać), gotowane warzywa: kapusta,
        kabaczki, marchewka itp., ziemniaki gotowane, ziemniaki pokrojone w plasterki i
        tak pieczone (czasami były też frytki), makaron (muszelki lub kolanka), ryż,
        kuskus, 2 rodzaje sosów - jeden zawsze pomidorowy, kilka rodzajów sałatek (z
        pomidorów; z kabaczków; z marchewki; z rzodkiewki; z kapusty; z pomidorów,
        ogórków i sałaty; z makaronem i różnymi dodatkami; i inne), pieczywo (bagirtki,
        bułki, chleb - coś w rodzaju grahamka), chyba z 6 rodzajów sosów do sałatek,
        oliwki jasne i ciemne, na deser: zawsze 3 rodzaje ciasta, krem (coś w stylu
        bitej śmietany ale o różnych smakach: czekoladowym, pistacjowym, waniliowym),
        owoce arbuzy lub melony, śliwki lub brzoskwinie, kilka razy podali dodatkowo
        lody. Napoje: woda lub wino (białe, różowe, czerwone - wszystkie wytrawne).
        Kilka razy byla pizza. Kolacje (19.30-21.00) wyglądały podobnie jak obiad.
        Co do otoczenia samego hotelu: Skanens jest strefą turystyczną między Suse a
        Monastirem. Praktycznie z jednej strony jest morze a zdrugirj nic nie ma poza
        wielkimi jeziorami z których chyba pozyskują sól. Jeśli więc ktoś jest
        nastawiony na spacery poza hotel to będzie zawiedziony. Pozostaje spacerowanie
        po plaży, zwiedzanie sąsiednich hoteli lub wynajęcie taksówki aby dojechać do
        miasta. Troszkę inaczej może być bliżej Monastiru, gdzie zaczynają się
        przedmieścia i przy drodze widziałam kilka sklepów. NAtomiast w stronę Susy
        była stadnina koni, karawany na wielbłądach oraz możliwość wypożyczenia quadów .
        Jeszce odnośnie hotelu: w ok. 90% opanowany przez Francuzów. MAją bogatą
        animację dla dzieci i dorosłych. Spokojnie można dołączyć się do gimnastyki na
        matach rozłożonych na trawie (ok. 9.30), aerobiku w basenie (11.00) lub
        normalnego aerobiku (w godz. poobiednich). Kto zna język frsancuski może
        uczestniczyć w quizach, teletombolach i inych akcjach organizowanych przez
        animatorów. Wieczorami w sali widowiskowej animatorzy występowali na scenie:
        pokazy w stylu rewii, czasem z elementami akrobacji. Sala jest wyciszona i
        ludzie musieli naprawdę głośno krzyczeć żeby coś było słychać na zewnątrz
        (mieliśmy pokoik zaraz obok sali i ciszy nocnej nam to nie zakłócało).
        Obsługa hotelowa bardzo dba o wygląd hotelu - podlewają trawniki, zamiatają
        zeschłe liście, myją podłogi i teren obok basenów, baseny co drugi dzień
        czyszczone.
        Ogólnie nam bardzo się podobał. NApewno nie jest to hotel rozrywkowy, dla ludzi
        młodych którzy chcą się wyszaleć. Jest to ośrodek dla ludzi z małymi dziećmi
        (zdarzały się rodziny z kilku miesięcznymi maluchami), oraz dla ludzi starszych
        pragnących ciszy i spokoju. Na terenie hotelu przestrzegany jest nakaz
        zachowywania ciszy po godz. 24. Pomimo niedalekiego lotniska samolotów
        ppraktycznie nie było słychać, chociaż widać było że lądują i startują prawie
        bez przerwy.
        Dysponuję zdjęciami hotelu - gdybyście się zdecydowali tam jechać prześlę
        mailem.
        Jeśłi ktoś jest zainteresowany zakupami w Sus mogę zeskanować mapkę z dojciem
        do fajnego - niedrogiego sklepu i też podeślę.
        Czekam na pytania, chętnie odpowiem
        • lesio8 Re: byłam w Skanes Rivage z Sun&Fun - proszę pyta 14.07.05, 15:32
          DZIĘKUJĘ ZA TO CO DO TEJ PORY NAPISAŁAŚ. MAM JESZCZE PYTANIA DOTYCZACE PLAŻY:
          CZY JEST WYPOŻYCZALNIA SKUTERÓW WODNYCH I JAKA JEST CZYSTOŚĆ WODY, MAM NA MYŚLI
          NURKOWANIE.CZY NA PLAŻE NALEŻY ZAKŁADAĆ SPECJALNE BUTY DO KAPIELI??? I CZY W
          NAJBLIŻSZEJ OKOLICY MOZNA KUPIĆ JAKIEŚ NAPOJE LUB JAKIE SA CENY NA NAPOJE W
          HOTELU?? CZY WYPOZYCZALISCIE SAMOCHÓD NA MIEJSCU I JEŻELI TAK TO ZA ILE. PROSZE
          PRZEŚLIJ ZDJECIA I MAPKĘ, BEDĘ BERDZO WDZIĘCZNY. POZDRAWIAM SERDECZNIE . LESZEK
          • ujotek Re: byłam w Skanes Rivage z Sun&Fun - proszę pyta 18.07.05, 13:24
            odnośnie plaży i morza:
            zaraz po przyjeździe odnosiło się wrażenie że jest to ogromne jezioro - morze
            było spokojne i prawie bez fal, przy brezgu płyciutko, praie bez wodorostów.
            Później zrobiły się większe fale i przed wyjazdem naniosło mnóstwo wodorostów.
            Zaraz na linii brzegowej dzieciak zbierał muszelki (nie za duże: ok 1-2 cm, ale
            zwasze coś), widać było dużo małych ryb, zauważyłam też kraby (nie groźne,
            chowły się w piasku jak tylko ktoś się zbliżał). W morzu kąpaliśmy się bez
            żadnych butów i nic się nikomu nie stało. Przejrzystość wody była bardzo dobra,
            ale nie widziałam nurków, ani wypożyczalni sprzętu do nurkowania (ale trzeba
            się o to spytać w hotelu, bo widziałam jak kilka osób uczyło się nurkować w
            basenie hotelowym). Na plaży była wypożyczalnia skuterów wodnych, można było
            popływać na bananie, rowerku wodnym, oraz na paralotni ciągniętej przez
            motorówkę. Chodzili też Tunezyjczycy zapraszający na przejażdżkę na wielbłądach
            i koniach. Z informacji widniejących w hotelu: można było kupić karnet za 60 DT
            uprawniający do skorzystania z 5 rodzajów sportów wodnych (motorówki,
            paralotni, banana, chyba nart wodnych ("water ski"), oraz czegoś co nie
            dokładnie zrozumiałam ale chyba chodziło o łódkę z wiosłami). Cena za
            paralotnię 25 DT za 15 min., banan 20 DT. Były też 2 rowerki wodne bezpatne dla
            gości hotelowych. WYpożyczaliśmy samochód cena 45 DT (bez klimatyzacji), lub 55
            (z klimatyzacją)- za dobę. W cenę wliczono koszty ubezpieczenia. W razie
            kolizji szkodę do 600EURO pokrywał ubezpieczyciel. Odradzam korzystanie z auta
            bez klimy - można wytrzymać 5 min. potem człowiek się przykleja do siedzenia, a
            potem to .... :-) Benzyna różnie 800 - 900 milimów za litr. Autostrada do
            Tunisu: 1,6 wjazd i 1,2 wyjazd. Kierowcy miejscowi - koszmarni. Całe auta jakie
            jeżdżą po Tunezji to są chyba tylko te z wypożyczalni. Reszta poobijana ze
            wszystkich stron. Kierunkowskazy nie obowiązują, podobnie jak inne zakazy.
            Zdarzało się nam że na drodze jednokierunkowej spotykaliśmy auta jadące pod
            prąd. Mnóstwo rond, a na każdym z nich policja (nie wiem co robiła, bo
            wyglądało tak jakby tam mieli tylko stać. Chociaż nie - jest bardzo uczynna i
            bardzo chętnie wskazuje zbłąkanym turystom drogę :-)).
            Jeśli chodzi o okolicę: Skanes jest strefą turystyczną w któej znajdują się
            wyłącznie hotele. Na jakiekolwiek zakupy trzeba się udać do Susy lub Monastiru.
            Zaraz za bramą wjazdową na teren hotelu jest ptrzystanek autobusowy - kursuje
            2xna godz. cena biletu 630 milimów do Susy. Napoje w hotelu są drogie: Fanta,
            Cola, woda mineralna gazowana 1,7 DT, Celtia (piwo tunezyjskie - zastanawiam
            się czy przypadkiem nie bezalkoholowe) - 2.7), można też kupić herbatkę
            miętową za 1.5 DT (od bardzo sympatycznego pana, który ma urwanie głowy z
            dzieciakami). Jest też sklepik z pamiątkami i słodyczami ale nie polecam w nim
            kupować bo bardzo drogo.
            Proszę odebrać maila
            pozdrawiam
    • lesio113 Re: byłam w Skanes Rivage z Sun&Fun - proszę pyta 12.08.05, 08:51
      DZIĘKUJĘ ZA TO CO DO TEJ PORY NAPISAŁAŚ. MAM JESZCZE PYTANIA DOTYCZACE PLAŻY:
      CZY JEST WYPOŻYCZALNIA SKUTERÓW WODNYCH I JAKA JEST CZYSTOŚĆ WODY, MAM NA MYŚLI
      NURKOWANIE.CZY NA PLAŻE NALEŻY ZAKŁADAĆ SPECJALNE BUTY DO KAPIELI??? I CZY W
      NAJBLIŻSZEJ OKOLICY MOZNA KUPIĆ JAKIEŚ NAPOJE LUB JAKIE SA CENY NA NAPOJE W
      HOTELU?? CZY WYPOZYCZALISCIE SAMOCHÓD NA MIEJSCU I JEŻELI TAK TO ZA ILE. PROSZE
      PRZEŚLIJ ZDJECIA I MAPKĘ, BEDĘ BERDZO WDZIĘCZNY. POZDRAWIAM SERDECZNIE . LESZEK.
      lesio113@poczta.onet.pl


      • ujotek Re: byłam w Skanes Rivage z Sun&Fun - proszę pyta 16.08.05, 11:57
        Witam,proszę odebrać maila
        przepraszam za opóźnioną reakcję, ale na formum gazety zaglądam już tylko raz w
        tygodniu,
        Woda jest czysta. Kąpaliśmy się bez butów i nic nikomu się nie stało - plaża
        jest piaszczysta, czyściutka (pomijając śmiecie zakopywane w piasku przez
        turystów - inne są zbierane przez obsługę hotelową, a codziennie rano po plaży
        przejeżdżał traktor zgarniający wodorosty). Na plaży jest wypożyczalnia sprzętu
        wodnego, w tym skuterów - niestety już nie pamiętam cen, ale chyba ok. 25 DT za
        10-15 min. Nie widziałam wypożyczalni sprzętu do nurkowania, ale szczerze
        mówiąc niezbyt mnie interesował ten temat. Dla gości hotelowych są specjalne
        ceny, więc warto popytać o to na recepcji.
        Niestety Skanes jest kompletnym ....., hmmm odludziem. Poza hotelami nic tam
        nie ma. Na zakupy należy więc udać się do Susse albo Monastiru. Koło hotelu
        jest przystanek autousowy - kursuje co ok. pół godziny. Cena biletu do Susse -
        0,630DT, taksówką 6 DT za kurs. Ceny w hotelu są bardzo wysokie: napoje
        gazowane (Cola, Fanta, Boggia (coś w rodzaju sprite) - 1.7 DT za butelkę 0.33 i
        2.7 za Celtię (piwo). Lepiej zabrać ze sobą z Polski lub wybrać się na zakupy
        do sklepu Magazini Generale. My zabraliśmy ze sobą 3 butelki 1,5 l oraz 6
        butelki 0,5l wody mineralnej, a dla dzieciaka dodatkowo 3 soki z rurką i 1 0.5.
        W sumie prawie starczyło, gdyby nie to że wybraliśmy się do Kartaginy, na
        własną rękę i to w dodatku samochodem nieklimatyzowanym. Więc po drodze
        musieliśmy dokupić jeszcze 2 butelki 1,5l wody. Wynajęcie samochodu kosztowało
        45EURO bez i 55EURO z klimatyzacją. Cena obejmowała standardowe ubezpieczeie
        (tj. pokrycie szkód do kwoty 600$), bez benzyny. Ceny benzyny: 800-900milimów
        za litr. Przejazd autostradą: wjazd 1,600, zjazd 1,200 DT (przejazd całą
        autostradą, tj. z Susse do Tunisu). Wodę mineralną kupiliśmy na stacji
        benzynowej, więc trochę przepłaciliśmy - za 2 butelki 1.5l zapłaciliśmy
        1.380DT. Kupowanie pamiątek polecam w sklepach oznaczonych jako Fixed Price (do
        jednego z nich załączam mapkę, trochę mało czytelna, ale dla miejscowych
        wystarczy żeby wskazać drogę).
        Wszystkich zainteresowanych informacjami na temat hotelu, samodzielną wyprawę
        autem lub zakupami w Sousse zapraszam na gg - nr 2849965
      • ujotek Re: byłam w Skanes Rivage z Sun&Fun - proszę pyta 30.08.05, 09:40
        w odpowiedzi na maile:
        Gdy byliśmy w hotelu (tj. czerwiec/lipiec)leżkaki i parasole
        zarówno na plaży jaki i przy basenie były bezpłatne. Jak ktoś
        chciał mógł sobie wynająć materac na leżak - 1 DT za dzień. Ale
        wystarczyło położyć na leżaku ręcznik. Początkowo w hotelu nie było
        kompletu gości, więc leżaków było wystarczająco, pojedyncze były
        wolne. Jak wyjeżdżaliśmy najechało już się trochę gości i
        przezorniej było w drodze na śniadanie zostawić ręcznik na leżaku i
        w ten sposób zarezerwować miejsce. Oczywiście mniej komfortowym
        wyjściem jest położenie się na trawie lub pisaku. Widziałam też
        stertę niewykorzystywanych leżaków. Trzeba by było tylko
        przetransportować nad basen (ok. 20-30 m). Ale zakładam że
        będziecie jechać we wrześniu, kiedy większość osób wyjedzie z
        hotelu, więc z leżakami nie powinno być problemu.
        • c_ania Re: byłam w Skanes Rivage z Sun&Fun - proszę pyta 30.08.05, 11:03
          A co do samej organizacji wycieczki przez Sun&Fun możesz podzielic się jakimiś
          informacjami. Czy to co było w ofercie rzeczywiście było na miejscu. Ja mam
          zamiar wykupić z nimi wycieczkę do hotelu Merillia ale nikt jak na razie nie
          napisał opinii o tym hotelu. Czy może cos o nim słyszałaś??
          Z gory dziękuje za odpowiedź
          • ujotek Re: byłam w Skanes Rivage z Sun&Fun - proszę pyta 09.09.05, 14:13
            byłam z sun&fun na przełomie czerwca i lipca br. w hotelu Skanes Rivage.
            Wylatywałam z Pyrzowic. Przed odlotem tradycyjnie: stanowisko z wydawaniem
            biletów. Potem standardowa procedura odpraw - nadanie bagażu i odprawa
            paszportowa. Nie było (albo nie zauważyłam) rezydenta na polskim lotnisku. Sam
            lot: linie TunisAir: troszkę ciasno na nogi dla osób o wzroście powyżej 175,
            jedzenie smaczne (chodź skromne, ale nie wymagajmy cudów na trasie 2,5 godz.
            lotu), obsługa słabo mówiąca po angielsku, nie wspominając o polskim. Ale w
            sumie OK. Po przylocie do Monastiru. Odprawa i odbiór bagażu na własną rękę -
            rezydenci czekali w hali lotniska tuż przy drzwiach wyjściowych. Sprawnie
            wydawali przydziały do hoteli (vouchery). KIlka minut i już jechaliśmy do
            hotelu. W hotelu rezydentka porozmawiała z recepcjonistą, na szczegółowe
            instrukcje zaprosiła na dzień następny (to z powodu nocnego przylotu w hotelu
            byliśmy ok. 5 rano). Na spotkaniu szczegółowo odpowiadała na pytania. NIestety
            spotkanie było tylko prezz 1 godz. Kontakty z rezydentem: osobiście przez 1
            godz. 2 razy w tygodniu, lub telefonicznie na komórkę. Jeśli będziesz musiała
            się skontaktować z rezydentem nie dzwoń z polskiej komórki - impulsy biegną w
            zastraszającym tempie, chyba że masz abonament. Ale jeśli prepaid lepiej zamów
            rozmowę z recepcji hotelowej - wyjdzie drożej, ale będziesz mieć pewność że
            jeśli będziesz poza hotelem nie okaże się nagle że stan twojego konta jest
            pusty. Należy także pamiętać że kasa z konta znika również jak ktoś dzwoni do
            ciebie. Ogólnie z opieki rezydenta byliśmy zadowoleni, ale wiem że rezydent
            zmienił się zaraz po naszym wyjeździe (nic o nim nie wiem).
            Wycieczki fakultatywne są takie jak w innych biurach:
            Sahara 2 dni - ok. 120 USD (chyba 130 DT + płatne przejazdy quadami + płatna
            przejażdżka na wielbłądach)
            Tunis - ok. 40 USD
            Cap BOn - 30 USDS
            statek piracki - 25 USD (uwaga, plan wycieczki inny niż podają: wyjazd i powrót
            do Sousse, obejmuje tylko i wyłącznie pływanie po morzu, bez zawijania do
            jakiegokolwiek portu - El Kantawi widzieliśmy z daleka, a Monastiru wogóle)

            można też porozmawiać z innymi rezydentami czy nie wezmą ze sobą turystów z
            innego biura - zazwyczaj nie ma problemu np. Port El Kantawi nocą ok. 13 USD,
            quady ok. 30 USD, karawana ok. 30 USD (tych trzech ostatnich cen nie jestem
            pewna)

            ogólnie mówiąc z wyjazdu jesteśmy bardzo zadowoleni (zaznaczam nie jesteśmy
            zbyt wymagającymi klientami). Co do jedzenia i czystości hotelu - nie mamy
            negatywnych uwag - było OK. Podkreślam też fakt że byliśmy z małym dzieckiem i
            zależało nam na dobrych warunkach zarówno mieszkaniowych jak i organizacji
            miejsca do zabaw czy wypoczynku dziecka. Wszystko co nam obiecali w folderach
            to było. Poza jednym - w pokoju nie było telefonu. Mała uwaga jest też do
            opieki rezydenta - zbyt rzadka, ale w zasadzie wystarczała. Rezydentka -
            Justyna wszystko sprawnie i szybko załatwiała. Niestety wiem że zamienili ją na
            kogoś innego, ale o nowym rezydencie nie mam bladego pojęcia

            O hotelu Merilla nic nie wiem. Podaję nr gg do pani która nam sprzedała
            wycieczkę: 9312546. Była w hotelach oferowanych w Sun&Fun, miała kilka
            prywatnych fotek z hotelu i myślę że jak tylko była w Merilla da prawdziwe
            info na temat hotelu

            nie wiem jakie informacje cię jeszcze interesują. W razie czego proszę
            pytać na gg 2849965


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka