Do tych którzy byli na Sacharze.

07.06.06, 15:15
Czy ktoś z was był może z małym dzieckiem na takiej wycieczce?
Mam 2 letniego synka i bardzo chcielibyśmy pojechać. Nie do końca jesteśmy
przekonani pomimo że nasz synek bardzo dobrze znosi podróże - ale może piszą
tu osoby które były z małym dzieckiem na takiej wycieczce i opisza mi jak
dzicko to zniosło.
Dziękuje.
    • Gość: tola Re: Do tych którzy byli na Sacharze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 17:37
      Jak sie człowiek gdzieś wybiera to wypadałoby się najpiew dowiedzieć jak sie
      pisze dane nazwy !! SAHARA !!!! Miodek by się "przekręcił" !!
      • sanpja Re: Do tych którzy byli na Sacharze. 08.06.06, 16:15
        No patrz. Sama nie zauważyłam. Trzeba wrócić do szkoły. :)
    • kot_klakier Re: Do tych którzy byli na Sacharze. 07.06.06, 18:06
      odezwij się na gg 1065543
    • cruella Re: Do tych którzy byli na Sacharze. 08.06.06, 09:15
      Moje dziecko miało wówczas 9 lat, było zachwycone wycieczką i zniosło świetnie.
      Znajomi pojechali na ten dwudniowy rajd z dwójką 2-3 latków.
      Dzieci były dość zmęczone, rodzice również. Pomimo klimatyzowanych autokarów,
      jeepów, lokali, były zmęczone i marudzące.
      Rodzice na zmianę oglądali atrakcje, co chwilę biegając do dzieci.
      Miny mieli średnie.
      Podczas takiej wycieczki "wyjścia" poza autokar trwają od kilkunastu minut do
      ponad godziny albo i dłużej. Wówczas jedno z nich musiało zostać w autokarze bo
      dzieci albo spały albo nie chciały wyjść.

      Poza tym miały jakieś kłopoty z żołądkiem. Pamiętam, że co jakiś czas mieliśmy
      postoje techniczne (wymioty i inne...).
    • apgryn Re: Do tych którzy byli na Sacharze. 08.06.06, 10:36
      Byłam na Saharze tydzień temu z dzieckiem, które jeszcze nie skończyło 2 lat. W
      jedną stronę do Sahary mieliśmy do przejechania około 250 km. Wogóle nie było
      żadnego problemu. Było wtedy prawie 47 stopni. Autokar klimatyzowany wiec
      wogóle w środku nie odczuwało się tej temperatury. Tylko przy wyjściach z
      autokaru był szok. W tamtą stronę zatrzymywaliśmy się kilka razy na jakieś
      zwiedzanie (dziecko wychodziło również), trochę się zdrzemną w autokarze i jak
      dojechaliśmy do Sahary to go obudziłam. Też chciał jechać na wielbłądzie ale
      jak zaczeli go ubierać w te ich ciuchy to się rozmyślił. W związku z tym został
      z przewodniczką i moją prababcią a ja pojechałam. Jazda na wielbłądzie trwała
      0,5 godziny i kosztowała 15 dinarów. Po Saharze pojechaliśmy na obiad i wtedy
      już powrót do hotelu. W powrotnej drodze również się zatrzymywaliśmy na
      zwiedzanie. Wycioeczka trwała cały dzień od 06:40 do 19:30. Wróciłam trochę
      zmęczona a dziecko po powrocie dalej szalało tak jakby nigdzie nie było i nie
      było wcale zmęczone. Uważam, że warto jechać a dziecko to nie problem.
      Pozdrawiam
      • sanpja Re: Do tych którzy byli na Sacharze. 08.06.06, 16:14
        Och dziękuje bardzo. Właśnie najbardziej zależało mi na opini osób które były z
        dzieckiem, a nie takich "ze słyszenia" bo ktoś ze znajomych był.
        Czy mogłabyś mi napisać ile płaciłaś za tą wycieczkę a ile za maluszka?
        Czy byłas moze na wycieczce 1 - dniowej?
        • cruella Re: Do tych którzy byli na Sacharze. 08.06.06, 20:17
          W takim razie może źle się wyraziłam:)))
          Ci ludzie jechali razem z nami tym samym autokarem. I to właśnie od nich
          słyszałam, że mają dość wycieczki bo ani dzieci nic nie zapamiętały ani oni nie
          zwiedzili.
Pełna wersja