Club Bousten

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 15:01
Super pobyt! Właśnie wróciliśmy dziś i jesteśmy pod wrażeniem.Wszystko było
ok. LUDZIE NIE PISZCIE TAKICH GŁUPOT NA TEMAT TEGO HOTELU,KARALUCHA NIE BYŁO
W CAŁYM HOTELU ANI JEDNEGO!!!!!!!był natomiast jeden pan ,który narzekał na
piwo i tylko on nam wszystkim zatrówał pobyt. Super hotel-szczwrze polecam
    • Gość: mio Club Bousten Przestrzegam! IP: *.aster.pl 03.08.06, 15:15
      nie zgodzę się z Tobą. Hotel ten był ok może 20 lat temu. Jak smakowało Ci
      jedzenie??? Szczególnie podana 31-07 na kolację wieprzowina która śmierdziała na
      całą stołówkę. Wiesz coś o skardze podpisanej przez 80 osób na warunki w tym
      hotelu??
      Też stamtąd dziś wróciliśmy.
      W jednuym mogę przyznać Ci rację: karaluchów nie było.
      • Gość: ewa Re: Club Bousten Przestrzegam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 21:33
        Nic nie wiem,jaka skarga?nie siedziałam w hotelu ,nie piłam jak inni i może
        dlatego nie miałam problemów.Moi znajomi byli wcześniej i dlatego dzięki ich
        zapewnieniom właśnie wybrałam club.Owszem marmurunie widziałam,ale ludzie to ma
        **gwiazdki co chciałaś jeść indyka w morelach.Radzę zejść na ziemię.Teraz
        będziesz jadła wifonki przez rok,za rok znowu urlop i tak w kółko!!!!!
    • Gość: mio Re: Club Bousten IP: *.aster.pl 03.08.06, 15:31
      a co do tego narzekającego Pana: Pan narzekał głownie na podłe jedzenie. Jak i
      większość osób, które mieliśmy okazję tam poznać przez 2 tyg.
      Co do rezydentki i recepcjonistki pominę milczeniem ich kompetencje. Powiem
      tylko: szkoda tylko, że Pani z recepcji czeka na łapę żeby cokolwiek załatwić-
      może za długo tam siedzi i bakszysz stał się dla niej normą.

      Na pochwałę zasługuja za to animatorzy: niestety w większości obcokrajowcy.
      Wyjątkiem jest Emilia i Sofia które jedyne z polskiej ekipy potrafiły zabawiać
      dzieci.

      Na spokojnie opiszę nasze spostrzeżenia w najbliższych dniach.
    • Gość: marta Re: Club Bousten IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 17:27
      Wróciłam dzisiaj z Tunezji właśnie z hotelu El Bousten. myślę,że najwazniejsze
      to nie spodziewać sie zbyt wiele i nie szukac problemów. jedzenie jest co
      prawda inne ale zjadliwe, pokoje nie sa luksusowe ale tak naprawde służyły mi
      tylko do spania. poza tym jest piekne morze doslownie na wyciągnięcie ręki i
      wspaniała pogoda przez całe 14 dni. po początkowym zniechęceniu póżniej jest
      juz tylko lepiej. ja żałuje że juz koniec :( pozdrawiam
      • Gość: Jolka Re: Club Bousten IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 10:56
        TAK JEST LEPIEJ JAK SIĘ CZŁOWIEK NAPIJE I TEGO NIE WIDZI.JA NIE PIŁAM I NA
        TRZEZWO INACZEJ TO WIDZIAŁAM.OASIS POWINIEN JAK NAJSZYBCIEJ Z OFERTY TEGO CLUBU
        ZREZYGNOWAĆ.KPINY ROBI DOSKONALE WIEDZĄC JAK TAM JEST ,DALEJ WYSYŁAJĄC
        LUDZI.JEZELI KTOS WYKUPIŁ JUŻ POBYT,TO NAPRAWDE WSPÓŁCZUJĘ
    • Gość: mirek176 Re: Club Bousten IP: *.jgora.dialog.net.pl 04.08.06, 15:37
      jedyny plus tego hotelu to jego połorzenie a tak pozatym nic mi nie wpada do
      głowy ,recepcjonistka (polka)bez łapówki nie ruszyła się z miejsca,,ciepłe i
      bez gazu napoje[cola fanta sprit]bez komentarza ,za lód w barze chcieli
      pieniądze.NO iTE kilkadziesiąt podpisów pod skargą mówi samo za siebie
      (zebranych w kilka dni)długo by tu jeszcze wymieniać ale szkoda mi czasu i chcę
      otym pobycie zapomnieć.
      • dora1 Re: Club Bousten 04.08.06, 21:41
        Warunki w hotelu są skromne, ale w katalogu było tak napisane:)więc dlaczego
        narzekać na coś o czym wiedziało się z góry???
        Nie zgodzę się ,że recepcjonistka-Polka zamieniała pokoje za kasę.Jest to bzdura
        (jeżeli ktoś chciał dać kasę ..to niech nie narzeka)
        Ja byłam w lipcu 2 tygodnie z rodziną.Początkowo mieliśmy pokój z widokiem na
        sławny mur, ale zamieniliśmy na o wiele lepszy i z lepszym widokiem.Jedzenie
        uważam ,że było ok. Jak ktoś jest przyzwyczajony do rosołu i schabowego to z
        pewnością rozczarował się...Podczas mojego pobytu nic w stołówce nie
        śmierdziało.Tak dla porównania byłam w Egipcie w hotelu 4* i jedzenie było
        podobne- arabskie.Ten kto nie ma żadnego porównania ten narzeka.Podczas naszego
        pobytu też były osoby, które pierwszy raz wybrały się poza Europę i nic im nie
        odpowiadało.Wieczni malkontenci...Z daleka od takich ludzi bo mogą zepsuć
        wakacje:).Zgadzam się mogło być lepiej , ale ten hotel ma tylko 2*.
        Powracając do pokoi zgodzę się z tym ,że są róznie sprzątane : w pierwszym
        naszym pokoju sprzątaczka nie była czyścioszką, natomiast jak mieszkaliśmy w
        innym budynku to tam sprzątaczka sprzątała dokładniej.Niektóre sprzątaczki na
        łóżka kładą nawet kwiaty.
        • Gość: mio Re: Club Bousten IP: *.aster.pl 06.08.06, 19:22
          Wiem, że wymieniała. Nie mi, ponieważ mam naturę, że nie "smaruję", ale ludzie,
          który stali za nami dostali marny pokój. Zaproponowano im potem równie marne
          lokum. Dopiero 5$ otworzyło im dorgę do normalnego lokum (jak na El Bousten).
          A jak wytłumaczysz fakt, że zgłaszana przezemnie 4 razy uszkodzona klima, nie
          została naprawiona?? Co prawda pani recepcjonistka notowała ten fakt w swym
          notesie i ... na tym się kończyło. Dopiero interwencja u dyr. hotelu spowodowała
          że klima została naprawiona. Tak samo wyglądała sytuacja z kilkoma innymi
          problemami, których panienka z recepcji nie była w stanie rozwiązać. Nie chciało
          się czy czekała na jakąś "zachętę"??

          Co do standardu w hotelu faktycznie to nie Hilton, ale w Polsce hotele 2*
          zapewniają lepsze warunki niż ten hotel.

          Co do jedzenia, to przed wyjazdem specjalnie pytałem odnośnie śniadań. W biurze
          zapewniono mnie, że nie będzie śniadań kontynentalnych, tylko normalne posiłki.
          Na miejscu okazało się oczywiście co innego.
          Przegięciem bylo śniadanie w dniu gdy wyjeżdżaliśmy na Saharę.
          Na śniadanie dostaliśmy stare pieczywo, masło i dżem (śniadanie było o 5). W
          hotelu Sahara, gdzie nocowaliśmy, na śniadanie (o 4 rano) podano: 3 rodzaje
          pieczywa ŚWIEŻEGO, 2 rodzaje serów, 5 sałatek, 4 rodzaje ciast, SMACZNA kawa,
          herbata, jaka na miękko i twardo. W EL Bousten przez 2 tygodnie na śniadania
          było cały czas to samo:
          jajka na twardo, 3 rodzaje dżemów, bagietki, i 2 rodzaje słodkawych bułek (które
          po zdjęciu z podgrzewaczy robiły się momentalnie czerstwe). Co prawda 2 razy był
          też jogurt i 1 raz płatki.

          Rezydentka- Pani Marta niestety nie była w stanie zapewnić (mimo, że sama mówiła
          iż w innych hotelach są codziennie) płatków kukurydzianych na śniadanie.
          Argumentowała to, że dyrektor się uparł i nie bedzie płatków.
          Naleśniki serwowane na podwieczorek: jeżeli odstało się swoje 30 min to była
          szansa dostać 2 szt. Żeby dostać więcej nie bylo szans, albo podążając za radą
          pani rezydentki trzeba było pokombinować ;/

          Co do zapachów na stołówce, to ręczę Ci, że z nawiewów klimatyzacji zalatywało
          stęchlizną, no ale niektórzy mogą mieć gorszy węch ;/

          Co do rozrywek dla dzieci.
          Fakt animatorzy są super (z jednym wyjątkiem, gdzie mina świadczy o tym , że
          osoba ta była tam chyba za karę).
          Sytuację stara się ratować jeszcze zjeżdżalnia, ale zapewne wiesz, że nie
          należała do najbezpieczniejszych (czynna od 10-12 i od 14-16).

          Naszym zdaniem hasło z folderu: idealny klub dla rodzin z dziećmi jest mocno
          przesadzone (głownie właśnie przez jedzenie).

          Sama Tunezja podobała nam sie i kiedyś jeszcze tam pojedziemy, ale na pewno nie
          do El Bousten.

          Rodziny z dziećmi niech szukają jednak czegoś innego, albo niech nastawią sie na
          noszenie na stołówkę własnego prowiantu dla dzieci.
          • Gość: mio ku przestrodze. IP: *.aster.pl 08.08.06, 22:13
            up
            • Gość: mio Re: ku przestrodze. IP: *.aster.pl 10.08.06, 13:23
              up
              • Gość: mio Re: ku przestrodze. IP: *.aster.pl 16.08.06, 21:21
                up
                • agul86 Re: ku przestrodze. 16.08.06, 22:12
                  wybiera sie moze ktos 31.08 z warszawy?
Pełna wersja