sahara na wlasna reke

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 23:34
mam pytanie , czy jest mozliwosc pojechania na sahare wypozyczonym samochodem
? napiszcie czy ktos sie odwazyl na taka wycieczke i ile to moze kosztowac ?
    • Gość: ja Re: sahara na wlasna reke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 13:43
      Witam, tez o tym myslalam ale ostatecznie nie zdecydowaliśmy siem koszt
      wypozyczenia samochodu 80-100 dinarow za dobe za Clio (wieksze samochody sa
      duzo drozsze a jak wiadomo clio to nie samochod na Sahare ;), paliwo 1,5
      dinara, nie oplaca sie i w razie awarii beda spore problemy,ciezko moze byc tez
      z zakwaterowaniem, wszystkie wycieczki na sahare sa bardzo dobrze
      zorganizowane, jezeli chcesz zwiedzic wiecej skorzystaj z lokalnych biur
      podrozy i jedz na 3 dniowa wycieczke jeepem, koszt ok 190 dinarow, w cene
      wliczone wyzywienie i noclegi, dodatkowe oplaty czyli np. bilety wstepu,
      wielbady itp. chyba pokrywasz sam, jezeli bedziesz w sousse lub w hammamecie
      moge dac namiar na biuro i wypozyczalnie, pozdrawiam i zycze udanych wakacji
      • Gość: Tom Re: sahara na wlasna reke IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.06, 10:21
        Ja kombinuje inaczej.
        Mamy mieszkaoc w Ruspina (Monstrir)
        Stamtad chce jechac rano pociagiem do Gabes.
        Tam wynajac taksówke/ lub tego i louge z klima i dalej Matmata (jaksinie)-Duz
        (pustynia)-Slone jezioro -Trezube(czy jakos tam..) (oaza z daktylami) Tam po
        okolo 250km zwalniam taxi i nocuje w hotelu
        Rano tylko okolo 30km do stacji kolejki "Czerwona jaszczurka" i 2h przejazd
        urwistym wawozem. + cos jeszcze i powrót do Monastir.

        ON kosztuje tam ok 1,3zl/l wiec licze ze za 250km taxówka w ciagu ok 12 godzin
        nie ydam wiecej niz 150dinarów (350zl) (do louga wchodzi 6 osób)

        Zobaczymy...

        Cos podobnego robilismy na Synaju z Gora Synaj
        Wycieczki kosztowaly ok 35$ za osobe my biorac Taxi palcilismy ok 15$ za osoba i
        facet czekal na nas u podnorza gory przez ok 9h

        Dam znac....
        • Gość: piotr Re: sahara na wlasna reke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 11:41
          a kiedy lecisz?
          • Gość: Tom Re: sahara na wlasna reke IP: *.dialup.telenergo.pl 13.08.06, 17:37
            02-09-2006 lawica/Poznań
            • Gość: piootr3 Re: sahara na wlasna reke IP: *.itpp.pl 13.08.06, 18:55
              Dobrze kombinujesz!!! Najlepiej po Tunezji poruszać się tzw, louagem. W każdym
              mieście jest ich "station". Można dojechać wszędzie za nieduże pieniądze.
              Tezeur jest warte obejrzenia (muzeum), ale wycieczki na pustynię organizowane
              są z Douze. Nie jeździj taksówkami , bo skórę z Ciebie zedrą... Wszędzie są
              hoteliki i możesz przenocować za niewielkie pieniądze. Zaplanuj sobie 2-dniową
              wycieczkę i jedź sam. I taniej i ciekawiej. Tunezyjczycy są bardzo życzliwi i
              pomocni. Powodzenia
              • Gość: Tom Re: sahara na wlasna reke IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.06, 12:11
                Dzięki
                • Gość: eryka Re: sahara na wlasna reke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 09:57
                  a ja sie zastanawiam czy np. do douz mozna dojechac autobusem czy pociagiem?
                  przeciez tam musi byc jakas komunikacja
                  • piootr3 Re: sahara na wlasna reke 18.08.06, 12:23
                    Jedziesz do Gabes pociągiem, autobusem, albo louagem. Z tamtąd do Douz louagem.
                    Jeżeli będziesz jechała pociągiem lub autobusem, to zaoszczędzisz jakieś 6 TND,
                    ale stracisz ok.2-4 godzin. Najszybciej w Tunezji porusza się tymi taksówkami
                    ośmiomiejscowymi. Tyle , że w upały można zdechnąć...
                    • Gość: eryka Re: sahara na wlasna reke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 15:16
                      a ile to kosztuje ?
                      • Gość: piootr3 Re: sahara na wlasna reke IP: *.itpp.pl 18.08.06, 20:28
                        Zależy skąd chcesz jechać. Ja sobie pojechałem z Sousse do Gafsy autobusem, a
                        później louagem do Tezeur. Douz oglądałem przez szybkę , bo pojechaliśmy do
                        Gabes , a później do Medenine. Za to wszystko zapłaciem ok. 45 TND za dwie
                        osoby. Plus 2 noclegi w pokojach 2-osobowych, w Tezeur 17 TND w Medenine 10TND,
                        ale ten ostatni będę pamiętał do końca życia!!! Przejazdy są bardzo tanie,
                        koryto też o ile stołujesz się tam , gdzie miejscowi. Jeżeli łazisz z
                        plecakiem, to polecam, jeżeli sypiasz po hotelach **,*** i **** , to odradzam...
                        • Gość: eryka Re: sahara na wlasna reke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 22:09
                          bardzo dziekuje za odpowiedz ,my tez sie wybieramy z sousse ,co do noclegow to
                          bedziemy w hotelu *** ale w polsce zdarzalo mi sie sypiac w roznych warunkach
                          np. w gorach tak ze nie jestem wybredna i nigdy nie narzekam. mam jeszcze jedno
                          pytanie , czy nocleg mozna dostac bez problemu ?
                          • piootr3 Re: sahara na wlasna reke 19.08.06, 07:47
                            Nie wiem kiedy się wybierasz. Jeżli we wrześniu, to temperatury już spadną i
                            można swobodnie podróżować. Jeszcze lepszy do zwiedzania jest październik i
                            później. To jest jednak Afryka i temperatury w głębi kraju są dużo wyższe niż
                            na wybrzeżu. W Sousse jest station louage(luaż) i stamtąd masz połączenie z
                            całym krajem. Czasami trzeba zanocować , jeżeli się chce coś zwiedzić , ale
                            warto. Z noclegami nie ma problemu, jest pełno hotelików bezgwiazdkowych, które
                            oferują nocleg za 5;10;15 TND (pokój 2-osobowy). Warunki takie , jak w
                            schroniskach . Spać i rano uciekać! Jeżeli będziesz samodzielnie zwiedzać, to
                            pamiętaj aby stołować się tam , gdzie jedzą miejscowi! Omijaj puste garkuchnie!
                            Nie słuchaj co będą opowiadać o gorączce faraona itp. , jest to spowodowane
                            nieodpowiednim odżywianiem się w tych warunkach. Kuchnia tunezyjska jest ostra
                            i ma to swoje powody... Miejscowi, szczególnie na prowincji, są bardzo uczynni
                            i skorzy do pomocy. Za dziękuję. I uśmiech. No i bardzo ważne!!! Papier
                            toaletowy noś zawsze ze sobą!!! Tam się nie pdcierasz tylko podmywasz, a z
                            mokrą D... chodzi się troszkę niewygodnie! Oczywiście mowa jest o warunkach na
                            szlaku, a nie w hotelu gwiazkowym.
                            Kawa kosztuje 300- 500 milimów, oczywiście w kawiarniach tam, gdzie miejscowi.
                            Stawia na nogi. Herbaty miętowej również radziłbym spróbować. Jedzonko dla
                            dwóch osób w takiej miejscowej knajpce kosztuje ok 10 TND. Obiad oczywiście.
                            Nie pij żadnych ich soków, które nie są zapięczetowane. Ja piłem wodę , kawę i
                            herbatę, jadłem dużo owoców i czuję się dobrze...
                            Byłem w Tunisie, Tabarce, nad jez. Ichkeul, Dugga, Bella Regia, El Jem,Tozeur,
                            Medenine. Wszystko samodzielnie. Jeżeli masz pytania - służę ...
                            • Gość: eryka Re: sahara na wlasna reke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 08:55
                              jedziemy 27.08 na 2 tygodnie, chcemy jak najwiecej zwiedzic ale na wlasna reke.
                              mam pytanie jeszcze o jezioro Ichkeul :jak tam dojechac i czy jest to wyprawa na
                              1 dzien czy na dluzej ?
                              • piootr3 Re: sahara na wlasna reke 19.08.06, 12:11
                                Ja jechałem pociągiem do Tunisu, a później do Tinja. W Tinja (Tindżia-
                                fonetycznie tak wymawiają) byłem o 13.20. Wyjazd z Sousse o 8.30 , w Tunisie o
                                10.19. , z Tunisu do Tinja 11.55.
                                POciąg z Tinja do Tunisu jest o 14.30.
                                Z obecną wiedzą koło 6-7 rano stawiłóbym się na Station Louage i znalazłbym
                                tego co krzyczy : Tindżia, Tindżia!!! Sam też bym tak krzyczał. Albo : Mezel
                                Burdżiba, Mezel Burdżiba !!!
                                To jest jakieś 2,5-3 godz. jazdy. Na miejscu należy jechać taksówką do Parku
                                Narodowego, a później tylko z 6 km piękną drogą pnącą się pod górę. Na samej
                                górze jest MUZEUM. Byle jakie . Za to widoki... Trzeba mieć ze sobą lornetkę.
                                Jak już sobie pochodzisz i pooglądasz (pamiętaj , że czeka Cię jeszcze powrót)i
                                wyjdziesz wreszcie z Parku (wstęp płatny-1TND) stań na drodze i łap okazję.
                                Podwożą. Nie chcą pieniędzy , ale ja zawsze coś tam dawałem. Woziłem ze sobą
                                czekoladę i dawałem dzieciakom. To kraj , gdzie kochają dzieci i koty . Jak
                                będziesz chciała jechać taksówką , to najpierw wykłóć się o cenę! Mnie na
                                liczniku wybiło 4,800, a zapłaciłem 20 TND. 6 wystarczy! Nocowałem w Schronisku
                                Młodzieżowym w Menzel Bourghiba za 14 TND (2 osoby). Nasi tam też byli, bo
                                któryś się na oknie podpisał! Zapewne wziął przykład z Zeromskiego, ale dzięki
                                temu wiedziałem , że nie jestem pierwszy... Cały wypad z noclegiem i jedzeniem,
                                przejazdami , napiwkami - 100 TND na dwie osoby. Opłaca się!
      • Gość: gość Re: sahara na wlasna reke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 20:27
        Jeśli możesz to poprosze o adresy sprawdzonych tamtejszych biur na kaja-
        1980@o2.pl
    • piootr3 Re: sahara na wlasna reke 19.08.06, 12:50
      Jeszcze jedno. Jak wspomniałem, to jest Afryka i temperatury w głębi lądu są
      dosyć uciążliwe. Jeżeli będziesz chciała zwiedzić Tunezję taką jaka jest, to
      wybierz się od listopada do marca. Naprawdę warto! Są zachowane ruiny miast
      rzymskich w doskonałym stanie! Koniecznie obejrzyj muzeum w Sousse i Bardo w
      Tunisie! Właśnie się przeprowadzam , więc troszkę tak chaotycznie i nie
      wszystko co chciałbym przekazać.
      Ja wyjechałem ze Scan Holiday w styczniu na dwa tygodnie za 1800,- PLN za dwie
      osoby. Traktowałem hotel , w którym byłem zameldowany jako punkt wypadowy.
      Spałem tam z 5 nocy. We wrześniu nie będzie takich warunków , bo jednak jeszcze
      trochę za gorąco, ale co możesz , to pooglądaj. Jak się kto przyczepi mów, że
      nie masz pieniędzy, po polsku, angielsku, niemiecku, francusku. To oni
      rozumieją! Prowincja jest zupełnie inna niż centra turystyczne. Ludzie , mimo
      biedy, uśmiechnięci i życzliwi. Ty też się uśmiechaj! Cały czas! To inny kraj
      inni ludzie i nie obawiaj się , że wyjdziesz na idiotkę. Co prawda , jak
      wrócisz do Polski, to będą pewne problemy zanim się pozbędziesz tego odruchu,
      ale co tam!
      Zwróć uwagę na zachowanie mężczyzn! Często widziałem , jak chodzą trzymając się
      za ręce, przy powitaniach całują się ,jak u nas kobiety. Wszystko bez podtekstu
      seksualnego! Dzieci potrafią naprawdę zterroryzować cały przedział i wszyscy
      odnoszą się do nich z życzliwością i miłością. Widziałem , jak do autobusu
      wsiadł facet z 4-giem dzieci, jedno żona miała przy piersi, drugie posadził
      koło siebie , trzecie dał znajomemu, a czwarte , około 4-lo letnie wcisną(po
      prostu posadził i coś do niej krótko warkną) 20-to letniej dziewczynie. Była
      zachwycona ! A mały miał pełno śladów na buzi.Po podróży , oczywiście! Niech ja
      bym z takimi śladami wrócił do domu...
      Powodzenia
      • Gość: eryka Re: sahara na wlasna reke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 16:41
        dzieki za informacje , wracamy 10 wrzesnia to dam znac co udalo mi sie zwiedzic
        • Gość: piootr3 Re: sahara na wlasna reke IP: *.itpp.pl 19.08.06, 19:48
          Daj , daj ... Jeżeli będziesz w Tunisie i w Muzeum Bardo (wstęp 6 TND + 1 TND
          za zdjęcia), to bardzo proszę o fotkę rzeźby "Pijanego Herkulesa". Jest za
          szkłem i mi nie wyszło (pobłysk). Kilka osób już prosiłem, ale albo im nie
          wyszło, albo ... Powodzenia
          • Gość: eryka Re: sahara na wlasna reke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 08:30
            dobrze ,bede pamietac .Po powrocie sie odezwe
    • Gość: Tom Re: sahara na wlasna reke IP: *.dialup.telenergo.pl 19.09.06, 14:14
      W sobote 16-09-2006 wrocilem z Tunezji –
      Po 2 ostatnich wizytach w Egipcie i bezustannym poganianiu przez przewodników
      na zorganizowanych wycieczkach – zdecydowałem się zaliczyc 2 dniowa Sahare w
      Tunezji na wlasna reke.

      Wyglądało to w następujący sposób:

      Susa – Gabes (Kabes) pociąg-250km - wyjazd 8.06 – przyjazd 12.10 (koszt ok.
      10DT)
      Gabes – Matmata -Louge 30km (koszt 2DT)
      Matmata-Douz Louge – 100km (w cenie wycieczki) ( w Matmacie zostaliśmy
      przechwyceni przez naganiacza z miejscowego „biura turystycznego” (osoba
      kontaktowa Gribi Saber 00216-97370279 ) - za 50DT (początkowo chcieli 65DT) za
      osobe dorosłą dostaliśmy – oprowadzenie z przewodnikiem po Matmacie – jaskinie
      Troglodytów, przejazd busem Matmata-Douz, wycieczkę na wielbłądzie ok. 2 godzin
      (zachód słońca) do obozu na pustyni, kolacje, nocleg w przyzwoitych warunkach
      pod namiotem na pustyni, sniadanie, transport rano do Douz)
      Nocleg na pustyni (w cenie wycieczki)
      Douz – Tauzar Louge 100km (koszt 10DT sic! – przepłaciliśmy o około 3-4DT ) –
      po droze przejazd przez Wielki Szott slone jezioro)
      Tauzar-Metlaoiu Louge 50km (koszt 3 DT)
      Kurs „Czerwona Jaszczurką” (w Metlaoiu nie zdarzyliśmy na normalna czerwona
      jaszczurke – (zabytkowy pociąg) pociąg wyjechal o 10.00 zamiast o 11.30 jak
      było w przewodniku – „zaoszczedzilismy” 20DT (tyle kosztuje bilet) –
      utknęliśmy tam na ok. 6 godzin i ta samą trase zrobiliśmy normalnym pociągiem
      (czerwona jaszczurke obejrzeliśmy na peronie) miedzy 16.30-20.00 za 4,5DT)
      Metlanoiu – Susa (wyjazd ok. 21.30 przyjazd 3.10) pociąg 350km – 12DT

      Jedyna powazna zmiane jaka bym wprowadzil w tym „rozkładzie jazdy” to 4-5
      godzinny pobyt w oazie Tauzar 2-giego dnia rano -

      Całkowity koszt -wycieczki – ok90DT – Biura w Tunezji organizuja takie
      wycieczki za około 190DT – oczywiście program jest tylko zbliżony do tego co
      sami sobie zorganizowaliśmy – ale to co napisałem traktuje jako alternatywę.

      Podobnie jak wycieczke na Sahare sami jezdzilsimy na wycieczki do:
      -Friqua Park (zoo) pociąg Sussa –Friqua Station (jest specialna stacja)
      -Tunis-Sidi bu Side-Cartagena
      -El Jem (Coloseum)
      Na wszystkie powyższe wycieczki jezdzilismy pociągiem – rozkład jazdy dostępny
      na Train Station w Susse (nie mylić z Metro Station)


      Jedna wazna uwaga odnośnie Louge (ok. 7-9 osobowe taksówki) - kursuja tylko na
      wyznaczonych trasach której kierowca nie może zmienic nawet jeśli ma pelne
      oblozenie samochodu / stawki za określone trasy sa scisle określone ale uwaga
      cennik najczesciej jest w jezyku arabskim (czasem zdarzaje się nazwy w
      alfabecie łacińskim) wiec sprytny kierowca może próbowac naciągnąć – lepiej
      spytac miejscowych/ustalic cene przed wyjazdem

      Na prowincji (południe kraju) króluje francuski – ciezko dogadac się po
      angielsku
      Po drodze bezpiecznie – zero niemiłych/niebezpiecznych przygód – miejscowi
      bardzo mili/pomocni i czasem na prowinck\ji zaskoczeni obecnością białych

      Było nas razem 8 osób (w tym 2 dzieci 4,5 i 2,5 roku) - trafiliśmy akurat na 2
      pochmurne dni w czasie wyjazdu na Sahare -wiec nie było wcale za goraco.

      Zachęcam do zwiedzania na własna rękę
      • Gość: gotcha Re: sahara na wlasna reke IP: 217.173.202.* 24.09.06, 18:15
        Czy moglbys o ile pamietasz, opisac polaczenia na trasie z Sousse do Tunisu-
        Kartagina - Sidi bou Side i ewentualny koszt? Bede w Monastirze,ale to ciut
        dluzsza droga jedynie. Dzieki
    • Gość: ollus Re: sahara na wlasna reke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 17:46
      czy mieliście wizy? wycieczki zorganizowane ich nie potrzebują, ale co gdy
      oddalacie się na samodzielne wyprawy po Tunezji. Żadnych problemów?
      • Gość: piootr3 Re: sahara na wlasna reke IP: *.chello.pl 04.10.06, 18:06
        Zabierasz paszport ze sobą. Na lotnisku wstęplowują wizę. Policja , jak zobaczy,
        że Polacy , to zaraz puszcza. Widać nie wyglądamy na terorystów i szpiegów!
        • Gość: ollus Re: sahara na wlasna reke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 23:35
          dzięki za refleks
Inne wątki na temat:
Pełna wersja