Dodaj do ulubionych

Hehe Exim Tour znów nawalił!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

IP: 83.238.70.* 13.08.06, 15:13
wiadomosci.onet.pl/1370484,12,item.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Zuza Re: Hehe Exim Tour znów nawalił!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.artnet.lublin.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.06, 15:26
      Wkurza mnie takie gadanie, że Exim nawalił. Pisze jak byk, że nawalił samolot. O ile się nie mylę, to exim nie jest właścicielem samolotu, tylko linie lotnicze.I to do nich nalezy mieć pretensje.Nie napisali niestety jakie to linie.
      Jedyną winą biura może być to,ze wcześniej przedstawiciel się nie skontaktował i tyle. Taki rezydent też niewiele może.
    • nikitaa1 Re: Hehe Exim Tour znów nawalił!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.08.06, 17:16
      super euforia....od razu winne biuro...myślę, lepiej poczekać kilka
      godzin..niż...To się nazywa odpowiedzialność!. Nie wiem z czego sie cieszy nasz
      przedmówca...gratuluję optymizmu....
      To jest po prostu pech nic wiecej...Lecę z Eximem 17.8 i jestem lucky!
      Pozdrawiam optymistów...!
        • Gość: wojnaipokoj Re: Hehe Exim Tour znów nawalił!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 17:30
          Linie Fischer Air Polska mają podpisaną umowę na loty charterowe również z TUI
          Polska,także z Neckermannem,Open Travel,Scan Holiday,Triadą i wieloma innymi.
          To nie chodzi o to z kim.Ale jak się ma dwa samoloty i to od pewnego czasu
          bardzo awaryjne,to trudno się wywiązać z umów.
          Na stronie Fischer Air Polska można znaleźć wszystkie biura,z którymi
          współpracują:
          www.fischerair.pl
        • Gość: ninka Re:a ja tam bylam i uczestniczylam w tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 20:06
          nawte nie chcialo mi sie cyztac tych wszytkich wypowiedzi bo pierwszych kilka
          bylo smiesznych...

          po pierwsze co do linka w ktorym jest napsiane ze niby nic nie dostalismy oprocz
          bulki i ciastka....po 4:00 wypuscili nas z samolotu, i po ok godzinie moglismy
          isc do baru i bezplatnie dostalismy po zimnym napoju (0,5l), cieplym napoju i
          dluzszej kanapce-bagietce. po ok 8:00 moglismy isc odebrac drugi posilek, czyli
          wieksza mufinke niz te nasze polskie , kubek soku i zimny napoj w butelce.potem
          ok 13 zaczeli nas przewozic do hotelu all inclusive, wiec moglismy zjesc na
          obiad tyle ile chielismy, i co chcielismy, od makaronow, przez pizze, nalesniki,
          miesa,salatki, lody, ciasta i owoce. potem ulokowali nas na takiej wiekszej sali
          gdzie kazdy z nas mial fotelik do siedzenia, dostalismy talon na picie. i
          czekalismy an decyzje..udostepniono nam 5 pokoi, gdzie matki z dziecmi mogly
          pojsc sie odswierzyc. padla decyzja iz jesli nie wylecimy tego dnia to mamy
          zarezerwowany nocleg dla wszystkich w hotelu 120km dalej, ale ze udalo im sie
          naprawic samolot to po 19:00 wyjechalismy na lotnisko.w samolocie rowniez
          dostalismy posilek. jedyna rzecza ktora moge zarzucic i przewoznikowi i biurze
          exim to to ze nie bylo takiej jednej ososby z nami ktora przyszlaby i
          powiedziala ze wszytko jest ok i ze musismy czekac na naprawe, zeny ludzie czuli
          ze ktos z nami jest...co do reszty to nie mam zastrzerzen dostalismy posilki
          mielismy gdzie siedziec, zalatwili noclegi. na moje zrobili i tak duzo,przeciez
          to byl srodek sezonu (13.08), tu w polsce jak szukalam wolnych miejsc ciezko
          bylo znalezc dwa miejsca w hotelu a co dopeiro 200 i to na gwalt, od zaraz. a po
          drugie przeciez awarie samolotow sie zdarzaja i to czesto tylko sie o nich nie
          mowi bo np samolot przylatuje i ma wylot dopeiro nastepnego dnia, w tym czasie
          zdaza naprawic awarie i nastepnego dnia nikt z pasazerow nawte nie wie ze
          jeszcez dzien wczesniej samolot nie byl w stanie latac..to jest normlane, tylko
          pech chcial ze akurat trafilo w tym czasie kiedy my mielismy leciec, ale dzieki
          temu opoznieniu poznalam dwie sympatyczne pary, z ktorymi spedzilismy ten czas
          na rozmowach, my siedzielismy w 6 ososb ii opowiadalismy sobie rozne historie a
          inni potrafili tylko marudzic i wydziwiac a wrecz nazywac tych ktorzy chcieli
          wsiasc po naprawie samolotu na poklad ze sa samobojcami...paranoja..przeceiz
          pilot tez nie wsiadlby i nie godzilby sie na lot gdyby nie byl pewien ze samolot
          jest sprawny...WIEC ZAMIN COS LUDZIE ZACZNA PAPLAC TO NIECH POSLuCHAJA ROZNYCH
          WERSJI I WYCIAGNA SWOJE WNIOSKI..
        • Gość: ninka Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 20:07
          nawte nie chcialo mi sie cyztac tych wszytkich wypowiedzi bo pierwszych kilka
          bylo smiesznych...

          po pierwsze co do linka w ktorym jest napsiane ze niby nic nie dostalismy oprocz
          bulki i ciastka....po 4:00 wypuscili nas z samolotu, i po ok godzinie moglismy
          isc do baru i bezplatnie dostalismy po zimnym napoju (0,5l), cieplym napoju i
          dluzszej kanapce-bagietce. po ok 8:00 moglismy isc odebrac drugi posilek, czyli
          wieksza mufinke niz te nasze polskie , kubek soku i zimny napoj w butelce.potem
          ok 13 zaczeli nas przewozic do hotelu all inclusive, wiec moglismy zjesc na
          obiad tyle ile chielismy, i co chcielismy, od makaronow, przez pizze, nalesniki,
          miesa,salatki, lody, ciasta i owoce. potem ulokowali nas na takiej wiekszej sali
          gdzie kazdy z nas mial fotelik do siedzenia, dostalismy talon na picie. i
          czekalismy an decyzje..udostepniono nam 5 pokoi, gdzie matki z dziecmi mogly
          pojsc sie odswierzyc. padla decyzja iz jesli nie wylecimy tego dnia to mamy
          zarezerwowany nocleg dla wszystkich w hotelu 120km dalej, ale ze udalo im sie
          naprawic samolot to po 19:00 wyjechalismy na lotnisko.w samolocie rowniez
          dostalismy posilek. jedyna rzecza ktora moge zarzucic i przewoznikowi i biurze
          exim to to ze nie bylo takiej jednej ososby z nami ktora przyszlaby i
          powiedziala ze wszytko jest ok i ze musismy czekac na naprawe, zeny ludzie czuli
          ze ktos z nami jest...co do reszty to nie mam zastrzerzen dostalismy posilki
          mielismy gdzie siedziec, zalatwili noclegi. na moje zrobili i tak duzo,przeciez
          to byl srodek sezonu (13.08), tu w polsce jak szukalam wolnych miejsc ciezko
          bylo znalezc dwa miejsca w hotelu a co dopeiro 200 i to na gwalt, od zaraz. a po
          drugie przeciez awarie samolotow sie zdarzaja i to czesto tylko sie o nich nie
          mowi bo np samolot przylatuje i ma wylot dopeiro nastepnego dnia, w tym czasie
          zdaza naprawic awarie i nastepnego dnia nikt z pasazerow nawte nie wie ze
          jeszcez dzien wczesniej samolot nie byl w stanie latac..to jest normlane, tylko
          pech chcial ze akurat trafilo w tym czasie kiedy my mielismy leciec, ale dzieki
          temu opoznieniu poznalam dwie sympatyczne pary, z ktorymi spedzilismy ten czas
          na rozmowach, my siedzielismy w 6 ososb ii opowiadalismy sobie rozne historie a
          inni potrafili tylko marudzic i wydziwiac a wrecz nazywac tych ktorzy chcieli
          wsiasc po naprawie samolotu na poklad ze sa samobojcami...paranoja..przeceiz
          pilot tez nie wsiadlby i nie godzilby sie na lot gdyby nie byl pewien ze samolot
          jest sprawny...WIEC ZAMIN COS LUDZIE ZACZNA PAPLAC TO NIECH POSLuCHAJA ROZNYCH
          WERSJI I WYCIAGNA SWOJE WNIOSKI..
      • Gość: Jestes nienormalny Kretyn!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!! IP: *.wro.vectranet.pl 16.08.06, 10:25
        Wiesz co? Jesli masz takie podejscie do sprawy to jestes po prostu kretynem i
        tyle.Jak mówili juz moi przedmówcy, nawalil SAMOLOT a nie BIURO!!!!Jest
        róznica, prawda? myslę ze ja zauwazysz tą subtelną róznice.A ze akurat stalo
        sie to tam gdzie pewnie miales leciec lub poleciales, to juz jest TWOJ PECH i
        widac własnie jakm jestes debilem(przepraszam, ale tego nie da sie inaczej
        nazwac)ze obciazasz biuro, ktore jest calkiem niewinne, poniewaz to nie jest
        ich wina ze nawalil samolot!!!!!
      • Gość: lena Re: emkop-kolejny znafca tematu z bozej laski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 22:59
        ja byłam w te wakacje z eximem w Tunezji liniami Fischerair,wszystko
        punktualnie i ok,ale wiem,ze ludzie,ktorzy lecieli z innego miasta(chyba
        Poznania) mieli 12-godzinne opoznienie do tunezji,ale zostali o tym wczesniej
        poinformowani.jasne,ze to nie jest wina biura,ale z drugiej strony to biuro
        wybiera przewoznikow i jezeli od dluzszego czasu cos jest nie tak(a takie
        opoznienia to nie pierwszy raz) to powini go zmienic juz jakis czas temu, nie
        wszystkie loty do Tunezji z Exima sa obslugiwane przez Fischerair duza
        wiekszosc obsluguje tunisair i jak dotad nie slyszalam o zadnych problemach
          • Gość: turysta Re: emkop-kolejny znafca tematu z bozej laski IP: *.chello.pl 14.08.06, 07:25
            zuzanna162 - coś wyjątkowo anty jesteś nastawiona. To aż nadzwyczaj nienormalne
            dla zwykłego człowieka który nie jątrzy w ściśle okreslonym celu. Czyżbyś była
            z innego biura? Jeszcze "słabszego"? hehe Bo czytają co piszesz, okazuje sie,
            że wszystkie biura są słabe, a poziom ich słabości określa wybór przewoźnika.
            Tak jakby na rynku był jakiś wybór przewoźników charterowych - zwłaszcza w
            szczycie sezonu... Jasne - przecież można wysłać ludzi liniami rejsowymi. I
            kupić im bilet last minute - za 2 albo 3 tysiące złotych... Ehh... Po co to
            tyle pier...
        • antidotumm Fischer u mnie =34 godziny opoznienia 14.08.06, 09:58
          Bylam w tej grupie. Opoznienie nie bylo 12 godzinne ale 34 godzinne!!!
          (26.czerwca), z Fischer Air.
          Exim WIEKSZOSC lotow ma z b. dobrymi liniami Tunis Air i Nouvelair, na ich
          stronie jest rozklad:
          www.eximtours.pl/page_rozklad_lotow.html
          po prostu trzeba bojkotowac terminy, ktore obsluguje Fischer!!!!!!!!

          Gość portalu: lena napisał(a):

          > ja byłam w te wakacje z eximem w Tunezji liniami Fischerair,wszystko
          > punktualnie i ok,ale wiem,ze ludzie,ktorzy lecieli z innego miasta(chyba
          > Poznania) mieli 12-godzinne opoznienie do tunezji,
              • Gość: wojnaipokoj Re: Fischer u mnie =34 godziny opoznienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 11:01
                Wzywani są mechanicy linii,która miała awarię.W tym wypadku:mechanicy Fischer
                Air.Nie mogą grzebać przy obcym samolocie mechanicy tunezyjscy z Tunisair czy
                Nouvelair.A ponieważ polskich nie było w Monastirze-musieli dolecieć.
                Uparcie twierdzisz natomiast,że na takie traktowanie przez przewoźnika zasłużył
                tylko Exim Tours bo jest mały i biedny.I z tym sie nie zgadzam.Może się
                zdarzyć,że i TUI czy Neckermann znajdą się w kłopotach z powodu Fischer Air i
                zobaczymy jak wyjdą z tej sytuacji.Ale najlepiej by było aby takie historie nie
                przydarzały sie nikomu,a zwłaszcza turystom.
                • many1975 Re: Fischer u mnie =34 godziny opoznienia 14.08.06, 11:23
                  Nie wiem kto zawinił,ale wiem jedno że jeżeli samolot ma awarię to naprawia się
                  tam gdzie samolot ma awarię i naprawę robią mechanicy na danym lotnisku,nikt nie
                  wpusci obcych mechaników na swoje terytorium.Poprostu zawalił przewożnik>jak
                  wobrażacie sobie awarie np.w Australi gdzie lot trwa 24godziny,i nagle jest
                  awaria samolotu to co z Polski mają lecieć żeby naprawić samolot-bzdura,nie ma
                  róznicy kto naprawia,ma być naprawiony i nikogo to nie obchodzi,za postój
                  samolotu też się płaci i chyba nawet więcej niż sama naprawa.
                • Gość: zuzanna162 Re: Fischer u mnie =34 godziny opoznienia IP: *.cable.wsm.wielun.pl 14.08.06, 11:27
                  Oczywiście nikomu nie życzę takich przygód ale dam przykład:w czerwcu byłam ze
                  Scanu w Rosa Beach i mimo że nie wykupiłam pokoju z widokiem na morze takowy
                  już był zarezerwowany.Moi znajomi /Ecco/mieli widok jedni na ulicę drudzy na
                  śmietnisko.Przy wylocie kobieta z dzieckiem czekała na transfer od 5 do
                  12./Ecco/.Na lotnisku mieli taki bałagan z samolotami że mała głowa.U mnie nie
                  było żadnego problemu.Rok wczesniej w Turcji były tez duże problemy ale z
                  Triadą.Wogóle to pierwszy raz byłam ze Scanu i na przyszły rok tez
                  skorzystam.Nie miałam tez zadnych problemów z Konsorcjum
                  • Gość: wojnaipokoj Re: Fischer u mnie =34 godziny opoznienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 11:45
                    Kiedy samolot Ryanair miał usterkę na lotnisku w Rzeszowie/głośna sprawa bo
                    była to pierwsza usterka tych linii/-czekano kilkanaście godzin na przylot
                    mechanika Ryanair /najbliższego/ z Frankfurtu.Naprawiał samolot 5 minut i po
                    ponad 11 godzinach odleciał do Londynu.Myślę,że kapitan samolotu,zapewne
                    zgodnie z Prawem Lotniczym mógł podjąć taką decyzję i czekał na mechaników z
                    Polski.
                    Co do Scan Holiday:byłam z nimi w zeszłym roku na wczasach w Bułgarii.Dokumenty
                    podróży były źle wypisane przez co bładziłam po okolicy.Gdyby nie przytomność
                    umysłu i strzępki strony internetowej z włąsciwym adresem hotelu-może po kilku
                    godzinach dotarłąbym pod właściwy adres.Hotel w porządku,opieka rezydenta też
                    choć znikoma.Opis niezgodny z katalogiem-plaży piaszczystej nie było.Tak
                    naprawdę nie wiem czy jest chociaż jedno biura do którego nie można mieć
                    zastrzeżeń,chociaż najmniejszych.A bardzo bym sobie tego życzyła.
                      • Gość: wojnaipokoj Re: Fischer u mnie =34 godziny opoznienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 12:16
                        Dziennik branżowy Tur Info podał wiadomość,że na miejsce,zgodnie z procedurami,
                        musieli zostać sprowadzeni mechanicy z określonymi uprawnieniami.Wynikałoby z
                        tego,że tunezyjscy mechanicy takich uprawnień nie posiadali.Podano też
                        informację,że rezydenci Exim Tours skontaktowali się z turystami o 9 rano
                        nazajutrz,rozwieźli do hotelu i dali gorący posiłek.Nadal nie wiemy czy
                        wylądowali.Jeżeli nie odlecieli wczoraj-to znaczy,że usterka była i muszą
                        czekać na samolot innego przewożnika.
                        www.tur-info.pl
    • Gość: Bea Re: Hehe Exim Tour znów nawalił!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl 14.08.06, 12:20
      Ja w tym roku leciałam z eximem i wszystko PO RAZ PIERWSZY (na 5 wyjazdów) było
      SUPER.
      Linie tunezyjskie - świetne (namówiła mnie na nie pracownica z Pięknej) -
      lepsze godziny odlotów i bez wpadek.
      Hotel super - ale znany, bo byłam w nim drugi raz.

      A co do biedoty Eximu? Pierwsze słyszę, zeby to było biedne biuro. mają swoje
      oddziały na Węgrzech i w Czechach, wysyłają mnóstwo klientów, więcej chyba niż
      TUI w polskim oddziale. Kto powiedział,że to jest biedne biuro.

      Dodam tylko, ze będąc w Sosuuse w drodze powrotnej do mahdii poznałam Czecha,
      okazało się, ze jest to mechanik Fischera, ktory mieszka obok lotniska, w
      hotelu i w razie czego jest do dyspozycji linii.
      Zabrania tak duzej grupy ludzi do kraju jest dosyć ciężkie do zorganizowania i
      nawet TUI czy Neckermann nie zorganizuje tego w 5 minut. Ale z tego co czytam,
      to chyba jak zwykle nawalili rezydenci, którzy pojawiają się po kilku godzinach
      i jak zwykle rżną głupa. Taki niestety jest Exim, każdego roku coś ciekawego.
      Czyja więc to jest wina? Linii lotniczychczy biura?
          • Gość: NINKA Re: a ja tam bylam i w tym uczestniczylam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 23:43
            nawte nie chcialo mi sie cyztac tych wszytkich wypowiedzi bo pierwszych kilka
            bylo smiesznych...

            po pierwsze co do linka w ktorym jest napsiane ze niby nic nie dostalismy oprocz
            bulki i ciastka....po 4:00 wypuscili nas z samolotu, i po ok godzinie moglismy
            isc do baru i bezplatnie dostalismy po zimnym napoju (0,5l), cieplym napoju i
            dluzszej kanapce-bagietce. po ok 8:00 moglismy isc odebrac drugi posilek, czyli
            wieksza mufinke niz te nasze polskie , kubek soku i zimny napoj w butelce.potem
            ok 13 zaczeli nas przewozic do hotelu all inclusive, wiec moglismy zjesc na
            obiad tyle ile chielismy, i co chcielismy, od makaronow, przez pizze, nalesniki,
            miesa,salatki, lody, ciasta i owoce. potem ulokowali nas na takiej wiekszej sali
            gdzie kazdy z nas mial fotelik do siedzenia, dostalismy talon na picie. i
            czekalismy an decyzje..udostepniono nam 5 pokoi, gdzie matki z dziecmi mogly
            pojsc sie odswierzyc. padla decyzja iz jesli nie wylecimy tego dnia to mamy
            zarezerwowany nocleg dla wszystkich w hotelu 120km dalej, ale ze udalo im sie
            naprawic samolot to po 19:00 wyjechalismy na lotnisko.w samolocie rowniez
            dostalismy posilek. jedyna rzecza ktora moge zarzucic i przewoznikowi i biurze
            exim to to ze nie bylo takiej jednej ososby z nami ktora przyszlaby i
            powiedziala ze wszytko jest ok i ze musismy czekac na naprawe, zeny ludzie czuli
            ze ktos z nami jest...co do reszty to nie mam zastrzerzen dostalismy posilki
            mielismy gdzie siedziec, zalatwili noclegi. na moje zrobili i tak duzo,przeciez
            to byl srodek sezonu (13.08), tu w polsce jak szukalam wolnych miejsc ciezko
            bylo znalezc dwa miejsca w hotelu a co dopeiro 200 i to na gwalt, od zaraz. a po
            drugie przeciez awarie samolotow sie zdarzaja i to czesto tylko sie o nich nie
            mowi bo np samolot przylatuje i ma wylot dopeiro nastepnego dnia, w tym czasie
            zdaza naprawic awarie i nastepnego dnia nikt z pasazerow nawte nie wie ze
            jeszcez dzien wczesniej samolot nie byl w stanie latac..to jest normlane, tylko
            pech chcial ze akurat trafilo w tym czasie kiedy my mielismy leciec, ale dzieki
            temu opoznieniu poznalam dwie sympatyczne pary, z ktorymi spedzilismy ten czas
            na rozmowach, my siedzielismy w 6 ososb ii opowiadalismy sobie rozne historie a
            inni potrafili tylko marudzic i wydziwiac a wrecz nazywac tych ktorzy chcieli
            wsiasc po naprawie samolotu na poklad ze sa samobojcami...paranoja..przeceiz
            pilot tez nie wsiadlby i nie godzilby sie na lot gdyby nie byl pewien ze samolot
            jest sprawny...WIEC ZAMIN COS LUDZIE ZACZNA PAPLAC TO NIECH POSLuCHAJA ROZNYCH
            WERSJI I WYCIAGNA SWOJE WNIOSKI..
            P.S co do mechanika, to wydaje mi sie ze skoro przewoznik jest polski to i
            mechanik musi byc polski, w sensie, ten ktory pracuje dla tych lini, a chociazby
            dlatego zeby nie bylo tak ze np w polskim samolocie grzebaliby tunezyjczycy i
            mieliby mozliwosc podlozenia np bomby. mysle ze wlasnie dlatego podejmowane sa
            takie decyzje o przylotach mechanikow z danego kraju skad pochodza linie wlasnie
            po to aby zminimalizowac jakiekolwiek ryzyko no i oczywiscie oni znaja sie
            najlepeij na danym samolocie bo w koncu pracuja dla tych lini,po to aby
            konkretne samoloty naprawiac..to by bylo na tyle..
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka