Gość: bingo IP: *.acn.waw.pl 09.07.07, 20:12 Jedzenie niesmaczne , smrodliwe , co robią arabscy kucharze jak gotują dla turystów , nie chcę nawet myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: celtic Re: Podróże po Tunezji. Kuchenny alfabet IP: *.as.kn.pl 29.10.07, 14:19 To ja nie wiem gdzie Ty jadasz. W Sousse jedzenie sprzedawane na ulicach jest lepsze niz u nas w wielu restauracyjkach. Trzeba tylko myslec i jesc tam gdzie miejscowi. A jak sie jedzie do hotelu to trzeba najpierw ruszyc glowa i wybrac taki, ktory ma dobre opinie wsrod klientow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DP Re: Podróże po Tunezji. Kuchenny alfabet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.07, 23:06 jedzenie w knajpach dla miejscowych...hmm moze to urok tunezji...nie powiem, że wszędzie ale jedna knajpa zapadnie mi w pamieci n adługo;)...gdzie sztućce były myte na moich oczach - czyli opłukane...a jedzonko no cóż...cała Tunezja...choć mimo to kocham ten kraj i jedzenie i wszystko co sie z tym wiąże;) Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy96 Re: Podróże po Tunezji. Kuchenny alfabet 08.11.07, 15:27 Jeśli ktoś wybiera się do kraju arabskiego i liczy na schabowego,bigos,szyneczki,baleroniki to znaczy,że jego poziom wiedzy ogólnej jest kiepski.Po to jeździ się do obcych krajów aby poznawać inną kulturę,obyczaje,a także kuchnię.Kuchnia arabska jest w przeciwieństwi do polskiej bardzo urozmaicona.Mało typowego dla Polski "mięcha" i ziemniaków.Głównymi składnikami potraw są warzywa z dodatkiem niewielkiej ilości mięsa,głównie baraniny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moonbeauty Re: Podróże po Tunezji. Kuchenny alfabet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.07, 23:21 A właśnie w Tunezji jadłam najlepsze spaghetti w swoim życiu (lepsze niż we Włoszech!). Poza tym mają przeeeepyszne ciastka z miodem :) No i polubiłam bardzo couscous i shoarme :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mail77 Re: Podróże po Tunezji. Kuchenny alfabet IP: *.toya.net.pl 09.11.07, 10:09 Oj tak spagetti było pyszne w Tuenzji,wziełam przepis,zakupiłam niezbędne składniki i teraz robie w domu:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Podróże po Tunezji. Kuchenny alfabet IP: *.chello.pl 10.11.07, 22:56 Ciekawe - jeżeli chcesz posłuchać arabskiej muzyczki to zapraszam arabmusique.blogspot.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dana J. Re: Podróże po Tunezji. Kuchenny alfabet IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 20.11.07, 19:49 Wv Susie jedlismy bajeczne kurczaki z rożna na fajansowych talerzach, z arkusikami papieru w charakterze serwetek. Do tego frytki i surówka z kapusty. Jadlo się palcami, choć dla madame dali widelec.... Stoły miały marmurowe blaty, wycierane szmatą, tak szmatą. Do popłukania ust a lbo popicia była woda w szklanych dzbanach i szklanki-musztardówki postawione dnem do góry na wspomnianych blatach. Jedli tylko miejscowi, w tym urzednicy i matki z dziećmi. W życiu nie jadłam takiego kurczaka. I żyję do dziś. Tam, gdzie jadają miejscowi - nie ma wiekszego strachu, niż w naszych jadłodajniach. Bingo, nie wszystko musi Ci smakowac. To ten koloryt. Na drugi rok nigdzie nie jedź tylko spęź wakacje w McDonald's. Tam jest smacznie, pachnąco i wiesz, co jesz.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don't nick! Re: Podróże po Tunezji. Kuchenny alfabet IP: 41.226.247.* 20.11.07, 20:37 Hahaha, w Mc Donald's wie co je ;-) W Tunezji - choć nie uważam jej kuchni za bogatą - to mi się podoba, że wszystko jest świeże i bez chemii. Tego tutaj bardzo się pilnuje. Może w restauracjach dla turystów wcisną coś złego, ale właśnie w takich restauracjach jak opisana przez Dana J. na pewno nie! Nie wiem Dana, czy zdawałaś sobie sprawę, ale woda w tych dzbankach to zwykła kranówa ;-) To też kolejna rzecz, której wszyscy się boją. Ja w Tunezji piję wodę z kranu i nic mi nie jest (mieszkam ponad 2 lata). W każdej restauracji i kawiarni można poprosić o szklankę wody w lecie i dadzą ją nam za darmo - z kranu :-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dana J. Re: Podróże po Tunezji. Kuchenny alfabet IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 20.11.07, 21:12 O wodę mi nie szlo, raczej ten dzbanek. I te szklaneczki po kontakcie z blatem. Acha, i tam się kostki kladlo na stół, schludnie, obok talerza. Na wszelki wypadek zamówilismy mineralkę w butelkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcia Re: Podróże po Tunezji. Kuchenny alfabet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 19:23 Byłam nie dawno w Tunezji, i podawali taką potrawkę z takim dziwnym ciemnym warzywem, czy owocem, smak przypominało grzyby, wie może ktoś co to może być, proszę o pomoc? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szaszka Re: Podróże po Tunezji. Kuchenny alfabet IP: 83.168.106.* 23.10.08, 13:48 Moze chodzi Ci o baklazany... A kuchnia tunezyjska jest przepyszna! Zasada jest taka - im dalej od centrów turystycznych - tym lepiej mozna zjesc. Kiedys bylismy w Tunezji w hotelu bez wyzywienia - jadalismy na miescie. Im dalej od promenady w Susse tym smaczniej i taniej można było zjesc. Normalne, że to co podaja w hotelach czy turystycznych restauracjach jest zwykle mało doprawione czy bez soli - do Tunezji przyjezdzają turysci z calego swiata i staraja się więc im wszystkim przypodobac - a soli , pieprzu czy harrisy mozna zawsze dodac na talerzu. Też jadalam w lokalnych knajpkach z ceratami na stolikach - smak cuudownego kurczaka , muli , i sałatek wspominam do dziś!Ceraty na stołach a podawali nam na ogromnych talerzach przystrojonych fantazyjnie wycinanymi warzywami i owocami - jak na wystawnych bankietach! Przez Tunezję przewinęło się wiele kultur - stad maja doskonałe pizze i spagetti(lepsze niz jadałam we Włoszech) czy francuskie pieczywo.Potrafia doskonale przyzadzać ryby, warzywa grillowane czy salatki.Bardzo lubię brika i kuskus - ale powtarzam - tylko kilka ulic dalej od morza i niestety nie w hotelu... Odpowiedz Link Zgłoś