Dodaj do ulubionych

Ostrożnie z uczuciami.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.07, 10:42
Dziewczyny, szczególnie te wrażliwe i naiwne jak ja - OSTROŻNIE z uczuciami,
bo potem sie cierpi. Ja byłam w Le khalife,Hammamet, dałam sie poderwac
Adelowi - fakirowi, pracownikowi obsługi hotelu. Były cudowne dwa tygodnie,
poznanie rodziny, prezenty. Po powroce pare dni sielanka, zapewnianie o
miłości, dobry kontakt, plany na przyszłość. Nigdy nie prosil o pieniądze,
płacił w barach za siebie, pare razy bylam u niego w domu, zaakceptował moja
córkę. Dałam sie nabrać. Wykupilam drugi pobyt w hotelu sama, za 3 tygodnie,
a on zerwal kontakt - nie wiedzial o przyjeździe to miala byc niespodzianka.
Zostalam ze zlamanym serce i z długami. Na własną prośbę :(((
Obserwuj wątek
    • Gość: beznika Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 10:58
      I ta cała sielanka w ciągu dwóch tygodni ?Plany na przyszłość ?Jakie plany po
      parodniowej znajomości ? Dziewczyny czy wam kompletnie odbija?Jakie cierpienie
      po paru dniach znajomości .Sorry ale to ostry zespół niedopchnięcia nie miłość
      z półanalfabetą zresztą.Nawet warto z kimś takim budować zamki na piasku,o czym
      wy rozmawialiście?Poznałaś jego hierarchię wartości w życiu ,jeśli wiesz o czym
      mówię?Co ty o nim wiesz?To co sam ci naopowiadał? Zaakceptował córkę ?Kiedy ?
      Jak to się objawiło ,nie zatłukł?
      • Gość: Zdzicha Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 11:13
        Niestety słusznie napisałaś,że cierpisz na własną prośbę czy też
        życzenie.Pozostaje się cieszyć, że historia nie zaszła jeszcze dalej a chłoptaś
        nie wyciągnoł grubszych pieniędzy, nie wpędził Cię w miesiące trwania w
        zakłamanym związku nie zranił jeszcze bardziej.Oni zresztą są na coś takiego za
        mało sprytni i zbyt niecierpliwi.Liczy się tu i teraz, nowe turystki i
        prezenty.Obrzydliwe jest też to,że w tym całym procederze biorą udział całe
        rodziny.Zaproszenie do rodziny nic tam nie znaczy, a przynajmniej nie to co
        chce by znaczyło zakochana kobieta.Bazują na tym,że potocznie wiadomo jest,że
        Arabowie są pod tym względem bardzo hermetyczni i dziewczynom wydaje się,że
        skoro zostały przedstawione rodzinie jest to równoznaczne z tym,że wybranek
        traktuje ją jako oficjalną narzeczoną a jego intencje są szczere.Szczerze
        współczuje a na przyszłość postaraj się do takich rzeczy podchodzić rozsądniej
        zwłaszcza,że jak piszesz jesteś też matką.
      • Gość: fala Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.07, 11:30
        Łatwo oceniać nie znając nic z mojej przeszłości ani nie znając mnie. Droga
        bezniko....owszem spragniona miłości jestem co zasłania mi oczy.uważasz że po
        parunastu dniach nie można planowac jego przyjazdu do Polski albo moich
        kolejnych odwiedzin tam? Można! Nie poruszyło by Cie nic a nic jeśli na każdym
        kroku dawal by Ci prezenty? Bizuterie? Ciuchy? No ja z drewna nie jestem. A że
        dziecko zaakcpetował? Tak nie zatłukł .... oprócz tego po prostu był miły, tez
        o nia dbał, interesował się, był opiekuńczy...może to oczywiste, ale mnie
        schlebiało. Po doświadczeniach z facetami w Polsce - to było jak objawienie.
        Teraz wiem że byłam głupia, dlatego ostrzegam - bo wiem ze wiele nowych
        naiwnych sie znajdzie. Twoje opieprzanie mnie psychicznie mi nie pomoże. SZUKAM
        TEŻ DZIEWCZYN KTÓRE MIAŁY OKAZJĘ GO POZNAĆ!!!
      • guapa23 .... 19.08.07, 02:48
        a ja chociaz tepie glupie idiotki dajace sie nabrac na slodkosci i
        czulosci arabow, jestem pelna uznania dla autorki tego posta ze
        potrafila sie przyznac i opowiedziec prawde a nie mydlic oczy sobie
        i innym ze bylo wspaniale, on nadal jest cudowny no ale nie wyszlo...

        nie cierpie tych pieprzonych zigolakow czepiajacych sie jak psy na
        ulicach, sa jak plaga i psuja wizerunek swoim krajom i zatruwaja
        zycie turystom oczekujacym czegos innego niz taniego podrywu
        arabskiego koltuna.
        • Gość: kasia Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 12:46
          Fala zastanawiasz się co zyskał?Napewno miły romans i kobietę,która się w nim
          zakochała.Być może przestraszył sie różnic, odległości tych wszystkich
          trudności jakie ma przed sobą para mieszana i wolał się wycofać nim jeszcze
          bardziej się w to wszystko zaangażujecie oboje.Sposób w jaki zakończył tą
          znajomość, bo z tego co piszesz wnioskuje,że poprostu urwał kontak nie świadczy
          o nim najlepiej.Być może właśnie mu o to chodziło,o krótki, miły romans, a że
          ukrył prawdziwe plany pod lukrowanymi słówkami o miłości i przyszłości, cóż to
          też jest typowe.Kobiety to lubią i zawsze znajdzie się taka, która się na to
          nabierze.W Polsce Tunezji czy gdziekolwiek indziej na świecie.Zakładając,że był
          skończonym draniem mógł dawać Ci te prezenty jako inwestycje w przyszłość(kiedy
          to byś za to zapłaciła z nawiązką) ale w międzyczasie trafił lepszą zwierzynę
          (bogatszą, bardziej naiwną itp)Jak by nie wyglądał powód rozstania facet się
          wycofał i tak to wszystko zacznij traktować.Jako wspomnienie.I choć to wytarty
          slogan czas naprawde leczy rany.Dasz sobie radę, trzymam kciuki.
      • Gość: beznika Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 12:29
        Nie zamierzam cię dołować to raczej przestroga na przyszłość.Nie mam już 20 lat
        nawet 30 i trochę w życiu już przeżyłam .Też jestem matką,też jestem spragniona
        uczucia ,samotna ,niedowartościowana.Wiem że słodkie słówka mogą nas
        złapać ,ale pomyśl to tylko SŁODKIE słówka ,jak sama nazwa wskazuje.Nie
        zbudujesz przyszłości dla siebie i dziecka na chwilowym zauroczeniu
        człowiekiem z zupełnie innego kręgu.Budowanie czegoś trwałego to wspólnota
        wielu aspektów,nie parę komplementów,fatałaszków,rajdu po knajpkach.Każdy w
        takiej sytuacji zaakceptuje twoje dziecko,ale czym innym jest odpowiedzialny
        człowiek z którym to dziecko wychowasz i wierz mi wcale niełatwo znależć
        takiego partnera , z pewnością nie w ciągu paru wakacyjnych dni.
        Właściwie to dobre doświadczenie dla Ciebie -może przewartościujesz swoje
        myślenie.Na przyszłość więcej ostrożności w lokowaniu uczuć-
        zabawa,prezenty,miłe chwile,a nie buduj zamków zaczynając od komina.GŁOWA DO
        GÓRY!Nie wszyscy Polacy są tacy żli-trzeba tylko szukać w odpowiednim
        miejscu.Pozdrówka.
    • 100krotka76 Re: Ostrożnie z uczuciami. 01.08.07, 13:23
      czesc dziewczyny. nie można generalizować. ok, wiadomo, że tunezyjczycy są
      nastawieni na turystki i fajną zabawę z nimi i częste zmiany = płodozmian, ale
      nie wszyscy. tak, jak pośród polaków, sa typy i typki. ja byłam w tunezji kilka
      razy i spotkałam różnych facetów, ale, powiem szczerze nie nastawiałam i nie
      nastawiam się na żadne dłuższe znajomości, czy miłości. ale całkiem niedawno
      wróciłąm ze ślubu mojej koleżanki z tunezyjczykiem, i może to naiwne z mojej
      strony, ale wierzę, że im się uda. a cała sprawa zaczęła się całkiem banalnie
      kilka miesięcy temu, w czasie zwykłego wakacyjnego wyjazdu.
      • chatti Re: Ostrożnie z uczuciami. 01.08.07, 16:25
        No ale zeby do Ciebie przyjechac musi dostac zaproszenie od Ciebie a Ty musisz
        spełnic kilka warunków, oświadczyć to i owo w dokumentach, samym paszportem
        niczego nie zwojuje. Co to znaczy że zerwał znajomośc - udawal ze Cie nie zna
        jak tam przyjechalas ponownie?
      • Gość: pan wacek ekspert Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 18:23
        To cudowna wiadomość.Nawet nie wiesz jak się ciesze.Czyż on mógł odejść bez
        słowa?Prędzej by go psy berberyjskie rozszarpały na pustyni a spragniona wody
        ziemia wypiła ostatnią krople krwi niż by pozwolił rozpłynąć się tej wielkiej
        miłości w mroku niedomówień.Wszyscy tylko nie on!Wierzyłem w niego od początku
        dlatego wstrzymałem się z komentarzem do końca.A teraz pozostaje mi otrzeć łze
        wzruszenia i czekać na cd.
        • Gość: fala Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.07, 08:20
          Drogi Panie wacku, a znasz człowieka choc troszke żeby oceniać? Niepotrzebna
          ta ironia, sarkazm. Byc może się mylę, być może wcale nie. Narazie nie mam
          powodów żeby mu nie wierzyć. Czas pokaże co dalej, próbuje nabrac dystansu.
          Wysle zaproszenie, co do wizy i tak nie wiadomo czy ją dostanie. Nadal nie wie
          o moim przyjeździe za 3 tygodnie, będzie niespodzianka, czy miła - sama sie
          przekonam. A o ciągu dalszym chętnie Cie poinformuję:) jesli chcesz. Może będe
          cierpiec, może nie....czas pokaże:)
        • guapa23 :/:/:/ 19.08.07, 03:09
          a ja sie jednak pospieszylam z komentarzem wyzej :/:/:/
          dziewczyno sama prosisz sie o problemy :/:/ jak napisal pan wacek:
          wszyscy tylko nie ten moj sa zli. dziwi mnie ze kobiety obarczone
          odpowiedzialnoscia nie tylko za siebie ale i za swoje dzieci
          postepuja tak nieodpowiedzialnie:/ mlode siksy ok jestem w stanie
          zrozumiec, nic o zyciu nie wiedza i jaraja sie ta ich wielka
          miloscia....ale ty... nie badz glupia, i nie postepuj jak glupia
          gaska.
      • Gość: Jagoda Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.aster.pl 01.08.07, 19:38
        artykuły rewelacyjne, właściwie każda kobieta i w każdym wieku wybierająca się
        do krajów arabskich, spragniona uczuć powinna te artykuły przeczytać ku
        przestrodze. I nie wmawiać sobie - mnie to nie dotknie. Totalna bzdura.
        Z tym jego przyjazdem trzeba się wstrzymać, zostaną ci po wizycie tylko ogromne
        długi, a przy okazji pomyśl o swoim dziecku i jego uczuciach
      • Gość: elo :) Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 09:28
        Przeczytałam te artykuły, ale moim zdaniem nie można wszystkich tak
        szufladkować. Mam przyjaciela, jest z Iranu, razem z moją przyjaciółką wzięli
        ślub - z miłości, nie dla papierka! On jest uchodźcą, ale powiem Wam, ze są
        ludzi i ludziska. Jego religią jest Islam, ale on szanuje swoją żonę, jest
        kochany, wszystko robi dla niej, zawsze liczy się z jej zdaniem - w sumie to
        ona rządzi w tym związku. Powiem Wam też, że nic takiego się między nimi nie
        dziej złego, jak w tych artykułach (no czasem jak się kłócą, to on do mnie
        dzwoni, z pytaniem co ma robić, aby żona nie była zła. To jest mój najlepszy
        przyjaciel. On ufa tylko swojej żonie oraz mi, ona się dziwi, czym zaskarbiłam
        sobie jego ufność. On mówi do mnie że jestem jego siostrą, ja traktuję go jak
        brata rodzonego. Szkoda że takich ludzi jest niewielu, ale są, dlatego nie
        wolno wszystkich szufladkować i myśleć że ślub z Muzułumaninem to od razu
        tragedia i zniewolenie kobiety.
        • elgry Re: Ostrożnie z uczuciami. 02.08.07, 13:03
          Dobrzy i źli ludzie są na całym świecie. To fakt niezaprzeczalny.
          Nie rzecz w szufladkowaniu.
          Rzecz w tym, że dobry muzułmanin jest dobry, lecz w tej dobroci zupełnie inny,
          niż tę dobroć rozumiemy wg naszej definicji.
          Rzecz w tym, aby Polka potrafiła się znaleźć w religijno-prawnym systemie
          mężczyzny i znalazła w tym szczęście i dobroć, gdy zostanie jego żoną, bo z
          islamem wiąże się nie tylko religia, ale cały system uwarunkowań prawnych i
          zwyczajowych dotyczących m.in. praw i pozycji w rodzinie, sposobu okazywania
          uczuć, seksu, wychowania dzieci etc...etc...
          Polka wychowana w zupełnie innej kulturze, aby być szczęśliwą z mężczyzną
          innej narodowości powinna poznać i zrozumieć kulturę, w której wychował się jej
          partner.
          Najlepiej ją zaakceptować.
          Polki lubią partnerskie stosunki z mężczyznami.
          Zasadnicze znaczenie ma fakt, czy małżeństwo żyje w kraju pozostającym w kręgu
          kultury zachodu, czy też w kraju muzułmańskim. Jeśli para żyje w Europie,
          szanse na rozwój partnerskich stosunków są zdecydowanie większe.
          Jednak i tu pojawi się problem w chwili przyjścia dzieci na świat, ale jeśli i
          to akceptuje kobieta, że jej dzieci będą musiały być muzułmanami, to ok.,
          będzie szczęśliwa.
          Co jednak, gdy już ma swoje dziecko, a przyjdą na świat dzieci wspólne? To
          bardzo trudne wychowywać jedno dziecko tak, a drugie inaczej. A może zmienić
          na „trzy-cztery” swoje dziecko, które już ma? W jaki sposób? Powiedzieć
          dziecku: od dziś odwołuję i przekreślam
          wszystko, co dotychczas, bo teraz będzie inaczej? A może dalej wychowywać tak
          samo? W jednym pokoju swoje dziecko, a w drugim – inaczej wychowywać i czym
          innym karmić dzieci wspólne.
          Jeśli potrafi w domu pielęgnować zwyczaje polskie i arabskie, dalej będzie
          szczęśliwa.
          Jeśli potrafi być pełna wyrozumiałości i szacunku do innych przekonań swojego
          partnera – dalej będzie szczęśliwa.
          Jeśli tak potrafi „ułożyć” związek, aby mieć poczucie łączności z kulturą i
          obyczajowością kręgu swojej i swojego dziecka kultury, dalej będzie szczęśliwa.
          Krótko, jeśli nie widzi większych problemów z tym wszystkim, co się wiąże ze
          związkiem z muzułmaninem – dalej będzie szczęśliwa.
          I nie chodzi tu tylko o partnerstwo i podporządkowanie w relacji kobieta –
          mężczyzna (ono w każdym związku i polsko-polskim w większym lub mniejszym
          stopniu istnieje), lecz o wzajemne tolerowanie, akceptowanie i szanowanie tego
          wszystkiego, co u obojga (w różnych kulturach) jest takie odmienne (opieka nad
          dziećmi, wychowanie dzieci , religia, prawo, codzienne czynności, dieta,
          sposób spędzania czasu, sprawy zawodowe, seks, inne ewentualne żony, ...)
          Oby to tolerowanie i szanowanie było WZAJEMNE!!!
          Jeśli będzie jednostronne, a kobieta to akceptuje, dalej będzie szczęśliwa.
          Można też przejść na islam i być gorliwą muzułmanką i też być szczęśliwą.

          Nikt autorce wątku nie doradzi. I tak zrobi, co będzie uważała za stosowne i co
          jej serce i rozum podpowie.
          Zakładając wątek niejako wystawiła się na opinie obcych ludzi i dała im prawo
          do wypowiadania się o Jej życiu osobistym.
          Zastanawia mnie tylko, dlaczego kobiety pytają o to obcych ludzi na forum?
          Skoro pytają, znaczy, że mają wątpliwości.
          Dlaczego wątpliwości biorą się przeważnie w takich sytuacjach?
          Nie spotkałam się z pytaniem, aby dziewczyna z Krakowa, zapytała na forum, czy
          zaprosić do siebie Jasia z Warszawy i czy Jasiowi wierzyć.

          Serdecznie pozdrawiam szczęśliwych, zakochanych i nie tylko.

          Dla Jagody pozdrowienia i buziaczki od krokodyla z jeziora.
          ============================================================
          • Gość: Jagoda Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.aster.pl 02.08.07, 13:16
            I to się nazywa właściwa wypowiedź. Popieram w 100 %. Założycielka wątku z racji
            umieszczenia swojego postu dała nam niepisane prawo wyrażania swoich opinii.
            Moje pytanie jest dość przyziemne. Czy założycielka za wszelka cenę chce uczuć?
            Czy trzeba szukać tak daleko? Dlaczego ukryła fakt, że chciała zrobić
            niespodziankę. Wg mnie to świadczy własnie o tym że nie jest pewna ani uczuć
            swojego wybranka ani swoich. A trzeba się też zastanowić nad losem dziecka
            założycielki wątku, jak ewentualnie znajdzie się w innej rzeczywistości. Tyle
            się słyszy o związkach z muzułmanami. Przeanalizuj kobieto wszystkie za i
            przeciw, mając przede wszystkim dobro swojego dziecka. Jesli podejmiesz złą
            decyzję musisz się sama borykać z jej konsekwencjami.

            Elgry - dzięki za pozdrowienia, a uważaj na tego krokodylka
                • Gość: fala Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 11:30
                  Goniu o co Ci chodzi??? Dziecko ma 16 lat i jest zachwycone Tunezją, moim
                  facetem i jego rodziną, trzyma kciuki zeby nam sie udało. Mialam chwile
                  załamania - co widac w pierwszym poście, ale to juz minęło. Mamy nadal kontak,
                  po kilkanaście razy na dzień ( też mnie to dziwi!!), niedługo tam jadę,
                  kompletujemy dokumenty do wizy dla niego na zimę. Zobaczymy jak będzie i co
                  będzie dalej. Nie przejmujcie sie juz tak mną:) jest dobrze!
                  • Gość: volta2 Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.spray.net.pl 03.08.07, 12:54
                    to super, że odzyskałaś wiarę w niego, ale ja ponawiam pytanie poprzedniej
                    forumowiczki - co to znaczy, że nagele zerwał kontakt?

                    to, że twoje dziecko ma już 16 lat, to wcale pocieszające nie jest, bo to
                    znaczy, że twoja samodzielność niczego cię nie nauczyła, myślę, że tak jak ktoś
                    już wspominał niedługo możesz zostać samodzielną razy 2. dokumenty kompletuj,
                    jedź, skoro chcesz jechać, ale pamiętaj, że w tak szybkim tempie podjęte
                    decyzje mogą, oczywiście wcale nie muszą, świadczyć o tym, że komuś zależy na
                    paszporcie z unią w tle. ja w każdym bądź razie obstawiam ten wariant.

                    i już skoro piszę - czy to i fala z wątku poniżej pisząca o odsprzedaniu
                    tygodnia dla singla to te same osoby?

                    i fajnie by było gdybyś nam jeszcze zdała relację po powrocie:)
                    myślę, że ten wątek ma sporo czytających i część jest naprawdę zaciekawiona,
                    jak zakończy się ta druga wyprawa.
                    i czy dasz nam w przybliżeniu chociaż wiek faceta, do którego jedziesz?
                    • Gość: fala Re: Ostrożnie z uczuciami. DO VOLTY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 13:35
                      Dzięki za zainteresowanie, mam nadzieję że życzliwe. Nasze kontakty urastaja do
                      kilkudziesieciu dziennie - telefony, smsy, itp.tak jest codziennie.To zerwanie
                      kontaktu to byla przerwa dwa dni - i ja wpadłam NIEPOTRZEBNIE w panikę.
                      Hmmm...piszesz że zalezy mu na wjechaniu do UE. Może masz rację może nie - tyle
                      że on chce abyśmy wzieli slub w przyszłym roku tam i tam zamieszkali, a nie w
                      UE. Ciagle mówi o uczuciach o wspolnych dzieciach, stara jestem:) troche
                      przezyłam, ale takie cos spotyka mnie po raz pierwszy.
                      On ma 28 lat.
                      Ten wątek o sprzedaniu wyjazdu jst moj ale nieaktualny ....Widzisz jestem
                      raptusem:) Jade na 100% i już. I obiecuje odezwac sie po powrocie czyli na
                      początku września, jak bylo i co dalej.
                      Pozdrawiam.
                      • iliaaa22 Re: Ostrożnie z uczuciami. 03.08.07, 13:55
                        hm... czesto zagladam na ten watek akurat i czytam sobie te wasze wszystkie
                        wypowiedzi. Jedni sa za tym abys sprobowala inni odradzaja...
                        To wszystko zalezy jednak od Ciebie. Pamietaj o tym, ze na poczatku (nawet
                        przeciez w PL) kazda znajomosc wyglada rozowo ;) Wszystko jest wspaniale,
                        kolorowe. On jest cudowny i troskliwy, mily i sympatyczny, kochany.
                        Dopiero po jakims czasie klapki z oczu juz sie odslaniaja i widzi sie juz
                        wiecej wad niz zalet. Nie pisze tego, zeby Cie zniechecic bo to nie o to
                        chodzi. Zycze Ci jak najwiecej szczescia i milosci, jednak uwazaj, bo oni
                        przeciez zyja w innej kulturze, innej religii, ogolnie maja inne podejscie do
                        zycia- odwrocone od naszego o 360 stopni! Nie zrob jakiegos bledu, ktorego
                        bedziesz zalowac! Wszystko niech idzie swoim torem. Nie ma co sie spieszyc.

                        Pozdrawiam i zycze powodzenia ;)
                        iliaaa

                        ps: Tez bede w tym samym czasie co Ty w Hammamet. Dokladnie od 16 do 30
                        sierpnia ale w innym hotelu ;)
                        • Gość: fala Re: Ostrożnie z uczuciami. do iliaa22 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 14:04
                          A w jakim hoteli będziesz? Może uda nam sie spotkać kiedyś gdzieś:) A co do
                          Twojego listu zgadzam sie w 100% - niczego nie przekreślam ale i niczego nie
                          jestem pewna:) po prostu pozwole sie temu kręcić, toczyc swoim rytmem. I ufać
                          że może sie uda.
                          Będziesz wczesniej ode mnie w Hammamet, jak byś była w okolicy le khalife,
                          zajrzyj do Adela - przeslij buziaczki od Joli i zerknij co robi:)))
                          Pozdrawiam, miłych wakacji.
                          • moncef Re: Ostrożnie z uczuciami. do iliaa22 05.08.07, 13:05
                            Wiem,że Cie nie przekonam. Mnie też nikt nie przekonał. I nie wiem czy
                            załuję. Aby miec czyste sumienie napisze .Moj maz pochodzi stamtąd.
                            Zapewnia o szczerej milości. Znam jego rodzine. Wszyscy mnie kochają.
                            Nie chciałam myslec stereotrypami.
                            Mój mąz....Mój mąz jest moim męzem bo wyrwał sie z kraju i mieszka
                            w Europie.
                            Mój mąz kilka miesiecy po slubie zaczał znikac na całe noce, rzekomo
                            pracował, ma dziecko....nie ze mną.
                            Mój mąz pobił mnie tak ze 4 dni lezałam w szpitalu.
                            Mój maz nie wie ze załozyłam sprawe w sadzie
                            Mój maz bedzie dla mnie kochany prze najblizze pól roku bo konczy mu
                            sie karta pobytu i jestem potrzebna do jej przedłuzenia...
                            Jesli zapytasz mojego meza to odpowie ze jestem jedyna miłoscia jego
                            zycia....
                            Nie wyzalam sie, nie chce zbawczych rad ludzi z forum.Pisze aby Cie
                            ostrzec.Wiem,ze nie posłuchasz....

    • Gość: misia32 Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 14:40

      Droga Falo i tak zrobisz to co będziesz chciała ale przed podjęciem
      jakiejkolwiek decyzji zastanów się dwa razy.Ja tez mam męża obcokrajowca i
      rówiem jak to jest. W tym roku również byłam w Tunezji i miałam
      mnósto "adoratorów" ale myślę że każdy tam ma ,kwestia co się z tym zrobi. Moja
      znajoma na wakacjach w Tunezji poznała faceta ,po roku on przyjechał i wzięłi
      slub.Mieszkaja w Polsce ale on chyba tu cierpi. Nie wiem jak to się skończy. Na
      razie Droga Falo traktuj ta znajomośc jako fantastyczną letnią przygodę. Tak
      bedzie lepiej.Oczywiście życzę szczęścia,pozdrawiam.
        • chatti Re: Ostrożnie z uczuciami. 03.08.07, 15:29
          Też życzę Ci żeby wszystko było ok. Mam doświadczenia IDENTYCZNE jak Ty, po
          trzech pobytach w T. mogę podać namiary na co najmniej trzech facetów od
          których słyszalam to co Ty ( i o których wiem ze nadal namietnie szukają
          żony!!!). Scenariusz jest zawsze identyczny, naprawdę to wiem i wiem tez co
          teraz dzieje sie w Twoim sercu i głowie... W zeszlym roku odchodzilam od
          zmysłów, bilam sie z myslami, bylam zakochana, gotowa wyslac wizę... Rozsadek
          zwycieżyL, nie zrobilam tego, przetrwałam najgorsze dwa miesiące, choć serce
          rwalo sie do T. Bylam z moim Ch. w kontakcie, pojechalam na wakacje w tym roku,
          ale już wolna od goracych uczuć. Dobrze sie bawilam, również w jego
          towarzystwie, oraz innych dla których znów, tradycyjnie byłam aniołem ;) ale
          wszystko odbywalo sie z dystansem. Ciesze sie ze podjelam taka decyzje, on
          wciaz pisze, dzwoni, w czasie wakacji nie dawal mi spokoju, prosil o reke
          tysiąc razy, a ja odpowiadalam ze śmiechem, ze nie ma takiej możliwości. Bo
          teraz na chłodno jestem pewna że podjelam dobra decyzje, nie chcialabym aby byl
          moim mezem i przybranym ojcem dla dziecka, nie wyobrazam sobie jak bysmy żyli
          gdybym go tu sprowadzila. Mam dystans, dla mnie oni wszyscy sa tacy sami, tak
          samo wyrazaja sie o Tunezyjkach, wychwalaja Polki, mowia ze blizej im do
          mentalnosci europejskiej niz arabskiej... sprawdzilam to dokladnie. Niemniej
          uwazam że na czas wakacji sa cudowni i juz nie moge sie doczekac mojej czwartej
          wizyty. Jesli zdrowy, radosny flirt dający energie na reszte roku - to tylko z
          nimi ;)))Spróbuj nabrać dystansu, pojedź, ale nie obiecuj wizy, spróbuj
          poczekać do przyszlego roku, to naprawde słuszna rada
            • ajperla Re: Ostrożnie z uczuciami. 03.08.07, 17:02
              Ja jestem w podobnej sytuacji, tylko względy finansowe uniemożliwiają mi na razie wyjazd do Tunezji. Również założyłam wątek na ten temat i nie mogę się nadziwić, dlaczego mi pisali, że jestem głupia, naiwna itp, a za Ciebie trzymają kciuki...
            • sylwiaja Re: do fali 03.08.07, 18:04
              trzymam kciuki żeby jednak wam sie udało.ja byłam już 2 razy w tunezji i tez
              poznawałam ciekawych tunezyjczyków którzy tylko patrzyli aby co turnus poderwać
              jakąś panienke ale pamietaj że tacy ludzie sa wszedzie i nie znaczy to że ten
              twój adel tez taki jest.gdyby wszyscy byli tacy sami to swiat by był
              nudny .jedz tam i zobacz co tobie los szykuje.może to bedzie właśnie
              tooo.powodzenia
              • chatti Re: do fali 03.08.07, 18:55
                Pewnie ze zaproszenie, nie wize, to taki skrót myslowy. Jest wiecej dziewczyn w
                takiej sytuacji, bo, jak mowilam, Tunezyjczycy z turystycznych miejscowosci nie
                próżnuja, wiedza doskonale ze maja tylko 2 tygodnie zeby kobitką zakrecic,
                inaczej "po ptokach". Z tego wynika to ze są tak cudownie gorrrrrący w swoich
                umizgach a słyszac odmowe doslownie potrafia zalac sie łzami. Ja bedac w
                tunezji wiem w co oni graja i tej grze sie poddaje... Forum dla owladnietych
                uczuciem dziewczyn to nie to forum a www.salam.gromader.org - duza zyczliwość,
                zrozumienie, pomoc, nikt nikogo nie obrzuca, i mozna znalaezc prawdziwa pomoc i
                wsparcie od dziewczyn w podobnej sytuacji
                • gia600 Re: do fali 03.08.07, 20:18
                  och dziewczyny;)i te nasze uczucia, nie ganie kobiet które zakochały się w
                  Tunezyjczyku ,Algierczyku itp bo to mężczyzna z krwi i kości nie raz
                  przystojniejszy od naszych Europejskich habibi;)jednak do związku z takim
                  mężczyną należy podejść z dużym dystansem :) pamiętając o ich całkiem odmiennej
                  kulturze:)) osobiście mam kolegów Algierczyków z którymi prowadzę
                  korespondencje:}heh nie jeden proponował mi małżeństwo;)gdyby któraś z was
                  miała jakieś pytania z chęcią odpowiem:)
                  • Gość: gia600 Re: do fali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.07, 12:00
                    widze że ktoś zakochał się w 8 lat młodszym arabie :)uważaj
                    troszeczke bo wiem jacy oni są Ci młodsi ,nie pomyśl że czegoś Ci
                    zazdroszcze ale ochłoń troszke, przemyśl ,obserwuj szczególnie jego
                    zachowanie,jak również kolegów,poznaj rodzinę :)ps.wiedz że dla
                    zdobycia papierów umozliwiających ucieczke z kraju każda kobieta
                    która ulega ich czarowi będzie kandydatką na żonę i są w stanie
                    nosić ją na rękach aż osiągną zamierzony cel...a wiem to od
                    rodowitych arabów
                    • Gość: fala Re: do fali - do GII600 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.07, 12:54
                      Droga koleżanko, bardzo dziekuję za troskę. Robie dokładnie to co
                      piszesz. Pierwsza euforia mi przeszła, choć uczucie trwa i ma sie
                      dobrze. Ja już podczas pierwszego pobytu poznalam jego rodzine -
                      wspaniali ludzie:) kolegów paru też znam - ale to jego koledzy, nie
                      moi:) - więc chwalą go pod niebiosa:) Ostatnio jak troche
                      sie "popstrzykalismy" z Adelem to poł nocy dzwonili i przekonywali
                      mnie do jego absolutnie samych zalet.:))
                      Na razie pozostawiam sprawę jej biegowi - jade niedługo, znowu
                      troche poobserwuję, poznam bliżej. Potem spróbujemy z wizą dla
                      niego, co niekoniecznie sie uda, jak znam realia. No i czas pokaże
                      co on zrobi dalej, choc po tym co dotychczas - jestem dobrej mysli:)
                      Poznałam na innych forach dziewczyny które wytrzymaly odległośc,
                      czas, formalności, zaufały i dziś sa juz szczęśliwe:)
                      Może mi sie uda, może nie, ale chyba nie będę żałować:)
                      Pozdrawiam~!
    • Gość: Karima ;) Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: 82.160.18.* 03.08.07, 20:17
      Ja się spotykałam z Karimem z Primasol i wcale nie żałuje, fajnie spędziłam
      czas :) A to że się w nich zakochujemy i póżniej cierpimy to już nasza wina bo
      to jest oczywiste że nic z tego nie będzie mimo ich obietnic....I to nie chodzi
      o tunezje tylko wszędzie tak jest i było że faceci żeby zdobyc kobietę mówią
      komplementy dają prezenty itp .....
        • Gość: JA Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.chello.pl 03.08.07, 21:14
          W Tunezji na każdym kroku mężczyzna próbuje poderwać turystki, czasem nie da się
          przejśc spokojnie do sklepu na drugą stronę ulicy, wykąpać w morzu... Czasem
          spotkasz kogoś kto tylko z tobą rozmawia i po kilku rozmowach z nim wydaje ci
          się dziwne dlaczego nie zaprosił cię jeszcze na kawę albo wieczorny "spacer na
          plaży". Jesteś tam tydzień czy dwa zostawiasz tam serce a oni w dnu twojego
          wyjazdu znajdują kolejny cel, nowoprzybyły, naiwny niczego nieświadomy. Jest też
          drugi typ Tunezyjczyków którym nie chodzi tylko o zabawę ale o możliwość
          wyrwania się z ich kraju jaki niesie niewątpliwie ślub z naiwną Polką. Kobiety
          bierzcie poprawkę na to co oni mówią, bo dziś mówią to tobie za tydzień innej.
          Poza tym jak idę ulicą i widzę trzymające się za rękę pary mieszane maszerujące
          ulicą, to sorry że to powiem ale myślę sobie że ta kobieta która z nim idzie
          albo SIę NIE SZANUJE ALBO JEST desperatką szukającą PSEUDOMIłOśCI
    • Gość: fala Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 18:17
      Po wekendzie. Dostałam ze 30 smsów. Ze 100 "strzałek". Rozmawilaiśmy 3 razy.
      Jeśli on to robi ze wszystkimi poznanymi tam kobietami....to musi być baaaardzo
      bogatym facetem....ja finansowo nie wyrabiam, a do biedaków nie należę ( o
      własnie kolejny sygnalik sobie pobrzmiewa:)) no i nie wiem kiedy pracuje jesli
      oprócz mnie "obrabia" w ten sposób inne. Aha , zostalam zaproszona przez jego
      siostre na jej ślub - to też zdarza sie każdej oczarowanej turystce?? Nie wiem
      po co te zawistne komentarze. Ja poznalam wielu Tunezyjczyków, którzy mówili
      wspaniale rzeczy, ae tylko na jednej dyskotece. Adel to robi codziennie i
      wtedy jak byłam tam i teraz gdy jestem tu. Nie nalega na nic. Po prostu jest i
      wierzy że kiedyś będziemy naprawde razem. I NIKOMU NIE WOLNO SIĘ Z TEGO ŚMIAĆ.
      Nawet jesli mi nic z tego nie wyjdzie........
      • Gość: c Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.wroclaw.mm.pl 05.08.07, 21:31
        Droga Falu jestem z Tobą:) uważam, że miłość nie wybiera - to po prostu się
        dzieje. Nie ważne czy Murzyn, Chinczyk, Indianin - ważne, że kochasz i jesteś
        kochana; wszystko inne można dograć:)
        Poza tym w wielu polskich domach rozgrywają się dramaty (bicie, picie,
        poniżanie, molestowanie - przez cudownych mężów polaków i to jest ok); zawsze
        bawi mnie jedno - ocenianie nieznanego, wymądrzanie się na tematy o których tak
        naprawdę nie mamy pojęcia, ale to jest takie polskie....zauważenie u kogoś w
        oku drzazgi, nie widząc u siebie belki....
        Także Falu posłuchaj siebie - bo najważniejsze jest to co Ty czujesz i czego
        pragniesz:)
        Pozdrawiam serdecznie

        P.S.
        A tak w ogóle to jesteśmy narodem zacofanym i strasznie nietolerancyjnym i to
        nie ważne czy w stosunku do Tunezyjczyków czy innych nacji - brak tolerancji to
        nasz największy problem społeczny....my nawet nie nawidzimy siebie nawzajem!!!!
    • Gość: ? Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 22:45
      Posłuchaj fala, ja zyczę ci wszystkiego najlepszego ale...uważam, że zbyt silne
      uczucia sterują twoim postępowaniem. Ciągle pozostajesz pod wpływem i urokiem
      faceta a dodatkowo rozłąka ten stan potęguje. Najwyższy czas aby zakończyć
      urlop chociaż lato nadal trwa i załączyć intensywne myślenie.
      Oczywiście ocena zachowań twojego lubego nalezy wyłącznie do ciebie ale pytanie
      czy udało ci sie odczytac kod którym on sie z toba porozumiewa. Musisz wziąć
      pod uwagę ze szereg niepochlebnych a wyrażonych tutaj opinii ma swoje
      uzasadnienie poniewaz facet nalezy go grupy kochanków tzw wysokiego ryzyka i to
      wszystko co tutaj napisano teoretycznie można mu przypisać.
      Zakładając, że jest w tobie zakochany i w imie tej miłosci jest gotów na wiele
      wyrzeczeń ciekawa jestem ile ty zdołasz poświęcić aby taki zwiazek utrzymać.
      On chce zamieszkac w Tunezji ale zgóry wie, że ty sie na to nie zgodzisz .
      Jeśli zamieszkacie wspólnie w Polsce on będzie na twoim utrzymaniu. Gospodynią
      domową też raczej nie zostanie a wręcz przeciwnie poczuje się panem domu.Facet
      jest sporo młodszy a w Polsce Polek nie brakuje i Allah nie patrzy tak bystrym
      okiem.
      Zastanów się co w tobie jest takiego co skłoniło młodego, wolnego, przystojnego
      nie wątpię faceta do tak głębokiego zaangażowania. Zdystansuj sie, odetchnij
      głeboko, zamknij oczy i wyobraż sobie swoje zycie za 5 lat. Pozdrawiam i zyczę
      trafnych decyzji.
      • Gość: fala Re: Ostrożnie z uczuciami. DO ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 09:20
        Hmmmm co we mnie jest? Nie wiem, nie do mnie to pytanie - ale nie uważam że
        niemożliwe jest aby młody przystojny facet nie mógł mnie pokochać. Aż tak ze
        mną jesteś, też jestem młoda i wolna. Niebrzydka chyba też :))
        Co do urlopu - jeden sie skonzyl, za 2 tygodnie mam drugi i jade tam, o czym on
        nie wie. Po powrocie bede choc troszke mądrzejsza mam nadzieję.
        On chce zamieszkać w Tunezji - i uzyskał moja zgode na to. Nie widzę
        przeciwskazań żadnych. Wręcz przeciwnie.
        A Ty go sobie oceniaj. Mnie też. Dobry/a w tym jesteś.
        A za 5 lat - chcialbym byc szczęśliwa. Do tej pory w związjach mi nie
        szło....może teraz będzie lepiej. A jeśli nie....to kolejna szkoła życia..
        • Gość: ? Re: Ostrożnie z uczuciami. DO ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 11:45
          Ja Ciebie nie oceniam. Zauważ że grono dyskutantów jest raczej życzliwe.
          Podzieliłaś się swoimi spostrzeżeniami, wiele osób dołozyło swoje. Warto więc
          skorzystać ze wszystkich doświadczeń i róznych przemyśleń oraz wyciagnąć
          wnioski.
          Ostatecznie decyzja należy do Ciebie a złozy sie na nią szereg róznych
          okoliczności. Nie mam nic przeciwko takim związkom a Tobie szczególnie życzę
          wiele radości w życiu ale tej prawdziwej.
        • Gość: Urszula Re: Ostrożnie z uczuciami. Do Urszuli IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.07, 15:11
          Bez pamieci mozna zakochac sie w kazdym etapie zycia . Jednak z wiekiem (i po
          pewnych juz przejsciach, zwiazkach, malzenstwach), czlowiek moze odroznic
          lepsze od zlego. Wtedy mysli sie juz inaczej, do nowych zwiazkow podchodzi sie
          z pewna rezerwa przeciez. Tymbardziej, jest ma sie dziecko.
          Popatrz realnie... 8/10 takich zwiazkow to klapa (nie mowie, ze od razu ale po
          pewnym czasie spotykania sie lub zwiazku albo malzenstwa). Zycze ci dobrze, ale
          radze, zebys sie jeszcze raz zastanowila i podjela dobra decyzje. Nic pod
          wplywem emocji!!
            • Gość: Gonia Re: Ostrożnie z uczuciami. Do Urszuli IP: 62.233.178.* 07.08.07, 11:11
              Do Fali-
              Coś inne Twoje wypowiedzi na tym forum nie wskazują na zbyt wiele
              zdrowego ropsądku - ślub po 2-tygodniowej znajomości??? z
              kilkanaście lat młodszym Atrabem - półanalfabetą??? Nic dodać, nic
              ująć...



              Gość: fala 05.08.07, 17:57 Odpowiedz
              Oczywiście Ty latasz? Nie wierze żeby on dostawal wize pare razy w
              roku -
              dostac raz to u nich jak wygrac w totka. mam tam faceta też, jade do
              niego 23
              sierpnia. Po sezonie walczymy o wize do niego. Jak nie dostanie, to
              ślub tam i
              będzie łatwiej. Powodzenia!!

              • Gość: fala Re: Ostrożnie z uczuciami. GONIU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.07, 12:31
                Do cholery gdzie Ty wyczytalas że ja juz biore slub??? Były rozmowy
                o slubie i nadal są ale to kwestia co najmniej paru miesięcy. Jade
                tam wlasnie po to drugi raz żeby znowu pobyc troche razem i pomyslec
                jak dobrze zagrac o wizę na jesieni. Nie wiem czemu Cie tak wkurza
                moja osoba i mój związek. Zazdrość? I czemu obrażasz Adela który
                jest tylko starszy o niecałe 8 lat a nie kilkanaście?
                Półanalfabeta?? Pisze czyta liczy pracuje - jakim prawem go
                obrażasz? Bo nie ma studiów i nie włada 5 językami? Wyluzuj kobieto.
                Żyj i daj życ innym.
                • Gość: Gonia Re: Ostrożnie z uczuciami. GONIU IP: 62.233.178.* 07.08.07, 13:56
                  1)Nie mam zamiaru zniżać się do twojego poziomu.

                  2) O ślubie sama pisałaś w zacytowanym powyżej twoim własnym poście.

                  3) Zazdrość??? A niby czego? Żałosna jesteś i tyle... Dla twojej
                  wiadomości, jeździmy z mężem sporo po świecie, w tym również do
                  krajów arabskich i niestety, nawet obecność mojego męża nie
                  przeszkadzała Egipcjanom, Turkom czy innym Tunezyjczykom w próbach
                  podrywu - tylko ja, jak i mniemam zdecydowana większość turystek,
                  staram się to po prostu ignorować - ich podejście jest takie samo do
                  wszystkich, ja jestem na dodatek blondynką (na dodatewk atrakcyjną,
                  więc nie muszę tam jechać, żeby leczyć kompleksy), więc bez męskiej
                  obstawy w ogóle nie wybrałabym się w tamte rejony, ale skoro ty tego
                  nie widzisz.... to nie chce mi się tłumaczyć.

                  4) "Zazdrość? I czemu obrażasz Adela który
                  jest tylko starszy o niecałe 8 lat a nie kilkanaście?"
                  Policzmy - piszesz, że on ma 28 lat, twoja córka - 16 - to jakim
                  cudem on jest o 8 lat starszy od ciebie? Urodziłaś dziecko w wieku 4
                  lat???? Pogratulować ....

                  4) Piszesz na ogólnym forum, więc napisałam co o tym myślę. I tyle.
                  Nie mamy już wolności słowa, tylko jedynie słuszne twoje wywody?

                  5)"Półanalfabeta?? Pisze czyta liczy pracuje..." Sorry, ale jak dla
                  mnie to trochę mało - mój mąż jest również dlatego moim mężem, że
                  mamy o czym rozmawiać, bo m.in. obydwoje mamy ten sam poziom
                  wykształcenia - wyższy, a nie niepełny podstawowy. Ale może ty nie
                  musisz mieć o czym rozmawiać...

                  6) A sprowadzaj go sobie do Polski - chcesz go utrzymywać, twój
                  problem. Tylko nie pytaj już o zdanie na forum, bo jeszcze
                  usłyszysz, że ktoś może myśleć inaczej niż ty. Bez odbioru.
                  • Gość: fala Re: Ostrożnie z uczuciami. GONIU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.07, 14:20
                    Z wiekiem to oczywiscie zwykla pomyłka, przejęzyczenie. Jest młodszy
                    o 8 lat.
                    Nie oceniam ludzi po ilości skończonych szkół, choc sama mam wyższe
                    wykształcenie.
                    Pisałam o ślubie ale nie pisałam że biorę go JUŻ.
                    Jeżdzę tylko z córką, bo jestem wdową i nie mam faceta. A obstawa mi
                    nie potrzebna - radzę sobie nieźle bez.
                    Opinie wyrażaj. Ale nie obrażaj. ATRAKCYJNA DO BÓLU GONIU!!!
                  • Gość: asia Re: Ostrożnie z uczuciami. GONIU IP: *.4web.pl 05.10.07, 10:28
                    ja jestem na dodatek blondynką (na dodatewk atrakcyjną,
                    > więc nie muszę tam jechać, żeby leczyć kompleksy), więc bez
                    męskiej
                    > obstawy w ogóle nie wybrałabym się w tamte rejony, ale skoro ty
                    tego
                    > nie widzisz.... to nie chce mi się tłumaczyć.
                    Noooo, skromnością to nie grzeszysz Gonia. Poza tym ,jeśli dla
                    Ciebie wszyscy poniżej wyższego to półanalfabeci.... no cóż... To
                    Twój poziom kultury zostawia także wiele do życzenia. Okropny
                    bufonowaty post. Brr. PS: Też jestem wysoką blondynką z wyższym
                    wykształceniem jeżdżącą z mężem po swiecie. Byłam też w Tunezji i
                    znam tamtejszych podrywaczy.
                    Pozdrawiam i życzę więcej tolerancji - tak obcej temu narodowi
        • Gość: koala Re: Ostrożnie z uczuciami. Do Urszuli IP: 83.12.138.* 10.08.07, 16:38
          ja oceniam potym, że po 2 tygodniach znajomości z facetam
          (jakikolwiek by nie był, czarny, biały czy zielony):
          -chcesz wziąć ślub
          -chcesz się pzrenieść do innego kraju,a co wiecej w inną kulturę
          -nie wspominasz nic o córce- czy ona również dała złapać się na
          prezenty, ciuszki i zostawi swoje życie w Polsce?
          -wydajesz się zapominać, że wakacyjne romanse sa specyficzne- w
          słońcu, na plaży, bez obowiązków wszystko jest super, ale co z
          prawdziwym życiem?
          - po 2 dniach nieodzywania się faceta, wpadasz w szał i zachwycasz
          się dziesiątkami smsów i puszczcaniem sygnałów (wygląda mi to na
          gimnazjum)

          Nie pisz mi, ze nie życze Ci szzcęścia bo nie o tym jest mój wpis.
          Pozdrawiam
        • Gość: Jagoda Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.aster.pl 07.08.07, 19:25
          Jak już ktoś wcześniej napisała z wiekiem i po pewnych doświadczeniach do
          związków bez względu na to z jakiego kraju pochodzi należy podejść z rezerwą.
          Spróbuj wyłączyć emocje i przeanalizuj sytuację na chłodno, może wtedy
          dostrzeżesz to co inni ci sugerują. Generalnie bo oczywiście nie każdy z nich za
          wszelką cenę chce się wyrwać ze swojego kraju. A córka, wyrwiesz zą je
          środkowiska które zna i od swojej rodziny, tam będziesz zdana tylko na siebie.
          Nie życzę ci źle, wręcz przeciwnie, jesli ci się uda być szczęśliwą to będziesz
          jedną z niewielu kobiet. Każda kobieta bez względu na wiek jako singiel jest
          spragniona uczucia, póki co widzę, że jesteś zaślepiona tą miłością.
          Po prostu przed podjęciem ostatecznej decyzji przemyśl wszystkie za i przeciw. Z
          tego co wyczytałam mogłabym być babcią Twojego dziecka więc wiem co mówię.
          Zarzucasz zazdrość: właśnie w wypowiedziach na ten temat widać jak emocje biora
          górę. Wycisz się i przemyśl wszystko 100 razy zanim zdecydujesz. A wierzę że
          dokonasz właściwego wyboru.
          • Gość: Kiki Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.wroclaw.mm.pl 10.08.07, 13:44
            Ja czytajac ten watek odnioslam nastepujace wrazenie: prowokacja,
            albo kompromitacja.
            Albo ktos sobie jaja robi albo Ci kobieto zupelnie odbilo. POdobno
            masz 36 lat, 16-letnie dziecko. I po 2 tyg znajomosci jestes w
            stanie cale dotychczasowe zycie rzucic w cholere i wyjechac do
            Tunezji do czlowieka z ktorym spedzilas pare dni w pubach?? No
            prosze Cie, zarty jakies. Ja rozumiem ze jeszcze nie teraz slub, ze
            dopiero (sic!) za rok. Ale kto powyzej 15 roku zycia w ogole by
            myslal o takich rzeczach po 2 tyg???
            Mowiac tez z wlasnych doswiadczen: romans w tropikach to swietna
            zabawa, romantyczne chwile, wspaniale wspomnienia. Ale to TYLKO
            tyle. Po wakacjach czas wrocic na ziemie.
            • Gość: fala Re: Ostrożnie z uczuciami. do Kiki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.07, 13:50
              A Ty sobie mozesz mieć zdanie jakie Ci sie podoba, tylko prosze nie
              narzucaj go innym, a w szczególności mnie.
              Jeśli nigdy nie zakochalas sie przez dwa tygodnie - to przykro.
              To nadal trwa, mamy częsty kontakt i mam zamiar spróbować, a Tobie
              nic do tego. Ja Twojego zycia nie ustawiam.
              I nie spędziłam z Adelem paru dni w pubach, wręcz przeciwnie, pokój,
              jego dom rodzinny, zwiedzanie Tunezji.
              Być może za jakiś czas zostaną mi tylko wspomnienia - teraz jest nas
              dwoje realnych ludzi, którzy chcą byc razem. Nie rozumiem o co na
              tym wątku tyle krzyku i niemiłych opinii :(
              • Gość: Kiki Re: Ostrożnie z uczuciami. do Kiki IP: *.wroclaw.mm.pl 10.08.07, 14:18
                Hehe, pewnie ze sie zakochalam, w Turku zreszta, ale mialam wtedy 17
                lat... I bedac tak mloda wiedzialam ze to tylko milosc wakacyjna!!!
                Mimo ze mowil o wiecznej milosci, o tym ze bedzie dzwonil, pisal do
                konca zycia... Wiedzialam, ze poludniowcy tacy sa, ze moze i
                zakochal sie, ale nie dluzej niz na te 2 tyg. Pozniej pisal tak jak
                obiecal, ale pewnie adorowal juz inna wczasowiczke:)
                Wspominam te wczasy bardzo milo, az lezka sie w oku kreci. Ale
                pewnie wlasnie dlatego, ze nie ciagnelam tego dalej!
                Ty mojego zycia nie ustawiasz, a pewnie, bo nie pisze o nim na forum
                publicznym!
                Hmm, pare dni w pokoju?? Wesolo musialo byc! Tylko co corce
                powiedzaialas, zeby nie przeszkadzala teraz mamusi i wujkowi?
                Jak nie chcesz opinii, to po cholere zaczynasz watek?
                Albo napisz od razu na poczatku, ze chcesz tylko odpowiedzi Ci
                przyklaskujacych. Ze chcesz zapewnien ze wszytko sie ulozy i
                bedziecie najszczesliwsza para na calej Saharze:D
                • Gość: pan wacek ekspert Re: Ostrożnie z uczuciami. do Kiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.07, 14:43
                  Teoretycznie "zupa może być za słona" także w Polsce.Nikt tutaj nie
                  jest jasnowidzem by przewidzieć jak dalej potoczy się ta romantyczna
                  historia i czego tak naprawde potrzebuje od mężczyzny jej autorka.Ja
                  jednak Falo( pisze to z życzliwości a nie po to by Cię obrazić)
                  dostrzegam w Tobie pewien objaw niedojrzałości i ogromną potrzebę
                  uczucia a to już poważny dzwonek alarmowy by uważać na dalsze
                  decyzje.Nie będe sie rozwodzić nad związkami mieszanymi, mam
                  nadzieje że zdajesz sobie sprawe z wszystkich ich minusów tak jak i
                  z tego, że tunezyjskie romanse rzadko kończą sie dobrze.Uważaj
                  poprostu na siebie i swoje uczucia, patrz na wszystko szeroko
                  otwartymi oczami bo nikt Cie nie ochroni przed rozczarowaniem czy
                  złamanym sercem, ani tu na forum ani gdziekolwiek indziej.Możesz to
                  zrobić tylko ty sama.Nie wykluczam, że twój wybranek to porządny
                  chlopak, zanim to jednak sprawdzisz postaraj się nie kierować ślepo
                  uczuciem i zastanów czy naprawde tego chcesz.Jeśli tak to życze
                  powodzenia(szczerze, bez sarkazmu)
                  • Gość: fala Re: Ostrożnie z uczuciami. do Pana wacka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.07, 14:48
                    Panie Wacku:))

                    Dziękuje za głos rozsądku, pozbawiony jadu i ironii:) Ma Pan rację,
                    zdaję sobie sprawe ze wszystkich pułapek i zagrożen, dlatego
                    podchodze do tego najspokojniej jak umiem, sprawdzam, patrzę,
                    obserwuję. Kurcze, ja narazie nie mam się czego przyczepić....czy
                    mam z tego powodu sie martwić? Może i tak bo za różowo trochę:)
                    I powtarzam po raz kolejny - właśnie z powodu wątpliwości jade tam
                    znowu i to bez zapowiedzi, nie ufam ślepo, nie biegne do ołtarza.
                    Zanim podejme jakieś życiowe decyzje na pewno wszystko sprawdzę i
                    dobrze sie zastanowię. Pozdrawiam
                    • Gość: pan wacek ekspert Re: Ostrożnie z uczuciami. do Pana wacka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.07, 15:20
                      Pani Falo, jeśli nie pojedziesz pewnie będziesz żyła tęsknotą,
                      miłymi smsami.Dwoje ludzi musi pobyć trochę ze sobą by sie
                      poznać,tymbardziej w sytuacji kiedy chcesz sprawdzić szczerość jego
                      uczuć.Być może, a nawet napewno jeden taki wyjazd to za mało ale to
                      dobrze,że jedziesz.To zawsze jakiś krok do przodu.W najgorszym razie
                      ( czego nie życze)dowiesz sie,że nie było warto kochać.A czym
                      szybciej taką informacje sie otrzyma tym lepiej dla serca.Po co się
                      dręczyć.Piszesz, że narazie wszystko wygląda doskonale.Rozwiązania
                      mogą być dwa.Poprostu to sprawdz.To twoje życie, twoje serce czy też
                      w końcu pieniądze które wydasz.Najgorszy jest brak działania.Nie
                      warto pisać od razu czarnych scenariuszy.Ale napewno warto podejść
                      do tego rozsądnie o czym pisałem wcześniej.Osobiście dodam,że
                      widziałem w życiu szczęśliwe związki mieszane, które kończyły się
                      ślubem i te nieszczęśliwe polskie.Nigdy nie jest wiadome jaki
                      naprawde facet jest Ci przeznaczony i jaki da Ci szczęście.
                    • Gość: pan wacek ekspert Re: Ostrożnie z uczuciami. do Kiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.07, 15:38
                      A gdzie jest powiedziane,że to większe szczęście dla kobiety spędzać
                      czas z mysim polskim pseudo intelektualistą na ławce w parku? Nie
                      widze sensu by obrażać tą dziewczyne.Poprostu spędzała czas z
                      facetem, w którym się zakochała jak chciała.W Polsce też się spotyka
                      facetów,którzy zapraszają kobiety do swoich mieszkań(vide pokoi)
                      bynajmniej po to by pokazywać im kolekcje znaczków.
                        • Gość: pan wacek ekspert Re: Ostrożnie z uczuciami. do Kiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.07, 16:20
                          Sformułowanie młody tunezyjski gach ma podobnie negatywny wydzwięk
                          jak polski pseudo intelektualista więc jak widzisz było to tylko
                          odbiciem piłki.Dlaczego?Wiele lat mieszkałem za granicą co
                          skutecznie wyleczyło mnie z polskiego poczucia wyższości(często
                          nieuzasadnionego.Postrzegając jednak twój wpis,droga Kiko jako
                          ostrzeżenie przed związkami a zwłaszcza ich nietrwałością z
                          tunezyjskimi pracownikami sektoru turystyki nie moge nie przyznać Ci
                          racji.Sam radziłem autorce ostrożność i rozsądek.Jednakże obrażanie
                          jej czy też jej wybranka, którego przecież daży jakimś uczuciem nie
                          pomoże jej w niczym.A napewno nie jest miłe zwłaszcza na założonym
                          przez nią wątku, którego jesteśmy gośćmi.
    • Gość: asma Re: Ostrożnie z uczuciami.Do Fali IP: *.toya.net.pl 10.08.07, 22:07
      droga Falu

      życzę ci wszystkiego najlepszego i mam nadzieję, że wszystko będzie
      po twojej myśli. pojedziesz do niego, zweryfikujecie swoje uczucia.
      nie będę oceniać twojego postępowania, tego czy robisz dobrze czy
      nie. osobiście też jestem związana z osobą z Tunezjii, choć
      zaznaczam, że nie pracuje ona w branży turystycznej, ale przecież
      nie wolno "wrzucać" wszystkich do jednego worka...

      pozdrawiam i trzymam kciuki:)
      • Gość: realistka Re: Ostrożnie z uczuciami.Do Fali IP: *.wroclaw.mm.pl 10.08.07, 23:32
        Biedne naiwne dziewczyny z Polski. A co ma sie niby ulozyc i jak? Slub wsrod wielbladow? Dozgonna milosc i oddanie?
        Zobrazuje to tak: wyobrazcie sobie drogie panny ze wasz tunezyjski wybranek dzwoni do was prosto z afryki i oswiadcza, ze od dzis wolalby zebyscie nie rozmawialy z mezczyznami, pominawszy rodzine. Tak rozumie on wiernosc w wykonaniu swej kobiety. W zaleznosci od charakteru albo zaczniecie sie klocic, tlumaczyc ze to niemozliwe badz obiecacie mu to, w koncu jest daleko. A to przeciez nic zlego rozmawiac w pracy z kolega prawda? Czesc mocno podporzadkowanych pewnie by nawet probowala nie rozmawiac, ale jak dlugo tak sie da w Polsce? Sa znajomi, szef, wspolpracownicy... Poza tym nie rozumialybyscie tego absurdalnego żądania!
        I dokladnie tak samo sprawa ma sie z wiernoscia Tunezyjczyka! On moze i kocha, ale nie rozumie, czemu mialby zaprzestac romansow, przygodnego seksu z innymi turystkami! nie da sie tego przetlumaczyc, inna religia i wychowanie. Oni milosc do kobiety rozumieja zupelnie inaczej. I wrzucanie do jednego worka lub nie nic tu nie da, bo to nie ich zla wola, podstep czy wyrafinowanie. Oni po prostu tak juz zostali nauczeni.
        Wiec sielanki nie bedzie. Slub na Saharze skonczy sie tragicznie. No chyba ze Polska kobieta jest w stanie taki stan rzeczy uznac za jej odpowiadajacy, ale nie wiem jaka Polka godzilaby sie bez szemrania na dzielenie swojego mezczyzny z innymi, ja takiej nie znam.
        Nie chcialam dolowac, pisze jak jest. Dajcie sobie spokoj.
        • bikinikill Re: Ostrożnie z uczuciami.Do Fali 11.08.07, 08:46
          zgadzam się całkowicie. Moja przyjaciółka/rezydentka w Sharm, której
          daleko od bycia naiwną zakochała się w Egipcjaninie. Mieszkała tam 2
          lata, więc siłą rzeczy spotykała tamtejszych mężczyzn. Wiem, że byli
          długo bardzo szczęśliwi i on nic nie udawał. Skończyło się kiedy
          zaczął wypominać moejej przyjaciółce przeszłosć seksualną (jego
          zona musi byc dziewica), wypominać męskich przyjaciół, wmawiać
          zdrady. Na nic tłumaczenie, płacze.
          Różnice kulturowe w przypadku Polski i północnej Afryki są nie do
          przejścia. Tak jak napisała Realistka- oni są inaczej wychowani,
          nauczeni innych zasad i nasze wartości (partnerstwo, zaufanie,
          wierności-rownież męzczyzny) niewiele znaczą.
          Kobiety, które na to się godzą nie są naprawdę szczęśliwe. Często
          żyją wspomnieniami z początku i wiarą, ze on się zmieni. Co najwyżej
          może zmienić ciebie!
          • gia600 Re: Ostrożnie z uczuciami.Do Fali 11.08.07, 11:07
            z tym się zgodzę mają naprawde bardzo głęboko wpojone zasady religijne i ciężko
            to zmienić a wręcz nie można ,chyba że kobieta trafi na takiego pół muzułmanina
            (tj nie praktykującego aż tak religi ;)wtedy może być inaczej.Co do dziewictwa
            jest to dla nich najważniejsze,prawdziwy muzułmanin szuka takowej kobiety aby ją
            poślubić.
            • Gość: fala Re: Ostrożnie z uczuciami.Do Fali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 16:53
              Widzę, że arabistów mamy tu pod dostatkiem. A to, że wrzucają
              wszystkie kraje arabskie do jednego worka, świadczy o ich wielkiej
              wiedzy.
              Otóż oświadczam po raz ostatni: nie jestem głupią naiwną nastolatką,
              która zakochala sie po raz pierwszy. Jestem 36letnią kobietą, wdową,
              która spróbowała juz związku z paroma Polakami, Szwajcarem i
              Kanadyjczykiem. Nie wyszło I być może tak miało być. Być może nie
              wyjdzie mi też z Adelem z Tunezji - biorę to po uwagę. Jednak
              dotychczas on zaskakuje mnie codziennie bardzo pozytywnie, mam z nim
              super konktakt CODZIENNY !, a także z jego rodziną, dzwonią, piszą
              itp.
              Jade tam za 10 dni znowu - robiąc mu niespodziankę - to na pewno
              troche zweryfikuje moje podejście do niego, byc może na plus. A może
              i nie.
              I w przeciwności do wszystkowiedzących wpisującycg sie tu, nagminnie
              obrażających mnie i Adela ( jakież to polskie) znam co najmniej
              kilka udanych, wieloletnich juz związków mieszanych kulturowo,
              rasowo czy religijnie. TO SIĘ NIERAZ UDAJE. A ja mam prawo wierzyć
              że moge być w tych kilku procentach szczęśliwych z Arabem kobiet.
              Jeśli sie nie uda - będzie mi przykro. Ale dla miłości która póki co
              trwa i ma się dobrze - warto spróbować. Nawet na przekór Waszym
              złośliwym i obraźliwym komentarzom.
              PANIE WACKU - jest Pan wielki. Dziękuję Panu i paru życzliwym!
              • bikinikill Re: Ostrożnie z uczuciami.Do Fali 11.08.07, 17:24


                Przykre, to co piszesz. Nikt nie chce Ci zrobić na złość, nie
                zauważyłam żeby ktokolwiek Cię obrażał. A, ze czujesz się urażona
                słowami REALISTÓW...to nie zakładaj wątku na forum. Pisząc tu,
                prosiłaś o opinie, a brniesz w zaparte w oskarżaniu każdego o
                odmiennym zdaniu o nieżyczliwość/zazdrość. Kierują Tobą skrajne
                emocje, a to źle wróży.
              • bikinikill Re: Ostrożnie z uczuciami.Do Fali 11.08.07, 17:28
                Gość portalu: fala napisał(a):

                > Widzę, że arabistów mamy tu pod dostatkiem. A to, że wrzucają
                > wszystkie kraje arabskie do jednego worka, świadczy o ich wielkiej
                > wiedzy.

                akurat Tunezję, Egipt, Turcję, Algierię, do worka o którym
                dyskutujemy, można razem wrzucić.
                Wielkiej "wiedzy" tu nie trzeba
              • Gość: kratka Re: Ostrożnie z uczuciami.Do Fali IP: *.aster.pl 12.08.07, 16:08
                Nie przejmuj się opiniami innych oraz tym, ze i Ciebie i Adela
                obrażają. Miej to gdzieś! Ja znam bardzo szczęśliwe małżeństwa
                irańsko-polskie, a chciałam zaznaczyć, ze w Iranie bardzo
                restrykcyjnie podchodzi się do wiary i obyczajów arabskich. Tunezja
                jest jak europejski kraj - i tak jak powiedziałaś NIE WOLNO WRZUCAC
                WSZYSTKICH DO JEDNEGO WORKA!!!!! Moi znajomi Irańczycy zachowują się
                normalnie, żony nie chodzą w chustach, rozmawiają z mężczyznami,
                same chodzą na imprezy. Te małżeństwa są normalne - takie same jak
                polskie....chociaż może nawet lepsze, bo Irańczycy (moi znajomi)
                bardzo szanują swoje żony oraz bardzo je kochają. Nie bzykają
                wszystkiego co się rusza( są bardzo wierni), nie zamykają żon w
                domu, nie biją itp. Ta miłość jest prawdziwa i bardzo silna - po obu
                stronach. Więc Fala proszę Cię, olej komentarze innych, tylko
                słuchaj swego serca i rozumu - najlepiej na tym wyjdziesz! To Ty
                decydujesz o tym, czy chcesz być szczęśliwa, czy nie. Ja wierzę że
                będziesz :):):) Nikogo nie wolno potępiać za to, z chce być
                szczęśliwy, prawda? Widzę, że większość osób woli potępić niż
                zrozumieć drugiego człowieka i go wesprzeć.Tego nie rozumiem!
              • Gość: Jagoda Re: Ostrożnie z uczuciami.Do Fali IP: *.aster.pl 12.08.07, 19:10
                co z iloma mężczyznami próbowałas Twoja sprawa, nie najlepszy dajesz przykład
                swojej 16 letniej córce. Nikt cię nie obraża, ale Ty sama nie wydajesz o sobie
                najlepszego zdania. Kttokolwiek i cokolwiek ktoś ci doradzi to jak grochem o
                ścianę, DZIAD SWOJE A BABA SWOJE. Nikt ci nie życzy źle, kiedyś sama dojedziesz
                do tego. Jak na swoje 36 lat zachowujesz się jak przedszkolak, Na złość mamie
                odmrożę sobie uszy.
                • Gość: fala Re: Ostrożnie z uczuciami.Do Jagody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 19:43
                  Hmmm, czyli jeśli ktos szuka szczęścia, nie ciągnąc związków źle
                  rozkujących to znaczy że jest puszczalski? głupi? i jaki jeszcze?
                  bardzo młodo owdowiałam, więc wiadomo że próbowałam ułozyć sobie
                  życie - choc nie za wszelką cenę - jeśli nie wychodziło, kończyłam
                  to. Być może teraz z Adelem będzie podobnie - ale wytłumacz mi droga
                  Jogódko - jesli na razie jest fajnie i dobrze, to co złego jest w
                  tym, że chce spróbować? Te dobre rady i wyśmiewanie tego związku
                  biorą sie ze stereotypów, z tego że PODOBNO 90% sie nie udaje....Ale
                  10% sie udaje i to już jest powód aby choc spróbować. Jeśli sie nie
                  uda...będę miała nauczkę a wy kolejny dowód że, nie warto i powód do
                  uciechy. Jak to Polacy...:(
      • Gość: :) Re: RatunkUUuu IP: 83.12.138.* 12.08.07, 12:23
        rzeczywiście potrzebujesz pomocy...
        Jakby chciał miec z toba kontakt,dalby ci nr telefonu albo maila.
        Daj szanse innym, też są teraz na turnusie.
        Zejdz na ziemie, poczytaj jakieś lektury bo szkoła niedługo.
        • Gość: nivva do fali IP: *.csk.pl 12.08.07, 15:33
          A może chodzi mu o Twoją córkę?
          No i jak żyję na tym świecie już ładnych parędziesiąt lat, to nie słyszałam,żeby
          na początku znajomości do jakiejś "narzeczonej" i do tego za granicą wydzwaniała
          rodzina!!!
          Ale życzę Ci wszystkiego najlepszego. Też jadę do Tunezji ale dopiero przy końcu
          września i to po raz pierwszy. Sprawdzę naocznie co się tam dzieje. Ale nie będę
          próbować. Pa
          • Gość: :) Re: RatunkUUuu IP: 83.12.138.* 12.08.07, 18:29
            ależ jestem w temacie:)
            Mówił ci jaka jestes wyjatkowa, piekna, a twe oczy wygladaja tak
            wspaniale w swietle ksiezyca. Kupił ci roze na dlugim patyku i
            zaprosil na lody;) Nie zapomniał oczywiscie wyznac milosci. Przy
            wyjezdzie wzruszyl sie bardzo. Ty esknisz bardzo za swoim habibi, a
            on tez usycha z rozpaczy. Zapomnial z tego zalu dac ci nr telefonu,
            ale spokojnie- twoje odpowiedniki z innych turnusów na pewno pomogą
            i nie bedziesz juz krzyczała:ratunku!
            • Gość: fala Re: RatunkUUuu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 18:57
              Nadal to stado oszołomów nie zauważa jak strasznie jest złośliwe i
              podłe.
              Nie znam Twojej sytuacji - więc Ci nie pomogę.
              Ja mam nr telefonu, do niego, do kolegów, do braci, adres. Mają dane
              do zaproszenia dla mnie, znamy sie 6 tygodni, kontakt mamy co dzień.
              Ale temu stadu padalców czekających na czyjeś nieszczeście to mało.
              Nie wiem co by sie miało zdarzyć żeby stwierdzili że to wogóle jakos
              rokuje. Nie widzialam go tam przed dwa tygodnie z żadną inną
              dziewczyną, w telefonie nie miał żadnych numerów telefonów do
              turystek ani smsów od nich. Przez ten czas jak sie nie widzimy nawet
              raz nie dał mi powodu, aby mu nie wierzyć.
              Ale co z tego - powinnam z góry wziąc go za oszusta, jak sobie życzy
              cała banda rasistów z tego wątku. Ech....
                • Gość: Karola :) Re: RatunkUUuu IP: *.aster.pl 12.08.07, 20:09
                  zgadzam się w 100000%, jezeli ktos jest szczęśliwy, drugi ze zlości
                  że mu się nie udało zaraz obraża, jest wsciekły itp. Niestety swoim
                  zachowaniem Darek tez zaszedl mi za skórę i go nie lubię za chamstwo
                  i gburowatość, a Ty Fala - olej wszystkich źle życzących i rób co
                  serce wraz z rozumem nakazuje!!!
                  • Gość: mail77 Re: RatunkUUuu IP: *.toya.net.pl 13.08.07, 09:54
                    Fala jestem z Tobą, kiedyś bylam w takiej sytuacji pojechałam do
                    Tunezji na wakacje i na pewno nie popjechałam szukać miłości!Ale
                    trafiło mnie i...dziś jestsmy szczęsliwym małżeństwem,też mi mówiono
                    różne rzeczy żebym sie 1000 razy zastanowiło że to nie warto że
                    tylko zalezy mu na wyjeżdzie do Europy, ale zaryzykowłąma i nie
                    żałuje. Jesteśmy szczesliwym małżeństwem a wszyscy którzy mi to
                    odradzali dziś przyznają ze to oni sie pomylili, a nie ja, moja
                    intuicja mnie nie zawiodła.Zyjemy w Polsce, moj mąż to kochający
                    człoiek, szanujacy mnie, rodzine i przyjaciól.Bo teraz można juz
                    powiedziec ze mam przyjaciół w Polsce.Nie słuchaj nikogo rób to co
                    Ci serce podpowiada, najwyżej sie sparzysz ale to bedzie Twoja
                    decyzja. Ja tez musialam sie sama przekonać i było warto, po 2
                    latach znajomosci wzieliśmy ślub i nie zamieniłabym tego małżeństwa
                    na małżeństwo z żadnym Polakiem!Pozdrawiam i życze powodzenia:)
                  • mail77 Re: RatunkUUuu 13.08.07, 09:59
                    Jestem z Tobą Falu!Kiedyś byłam w podobnej sytuacji, poznałam na
                    wakacjach Tunezyjczyka i mnie trafiło, wszyscy mi odradzali ten
                    zwiazek, mowili że jestem głupia itd.Ale ja nie posłuchałam i
                    zaryzykowałam i... dziś jest moim mężem!Jesteśmy szczęsliwym
                    małżeństwem. Ja sie nie pomyliłam, intuicja mnie nie
                    zawiodła ,pomylili sie Ci którzy mi ordadzali i dzis to oni mi
                    przyznają racje. Mój mąż to kochający człowiek, szanujący rodzinę i
                    przyjaciół.wiem że zdarzają sie oszući i kretacze ,ale ja mialam
                    szczęscie i nigdy nie zamieniłabym tego małżeństwa na małżeństwo z
                    Polakiem!!Trzymam za Ciebie kciuki i pozdrawiam:)
    • Gość: Ja.ania Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 20:29
      Coś mi sie wydaje ze imię tego Pana brzmi Abdel a nie Adel to po
      pierwsze. Po drugie jako nastepna doświadczona arabistka powiem tak:

      Jest miły , uprzejmy i proeuropejski dlatego, ze nie traktuje cie do
      końca powaznie i módl sie o to abyś nigdy nie usłyszała iż własnie
      ma zamiar powaznie cię traktować.
      Kobieta jest istota słabą ale nie w sensie fizycznym i psychicznym
      tu znieśc jest w stanie o wiele więcej niż może. Jest słaba wobec
      wszelkich pokus tego świata a rolą mężczyzny jest ją przed tymi
      poskusami chronić w imię Boga i nierozerwalnych więzów rodzinnych.
      Pierwszy raz tłumaczy, za drugim razem potrząsa a za trzecim leje
      gdzie popadnie. Nie jest możliwe aby Polka w Tunezji znalazła prace
      od zaraz tak więc będzie pomagała teściowej w przygotowaniu posiłków
      dla całej rodziny a wieczorem masowała jej stopy. Jeśli uda się jej
      podjąc jakąkoliwek pracę to jako żona tunezyjczyka zarobi ok 120-150
      dinarów, na waciki nie wyda bo do czego będą jej potrzebne.
      Żadna Polka nie znajdzie w sobie tyle pokory umiejętności a
      przdewszystkim znajomości arabskiej kultury aby żyć w związku z
      muzułmaninem w jego kraju z którego on nigdy nosa nie wyściubił.
      Niemniej jednak... Powodzenia!!!
    • Gość: yupi Re: Ostrożnie z uczuciami. IP: *.pke.pl 13.08.07, 08:47
      Dziewczyny , jak czytam te wasze opowiadania o tych BOSKICH fakirach
      z buszu zwanej Tunezją to mi sie płakac albo smiac chce....Jestescie
      chyba najładniejsze (Polki) na całym swiecie ale chyba tez
      najbardziej najwne !! Pomyslcie troche nad uczuciami po dwóch
      tygodniach znajomosci !!!
    • gia600 Re: Ostrożnie z uczuciami. 13.08.07, 11:42
      Droga falo czuję się obrażona nazywając tutaj wszystkich
      rasistami:/ja akurat jestem z muzułmaninami za pan brat;)wiec do
      rasistów (stek) proszę mnie nie zaliczać:))a każdy z nas wyraża
      tutaj jakieś swoje zdanie z życia wzięte albo czasem nie;)
      • Gość: Meg ważne IP: *.sdl.vectranet.pl 19.08.07, 04:39
        2 dni temu wróciłam z Tunezji, zafascynowało mnie tam wszystko stąd
        też wejście na to forum, byłam dokładnie w tym samym miejscu i
        hotelu o którym ty piszesz i wiem który to Adel o którym piszesz,
        hojne prezenty, wizyty u rodziny.....i jestem w ogromnym szoku....
        otóż moja 30 letnia kuzynka też twierdzi, że jest z nim w związku i
        przeżywa teraz euforie tak samo jak ty :( Poznali się dość
        smiesznie, wchodząc na stopień zaczepiła obcasem i uderzyła łokciem
        o posadzkę, w tym momencie (niestety) nadszedł ów mężczyzna z pomocą
        i tak to się zaczęło....
        nie mogę uwierzyć, byłyśmy tam pierwszy raz i to co czytam
        przyprawiło mnie o gęsią skórkę a fakt o Adelu sprawił że robi mi
        się na przemian zimno i gorącą, nie wiem jakie stanowisko mam teraz
        zająć względem mojej kuzynki.....
        fala mam nadzieję, że to tylko jakieś nieporozumienie :( :(:(:(:(:(

        co robić?????????????????