madzesa
12.10.07, 01:13
Wróciliśmy właśnie z tygodniowego pobytu w Hamammecie. Pobyt - hotel
ok, ale... wylot i powrót... koszmar... z liniami Kathagoo
We Wrocławiu 4.10.2007 czekaliśmy na samlot ponad 4 godziny.
Mieliśmy lecieć o 16.30 a wylecieliśmy o 20.40 . I na nasze
nieszczęście z powrotem było tylko gorzej. Byliśmy na lotnisku w
Monastyrze o 11.00 wylot miał być o 12.55, ale wylecieliśmy dopiero
po wielu interwencjach o godzinie 18.30. Okazało się że sytuacja
się powtarza od na pewno 2-3 tygodni, ale nikt nie miał zamiaru nas
informować wcześniej, żebyśmy przynajmniej nie kwitli na lotnisku,
tylko posiedzieli dłużej w domu lub hotelu. Według wielu z nas
wszystko było wiadome już wcześniej tylko po prostu nas klientów
biuro i linie miały głęboko gdzieś... a szkoda , bo zeszłoroczne
moje loty do Tunezji były ok... Nie pozostaje nam nic innego jak
wspólna rekalmacja... aby nie powtarzało się to więcej... wszystkich
czekających pozdrawiam. Anię i Maćka z rodzicami (Jelenia Góra)
szczególnie.
Magda z mężem i Lenką