"kwitnące morze"

04.11.07, 18:28
Zgodnie z informacjami biura podróży na przełomie lipca i sierpnia występuje w
Tunezji zjawisko "kwitnącego morza". Na czym to polega? Czy to faktycznie jest
problem i z kąpania w morzu trzeba zrezygnować? Pomóżcie - bo ten okres to
właśnie mój wycieczkowy. Rezygnować?
    • kate2222222 Re: "kwitnące morze" 04.11.07, 19:22
      ja właśnie w tym roku byłam w Tunezji na przełomie lipca i sierpnia i nie
      zauważyłam takiego zjawiska...morze było wspaniałe i bez żadnych przeszkód można
      było korzystać z jego uroków;)czasem tylko pojawiały sie "big meduza";)Ale
      meduzy były bardzo widoczne i nie widziałam,żeby kogoś poparzyły.
      • Gość: don't nick! Re: "kwitnące morze" IP: 41.226.232.* 04.11.07, 19:44
        W Tunezji morze "kwitnie" w czerwcu, na początku lipca mogą być jeszcze resztki. Po prostu zielsko pływa przy brzegu.
        Natomiast te "big meduzy" trochę odstraszają :-/ Fakt, że są zauważalne, szczególnie jak ja lekko się otarłem o nią i jak zobaczyłem o co się otarłem to serce mi stanęło.

        Pozdrawiam
    • Gość: kika Re: "kwitnące morze" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 23:07
      ja w połowie maja zauważyłam mnóstwo wyrzucanych przez morze
      wodorostów...ale pracownicy hotelu grabili je z piasku a woda była
      czysciutka...min one swiadcza o czystosci wody
      • Gość: iwona Re: "kwitnące morze" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.07, 11:55
        Ja byłam w połowie sierpnia i w Skanes morze zalegało glonami. W
        ciągu 7 dni tylko 3 dni morze było czyste a meduzy były jedna koło
        drugiej mnie sie udało ale męża uszczypywały.Natomiast jak
        pojechaliśmy zwiedzić Port Ei Kantanui morze było cudowne . Czyste ,
        lazurowe az nie chciało sie wychodzić :)))Nie wim czym to idzie to
        zaledwie kilkanaście kilometrów a taka róznica
    • Gość: gość Re: "kwitnące morze" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.07, 10:34
      Ja byłam na przełomie IX/X i przez jeden dzień w Sousse morze pełne
      było jakby brązowej trway. Zalegaa kilka metrow od brzegu - do wody
      nie dało się wejśc. W nocy morze wszystko wyrzuciło na brzeg, rano
      posprzątali i było w porządku.
      Meduze widzialam jedną, malą, ale śliczną
Pełna wersja