Dodaj do ulubionych

Czerwiec-Houda Beach Club-jedzie ktoś?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 13:11
proszę o opinie na temat hotelu jeśli ktoś tam był.parę wzkazówek o Tunezji też się przyda.Z góry dzięki.Pozdro!
Obserwuj wątek
    • Gość: tuni Re: Czerwiec-Houda Beach Club-jedzie ktoś? IP: *.centertel.pl 02.01.08, 21:40
      ehhh pozazdrościć...ja byłam we wrześniu- 2 tygodnie!!!Super hotel, bardzo przyjemny i mimo 3* czysty i schludny, jedynym minusem bylo jedzenie- znaczy wybor byl duzy ale niewiele rzeczy nam smakowalo( co nieznaczy ze z Toba tez tak bedzie;P )!!!naprawde dobrze wybralas- duzy wybor rozrywek w hotelu, hotel fajnie polozony- z dala od zgielku miasta ale zarazem niedaleko- po 10 km do Sousse i Monastyru- przy hotelu taksowek cala masa, a i mozna jechac autobusem ( bilet- 700 milimow)! W taksówkach targuj sie jak tylko bedziesz mogla- do Sousse pojedziesz za 6 dinarow a do monastyru za 8-chyba ze bedziesz sie twardo targowac to i do 6 zejdziesz;) jak nie beda chcieli zejsc do ceny jaka Ty jestes w stanie dac to poprostu odejdz- albo zatrzyma Cie ten z któtym sie targowalas i pojedziesz za Twoja cene albo wezmie Cie za ta cene inny!!! Tak jest ze wszystkim- badz twarda i sie nie daj!!!ja torebke kupilam za 20 dinarow a pierwotna cena byla 90!!! jak bedziesz jechala do Monastyru to wez koniecznie stroj i recznik- jest piekna woda i skalki po ktorych mozna chodzic- rewelacja!!!!! no i warte obejrzenia Mauzoleum prezydenta Habiby Bourgiba ( jakos tak to sie pisze;p ) za to w Sousse jest duzo wieksza medina gdzie mozesz zrobic zakupy! w obu miastach sa sklepy z ustalonymi cenami gdzie sie nie targujesz- W Sousse- Soula Centre a w Monastyrze- Yasmina Centre ( chyba ze pokrecilam i jest na odwrót;p) tam ceny nie sa moze najnizsze ale jak bedziesz zmeczona nachalnymi tunezyjczykami i nie bedziesz chciala sie targowac to zakupy mozesz zrobic tam;) aaa i uwazaj na ulicach- jezdza jak szaleni;) to chyba tyle moze cos mi sie przypomni to dam znac;)
    • Gość: tuni Re: Czerwiec-Houda Beach Club-jedzie ktoś? IP: *.centertel.pl 02.01.08, 21:44
      juz mi sie przypomnialo, najlepiej placic odliczona kasa- szczegolnie w taksowkach, dajesz im kase a oni mowia ze nie maja wydac cwaniaki!!! no i jesli chodzi o kantor w hotelu to zawsze pros o kwit z komputera- jest tam taki mlody koles ktory patrzyl sie mi prosto w oczy i mimo ze widzialam ze za malo mi dal pieniedzy ( pokazywal mi kwote na komputerze jaka powinien mi dac) to i tak mi wciskal ze dobrze mi wymienil...pozdrawiam
            • Gość: Ania82 Re: Czerwiec-Houda Beach Club-jedzie ktoś? IP: *.in.pegasus.pl 28.05.08, 18:52
              W ubiegly czwartek wrocilam z tego hotelu! Jestem BARDZO zadowolona:
              czyto, zadbanie, mila obsluga, kilka basenow, zjezdzalnie, duzo
              dodatkowych atrakcji, ktore przygotowują animatorzy - nie sposób się
              nudzić!:) Szkoda tylko, ze plaza, która jest tuz za hotelem nie
              powala na kolana niestety...przy brzegu pelno zielonego paskudztwa,
              które skutecznie odstraszalo mnie od kąpieli. Gdybym miała wrócić
              tam raz jeszcze - zdecydowanie tak! :)
              Pozdrawiam!
                  • rfx Re: Czerwiec-Houda Beach Club-jedzie ktoś? 29.05.08, 21:27
                    Info o morzu z wczoraj:
                    Plaża przylega do hotelu. Zielska w morzu jest niewiele. 5 kroków przez
                    pływającą zieleninę w rodzaju długiej trawy, i dalej jest ok. Morze bardzo
                    ciepłe, dno piaszczyste, twarde, 50 m od brzegu głębokość po pas. Dalej są bojki.
                    Na plaży masa leżaków i parasoli ze słomy. Co chwila pojawiają sie sprzedawcy
                    owoców, szmat, fajków itp. Natarczywi, ale grzeczni, więc do zniesienia.

                    Ale prawda jest taka, że prawdziwa kąpiel jest na basenach. Czysta woda, różne
                    głębokości i kształty, w otoczeniu kwiatów, palm i nagich piersi (sorry,
                    dziewczyny).
                    Hotel ma dwa kompleksy wodne:
                    1. przy wjeździe - większy basen z kilkoma szybkimi zjeżdżalniami (głębokość 10
                    cm do 130 cm przy zjeżdżalniach), oraz mniejszy basen ze zjeżdżalnią dla
                    maluchów (0-60 cm).
                    2. za hotelem jest jeszcze lepiej: duży basen, mniej więcej 30x15 m, o bardzo
                    różnych głębokościach, połączony szerokim kanałem pod mostkiem z drugim,
                    składającym się z kilku mniejszych części (60 cm - 130 cm). Do tego duży brodzik
                    dla dzieci. Idealne warunki dla dorosłych i dzieci.
                    Większość hotelowych gości opala się, mniejszość kąpie; nie ma tłoku. Po
                    obiedzie wyludnia się, wieczorem robi się pusto. Koło snack baru i największego
                    basenu jest głośna muzyka i akcje animatorów, po przeciwnej stronie cisza i spokój.

                    Dobrze jest rano zająć leżaki, przykrywając je np. ręcznikiem. Tak robią wszyscy
                    i jest to w porządku.
                    Ręczników z pokojów nie można brać na zewnątrz, weźcie swoje plażowe. Zresztą w
                    upale schnie się w 10 minut. Warto też zabrać z kraju jak najwięcej zabawek
                    wodnych dla dzieci - piłek, okularów, płetw, kół itp. Przydają się też
                    szlafroczki dla maluchów. Innych ubrań pakujcie mało, dla zmarźlaków coś z
                    długim rękawem, poza tym klapki, sandały, krótkie lekkie ciuchy w małej ilości.
                    Część osób odstawia się wieczorem na ruskie damy, ale generalnie panuje luz,
                    dominują T-shirty i koszulki na ramiączkach.

                    W wolnych chwilach można pograć w boule, strzałki(darts), minigolfa, postrzelać
                    z łuku, pograć na automatach (1-2 DT -> 1,6 - 3,2 zł).
                    W hotelu jest kilka sklepów, ceny trochę wysokie. Lepiej wybrać się z 200 m. w
                    lewo od bramy do pięknego kompleksu "SAHARA", gdzie jest spożywka i upominki.
                    Sprzedawca ze spożywczaka pisze i mówi pięknym rosyjskim, chętnie pomaga.
                    Oczywiście, znacznie taniej jest w General Magazine w Sousse. Tam można kupić
                    alkohol w dobrych cenach: 0,5 wódki figowej Boukha - 11 DT (ok. 20 zł). 100 ml -
                    ok. 3 zł. Są też miejscowe wina i czasami likier daktylowy. Odradzam zakupy
                    przed powrotem w sklepie wolnocłowym na lotnisku - ceny duuużo wyższe.
                    Jeśli nie macie żyłki handlowej i mocnych nerwów, nie nastawiajcie się na zakupy
                    w medinie. Zwyczajnie nie macie szans wygrać ze sprzedawcami, nie orientując sie
                    biegle w cenach i towarach. Dużo prościej i szybciej jest kupić pamiątki w
                    którymś ze sklepów koło mediny. Zyskany czas przeznaczycie na rozrywkę :-) Z
                    taksówkarzami też raczej nie wygracie, potraktujcie targowanie się jako rozrywkę
                    i trening asertywności :-P.

                    Wracając do hotelu: wspomniani animatorzy dają cały dzień czadu, jeśli ktoś
                    lubi, to pogra sobie, powygłupia się, powygina i potańczy. Z animacji dla dzieci
                    nie korzystaliśmy, więc nie oceniam.
                    W opcji all inclusive (w Houda Hotel chyba innej nie ma) jest masa urozmaiconego
                    żarcia dla każdego, w przerwie przekąski, picie w sporym wyborze na zawołanie, w
                    tym słabe drinki od 10 rano do nocy.
                    Ponadto podczas pobytu można zamówić po jednej kolacji w restauracji włoskiej i
                    tunezyjskiej. Otrzymujemy odpowiednie kupony podczas zameldowania. Następnie
                    pomiędzy 10:00 a 11:00 należy w okolicy recepcji dopaść kucharza i zamówić
                    posiłek na NASTĘPNY DZIEŃ.

                    Codzienne posiłki to szwedzki stół, w menu dania miejscowe i europejskie, sporo
                    sałatek, lokalnych mięs, makaronów, frytek, naleśników, ogromny wybór ciast, do
                    tego owoce itp. Stolik dostaje się na spółkę z drugą grupą, należy zdecydować
                    się na jedzenie w turze wcześniejszej lub późniejszej. W rzeczywistości nie
                    stanowi to żadnego kłopotu, bo zawsze można zjeść na zewnętrznym tarasie, o
                    dowolnej porze.

                    Hotel oceniam jako dość bezpieczny. Miałem wziąć sejf, ciągle to przekładałem, i
                    tak już zostało. Niestety, przy basenach zginęła cyfrówka jednej z polskich
                    rodzin. Lepiej więc mieć oko na swoje szpeje.
                    Goście hotelowi to w większości Francuzi, Angole, Niemcy, następnie Rosjanie i
                    Polacy. Dużo dzieci oraz osób niepełnosprawnych. Na przełomie maja i czerwca
                    jest już dużo gości, ale nie przeszkadzało to nawet mi, osobie raczej mało
                    towarzyskiej :-)

                    Piękna zieleń, moc kwiatów, zadbanych ogrodów, palm. Jest czym cieszyć oczy.

                    O ile dobrze zauważyłem, Polaków kwateruje się razem, w jednym skrzydle. Nasza
                    grupa miała pokoje w części położonej nad morzem. Są one w dwóch rodzajach:
                    większe, z 4 łóżkami i oknem na całej ścianie, oraz mniejsze, z piętrowym
                    łóżkiem i tarasem. Pomieszczenia ładne, choć wykończone raczej słabo. Łazienki w
                    porządku, czyste, z ciepłą wodą przez całą dobę.
                    Przed przyjazdem baliśmy się sensacji żołądkowych. Na miejscu okazało się, że
                    wszyscy, od małych bobasów do staruszków, piją i jedzą wszelkie surówki, owoce,
                    lody, napoje z lodem - i nikt nie choruje. Po 2 dniach całkowicie zapomnieliśmy
                    o naszych obawach. Jedynym środkiem bezpieczeństwa było nieużywanie kranówki do
                    mycia zębów i picia. Od kelnerów w stołówce oraz od barmana można zawsze wziąć
                    dużą schłodzoną butelkę wody mineralnej, gazowanej lub nie. Nie ma potrzeby
                    kupować i ciągać do hotelu dodatkowego ciężaru.

                    Cały pobyt bezpieczny, także w mieście. Czasem przykra jest namolność
                    sprzedawców w medinie, ale to już taki lokalny urok.
                    Wszyscy Arabowie są uśmiechnięci, uczynni, rozmowni i wyluzowani. I nie zgadzam
                    się z krążącą po forum opinią, że to fałszywa poza, by nas podejść i oszwabić.
                    Pojedyncze dolary lub dinary dawaliśmy obsłudze i ludziom na mieście wg uznania,
                    z chęcią i przyjemnością.

                    Miłego pobytu :-)
      • Gość: bella49 Re: Czerwiec-Houda Beach Club-jedzie ktoś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 18:53
        19 czerwca wróciliśmy z tego hotelu i jesteśmy bardzo zadowoleni z pobytu .Baseny czyściutkie ,całe otoczenie na bieżaco sprzątane ,dużo roślinnosci ,hotel dośc duży i gości również ,codziennie liczne animacje i dla dorosłych i dla dzieci ,gimnastyka w basenie co dziennie do południa ,dla leniwych pozostają leżaki których jest naprawdę sporo.Jedzenia do wyboru od potraw europejskich po tunezyjskie ,pyszne ciasta ,ciasteczka ,owoce .Jest w czym przebierać .Pokoje codzień sprzątane a jeśli zostawi sie dinarka pokojówce pięknie ułoży piżamki .Ogólnie było OK
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka