Jak wygląda sprawa wózka dla rocznego dziecka

IP: *.adsl.inetia.pl 30.03.08, 17:56
Witam. Czy ktos może nam zdradzić jak wygląda sprawa transportu
wózka dla rocznego dziecka. Wiemy że jest gratis ale czy bierze sie
go ze sobą do samolotu czy w rzucaja razem z bagażami. Chodzi nam o
ewentualne zabezpieczenie wózka???
    • janan2 Re: Jak wygląda sprawa wózka dla rocznego dziecka 30.03.08, 18:33
      Gość portalu: AiW napisał(a):

      > Witam. Czy ktos może nam zdradzić jak wygląda sprawa transportu
      > wózka dla rocznego dziecka. Wiemy że jest gratis ale czy bierze sie
      > go ze sobą do samolotu czy w rzucaja razem z bagażami. Chodzi nam o
      > ewentualne zabezpieczenie wózka???
      Z bagażami.
      • Gość: renste Re: Jak wygląda sprawa wózka dla rocznego dziecka IP: *.chello.pl 31.03.08, 15:06
        A nieprawda.
        Ostanio wieźliśmy dziecko do samolotu i tuż przed schodami do
        samolotu został nam odebrany i powędrował do jakiegoś schowka .Przy
        wysiadaniu z samolotu oddano go nam.
        Była to duża spacerówka.
        • monikamod1 Re: Jak wygląda sprawa wózka dla rocznego dziecka 31.03.08, 15:30
          W moim przypadku też leciał z bagażami.
        • janan2 Re: Jak wygląda sprawa wózka dla rocznego dziecka 31.03.08, 17:29
          Gość portalu: renste napisał(a):

          > A nieprawda.
          > Ostanio wieźliśmy dziecko do samolotu i tuż przed schodami do
          > samolotu został nam odebrany i powędrował do jakiegoś schowka .Przy
          > wysiadaniu z samolotu oddano go nam.
          > Była to duża spacerówka.
          Uświadom mnie gdzie jest nie prawda bo jakoś nie mogę skojarzyć.Wózek przy
          wsiadaniu poszedł do luku bagażowego a nie na pokład samolotu jak
          piszesz.Napisałem wyrażnie <bagaż>.Więc gdzie ten błąd oświeć mnie bo nie
          kontaktuję.Powinnaś wózek nadać na bagaż uniknięto by kłopotów przy wsiadaniu na
          pokład.Tam wózka nie wezmą,niektórzy tak robią celowo.Dobry sposób na pozbycie
          się kilogramów kiedy nie ma czasu przy wsiadaniu do samolotu aby cię cofnąć.A
          mogą,nie dotyczy tylko inwalidów.
    • Gość: Kasia Re: Jak wygląda sprawa wózka dla rocznego dziecka IP: *.smgr.pl 31.03.08, 20:15
      W zeszłym roku lecieliśmy również z małym dzieckiem do Tunezji i wózek zabrano
      nam dopiero przy samolocie.Gdy wylądowaliśmy, przy samolocie odbieraliśmy go.
      • Gość: AiW Re: Jak wygląda sprawa wózka dla rocznego dziecka IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.08, 17:59
        Fajnie. Dziekujemy za wszelkie info. Pierwszy raz po prostu lecimy a
        na lotnisku nie wiedza jak to wyglada.
    • Gość: opt Re: Jak wygląda sprawa wózka dla rocznego dziecka IP: *.tsi.tychy.pl 01.04.08, 21:51
      Przeczytaj na strnonie BabyBom:latanie samolotem
      • Gość: Wakacyjny Re: Jak wygląda sprawa wózka dla rocznego dziecka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.08, 14:09
        My normalnie w Warszawie (parasolkę) nadaliśmy na bagaż i zabrali nam wózek
        razem ze wszystkimi bagażami
        Jest po prostu wygodniej bo u nas jeszcze zadupie i musisz po schodach pomykać,
        potem na płytę lotniska, potem autobusem (dobrze że nie furmanką) i dopiero do
        samolotu.

        W drodze powrotnej oddaliśmy w rękawie (takie coś co jest na świecie jak się
        wchodzi z lotniska do samolotu) tuż przed wejściem a jak wyszliśmy no niestety
        leżał (miał czekać, ale leżał) już na płycie lotniska.

        www.photoblog.krzywokulski.pl/2008/04/02/mapa-internetu/
Pełna wersja