Dodaj do ulubionych

Fotki i wrażenia z Hammamet'u. Pytajcie - odpowiem

21.06.08, 18:20
afrykamoja.bloog.pl/
Komentujcie, pytajcie - odpowiem, jeśli potrafię - albo tutaj, albo
na blogu :)
Pozdrawiam miłosników Tunezji :)
Obserwuj wątek
      • elgry Re: Fotki i wrażenia z Hammamet'u. Pytajcie - odp 22.06.08, 13:41
        ... no zaczepiają, adorują nasze kobitki. Każda piękna :)))
        Ale strachu nie ma, nic na siłę, żadne tam gwałty, co to, to nie!!!

        Gniazda europejskie. Tylko te pękate - stare wtyczki ciężko wchodzą.

        Do Sousse i Tunisu godzinę jazdy. Do El Jem ponad 2 godz. Sam
        Hammamet to ze 20 km hoteli w 1-4 liniach wzdłuż wybrzeża. Kursuje
        kolejka ulicą - na machnięcie, rozwozi wszystkich pod sam hotel.
        Przyjemna przejażdżka, bo się duzo widzi.

        Aquapark w starym Hammamecie /cen nie znam/, a Cartageland przy
        nowej medinie w Yasmin, gdzie są łódki - coś "a-la mały
        rollercoaster", tylko na wodzie - chyba 30 dinarów /głowy nie dam/za
        cały dzień na wszystkie atrakcje. Nie byłam - zaglądałam tylko, to
        szczegółów nie znam.
        Widziałam zjeżdżalnie przy hotelu Safa.
          • Gość: ag-ha Hammamet-co warto zobaczyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 15:19
            Witam,
            dziekuję za mozliwość uczestniczenia w Twojej wyprawie. Zdjęcia
            cudne. Wybieram się do Hammametu z 11 letnią córka. Jakie miejsca
            można zaplanować do odwiedzenia? Interesowałoby mnie gdzie można
            dojść na nogach, jak daleko jest do atrakcji których nie mozna
            pominąć? Czego trzeba spróbować? I ile to wszystko kosztuje? Czy
            pamiętasz przykłądowe ceny? Muszę zaplanować budżet. Pozdrawiam
            • elgry Re: Hammamet-co warto zobaczyć? 22.06.08, 21:14
              "> Witam,
              > dziekuję za mozliwość uczestniczenia w Twojej wyprawie. Zdjęcia
              > cudne. Wybieram się do Hammametu z 11 letnią córka. Jakie miejsca
              > można zaplanować do odwiedzenia? Interesowałoby mnie gdzie można
              > dojść na nogach, jak daleko jest do atrakcji których nie mozna
              > pominąć? Czego trzeba spróbować? I ile to wszystko kosztuje? Czy
              > pamiętasz przykłądowe ceny? Muszę zaplanować budżet. Pozdrawiam"

              Do odwiedzenia:
              - stara medina w starym Hammamecie
              - nowa medina i Cartageland w Hammamet Yasmin
              - hotel Lella Baya wewnątrz - weźcie aparat - zdjęcia będą, jak z
              bajki
              - nowy port i okolice - ślicznie zagospodarowane, miłe dla oka i
              spacerów.

              Czy na nogach? To zależy w jakim będziesz hotelu, bo Hammamet ma ze
              20 km. Kursuje kolejka co pół godziny, więc nie ma problemu z
              dojazdem gdziekolwiek - 2,5 dinara z Yasmin do starego Hammametu i
              odwrotnie. Niektórzy "kolejkowi" chcą za bilet od razu w obie
              strony, ale lepiej w obie nie płacić z góry, bo się jest
              przywiązanym do godzin kursowania tej konkretnej kolejki. Na inną
              bilet nieważny. Bardzo przyjemnie się jedzie, wszystko widać. Można
              też taksówką. Są też bryczki - z tych nie korzystałam.

              Czego spróbować? Powiem szczerze, że niczego poza hotelem nie
              spróbowałam. Taki "wypas" (łącznie z napojami, słodkościami i
              owocami) miałam, że nawet w hotelu na wszystkie posiłki nie
              chodziłam. Więc w tym temacie nie pomogę :(

              Jeśli chodzi o napoje (cola, fanta, sprite, woda) to rzuciłam okiem
              na ceny. Porównywalne do cen u nas.

              Pozdrawiam serdecznie.

              PS. Ależ trudne pytania :))), niewiele pomogłam :(



              • Gość: ag-ha dziękuję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 20:19
                Włąśnie zaklepałam wyjazd na 100%
                Próbuję dawkować entuzjazm. Tylko czy się da????
                Bardzo dziękuję za wszystkie rady
                Będę jeszcze pytać
                TYlko zastanowię się o co :)
                Bardzo chętnie wysłucham ważnych rad.
                Na pewno jest coś, o czym nie wiem.
                Pozdrawiam
                aga
          • elgry Re: Fotki i wrażenia z Hammamet'u. Pytajcie - odp 22.06.08, 20:39
            "> A jakie są te zjezdzalnie w safie? Takie jak na zdjęciach ? Czy
            > inne, bo niektórzy mówią, że inne. I jak głęboki jest ten basen co
            > sie do nich "zjeżdza" ? Masz jakieś fotki animatorów?"

            Nie wiem, jakie zjeżdżalnie są na zdjęciach, nie wiem też, jaka
            głębokość basenu - nie korzystałam. Ogladałam Safę pod kątem
            przyszłego ewentualnego pobytu, to zerknęłam kątem oka także na
            zjeżdżalnie, stąd wiem, że są.

            Fotki animatorów?
            Łoooooooooooooooomaaaaaaaaaaaaaaatuuuuuuuuuuuuuniu, a na co mi ich
            było fotografować? :))) Nie mam, sorki :)
      • elgry Re: Fotki i wrażenia z Hammamet'u. Pytajcie - odp 23.06.08, 18:09
        ... absolutnie nie męcząca wycieczka półdniowa. Wystarczy zabrać
        wodę i "zakosić" rogaliki ze śniadania i zabrać ze sobą (na inne
        jedzenie i kupowanie napojów nie ma czasu). Były małe dzieci - 2
        letnie. Także bliżniaki w piętrowym wózku. Naprawdę polecam. To
        wielka lekcja historii dla dzieci, szczególnie starszych trochę.
        Warto zobaczyć i poczuć smak dawnego imperium rzymskiego. Koloseum
        jest świetnie zachowane i daje obraz jego wielkosci.
        Po drodze przejedziecie przez Sousse - to popatrzycie przez okna
        autokaru, jak ludzie w Tunezji mieszkają i jak wygląda Sousse -
        perła Sahelu. Na podstawie pobytu w Hammamecie nic, a nic dzieci nie
        bedą wiedziały, jak wygląda prawdziwe miasto tunezyjskie, a nie
        enklawa turystyczna, jaką jest Hammamet Yasmin.

        Jeszcze dodaję zdjęcia do albumu, własnie obcinam te dzieciaczki, bo
        mi weszły w kadr, a nie mam adresów , aby poprosić rodziców o zgodę
        na publikację.
          • Gość: ag-ha porcja pytań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 22:46
            Czy ktos korzystał z kupna karnetu tygodniowego na pociagi?
            Potrzebuje więcej informacji :)
            Dokąd z Hammametu na krótkie wycieczki? (oprócz Hammametu)
            Czy możecie polecić jakiś ciekawy przewodnik? (przejrzłam ich cała
            masę, ale trudno mi mówić o przydatności, bo nie moge sprawdzic
            przezd wyjazdem :)))
            Ktoś pisał na forum, że korzystniej zabrać dolary. Jakie macie
            doświadczenia? Gdzie najkorzystniej wymieniac? Czy trzeba zachwac
            dowód wymiany?
            Jak można dzwonić do Polski i gdzie kupić kartę telefoniczną? Jak
            oznaczona jest poczta?
            Dziękuję za cierpliwośc
            pozdarwiam
            • elgry Re: porcja pytań 27.06.08, 10:47
              Podróżwanie.
              - Kopiuję, bo może nie doczytałaś na blogu radę osoby, która
              dziesiątki razy była w Tunezji: "Po Tunezji najlepiej podróżuje się
              louages. To wieloosobowe taksówki. W każdym większym mieście jest
              ich postój. W ten sposób dotarliśmy z Nabeul do Tunisu oraz do
              Kairouanu. Jedzie się bardzo szybko. Polecam wszystkim ten sposób
              podróżowania. Rezydenci oczywiście ostrzegają przed louages i
              podróżami na własną rękę. W Tunisie, jak już się dojedzie, można od
              razu spotkać kogoś, kto obwiezie po Tunisie, Kartaginie i Sidi Bou
              Said. Jednak trzeba albo znać francuski albo czytać z przewodnika,
              to jest minus."

              Dużo na temat podróżowania po Tunezji rozmawiało sie na tym forum.
              Podawałam linki do relacji osób, które zwiedzały przemieszczając sie
              pociągami, autobusami i taksówkami. Świetne relacje opisujące krok
              po kroczku z cenami i dokładnymi opisami, jak trafić na stacje
              kolejowe itd. itp. Nie chce mi się tego wszystkiego szukać i
              kopiować tutaj, a zresztą post byłby, jak stąd do Tunezji :)))

              Niedaleko Hammametu.
              - Pozostałości miasta punickiego i rzymskiego w Kartaginie
              - Medyna w Tunisie ze starą zabudową mieszkalną, handlową oraz
              licznymi meczetami i pałacami
              - niebiesko-białe miasteczko Sidi Bou Said. Warto wejść do domu
              ichniego "kardynała" (kto pamięta, jak sie nazywa ich odpowiednik
              naszego kardynała?). Po śmierci "kardynała" jest udostępniony
              turystom.
              - Medyna w Sousse. Zespół zabytkowy (resztki budowli fenickich,
              rzymskich, bizantyjskich oraz budowle islamu)
              - amfiteatr w El Jem
              - Bulla regia koło El Jem
              - ruiny rzymskiego miasta Dougga
              - medyna i wielki targ w Nabeul(targ w piątki do południa)

              Telefony
              - telefony wrzutowe. Oznakowane TAXIPHONE - wszędzie ich pełno:
              budki, kabiny w sklepach i specjalnych pomieszczeniach. Niepotrzeba
              karta i szukanie poczty. Rozmowy tanie, chyba dinar za minutę.

              Dolary, euro
              - kurs dzienny zmienia się przeważnie na trzecim miejscu po
              przecinku, więc zysk/strata niewielka. Ja miałam dolary, wymieniałam
              w hotelu przy recepcji. Dowód wymiany trzeba zachować na wypadek
              ewentualnej wymiany odwrotnej.


              PS. To forum to kopalnia wiedzy, z której przed każdym wyjazdem
              korzystam. Pozaglądaj do archiwum, znajdziesz wiele przydatnych
              informacji.

              Pozdrawiam :)






              • elgry Re: porcja pytań 27.06.08, 11:07
                PS 2.
                Nie stresuj się przed wyjazdem, jesli czegoś nie wiesz. Zawsze jest
                spotkanie z rezydentem na pierwszy lub drugi dzień, na którym
                wszystkiego sie dowiesz i dopytasz.

                O karnetach na pociągi pierwsze słyszę, ale ... czy na załatwianie
                takiego karnetu nie szkoda czasu? Sama jestem ciekawa, jak to się
                odbywa. To powszechnie znane arabskie "jutro" przy załatwianiu
                czegokolwiek... i... tydzień... czy aby nie upłynie?
                • Gość: ag-ha porcja pytań- dziękuję :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 14:21
                  Witam,
                  to skarbnica wiedzy to nasze forum! Fakt. Ciągle szukam i znajduje
                  coraz więcej. probelmem jest, że niektóre informacje przestaja być
                  aktualne po kilku latach :(
                  Serdecznie dziekuję za odpowiedzi i proszę o jeszcze:
                  - Jadę do Tunezji z córka sama. Wiem, że to 1000000 raz zadane
                  pytanie, ale czy możemy czuć się swobodnie (czyt. bezpiecznie)
                  podróżując samotnie? Dodam , że latorośl ma 11 lat.
                  Pozdarwiam
                  • elgry Re: porcja pytań- dziękuję :) 28.06.08, 11:13
                    W Tunezji jest bezpicznie. Ale lepiej nie zapuszczać się w labirynty
                    medyny i w tłoku pilnować torebki.
                    Same kobitki lepiej też, gdy są skromnie ubrane, wybierając się
                    tylko we dwie w dzielnice nieturystyczne. Topiki, pępuszki na
                    wierzchu ... prowokują do zaczepek...

                    Zastanawia mnie, czy Wam sie opłaca tak we dwie tylko samodzielnie
                    zwiedzać. Podróże pociągami wiąża się z przemieszczaniem się także
                    taksówkami. Warto dokoptować jeszcze 2 osoby.
                    • Gość: ag-ha podróżowanie we 2 :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 11:20
                      Mając na uwadze powyższe, już znalazłyśmy innych, którzy tez szukają
                      towarzystwa. Również mama z córką. Mamy nadzieję na wspólne
                      zwiedzanie :)
                      Szanując miejscowe zwyczaje nie zamierzamy epatować tym, co u nas
                      zakrywamy. Tak zwyczajnie. I wcale nie uważamy tego za
                      bohaterstwo :) Dziękuję za wszystkie rady.
                      Pozdarwiam
                      aga
                          • elgry Re: labirynty 01.07.08, 10:58
                            :)))))))))
                            Kto jedzie na medynę w Tunisie? Trzeba będzie podrzucić jedzenie i
                            wodę 4 zbłąkanym w labiryncie dziewuszkom :)))
                            Tylko "tłumu zagubionych" tam nie zróbcie, bo nie zdoła się wykarmić
                            tyle ludzi :)
                            :)))))))))))))))))))))))))))))))))))

                              • elgry Re: potrzebny zrzut :) 07.07.08, 08:46
                                :))))))) Zrzut? A to dobre!!!
                                A propos zrzutu. Przypomniałam sobie w tej chwili, jak wiozłam chleb
                                i kabanosy dla osoby długo przebywającej poza zasięgiem tych
                                rarytasów. W tym chlebie "zatopiła" swoją głowę i choć nie była
                                głodna, wynurzyła ją dopiero wtedy, gdy w bochenku powstała
                                wieeeeeeeeeeelka dziura :))))
                                A chlebek miał być na przyjęcie, na które zaprosiła Polaków
                                mieszkających w Tunezji i też spragnionych chleba polskiego
                                powszedniego.
    • elgry Re: Fotki i wrażenia z Hammamet'u. Pytajcie - odp 18.07.08, 15:33
      Dodałam nowe albumy z lokalizacją niektórych zdjęć. Nie wiem, czy
      wszystkie przeglądarki to widzą. Popatrzcie - ślicznie proszę i
      dajcie znać, czy widać położenie zdjęcia na mapie satelitarnej?
      afrykamoja.bloog.pl/
      picasaweb.google.pl/home
      Serdecznie pozdrawiam :)
      • elgry Re: Fotki i wrażenia z Hammamet'u. Pytajcie - odp 19.07.08, 06:45
        Dziękuję:)

        Z pieniążkami... to zależy. Proszę powiedzieć, czy:
        - będziecie jeździć na wycieczki fakultatywne, jakie?
        - jaką opcję macie w hotelu - All czy HB ?
        - jak będziecie spędzać czas (hotelowo, czy aktywnie - sporty wodne,
        taksówki/autobusy do innych miejscowości, dyskoteki itp)
        - jak będziecie wydawać pieniądze - "na leniuszka" (zazdroszczę tym,
        co tak mogą) czyli np. napoje w swoim hotelu podane do leżaczka,
        dojadanie w restauracjach, czy oszczędnościowo - zaopatrzenie
        w "biedronce" a na obiad drobne co-nieco z butelką wody na ulicy? Ja
        jestem z tych „biedronkowych” i na tym poziomie najlepiej liczę :)))
        - no i zakupy pamiątek - jak dużo, co mniej więcej planujecie?

        He...he... zamiast odpowiadać, pytam ;)
    • Gość: Baba Re: Fotki i wrażenia z Hammamet'u. Pytajcie - odp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.08, 23:20
      Jedziemy na tydzień z wyżywieniem HB, na plaży od rana do nocy nie planujemy
      leżeć-chcemy coś "liznąć" z Tunezji. Wycieczek takich za kilkadziesiąt dinarów
      od os. też raczej nie planujemy. Jesteśmy raczej łasuchami i będziemy się
      dożywiać na mieście-zakupy spożywcze w supermarketach. Z pamiątek jakieś
      drobiazgi. Mam nadzieję, ze większość naszego kieszonkowego nie skończy jako
      napiwki:)Do "Biedronki" też nam zdecydowanie bliżej niż do "Baltony":) Pozdrawiam
      • elgry Re: Fotki i wrażenia z Hammamet'u. Pytajcie - odp 20.07.08, 07:20
        Mój "biznes plan" wyjazdowy - liczę w dolarach przyjmując dla wygody
        dolar do dinara jak 1:1.
        Moje równanie matematyczne na tydzień na kieszonkowe dla 1 osoby
        wyglada tak: 20 $ x 7 = 140 $. W tym zawiara się łasuchowanie na
        mieście, napoje, leżaki/materace, przejazdy/dojazdy/podjazdy,jakieś
        drobne atrakcje typu wstępy z fotografowaniem, napiwki, telefon.
        Z napiwkami nie przesadzałabym. Kelnerowi za podanie coli wystarczy
        kilkaset milimow - co tam jest pod ręką - do zaokrąglenia rachunku.
        W restauracji na mieście - takiej, gdzie kelner się koło Was musi
        nachodzić - 10% rachunku. Za usługi, które nazywam niechcianymi i
        się przed nimi bronię - typu pokazanie drogi do meczetu, który sama
        widzę z daleka czy wciskanie gałązki jaśminu - nie biorę i nie daję
        bakszyszu, bo przejście przez miasto kosztowałoby za każdym razem
        całe kieszonkowe. Za loda, czy nalesnika na mieście przy ulicy też
        nie daję napiwku, bo i tak "oszmani" - jesli jest właścicielem
        naleśnika, a jeśli jest pracownikiem naleśnikowego - to też oszmani
        i sam sobie napiwek weźmie.

        Do tego dla głównego księgowego grupy 200 dolarów na pamiątki i
        ewentualną (odpukać) pomoc lekarską (tu nie wiem, czy
        zabezpieczacie każdego z osobna na wszelki wypadek, czy scenariusz
        raczej optymistyczny. Wizyta lekarza plus np.zastrzyk w jego
        wykonaniu 100-120 dolarów - do zwrotu z ubezpieczenia po powrocie.
        Niektóre ubezpieczenia mają umowy z lekarzem i wtedy nic sie nie
        płaci, tylko cos tam pokazuje, co w biurze w Polsce dali).

        Tak więc 140 x 3 osoby = 420 $ + 200 $ = 620 $. No tak dla
        zaokrąglenia 650 $.

        Oczywiście różni ludzie różnie wydają, np. codziennie sporty wodne,
        rejsy jachtami, trunki w barze hotelowym - drogie!!!, ale dla mnie
        taka kwota jest BEZPIECZNA - spokojnie głodna i spragniona nie
        chodzę, a i pozwiedzam. Przy HB z barów hotelowych nie korzystam.
        Jedynie do kolacji coś tam za dinara mokrego, żeby się nie
        udławić:))). Kawę robię sobie w pokoju, a colę i wodę "przemycam" z
        marketu.

        Dodam - jako łasuchom dobrą informację: do obiadokolacji zawsze jest
        ciasto - duży wybów pyszności, owocowe z galaretkami i polewami na
        bazie francuskiego ciasta, torty z pysznymi lekkimi kremami i lody z
        różnymi polewami do wyboru.

        Pozdrawiam serdecznie.
        • Gość: ag-ha Do elgry; po powrocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.08, 15:07
          Witam,
          serdecznie dziękuję za wszyskie porady które pomogły w organizacji
          cudownego wypoczynku w Hammamecie i okolicach.
          Plan został zrealizowany w 100% :)
          Znajomi poznani przed wyjazdem prze ten właśnie portal okazali sie
          cudownymi i interesującymi ludź , w których towarzystwie nie
          nudziłysmy sie z córka ani przez chwilę.
          Zobaczono, spróbowano:
          -2dniowa wyciecza na Sahare z firma Sahel Voyages (100%
          profesjonalizmu i zadowolenia)
          - medina w Hammamecie starym i Yasmin
          - wypicie tunezyjskiej kawy w miejscowej kajpce nad brzegiem morza
          przy zachodzącym słońcu
          -Cartaghe Land ; nie wiedziałam że mnie 37letnią babke moga do łez
          cieszyć takie numery :)
          -wąchanie jasminu
          -hotel Lella Baya za zgodą najważniejszej osoby pracującej w hotelu-
          ochroniarza :)
          -nowy port i okolice
          -piatkowy targ w Nabeul
          -zjedzenie owocu opuncji
          -kulinarne zetknięcie z ośmiornicami
          -jazda bez trzymanki w tunezyjskiej taksówce
          - itd.itp.
          Pozostało zwiedzic resztę, ale tę pozostawiam na kolejna wyprawę.
          Pozdrawiamy serdecznie
          Aga i Ewa
          • elgry Re: Do elgry; po powrocie 20.07.08, 18:06
            Witam w klubie powróconych:)
            Ja tu zrzuty chleba i wody szykuję ;), a one w najlepsze sobie
            opuncje i ośmiornice w tym czasie wcinają :)))

            Gratuluję realizacji planu, cieszę się, że tak dużo wrażeń i
            wspomnień macie. Dobrze też, że coś do zwiedzania zostało na
            nastepny raz. Wyjazdy "do poprawki" też są cudne, a może nawet
            piękniejsze :)
            Pozdrawiam serdecznie.
          • elgry Do ag-ha 25.07.08, 07:57
            Dziewuszki, a może byłyście, albo ktoś z Waszego towarzystwa był w
            Willi Sebastiana? Ciekawa jestem wrażeń i chciałabym to na mapie
            mniej więcej zlokalizować, np. stoję koło ronda przy medinie w
            starym Hammamecie i co dalej? Da się na piechotę dojść?
            lexicorient.com/tunisia/hammamet08.htm
            przewodnik.onet.pl/1255,1823,1197307,1197309,artykul.html
            Pozdrowienia :)



            Pozdrowienia:)
      • elgry Re: Pierwszy raz jade do Tunezji... 03.08.08, 11:27
        Weż sobie mały czajnik, albo grzałkę. Bywają czajniki w pokojach,
        nawet kawa i cukier, ale raczej w hotelach 5*, albo w pokojach z
        aneksem kuchennym. Tylko nie zostawiaj na wierzchu, bo mogą
        przyczepić się o przepisy p.poż. Ja dodatkowo gotowałam wodę do
        mycia zębów, jak mineralnej nie miałam pod ręką.Wiem, że to przesada
        dla niektórych, ale ja tak muszę, to tak robię.
        Do śniadania jest kawa (mnie nie smakuje taka, dlatego robie swoją w
        pokoju), herbata, mleko, czekolada w proszku do zalania mlekiem oraz
        ze 2-3 rodzaje napoju w saturatorach(przewaznie pomarańczowy, żółty
        i zielony), oczywiście w cenie. Mnie najbardziej smakował
        pomarańczowy - raz dobry - raz zbyt rozwodniony, ale zdatny do picia
        i chyba nie z wodą z kranu, bo piłam i nic mi nie było, a
        jestem "uczulona" na ich kranówkę.

        Do kolacji natomiast w opcji HB napoje są płatne.

        Z napojami nie jest krucho. W Tunezji jest wszystko. Własna kawa,
        czy mięta na balkonie o wschodzie słońca - to taki mój grymas po
        prostu.

        Jesli jeszcze cos ciekawi, to prosze pytac smiało. W miarę mojej
        skromnej wiedzy, z radościa służe odpowiedzią czy radą :)
        • ag-ha Hb w *** 03.08.08, 11:44
          Witaj,
          zabrałam ze sobą czajnik. Nie ukrywam włozyłam go w ostatniej
          chwili. Nie był niezbędny, ale był :)
          Na śniadanie w moim hotelu - wrzatek i do tego herbaty ekspresowe,
          kawa, gorace mleko, soki w saturatorach (czerwony i pomaranczowy, do
          dzisiaj nie wiem z czego :)
          Do obiadokolacji - napoje płatne dodatkowo (mineralna, Fanta, Cola).
          W sklepach kupisz wszystko bez problemu.
          Tunezja to cywilizowany kraj choć w Afryce.
          Miłego wypoczynku
          Pozdarwiam
          • elgry Re: Pierwszy raz jade do Tunezji...kolejne pyta 03.08.08, 13:36
            Mnie smakowało i było pod dostatkiem. Jak coś nie "podpasowało", to
            wybierałam co innego. Dlatego zawsze lepiej mieć bufet i szwedzki
            stół, niż posiłki serwowane. W drugim tygodniu już sie trochę tęskni
            ca "babcinym" jedzonkiem, ale tak jest na wszystkich wczasach
            przecież. "Wędliniarze" tęsknią za szyneczką i kiełbasą, bo w
            Tunezji jest tylko 1 rodzaj wędliny - cos jak nasza mortadela.
            Oczywiście, że mozna jeść na mieście i owoce kupować. Wystarczą
            zwykłe zasady higieny, jak mycie owoców, czy dla bardziej wrażliwych
            żołądków - obieranie ze skórki, picie tylko oryginalnie zamkniętej
            wody. Ja osobiście unikam dań i sałatek z majonezem oraz lodów na
            mieście, które tysiąc razy się topiły i na nowo zamrażały. Spytajcie
            rezydentki, gdzie ona w okolicy podjada bezpiecznie.
            • ag-ha Re: Pierwszy raz jade do Tunezji...kolejne pyta 03.08.08, 13:58
              Owoce kupowałam w sklepie i na straganie.
              Tak pachnącego i słodkiego melona nie jadłam :)
              Warto spróbować wszystkiego!
              I odnaleźć to, co nam smakuje najbardziej.
              Na pewno słodkie ciastka z kaszy manny z nadzieniem z fig lub
              daktyli, maczane w syropie miodowym.
              Mdli jak diabli, ale smaczne.
              A co najważniejsze po 2-3 sztukach nie ma sie ochoty na więcej :)

              pozdrawiam
      • elgry Re: Fotki i wrażenia z Hammamet'u. Pytajcie - odp 03.08.08, 22:29
        Wymieniałam setkę bez kłopotu. Ale polataj i wymień na drobniejsze,
        bo pod koniec pobytu, jak potrzeba będzie parę dinarów, nie warto
        setki wymieniać. Najlepiej jest wymieniać sukcesywnie, po trochę - w
        miarę potrzeb. Potem kłopot z odwrotną wymianą, jak zostaną dinary.
        A to nie ma czasu, a to kwity się zapodziały...

        Kciuki bedę trzymała oczywiście , ale wiem, że i tak wszystko będzie
        ok!!! :)
        • elgry Re: jade pierwszy raz do tunezji...znów pytanie 05.08.08, 06:22
          Myślę, że to wszystko jedno. Nie wiem, jaki teraz jest kurs, ale
          kiedy ja byłam to różmica była na trzecim miejscu po przecinku. Ja
          przyzwyczaiłam się dolarów i dolary zawsze biorę.
          Teraz to raczej nic cieplejszego się nie przyda, ale
          jakiś "fifraczek" typu flanelo-bawełna bym zabrała, choćby ze
          względu na niewiadomą pogodę u nas po powrocie do Polski. Bywa też
          chłodno w autokarze, jak kierowca klimatyzację na ful włączy. Ale
          może jeszcze podpowie ktoś, kto w sierpniu bywał.
            • ag-ha do Doroty :) 05.08.08, 10:34
              Witaj,
              jak to?
              Jedziesz do Tunezji i martwisz się???
              Dziewczyno, Ty powinnaś cieszyc się, że hej.
              My tu po wyprawach w domu zdjęcia ogladamy a Ty za chwilę będziesz
              piasek przesypywać na plaży.
              Byłam w *** Samira Club w Hammamecie.
              Było super i do niewielu rzczy można sie było przyczepic.
              Nastaw sie pozytywnie i zacZnij pakować.
              Staraj sie nie przebywać w towarzystwie malkontentów a tych
              nielicznych zbywaj usmiechem, bo popsują Ci cały urlop.
              Będzie super! I tylko tgeo sie trzymaj.
              Pozdrawiam i życze cudownych wrażeń
                • Gość: ag-ha Re: dziekuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 14:07
                  Ilu ludzi, tyle opini.
                  To co jednemu wydaje sie tragedią, ale innego jest do pokonania.
                  W zeszłym roku byłam w hotelu, w tórym spędzali czas inni opisujący
                  hotel na forum.
                  Miałam wrażenie, że byliśmy w dwóch róznych miejscach :)
                  Dorota,sprawdzisz na miejscu i wtedy sama podejmiesz decyzje o
                  martwieniu lub niemartwieniu się.
                  Ja jestem zwolenniczką drugie opcji.
                  W końcu człowiek wyjeżdża na urlop po to, aby odpocząć od kłopotów.
                  Pozdrawiam
                • elgry Re: dziekuje 05.08.08, 14:12
                  Dorotko, tragicznie to my sami sobie zwykle robimy wynajdywaniem
                  minusów. Jakie tragicznie? Jedziesz "na ruletkę", więc nastaw sie na
                  niewiadomą, ale pozytywnie, skoro taki typ wczasów wybrałaś. Nie
                  wszyscy mogą jechać do Hiltona i dobrze, że są także 2-3 gwiazdkowe
                  miejsca, dzieki którym mogą zwiedzać mniej zamożni.
                  A czy brudno? Ogólnie tam nie jest czysto, ale takie samo "brudno"
                  mają za płotem hotelu "hiltonowcy", jak i "2-gwizdkowcy". Takie samo
                  prawie jedzenie też dostają, tylko ładniej ułożone i podane,no i
                  troche wiekszy wybór, szczególnie trunków. Np. arbuz - wycięta róża,
                  a nie zwykły kawałek , ale cięły go takie same ręce - czyste!!! W
                  tym względzie Arabowie są bardzo higieniczni, bo to sprawa religijna.
    • Gość: Ala Re: Fotki i wrażenia z Hammamet'u. Pytajcie - odp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 14:14
      Śledzę z uwagą wszystkie wypowiedzi Elgry. Śledziłam też z uwagą pytania Ag-ha
      jeszcze sprzed jej wyjazdu. Ale teraz, gdy Ag-ha już wróciła, to mnie nasuwa się
      pytanie: Tunisia rzuciła na Ciebie urok?:)))) Przeszłaś na stronę
      "zaczarowanych" czy jak?:))) Z każdej wypowiedzi bije taki entuzjazm, że nawet
      jaki, taki "cykor" trochę się uspokajam...
      Do Elgry-jeszcze z innej beczki-czy walichę zafoliować w Polsce, czy na drogę
      powrotną?
      • elgry Re: Fotki i wrażenia z Hammamet'u. Pytajcie - odp 05.08.08, 14:29
        Nie wiem Alu własnie, sama się zastanawiam. Pomyslałam o tym
        foliowaniu dopiero po programie w tvn, który zobaczyłam. Ale u
        Niemców widziałam, że mieli zafoliowane, gdy przyjechali do hotelu.
        Ja postanowiłam w przyszłości foliować obie strony. Przezorny
        zawsze ubezpieczony. Niewielka w końcu fatyga, a nie usmiecha mi się
        pustynne więzienie:)))

        Cieszę sie Alu, że sie uspokajasz. Jaki cykor? Dziewczyno, mogę w
        tej sekundzie zabrać Ci tego "cykora", bilety , wouchery i lecieć.
        Matko kochana, co ja bym dała, żeby tam być znowu.
        • ag-ha do Ali i Elgry 05.08.08, 22:26
          Hej,
          o co chodzi z tym foliowaniem walizek?
          Czyżbym czegoś nie doczytała i nie wiedziałą? NO, tak byc nie może!
          Rozumiem, że ktoś komus coś podrzucił :)
          Alu, zaczarować mnie sprawa łatwa, ale trzeba troszke sie wysilić. W
          zeszłym roku zaczarowała mnie Turcja, w tym Włochy i Tunezja. I tak
          właśnie swój wolny czas zaczynam spędzać ślęcząc na portalach
          turstycznych :)
          Acha, jeśli jednak zdecydujesz się nie lecieć i masz jeszcze
          jakiegoś towarzysza niedoli, który tez po Twoich namowach zostaje,
          to razem z Elgry bierzemy te bilety w ciemno. Nawet w ** :)))
          Pozdarwiam serdecznie
          Zazdroszczę pozytywnie
          • elgry do Doroty i Ali 06.08.08, 07:08
            Szczęsliwego lotu, miękkich lądowań, wspaniałych wakacji!!!
            Bawcie się dobrze, kłaniajcie się ode mnie, proszę, tunezyjskiej
            ziemi. Łapcie słońce , wiatr i wszystko, co najlepsze!
            Bierzcie przykład z pszczółek i motylków i sam nektar tylko
            spijajcie :)

            Wespazjan Kochowski:
            "Spójrz, jako piękna róża,
            a nie jest bez wady:
            z niej pszczółki miód zbierają,
            z niej pający - jady."
    • Gość: Ala Re: Fotki i wrażenia z Hammamet'u. Pytajcie - odp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 14:36
      Dziewczyny, to znowu ja:) Przypomniała mi się jedna jeszcze rzecz: zabroniony
      jest wywóz dinarów z Tunezji. A gdybym kilka monet chciała sobie zostawić na
      pamiątkę i celnicy by to zauważyli to co wtedy? Dyby?
      Za wszystkie życzenia pięknie dziękuję! Dziękuję też za Wasze porady na tym
      forum i serdecznie pozdrawiam! Po powrocie podzielę się wrażeniami.
        • ag-ha sklepy i Lella Baya 12.08.08, 14:04
          Witam,
          sklepów z towarami przemysłowymi jest kilka tzn. pamiątki, ceramika,
          tekstylia. Większośc umiejscowiona jest przy promenadzie lub ulicę
          dalej, równologle do niej w stronę Carthagelandu.
          Osobiście nie płaciłam za wejście do hotelu, ale weszłam przze
          portiernię za zgodą ochroniarza. Na 5 minut :) Ochroniarz od strony
          promenady nie chciał nas wpuścić, bo to wejście na teren basenu.
          Pozdarwiam
        • elgry Re: Fotki i wrażenia z Hammamet'u. Pytajcie - odp 13.08.08, 11:52
          Myśmy weszli całą grupą do hotelu Lella Baya wejściem od strony
          promenady/basenu. Nikt nas nie zatrzymywał i nie pytał, po co
          wchodzimy. Obeszliśmy wszystkie poziomy i zakamarki lobby baru,
          siedzielismy także w fotelach, żeby pooglądać, jak wyszły zdjęcia.
          Może ochrona dlatego nas o nic nie pytała,bo mielismy opaski all z
          innego hotelu, więc widzieli kim jesteśmy.

          Sklepy ze stałymi cenami.
          Ja fajne zakupy zrobiłam w sklepie przy ulicy równoległej do
          promenady na wysokości między Lella Baya a nową mediną oraz na nowej
          medinie zaraz za bramą główną (z czarnym koniem) po prawej stronie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka