Jedzenie w hotelach - dzieci

IP: *.telsat.wroc.pl 28.06.08, 19:04
Hej!
Jadę z dziećmi do Tunezji po raz pierwszy. Mamy wyżywienie HB, bo ALL nasz
hotel nie ma w ofercie. Wyczytałam, że na śniadania są różne smakołyki dla
dzieci, ale moje na śniadanie nie wiele jedzą. Czy można np. wziąć ze stołówki
do pokoju rogaliki czy słodkie bułki dla dzieci? Czy będzie to wielki nie
takt? Czy robiliście coś takiego i ktoś Wam zwrócił uwagę?
Pozdrawiam,
Ania
    • Gość: iza Re: Jedzenie w hotelach - dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 19:11
      nie próbowałam nic wynosić z restauracji, zresztą nikt tego nie
      robił.
      Śniadanie przecież i tak wydają bodajże do godz9 30 czy 10,w zwiazku
      z tym do tej pory maluchy wygłodnieją i chętnie wpałaszujż śniadanko.
      Poza tym jedzenie w Tunezji jest tanie, to możesz coś dokupić
      • Gość: ag-ha Re: Jedzenie w hotelach - dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 20:04
        Jak powyżej. Oczywiście jest to problem bo dzieci zwykle są głodne
        wtedy kiedy już nie ma śniadania :)
        Myślę, że warto o to zapytać lub wybadac sytuacje na miejscu. Dzieci
        w Tunezji tak jak i w Turcji są bardzo lubiane, więc myślę że sie
        da. Nie martwcie się na zapas. Najlepiej problemy rozwiązuja się na
        miejscu, bo po prostu okazuje się że ich nie ma. Miłego wypoczynku
        pozdarwiam
        • Gość: mama szczesliwych Re: Jedzenie w hotelach - dzieci IP: *.adsl.inetia.pl 28.06.08, 21:53
          sniadanie przez 2 tyg : jajecznica,jajka na
          twardo,dzemy,nalesniki,ser hmmm niby zolty,mortadela,salami-tzn
          motradela dwa :),rogaliki,platki,mleko,bulki,bialy ser. Ale moj 4
          letni syn przezyl, wiec sie nie martw. Dokladnie przez 2 tyg jadl :
          bulka z maslem,serem,szyneczka-jak to on mowil :)))dzieci i tak maja
          ciekawsze zajecia na wakacjach jak przejmowanie sie tym co jest do
          jedzenia. zycze milego pobytu. Oprocz 4 latka,bylam z roczna
          coreczka i tez zyje :)) bylo cudnie.aha zdarzalo sie ze nie
          dotrzymal do kolacji,bo padal ze zmeczenia wiec zjadal przed snem 2
          paczki ciastek. Ale najszczesliwszy byl na swiecie ze caly dzien w
          wodziemogl siedziec.Reszta jest niewazna, to tylko 2 tyg.A teraz
          biore sie za tuczenie go :)
          • Gość: bella49 Re: Jedzenie w hotelach - dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 11:03
            Nam zdarzało się zabierać czasami po śniadaniu ciasto do pokoju ,gdzie na tarasie wypijaliśmy pierwszą kawkę ,i często po obiedzie owoce dla dziecka .Z tymi owocami to nie byliśmy jedynymi osobami ,które tak robiły .Nikt nam nie zwrócił nigdy uwagi a zaznaczam że nie wynosiliśmy jedzenia pokryjomu tylko całkiem jawnie.Pozdrawiam.
Pełna wersja