Gość: Mac
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.06.08, 09:23
Takie rzeczy tylko w Polsce:)
Dziś o 13.50 mieliśmy wylecieć z Pyrzowic do Monastiru, niestety przed chwilą poinformowano nas ze wylot nastąpi najwczesniej jutro o 13.50 a moze jutro ok.23.
Mam pytanie do doświadczonych podróżników- jak sądzicie, czy w takim wypadku przysługuje reklamacja? A jeśli tak to do kogo- do biura podróży czy linii lotniczych?
I jeszcze jedno (choć chyba znam odpowiedź na to pytanie) do osób które były w podobnej sytuacji- pobyt na miejscu nie będzie przez to przedłuzony prawda? :)