Gość: red IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.08, 23:09 Jak w temacie co to takiego "kwitnięcie morza", czy to przeszkadza w kąpieli, jak długo występuje, czy na całym wybrzeżu czy lokalnie. Może ktoś coś wie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
elgry Re: Co to takiego "kwitnięcie morza" 12.07.08, 23:50 To kwitnące glony. Przeważnie na przełomie lipca i sierpnia. Występują lokalnie, tak jak u nas słyszy się czasami, że jakaś plaża nad Bałtykiem zamnknięta, bo akurat na falach przypłynęły do brzegu. Nikt raczej nie zgadnie gdzie i dokładnie kiedy się pojawią. To takie nasze sinice wodne. Odpowiedz Link Zgłoś
elgry Re: Co to takiego "kwitnięcie morza" 12.07.08, 23:59 a czy przeszkadzają w kapieli? No pewnie, bo po zakwitnięciu zaczynają gnić i robi się fuj. Odpowiedz Link Zgłoś
sadeczanka Re: Co to takiego "kwitnięcie morza" 29.07.08, 21:33 czy ktoś się orientuje jak długo to trwa? - czy w połowie sierpnia można liczyć ze juz tego syfku nie bedzie w morzu? Odpowiedz Link Zgłoś
elgry Re: Co to takiego "kwitnięcie morza" 30.07.08, 11:56 Wcale nie musi się pojawić na Twojej plaży. To zjawiska lokalne - przeważnie tam, gdzie najwięcej zanieczyszczeń, ścieków i nawozów sztucznych wpada do morza. W stanie kwitnącym żyją 2-3 dni i wtedy wypływają na powierzchnię, potem obumierają i gniją. Unosząc się na powierzchni są dokuczliwe – taka śmierdząca „zupka szczawiowa”. Dokuczać może całymi tygodniami podpływając na falach bliżej brzegu i wyrzucana przez fale na brzeg. Rzecz więc pewnie w sprzątaniu, a to już zależy od Twojego hotelu chyba. Jeśli zakwit jest 100-200 m od brzegu (a tak przeważnie jest) ludzie się kąpią, nie wiem, czy ryzykują zdrowiem (nie każdy zakwit wody musi być toksyczny), ale komfort kąpieli mają. Oj tam ludziska kochani. Nie wyszukujcie problemów przed wyjazdem. To zmartwienia niepotrzebne, problem ogólnoświatowy. Nawet wróżka nie przepowie, czy zakwitnie na francuskim Lazurowym Wybrzeżu, czy w Ligurii we Włoszech, czy w Sopocie, czy w Tunezji 15 sierpnia i akurat w okolicy Twojego hotelu. Także nie będzie miarodajna odpowiedź typu: byłam/byłem w połowie sierpnia w ubiegłym roku i było tak i siak. Na wakacje ustala się scenariusz optymistyczny!!! Pesymistyczny scenariusz tez nie jest najgorszy, najwyżej pójdziesz 200 m dalej się kapać. Miłych wakacji bez zmartwień i zakwitów życzę :) Odpowiedz Link Zgłoś