Wróciliśmy z Azur Plaza, Hammamet, pytania ?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:59
Byliśmy 2 tygodnie (2 dorosłe osoby + 2 dzieci), wycieczka na
Saharę, do Tunisu, chętnie odpowiemy na pytania.
    • Gość: Krysia Re: Wróciliśmy z Azur Plaza, Hammamet, pytania ? IP: *.centertel.pl 14.07.08, 18:13
      Za dwa tygodnie wyjeżdzam do Tunezji właśnie do hotelu Azur Plaza.
      Jestem bardzo ciekawa jakie są warunki hotelowe, obsługa i jedzenie.
      czy dojście do plaży jest uciążliwe?
      Pozdrawiam
      • neo420 Re: Wróciliśmy z Azur Plaza, Hammamet, pytania ? 18.07.08, 15:20
        Ja wyjeżdżam 31-07 więc mamy szansę się poznać. Warunki opisane na
        forach są bardzo różne tzn opinie są bardzo skrajne, warunki raczej
        OK.
    • Gość: vicky Re: Wróciliśmy z Azur Plaza, Hammamet, pytania ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.08, 16:08
      My jesteśmy zadowolenie z pobytu.
      Jedzenie dość urozmaicone, dorośli będą zadowoleni. Nasze dzieciaki
      i tak jadły tylko frytki, arbuzy i lody, mimo, że podawano też prócz
      miejcowych specjałów m.in. np. schab, szynkę w sosie, czy opiekaną
      pangę.
      Obsługa uprzejma i szybka. Warto położyć dinara pokojowej -
      będziecie mieć łoże w kwiatach :). Nie warto kłaść pieniędzy dzień
      przed wyjazdem (i tak sprzątają byle jak, nagminne).
      Fajne animacje dla dzieci i dorosłych, nowa animatorka dla dzieci z
      Polski (p. Gosia), przemiła osoba.
      Wady niektórych pokoi: nie działająca klima, zaduch w pokoju. Pokój
      można spróbować zamienić - 5 euro dane w recepcji działa cuda.
      Basen super, brodzik dla dzieci 60 cm, sympatyczny ratownik. Nad
      basenem nawet banany rosną :).
      Przy dużej liczbie gości w hotelu lepiej zająć sobie leżaki
      wcześniej (przed śniadaniem), bo później trudno.
      Do plaży: z hotelu na lewo, cały czas prosto (widać morze), ulica
      którą się dochodzi powiem szczerze - brudna, leżą śmieci.Po drodze
      stacja kolejki - możecie przejechać się do np. Naboulu.
      Plaża odgrodzona, woda za darmo, leżaki też. Czasami na brzegu
      trafiają się szkła - uwaga.
      Polska rezydentka taka sobie - z ogromnym dystansem do gości
      powiedzialabym.
      Wybierzcie się do mediny w Hammamet - taksówka spod hotelu 4-5
      dinarów. Zakupy żywnościowe (np. woda mineralna - bo w kranie
      hotelowym woda jest słona - więc zakupy róbcie w najtańszym Magazine
      Generali w Hammamet np. woda 1,5 l - 370 milimów).Taksówka was
      podwiezie pod sklep.
      • Gość: kaha Re: Wróciliśmy z Azur Plaza, Hammamet, pytania ? IP: *.shell.com 24.07.08, 14:04
        Witam, ja lecę z koleżanką 13.08 i po przeczytaniu niektórych opinii
        jestem lekko przerażona:-S
        1)Z jakiego biura lecieliscie?
        2)W opcjii ALL ile m.w potrzeba pieniedzy, zeby w miare spokojnie
        wypoczac i pojezdzic na wycieczki?
        3)Jesli chodzi o wymiane pieniedzy to rozumiem ze trzeba miec euro i
        wymieniac na miejscu, bo raczej zlotowek sie nie wymieni?
        4) Czy radzicie wziasc wlasne reczniki, bo z opinii wyczytanych na
        forach wynika, ze hotelowe sa rozne...?
        Bede wdzieczna za kazda rade,
        Kasia
    • Gość: gosiula Re: Wróciliśmy z Azur Plaza, Hammamet, pytania ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 14:40
      Witam,ja się wybieram do Azur Plaza 31 lipca. Mam pytanie czy
      powinnam wziąć swój ręcznik plażowy.Ile kosztuje wycieczka na
      Saharę,bo szczerze mówiąc nie wiem ile mam zabrać pieniędzy na
      drobne wydatki.Czy możesz się podzielić spostrzeżeniami co powinnam
      zabrać ze sobą,czego nie mieliście,a było potrzebne.Dziękuję i
      pozdrawiam.
    • Gość: kr Azur Plaza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 01:37
      Dobry hotel, czysty, przestronny, zadbany, choć nie powala na kolana - jeśli ktoś lubi wypas, sztukaterie i dekoracje jak z 1000 i jednej nocy (jak to ma czasem miejsce w hotelach 5*) to może się czuć zawiedziony ;)
      Obsługa bardzo miła, znają nawet kilka słów po polsku, choć lepiej się z nimi dogadywać po angielsku czy francusku - oddychają wtedy z ulgą, wszystko można łatwiej i szybciej załatwić, bez męczenia się z ich strony. Alkohole w wersji all inclusive - jak można się domyśleć - nie należą do najlepszych, ale da się przeżyć (za to jak po nich smakuje absolut czy finlandia kupiona na bezcłówce...!). Jedzenie jest najgorszą stroną, bo podawane w dziwnych godzinach (6:30-9:30 [jak tu wstać na śniadanie jeśli się imprezowało!], 12:30-14:00, 19:30-21:00), w dodatku często zimne, mało urozmaicone. Kilka smacznych dań powtarza się, ale ile można jeść w kółko to samo; poza tym szybko się kończą, więc lepiej nie przychodzić pod koniec podawania posiłków.
      Plaża czysta, ładna, całkiem niedaleki spacer asfaltową drogą. Pokoje na poziomie, nawet te z numerem poniżej 900 (bo ponoć tylko te powyżej 900 są dobre), łazienki jak na kraj arabski również w porządku. Tutaj naprawdę nie ma co narzekać, choć widziałam kilkakroć jak Polacy robili awantury dzikie na recepcji, bo np. szklanka w łazience na szczoteczki do zębów miała zaciek z kamienia(!).
      Animacje mnie i znajomych, z którymi byliśmy, nie powaliły na kolana. Grupka animatorów naprzykrzała się od rana do wieczora, namolni podchodzili, zaczepiali, jeśli miało się ochotę akurat poczytać, pograć w karty czy po prostu spędzić czas w gronie znajomych BEZ ich nagabywania, to potrafili być niemili. Byliśmy nielicznymi młodymi ludźmi wśród gości hotelowych, w dodatku jako całkiem duża grupka, która bawiła się świetnie we własnym gronie, także daliśmy animatorom odczuć, że nie mamy się ochoty pomagać im w rozkręcaniu imprez dla Rosjan w wieku naszych rodziców.
      Animacje wieczorem niezbyt, ale państwo w średnim wieku z Polski, Czech i Rosji byli zazwyczaj zachwyceni (szczególnie po paru drinkach - rozochocali się do tego stopnia, że potrafili z animatorami śpiewać, klepać ich po tyłkach czy uczyć przekleństw w rodzimych językach...). Ogólnie w hotelu przeważają Polacy, zaraz potem są Czesi i Rosjanie. Trochę Francuzów i Włochów.
      Po 23:00 wszelakie rozrywki, drinki czy choćby posiadówki i rozmowy trzeba przenieść na plażę czy do pokoju, bo siedzenie przy basenie czy patio kończy się krzykami pragnących spać babć. W sumie zrozumiałe ;) Przy boisku do siatkówki jest wejście do dyskoteki w podziemiu, która zawsze świeciła pustkami - trafiliśmy tam zupełnie przypadkiem ostatniego wieczoru(!), a była w sumie całkiem niezła (poza wysokimi cenami za alkohol). Była po prostu nie oznakowana niemal (mała tabliczka na płocie - to wszystko), animatorzy nic o niej nie wspominali, więc turyści nic o niej nie wiedzieli, a szkoda.
      Co do wycieczek, to w hotelu są one dość drogie - wystarczy wyjść na postój taksówek przy drodze na plażę i popytać kierowców o wycieczki do Tunisu, na Saharę, itd. - białe taksówki-busy oferują takie wycieczki po naprawdę dobrych cenach. Korzystaliśmy i jesteśmy bardzo zadowoleni, wycieczka w parę osób była na naszych zasadach, tam gdzie chcieliśmy, w naszym tempie, itd. Pętanie się 40-osobową grupą to nie to ;))
Pełna wersja