dulcynea-5 25.04.09, 11:43 czy taka znajomość ze skype może przerodzić sie w miłość? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
magiii3 Re: gdzie go poznaliście? 25.04.09, 12:55 Tak, może. Sama to przeżyłam, od lat jesteśmy razem szczęśliwą parą. Na początku wcale nie byłam przekonana do tego związku i podchodziłam z wielkim dystansem do tej kultury, jednak potem sama się przekonałam. Musisz zbierać jak najwięcej doświadczenia, żeby wyczuć tę osobę a wszystko inne samo się ułoży! Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 Re: gdzie się poznaliście? 25.04.09, 13:14 napisz prosze coś wiecej. Czy mieszkacie w Polsce? Czy jesteś od niego starsza? Odpowiedz Link Zgłoś
magiii3 Re: gdzie się poznaliście? 25.04.09, 13:57 Nie, nie mieszkamy w Polsce ale w Europie tak. Znam kilka osób, które mieszkają w Polsce szczęśliwie, także nie ma żadnego problemu. Jeśli chodzi o nas, on jest ode mnie starszy o kilka lat. Jeśli u Ciebie jest różnica kilku lat, to nie jest to żadną przeszkodą, jednak jeśli jest to 15 lat lub więcej (jak niektórzy), to uważam że trzeba być podwójnie ostrożną !! Od początku naszej znajomości nie było żadnego problemu w porozumieniu się, oboje biegle rozmawiamy po angielsku. W tej chwili ja studiuje, a on pracuje. A jak wygląda sytuacja u Ciebie? W jakim wieku jesteście? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 Re: gdzie się poznaliście? 25.04.09, 14:16 ja sobie zdaję sprawę , że nie będę z nim ,chociaz on uważa inaczej. Jestem starsza o 17 lat.Nie jestem zaslepiona,wiem czego oni chca od starszych kobiet.W maju jade do Tunezji z siostra .Jeżeli chcesz poznać moją historie ,odsylam do forum"Baby te młode i te stare ..." Odpowiedz Link Zgłoś
magiii3 Re: gdzie się poznaliście? 25.04.09, 14:43 Aha! No rzeczywiście znalazłam Twoje wypowiedzi. Pisałaś, że znasz ich kulturę, tzn. co? W jaki sposób poznałaś ich kulturę? Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 Re: gdzie się poznaliście? 25.04.09, 16:56 Ich kulture znam z mediow.Myslisz ,że to jest niedostateczna wiedza? Dla mnie mężczyzni muzulmanie nie są tylko jako "ciacho" Odpowiedz Link Zgłoś
magiii3 Re: gdzie się poznaliście? 25.04.09, 17:29 Spodziewałam się, że miałaś już wcześniej styczności z tą kulturą na żywo. To mnie trochę bardzo zaskoczyło, że na podstawie mediów uważasz, że znasz ich kulturę. No ale skoro tak sądzisz...może uda Ci się przekonać siebie samą, jeśli tam polecisz. Obawiam się, że nasłuchałaś się za dużo mediów, i to powoduje, że powoli wpadasz w lęk razem z siostrą. A co do tego mężczyzny, nie wiem, dlaczego jemu podałaś wszystkie dane przylotu, skoro go i tak nie kochasz ? pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 Re: gdzie się poznaliście? 25.04.09, 19:19 podalam mu te dane ,bo sadzilam ze dobrze miec kogos znajomego w Tunezji i sie z nim spotkac. Teraz on chce ,żebym wynajęła auto i pojechala razem z siostra do jego rodziny.Wie że mam prawo jazdy. Jak odmówilam to sie rozplakał.Myslisz ,że dobry z niego aktor? Odpowiedz Link Zgłoś
magiii3 Re: gdzie się poznaliście? 25.04.09, 21:43 Bardzo trudno jest mi oszacować, dlatego że ja go nie znam. Nie wychodziłabym z założenia, że on udaje. Musiałabyś sama jakoś stwierdzić. Jedno jest pewne: warto go spotkać i zobaczyć. Napewno krzywdy Wam nie zrobi !!! Mam jedynie nadzieję, że policja w tym wszystkim nie będzie dlatego, że kary są dość surowe - oznaczałoby to w tym przypadku kilka lat więzienia, więc jak mu tylko wspomnisz o policji powinien sam uciekać ze strachu. Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 Re: gdzie się poznaliście? 26.04.09, 19:15 mam coraz większą pewność , że on chce mnie oskubać.Wie , że nie mam pieniędzy ale pewnie nie wierzy. Pracuję jako salowa i nie zarabiam duzo.Do niego to nie dociera.Mam wynająć auto i pojechać 300 km do jego miejscowości. Za wynajem ja mam zapłacić, a to kosztuje 80 dolarow za dobe. Odpowiedz Link Zgłoś
magiii3 Re: gdzie się poznaliście? 27.04.09, 18:55 No to w takim razie wszystko wskazuje na to, że jest dość biednym Tunezyjczykiem. Jeśli Ciebie kocha powinien znaleźć inną metodę a nie napierać na wypożyczenie auta z Twojej strony. Myślę, że powinnaś zerwać z nim kontakt czym prędzej tym lepiej, ponieważ sama też nie jesteś zainteresowana. Musisz w końcu coś postanowić ! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marz.roz Re: gdzie się poznaliście? 28.04.09, 11:17 A moze zaproponuj mu że pojedziecie busem lub pociągiem (nie wiem co tam dojeżdza do tej miejscowości:)), zobaczysz jak zareaguje. Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 Re: gdzie się poznaliście? 28.04.09, 14:21 Wczoraj zakończylam znajomość.Nie włączałam kamerki ,żeby nie widzieć jak placze.Nawet się nie pożegnal, szybko wyszedl ze skype. Jak będą nowe wątki , napiszę o nich. Odpowiedz Link Zgłoś
evisia1802 Re: gdzie się poznaliście? 28.04.09, 23:18 DULCYNEA..w zadnym naszym teatrze nie spotkasz lepszych aktorów-ja ich bardzo lubię , ale dystans w tych krajach to najważniejsza sprawa!...........pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sznoe Re: gdzie się poznaliście? 29.04.09, 22:58 Dulcynea, nie poznalam nikogo jeszcze na skype, więc nie mam doswiadczenia w takich znajomosciach. To, że jesteś starsza wcale nie musi oznaczać, że chodzi mu wyłacznie o kase... Dla nich bycie młodszym partnerem nie jest większym problemem i to nie dlatego, że są wyrahowani. Cel uświęca środki, więc na wiele są gotowi i potrafią dochować wierności, zapewniam Cię że częściej, niż nasi Panowie...:) Spotkasz się z nim tak czy siak bo wie gdzie będziesz, nie szkodzi przeprowadzić szczerą rozmowę. Musisz sobie sama odpowiedzieć na pytanie czego oczekiwałaś jak go poznałaś na skype? A czego oczekujesz teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 Re: gdzie się poznaliście? 02.05.09, 09:49 7 maj coraz bliżej.Będę pierwszy raz w Tunezji.Wiem , że spotkanie jest nieuniknione,bo ciągle mi o tym przypomina.Napiszę po powrocie moje wrazenia. Dziękuję za rady.Na pewno sie przydadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
magiii3 Re: gdzie się poznaliście? 03.05.09, 16:07 Mam nadzieje, że miło będziesz zaskoczona! I naprawde nie ma się czego obawiać. A do którego hotelu jedziesz? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 Re: gdzie się poznaliście? 03.05.09, 19:43 jade do hotelu Karawan ,3-gwiazdkowy ,ale nie zamierzamy z siostra siedziec w hotelu. Odpowiedz Link Zgłoś
evisia1802 Re: gdzie się poznaliście? 05.05.09, 23:47 moje skromne zdanie...........wrócisz zakochana!...ale koniecznie napisz po powrocie!Miłego wypoczynku! Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 Re: gdzie się poznaliście? 15.05.09, 14:48 wrociłam . Wszystko może by było ok gdyby nie ta rożnica wieku.Byłam u niego w domu, rodzina wspaniala.Nie znam arabskiego i nie mogłam nic "podsłuchać".Przez dwa dni zobaczylam jak żyja. Młodsze pokolenie żyje nowocześnie. W jego miejscowości i w Gafsa chodziliśmy za rękę i on za wszystko placil. Po powrocie do Sousse role sie odwróciły. Mam henne na rękach, będę musiala pójśc tak do pracy. Nie wiem po czym poznać czy sie jest zakochanym, ale ja chyba nie jestem.Cały czas bylismy razem ,nawet w nocy.Chyba to można podpiąć pod "przygodę". jeżeli masz pytznia , pisz , odpowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
magiii3 Re: gdzie się poznaliście? 15.05.09, 20:43 Ciesze się bardzo, że byłaś odważna i pojechałaś do Gafsy, zobaczyłaś na własne oczy, z własnego doświadczenia, jak wygląda ich codzienne życie! Z pewnością byłaś w stanie wyrobić sobie jakieś własne poglądy, choć przez te 2dni! Mam pytanie do Ciebie: Porozumiewacie się na etapie zaawansowanym po angielsku czy w jaki sposób? Czy próbowałaś porozmawiać z nim o tej kwestii finansowej? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 Re: gdzie się poznaliście? 15.05.09, 21:16 nasze porozumiewanie jest śmieszne. Ja nie znam angielskiego, tylko troche francuskiego , ktorego sama sie nauczylam.Mówić nie potrafię ale pisać tak. Piszemy na kartkach.Tak samo przebiegalo to w domu , pisalam z jego siostrami na kartkach.On wie ,że nie mam pieniędzy. Jedna moja znajoma , mowi ,że oni inaczej mysla, jeżeli masz na podróz do nich to i masz pieniądze.Podejrzewam , że i on tak mysli. Odpowiedz Link Zgłoś
magiii3 Re: gdzie się poznaliście? 15.05.09, 21:50 To rzeczywiście śmieszny sposób porozumiewania się! Szczerze mówiąc dość prawdopodobne jest to, że myśli że masz pieniądze. Jak czytałam wcześniej twierdziłaś, że po powrocie z Gafsy to ty głównie płaciłaś za wszystko więc mógł wysnuć odpowiedni wniosek... Odpowiedz Link Zgłoś
free.martaa Re: gdzie się poznaliście? 21.05.09, 18:15 ciekawa ta historia... :) a teraz macie ze sobą kontakt? Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 Re: gdzie się poznaliście? 22.05.09, 14:58 mamy dalej kontakt. Odwiedzilam jego rodzinę, wszyscy byli bardzo dla mnie mili. Dalej zapewnia , że mnie kocha.moje uczucie sie nie zmienilo,nie kocham go.Nabrałam przekonania , że to naciągacz.Trzeba to chyba zakończyć. Odpowiedz Link Zgłoś
free.martaa Do dulcynea- 24.05.09, 14:25 dulcynea-5 napisała: >Nabrałam przekonania , że to > naciągacz.Trzeba to chyba zakończyć. A możesz coś więcej napisać na ten temat? Skąd takie przekonanie?? Jak było u jego rodzinki?? Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 Re: Do dulcynea- 24.05.09, 19:32 powiedzial , że jak bedę wyjeżdzac z tunezji i zostaną mi jakieś dinary to mam je mu dac.Chce żebym przyslala mu komorke ,przez poczte. Obiecalam mu to , teraz sie o nia upomina.jeszcze w tunezji chcial ,żebym mu zalatwila pracę w Polsce.Kupowalam mu papierosy i te ich chapati.Nigdzie teraz nie pracuje, niby szuka pracy. Rodzine ma wspaniała . NIe wiem o czym rozmawiali między soba bo nie rozumiem po arabsku. Oni bardzo lubia sie witac,sąsiedzi przychodzili stale sie ze mna witac.ON ma brata blizniaka, ale potrafie ich odrożnic. Polubilam ich , a zwlaszcza jego matkę, lubiliśmy się do siebie tulić(jego matka do mnie). Warunki niezbyt dobre, nie można sie wykąpać. Jeżeli chcesz coś wiecej wiedzieć , pytaj. Odpowiedz Link Zgłoś
free.martaa Re: Do dulcynea- 24.05.09, 23:01 hmmm to tak srednio milo. a czym jechaliscie do niego? kupilas im jakis prezent czy cos? atmosfera mila? ja chyba bym odmowila z ta komorka... zreszta po czytaniu tego forum to mam same watpliwosci:) ile czasu spedzilas z ta jego rodzinka? Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 Re: Do dulcynea- 25.05.09, 18:01 przed przyjazdem do Tunezji chcial , żebym wynajęla auto ,oczywiście za swoje pieniądze.Nie zgodzilam się .Zrobil mi niespodzianke i sam wynająl kolege z samochodem.Jechaliśmy w głąb kraju prawie 5 godzin.Kupilam czekolady i polskie ciastka.Czekolady się oczywiście rozpusciły.Jeżeli chcesz kupić jakies prezenty to radzę coś innego kupić np;grzebienie, zapalniczki, żel do włosow , używaja go w dużych ilościach,lakiery do paznokci, itp. Spędzilam u nich dwa dni, nie nudzilam sie .Było miło. Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 Re: Do dulcynea- 25.05.09, 18:07 Komórki na pewno mu nie wyślę. dwa dni temu sie pokłocilismy ,ale nie o komórkę. Odpowiedz Link Zgłoś
free.martaa Re: Do dulcynea- 26.05.09, 15:36 pogodziliscie sie?? Poważna kłótnia?? Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 Re: Do dulcynea- 26.05.09, 21:24 moim zdanie nie bylo się o co kłócić, posądza mnie , że siedzę na czatach a ja jego że ma dwa skype. W sobote moja koleżanka , ktora zna bardzo dobrze arabow, wpadla na pewien ,jej zdaniem rewelacyjny pomysł.Pomysl polegal na tym , że jak chcę się go pozbyc to mam mu powiedzieć , że stracilam prace. Powinien od razu mnie rzucic,tak to mialo według przebiegać. powiedzialam jemu , że za 15 dni strace prace , bo pracodawca mnie już nie chce.On sie chyba tym ucieszyl , bo powiedzial , że teraz mnie już nic nie trzyma w Polsce i chce mne w Tunezji.Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie.Nie wiedzialam co mam mu odpowiedzieć, bylam oglupiala takim obrotem sprawy. Potem nastąpilo to co napisalam na poczatku.To bylo w sobotę .Dzisiaj jest wtorek,przyszedl z pretensjami , że nawet głupiego sms nie wyslalam.Nadal chce ze mną mieszkać w tunezji.Będzie mnie utrzymywal , zapewnia mnie.Jak to odkręcić , wszystko zwalic na koleżankę? on chce się żenić w lipcu. Co robić? Zabrnelam za daleko w klamstwach.nie moge rozgryżć czego on chce ode mnie. Wie , że nie mam pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
free.martaa Re: Do dulcynea- 27.05.09, 17:57 Powiem szczerze, że jestem zaskoczona obrotem sprawy. Nie sądziłam, ze po pierwsze on chce sie z Toba ozenic, po drugie mieszkac w Tunezji a nie w Polsce, a po 3 nie rzuci Cie na mysl o braku pracy=braku kasy. Chyba jednak nie jest naciągaczem... Zmieniłaś o nim troszkę zdanie? Może to jednak fajny facet:) Co zamierzasz?? Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 Re: Do dulcynea- 29.05.09, 15:09 QWitam. Wczoraj znowu upomnial sie o obiecana komorke, powiedzialam , że jak ma prace to niech sam sobie kupi.Odpowiedzial , że juz nie chce komorki. Plany ma super, w lipcu slub i dziecko.Sam wszystko planuje a ja nie zaprzeczam.Powiem Ci co on zamierza. Po slubie ja zostane w Tunezji a on pojedzie do Polski pracować. Fajnie .To mnie zupelnie zaskoczylo. Wczoraj zerwalam z nim znajomość.On mnie nie kocha tylko Polskę.Dobrze , że nie jestem zaangazowana ,bo teraz bym cierpiala. Smieję sie z koleżankami , że bedę kozy paść w Tunezji a on w Polsce zarywal polki. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 Re: Do dulcynea- 29.05.09, 15:15 Gdybym nie czytala tego forum przed moim wyjazdem do Tunezji , pewnie bym sie zakochala.To forum to jest jak kubeł zimnej wody. To jest naciągacz o jakich sie tu pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
free.martaa Re: Do dulcynea- 30.05.09, 10:34 Dlatego ja tez czytam:)))) Na wszelki wypadek. Na razie mysle ze moze polece we wrzesniu/pazdzierniku, ale to sie jeszcze okaze:) Odpowiedz Link Zgłoś
xmonisia90x Re: Do dulcynea- 09.06.09, 00:34 Ja też czytam dość często to forum i no są 'ludzie' i 'ludzie'. Ja osobiście poznałam fajnego faceta przez stronke międzynarodową. Bardzooo dużoo rozmawialiśmy, praktycznie przez cały czas aż do mojego przyjazdu do Tunezji. Co prawda nie chciał się ze mną wiązać, jedynie przyjacielskie relacje miały nas łączyć. No i tak też się stało. Przyleciałam do Tunezji w zeszłe wakacje pierwszy raz. No i po paru dniach spotkałam się z nim. Nakupował mi jakiś drobiazgów i spędzałam z nim prawie każde popołudnie. Również poznalam jego rodzine. Miałam to szczęście, że pochodził z zamożnej rodziny i mieszkał w samym środku Hammametu. Moja historia różni się znacznie od tej tutaj przedstawionej, ale nie każdy facet poznany przez internet czy skypa, musi od razu chcieć miłości czy wizy. Można się w ten spoósb naprawde dowiedzieć od środka o życiu jakie tam panuje, a nie tylko cały czas krytykować. Do tej pory utrzymuje z nim kontakt i jeszcze ani razu nie wspomniał o wizie czy o jakiś pieniądzach. Dlatego po prostu trzeba trafić i nie od razy skreślać wszystkich Habibi :) Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 Re: Do dulcynea- 09.06.09, 17:49 nigdy nie wiadomo kto siedzi po drugiej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
dinah33 Re: Do dulcynea- 09.06.09, 20:52 xmonisia90x napisała: > Ja też czytam dość często to forum i no są 'ludzie' i 'ludzie'. > Ja osobiście poznałam fajnego faceta przez stronke międzynarodową. > Bardzooo dużoo rozmawialiśmy, praktycznie przez cały czas aż do > mojego przyjazdu do Tunezji. Co prawda nie chciał się ze mną wiązać, > jedynie przyjacielskie relacje miały nas łączyć. No i tak też się > stało. Przyleciałam do Tunezji w zeszłe wakacje pierwszy raz. No i > po paru dniach spotkałam się z nim. Nakupował mi jakiś drobiazgów i > spędzałam z nim prawie każde popołudnie. Również poznalam jego > rodzine. Miałam to szczęście, że pochodził z zamożnej rodziny i > mieszkał w samym środku Hammametu. > Moja historia różni się znacznie od tej tutaj przedstawionej, ale > nie każdy facet poznany przez internet czy skypa, musi od razu > chcieć miłości czy wizy. Można się w ten spoósb naprawde dowiedzieć > od środka o życiu jakie tam panuje, a nie tylko cały czas krytykować. > Do tej pory utrzymuje z nim kontakt i jeszcze ani razu nie wspomniał > o wizie czy o jakiś pieniądzach. > Dlatego po prostu trzeba trafić i nie od razy skreślać wszystkich > Habibi :) xmonisia90x mam pytanie tylko w jakim celu wchodzisz na międzynarodowe stronki??? nie możesz znajomych szukać na polskich stronach ??? prawda jest taka że większość kobiet ze wschodniego bloku wchodzi na te strony, licząc na jakiegoś księcia, który zaoferuje im raj, niestety bardzo często prawda bywa bolesna w realu. Odpowiedz Link Zgłoś
xmonisia90x Re: Do dulcynea- 09.06.09, 21:58 Może i większość kobiet szuka takiego księcia i dla niektórych jest to życiowa potyczka, a dla niektórych np. udany związek. Dla mnie natomiast jest to czysta wymiana poglądów czy poćwiczenia angielskiego. Nie tylko na tych stronach logują się panowie z krajów arabskich, ale ludzie z całego świata. Z Polski również. Mówisz, że można szukać znajomości na polskich stronach...Owszem, ale większość wiadomości jest z podtekstem erotycznym albo zwykłą ofertą matrymionalną. Więc jednak wole powymieniać poglądy i dowiedzieć się czegoś o innych krajach. Większąść osób tutaj na forum potrafi tylko krytykować, a tak naprawde sytuacja i poglądy każdej z nas są czymś uzasadnione. Naprawde nie każdy facet poznany przez internet, czy Polak czy Arab musi być od razu złodziejem, erotomanem czy naciągaczem :) Odpowiedz Link Zgłoś
dinah33 Re: Do dulcynea- 09.06.09, 23:05 xmonisia90x napisała: Może i większość kobiet szuka takiego księcia i dla niektórych jest to życiowa potyczka, a dla niektórych np. udany związek. Dla mnie natomiast jest to czysta wymiana poglądów czy poćwiczenia angielskiego. Nie tylko na tych stronach logują się panowie z krajów arabskich, ale ludzie z całego świata. Z Polski również. Mówisz, że można szukać znajomości na polskich stronach...Owszem, ale większość wiadomości jest z podtekstem erotycznym albo zwykłą ofertą matrymionalną. Więc jednak wole powymieniać poglądy i dowiedzieć się czegoś o innych krajach. Większąść osób tutaj na forum potrafi tylko krytykować, a tak naprawde sytuacja i poglądy każdej z nas są czymś uzasadnione. Naprawde nie każdy facet poznany przez internet, czy Polak czy Arab musi być od razu złodziejem, erotomanem czy naciągaczem :) xmonisia90x w Polsce są konkretne strony gdzie można się sporo dowiedzieć o innych ludziach, i nie koniecznie musi to być od razu podtekst erotyczny , wystarczy dobrze pogrzebać w internecie....ale... nie ważne, w sumie to ty decydujesz z kim i o czym chcesz rozmawiać. Moim zdaniem do znajomości poznanych w necie należy podchodzić z dużym dystansem. To jakim jest człowiekiem, poznana przez ciebie osoba, dowiesz się tak naprawdę przebywając i żyjąc z nim pod jednym dachem. Odpowiedz Link Zgłoś
xmonisia90x Re: Do dulcynea- 09.06.09, 23:52 Uwierz mi, że logowałam się na wielu polskich portalach i do tej pory na nich jestem. Poznałam wielu ciekawych ludzi, ale 2/3 tych osób raczej szukało czegoś więcej niż tylko rozmowy o życiu. I oczywiście, zgadzam się z Tobą, że do tego trzeba podchodzić z dystansem, ale nie można od razu mówić też, że portale zagraniczne są tylko i wyłącznie kluczem do lepszego życia dla kobiet. Tak samo opisana w tym temacie historia z poznaniem pana przez skypa, wcale nie miała być jak wnioskuje jakąkolwiek ofertą tylko czystą pogawędką. A, że przerodziła się później w takie coś to tylko i wyłącznie było zależne od osób, które w tym tkwiły. Odpowiedz Link Zgłoś
dinah33 Re: Do dulcynea- 10.06.09, 08:41 xmonisia90x napisała: Uwierz mi, że logowałam się na wielu polskich portalach i do tej pory na nich jestem. Poznałam wielu ciekawych ludzi, ale 2/3 tych osób raczej szukało czegoś więcej niż tylko rozmowy o życiu. ... hm... widocznie trafiałaś na takich ludzi, którzy chcieli czegoś więce niż tylko rozmowa , cóż tak działają chaty i fora, nigdy do końca nie znasz prawdziwych intencji drugiego człowieka, bo jesteś wirtualna I oczywiście, zgadzam się z Tobą, że do tego trzeba podchodzić z dystansem, ale nie można od razu mówić też, że portale zagraniczne są tylko i wyłącznie kluczem do lepszego życia dla kobiet. .... napisałam że w większości przypadków, a nie że że dla wszystkich kobiet ... poza tym jeśli dla jakiejś kobiety to lepsze życie jest w kraju muzułmańskim /???/ - to ok, to jest jej sprawa, ja bym ze swojego punktu nie nazwała tego szczęściem, widocznie mam zakodowany inny obraz szczęścia. Tak samo opisana w tym temacie historia z poznaniem pana przez skypa, wcale nie miała być jak wnioskuje jakąkolwiek ofertą tylko czystą pogawędką. A, że przerodziła się później w takie coś to tylko i wyłącznie było zależne od osób, które w tym tkwiły. .... no i jestem bardzo ciekawa jak dalej potoczy się ich znajomiość....??? Odpowiedz Link Zgłoś
xmonisia90x Re: Do dulcynea- 10.06.09, 13:04 Ja też jestem ciekawa. Chociaż uważam, że jeżeli nie ma uczucia, a on ciągle czegoś wymaga i planuje życie bez uzgadniania ze swoją ukochaną to raczej nie ma to większego sensu. I tak jestem pełna podziwu za odwage. Mam na myśli tutaj tą podróż w głąb kraju z nim sam na sam. Myśle też, że narazie powinni zostać na etapie przyjaźni...kto wie może jednak z czasem coś z tego wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 Re: Do dulcynea-prysznic 17.06.09, 15:03 Witam. Czas sie chyba odezwać, do tej pory nic sie nie dzialo ciekawego. Ale dzisiaj to już przesadził. Gdy bylam u niego w domu , to jak wspominalam , nie mialam gdzie sie umyc.Szliśmy z 10 minut do jego brata, tam bralam prysznic.dzisiaj napisal sms , żebym mu pomogla. na moje pytanie w jaki sposob ,odpowiedzial ,że potrzebuje pieniadze na zrobienie prysznica dla mnie , nie wiem dlaczego sobie ubzdural ,że do niego przyjade w lipcu.Nie dociera do niego ,że sama nie mam pieniedzy. Jak mu mowię , że zrywam nasza znajomość, on jakby tego nie słyszał. A to ,że chce do Polski , to codziennie od niego slyszę.Mam już jego dosyć. Uśmialyśmy się z koleżankami w pracy , że będę mieć prysznic w tunezji, zrobiony za moje pieniądze. To tyle na dzisiaj.Pewnie sie odezwę jeszcze nie raz. Odpowiedz Link Zgłoś
beti.9 Re: Do dulcynea-prysznic 30.06.09, 17:49 witam .co tam słychac w sprawie prysznicu napisz dulcynea,ja mysle ze on naprawde tylko chce sie wyrwac z Tunezji,a dlaczego nie mogłabys mu pomoc wyrwac sie z tej biedy i mieszkalibyscie w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
mechantloup Re: gdzie go poznaliście? 24.06.09, 15:11 Ja trochę z innej beczki. Kiedyś siedziałam z grupką znajomych w pubie, w Polsce, i przysiadło się do nas 2 Tunezyjczyków.Rany boskie, bardziej zdesperowanych facetów nie spotkałam nigdy. Cały czas łamaną angielszczyzną starali się zaciągnąć mnie i dwie koleżanki do siebie. Cały czas, jak zacięta płyta powtarzali, że "my studenty i my wynajmować mieszkanie w kamienicy i my przyjść do nich" Na początku to było trochę komiczne, ale po kilkunastu minutach takiej rozmowy (odmawiałyśmy cały czas), miałam ochotę ich po pysku strzelić. W końcu kolega stanowczo poprosił, żeby dali nam spokój. Poszli sobie, ale potem jeszcze koleżankę zdybali na przystanku. Wiem, że to nie żadna próba reprezentacyjna, ale mnie zdecydowanie zrazili do całego swojego narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 prysznica nie będzie 01.07.09, 14:33 Witam. Prysznica nie będzie ,bo nie wyslalam kasy. że on chce uciec od biedy ,to ja wiem doskonale, nigdy się z tym nie krył. Caly czas zaprasza moją rodzinkę ,żeby zapoznala się z jego.Ślub ma zaplanowany na jesień. Saądzi,że jak go widzialam w realu i nie mam zastrzeżeń to czas na ślub. Dziwne jest to ,że teraz nie płacze,stał sie jakiś zdecydowany i stanowczy.Przedtem byl wrazliwy(dobry aktor)i często reagowal płaczem. Ja prowadzę z nim grę, tak jak on ze mną. Raz zapytalam jego skąd weżmie pieniądze na bilet do Polski , odpowiedzial ,że ja dam polowę i on drugą.nie dociera do niego ,że ja nie mam kasy. Nigdy go nie sprowadzę do Polski, bo go tu nie chcę. Miłej lektury. Jeszcze się odezwę. Odpowiedz Link Zgłoś
bellablonda57 Re: prysznica nie będzie 01.07.09, 15:00 Do Dulcynea-5!Jeśli nie jestes nim zainteresowana,to po co właściwie prowadzisz ta całą grę z nim,skoro ci nie pasuje to powiedz mu to otwarcie,a nie rób mu złudzeń!To są tacy sami ludzie jak my,to nic dziwnego,ze chcą lepiej żyć,skoro nie maja warunków ani możliwości u siebie,nie z własnej winy!Ta cyniczna gra którą prowadzisz może sie obrócic kiedyś przeciw tobie! Oni do niczego nikogo nie zmuszają,a że każdy stara się żyć lepiej ,to chyba nic złego,tak uważam! Ja jestem z tunezyjczykiem i nie żałuję ani przez chwilę,bo okazał sie prawdziwym dżentelmenem ,ja mu pomogłam na początku z własnej woli, a teraz on mi to wszystko wynagradza swoim uczuciem,znalazł pracę i teraz on kupuje mi różne rzeczy,dba o mnie,jest moim najlepszym przyjacielem oraz wspaniałym mężem!Lepiej życ uczciwie i mieć czyste sumienie,a los nam to kiedyś potem zawsze wynagrodzi!pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
dulcynea-5 Re: prysznica nie będzie 01.07.09, 17:43 cynizmu nauczylo mnie to forum, Odpowiedz Link Zgłoś