Po raz drugi w Tunezji w Ramada Liberty Resort 4*

25.06.09, 20:28
Choruję na zanik mięśni i poruszam się na wózku inwalidzkim. Dzięki rodzicom
często podróżuję i odpoczywam nad ciepłym południowym morzem, gdzie regeneruję
siły. W maju tego roku po raz drugi udaliśmy się do hotelu Ramada Liberty
Resort 4* w Tunezji, gdzie poprzednim razem w październiku 2008 r. spędziłem
tam piękny tydzień. W tym hotelu mam doskonałe warunki do wypoczynku i
rehabilitacji oraz odrobinę spokoju.
Tunezja przywitała nas błękitnym niebem i przyjemnym ciepłym powietrzem.
Zostaliśmy zakwaterowani w hotelu Ramada Liberty Resort, położony w części
turystycznej Monastyru. Przed hotelem znajduje się przystanek komunikacji
miejskiej, skąd za 630 milimów (tj. około 1,20 zł) można dojechać autobusem do
Monastyru i Sousse, a w Sousse przesiąść się na autobus do Portu El-Kantoui.
Autobusy kursują co 30 minut. Z hotelu Ramada Liberty Resort do słynnego
Monastiru jest zaledwie 8 kilometrów, a do Sousse- 10 km. Hotel należy do
grupy hoteli Ramada. Jest to obiekt 4 gwiazdkowy, który moim zdaniem w pełni
zasługuje na 5 gwiazdek. Pozytywne recenzje i wysokie oceny na temat hotelu
Ramada Liberty Resort potwierdziły się w 100%. W hotelu powitała nas bardzo
miła obsługa, która posługiwała się językiem angielskim, francuskim i
niemieckim. Hotel był doskonale przystosowany dla osób niepełnosprawnych,
starszych i rodzin z dziećmi. Byliśmy bardzo miło zaskoczeni, gdyż obsługa
hotelowa była wcześniej poinformowana przez rezydentkę o moim przyjeździe.
Zakwaterowany zostałem w pokój na parterze, który był przystosowany dla osoby
niepełnosprawnej. W hotelu są tylko dwa piętra, a do dyspozycji są dwie windy,
co szczególnie ułatwia przemieszczanie się ludziom starszym i rodzinom z
małymi dziećmi. W hotelu znajduje się gabinet lekarski, w którym przez cały
dzień dyżurował lekarz. Obok gabinetu lekarskiego w hotelu znajdowało się
SPA&WELLNESS, w którym turystki chętnie korzystały z zabiegów odnowy
biologicznej. Mój brat i rodzice korzystali codziennie przed kolacją z
bezpłatnej dla gości hotelowych siłowni połączonej z salą gimnastyczną, która
była doskonale zaopatrzona w nowoczesne urządzenie do masażu wibracyjnego,
rowery treningowe, atlas, ciężary, drabinki i orbitrek magnetyczny. Ja ze
względu na moją chorobę korzystałem w tym czasie z krytego basenu znajdującego
się w hotelu tuż obok sali gimnastycznej. Woda w basenie krytym była ciepła
jak w wannie, mogła mieć 32 stopnie Celcjusza i znakomicie nadawała się do
ćwiczeń. W hotelu znajdował się również ogromny odkryty basen ciekawie
zaprojektowany z mostkami, w którym woda była również podgrzewana, ale
chłodniejsza. Obydwa pokoje, w których mieszkaliśmy były bardzo przestronne,
pięknie urządzone w nowoczesnym stylu z obszernymi balkonami o łukowatym
etnicznym sklepieniu. Z balkonów naszych pokoi mieliśmy wspaniały widok na
turkusowe morze i złocistą plażę. Hotel otoczony był pięknym ogrodem, który
zachwycał zapachem aromatycznych hibiskusów i barwnych oleandrów. Hotel
położony był 100 metrów od plaży. W Tunezji byłem po raz pierwszy i nigdy
wcześniej nie widziałem tak wspaniałego miękkiego niczym puder, złocistego
piasku na plaży. Leżaki, parasole przy basenie i na plaży były bezpłatne. Woda
w morzu w październiku była bardzo ciepła- 27 stopni Celcjusza, krystalicznie
czysta, i spokojna. Morze było na naszej plaży hotelowej bardzo płytkie, idąc
15 metrów w głąb morza woda sięgała przed kolano i nawet daleko od brzegu
gruntu było pod dostatkiem. Idealna sprawa dla dzieci. Słońce przyjemnie
przygrzewało i bardzo szybko nabieraliśmy opalenizny. Temperatura powietrza w
październiku dochodziła do 30 stopni Celcjusza, w sam raz na plażowanie.
W hotelu mieliśmy wykupione wyżywienie HB- śniadanie i obiadokolację- w formie
bufetu. Posiłki w hotelu były naprawdę rewelacyjne, bardzo smaczne i obfite.
Można było skosztować tradycyjnych tunezyjskich potraw, ale były także dania
typowe dla kuchni europejskiej. Kucharze rozpieszczali nasze podniebienia
oryginalnymi i zróżnicowanymi potrawami z mięsa jagnięcego, wieprzowego,
wołowego i serwowali smakowite tuńczyki z grilla. Wszystko okraszone było dużą
ilością ilością duszonych i smażonych warzyw.
Nasz pobyt w Tunezji wypełniało słodkie lenistwo na plaży i kąpiele w
turkusowym morzu oraz zwiedzanie.
Drugiego dnia naszego pobytu pojechaliśmy taksówką (8-9 dinarów; 1 USD- 1,20
dinara) do Sousse. Spacerując uliczkami starego miasta (mediny) mogliśmy
wtopić się w klimat typowego arabskiego suku pełnego straganów z pamiątkami i
sklepów z odzieżą. Stare miasto otaczają wspaniale zachowane mury obronne z
wieżyczkami. Głęboko w pamięci zapadł mi spacer po malowniczych, krętych
uliczkach mediny (starego miasta) z białymi domkami przyozdobionymi kwiatami.
Otoczone murem Stare Miasto - medina - kryje w sobie wiele cennych zabytków. W
Sousse zwiedziliśmy ribat - muzułmański klasztor obronny, z którego wieży
strażniczej można podziwiać wspaniałą panoramę miasta i w którym niegdyś
stacjonowali islamscy mnisi. Podziwialiśmy też wspaniały Wielki Meczet
pochodzący z VIII wieku. Pięknym miejscem w Sousse jest jeden z najstarszych
portów morskich na całym wybrzeżu Morza Śródziemnego, pamiętający czasy wojen
punickich. W porcie przycumowane są drewniane, misternie zdobione żaglowce na
wzór statków pirackich, którymi popłynęliśmy w rejs w ramach wycieczki
fakultatywnej organizowanej przez nasze biuro. W czasie rejsu zorganizowano
dla nas wiele zabaw i rozrywek oraz serwowano świeże owoce i Coca-Colę.
Mieliśmy okazję podziwiać bogatą faunę, jaka zamieszkuje Morze Śródziemne,
mieniące się różnorodnymi odcieniami turkusu.
Innego dnia autobusem miejskim do pobliskiego Monastyru, którego historia
sięga czasów fenickich i rzymskich. W czasach rzymskich Monastyr był punktem
wypadowym dla rzymskich cesarzy podczas ich afrykańskich wypraw. Mnie urzekło
piękno ribatu znanego jako Ribat Harthema. Ribat został zbudowany w VIII w. i
pełnił funkcje obronne. Mieszkali w nim mnisi-żołnierze, zwani murabitami. Ten
wspaniały kompleks zabudowań złożony jest z okazałego dziedzińca, sal, wież,
schodów i korytarzy. We wspaniałej scenerii ribatu w Monastyrze były kręcone
takie filmy jak „W pustyni i w puszczy”, „Życie Chrystusa”, „Żywot Briana”. W
mieście znajduje się piękny park, w którym odpoczywaliśmy w cieniu palm
daktylowych, hibiskusów urzekających wspaniałymi kwiatami oraz drzew
mandarynkowych. Park porośnięty był niczym rajski ogród, masami, egzotycznych
kwiatów o zapachu jaśminu, róży i pomarańczy. Stąd udaliśmy się do ogromnego
mauzoleum za spiżową bramą, która przykuwa wzrok wspaniałymi wieżami
górującymi nad miastem. Mauzoleum jest naprawdę kunsztowną budowlą, w której
pochowano pierwszego prezydenta demokratycznej Tunezji Habiba Bourgiby. W
mauzoleum znajdują się również pamiątki po prezydencie. Byliśmy też po raz
pierwszy w życiu na muzułmańskim cmentarzu. Nie ominęliśmy też zwiedzania
pięknej przystani jachtowej i wspaniałych plaż w Monastyrze.
Wakacje spędzone przez nas w Tunezji w hotelu Ramada Liberty Resort należały
do bardzo udanych, dlatego ze względu na korzystny stosunek ceny do jakości
wypoczynku i dla pięknych tunezyjskich plaż, Tunezja będzie celem naszej
tegorocznej destynacji wakacyjnej. Klimat śródziemnomorski Tunezji świetnie
nadaje się do wypoczynku.


Moja ocena hotelu Ramada Liberty Resort: Idealny hotel dla osób z dziećmi,
lubiących zwiedzać (w pobliżu Monastyr, Sousse, Port El Kantoui) i plażować
(piękna piaszczysta plaża przy hotelu). : Przed hotelem znajduje się
przystanek komunikacji miejskiej,skąd można dojechać autobusem do Monastyru i
Sousse. Pokoje przestronne, komfortowo wyposażone i czyste (brak robactwa,
hotel czysty- standard europejski- rzadkość w Tunezji). Winda. Basen odkryty i
kryty z podgrzewaną, naprawdę ciepłą wodą, siłownia, sala gimnastyczna,
lekarz, disco. Smaczne i obfite posiłki. Miła obsługa i ciepła woda w bas
    • Gość: polonia Re: Po raz drugi w Tunezji w Ramada Liberty Resort IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 21:17
      witam bylem z rodzina i znajomymi w liberty resort kolo Monastiru we wrzesniu
      wrazenia bardzo bardzo fajne naprawde warto odwiedzic to miejsce zabawa animacje
      dla dzieci rewelacja blisko do plazy odjazdowo polecam z calego serca mozna odpoczac
    • Gość: anka Re: Po raz drugi w Tunezji w Ramada Liberty Resor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 21:17
      wrocilam z tunezji z hotelu ramada liberty resort kolo Monastiru jestem bardzo
      zadowolona animacje dla dzieci super obsluga jedzenie ekstra ogolnie wypas
      polecam goraco.Napewno tam jeszcze zawitamy.
Pełna wersja