**Biegunka**, czy w tunezji także?

IP: *.cpe.marton.net.pl 04.07.09, 13:56
Obawiam się tego.
Nie wiem jakie leki ze sobą zabrac.
Kupiłam węgiel, podobno jest najlepszy.

Czy Was dopadła?
I czy w ogóle dopadnie?
Znacie nazwy jakiś leków tamtejszych, które pomagają na
biegunkę?
proszę o pomoc.
    • Gość: ania Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: 93.175.80.* 04.07.09, 15:38
      w tunezji rzadko takie rzeczy się zdarzają. możesz przd wyjazdem
      brać przez tydzień jakies żywe kultury bakterii (trilac. itp.) i
      tam na miejscu również go zarzywać, możesz wziąść ze sobą
      nifurpksadyd, tez pomaga.
      różnie to bywa.jednak jest zmana klimatu, inne jedzenie i woda wiec
      lekko może człowieka rozluźnic, jednak po 3 dniach wszystko wraca
      do normy.
      byliśmy w tym roku z dzieckiem 2 letnim i wszystko było ok.
      podawałm małemu tam i przed wyjaem żywe kultury bakterii i to
      wystarczyło. ja nic nie brałam.
    • Gość: nastka Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: 89.240.108.* 04.07.09, 16:41
      wróciłam kilka dni temu z tunezji, mojej sostry chłopak miał
      biegunke-po tunezyjskich lekach mu przeszło, ja mialam w sumie
      1dzien i wyleczyłam to wódka z pieprzem:) także to zależy jedni
      maja, drudzy nie ;) udanego urlopowania, pozdarwiam
      • Gość: BiG Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.07.09, 20:19
        Najważniejsze to pić DUUUUŻO Coca Coli - naprawdę pomaga ! Tylko spokojnie z
        lodem bo gardło siądzie.
    • Gość: marzi Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: *.ryb.abpl.pl 04.07.09, 22:23
      witam, wlasnie wrocilismy z hammametu, bylismy z 17 miesiecznym dzieckiem. Nikt
      z nas nie mial rozwolnienia, wrecz przeciwnie. Mielismy ze soba acidolac,
      nifuroksyd, ale nie korzystalismy z tego. Jedlismy wszystko, zęby myliśmy
      kranówką, żadnej zemsty faraona :)
      • Gość: Aga Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: *.as.kn.pl 04.07.09, 23:02
        lek przeciw biegunkowy i uzupełniający elektrolity w razie biegunki- enterol. Poleciła nam go nasza pediatra, mozna stosowac u dzieci i u dorosłych. Dodatkowo Smecta.
    • Gość: Gabi Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.09, 16:09
      Tak ja miałam. Silną biegunkę oraz wymioty. Po telefonie do naszego
      indywidualnego ubezpieczyciela, po 15 min był u mnie lekarz z lekami i
      zastrzykiem. Przeszło praktycznie od razu. Zawsze lepiej się ubezpieczyć - na
      wszelki wypadek n o i nie leczyć się lekami z Polski bo nie pomagają.
    • Gość: bobik Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 09:48
      zabieraj Stoperan i ewentualnie SMEKTA w saszetkach... nie pij wody
      z kranu i będzie ok ..moj koles to mial biegunkę jak nawet mył zęby
      wodą z kranu ...-)) ale widocznie byl wrazliwy -))
      • majda12 Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? 06.07.09, 11:13
        pilam wszystkie napoje razem z dziecmi /3l i 15 mies./ i nic nikomu nie bylo :)
        • Gość: ja Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: *.chelm.mm.pl 06.07.09, 11:26
          gabi jak zwykle o indywidualnych ubezpieczeniach, bo co temat to
          okazja- "nie podam firmy, bo to nie kryptoreklama", ale
          dalej ...siostra pracuje w pzu- to fajnie się ubezpieczyć-
          głupota!!!!!!!!!!!
          Polski nifuroksazyd działa, lakcid lub trillac również, a w razie
          większych kłopotów- tel. do rezydenta i lekarz na niejscu po 15
          minutach a zastrzyk zdziała cuda ;)
          Byłam z małą 2-latką, sama po szpitalu (zatrucie salmonellą -i po 3-
          tyg wylot do Tunezji) i nic mi nie było a ubezpieczenie indywidualne
          z pzu w ogóle nie było potrzebne
          Ps. co się tyczy dzieci- jak najbardziej cola- moja mała piła za
          namową lekarki-przyjaciółki, -tyle, że w dużych ilościach, ale
          odgazowaną- postała z 5-10 min i do picia
          • cyntia33 Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? 06.07.09, 15:41
            Moja pięciolatka piła colę 2 razy dziennie, brała probiotyk przed wyjazdem i w
            trakcie, a i tak dostała lekkiej biegunki pod koniec pobytu - 12 dnia.
            Podejrzewam, że to z powodu hotelowych brzoskwiń mytych zapewne przez obsługę
            wodą z kranu. Choć nam dorosłym, nic nie zrobiły. Więc - zdarza się, ale nie
            wszystkim.
          • Gość: Gabi Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.09, 17:27
            Głupotą jest oszczędzanie na ubezpieczeniach, bo jak kogoś stać na wakacje to
            stać go też na zabezpieczenie w razie czego swoich bliskich i samego siebie.
            Jadąc na wakacje nigdy nie wiesz czy będzie Ci potrzebne.
            "Nie ubezpieczę się bo nic mi się nie stanie". I nikt z moich bliskich
            ubezpieczenia nie sprzedaje - po prostu błyskawicznie została mi udzielona pomoc
            gdy tego potrzebowałam dlatego polecam.
            • Gość: cry Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.09, 19:20
              jak cie biegunka dopadnie to lekarz pomoże ci tak samo szybko tak z dodatkowym ubezpieczeniem jak i bez - i raczej spieszył sie nie będzie
              ja ten temat rozumiem w ten sposób: jak się zabezpieczyc, ewentualnie szybko sobie, dzieciom pomóc w razie tego typu dolegliwości?
              i twoja odpowiedź, Gabi mi tu po nic!
              • Gość: Gabi Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.09, 23:25
                Ludzie jak Wy wąsko myślicie, no ale to już nie mój problem. Twoja wypowiedź cry
                jest tego doskonałym przykładem. Za to, że proponuję komuś by dodatkowo się
                ubezpieczył chcecie mnie zjeść. Jak ktoś za wszelką cenę chce zaoszczędzić kilka
                groszy to proszę bardzo, indywidualna sprawa. Jak kogoś na to nie stać to się
                siedzi w domu. Miałam tą nieprzyjemność i musiałam skorzystać z ubezpieczenia,
                pomoc dotarła do mnie błyskawicznie - dlatego najzwyczajniej w świecie polecam,
                i tyle - tym bardziej jak ma się małe dzieci. I jak już jesteśmy przy szybkiej
                pomocy, zdziwiłabyś się jak "szybko" dotarł lekarz do osób ubezpieczonych tylko
                z biura, gdy musiał obskoczyć swoich chorych w kilku czy kilkunastu hotelach.
                Anyway powodzenia i niezmiernego szczęścia w podróżach bez ubezpieczenia życzę -
                na pewno bardzo się przyda.
                • Gość: cry Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.09, 09:00
                  **Biegunka**, czy w tunezji także?
                  Autor: Gość: misia IP: *.cpe.marton.net.pl 04.07.09, 13:56

                  Dodaj do ulubionych Skasujcie
                  Odpowiedz
                  Obawiam się tego.
                  Nie wiem jakie leki ze sobą zabrac.
                  Kupiłam węgiel, podobno jest najlepszy.

                  Czy Was dopadła?
                  I czy w ogóle dopadnie?
                  Znacie nazwy jakiś leków tamtejszych, które pomagają na
                  biegunkę?
                  proszę o pomoc.


                  dzięki Gabi za pomoc!
                • cyntia33 Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? 07.07.09, 09:36
                  Różnica polega na tym, że albo się płaci za ubezpieczenie, albo za wizytę
                  lekarza. I każdy sobie kalkukuluje, jak woli. W hotelu, w którym byłam lekarz po
                  prostu przyjmował chorych. Nie patrzyłam mu na ręce, bo miałam inne rzeczy do
                  roboty, ale nie sądzę, by udzielał pomocy wyłącznie ubezpieczonym, a tych
                  nieubezpieczonych odsyłał z kwitkiem lub stawiał na końcu kolejki.
                  • Gość: ja- na imię mi ewa Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: *.chelm.mm.pl 09.07.09, 14:21
                    nie odzywałam się dwa dni, ponieważ.... jak ktoś mnie wkurza to mu
                    udowodnię, że nie ma racji!!!!!!!
                    Gabi, raz nazywasz się gabi, a raz Ania, ale poczytaj swe
                    wypowiedzi, czy nie robisz reklamy pzu???????
                    Nie nawidze kryptoreklamy i tyle, ja też jak zechcę to się
                    ubezpieczę indywidualnie, ale nie za twoją namową i pod każdym
                    postem z okazji byle tematu, a czy w pzu- to moja sprawa
                    A teraz wklejam:
                    opiekę w hotelu. Zawsze ubezpieczam sie indywidualnie. Podczas
                    ostatniego pobytu w tunezjii dopadła mnie klątwa faraona. Po 20
                    minutach po telefonie do ubezpieczyciela był u mnie polskojęzyczny
                    lekarz z zastrzykiem i lekami. Po wizycie przez kilka dni dzwonił
                    jeszcze czy wszystko ze mną ok. znajomi którzy mieli ubezpieczenie z
                    biura - zorganizowano im transport do lekarza który spóźnił się 40
                    minut (ale jak jechać z ostrą biegunką i wymiotami?, gdy
                    dojechali do lekarza okazało sie ze muszą czekać w długiej kolejce a
                    na koniec musieli zapłacić sami za leki. Wizyta u lekarza trwała w
                    sumie 5 godzin. ;/
                    Aniu , czy możesz napisać gdzie byłaś ubezpieczona?
                    tak, ubezpieczamy się zawsze w PZU. Na początku tylko dlatego ze
                    siostra mojego chłopaka jest agentem ubezpieczalismy sie w tej
                    firmie, pomimo tego ze nie sa najtansi. Teraz po kilku
                    koniecznosciach skorzystania z ubezpieczenia mamy do nich pełne
                    zaufanie.
                    Tu jest do tego link:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,21193,95780896,,hotel_Saadia_opieka_le
                    karska.html?v=2
                    Tutaj o tej samej bzdurnej wycieczce autokarem do lekarza pisałaś
                    jako gabi:
                    Gość: Gabi 29.05.09, 15:07 Odpowiedz Witaj. Tydzień temu wróciłam
                    z Tunezji a byłam tam z biurem Sun &Fun. Niestety
                    dopadła mnie tunezyjska bakteria czyli "zemsta faraona". Już gdzieś
                    pisałam tu o tym na forum ale napiszę kolejny raz. Zawsze jadąc na
                    wakacje ubezpieczamy się indywidualnie - dodatkowo. Gdy tylko
                    dopadły mnie pierwsze symptomy zadzwoniliśmy do ubezpieczyciela i po
                    20 minutach był u mnie polskojęzyczny lekarz z zastrzykiem i lekami.
                    Na drugi dzień po wizycie odebraliśmy kilka telefonów od właśnie
                    lekarza i ubezpieczyciela bo chcieli dowiedzieć się czy
                    dobrze się czuję. Dzięki szybkiej wizycie wszystko szybko mi
                    przeszło. Jeśli chodzi o osoby które indywidualnego ubezpieczenia
                    nie miały, została dla nich zorganizowana "wycieczka" do lekarza,
                    autokar który miał ich wieźć się spóźnił (po drugie jak jechać z
                    silną biegunką i wymiotami?), na miejscu okazało się że
                    muszą czekać w dłuugiej kolejce i zapłacić po 60 dinarów z własnej
                    kieszeni bo biuro zwróci po powrocie. Cała "wycieczka" zajęła im 5
                    godzin. A ja za te 60 dinarów po przeliczeniu na złotówki miałam
                    full pakiet ubezpieczenia dodatkowego - z bagażem i pełnymi opcjami.
                    Dziwią mnie ludzie którzy za wszelką cenę chcą oszczędzić na
                    ubezpieczeniu. Dla mnie jest to sprawa pierwszorzędna i przynajmniej
                    śpię spokojnie. Naprawdę radzę ubezpieczyć się indywidualnie a nie
                    liczyć na biuro które ubezpieczenie załatwia
                    na "odczep sie" bo musi być. Pozdrawiam

                    Nikt inny takich bzdur nie opisywał, podaję linka zainteresowanym,
                    jak zadymiara gabi robi reklamę pzu- to się nadaje do sądu lekko
                    mówiąc- ale szkoda mi ciebie i swego czasu Oto link demaskujący
                    panią gabi:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,21193,95912954,,jak_jest_z_opieka_zdrowotna_z_Sun_Fun.html?v=2
                    Ps. Jestem fanką tego forum i mam dobrą pamięć ;))))
                    • Gość: ja-na imię mi ewa Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: *.chelm.mm.pl 09.07.09, 14:27
                      jeszcze jedno też wklejam :
                      1/Autor: Gość: Ania IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.09, 08:54
                      forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?
                      f=21193&w=95780896&a=95789846
                      2/Tunezja
                      Re: jak jest z opieką zdrowotną z Sun Fun
                      Autor: Gość: Gabi IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.09, 15:07
                      I NIECHODZI O DATY TYLKO O NUMER IP : TO TSAMA OSOBA ANIA I GABI
                      WIĘC PRZESTAŃ TU REKLAMOWAĆ PZU-BO REKLAMA KOSZTUJE!!!!!!!!!!!!!
                      I NIE MYŚL, ŻE TO FORUM CZYTAJĄ IDIOCI, I CO NAJWAŻNIEJSZE -TO
                      SPRZEDAĆ IM POLISĘ W PZU to forum służy pomocą a ja włąśnie pomagam
                      niektórym wyzwolić isę z twojej kryptoreklamy
                      • Gość: Gabi Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: 76.73.47.* 09.07.09, 16:18
                        Ależ oczywiście że czytają Idioci, np tacy którzy nie wiedzą co to jest IP bo
                        .adsl.inetia.pl ma nawet cry która wypowiadała się powyżej ;]. Poszukaj bardziej
                        to znajdziesz mnie w każdym poście bo podobne imię ma mnóstwo osób. Oj naprawdę
                        się uśmiałam normalnie, fajnie że są tu ludzie którzy potrafią mnie tak
                        rozśmieszyć - to naprawdę miłe.
                        Hmm ciekawe jakie korzyści mogłabym mieć z tej twoim zdaniem "kryptoreklamy".
                        Żadne. Ja po prostu polecam ubezpieczyć się indywidualnie a co mnie obchodzi w
                        jakiej firmie.
                        Jak ktoś poleca wycieczki Triady bo mu się podobało i bardzo jest zadowolony to
                        też pewnie reklama. Jesteś doskonałym przykładem pieniactwa i przewrażliwienia a
                        poziom wypowiedzi i "detektywistyczne" śmieszne odkrycia są po prostu
                        żenujące.No cóż, różnimy się poziomem więc żegnam.
                      • Gość: Gabi Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: 38.119.107.* 09.07.09, 16:31
                        Ahh i zapomniałam dodać najważniejszego. NIE JESTEM tamtą Gabi z postów które
                        wykorzystałaś do rzekomego "zdemaskowania" mnie. Nie obchodzi mnie, że ktoś coś
                        sobie pisał, na drugi raz radzę się upewnić czy to na pewno jedna i ta sama
                        osoba zanim zacznie się oskarżać. Pozdrawiam i radzę myśleć na przyszłość.
                        • Gość: ja- na imię mi ewa Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: *.chelm.mm.pl 09.07.09, 17:00
                          ośmieszasz się maleńka i tyle, nie mam ciągątek detektywistycznych
                          (mają je ci, którzy na codzień nie mają z tym do czynienia)- mam
                          tylko sporo IQ i tyle... to jesteś ty i dobrze o tym wiesz, i ja
                          też, chyba że chcesz żebym naruszyła prawo o ochronie danych
                          osobowych i podała więcej szczegółów na twój temat- no cóż, dla mnie
                          i mego zespołu to nie trudne- adres IP mówi o czym innym, fakt, że
                          wiele osób korzysta z tego samego operatora tak jak ja z multimediów
                          a ty i cry z tego samego ale nikt inny poza tobą nie pisał pierdoł o
                          autokarach wożących ludzi do lekarza -ty chyba byłaś w tunezji ale
                          palcem po mapie albo na youtube :) ale to nic,życzę ci miłych
                          wakacji, bo nie jestem kłótliwa z natury i proszę skończ z tymi
                          ubezpieczeniami
                          Pozdrówka i życze wakacji bez chorób i ubezpieczycieli
                          • Gość: don't nick! Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: 41.226.112.* 09.07.09, 17:19
                            Niestety Gabi też odnoszę wrażenie, że blefujesz. Mieszkam w Tunezji od kilku lat i wiem, że nigdy turystów z hotelu nie wożą autobusami w lekarzy w takich przypadkach jak Ty napisałaś. Kompletna bzdura! Kiedys napisałaś też, że przyszedł do Ciebie polski lekarz, gdy napisałem swoje zdziwienie (bo nie ma polskich lekarzy w Tunezji) to zmieniłaś, że to był polskojęzyczny.
                            Poza tym dlaczego w dwóch ostatnich postach pisałaś już łącząc się przez jakieś proxy z USA? Nagle postanowiłaś ukrywać swoje IP?
                            • Gość: ja-na imię mi ewa Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: *.chelm.mm.pl 09.07.09, 18:22
                              lubię czytać twoje odpowiedzi, bo zawsze ciekawie piszesz,
                              odpowiadasz na konkretne pytania i mozna się sporo dowiedzieć
                              zaglądaj tu na to forum jak najczęściej
                            • Gość: Gabi Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: 38.119.107.* 09.07.09, 20:01
                              Ależ ja wcale nie ukrywam swojego IP :). Nie mówiłam nic o żadnych autobusach -
                              proszę czytaj uważniej. Lekarz, który u mnie był mówił po angielsku i rosyjsku -
                              na recepcie mam wpisany Ukraiński uniwersytet - po Polsku nie odezwał się do
                              mnie ani słowem.
                            • Gość: ja Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 23:03
                              "Kiedys napisałaś też, że przyszedł do Ciebie polski lekarz, gdy
                              napisałem swoje zdziwienie (bo nie ma polskich lekarzy w Tunezji) to
                              zmieniłaś, że to był polskojęzyczny."

                              Oczywiscie, ze sa w Tunezji polscy lekarze. Jedna lekarke Polke,
                              (chyba endokrynolog) znalazlam przypadkowo na nasza-klasa.pl.
                              Mieszka w Tunisie i ma fajne fotki z wakacji :D

                          • Gość: Gabi Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: 38.119.107.* 09.07.09, 19:49
                            Skoro TY i TWOJA EKIPA [;p] jesteście TACY ŚWIETNI to ja Ci daję pełniuteńkie
                            zezwolenie na to abyś po hostach, IP czy domenach (albo nawet po odciskach
                            palców ;p) mogła przekonać się kim jestem. I jeśli Ci się uda (chociaż ja wiem
                            że to niemożliwe) porównaj sobie to z tamtymi postami. Jesteś tak przekonana o
                            swoich racjach, że nawet jakby stanęły przed Tobą dwie różne osoby - byłabyś
                            pewna, że to jedna. A i jeszcze jedno - o autokarach pierwsze słyszę i nic tu o
                            nich nie pisałam więc wyciągasz sobie rzeczy z kosmosu. Druga rzecz uświadom
                            sobie że nie jedna osoba dostała w Tunezji zatrucia, nie jedna była ubezpieczona
                            i nie jedna korzystała z ubezpieczyciela. Gdyby tak było mielibyśmy na świecie
                            osobliwą wyjątkowość zdarzeń i nikomu innemu nigdy nie mogłoby przytrafić się
                            coś podobnego. Po trzecie tak jak prosiłaś z ubezpieczeniami już dawno
                            skończyłam - jedyną rzeczą jaka mnie denerwuje jest robienie ze mnie kogoś
                            innego. Pozdrawiam.
                            • Gość: ja-na imię mi ewa Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: *.chelm.mm.pl 10.07.09, 12:09
                              non coments- szkoda słów i nerwów
                              • wylenialy_wielblad Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? 10.07.09, 12:51
                                Ojojoj ojojoj zgadzam się z tobą ja-na imię mi ewa. Ehhhhh ...
                                • Gość: ja_na imię mi ewa Re: **Biegunka**, czy w tunezji także? IP: *.chelm.mm.pl 10.07.09, 17:56
                                  Fajna odpowiedź, ale jeszcze lepsżą dałeś na temat "Jka nie robić
                                  obciachu" ;P;P;P
                                  ten tekst o pozbyciu się Lasów Birczańskich na nogach, Puszczy
                                  Kampinowskiej pod pachami i Doliny Rospudy na ... jest po prostu
                                  zawalistyyyyyyyyyyyyy :D
                                  Więcej takich super tekstów a powoli zapomnę o głupich i
                                  niepotrzebnych rozmowach z niepotrzebnymi forumowiczami :D
                                  Ps. lekarz rosyjskojęzyczny i Uniwersytet Ukrainski w Tunezji- aż
                                  się ciśnie pytanie "державній" czy prywatny :D;D;D;D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja