Dodaj do ulubionych

Wróciliśmy z hotelu Bella Vista Monastir

14.07.09, 12:13
Kilka dni temu wróciliśmy z hotelu Bella Vista.
Oto kila rad na dobry urlop w tym hotelu:
1. pamiętaj, że czystość to nie jest domena Tunezyjczyków
2. nastaw się na dawanie napiwków, i to na dzień dobry na plaży w
restauracji i w barach jak cię kelner czy barman polubi to będziesz
mieć fajnie. W innym przypadku możesz stracić nerwy.
3. zabierz Nifuroksazyd i coś na gorączkę oraz krem z dużym filtrem.
To tak w dużym skrócie. Jeżeli macie pytania chętnie odpowiem.
Obserwuj wątek
    • gbujak74 Re: Wróciliśmy z hotelu Bella Vista Monastir 14.07.09, 13:54
      Lotnisko bardzo blisko transfer ok. 3 min, a samoloty nie
      przeszkadzają. Lądowań nie było słychać a startują wzdłuż wybrzeża,
      dalej zakręcają i nad hotelem przelatują już wysoko. Czasami coś
      zaszumi ale muzyka i gwar z hotelu je zagłusza.
      Dolegliwości żołądkowe u nas były niewielkie bez gorączki i pomógł
      właśnie nifuroksazyd (ja jedna tabletka, mąż dwie). Niektórzy na
      forum pisali, że pomagają tylko miejscowe leki a to nie prawda. A na
      gorączkę w moim przypadku był potrzebny lek bo pierwszej nocy
      dostałam 40 st. po słońcu a rano było ok.
      Komary były pojedyncze. Mnie nie gryzły bo jadłam kwas foliowy.
      Czystość. Nie twierdze, że był syf. Nie można porównywać hoteli
      europejskich czy nawet tureckich z tunezyjskimi. Naczynia nie zawsze
      domyte, czy stoliki w barze nie umyte, na plaży niedopałki, naczynia
      leżące na basenie. Taki kraj.
      Na napiwki trzeba się nastawić i najlepiej przed wyjazdem
      przeznaczyć sonie jakość sumę na napiwki.
      Animacje. Nie oglądaliśmy animacji dla dorosłych, bo nasze dziecko
      padało o 22.00
      Dla dzieci scanbo. No cóż myśleliśmy że będzie lepiej. Panie trochę
      ospałe i nawet w czasie naszego pobytu rodzice składali zażalenie do
      rezydentki, że dzieci się nudzą. Brakowało nam obecności polskich
      piosenek lub zabaw na mini disco. Mamy tyle fajnych piosenek, a była
      tylko jedna o słoniu. Za to holenderskie zabawy były fajne i nasza
      córka bardzo je lubiła.
      Pozytywów jest wiele.
      Plaża dla dzieciaków super, transfer na lotnisko zwłaszcza nocą
      bardzo krótki, basen ze zjeżdżalniami dla dzieci, bardzo smaczne
      jedzenie.
      • Gość: mama córek Re: Wróciliśmy z hotelu Bella Vista Monastir IP: *.tosa.pl 14.07.09, 18:33
        No ta ja mam kilka pytań;
        - czy na kolację panowie muszą zakładać długie spodnie?
        - czy hotelu można wymienić dolary? (czy ew. przyjmują 100 dolarówki)
        - jakie te napiwki muszą być "wysokie" aby ich zadowolić?
        - czy na stołówce są długie kolejki (chodzi mi o moje maluchy)
        - jak wygląda sprawa leżaków - czy trzeba bardzo wcześnie zajmować?
        Jak coś mi się nasunie to będę pytać...
        • gbujak74 Re: Wróciliśmy z hotelu Bella Vista Monastir 14.07.09, 19:02
          No to odpowiadam:
          Na posiłki panowie nie muszą zakładać długich spodni, jedynie do
          restauracji włoskiej.
          W hotelu jest kantor w którym można wymienić dolary (1dt/1,3)i euro
          (1dt/1,8). Takie kursy była w czasie naszego pobytu. Kurs jest
          ustalany przez bank i wszędzie taki sam.Z wymianą nie było problemu.
          Proponuje nie robić zapasu dinarów, gdyż w hotelu nie można zamienić
          dinarów na dolary czy euro. Taka wymiana jest jedynie możiwa na
          lotnisku w specjalnym kantorze, a dinarów nie można wywozić.
          Napiwki. My robiliśmy tak: na początek większy napiewk np.
          restauracja 10/20 dinarów. Gdy mieliśmy już zapewnioną rezerwacje
          stolika to dawaliśmy po 1 lub 2 dinary. Po tygodniu znowu 5 dninarów
          dla utrwalenia. Wydatek niestety był, ale nie musieliśmy się
          spieszyć na 18.30 na posiłek. Stolik czekał. Polecam na jadalni
          trzecią część od głównego wejcia, ale bliżęj okien niż jedzenia.
          Mieliśmy tam dwóch kelnerów (jeden od śniadania i obiadu, drugi od
          kolacji). Bar z drinkami troche mniej może 5 dinarów i potem dla
          przypomnienia,tak aby barman zapamiętał to wówczas leje normalne
          drinki. Przy basenie nie dawałam. Na plaży dopiero pod koniec to
          rezerwował nam leżaki w pierwszej lini od morza.
          Kolejki na jadali czasami były a czasami nie. Głónie rano po
          naleśniki i czasami po frytki. Nie było to straszne. Są krzesełka
          dla maluchów.
          Leżaki. Na basenie jest duzo lezaków, ale mało parasoli i tu jest
          wczesna rezerwacja. Na plaży jest lepiej ale jeżeli chcecie w
          pierwej lini od brzegu to niestety musicie się pospieszyć.
              • gbujak74 Re: Wróciliśmy z hotelu Bella Vista Monastir 14.07.09, 21:17
                Nie ma czego żałować. Poprostu należy się nastawić na nie i dobrze
                bawić. Możecie zacząc od mniejszej kwoty np. od 5 dinarów. My
                zaczeliśmy od takiej wysokiej, nie bez przyczyny. W nasz pierwszy
                weekend przyjechały trzy autokary Tunezyjczyków (mieli święto)i
                hotel był przepełniony. Byli wszędzie. Ja byłam wściekła i załaman i
                poszliśmy na całość dla świętego spokoju. W poniedziałek i wtorek
                jest wycieczka na sahare i dużo ludzi jedzie, wówczas jest
                pusto.Tunezja jest znana z napiwków a ich wysokość zależy od hotelu.
                Lepiej o napiwkach wiedzieć teraz niż później się wściekać.
                Plaża fajna, baseny też, dzieci bedą się fajnie bawić, jedzonko
                smaczne. Będzie dobrze.
                Jeżeli chodzi o pokój. Mieliśmy w nowej, czerwonej części.
                Pokój "rodzinny" tzn. przedzielony przesuwanymi drzwiami. Widok na
                morze baseny i bar na plaży. Cisza i spokój i animacje nie słychać.W
                łaźience jest suszarka. Nie mam dokładnego zdjęcia pokoju ale na
                holidaycheck jest zdjęcie pokoju i łaźienki.
      • gbujak74 Re: NIE przesadzajcie z napiwkami 15.07.09, 13:24
        Nie przesadzam z napiwkami, mówie tylko jak było. Znajomi byli kilka
        lat temu w 5-cio gwiazdkowym hotelu i nietety też musieli dawać
        napiwki. Więc to zależy nie od ilości gwaiazdek a od ludzi tam
        pracujących. Jak ktoś jedzie do Bella Vista niech na początek da 1-2
        dinary jak się uda to super.
        • Gość: mama córek Re: NIE przesadzajcie z napiwkami IP: *.tosa.pl 15.07.09, 15:49
          No i oczywiscie mam pytanko. Jedziemy z maluchem pijacym mleko. Tak
          więc musze gotowac wodę. Wprawdzie zawsze zabieram grzałeczkę ale
          czy są może w pokojach czajniki? Znajomi byli w Sousse i w pokojach
          były czajniki bezprzewodowe. A i jeszcze czy nie ma problemu z
          wtyczkami elektrycznymi?
          My wylatujemy 06.08. - i już odliczamy....
          • gigag Re: NIE przesadzajcie z napiwkami 19.07.09, 17:24
            jeśli chodzi o napiwki my dawaliśmy po 1 dolar i 1 dinar i mieliśmy
            wszystko co chcieliśmy,ogólnie obługa hotelu super,jeśli chodzi o
            pokoje są super my też byliśmy z 1.5letnim dzieckiem ktory pił mleko
            wodę braliśmy z baru w butelce(niegazowaną)i w pokoju gotowaliśmy
            swoją grzałką;ale jeśli chodzi o wodę to mleko też zaparzaliśmy z
            wody z baniaka w jadalni lub kawiarni;nasza rodzinka jest zadowolona
            było super nie ma się czym martwić życzę miłego pobytu i udanego
            urlopu
    • gbujak74 Re: Wróciliśmy z hotelu Bella Vista Monastir 15.07.09, 18:11
      Czajników nie było w pokojach. Mleko jest na śniadaniu ciepłe i
      zimne. W barze gdzie jest cały dzień kawa jest również mleko ciepłe.
      Gniazdka były normalne tzn. my korzystliśmy tylko z ładowarek, ale
      nie było problemu (byliśmy w czerwonej częśc).
      Ktoś pytał mnie o cichy pokój. Nasz był w czerwonej części z
      widokiem na morze i baseny animacji nie było słychać bo oddzielao
      nas jeszcze jedno skrzydło hotelu.
    • Gość: goscbellavista BV01 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.09, 20:18
      Hotel Bella Vista

      Kilka najświeższych informacji (wróciliśmy 16.07.2009) i, jeśli ktoś potrzebuje, także porad:

      __cztery gwiazdki ****
      Należy traktować symbolicznie. To może 2, może 3 gwiazdki europejskie, ale chyba bliżej 2. Hotel jest nieco zapyziały choć intensywnie i na bieżąco się go remontuje. Prace trwają także w ciągu sezonu. Trawnik przy basenie nieładny, wyschnięte placki przy plaży, dziury. W ciągu 2 tygodni nie wiedzieliśmy, żeby ktoś go strzygł, ale trzeba uczciwie dodać, że trawnik był w nocy nawadniany. Nie było na basenie odpadających płytek, a spotyka się takie komentarze na forach z lat poprzednich – czyli widać poprawę. Infrastruktura basenowa bardzo fajna, i jak porównać z sąsiednimi hotelami, całkiem bogata: 3 zjeżdżalnie proste, jedna pół-rura zakręcona, 4 małe zjeżdżalnie dla dzieci i osobny głęboki basen dla dorosłych + basen kryty. Standard toalet przy basenie i przy barze jest dla europejczyka nie do zaakceptowania, ale jak na Tunezję, to nie odbiega od ogólnej średniej. Personel sprzątający pojawia się często i jest widoczny, więc nie można powiedzieć, że nic nie robią, ale wysiłki oceniamy jako niewystarczające. Generalnie za tę cenę spodziewaliśmy się więcej.

      ___pokoje
      Standard pokojów jest przyzwoity jeśli nie zwraca się uwagi na detale. Zdarzają się jednak brudne i zapleśniałe fugi, nie działająca wentylacja w WC, odpadający uchwyt do prysznica. Wszystko trzeba zgłosić, jak coś nie zostanie poprawione, rozmawiać z rezydentem, w przypadku braku poprawy - zażądać spisania z rezydentem protokołu, który jest jedyną podstawą do reklamacji (proszę przeczytać uważnie warunki imprezy, warto poświęcić 30 min).
      Pokoje są zależne od tego, jak duża rodzina jedzie do BV. Jeśli 2+1 to dostaje się pokój w tzw. starej części (bez lodówki), jeśli 2+2 to w tzw. nowej (wyższy standard). Radzę unikać pokojów na najwyższej kondygnacji (pod dachem) oraz od zachodu. Mieszkaliśmy w takim pokoju przez jedną dobę i klimatyzacja nie zdołała wychłodzić pokoju tak, żeby się dało spać. Pokój został zamieniony po interwencji rezydenta p. Gosi Jankowskiej w recepcji na pokój od wschodu (najlepsza opcja) od strony basenu na 1 piętrze. Numeracja pokojów na kluczach jest odmienna w starej i nowej części – więc tu nie będę dawał żadnych sugestii. Napiwek do paszportu przy przydzielaniu pokoju w naszym wypadku nie zdał egzaminu, można sobie go podarować. Upierdliwość gościa i współpraca z rezydentem wystarcza do zamiany w przypadku, kiedy pokój nie spełnia oczekiwań.

      ___komfort akustyczny
      Pokoje od basenu są głośne wieczorem (animacja do 23:00). Jednej nocy zdarzyło się tunezyjskie wesele w sąsiednim hotelu, które trwało do 1:00 i, ze względu na specyficzną lokalną muzykę, skutecznie uniemożliwiło zaśnięcie. Nasze dziecko (syn, 6 lat) ok. 21:00 zasypiało bez problemu pomimo słyszalnej muzyki ze strony basenu. My też nie mieliśmy problemu. Po 23:00 impreza znad basenu przenosi się do zamkniętej dyskoteki.
      Samoloty z lotniska Habiba Bourgiby startują co kilka minut przez całą dobę – nie sprawdzałem z zegarkiem w ręku, ale wydaje się, że ruch jest największy rano i pod wieczór. Samoloty słychać, ale nie są dokuczliwe (przynajmniej dla nas i większości gości z którymi rozmawialiśmy). Hotel znajduje się obok lotniska, ale nie na osi pasa startowego. Samoloty słychać dużo bardziej w miejscowości Monastir, która jest położona dalej, ok. 7 km od lotniska, ale dokładnie na przedłużeniu pasa startowego.

      ___remont nowej części
      Przez cały nasz pobyt i kiedy wyjeżdżaliśmy prowadzony był remont 4-kondygnacyjnego wschodniego skrzydła hotelu, które sąsiaduje z basenem. W dniu wyjazdu na najniższe piętro zaczęli się właśnie wprowadzać goście. W ciągu dnia przy basenie dnia słychać wiertarki, i czasem odgłosy kucia, uruchamiano windę panoramiczną. Hałas nie przeszkadza. Głośna muzyka przy basenie skutecznie zagłusza wszelkie odgłosy. Jeśli leży się blisko głośnika, dwie osoby na sąsiadujących leżakach nie są w stanie swobodnie porozmawiać.

      ___posiłki
      Generalnie – hotel jest przepełniony. Infrastruktura gastronomiczna została dopasowana do funkcjonowania z tzw. starą częścią hotelu, nowe części pojawiły się później a rozbudowa jadalni jest w stanie surowym (można sobie ją obejrzeć podnosząc zielone kotary na końcu sali). Na sali zdarza się brakować miejsca, talerzy, kieliszków, sztućców, serwetek. Wszystkie posiłki organizowane są w formie bufetu, na śniadanie jest zawsze to samo, menu na obiad i kolacje się zmienia, ale nie w sposób zasadniczy. Jedzenie, naszym zdaniem, jest smaczne. Dostępne są zupy miksowane. Desery, szczególnie tarty na słodko nam smakowały bardzo. Do obiadu i kolacji są lody – wydają się bezpieczne, nasze dziecko jadło, nic niepokojącego się nie wydarzyło.

      Teoretycznie kelner ma wyznaczać miejsce przy stoliku, a potem podawać napoje, ale ze względu na ilość ludzi ten system się nie sprawdza. Są goście, którzy od samego początku dogadują się z kelnerami (napiwki) i mają potem „zaklepany” stolik i podawane napoje. Jak kto chce, ale informuję, że można się bez tego całkowicie obejść. My siadaliśmy zawsze przy tym samym stole, i napoje organizowaliśmy sobie samodzielnie – da się tak, a nawet jest wygodniej, bo od stołu i tak trzeba wstać, żeby podejść do lad z jedzeniem.

      Uwaga! W czasie naszego pobytu dyrekcja hotelu zdecydowała o podzieleniu kolacji na dwie tury 18:15-19:30 i 20:00-21:30. Rezydentka zadeklarowała, że cała grupa polska zostanie, ze względu na dzieci, przypisana do I tury, ale nie wiem, jak będzie z gośćmi przyjeżdżającymi później.

      Na kolację we włoskiej restauracji La Festa szkoda, naszym zdaniem, czasu. Podają to samo co na stołówce, tylko trwa to dłużej, i pod koniec oczekują napiwku. Jak już to można się skusić na lasagne i zupę rybną.
      Na każdy pokój przypada jedna 1,5 l butelka wody mineralnej na dobę. Można ją dostać w barze przy recepcji pokazując klucz.

      ___morze i plaża
      Morze piękne i ciepłe, piasek miałki, zejście do morza na dużej długości płytkie i bezpieczne dla dzieci. Zdarzają się wodorosty, w sierpniu podobno pojawiają się meduzy. W lipcu było mnóstwo raków pustelników które nie stanowią zagrożenia (są maleńkie), za to atrakcyjne do obserwacji pod wodą. Plaża wąska i brudna. Wzdłuż brzegu regularnie jeździ konna policja i tunezyjscy naciągacze z wielbłądami. Zwierzęta oddają mocz i odchody bezpośrednio na plaże i do morza (nie mają podwieszonych specjalnych worków) a końskie kupy powoli rozmywają się w morzu. To szokujące, ale nie wygląda, żeby komuś to przeszkadzało. W PL sanepid pewnie natychmiast zamknął by taką plażę. Ale tam wszystko działa, jakby nic się nie stało. Stan sanitarny plaży lekko nas od niej odstraszył, chodziliśmy więc tylko na kąpiele i nurkowanie z rurką i maską do morza.

      ___choroby dziecięce
      Rezydent na spotkaniu ostrzegał, że dzieci najczęściej łapią anginy i zapalenia ucha. To podobno ze względu na różnice temperatur pomiędzy pokojem, hotelem i plażą (do 25 st). Prawie wszystkie dzieci dostają swędzącej alergicznej wysypki po wodzie w basenie. Radzimy zabrać coś przeciwświądowego (maść, zasypka), nasz mały dostawał wapno i chyba pomogło.

      ___bezpieczeństwo w hotelu
      Radzimy wynająć sejf – 35 TDN na dwa tygodnie, a klucz od sejfu nosić przy sobie (ja nosiłem na sznurku na szyi). Schować paszporty, komórki, większe pieniądze, sprzęt foto. Zamki w drzwiach pokojów nie są bezpieczne, przynajmniej takie są nasze doświadczenia – zginęła nam z zamkniętego pokoju torba ze sprzętem fotograficznym, która nie zmieściła się do sejfu. Po stanowczej reakcji sprzęt został odzyskany, dzięki ścisłej współpracy z rezydentem, dyrektorem hotelu, oraz uczciwości innych gości, ale uraz pozostał. Reakcja personelu hotelu bez zarzutu. W roku poprzednim zdarzały się rabunki z sejfów, ale to podobno tylko w sytuacji, w której gość hotelowy spiął klucz do sejfu z kluczem do pokoju i potem zostawił w recepcji.

      c
    • Gość: goscbellavista BV02 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.09, 20:20
      ___animacje dla dzieci
      Oceniamy bardzo pozytywnie. Klub FanScan gwarantuje opiekę nad dziećmi od
      10:00-12:00 i od 14:30-17:00. Nam bardzo się to przydało, a synek, początkowo
      sceptyczny, po poznaniu innych dzieci, chodził chętnie. W programie jest
      olimpiada, malowanie twarzy, dzień piracko-indiański, kaligrafia arabska z
      tunezyjskimi animatorkami, szukanie skarbu, raz oglądanie filmu. Program
      powtarza się co tydzień. W czwartek polskie animatorki Zuzia, Angelika i Magda
      mają wolne. Doskonałą zabawę dla dzieci oferuje polska animacja wieczorna o
      20:30-21:00. Większość dzieci (nie tylko polskie) włącza się do zabawy, tańcząc
      i powtarzając ruchy taneczne animatorów, którzy występują na scenie. Ogólnie dla
      polskich animatorek duży plus, szczególnie dla Zuzi, która pracuje w BV już 3
      rok i musimy przyznać, że zna się na tym, co robi. Podsumowując: uważamy, że
      Klub FanScan to punkt oferty, za który warto dopłacić.

      ___ animacje dla dorosłych
      Kilkoro tunezyjskich młodych ludzi wciąga wczasowiczów do zabawy, stara się ich
      integrować. Są otwarci. Zapraszają na gimnastykę, wodny aerobik, tańce, gry
      zespołowe, łucznictwo. Niektórym to nie odpowiada, więc na siłę tego nie robią,
      ale ich zachęcanie czasem jest upierdliwe. Wystarczy stanowczo odmówić, jeśli
      ktoś sobie tego nie życzy i to zazwyczaj wystarcza. Nie braliśmy udziału w
      wieczornych animacjach dla dorosłych więc trudno coś powiedzieć.

      ___leżaki
      Rezerwacja leżaków odbywa się spontanicznie, przez położenie ręczników i zaczyna
      się ok. godz. 6:00, bywało, że o 7:30 nie było już czego szukać. Leżaków jest za
      mało, nie wystarczą dla wszystkich gości. Materace do leżaków trzeba „zamówić” u
      Tunezyjczyków, którzy obsługują basen i plażę. Odpowiednie napiwki bardzo
      „pomagają” i skracają czas oczekiwania.

      ___hotelowe absurdy
      Na sali konsumpcyjnej dostępne tylko kieliszki i, tylko do śniadania, płytkie
      filiżanki. Dzieci sobie nie radzą i polewają siebie i otoczenie słodkimi
      napojami. Do obiadu i kolacji są tylko zimne napoje. Nie da się zamówić herbaty
      ani kawy, nawet dodatkowo płatnych. Gorące napoje są dostępne w innym bufecie,
      poza salą konsumpcyjną. Wszędzie pełno much, jak na **** hotel to mocno
      szokujące. Kolejki po wszystko – drinki (ok. 30 min w szczycie), naleśniki i
      grill w jadalni, pizze i hamburgery w barze przy plaży.

      ___nota prawna
      Powyższe uwagi przedstawiają nasze subiektywne opinie i odczucia dot. hotelu
      Bella Vista. Są aktualne na dzień 16.07.2009. Wszystkim życzymy miłego pobytu.

      Ja również chętnie odpowiem na pytania jeśli się takie pojawią. Po tym forum
      widać, że różne osoby zwracają uwagę na różne sprawy, więc nie ma się co
      uprzedzać i trzeba się pozytywnie nastawić na miły wypoczynek.

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka