travelmax
24.07.09, 21:45
Witam. Właśnie wróciliśmy z tego hotelu. Rezerwacja last minute więc nie
spodziewałem się za wiele. Tani wyjazd więc można na wiele rzeczy
przymknąć oko, ale jest jedno ale. Restauracja!. Zgroza to za mało
powiedziane. Był to nasz piąty wyjazd a do Tunezji drugi więc kilka
restauracji widziałem - ta bije wszystkie na głowę. Śniadania to obraz nędzy,
bułeczki, "wędlina" typu mortadela, ryż, pomidory. Jeśli się pójdzie rano
jest szansa na spokojne zjedzenie potem zaczyna się tłok. Śniadanie jest
najspokojniejszą częścią wyżywienia. Ciekawiej jest na obiad tu zaczyna się
nagonka, za wszystkim trzeba odstać w kolejce, za napojami potem za jedzeniem,
potem za sztućcami. Do jedzenia to samo codziennie - wołowina,
kurczak,pomidory. Kolacja to istny koszmar - stać trzeba już za wszystkim.
Jest na to jedna rada parę osób tak robiło, trzeba przyjść bardzo punktualnie
wtedy jest szansa na dorwanie jedzenia i szklanek i sztućców na raz. Są
oczywiście wyjątki np. wtorek i środa były nawet lekko pustawe prawdopodobnie
wiele osób już wyleciało.Muszę jeszcze dodać informacje dla osób wybierających
się z dzieckiem w wózku lepiej zmieńcie hotel. Restauracja jest na piętrze i
aby się do niej dostać trzeba pokonać dość wąskie schody co z wózkiem jest
dosyć kłopotliwe, można go zostawić na dole ale co zrobić jak dziecko śpi w
wózku. Poza tym hotel jest adekwatny co do ceny i mało wymagający Klienci będą
zadowoleni.