Od tego jest matka

16.09.09, 16:24

Rozwód z orzeczeniem o winie. Sąd przyznał dziecko mnie. Nikt się
o nic nie pytał. Proces trwał dwa lata i zdążyłam przywyknąć.
Zresztą wtedy byłam tak zdołowana (depresja, prochy), że nie byłam w
stanie o niczym poważnym myśleć. On wcale nie wnioskował o opiekę
nad dzieckiem. Od tego jest matka, nie?
Całość tu:
wyborcza.pl/1,76842,6852850,Od_tego_jest_matka__nie_.html
    • bene_gesserit Re: Od tego jest matka 16.09.09, 16:28
      To jest oczywiscie druga strona przyznawania matce opieki nad
      dzieckiem 'z automatu', jednak mi jej jakos nie zal. Zal mi tego
      dzieciaka.

      Ale prawo sie juz zmienilo, dzieki bogu i takich sytuacji bedzie
      coraz mniej.
      • evita_duarte Re: Od tego jest matka 16.09.09, 16:34
        Mam nadzieję, że odezwą się tutaj ci, którzy tak gromili o
        sfeminizowaniu sądów etc. Najpierw chciał dziecko a później sie dupą
        odwrócil, typowe.
        • dzikowy Re: Od tego jest matka 16.09.09, 16:42
          Odzywam się. Tyle piszą o przemocy w szkołach, a jakoś nigdy nie
          dostałem wpie...:)
        • bene_gesserit Re: Od tego jest matka 16.09.09, 16:59
          Dupa sie natomiast nie odwrocila ona, ale czy dzieciak bedzie z tym
          szczesliwy?
          Gdyby mieli
          taka szanse, byc moze sprawa by wygladala inaczej.
      • winniepooh Re: Od tego jest matka 18.09.09, 20:47
        Chyba nie myslisz - Bene - ze ta mala lepiej by miala z biologicznym?
        • bene_gesserit Re: Od tego jest matka 18.09.09, 20:48
          Nie mam pojecia, bo nie znam goscia. A ty?
    • the_ukrainian Re: Od tego jest matka 17.09.09, 15:17
      Skąd się biorą takie emocjonalne kaleki jak ta matka? Jakie to błędy
      w wychowaniu trzeba popełnić żeby coś takiego wypuścić w świat? Ja
      nie wiem czy ona była kochana tylko do 10 roku zycia a potem jak się
      zaczęły hormony i pewne problemy wychowawcze to córeczka była już be
      a jako nastolatka to już w ogóle zero kontaktu i dwa różne światy.
      Czy może w ogóle jej nie kochali. Jak to jest możliwe? Że facet
      frajer to inna sprawa i do takich lamusów mam zero szacunku. Ale
      żeby matka nie potrafiła pokochać swojej córki to już naprawdę
      przegięcie.
      • bene_gesserit Re: Od tego jest matka 17.09.09, 15:39
        No jasne.
        Matka bardziej niz ojciec powinna kochac swoje dziecko. Bo tak?
      • evita_duarte Re: Od tego jest matka 17.09.09, 15:46
        To, że facet dziecka nie kochał to nie przegięcie? To, że takich "frajerów" są
        całe miliony to tez nie przegięcie?

        To tylko dowód, że nie każdy powienien mieć dzieci, a instynkt macierzyński to
        zwykła bajeczka.
        • bene_gesserit Re: Od tego jest matka 17.09.09, 15:54
          To podwojnie niesprawiedliwe jest: z dwojga nie kochajacych dziecka
          rodzicow to matka poczula sie w obowiazku, ale i tak naleza sie jej
          wieksze bęcki. Bo wszak matka powinna kochac bardziej niz tatus,
          wiec jak nie kocha, to jest wiekszym niz niekochajacy ojciec
          potworem. Ergo - osoba, ktora poswiecila zycie w imie
          odpowiedzialnosci (i, jak sadze - wspolczucia oraz poczucia winy) i
          tak jest gorsza od tego cholernego trutnia, ktory ma dziecko w
          nosie.
          • the_ukrainian Re: Od tego jest matka 17.09.09, 16:24
            Faceci od tysięcy lat zajmowali się zdobywaniem, polowaniem i walką.
            Od niedawna zaczęło się to zmieniać więc takie postawy niektórym
            zostały, niektórzy jeszcze się nie odnaleźli, niektórzy chcą się
            jeszcze bawić i nie są gotowi do obowiązku. To efekt gwałtownych
            zmian na świecie. Tak mnie się wydaje. Kobiety natomiast od zawsze
            były od zajmowania się dziećmi i dlatego facetowi łatwiej się
            wybacza olanie własnego dziecka niż kobiecie. Ja wcale nie bronię
            tego leszcza ani nie atakuję matki. Ona sama o sobie mówi że jest
            kaleką emocjonalną. Chciałbym wiedzieć skąd tyle ich się bierze.
            Chciałbym wiedzieć czego mam unikać wychowując własne dzieci.
            • bene_gesserit Re: Od tego jest matka 17.09.09, 16:32
              Nie znam zadnego faceta, ktory od tysiecy lat zajmowalby sie
              zdobywaniem, polowaniem i walka. Jak tez nie znam zadnej kobiety,
              ktora by od zawsze zamowala sie dziecmi.

              Rodzic porzucajacy dziecko to ostatni dran, niezaleznie od plci.
              Zadne z rodzicow nie kocha dziecka tylko dlatego, ze jest ma
              okreslona (rodzic) plec. Echo twojej postawy (czyli pogladu, ze
              matka jest 'bardziej rodzicem' od ojca) pokutowalo w niektorych
              sadach rodzinnych.

              A kaleki emocjonalne i wieczni piotrusiowie panowie biora sie imho
              z domu, niestety. Nie sadze by ktos, kto wzrastal w milosci i
              akcpetacji byl zdolny do porzucenia dziecka zraz po urodzeniu.
              • the_ukrainian Re: Od tego jest matka 17.09.09, 16:50
                > Rodzic porzucajacy dziecko to ostatni dran, niezaleznie od plci.
                > Zadne z rodzicow nie kocha dziecka tylko dlatego, ze jest ma
                > okreslona (rodzic) plec.

                Masz rację. Ja tylko boję się żeby w przyszłości nie spieprzyć
                sprawy. Nie bardzo sobie wyobrażam żeby mój syn kiedyś tam woził się
                pedalskim kabriolecikiem, chodził nażelowany, wystrojony,
                wypachniony i zero umiejętności, zero chęci do pracy tylko pochlać,
                przyćpać, pobawić się, przelecieć jakąś niunię i tyle. Wstyd by mi
                było coś takiego w świat wypuścić. Tak samo jak córkę nastawioną
                tylko na karierę, kasę, zabawę i korzystanie z życia i pozbawioną
                instynktu macierzyńskiego.
                • sabinac-0 Re: Od tego jest matka 17.09.09, 18:32
                  Czekaj, czekaj. Strasznie mieszasz.
                  Jako przyklad kleski w wychowaniu syna wymieniasz: brak checi do pracy i nauki,
                  chlanie, cpanie, zerowanie na majatku rodzicow (w koncu kabriolety z nieba nie
                  spadaja) i przypadkowy seks (trywialnie nazwany "przelatywaniem niuni"). O
                  ojcostwie nie wspominasz.

                  W przypadku corki jako grzechy wymieniasz: kariere i kase czyli prace i nauke,
                  korzystanie z zycia i brak miety do pieluch. Nalogi w jej przypadku nie maja
                  znaczenia, byleby chciala miec dzieci.

                  Zadziwiajacy dualizm.
                  • maitresse.d.un.francais Oraz pedalski kabriolecik 17.09.09, 19:02
                    Jakie jest kryterium pedalskości kabrioleciku?
                    • the_ukrainian Re: Oraz pedalski kabriolecik 17.09.09, 19:35
                      Takie coś:
                      www.moto.allegro.pl/item739881203_przepiekne_audi_cabrio_okazyjnie_sprzedam.html

                      Albo to:
                      www.moto.allegro.pl/item736761738_vw_eos_2_0t_full_2008.html
                      Takimi najczęściej jeżdżą ciotowate lolki z żelem kapiącym z głowy.
                      • maitresse.d.un.francais Re: Oraz pedalski kabriolecik 17.09.09, 19:46
                        Ale ja pytałam o kryterium, nie przykład.

                        Kształt? Kolor? Marka?

                        Jaki jest kabriolecik niepedalski? (ewentualnie niekabriolecik pedalski?)

                        Co to jest ciotowaty lolek i czy określenie "ciotowaty" odnosi się do jego
                        orientacji? Jeśli tak, skąd znasz orientację użytkowników p. kabriolecików?
                        • the_ukrainian Re: Oraz pedalski kabriolecik 17.09.09, 20:01
                          W polskich warunkach kabriolet służy głównie do szpanowania niż żeby
                          faktycznie jakieś efekty dawał. W zimę to porażka z tym jest i
                          jeszcze przeciekać potrafi. Zwłaszcza starsze roczniki. Wiem bo
                          takie wynalazki serwisowałem dawno temu. Określenia "pedalski"
                          czy "ciotowaty" używam do określania czegoś co mi się z
                          homoseksualizmem kojarzy. Czyli jak facet za bardzo się stroi,
                          perfumuje, fryzurki se robi to dla mnie to jest ciotowskie. A już
                          widziałem jak taki lolek robi sobie fryzurkę przed wyjsciem do
                          szkoły, jak każdy kosmyczek układa, jak się ogląda z każdej strony.
                          Ja zdążyłem napuścić wody do wanny, wykąpać się, wytrzeć, ubrać,
                          zjeść a ten jeszcze się przed tym lustrem miotał. Kuzyn jest jak
                          najbardziej hetero, ale zachowanie i styl ma ciotowski.
                          • maitresse.d.un.francais Re: Oraz pedalski kabriolecik 17.09.09, 20:13

                            > homoseksualizmem kojarzy. Czyli jak facet za bardzo się stroi,
                            > perfumuje, fryzurki se robi to dla mnie to jest ciotowskie.

                            Aaaa.

                            Prawdziwy facet fryzurę na jeża ma! Tak?
                          • sabinac-0 Re: Oraz pedalski kabriolecik 18.09.09, 10:15
                            Prawdziwy mezczyzna ma golic leb i smierdziec, tradycyjnie potem i koniem a w
                            wersji unowoczesnionej, no nie wiem, olejem silnikowym moze?
                            • dzikowy Re: Oraz pedalski kabriolecik 18.09.09, 10:55
                              Prawdziwy nowoczesny mężczyzna tylko olejem syntetycznym.
                              • sabinac-0 Re: Oraz pedalski kabriolecik 19.09.09, 01:46
                                Ej, a czemu nie mineralnym lub semi?
                                • dzikowy Re: Oraz pedalski kabriolecik 19.09.09, 11:31
                                  > Ej, a czemu nie mineralnym lub semi?

                                  Semi jeszcze ujdzie, ale mineralny to przeżytek, prze Pani.
                                  Oczywiście wykluczone nówki prosto z baniaka - najlepsze
                                  przepracowane przez Vipera czy inne jeździdełko. Ostatecznie może być
                                  Porsche Dody.:)
                                  • johnny-kalesony Re: Oraz pedalski kabriolecik 19.09.09, 11:51
                                    O właśnie - mój young ma obecnie przebieg 243 tys. i olej półsyntetyczny. Wedle
                                    porad w serwisie - jeszcze nie czas na mineralny podobno ...


                                    Pozdrawiam
                                    Keep Rockin'
                                    • sabinac-0 Re: Oraz pedalski kabriolecik 21.09.09, 11:17
                                      Moj poprzedni samochod tez przejechal ponad 200 tys na semi, potem go upchnelam
                                      siostrzenicy meza, ona nadal nim jezdzi i chyba nadal uzywa semi.
                                      W nowym mam syntetyczny, zreszta jeszcze jest na gwarancji wiec sama nie grzebie
                                      w silniku tylko jezdze na wymiane do serwisu.
                        • johnny-kalesony Re: Oraz pedalski kabriolecik 17.09.09, 23:35
                          maitresse.d.un.francais napisała:

                          > Jaki jest kabriolecik niepedalski?

                          W moim pojęciu mniej więcej taki:

                          www.dorotheum.com/uploads/media/Mustang_Cabrio_pr.jpg

                          Pozdrawiam
                          Keep Rockin'
                      • dzikowy Re: Oraz pedalski kabriolecik 18.09.09, 10:53
                        Karmann

                        A ten pedalski jest? Bo zamierzam go kupić po skończonym remoncie
                        obecnego dziadka i się waham. Nigdy nie myślałem o samochodach od
                        strony orientacji seksualnej :P
                        • the_ukrainian Re: Oraz pedalski kabriolecik 18.09.09, 10:57
                          To jest porządny stary wóz. Zabytek. Te gogusie co się wożą
                          kabriolecikami w celu wyrywania dup na nie nawet nie wiedzą co to
                          jest i nie docenią takiego wozu. Kupi taki jakiegoś Chryslera albo
                          Audi, opuści dach, nastawi muzykę typu umcyk-umcyk i się wozi. Może
                          nawet nie jest to pedalskie tylko bejowskie.
                          • dzikowy Re: Oraz pedalski kabriolecik 18.09.09, 11:03
                            Kamień spadł mi z serca, bo wiesz, nastawiałem się na
                            SAABa 900, ale odpadł, nie z powodu szwedzkiego
                            rodowodu bynajmniej. Za dużo elektroniki. :P
                        • pavvka Re: Oraz pedalski kabriolecik 18.09.09, 11:07
                          Może być, o ile nie będziesz go prowadził w takiej kwiecistej
                          sukience jak na obrazku.
                        • six_a Re: Oraz pedalski kabriolecik 18.09.09, 13:47
                          fuuuuj. a, i chusteczki na włosy nie zapomnij, żeby trwałej wicher nie popsuł.
                          • dzikowy Re: Oraz pedalski kabriolecik 18.09.09, 16:10
                            Nie ma potrzeby. J.L. Picard moim idolem.
                            • six_a Re: Oraz pedalski kabriolecik 18.09.09, 16:36
                              to może kolektorek zamiast kapelusika, byś se ładował akumulatorek podczas jazdy
                              tym samochodzikiem.
                              • dzikowy Re: Oraz pedalski kabriolecik 18.09.09, 17:14
                                Kolektory są dwa - jak to w bokserach. Podwójne, przy każdym gaźniku.
                                • six_a Re: Oraz pedalski kabriolecik 18.09.09, 22:24
                                  dzikowy, uwspółcześnij się i otwórz na ekologię. mówiłam o kolektorze słonecznym
                                  na łysej górze czaszki jadącej kabrioletem.
                  • the_ukrainian Re: Od tego jest matka 17.09.09, 19:32
                    > Nalogi w jej przypadku nie maja znaczenia, byleby chciala miec
                    > dzieci.

                    O rzeczach tak oczywistych jak nałogi nie wspominałem nawet. Dla
                    mnie jest nie do przyjęcia jak dziewczyna uchlewa się albo ćpa. W
                    ogóle ćpanie to dla mnie dno bez względu na płeć ćpającego.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Od tego jest matka 17.09.09, 19:49

                      > O rzeczach tak oczywistych jak nałogi nie wspominałem nawet. Dla
                      > mnie jest nie do przyjęcia jak dziewczyna uchlewa

                      Masz na myśli nałóg alkoholowy czy picie okazjonalne?
                      • the_ukrainian Re: Od tego jest matka 17.09.09, 20:03
                        Uchlewanie się. Tylko o uchlewanie się chodzi. Wypić można, wszystko
                        jest dla ludzi. Ale żeby doprowadzać się do takiego stanu żeby nie
                        wiedzieć co się działo albo zeszczać się w majty czy zażygać cały
                        kibel albo dywan czy łóżko to już jest dno. Dotyczy obu płci chociaż
                        facetowi to jeszcze ujdzie. Dziewczyna powinna być taka bardziej
                        subtelna a nie robić z siebie świni.
                        • maitresse.d.un.francais Re: Od tego jest matka 17.09.09, 20:12
                          the_ukrainian napisał:

                          > Uchlewanie się. Tylko o uchlewanie się chodzi. Wypić można, =
                          > subtelna a nie robić z siebie świni.

                          "Czemuż nie upija się w domu, jak wszystkie porządne Angielki?" (Winston Churchill)
                        • evita_duarte Re: Od tego jest matka 17.09.09, 20:39
                          the_ukrainian napisał:

                          > Dotyczy obu płci chociaż
                          > facetowi to jeszcze ujdzie. Dziewczyna powinna być taka bardziej
                          > subtelna a nie robić z siebie świni.

                          I w tym momencie jesteś niepoważny. Nie ma o czym gadać.
                        • johnny-kalesony Re: Od tego jest matka 17.09.09, 23:38
                          www.youtube.com/watch?v=3c7n_yNthQU

                          Pozdrawiam
                          Keep Rockin'
                        • sabinac-0 Re: Od tego jest matka 18.09.09, 10:16
                          Co to znaczy ze "facetowi jeszcze ujdzie"?
                          Robiac z siebie swinie bedzie mniej swinski?
                          • the_ukrainian Re: Od tego jest matka 18.09.09, 10:39
                            > Robiac z siebie swinie bedzie mniej swinski?

                            Kobiecie jako istocie o wiele delikatniejszej i subtelniejszej niż
                            mężczyzna takie zachowanie nie przystoi. Za bardzo koliduje to z jej
                            wizerunkiem. Facetowi też nie pasuje uchlewanie się. Żeden szanujący
                            się facet nie doprowadza się do stanu w którym nie jest w stanie
                            nawet przejść paru kroków po linii prostej czy odlać się nie
                            zaszczywając se butów czy portek.
                            • bene_gesserit Re: Od tego jest matka 18.09.09, 11:10

                              A jesli twoja corka-corki nie beda istotami delikatnymi i
                              subtelnymi? Jesli jedna zostanie rubaszna kierowczynia tira, ktora
                              w wolnym czasie pakuje na silowni, a druga wybierze rodzine, ale w
                              wersji lesbijskiej to co?
                            • six_a Re: Od tego jest matka 18.09.09, 13:51
                              wiesz, kobiety rzygają nie tylko jak się upiją. w ciąży też się zdarza, z
                              niestrawności się zdarza, a tu taki zonk: nie przystoi?
                              rzygać każdy może. fizjologia, a nie jakieś "nie przystoi".
        • the_ukrainian Re: Od tego jest matka 17.09.09, 16:29
          > To, że facet dziecka nie kochał to nie przegięcie? To, że
          > takich "frajerów" są całe miliony to tez nie przegięcie?

          Dla mnie to zwykłe rzadkie gowno jest i tyle a nie żaden facet. A że
          kobiety głupie i dają się zapylać lamusom to inna sprawa. Bo co? Bo
          żel mu z włosów kapał, bo fajne ciuchy miał, bo dobrze tańczy, bo ma
          fajną furę, bo ma kasę? I co z tego?

          > To tylko dowód, że nie każdy powienien mieć dzieci, a instynkt
          > macierzyński to zwykła bajeczka.

          No i racja. Nie każdy powinien mieć dzieci. Natomiast kobieta bez
          instynktu macierzyńskiego to niestety kaleka. I to nie są moje słowa
          tylko słyszałem to od kobiet. Ta z artykułu zresztą też to mówi.
          Tylko co tu robić żeby takich kobiet nie wychowywac?
          • bene_gesserit Re: Od tego jest matka 17.09.09, 16:34
            the_ukrainian napisał:

            > Dla mnie to zwykłe rzadkie gowno jest i tyle a nie żaden facet. A
            że
            > kobiety głupie i dają się zapylać lamusom to inna sprawa. Bo co?
            Bo
            > żel mu z włosów kapał, bo fajne ciuchy miał, bo dobrze tańczy, bo
            ma
            > fajną furę, bo ma kasę? I co z tego?

            No jasne, bo jak kobieta jest z mezczyzna to z pewnoscia jej
            motywacje sa plytkie, powierzchowne i infantylne.

            > No i racja. Nie każdy powinien mieć dzieci. Natomiast kobieta bez
            > instynktu macierzyńskiego to niestety kaleka. I to nie są moje
            słowa
            > tylko słyszałem to od kobiet. Ta z artykułu zresztą też to mówi.
            > Tylko co tu robić żeby takich kobiet nie wychowywac?

            Nie pie...c dziecku glupot i nie wszczepiac im szowinizmu.
            • the_ukrainian Re: Od tego jest matka 17.09.09, 16:43
              > No jasne, bo jak kobieta jest z mezczyzna to z pewnoscia jej
              > motywacje sa plytkie, powierzchowne i infantylne.

              Nie płytką motywację tylko łatwo im w głowie zamącić, spłodzić
              dzieciaka i odejść. Tylko że dla kobiety to są dużo poważniejsze
              konsekwencje bo w razie czego to ona zostaje z dzieckiem a dawca
              spermy co najwyżej alimenty płaci. Albo i nie płaci.
              • bene_gesserit Re: Od tego jest matka 17.09.09, 16:45
                No jasne.
                Bo facet przeciez nie kocha dziecka jak matka. I co
                matka, to matka.


                A potem piski oburzenia, jak sad nie chce dzieciaka przyznac ojcu,
                chociaz matka jest alkoholiczka i recydywistka.
                • the_ukrainian Re: Od tego jest matka 17.09.09, 16:56
                  > A potem piski oburzenia, jak sad nie chce dzieciaka przyznac ojcu,
                  > chociaz matka jest alkoholiczka i recydywistka.

                  Mnie to mówisz? Jakbym ja w tym kraju rządził to rodzic niezależnie
                  od płci porzucający rodzinę albo płaciłby alimenty albo byłby
                  kierowany do ciężkich robót przymusowych np. przy budowie autostrad
                  a alimenty płaciłoby państwo. W przypadku katów rodzinnych tak samo.
                  I alimenty musiałyby być wystarczające do tego żeby drugi rodzic
                  mógł albo zostać w domu i nie pracować albo wynająć opiekę dla
                  dziecka. Ale ponieważ nie rządzę to chciałbym dzieci wychować na
                  normalnych ludzi którzy wiedzą co to jest rodzicielstwo i obowiązek.
                  • evita_duarte Re: Od tego jest matka 17.09.09, 17:13
                    Instynktu rodzicielskiego u nikogo nie zaszczepisz. Dlatego to się niby instynkt
                    nazywa, prawda? Możesz jedynie się upewnić, że niebęda robiły niczego wbrew
                    sobie jak na przykład rodziły dzieci nie chcąc ich.
                  • maitresse.d.un.francais Brak instynktu macierzyńskiego 17.09.09, 19:05
                    i zapału do rodzicielstwa może iść w parze - i często idzie! - z odpowiedzialnym
                    podejściem do bycia rodzicem.

                    Możesz wychowywać dzieci na odpowiedzialnych ludzi. Instynktu wychowaniem u
                    nikogo nie zaszczepisz, choćbyś pękł pięć razy i zorganizował palenie pedalskich
                    kabriolecików (czymkolwiek są) stosami na rynku miejskim.
                    • the_ukrainian Re: Brak instynktu macierzyńskiego 17.09.09, 19:38
                      > Możesz wychowywać dzieci na odpowiedzialnych ludzi. Instynktu
                      > wychowaniem u nikogo nie zaszczepisz

                      Moja mama mówi że jak się wychowuje książątko albo księżniczkę że
                      wszystko dla dziecka, żadnych obowiązków to dziecko już potem nie
                      potrafi zaakceptować że nie jest pępkiem świata i to stąd te
                      egoistyczne i konsumpcyjne podejście do życia się bierze.
                      • maitresse.d.un.francais Re: Brak instynktu macierzyńskiego 17.09.09, 19:44

                        > Moja mama mówi że jak się wychowuje książątko albo księżniczkę że
                        > wszystko dla dziecka, żadnych obowiązków to dziecko już potem nie
                        > potrafi zaakceptować że nie jest pępkiem świata i to stąd te
                        > egoistyczne i konsumpcyjne podejście do życia się bierze.

                        No i co z tego?

                        Zrozum, wychowanie może wykształcić PODEJŚCIE DO ŻYCIA. Nie wykształci INSTYNKTU.

                        • the_ukrainian Re: Brak instynktu macierzyńskiego 17.09.09, 19:45
                          > Zrozum, wychowanie może wykształcić PODEJŚCIE DO ŻYCIA. Nie
                          > wykształci INSTYNKTU.

                          No to skąd ten instynkt się bierze? Bo jeśli genetycznie to w takim
                          razie powinienem być spokojny.


                          • maitresse.d.un.francais Re: Brak instynktu macierzyńskiego 17.09.09, 19:48

                            > No to skąd ten instynkt się bierze?

                            Tego zdaje się nie ustalono, podobnie jak nie ustalono, skąd bierze się np.
                            talent muzyczny. Inni go mają, jedni nie. Natomiast nie da się go wykształcić
                            przez wychowanie.
                            • evita_duarte Re: Brak instynktu macierzyńskiego 17.09.09, 20:07
                              Cały czas twierdzę, że cały ten instynkt to taka ot bajeczka, żeby kobiety
                              nakłonić do rodzenia. A jak juz urodzi i odkryje, że to kłamstwo to albo będzie
                              uważala, że coś z nią nie tak, albodzieciaka porzuci. Ale to już nikogo nie
                              obchodzi o ile dziecko sie urodzi.
              • evita_duarte Re: Od tego jest matka 17.09.09, 17:10
                the_ukrainian napisał:

                > >\Tylko że dla kobiety to są dużo poważniejsze
                > konsekwencje bo w razie czego to ona zostaje z dzieckiem a dawca
                > spermy co najwyżej alimenty płaci. Albo i nie płaci.

                Dla niej sa to powazniejsze konsekwencje bo ma poczucie obowiązku. Równie dobrze
                mogłaby sie odwrócic na pięcie i odejść, w końcu od początku mówiła, że
                dzieciaka nie chce. Ale ty i tak na jej głowe pomyje wylewasz.
                • the_ukrainian Re: Od tego jest matka 17.09.09, 17:33
                  > Ale ty i tak na jej głowe pomyje wylewasz.

                  Wcale jej nie wylewam. Określam ją jej własnymi słowami. Nie chodzi
                  mi o to żeby ją oceniać tak czy inaczej tylko o to co zrobić żeby
                  takiej osoby nie wychować.
                  • sabinac-0 Re: Od tego jest matka 17.09.09, 18:39
                    Troche jestes niekonsekwentny - z jednej strony zastanawiasz sie jak nie
                    wychowac przyszlej wyrodnej matki, a z drugiej wmawiasz wlasnej corce ze POWINNA
                    miec dzieci bo inaczej bedzie kleska ojca i przyniesie mu wstyd.

                    Jak juz to Twoje wymarzone wnucze bedzie w drodze, ciekawe czy choc raz
                    zastanowisz sie czy Twoja corka rzeczywiscie go pragnie, czy tez tylko spelnia
                    wpajana jej latami POWINNOSC.
                    • the_ukrainian Re: Od tego jest matka 17.09.09, 19:42
                      > Jak juz to Twoje wymarzone wnucze bedzie w drodze, ciekawe czy
                      > choc raz zastanowisz sie czy Twoja corka rzeczywiscie go pragnie,
                      > czy tez tylko spelnia wpajana jej latami POWINNOSC

                      No ale jak nie będę miał wnuków to mój ród wygaśnie. Mój grób ziemia
                      pochłonie, majątek rozgrabią obcy więc to w moim interesie leży żeby
                      jednak dzieci chciały mieć dzieci.
                      • six_a Re: Od tego jest matka 17.09.09, 23:27
                        faktycznie, to wielka tragedia dla świata - wygaśnięcie czyjegoś tam rodu. jak
                        chcesz ród kontynuować, to raczej syna trzeba było począć - gdzie był twój
                        instynkt rodozachowawczy???
                        • bene_gesserit Re: Od tego jest matka 18.09.09, 00:01
                          To jest wielka tragedia dla tego, ktory lezy w grobie i nie zyje.

                          Mzonki o 'niewygasaniu rodu' sa jedna ze strategii na
                          niesmiertelnosc, Bauman o tym ladnie pisal.
                        • the_ukrainian Re: Od tego jest matka 18.09.09, 10:30
                          > faktycznie, to wielka tragedia dla świata - wygaśnięcie czyjegoś
                          > tam rodu

                          A jaka to będzie tragedia dla świata jak wpadniesz pod autobus na
                          przykład i zostaniesz kaleką? A jaka to tragedia dla świata że na
                          przejściu dla pieszych zginęły dwie dziewczynki? Albo atak na WTC?
                          Żadna. Co to są dwa budynki dwa samoloty i parę tysięcy ludzi wobec
                          świata? A jednak dla tych ludzi i ich rodzin to jest największa
                          tragedia. Ja nie patrzę na coś w kontekście całego świata. A syna
                          jeszcze pewnie spłodzę. W końcu nie jestem jeszcze stary :)
                      • sabinac-0 Re: Od tego jest matka 18.09.09, 10:36
                        Trafiles, Ukrainian, w sedno.
                        Od wiekow ludzie plodza dzieci bynajmniej nie z milosci do nich lecz wlasnie z
                        mysla o przedluzaniu rodow i przekazywaniu majatkow.
                        Trudno sie potem dziwic ze nie dla wszystkich rodzicow zmienianie pieluszek,
                        wycieranie gilow z nosa czy sluchanie dziecinnej paplaniny to szczyt szczescia.
                        Wiekszosc ludzi, nawet tych niespecjalnie zachwyconych rodzicielstwem, zmienia,
                        wyciera, slucha i zapewnia potomstwu utrzymanie i edukacje.
                        Rodzicielstwo jednak meczy (a samotne rodzicielstwo meczy podwojnie) i czasem
                        trzeba odpoczac.
                        By odpoczac od trudow rodzicielstwa matki i ojcowie moga uciec do pracy lub do
                        baru, wynajmujac nianie lub podrzucajac dzieci dziadkom.

                        Do ojcow na ogol nikt nie ma pretensji ze chce troche odetchnac od dzieci.
                        Kobieta, ktora od innych matek rozni sie tylko tym ze nie ma w poblizu
                        emerytowanych krewnych i nie stac jej na nianie, zostaje nazwana "wyrodna matka"
                        i napietnowana.
                        • the_ukrainian Re: Od tego jest matka 18.09.09, 10:54
                          Ty też trafiłaś w sedno. Właśnie wyjaśniłaś na czym polega próżność.
                          Ja dobrze wiem że obsługa wrzeszczącego, żygającego i obsrywającego
                          się niemowlaka to nie jest przyjemność. Sam też wolę inne
                          przyjemności niż babranie się w odchodach bez względu na to z
                          którego otworu pochodzą. Ale przychodzi taki moment że trzeba się w
                          tych odchodach pobabrać, trzeba iść do pracy i dać z siebie
                          wszystko, trzeba pójść do urzędu u odstać swoje w kolejce, wiele
                          innych rzeczy trzeba robić nawet jeśli nie sprawiają one żadnej
                          przyjemności a nawet są bardzo nieprzyjemne. Zajmowanie się tylko
                          tym co jest przyjemne oznacza próżność i mentalność 5 letniej
                          Paulinki która się rzuca, wścieka, tupie nóżkami bo chce się bawić a
                          tu trzeba zjeść kolację, umyć zęby i iść spać.
                          • sabinac-0 Re: Od tego jest matka 19.09.09, 01:56
                            Czyzbys chcial powiedziec, ze jesli ojciec chce na kilka godzin uwolnic sie od
                            meczacego zstepnego (zapewniwszy mu, oczywiscie, opieke) to znaczy ze jest
                            zmeczony, zas jesli to samo chce zrobic matka (rowniez zapewniajac zstepnemu
                            opieke), to znaczy, ze jest prozna i dziecka nie kocha.
                            Wszak wg patriarchalow ojcostwo jest fakultatywne, zas macierzynstwo oznacza
                            absolutne poswiecenie i, jesli matka marzy o czymkolwiek innym niz obsluga
                            dzieciny, znaczy wyrodna.
                          • sabinac-0 Re: Od tego jest matka 19.09.09, 02:05
                            I jeszcze jedno - znam calkiem sporo facetow, ktorzy cale zycie zajmuja sie
                            WYLACZNIE tym, co przyjemne (proze zycia zostawiajac zonie), i jakos nikt nie
                            nazywa ich "proznymi".
                            Np taki Kukuczka - on chodzil w Himalaje bo to lubil, jego zona pracowala,
                            wychowywala dzieci, obslugiwala dom, placila rachunki.
                            Nikt sie nie oburzal ze facet zamiast zajmowac sie dziecmi ryzykuje zycie na
                            scianie (w konsekwencji jego niefrasobliwosci jego dzieci dzis wychowuja sie bez
                            ojca).
                            Nikt nie pytal jego zony, co ONA lubi robic.
                        • six_a Re: Od tego jest matka 18.09.09, 13:59
                          kobieta z artykułu prezentuje dość typowy 'męski punkt widzenia' - została
                          wrobiona w dziecko, uwiązana, nie będzie miała szansy robić, co chce, bo na
                          horyzoncie ciągle dziecko, a ojciec zabrał tyłek w troki.
                          jest w tym sporo użalania i bierności, którą też ciężko znoszę, ale ukraińca
                          wkurza zapewne to, że znowu kobieta zagarnęła męskie argumenty, a jej przecież
                          "nie przystoi" takich rzeczy opowiadać światu.
                        • benek231 Odrobine nie na temat, Sabinko :O) 19.09.09, 02:53
                          sabinac-0 napisała:

                          > wycieranie gilow z nosa

                          *Tak mnie zaintrygowalas tymi gilami, Sabinko, ze az spytam, jesli
                          pozwolisz, z ktorej czesci Polski oryginalnie pochodzisz?
                          Bo na przyklad w Warszawie mowia "gluty"... :)
                          • sabinac-0 Re: Odrobine nie na temat, Sabinko :O) 21.09.09, 11:22
                            Urodzilam sie i wychowalam na Slasku, potem kilka lat mieszkalam na Warmii,
                            reszte na Pomorzu.
                            • benek231 Re: Odrobine nie na temat, Sabinko :O) 22.09.09, 00:28
                              sabinac-0 napisała:

                              > Urodzilam sie i wychowalam na Slasku, potem kilka lat mieszkalam na Warmii,
                              reszte na Pomorzu.

                              *Pytalem, bo czasem trafiaja sie takie zupelnie niepowtarzalne regionalizmy, po
                              ktorych mozna poznac czyjes pochodzenie. Nie w Twoim przypadku, jednak :O)
                          • sroka75 Re: Odrobine nie na temat, Sabinko :O) 21.09.09, 13:29
                            benek231 napisał:

                            > sabinac-0 napisała:
                            >
                            > > wycieranie gilow z nosa
                            >
                            > *Tak mnie zaintrygowalas tymi gilami, Sabinko, ze az spytam, jesli
                            > pozwolisz, z ktorej czesci Polski oryginalnie pochodzisz?
                            > Bo na przyklad w Warszawie mowia "gluty"... :)
                            o to ciekawe, mnie tez zaintrygowało twoje twoje podejście do "warszawskości" i
                            "niewarszwskości" smarków...bo zarówno słowa gile i gluty były w "repertuarze"
                            moim i wszystkich moich warszawskich znajomych z podwórka
                            • benek231 Re: Odrobine nie na temat, Sabinko :O) 22.09.09, 00:25
                              sroka75 napisała:

                              "podejście do "warszawskości" i "niewarszwskości" smarków...

                              *Dlaczego sadzisz, ze ja ma jakies "podejście do 'warszawskości' i
                              'niewarszwskości' smarków"? :)
          • black-emissary Re: Od tego jest matka 17.09.09, 17:36
            the_ukrainian napisał:
            > Natomiast kobieta bez instynktu macierzyńskiego to niestety kaleka.

            A mężczyzna bez instynktu tacierzyńskiego?
            Zakładając, że głównym celem każdego osobnika homo sapiens jest
            spłodzenie/urodzenie oraz wychowanie dziecka to tak kobieta jak i mężczyzna bez
            rodzicielskiego instynktu są równymi kalekami.
            • the_ukrainian Re: Od tego jest matka 17.09.09, 19:44
              > Zakładając, że głównym celem każdego osobnika homo sapiens jest
              > spłodzenie/urodzenie oraz wychowanie dziecka to tak kobieta jak i
              > mężczyzna bez rodzicielskiego instynktu są równymi kalekami.

              A to też prawda. Na szczęście tacy umierają bezdzietnie i swoich
              bezwartościowych genów nie przekazują dalej.

              • maitresse.d.un.francais Re: Od tego jest matka 17.09.09, 20:33

                >
                > A to też prawda. Na szczęście tacy umierają bezdzietnie

                Ależ nie.

                Rodzą i płodzą aż furczy. Np. w kulturach, gdzie kobieta bezdzietna jest nic nie
                warta, kobiety rodzą i nikt się ich o instynkt nie pyta. Rodzą osoby nie zdające
                sobie sprawy, że nie mają instynktu, albo zgwałcone (rozumiem, że geny
                gwałciciela nie są według ciebie "bezwartościowe"). Mężczyźni płodzą i dają
                nogę. Mnóstwo jest dzieci takich ludzi.
              • black-emissary Re: Od tego jest matka 17.09.09, 21:16
                the_ukrainian napisał:
                > A to też prawda. Na szczęście tacy umierają bezdzietnie i swoich
                > bezwartościowych genów nie przekazują dalej.

                Gdyby tak było to takie osobniki nie dotrwałyby do naszych czasów.
      • benek231 Re: Od tego jest matka 19.09.09, 02:39
        the_ukrainian napisał:

        > Skąd się biorą takie emocjonalne kaleki jak ta matka? .....

        *A moze zwyczajnie Twoj dobry Bog cos tu mocno spieprzyl.....(?)
        • benek231 PS: Od tego jest matka 19.09.09, 02:42
          the_ukrainian napisał:

          Skąd się biorą takie emocjonalne kaleki jak ta matka? Jakie to błędy
          w wychowaniu trzeba popełnić żeby coś takiego wypuścić w świat? Ja
          nie wiem czy ona była kochana tylko do 10 roku zycia a potem jak się
          zaczęły hormony i pewne problemy wychowawcze to córeczka była już be
          a jako nastolatka to już w ogóle zero kontaktu i dwa różne światy.
          Czy może w ogóle jej nie kochali. Jak to jest możliwe? Że facet
          frajer to inna sprawa i do takich lamusów mam zero szacunku. Ale
          żeby matka nie potrafiła pokochać swojej córki to już naprawdę
          przegięcie.


          *Moze jej ojciec byl mocno do Ciebie podobny...(?)
    • rozczochrany_jelonek Re: Od tego jest matka 18.09.09, 00:36
      jak się sędzina nasłuchała wywodów feministek o tym że miłość matki do dziecka
      jest większa od miłości ojca to wcale się nie dziwię że opiekę przyznano tej
      kobiecie :)

      "W głębi serca obwiniam byłego męża i jego dziecko za gorszą pracę, za
      zmarnowane urlopy i wszelkie inne szanse, za wcześniejsze wstawanie, za pogardę
      dla mężczyzn, za własne zgorzknienie itd."

      dobry materiał na feministkę, raczej już nie do odratowania :/
    • johnny-kalesony Matka! 18.09.09, 17:50
      www.youtube.com/watch?v=rXLi2tVyXXg

      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
Inne wątki na temat:
Pełna wersja