evita_duarte
16.09.09, 16:24
Rozwód z orzeczeniem o winie. Sąd przyznał dziecko mnie. Nikt się
o nic nie pytał. Proces trwał dwa lata i zdążyłam przywyknąć.
Zresztą wtedy byłam tak zdołowana (depresja, prochy), że nie byłam w
stanie o niczym poważnym myśleć. On wcale nie wnioskował o opiekę
nad dzieckiem. Od tego jest matka, nie?Całość tu:
wyborcza.pl/1,76842,6852850,Od_tego_jest_matka__nie_.html