W miarę postępów w dyskryminacja zaostrza się

16.10.09, 13:44
W miarę postępów we wprowadzaniu równouprawnienia dyskryminacja zaostrza się.

Niczego sobie parafraza, co? :) Kto zgadnie, czyich słów?

No właśnie... jak to jest, że im kobiety są mniej ciemiężone, tym mocniej trzeba walczyć z dyksryminacją? Jak to jest, że w czasach rzeczywistej dyskryminacji prawa wyborcze dla kobiet zdołała wywalczyć garstka sufrażystek, natomiast z dzisiejszą dyskryminacją nie jest w stanie poradzić sobie cała Unia Europejska z zastępami dyspozycyjnych intelektualistów, mediów oraz hordami biurw i urzędasów? Czy równouprawnienie nie jest przypadkim czymś w rodzaju linii horyzontu, do której nie sposób dojść? I że już zawsze trzeba będzie pompować gigantyczny szmalceson w rozmaite równościowe projekty? Czy dyskryminacja pozytywna (nie mylić z dyskryminacją!), jak to zazwyczaj bywa z rozwiązaniami przejściowymi, będzie stosowana po wsze czasy?

Na te i inne pytania odpowiedzą już po krótkiej przerwie nasze gościnie – feministki z forum dla feministek. Zapraszamy!

    • johnny-kalesony Re: W miarę postępów w dyskryminacja zaostrza się 16.10.09, 13:56
      Ani chybi - parafraza Marksowskiego (chyba ...) bon motu o walce klasowej! :o)
      To nie pierwszy, nie jedyny raz, kiedy to feminizm całymi garściami czerpie z
      ideologii kojarzonej z bolszewizmem. Kiedyś miałem hobby, które polegało na
      wyszukiwaniu takich wątków.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • bugmenot2008_2 Re: W miarę postępów w dyskryminacja zaostrza się 16.10.09, 14:09
        > Ani chybi - parafraza Marksowskiego (chyba ...) bon motu o walce klasowej! :o)

        Tak jest! W rzeczy samej. Tyle że to zdaje się powiedział, chociaż nie mogę teraz znaleźć sensownego źródła, Iosif Wissarionowicz Dżugaszwili, pseudonim dla potrzeb ludzkości - Stalin, przez koleżków nazywany zaś pieszczotliwie Kobą. W pewnych kręgach poetyckich, w tym polskich, Dżugaszwili był również określany w sposób bardziej górnolotny, ale nie zacytuję ze względu na odruch wymiotny.

        > Kiedyś miałem hobby, które polegało na wyszukiwaniu takich wątków.

        Hej! to moje hobby. :)
    • aelithe Re: W miarę postępów w dyskryminacja zaostrza się 16.10.09, 18:01
      drogi bug men ocie
      kiedyś bycie sufrażystką wymagało cywilnej odwagi, a prawa obywatelskie kobiet były łamane
      aktualnie bycie femistką jest on-fashion, a nawet sam stwierdzenia, że się nie popiera tego ruchu może skutkować serią wiozek o ciemnogród
      poza tym jakie są fakty
      1. skoro powstały pewne instytucje muszą one uzasadniać swoje dalsze istnienie; szczególnie jeśli stały się zbędnę
      2. trzeba walczyć o stołki, skoro dają pewne profikty
      3. nie wolno być out of date
    • benek231 Re: W miarę postępów w dyskryminacja zaostrza się 16.10.09, 18:02
      Parafraza ciekawa ale niezbyt jasno odzwierciedlajaca aktualny stan rzeczy.
      Poprostu na podstawie wrzawy dobiegajacej z "pola bitwy" wnioskujesz o
      zacieklosci samego boju. Tymczasem, traf chcial, zebrala sie kupa krzykaczy. :O)

      Nawiasem mowiac oryginal rzeczywiscie pasuje do Stalina ale mnie najpierw
      przyszedl do glowy Lenin.

      Co do dalszych Twoich dociekan to rzeczywiscie nie sadze, aby kiedykolwiek
      dyskryminacja mogla byc "zalatwiona raz na jutro". Jej formy po prostu ewoluuja
      i beda ewoluowac, a w slad za tym postepowac bedzie ich obnazanie i zwalczanie.
      To tak jak z rasizmem. W Sanach wydawalo se mondralom, ze jak nie beda mowic o
      rasizmie, a KuKluxKlan zszedl do podziemia to rasizm mozna sobie odfajkowac. No
      i teraz kupa luda raptem zaskoczona jest odkrywaniem rasizmu w nie znanych
      wczesniej, i znacznie subtelniejszych, formach.

      Mysle, ze nalezy takze wziac pod uwage najpowazniejsze przejawy dyskryminacji,
      ktore - jak prawa wyborcze, prawa majatkowe, prawa do pracy, prawa obywatelskie
      - w pierwszym rzedzie musialy stac sie celem garstki (jak mowisz) kobiet.
      Dlatego, ze kobiet swiadomych bycia dyskryminowanymi bylo wtedy bardzo niewiele,
      gdyz tak wlasnie bylo normalne. Zupelnie jak z niewolnikami, z ktorych najpierw
      jednostki, a pozniej garstka, uswiadamiali sobie niewlasciwosc panujacych
      stosunkow spolecznych. Doszlo wiec do zniesienia niewolnictwa, ale pojawila sie
      rasowa segregacja - kolejny cel zatem. I tak dalej i tak dalej. Podobnie z
      dyskryminacja kobiet, ktore aktualnie uwazaja, iz bardzo czesto za te sama prace
      otrzymuja nizsze wynagrodzenie niz mezczyzna.

      Zgadza sie, w miare elilinowania co bardziej dotkliwych przejawow dyskryminacji
      odkrywane zostaja coraz to nowe, ale nie dlatego ze ich nie bylo, lecz z powodu
      przyrostu liczby kobiet bardziej od swych starszych kolezanek uwrazliwionych na
      dyskryminacyjne praktyki. Czasem, zgadzam sie, dochodzi do zabawnych przegiec
      (np. znak drogowy przejscia dla pieszych), ale i na przegiecia nalezy byc
      przygotowanym, w warunkach popularyzacji indywidualnych gustow, spojrzen i ocen.
      Nie dla wszystkich to samo jest tak samo smieszne.

      Garstka sufrazystek walczyla z dyskryminacja oczywista, nawet w tamtych czasach
      - choc byla duza opozycja w stosunku do mozliwosci przyznania praw wyborczych
      kobietom. Dyskryminowanie poprzez np. wysylanie na wczesniejsza emeryture juz
      takie oczywiste nie jest. Jawi sie bowiem jako faworyzowanie - jako przywilej.
      Choc wiele kobiet wolaloby pracowac przynajmniej tak samo dlugo jak mezczyzni -
      zarabiac i pozniej miec wyzsze emerytury. Tymczasem ktos, "w trosce o nasze
      kochane panie", wycial im po prostu niedzwiedzia przysluge.
      W Stanach obowiazuje rowny wiek emerytalny, ale, oprocz ewentualnej zgody
      pracodawcy, nic nie stoi na przeszkodzie by - bez wzgledu na plec - mozna
      zdecydowac o wczesniejszym lub pozniejszym przejsciu na emeryture.
      • dcio Re: W miarę postępów w dyskryminacja zaostrza się 16.10.09, 23:51
        Prawdziwa dyskryminacja kobiet to bedzie jak w Polsce bedzie teraz tak jak w
        Norwegii, trza bedzie , bys majac swoja spolke nie obsadzil w zarzadzie kogo
        uwarzasz ale wywalil polowe dotychczasowego zarzadu i nabyl jakies kobiety na
        pozostale miejsca albo by jak facet w wyniku prawyborow zdobyl 10 razy wiecej
        glosow nie mogl kandydowac do parlamentu :o)

      • kocia_noga Re: W miarę postępów w dyskryminacja zaostrza się 17.10.09, 10:43
        benek231 napisał:


        Nie szkoda twojego czasu? Bugmenot, dcio, kaleson i paru innych
        takich nie sa zainteresowani w rozumieniu, oni mają swoje wyrobione
        zdanie albo utarte sposoby wyżywania bolących emocji.
        Bugmenot udaje np że wymienia opinie w niedogodnych dla siebie
        momentach udając że żartuje, ale co jakiś czas pisuje obelżywy tekst
        o feministkach. Tutaj też nie chodzi o sens, tylko o porównanie
        mnie, bene, easz i innych do Stalina.
        Jabym z kimś, kto ponawia próby obrażenia mnie nie wchodziła w
        dyskusję, ale są dwie szkoły, ta druga wychodzi z założenia że nie
        powinno się zostawiać takich tekstów bez odpowiedzi.
        Jak już napisałam, widuję wątki podjęte wyłącznie w celu zaczepnym,
        poza zamiarem prowokacji nieposiadające sensu albo sprzeczne z
        faktami, że tak to grzecznie nazwę. W tych wątkach udzielaja się
        panowie dcio, bugmenot, perun itp i IMHO tak powinno pozostać.
        • bugmenot2008_2 Re: W miarę postępów w dyskryminacja zaostrza się 17.10.09, 12:41
          > Nie szkoda twojego czasu? Bugmenot, dcio, kaleson i paru innych
          > takich nie sa zainteresowani w rozumieniu, oni mają swoje wyrobione
          > zdanie albo utarte sposoby wyżywania bolących emocji.

          Benek powiedział, że to dlatego, że obecnie dyskryminacja jest bardziej subtelna, niż bywała za czasów sufrażystek, i że obecnie jest mniej oczywista - bardzo porządny argument, przyjąłem go do wiadomości. Ja zawsze szanuję i co ważniejsze biorę pod rozwagę sensowne głosy w dyskusji, więc mnie akurat odpisywać chyba warto. :) Jakie forum? Dys-ku-syj-ne. ;)

          > Tutaj też nie chodzi o sens, tylko o porównanie
          > mnie, bene, easz i innych do Stalina.

          Przepraszam, operowałem kategoriami abstrakcyjnymi, nie przyszło mi do głowy, że ktoś może to wziąć do siebie. To taki chwyt retoryczny tylko, ale nieelegancki, przepraszam.

          Zresztą, jak powiada kierownik Rosji towarzysz Putin, Stalin owszem, był despotą, ale na litość Boską! nie był przecież nazistą. :) Więc zawsze mogłem… ech… no nic, w każdym razie jest mi przykro, żeś to wzięła do siebie. Nie tak to miało być. Sprawy przyjęły bardzo niekorzystny obrót, a teraz nie wiem nawet, jak rozładować atmosferę. Choć chcę. O! wiem już. Jako że kwiatów nie uznaję, masz tu takie coś w ramach przeprosin:

          www.youtube.com/watch?v=OxR3WVjhx3Y
           
          Już dobrze? :)
        • easz Re: W miarę postępów w dyskryminacja zaostrza się 17.10.09, 19:37

          kocia_noga napisała:

          Kocia, Ty chyba też do końca nie wiesz do kogo mówisz. Jedni
          porównują do Stalina, inni, kiedy nie podzielasz ich omamów i wizji,
          wyzwą i lepiej.

          Jeśli chodzi o szkoły - byłam za drugą, nadal uważam, że coś dennego
          można podsumować choćby etykietką 'kosz' lub 'podpucha', i że tak
          lepiej. Coraz bardziej jednak przekonuję się do szkoły pierwszej,
          dla własnego zdrowia.
        • benek231 Re: W miarę postępów w dyskryminacja zaostrza się 17.10.09, 22:31
          kocia_noga napisała:

          Tutaj też nie chodzi o sens, tylko o porównanie mnie, bene, easz i innych do
          Stalina.

          *Moze wasze wasy tak go nastroily... :)

          Mnie porownywanie do Stalina, z tytulu posiadania wasow, obrazac nie moze, gdyz
          sam dzwigam podobne od kilku dziesiecioleci :))

          Co do meritum, zas, to uznalem ze Bugmenot poczynil bardzo dowcipna obserwacje i
          rownie dowcipnie ja zaprezentowal. Rzeczywiscie tak moze sie wydawac nie tylko
          osobom programowo nastawionym na dokuczanie feministkom. Ale tez jego watek dal
          poczatek interesujacej dyskusji.

          "W miare postepow socjalizmu walka klasowa zaostrza sie" ukote zostalo na
          potrzeby rozpetania paranoi w obliczu wszedzie czyhajacego klasowego wroga,
          ktory robi sie coraz bardziej wredny, oraz w celu kreowania uzasadnienia dla
          nadciagajacych (krwawych) przesladowan.

          Jesli wiec ktos na serio uwaza, ze slogan tytulowy to w gruncie rzeczy nic
          innego jak znany slogan bolszewicki, to obawiam sie ze takiego kogos nie nalezy
          jednak traktowac serio. Co najwyzej mozna dotknac mu dlonia do czola i poprosic
          by pokazal jezyk. :)

          Wydaje mi sie jednak, ze w tym wypadku Bugmenot swiadomie zartowal - co jest
          pozytywne.

          Detale zwiazane z odkrywaniem form dyskryminowania omowilem we wczesniejszym poscie.




          • kocia_noga Re: W miarę postępów w dyskryminacja zaostrza się 18.10.09, 09:38
            benek231 napisał:

            > kocia_noga napisała:
            >
            > Co do meritum, zas, to uznalem ze Bugmenot poczynil bardzo
            dowcipna obserwacje
            > i
            > rownie dowcipnie ja zaprezentowal. Rzeczywiscie tak moze sie
            wydawac nie tylko
            > osobom programowo nastawionym na dokuczanie feministkom. Ale tez
            jego watek dal
            > poczatek interesujacej dyskusji.

            ?? serio? Nie zauważyłam.Założyciel wątku nie podjął myśli, ale
            przemycił porównanie nas do Stalina oraz "gigantyczny szmalceson"
            jaki idzie na programy wyrównawcze.
            Poczytaj sobie bugmenota, dawniej senta_fa. Jak tylko jego zarzuty
            napotykają argumenty np w postaci faktów udaje błazna albo
            grzecznego uczniaka, ale jedyne co robi, to przemycanie obelg pod
            naszym adresem.To wybacz, nie wygląda jak dyskusja.
    • six_a Re: W miarę postępów w dyskryminacja zaostrza się 17.10.09, 01:16
      aż tylu feministek się nie spodziewałam. okazuje się, że niektóre noszą nie
      tylko wąsy, ale i kalesony. i znowu trzeba będzie zaktualizować bazę "typowa
      feministka - aparycja".
      a teraz zapraszamy na mniej więcej 9-godzinny blok reklam.
      • bugmenot2008_2 Re: W miarę postępów w dyskryminacja zaostrza się 17.10.09, 01:54
        > a teraz zapraszamy na mniej więcej 9-godzinny blok reklam.

        Fiu-fiu! niezły blok. Blokowisko wręcz. A, właśnie! Może Cię zaskoczę, ale coś takiego jak 9-godzinny blok reklam niestety istnieje. Mój kumpel kiedyś podjął próbę wyciągnięcia na randkę do kina (bywa on chłopaczkiem prostym i sztampowym) takiej dziewczyny, i ona się zgodziła, ale pod warunkiem, że pójdą na coś, co się nazywało Nocą reklamożerców. Powaga! I se oglądali całą noc reklamy, wpieprzając popcorn. Niezły numer, co? Wiem, że ciężko w to uwierzyć, ale to się zdarzyło naprawdę. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja