Kobieta w kosmosie

17.10.09, 02:05

Ciekawy artykuł -

Jak kobieta nie poleciała na Księżyc
    • benek231 Re: Kobieta w kosmosie 17.10.09, 03:15
      Akurat w czasie gdy Gagarin polecial w kosmos, majster na budowie wyslal
      pomocnika po piwo. Ten wraca po jakims czasie, a kroczac czyta sobie gazete. W
      pewnym momencie zadarl glowe w kierunku rusztowania na czwatrym pietrze i wrzasnal:

      - Panie majster, ruskie w kosmos polecieli!!!

      Na co majster odwrzasnal z gory - Wszystkie???

      - Nie, tylko jeden!!

      - No to czego mi dupe zawracasz?!

      Nie pamietam jednak czy antyfeminisci przerobili ten dowcip na okolicznosc lotu
      Tierieszkowej... :)
      • kocia_noga Re: Kobieta w kosmosie 17.10.09, 10:51

        Kiedyś widziałam długi film dokumentalny na ten temat. Niektóre ze
        szkolonych wówczas kobiet żyją i wypowiadały się.Widać było jak
        działa ten sufit oraz solidarność męska przeciwko kobietom, w którą
        tak trudno uwierzyć, bo zalatuje paranoiczną wiarą w spisek.
        • swojski_fr_1 Re: Kobieta w kosmosie 21.10.09, 15:07
          pierwsze w kosmosie byly zwierzaki... w pamieci kolata mi sie
          niejaki pies Lajka...

          nie zapominajcie, ze programy kosmiczne nie byly cywilne, lecz
          wojskowe, na astronautow brano wojskowych pilotow doswiadczlnych.

          ostra rywalizacja byla nawet miedzy facetami... poczytajcie sobie o
          missji Apollo 13.

          Na lotnictwo wciaz zglasza sie malo dziewczyn... czy to w lataniu
          sportowym, czy tez zawodowym. Selekcja do waznych projektow opiera
          sie o milion czynnikow, nie zawsze zdroworozsadkowych ( porownajcie
          sobie chociaz wymagania medyczne pomiedzy krajami na badaniach
          loticzo-lekarskich).



          kocia_noga napisała:

          >
          > Kiedyś widziałam długi film dokumentalny na ten temat. Niektóre ze
          > szkolonych wówczas kobiet żyją i wypowiadały się.Widać było jak
          > działa ten sufit oraz solidarność męska przeciwko kobietom, w
          którą
          > tak trudno uwierzyć, bo zalatuje paranoiczną wiarą w spisek.
          • easz Re: Kobieta w kosmosie 21.10.09, 15:26

            Taa, wszystko pięknie, no ale jednak myślę, że gdyby to było teraz,
            dziś, to by inaczej do tego podeszli i kobieta jednak by poleciała.
            • swojski_fr_1 Re: Kobieta w kosmosie 21.10.09, 19:43
              tiaa... gdyby babcia miala wasy, to bylaby dziadkiem.

              programy kosmiczne byly czysta propaganda, rowniez grupa
              kobiet "szkolonych" czy badanych mogla byc tylko sciemka.

              Samo ladowaie na ksiezycu jest kontrowersyjn i mnostwo jes
              zwolennikow kolejnej teorii spiskowej, ze takiego ladowania ogol nie
              bylo.


              We wspomnianym artykule sa tylko dwa parametry stawiajac 'wyzej'
              kobiety:
              - waga
              - opornosc narzadow rodnych na promieniowani kosmiczne...

              tylko, ze
              - fcetow do lotnictwa dobiera sie z ograniczeniem wzrostu ( zarazem
              i wagi)
              - faceci bioracy udzial w programie juz byli dziecaci, albo mieli to
              w nosie, wiec no issue z tym promieniowaniem
              - najwazniejszy pametr zdrowotny to.. ODPORNOSC NA PRZECIAZENIA !!!
              o tym w material idiotycznej dziennikarki - ani slowa.

              Przy starcie przeciazenia sa przeogromne... a te pierwsze loty to
              juzwogole ekstemum...niejednej kbiecie wszystko by powypadalo,
              zwlaszcza gdyby wczesniej spedzila kilka lat w sluzbie nalotniskowcu


              easz napisała:

              >
              > Taa, wszystko pięknie, no ale jednak myślę, że gdyby to było
              teraz,
              > dziś, to by inaczej do tego podeszli i kobieta jednak by poleciała.
              >
              • easz Dobra 21.10.09, 20:53

                Po co to całe pitolenie. Powiedzcie wprost - słucham -
      • takete_malouma Re: Kobieta w kosmosie 17.10.09, 15:51
        benek231 napisał:

        > Nie pamietam jednak czy antyfeminisci przerobili ten
        > dowcip na okolicznosc lotu Tierieszkowej... :)

        A Tierieszkowa była feministką?
        • strikemaster Re: Kobieta w kosmosie 18.10.09, 16:25
          Nie wiem, ale wsadzili ją na wielki traktor. :)
        • benek231 Re: Kobieta w kosmosie 19.10.09, 17:16
          takete_malouma napisał:

          > benek231 napisał:
          >
          > > Nie pamietam jednak czy antyfeminisci przerobili ten
          > > dowcip na okolicznosc lotu Tierieszkowej... :)
          >
          > A Tierieszkowa była feministką?

          *Tego nie wiem, ale wiem, ze takze wtedy byli antyfeminisci :)
    • aelithe Re: Kobieta w kosmosie 17.10.09, 11:59
      1. pamiętaj, że nieznany był wpływ przestrzeni kosmicznej na ludzi;
      niepłodny mężczyzna może pozostać tego nieświadomym; niepłodna kobieta zawsze się tego dowie
      2. artykuł ciekawy ; do co błędów merytorycznych - kobiety nie mają mniejszego odsetka choroby wiencowej; mają innych szczyt zachorowań o ponad 15 lat późnijszy niż mężczyzn
      3. co do sedna sprawy kobieta ma o 30% mniejsze zuzycie tlenu i o 40% zapotrzebowanie kaloryczne, co w warunkach limitowanych środków jest korzystne
      • veritas Re: Kobieta w kosmosie 17.10.09, 12:10
        > niepłodny mężczyzna może pozostać tego nieświadomym; niepłodna > kobieta
        zawsze się tego dowie

        Czy możesz rozwinąć?

        Co do sedna: jest to niezły przykład na "uziemianie" [tu w sensie dosłownym]
        kobiet, nawet ewidentnie lepszych od mężczyzn.
        ------------------------------
        Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
        • aelithe Re: Kobieta w kosmosie 17.10.09, 12:33
          w starych bajkach było to napisane w ten sposób

          król z królową nie mogli mieć potomstwa ; w czasie polowania król zagubił się w lesie na tydzień i dostał do dobrego skrzata napój magiczny. I wkrótce począło się dziecko.
          :)

          w przypadku kobiety trudno o taki napój magiczny :)
          • veritas Re: Kobieta w kosmosie 17.10.09, 15:14
            Mam wrażenie, że mylisz płodność z jurnością.

            ------------------------------
            Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
            • aelithe Re: Kobieta w kosmosie 18.10.09, 12:34
              w europie 1/10 par nie ma dzieci
              w polsce szacuje sie nawet do 20%
              przede wszystkim obserwowany jest wzrost niepłodności wzajemnej

              w średniowieczu ogromnym problemem był brak nastęcy tronu czy dziedzica
              w przypadku niepłodności mężczyzny zawsze mógł go zastąpić ktoś inny - co zwykle przypisywano opatrzności Bożej lub magii ( rozwiązuje problem niepłodności męskiej i wzajemnej)
              w przypadku niepłodności kobiety nie ostniało rozwiązanie

              średniowiecze było wbrew pozorom dość wesołym okresem - polecam lekturę decamerona Boccacia - co prawda napisany w renesansie, ale jest portretem społeczeństwa średniowiecznej europy -
              przy okazji nieźle napisanym i mimo upływu wieków od jego stworzenia, czyta się go wciąż dobrze
              • veritas Re: Kobieta w kosmosie 18.10.09, 14:33
                Ach, więc po prostu „strzał z boku” masz na myśli. Przede wszystkim nie ma to
                związku z tematem – dany mężczyzna [tu: kosmonauta] jest medycznie bezpłodny
                nawet jeśli nieświadomie wychowuje dziecko innego.

                Na marginesie: nie zgadzam się z twoją oceną historyczną: kobiet niegdyś
                starannie pilnowano właśnie po to, aby tytuł/majątek nie dostał się w bękarcie
                ręce. A że bezpłodność zwykle przypisywano im – Pan Małżonek nie mógł przecie
                mieć problemów - to one winiono ze brak dziedzica i zastępowano. Vide kolejne
                małżonki Henryka VIII. No, ale to nie na temat…

                Żegnam


                ------------------------------
                Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
                • veritas Re: Kobieta w kosmosie-errata 18.10.09, 14:34
                  >to one winiono
                  to JE winiono, oczywiście.
                  ------------------------------
                  Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
                • aelithe Re: Kobieta w kosmosie 19.10.09, 14:40
                  wiesz kobietę raczej trudno upilnować
                  z resztą kulisy spraw rozwodowych H VIII jasno pokazują, że w razie braku potomstwa chętnie komplementowano się młodym zdrowym rycerzem

                  polecam niefeministyczne lektury czasów średniowiacz a; łamią one wiele stereotypów na temat tego okresu
                  • kocia_noga Re: Kobieta w kosmosie 19.10.09, 15:15
                    aelithe napisał:

                    > wiesz kobietę raczej trudno upilnować


                    możesz jaśniej?
                    • aelithe Re: Kobieta w kosmosie 19.10.09, 21:25
                      a można ??
                      • bene_gesserit Re: Kobieta w kosmosie 20.10.09, 09:54
                        A kobiety sie puszczaja z kobietami? Same ze soba?
                        A zony jak pilnujesz? Za nozke do kaloryfera, pas cnoty czy
                        udajesz, ze nie widzisz? A mamusia szanowna jak byla pilnowana?
                    • six_a Re: Kobieta w kosmosie 20.10.09, 01:24
                      co tu można jaśniej, kocia, kobieta jak niesterylizowana suczka, trzeba na
                      smyczy prowadzać, bo zwieje w wiadomym celu. a żonie znachora jelito pozostaje
                      złożyć najszczersze kondolencje w tym miejscu.
      • strikemaster Re: Kobieta w kosmosie 18.10.09, 16:28
        > 3. co do sedna sprawy kobieta ma o 30% mniejsze zuzycie tlenu i o 40% zapotrzeb
        > owanie kaloryczne, co w warunkach limitowanych środków jest korzystne

        Statystyczna kobieta, która ma też statystycznie mniej rozbudowaną masę mięśniową, co w trudnych warunkach, gdzie trzeba łatać rozpadającą się kapsułę jest dość niekorzystne. Można, co prawda taką astronautkę poddać intensywnemu treningowi siłowemu, co jednak zwiększy zużycie tlenu i węglowodanów. Kontynuując Twój tok rozumowania, w kosmos (jak również na okręty podwodne) należy wysyłać dzieci, zużycie tlenu mają jeszcze mniejsze.
    • perun_the_thunderer Karły w kosmosie 17.10.09, 13:41
      A może karły są najlepsze do eksploracji kosmosu? Żadna nawet najchudsza
      kobieta, nie zje i nie zużyje mniej tlenu niż 70-centymetrowy karzeł.

      Może karły będą przyszłością? Może właśnie znalazły niszę, w której ich ziemskie
      wady staną się zaletami? ;)

      Co wy na to feministki?

      PS zapomniałbym - kobiety stanowią tylko drobny odsetek w populacji karłów ;)
      • bene_gesserit Re: Karły w kosmosie 17.10.09, 13:48
        Zapomniales tez, ze w zasadzie wszystkie osoby cierpiace na
        karłowatosc cierpia na rozne i rozlegle dolegliwosci fizyczne -
        poczynajac od ukladu krazenia i ukladu hormonalnego, konczac na
        skomplikowanych wadach kośćca.
        • bugmenot2008_2 Re: Karły w kosmosie 17.10.09, 14:19
          Ona ma rację! Karzełki nie są po prostu miniaturkami ludzi. Nawiasem mówiąc:

          „Karzeł &ndash spójrz, jak on stąpa, jak spogląda, jak się puszy!
          Widać wie, że każda wielkość jest wielkością duszy.”

          Ale tak poważnie, to chyba ciężko być takim karłem. Osobiście chyba bym, mówiąc metaforycznie, wysiadł z pociągu.
        • perun_the_thunderer Re: Karły w kosmosie 17.10.09, 15:50
          Kobiety także mają więcej problemów z układem kostnym niż mężczyźni (głównie
          osteoporoza), a przecież w kosmosie wypłukiwanie nieobciążonych kości to jeden z
          największych problemów, to samo dotyczy mięśni (w artykule o tym ani słowa).
          Jeżeli zaś o hormony chodzi, to także u kobiet występują znacznie większe
          wahania spowodowane oczywiście cyklem miesięcznym (niektóre przechodzą go
          łagodnie, a niektóre długo i intensywnie, często wręcz tracąc całkowicie
          zdolność do działania).

          Co do karłów to są różne przypadki i jest też wiele karłów które w zupełności na
          takie misje by się nadawały, trzeba by jedynie zmienić statki kosmiczne, na
          przystosowane dla bardzo małych ludzi i po sprawie.
          • bugmenot2008_2 Re: Karły w kosmosie 17.10.09, 15:55
            > cyklem miesięcznym (niektóre przechodzą go
            > łagodnie, a niektóre długo i intensywnie, często wręcz tracąc całkowicie zdolność do działania).

            A niektóre wręcz przeciwnie - mają wtedy tak daleko idącą zdolność do działania, że trzeba uciekać co prędzej. Poważnie.
          • easz Re: Karły w kosmosie 17.10.09, 19:40

            > Kobiety także mają więcej problemów z układem kostnym niż
            mężczyźni (głównie osteoporoza), a przecież w kosmosie wypłukiwanie
            nieobciążonych kości to jeden z
            > największych problemów, to samo dotyczy mięśni (w artykule o tym
            ani słowa). Jeżeli zaś o hormony chodzi, to także u kobiet

            Czego by nie z/badać, nie stwierdzić i nie napisać, baby się po
            prostu nie nadają, no nie nadają i już!
          • bene_gesserit Re: Karły w kosmosie 17.10.09, 19:44
            Ohoho, kogo tu mamy.
            Z jednej strony inzyniera od statkow kosmicznych, z drugiej -
            specjaliste od medycyny, ze szczegolnym uwzglednieniem
            specjalizacji dla bardzo wybranych, czyli medycyny kosmicznej. Łał.
            • perun_the_thunderer Re: Karły w kosmosie 18.10.09, 10:28
              Tak szybko już tylko personalne ataki wam zostały?

              Liczyłem na jakiś sensowny argument.
              • bene_gesserit Re: Karły w kosmosie 18.10.09, 10:33
                Nam? Tak, piszemy tu mala grupka, jakies pietnascie osob.
                Skad wiedziales, ze by sprostac twojemu intelektowi musimy laczyc
                sily? Chyba bede musiala podwoic nasze skromne grono.
                <koniec_sarkazmu>


                Moj post, jesli chodzi o sens, byl dokladnie symetryczny do
                twojego. Z tym, ze ja nie udaje, ze wiem cokolwiek o statkach
                kosmicznych. eot, farbowany wladco piorunow
              • veritas Kobiety w kosmosie 18.10.09, 10:47
                Ja odpowiem, chociaż wcześniej nie odpisywałam: wygląda po prostu na to, że
                pogooglałeś w necie, żeby znaleźć argumenty dlaczego to kobiety jednak nadają
                się gorzej mimo dużo lepszych wyników testów psycho-fizycznych oraz czynników
                biologicznych. "O, osteoporoza!". Naprawdę uważasz że przeważa to większe
                doświadczenie, umiejętności, lepszą odporność na deprywację sensoryczną, lepsze
                wyniki testów oraz warunki biologiczne (zapotrzebowanie na kalorie, waga) itp
                itd etc.?

                Jasne, u każdego można "coś" znaleźć. Jakoś tylko nie słyszy się, że mężczyźni
                nie nadają się do rządzenia światem, bo na widok cycków mogą dostać małiego rozumu.

                W dodatku posługujesz się bardzo oklepanymi stereotypami pt. "kobiety ze względu
                na okres są nieobliczalne". Otóż nie są.

                Nb problemy z osteoporozą mogą objawiać się przy długich lotach i nie od razu. A
                decyzja - jak i ryzyko problemów w późniejszym okresie - powinno należeć do
                samych zainteresowanych. "- Oddałabym życie za taki lot. Tak kiedyś, jak i dziś."
                • bene_gesserit Re: Kobiety w kosmosie 18.10.09, 10:50
                  Pomijajac fakt, ze kobiety w kosmos w koncu polecialy.
                • strikemaster Re: Kobiety w kosmosie 18.10.09, 16:35
                  > Nb problemy z osteoporozą mogą objawiać się przy długich lotach i nie od razu.
                  > A
                  > decyzja - jak i ryzyko problemów w późniejszym okresie - powinno należeć do
                  > samych zainteresowanych. "

                  A nie do lekarza (lekarki) misji? Jeżeli tak, to je lecę następnym promem, mam gdzieś, że nie umiem go obsługiwać i nie wiem, czy dam sobie radę z brakiem grawitacji, decyzja należy do zainteresowanych, czyli m.in. do mnie. :)
                  • veritas Zapoznaj się z tematem 18.10.09, 18:19
                    > mam gdzieś, że nie umiem go obsługiwać i nie wiem, czy dam sobie radę z
                    brakiem grawitacji

                    Zapoznaj się z tematem – kobiety miały większe doświadczenie w pilotażu (jedna
                    +/- dwukrotnie) i lepiej sobie radziły na testach.

                    Nawet lubię takie wpisy - mizogini od razu się prezentują w całej krasie :). 

                    Żegnam.
                    ------------------------------
                    Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
                    • strikemaster Re: Zapoznaj się z tematem 18.10.09, 18:30
                      Nie o to mi chodziło. Przyczepiłem się do Twojego postulatu, że o tym, kto poleci powinny(i?) decydować same (sami) zainteresowani. Nie powinni, są od tego odpowiednie służby, nie wiem, jakimi kryteriami się kierowały (może seksistowskimi, co by nienajlepiej o nich świadczyło), a może nie, ale Twój postulat jest głupi do szpiku kości.
                      • tezas Re: Zapoznaj się z tematem 18.10.09, 19:52
                        Głupi to ty jestes. Nie ma mowy o pusczaniu w kosmos kazedgo chetnego.
                        Ewidentnie chodzi o to czy mozliwe ryzyko zdrowotne w przyszlosci moze byc
                        wystarczajce aby zaintersowane 'dla ich wlasnego dobra' - a spelaniajace
                        wszelkie warunki i kryteria profesjoanlne, fizyczne i psychiczne, lepiej niz ich
                        tzw. 'koledzy' - wykluczyc czy nie.

                        ---------------------------------
                        Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                        mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                        potrzebujemy pomocy"
                        • strikemaster Re: Zapoznaj się z tematem 19.10.09, 18:31
                          Te feministki... Myślałem, że feministki są mądrymi kobietami a tu taki zonk :D Nie zrozumiałaś słowa pisanego, nie wyczułaś sarkazmu i przyczepiasz się do byle czego, żeby tylko pokazać, jak to kobiety są źle traktowane. :(
                          • strikemaster A teraz dla ofiar systemu edukacji 19.10.09, 18:58
                            Czyli powoli i dokładnie dla tych z Was, które nie potrafią czytać ze zrozumieniem.
                            Odniosłem się do wpisu, w którym autorka postulowała, żeby to zainteresowane (czyli astronautki) decydowały, kto poleci. Decyzję podejmują osoby odpowiedzialne za misję, czyli szef misji na podstawie opinii lekarzy, psychologów, instruktorów i techników. Napisałem też, że jeżeli decyzja była wynikiem seksizmu, to źle świadczy o ww. osobach (wiem jednak, ze nigdy się tego nie dowiemy, więc drążenie tego tematu na forum mija się z celem).
                            • kocia_noga Re: A teraz dla ofiar systemu edukacji 19.10.09, 20:42
                              strikemaster napisał:

                              Napisałem też, że jeżeli decyzja była wynikiem seksizmu, to ź
                              > le świadczy o ww. osobach (wiem jednak, ze nigdy się tego nie
                              dowiemy,


                              Dowiedzieliśmy się już, była seksizmem. Poczytaj więcej na ten
                              temat, pooglądaj to się dowiesz.Był to oczywisty seksizm.Przeszkody
                              mnożono a gdy już nie było żadnych, wprost odmówiono kobietom,
                              rozwiązano całą komórkę kierującą przygotowaniem kobiet do lotu.
                              Zachowane sa wypowiedzi różnych szefów z tamtych czasów i tylko ty
                              masz wątpliwości.
                              • kocia_noga Re: A teraz dla ofiar systemu edukacji 19.10.09, 20:46
                                Seksizm jest zły i głupi i bez względu co ty czy inni seksiści by
                                woleli, ludzie zorientowali się, że bardziej opłaca się
                                wykorzystywanie jaknajlepsze talentów i możliwości ludzi obu płci, a
                                nie marnowanie talentów połowy ludzkości w imię pychy.
                                • strikemaster Re: A teraz dla ofiar systemu edukacji 19.10.09, 20:48
                                  A skąd wiesz, że jestem seksistą?
                                  • kocia_noga Re: A teraz dla ofiar systemu edukacji 20.10.09, 09:03
                                    strikemaster napisał:

                                    > A skąd wiesz, że jestem seksistą?

                                    A sorry, sorry. Przejrzałam twoje wpisy na forum i stwierdzm, że
                                    musiałam cię pomylić z kimś innym.
                                    Piszesz całkiem do rzeczy :)
                    • neuroleptyk kilka uwag. 21.10.09, 19:35
                      Niejaka Jerrie Cobb była jedną z 13 kobiet w testach do programiu
                      Mercury tzw. Mercury 13 i jedyną, która przeszła wszystkie III fazy
                      testu. Trzeba zaznaczyć, że był on prywatnie ufundowany (Lovelance)
                      i nie był częscią programu NASA. Jerrie Cobb miała więcej wylatanych
                      godzin niż astronauci, ale na samolotach o napędzie śmigłowym, na
                      odrzutowym z tego co wiem odbyła tylko jeden lot. Zupełnie nie
                      rozmiem skąd temat, że kobieta nie poleciała na księżyc??

                      >W 1961 r. Cobb zaproszono na testy w symulatorze kosmicznym w
                      >Szkole Medycyny Lotniczej US Navy w Penascola na Florydzie.
                      >Sprawdziany zdała na poziomie wojskowych pilotów samolotów
                      >eksperymentalnych.

                      Które się nigdy nie odbyły, kilka dni przed testami otrzymały
                      telegramy, że bez oficjalnej prośby NASA, NAVY nie pozwoli na testy.
                      List do prezydenta napisany został przez nią i Jane Hart właśnie po
                      kancelacji tych testów. A przesłuchania przed komisją do spraw Nauki
                      i Astronatyki Izby Reprezentantów (House Committee on Science and
                      Astronautics) nt. możliwej dyskryminacji odbyły się w połowie 1962r.
                      Tam własnie poruszono kwestie kryteriów, takich jak wykształcenie
                      inżynieryjne czy bycie pilotem myśliwców.
                      • tezas Re: kilka uwag. 21.10.09, 23:39
                        > Które się nigdy nie odbyły,
                        ??? Moze o innych testach myslisz:

                        All told, Cobb had tested in the top 2% of all tested candidates, male and
                        female.
                        In May 1961 Cobb received an informal invitation to undergo
                        spaceflight stimulation training at the U.S. Naval School of Aviation Medicine
                        in Pensacola, FL. After ten days of testing, she had scored as well as
                        experienced Navy pilots and plans were made to test the remaining 12 women.


                        http://www.spaceref.com/news/viewpr.rss.html?pid=29328

                        Ciekawe jest DLACZEGO nagle i bez racjonalnego wyjasnienia z programu lotów
                        usunięto kobiety i zaprzestano testow.

                        > Tam własnie poruszono kwestie kryteriów, takich jak wykształcenie
                        > inżynieryjne czy bycie pilotem myśliwców.
                        I to wlasnie seksizm w calej krasie.Najpierw kobietom sie czegos zabrania - tu:
                        latania odrzutowcami - a potem stwierdza, ze sie do różnych rzeczy nie nadają bo
                        w tym czymś nie miały osiągnięć,

                        A skąd wiesz ze te kobiety nie mialy wyksztalcenia inzynieryjnego?
                        Drugi piorun ze swoimi teoriami, słowo daję.
                        ---------------------------------
                        Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                        mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                        potrzebujemy pomocy"
                        • neuroleptyk Re: kilka uwag. 22.10.09, 05:36
                          > > Które się nigdy nie odbyły,
                          > ??? Moze o innych testach myslisz:
                          >
                          > All told, Cobb had tested in the top 2% of all tested
                          candidates, male and
                          > female.
                          In May 1961 Cobb received an informal invitation to
                          undergo
                          > spaceflight stimulation training at the U.S. Naval School of
                          Aviation Medicine
                          > in Pensacola, FL. After ten days of testing, she had scored as
                          well as
                          > experienced Navy pilots and plans were made to test the remaining
                          12 women.


                          No chyba, że tak.

                          > Ciekawe jest DLACZEGO nagle i bez racjonalnego wyjasnienia z
                          programu lotów
                          > usunięto kobiety i zaprzestano testow.

                          Chyba dlatego, że nie były nigdy włączone do oficjalnych kandydatów
                          w pierwszej kolejności. Przeszukałem parę stron i wiekszość ma w
                          zasadzie te same informacje. Na angielskojęzycznej wikipedii
                          napisane jest.

                          "A few women took additional tests. Jerrie Cobb, Rhea Hurrle, and
                          Wally Funk went to Oklahoma City, Oklahoma for Phase II testing,
                          consisting of an isolation tank test and psychological evaluations.
                          Because of other family and job commitments, not all of the women
                          were asked to take these tests, however. Instead, once Cobb had
                          passed the Phase III tests (advanced aeromedical examinations using
                          military equipment and jet aircraft), the group prepared to gather
                          in Pensacola, Florida at the Naval School of Aviation Medicine to
                          follow suit. Two of the women quit their jobs in order to be able to
                          attend. A few days before they were to report, however, the women
                          received telegrams abruptly canceling the Pensacola testing. Without
                          an official NASA request to run the tests, the Navy would not allow
                          the use of its facilities for an unofficial project."

                          "It is sometimes claimed that Funk also completed the third phase of
                          testing, but the claim is misleading. Following cancellation of the
                          tests, she found ways to continue being tested. She did complete
                          most of the Phase III tests, but only here and there as she was
                          able, not as part of a specific program."


                          http://en.wikipedia.org/wiki/Mercury_13

                          Także widocznie ta III faza to były testy w Pansacola i tylko dla
                          Cobb, a z tego tekstu tak znowu jasno nie wynika, że miały być
                          testowane tylko pozostałe kandydatki poza Cobb, która już miała te
                          już za sobą.

                          "Out of the original 25 applicants, 13 were chosen for further
                          testing at the Naval Aviation center in Pensacola, FL. The thirteen
                          finalists, the First Lady Astronaut Trainees, were:

                          •Jerrie Cobb
                          •Wally Funk
                          •Irene Leverton
                          •Myrtle "K" Cagle
                          •Janey Hart
                          •Gene Nora Stombough [Jessen]
                          •Jerri Sloan •Rhea Hurrle [Woltman]
                          •Sarah Gorelick [Ratley]
                          •Bernice "B" Trimble Steadman
                          •Jan Dietrich
                          •Marion Dietrich (now deceased)
                          •Jean Hixson (now deceased)

                          Expecting the next round of tests to be the first step in training
                          which would allow them to become astronaut trainees, several of the
                          women quit their jobs in order to be able to go. Shortly before they
                          were scheduled to report, the women received telegrams canceling the
                          Pensacola testing. Without an official NASA request to run the
                          tests, the Navy would not allow the use of their facilities.

                          space.about.com/od/spaceexplorationhistory/a/mercury13.htm
                          Trochę niejasne jest to w sumie z tymi fazami testów.
                          Ale powiedzmy, że Cobb testowana była próbnie poza grupą, bo to
                          miałoby tylko wtedy sens.

                          A skąd wiesz ze te kobiety nie mialy wyksztalcenia inzynieryjnego?
                          > Drugi piorun ze swoimi teoriami, słowo daję.

                          "They contacted President Kenendy and Vice President Johnson. They
                          attended hearings Janey Hart chaired by Representative Victor Anfuso
                          and testified on behalf of the women. Jackie Cochran, John Glenn,
                          Scott Carpenter, and George Low all testified that including women
                          in the Mercury Project or creating a special program for them would
                          be a detriment to the space program. NASA required all astronauts to
                          be jet test pilots and have engineering degrees. Since no women
                          could meet these requirements, no women qualified to become
                          astronauts. The Subcommittee expressed sympathy, but did not rule on
                          the question."
                          • neuroleptyk Re: kilka uwag. 22.10.09, 06:15
                            In 1960, Jerrie ranked in the top 2% of both men and women tested
                            for astronaut training at the Lovelace Clinic in Albuquerque, New
                            Mexico.

                            www.johnshepler.com/articles/cobb.html
                            Tam Pensacola a tu Albuquerque.
                            • tezas Re: kilka uwag. 22.10.09, 19:07
                              No proszę, następuje zbliżenie stanowisk. Przetestowano panią Cobb która miała
                              świetne wyniki (górne 2% - raczej takich testów nie przeprowadzano na tysiącach,
                              zatem byla to prawdopodobnie górna dwójka-trójka kandydatów, kwalifikująca się
                              już do lotu) i planowano testować następne kobiety. A potem nagle pomysł
                              zarzucono i kobiet nie przetestowano.

                              Moja teoria jest taka, że do testów Cobb dopuszczono po to aby nie zdala. Gdyby
                              miala kiepskie wyniki przetestowano by tez inne kobiety licząc na to ze tez
                              okaza się slabsze, a potem można by je było odrzucic „w bialych rekawiczkach”.
                              Ale się nie okazala zatem trzeba to było zrobic poprzez wprowadzenie
                              dyskwalifikujących ich kryteriow (z niczego co czytalam nie wynika aby od
                              początku wymagano tak doświadczenia w lotach na odrzutowcach jak i dyplomu
                              inżyniera). Nie wiem tez co masz na mysli piszac „oficjalnych kandydatów w
                              pierwszej kolejności.” – kto i kiedy miał taką listę ustalic?

                              > NASA required all astronauts to be jet test pilots and have engineering degrees.
                              Zwracam uwagę na spojnik “i”.
                              Poza tym ciekawe, ze np szef ekipy Apollo 13, wybrany przez Nasa we wrzesniu
                              1962 r. [James A. Lovell Jr.] dyplomu inzyniera nie mial i nikomu to juz nie
                              przeszkadzalo.
                              espritdesigns.com/apollo/apollo13bio.htm
                              > Tam Pensacola a tu Albuquerque.
                              W jakims artykule zawsze może nastapic przekłamanie. Ja osobiście odnosze się
                              tez z dystansem do wikipedii

                              ---------------------------------
                              Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                              mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                              potrzebujemy pomocy"
                              • neuroleptyk Re: kilka uwag. 22.10.09, 23:20
                                tezas napisała:

                                > No proszę, następuje zbliżenie stanowisk. Przetestowano panią Cobb
                                która miała
                                > świetne wyniki (górne 2% - raczej takich testów nie przeprowadzano
                                na tysiącach
                                > ,
                                > zatem byla to prawdopodobnie górna dwójka-trójka kandydatów,
                                kwalifikująca się
                                > już do lotu) i planowano testować następne kobiety. A potem nagle
                                pomysł
                                > zarzucono i kobiet nie przetestowano.

                                Nie wiem, sama niekonsekwencja sugeruje i odnosić się do tego z
                                rezerwą. Znasz możliwość by oficjalnie zweryfikować czy faktycznie
                                była w 2%?? Mowa niżej, że dane z tych testów zaginęły póżniej się
                                odnalazły.

                                "Lost and found
                                The data collected from these women from their physiological testing
                                were never published and had apparently been lost. Dr Loeppky, one
                                of the co-authors of the article, had worked with Dr Ulrich Luft, an
                                eminent physiologist who had performed the original aerobic exercise
                                capacity tests on both the female and male astronaut candidates."


                                "For the first time, the current paper summarises these
                                physiological data, demonstrating that the aerobic capacities of the
                                top four women were comparable to those of male pilots of the
                                time."


                                http://space.about.com/od/astronautbiographies/a/jerriecobb.htm

                                Tutaj już tylko "skromnie", że areobiczne parametry czterech z nich
                                były porównowalne z pilotami za tamtych czasów.

                                > Moja teoria jest taka, że do testów Cobb dopuszczono po to aby nie
                                zdala. Gdyb
                                > y
                                > miala kiepskie wyniki przetestowano by tez inne kobiety licząc na
                                to ze tez
                                > okaza się slabsze, a potem można by je było odrzucic „w bialych
                                rekawiczk
                                > ach”.
                                > Ale się nie okazala zatem trzeba to było zrobic poprzez
                                wprowadzenie
                                > dyskwalifikujących ich kryteriow (z niczego co czytalam nie wynika
                                aby od
                                > początku wymagano tak doświadczenia w lotach na odrzutowcach jak i
                                dyplomu
                                > inżyniera). Nie wiem tez co masz na mysli piszac „oficjalnych
                                kandydatów
                                > w
                                > pierwszej kolejności.” – kto i kiedy miał taką listę ustalic?

                                "Mercury 13 refers to thirteen American women who, as part of a
                                privately-funded program, underwent some of the same physiological
                                screening tests as the astronauts selected by NASA on April 9, 1959
                                for Project Mercury. The term was coined in 1995 by Hollywood
                                producer James Cross as a comparison to the Mercury Seven name given
                                to the selected male astronauts; however, the Mercury 13 were not
                                part of NASA's astronaut program, never flew in space and never
                                actually met as a group."

                                "The Mercury Seven was the group of seven Mercury astronauts
                                picked by NASA on April 9, 1959. They are also referred to as the
                                Original Seven and Astronaut Group 1. This was the only astronaut
                                group with members that flew on all classes of NASA manned
                                spacecraft of the 20th century: Mercury, Gemini Apollo, and ending
                                with John Glenn's flight on the STS-95 Space Shuttle mission."

                                "President Dwight D. Eisenhower insisted that all candidates be
                                test pilots with college degrees, although Glenn was selected
                                despite lacking the latter prerequisite; he dropped out of college
                                in 1941to join the Army Air Corps. Because of the small space inside
                                the Mercury spacecraft, candidates could be no taller than 5 feet 11
                                inches (180 cm) and weigh no more than 180 pounds (82 kg).[2]
                                NASA identified 69 candidates and brought them to Washington, DC for
                                extensive physical and mental exams. Six candidates were rejected as
                                too tall for the planned spacecraft. Another 33 failed or dropped
                                out during the first phase of exams. Four more refused to take part
                                in the second round of tests which included spending hours on
                                treadmills and tilt tables and submerging their feet in ice water.
                                The second phase of testing eliminated eight more candidates,
                                leaving 18. From that group of 18, the first seven NASA Astronauts
                                were chosen."


                                cytaty są z wiki.

                                > Poza tym ciekawe, ze np szef ekipy Apollo 13, wybrany przez Nasa
                                we wrzesniu
                                > 1962 r. [James A. Lovell Jr.] dyplomu inzyniera nie mial i nikomu
                                to juz nie
                                > przeszkadzalo.

                                Miał wyższe wykształcenie, według Eisenhower'a trzeba było mieć
                                skończony college. John Glenn nie ukończył go, ale był weteranem i
                                brał udził w 53 misjach bojowych w Korei latając na samolocie F9F
                                Phanter później na F86 Sabre (27 misji) i zestrzelił 3 samoloty
                                Mig15, a to są wszystko samoloty odrzutowe. W 1957 wykonał pierwszy
                                ponaddziwiękowy lot transkontynentalny na samolocie F8 Crusaider
                                między Los Alamitos CA - Floyd Bennett. NY.
                                Także zanim Cobb jeszcze zaczęto testować musiałaby się jakoś
                                zrównać doświadczniem, a to że wylatała węcej godzin nie musi się
                                przekładac na jakość, czym innym jest latać w czasie pokoju a czym
                                innym mieć doświadczenie w misjach bojowych.

                                > W jakims artykule zawsze może nastapic przekłamanie. Ja osobiście
                                odnosze się
                                > tez z dystansem do wikipedii

                                Nie mamy przy artykułach o Cobb przypisów, więc gneralnie nie
                                wiadomo skąd to wszystko jest.
                                • tezas Re: kilka uwag. 23.10.09, 19:21
                                  >Znasz możliwość by oficjalnie zweryfikować czy faktycznie była w 2%??
                                  Najlepiej u źródla :). Strona NASA: „Cobb passed all the training exercises,
                                  ranking in the top 2 percent of all astronaut candidates.”

                                  www.nasa.gov/multimedia/imagegallery/image_feature_492.html

                                  >Mowa niżej, że dane z tych testów zaginęły póżniej się odnalazły.
                                  No – ale bajzel miały te chłopaki z NASA, niesamowite. Boje się myslec jakie
                                  bylyby komentarze gdyby dokumnety zgubily kobiety.

                                  >Tutaj już tylko "skromnie", że areobiczne parametry czterech z nich
                                  były porównowalne z pilotami
                                  Super- zatem te cztery winny przejść do dalszego etapu, nieprawdaz? Ale tak się
                                  nie stało.

                                  >Także zanim Cobb jeszcze zaczęto testować musiałaby się jakoś zrównać
                                  doświadczniem, a to że wylatała węcej godzin nie musi się przekładac na jakość,
                                  ?!?!?! Znow, odowlajmy sie do zrodła: “By age 19, Jerry was teaching men to fly,
                                  and by 21, she was delivering sleek military fighters and four-engine bombers to
                                  foreign Air Forces around the world, well on her way to becoming one of the
                                  world's top pilots. Jerrie went on to set new World Aviation records for speed,
                                  distance and absolute altitude while she was still in her twenties. When she
                                  became the first woman to fly in the world's largest air exposition, the Salon
                                  Aeronautique Internacional in Paris, her fellow airmen named her Pilot of the
                                  Year and awarded her the Amelia Earhart Gold Medal of Achievement. Life Magazine
                                  named her one of the nine women of the "100 most important young people in the
                                  United States."

                                  http://quest.nasa.gov/space/frontiers/cobb.html

                                  >czym innym jest latać w czasie pokoju a czym innym mieć doświadczenie w misjach
                                  bojowych.
                                  Jasne – nie ma to jak zbombardowac kogos z promu kosmicznego. Dlaczego akurat
                                  doswaidczenie w misjach bojowych mialoby być szczególnie przydatne w misjach
                                  kosmicznych?

                                  >The Mercury Seven (…)
                                  Ladnie, ale nie na temat. Chodzi tu tylko o kosmonautow wybranych podczas NASA w
                                  ramach jendego, konkretnego naboru. Który nie był jedynym – w innym zostal
                                  wybrany James A. Lovell Jr. o którym już pisalam.

                                  >Miał wyższe wykształcenie, według Eisenhower'a trzeba było mieć skończony
                                  college. John Glenn nie ukończył go,
                                  Dziekuje – i tu sam udowadniasz seksizm NASA. Sam piszesz ze NASA wymagala od
                                  astronautów dyplomów inżyniera [“NASA required all astronauts to be jet test
                                  pilots and have engineering degrees”]. I tym zaczela tlumaczyc odrzucenie kobiet.
                                  Kobiety w tamtych czasach nie mialy wstepu do armii wiec i odzrutowcoc – ich
                                  doświadczenie zostalo zdobyte na innych samolotach. Ergo zostaly odrzucone przez
                                  NASA tylko dlatego ze byly kobietami.

                                  Co wiecej także warunek studiow inżynierskich dotyczyl wyłącznie ich. Sam
                                  piszesz ze Glenn nie miał nawet wyższego wykształcenia. Ponadto ani Scott
                                  Carpenter ani Alan Bartlett Shepard Jr. (tj. w sumie az 3 z wybranej “pierwszej
                                  siodemki”) takiego nie mialo. NASA w przypadku mężczyzn to nie przeszkadzalo.

                                  Seksizm w czystej postaci.


                                  ---------------------------------
                                  Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                                  mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                                  potrzebujemy pomocy"
                                  • tezas Re: kilka uwag. 23.10.09, 19:27
                                    >takiego nie mialo.
                                    takiego = wyzszego inzynieryjnego
                                    ---------------------------------
                                    Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                                    mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                                    potrzebujemy pomocy"
                                    • neuroleptyk Re: kilka uwag. 24.10.09, 00:37
                                      > >takiego nie mialo.
                                      > takiego = wyzszego inzynieryjnego

                                      Tak lingwistykę mieli pokończoną szczególnie Carpenter ;)
                                  • neuroleptyk Re: kilka uwag. 24.10.09, 00:28
                                    tezas napisała:

                                    > >Znasz możliwość by oficjalnie zweryfikować czy faktycznie była w
                                    2%??
                                    > Najlepiej u źródla :). Strona NASA: „Cobb passed all the training
                                    exercis
                                    > es,
                                    > ranking in the top 2 percent of all astronaut candidates.”
                                    >
                                    > www.nasa.gov/multimedia/imagegallery/image_feature_492.html
                                    >

                                    No powiedzmy, że nasa.gov to wiarygodne źródło.
                                    Ale wciąż, czy all astronaut candidates = all astronaut candidates
                                    ever tested?? Bo to może dotyczyć wszystkich, którzy byli testowani
                                    prywatnie przez Lovelanc'a?? Ale nie będę się spierał, gdyż nie
                                    uważam tego za niemożliwe, ani za najistoniejsze w tym sporze.

                                    > ?!?!?! Znow, odowlajmy sie do zrodła: “By age 19, Jerry was
                                    teaching men
                                    > to fly,
                                    > and by 21, she was delivering sleek military fighters and four-
                                    engine bombers t
                                    > o
                                    > foreign Air Forces around the world, well on her way to becoming
                                    one of the
                                    > world's top pilots. Jerrie went on to set new World Aviation
                                    records for speed,
                                    > distance and absolute altitude while she was still in her
                                    twenties. When she
                                    > became the first woman to fly in the world's largest air
                                    exposition, the Salon
                                    > Aeronautique Internacional in Paris, her fellow airmen named her
                                    Pilot of the
                                    > Year and awarded her the Amelia Earhart Gold Medal of Achievement.
                                    Life Magazin
                                    > e
                                    > named her one of the nine women of the "100 most important young
                                    people in the
                                    > United States."

                                    Z tego nie wynika, że były to samoloty odrzutowe. Napisałem kilka
                                    postów wcześniej iż z tego co się dowiedziałem z tych 10k godzin to
                                    wszystkie były na samolotach o napędzie śmigłowym, ale prawdą jest,
                                    że latała na wielu typach samolotów.
                                    Co do rekordów to Yeager w 1947r. jako pierwszy przekroczył prędkość
                                    dzwięku. Więc to pewnie mogą być rekordy w danych kategoriach, bo
                                    absolutne sprawdzałem i zarówno przed 1959-1962 jak i po nigdzie nie
                                    figuruje jej nazwisko (tyczy się to też rekordów wysokości lotu).

                                    co do napędzanych tłokowo, rekord wysokości.

                                    On 8 May 1937, Lieutenant Colonel Mario Pezzi broke the world
                                    altitude record with a flight to 15,655 m (51,362 ft). The following
                                    year, Pezzi broke the record again in the more powerful Ca.161bis,
                                    making a flight to 17,083 m (56,047 ft) on 22 October 1938. As of
                                    2009, this record still stands for piston-powered aircraft.


                                    http://en.wikipedia.org/wiki/Caproni_Ca.161

                                    > Jasne – nie ma to jak zbombardowac kogos z promu kosmicznego.
                                    Dlaczego ak
                                    > urat
                                    > doswaidczenie w misjach bojowych mialoby być szczególnie przydatne
                                    w misjach
                                    > kosmicznych?

                                    A dlaczego? Równie dobrze możesz zapytać się po co test deprywacji
                                    sensorycznej przez 6-9h czy nawet w ogóle, skoro Mercury-Redstone 3,
                                    Mercury-Redstone 4, były w kosmosie po kwadrans każdy, Mercury-Atlas
                                    6, Mercury-Atlas 7 po 5h, a jedyny, który trwał prawie 9h to Mercury-
                                    Atlas 8. Później to już były loty Gemini z 2 członkami załogi i
                                    Apollo z 3. Będąc w kosmosie musisz się komunikować z Ziemią,
                                    przynajmniej raz na jakiś czas.
                                    Myśle, że może to doświadczenie było istotne w kwestii stresu co
                                    było rekompensatą wykształcenia.
                                    Poza tym nie zapominaj, że w dalszym ciągu to były loty na
                                    samolotach odrzutowych pomijając same strzelanie do wroga zupełnie
                                    pomijasz pilotaż jaki jest do tego potrzebny: manewry, lot w szyku,
                                    tankowanie w locie, lądowanienie na lotniskowcu, więc to ciężko
                                    porównać już pomijając, czy ktoś był na wojnie czy nie.

                                    Ladnie, ale nie na temat. Chodzi tu tylko o kosmonautow wybranych
                                    podczas NASA
                                    > w
                                    > ramach jendego, konkretnego naboru. Który nie był jedynym – w
                                    innym zosta
                                    > l
                                    > wybrany James A. Lovell Jr. o którym już pisalam.

                                    Na temat ponieważ mówimy o programie Mercury a nie Gemini.
                                    Jasne jest, że naborów było więcej, ale w tamtej ramie czasowej był
                                    to jedyny, ba mercury 13 nie był nigdy nawet grupą, która wspólnie
                                    trenowana. Eksperymenty z Cobb zakończyły się w 1961r a oficjalnie
                                    program Gemini ruszył 1962r. Ostatecznie amerykanie wysłali kobietę
                                    w kosmos w 1983r, z resztą zmieniły się cele węc i wymagania, teraz
                                    nie musisz być w ogóle pilotem by lecieć w kosmos.

                                    >Ergo zostaly odrzucone prze
                                    > z
                                    > NASA tylko dlatego ze byly kobietami.

                                    Najprościej żeby zostać astronautą minimalnie trzeba było mieć
                                    widocznie doświadczenie na samolotach odrzutowych.
                                    Wniosek twój jest nieprawidłowy, ponieważ odrzucone zostały, bo nie
                                    miały doświadczenia na odrzutowcach w pierwszej kolejności, dwa już
                                    kandydaci na loty byli wybrani wcześniej do programu Mercury. Teaz
                                    żeby udowodnić dykryminację w tym przypadku, to musisz sprawdzić,
                                    czy np. Cobb starała się w ogóle przystapić do wojska, jeśli nie, to
                                    raczej nie ma co gadać. Jeśli jej odmówiono, to nie NASA
                                    dyskryminowała, tylko USAF, US NAVY.

                                    Ponadto ani Scott
                                    > Carpenter ani Alan Bartlett Shepard Jr. (tj. w sumie az 3 z
                                    wybranej “pie
                                    > rwszej
                                    > siodemki”) takiego nie mialo.

                                    Carpenter

                                    www.jsc.nasa.gov/Bios/htmlbios/carpenter-ms.html
                                    "He attended the University of Colorado from 1945 to 1949 and
                                    received a bachelor of science degree in Aeronautical Engineering.
                                    "

                                    Shepard

                                    www11.jsc.nasa.gov/Bios/htmlbios/shepard-alan.html
                                    "Attended primary and secondary schools in East Derry and Derry, New
                                    Hampshire; received a Bachelor of Science degree from the United
                                    States Naval Academy in 1944,"


                                    Cooper

                                    www11.jsc.nasa.gov/Bios/htmlbios/cooper-lg.html
                                    "Attended primary and secondary schools in Shawnee, Oklahoma and
                                    Murray, Kentucky; received a Bachelor of Science degree in
                                    Aeronautical Engineering from the Air Force Institute of Technology
                                    (AFIT) in 1956"


                                    Slayton

                                    www11.jsc.nasa.gov/Bios/htmlbios/slayton.html
                                    "Graduated from Sparta High School; received a bachelor of
                                    science degree in Aeronautical Engineering from the University of
                                    Minnesota, Minneapolis, Minnesota, in 1949."


                                    Schirra

                                    www11.jsc.nasa.gov/Bios/htmlbios/schirra-wm.html
                                    "Newark College of Engineering (N.J.I.T.), 1941; U.S. Naval Academy,
                                    1942-1945 B.S.; Safety Officers School (U.S.C.), 1957; U.S. Navy
                                    Test Pilot School (N.A.T.C.) 1958; NASA Astronaut Training, 1959-
                                    1969; Honorary Doctorate in Astronautical Engineering, Lafayette
                                    College, 1969; Honorary Doctorate in Science, U.S.C., 1969; Honorary
                                    Doctorate in Astronautics, N.J.I.T., 1969; Trustee, Detroit
                                    Institute of Technology, 1969-1976; Advisor, Colorado State
                                    University, 1977-1982; Trustee, National College, South Dakota, 1983-
                                    1987."

                                    Grissom

                                    www11.jsc.nasa.gov/Bios/htmlbios/grissom-vi.html
                                    "Graduated from Mitchell High School; received a Bachelor of Science
                                    degree in Mechanical Engineering from Purdue University."

                                    Glenn

                                    www11.jsc.nasa.gov/Bios/htmlbios/glenn-j.html
                                    "Glenn attended primary and secondary schools in New Concord, Ohio.
                                    He attended Muskingum College in New Concord and received a Bachelor
                                    of Science degree in Engineering."

                                    Także jeżeli wątpliwości to co do Glenna (w którym roku). Schirra
                                    miał na pewno wyższe wykształcenie i był pilotem testowym.

                                    Grissom ukończył uniwersytet w 1950r.

                                    "In 1950 he earned a bachelor of science degree in mechanical
                                    engineering from Purdue University."
                                    • tezas Re: kilka uwag. 24.10.09, 11:45
                                      > Ale wciąż, czy all astronaut candidates = all astronaut candidates ever tested??
                                      To oczywiste – “all” to “all”.

                                      > Z tego nie wynika, że były to samoloty odrzutowe.
                                      A wynika ze nie były?

                                      >Równie dobrze możesz zapytać się po co test deprywacji sensorycznej przez 6-9h
                                      czy nawet w ogóle,
                                      Sugerujesz ze chłopcy z NASA nie potrafili nie tylko upilnowac akt, ale tez
                                      zaprojektowac testow? [BTW IMO ten test miał sens – jak idzie dobrze to dobrze,
                                      ale jak jest awaria – kosmonauta po padzie aparatury może znaleźć się w kosmosie
                                      nagle cichym i ciemnym ]

                                      >dwa już kandydaci na loty byli wybrani wcześniej do programu Mercury
                                      Żaden argument : kobiet nie wzięto pod uwage przy układaniu tej listy, ani
                                      nastepnej. 100% meska obsada to skutek, a nie przyczyna.

                                      > odrzucone zostały, bo nie miały doświadczenia na odrzutowcach w pierwszej
                                      kolejności
                                      Nieprwada – mowa o lacznym spełnieniu dwoch warunkow. Przeczytaj swoje wlasne
                                      posty. Odrozniasz „and” od „or”?

                                      Nb pierwszego warunku nie mogly spełnić bo tak wlasnie zostal ustawiony:

                                      „However, NASA's requirement that astronauts have military jet test pilot
                                      experience eliminated all women since women were not allowed to fly in the
                                      military.”

                                      space.about.com/od/astronautbiographies/a/jerriecobb.htm
                                      Niespelnienie obydwu kryteriow przez mężczyzn już nie było problemem. I tu
                                      podtrzymuje zdanie co do wszystkich trzech: Carpentera, [powolujac sie na twoja
                                      ulubiona Wikipedie ktora uszczegolawia dane – docen]:
                                      „At the end of his senior year, he missed the final examination in heat
                                      transfer, leaving him one requirement short of a degree. After his single
                                      Mercury flight, the University granted him the degree


                                      en.wikipedia.org/wiki/Scott_Carpenter
                                      , co do Sheparda: “Bachelor of Science degree from the United States Naval
                                      Academy in 1944” – nie ma mowy o inzynierii. Oraz oczywisice co do Glenna
                                      : “In April 1959, despite the fact that Glenn failed to earn the required
                                      college degree, he was assigned to the National Aeronautics and Space
                                      Administration (NASA)


                                      en.wikipedia.org/wiki/John_Herschel_Glenn
                                      Czyli trzech z siedmiu panow NIE spelnialo warunkow NASA. [Nb nie
                                      potrzebnie się meczyles wyszukując czterech których nie podważałam] i nadal
                                      zostalo przyjetych
                                      . Odrzucenie na tej podstawie kobiet – powtorze po raz
                                      ostatni – jest seksizmem.

                                      [Nawiasem piszac- panowie mieli dyplom licencjacki, zatem najniższy z możliwych.
                                      Czytalam gdzies ale niestety nie zachowalam linka ze większość kobiet miala
                                      dyplom magistra czy nawet doktora i – jak zwykle to bywa – były lepiej wykształcone]

                                      > Na temat ponieważ mówimy o programie Mercury a nie Gemini.
                                      Ja mowie o seksizmie w NASA powodującym odsuwanie dobrych kandydatek na
                                      astronautki – nb o tym jest tez artykul; nie odnosi się on tylko do programu
                                      Mercury. A seksizm zostal udowodniony.

                                      No, ale widac jesli ktos nie chce zostac przekonany to nawet fakty nie pomoga.
                                      Nie wiem czy dalsza dyskusja ma sens.

                                      Milego weekendu

                                      ---------------------------------
                                      Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                                      mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                                      potrzebujemy pomocy"
                                      • neuroleptyk chyba ostateczny post cz1 25.10.09, 00:14
                                        > Z tego nie wynika, że były to samoloty odrzutowe.
                                        A wynika ze nie były?

                                        „At the time, Cobb had already flown 64 types of propeller aircraft,
                                        although had made only one flight in the back seat of a jet fighter.”

                                        Więc miała marne doświadczenie, jak na kandydatkę na astronautę.

                                        en.wikipedia.org/wiki/Jerrie_Cobb
                                        >Sugerujesz ze chłopcy z NASA nie potrafili nie tylko upilnowac akt,
                                        ale tez
                                        >zaprojektowac testow? [BTW IMO ten test miał sens – jak idzie
                                        dobrze to dobrze,
                                        >ale jak jest awaria – kosmonauta po padzie aparatury może znaleźć
                                        się w kosmosie
                                        >nagle cichym i ciemnym ]

                                        Akta nie były raczej NASA, skoro projekt był prywatny, tak jak i
                                        testy, testy fazy I i II przynajmniej nie mogły być oficjalnymi. Nie
                                        wiem jaką ty awarię sugerujesz, jakąś totalną, nie zapominaj, że co
                                        90 minut kapsuła robi pełne okrążenie Ziemi, więc ciemno jest przez
                                        45 minut, więc argument z cichym i ciemnym kosmosem nie jest do
                                        końca dobry, nawet biorąc pod uwagę lot na Księżyc. Podjęcie próby
                                        napraw przy awarii nijak ma się do deprywacji sensorycznej i
                                        pływaniu bezczynnie w ciemnym basenie. Na samotne loty nie mogły się
                                        załapać gdyż na program Mercury stanowiska były już obsadzone,
                                        dodatkowo po terminie lotu Sheparda można dojść do wniosku, że
                                        musieli ukończyć trening wcześniej niż planowane testy w Pensacola
                                        grupy 13 (co nawet nie jest tym samym etapem), a następne loty już
                                        samotne nie były.

                                        >Żaden argument : kobiet nie wzięto pod uwage przy układaniu tej
                                        listy, ani
                                        >nastepnej. 100% meska obsada to skutek, a nie przyczyna.

                                        Ah bo NASA ich nie wzięła pod uwagę oryginalnie, a powiedz były
                                        chociaż pilotkami testowymi z odpowiednią ilością godzin na
                                        odrzutowcach?? Czy jakakolwiek spełniała z nich obydwa kryteria ??
                                        Myślisz, że co szukano po całych USA kandydatów? Kto by testował tak
                                        ogromną grupę i za czyje pieniądze i ile czasu by to pochłonęło??
                                        Ile to by było kandydatów?? Kilkaset, może więcej niż tysiąc??
                                        Według ciebie musieliby usunąć przynajmniej Glena i kogo mieliby
                                        przyjąć za niego, tak automatycznie był już kandydat, który by zdał
                                        wszystkie testy i spełnia rygorystycznie wszystie wymagane krytera??
                                        Żadna z tych kobiet nie mogła go zastąpić i tak więc, NASA musiała
                                        by być strasznie nieracjonalna, dopóki nie byłoby wyraźnie lepszego
                                        kandydata na jego miejsce i pewności, że obsadzą wymaganą ilość
                                        miejsc. Usunąć z listy weterana wojny w Korei i pierwszego, kto
                                        wykonał ponaddźwiękowy lot transkontynentalny dlatego, że wojna
                                        pokrzyżowała jego plany edukacyjne?.....

                                        >Nieprwada – mowa o lacznym spełnieniu dwoch warunkow. Przeczytaj
                                        swoje wlasne
                                        posty. Odrozniasz „and” od „or”?

                                        To nie jest takie istotne jak ci się wydaje problem leży gdzie
                                        indziej. Kandydaci ci wszyscy spełniali najważniejszy warunek bycia
                                        pilotem testowym, bo raczej same wykształcenie w takim przypadku
                                        tych pierwszych misji nie było zbyt ważne, więc uważam, że nie można
                                        tych warunków traktować jako równorzędnych. Glenn i spółka spełniali
                                        konsekwentnie ważniejsze wymaganie i ich przyjęto mimo zastrzeżeń
                                        jakie można mieć do Glenna koniec kropka (wymagania prezydenta).
                                        Bardziej istotne wykształcenie było przy następnych grupach, bo
                                        kiedy była mowa o tym na przesłuchaniach już byli raz, że wybrani i
                                        to był dodatkowo okres początków programu Gemini, który był bardziej
                                        skomplikowany i z tego co wiem i chociaż część kandydatów nowych
                                        musiała mieć te wykształcenie. Więc to może brzmieć jakby się
                                        wykluczali sami albo, że to był już za ich wyboru taki wymóg –
                                        koniunkcja "zarazem", więc żeby zrobić z tego sens uważam, że mowa
                                        była o kryteriach do grupy nr2. Jak kobiety chciały uzupełnić listę
                                        astronautów do programu Gemini, to proszę bardzo, ale szukamy tutaj
                                        bardziej wyspecjalizowanych, bo tych nam brakuje. Nie zapominaj, że
                                        zapewne bardzo ważny był czas, Gagarin był tylko ok 3 tygodnie
                                        wcześniej w kosmosie, a lot Sheparda był opóźniony, gdyż normalnie
                                        miął się odbyć w październiku 1960r., moim zdaniem to jest jakieś
                                        wytłumaczenie tej małej niekonsekwencji.

                                        „However, NASA's requirement that astronauts have military jet test
                                        pilot
                                        experience eliminated all women since women were not allowed to fly
                                        in the
                                        military.”

                                        No to masz wytłumaczenie, czyli miej pretensję do USAF oraz US NAVY.

                                        >Niespelnienie obydwu kryteriow przez mężczyzn już nie było
                                        problemem. I tu
                                        >podtrzymuje zdanie co do wszystkich trzech: Carpentera

                                        Brakowało mu tylko egzaminu, ale nie dlatego, że był kiepskim
                                        studentem, słaby argument.
                                        Co do Sheparda, United States Naval Academy są wydziały inżynierii,
                                        musiałabyś potwierdzić, że takowego nie kończył.
                                        Jeszcze raz powtórzę iż uważam, że kryterium prezydenta obowiązywało
                                        w pierwszym naborze, a zgodnie z nim problematyczny był tylko Glenn.

                                        >Czyli trzech z siedmiu panow NIE spelnialo warunkow NASA. [Nb nie
                                        >potrzebnie się meczyles wyszukując czterech których nie podważałam]
                                        >i nadal
                                        >zostalo przyjetych. Odrzucenie na tej podstawie kobiet – powtorze
                                        >po raz
                                        >ostatni – jest seksizmem.

                                        Nie zostały odrzucone bo nie były pilotkami testowymi, według ciebie
                                        powinni usunąć Sheparda w 1962r., kiedy o tym wspomniano, żeby było
                                        sprawiedliwie??
                                        Tylko, że już był w kosmosie w maju 1961r. Czytaj wyżej moje
                                        wytłumaczenie. Czy Profesor fizyki teoretycznej, który ma 1500h na
                                        samolotach z napędem tłokowy i praktycznie 0h na odrzutowych, jest
                                        dla ciebie lepszym kandydatem niż Glen ad. 1959, czy może jednak
                                        odwrotnie zważając, że pierwsze misje były mało skomplikowane i
                                        bardzo krótkie??

                                        >Nawiasem piszac- panowie mieli dyplom licencjacki, zatem najniższy
                                        z możliwych.
                                        >Czytalam gdzies ale niestety nie zachowalam linka ze większość
                                        kobiet miala
                                        >dyplom magistra czy nawet doktora i – jak zwykle to bywa – były
                                        lepiej wykształcone]

                                        Lepiej wykształcone, ale w którym roku ?? wiekszosc miała tytuł
                                        doktora ?? chyba Honoris Causa ale nie w 1959r. ani 1961r. ani nawet
                                        pewnie w 1970r.

                                        Czyżby lepiej wykształcone??

                                        Marion Dietrich

                                        Degrees in mathematics and psychology from the University of
                                        California, Berkley, 1949.

                                        Jan Dietrich

                                        They graduated together from the University of California, Berkley
                                        in 1949


                                        Rhea Hurrle Woltman

                                        School teacher and pilot.


                                        Sarah Lee Ratley

                                        Kansas, USA. Degrees in mathematics, physics, chemistry, and
                                        aeronautics from the University of Denver.

                                        www.astronautix.com/astrogrp/mer31961.htm
                                        Wally Funk

                                        At age 16 she entered Stephen's College in Columbia, Missouri. She
                                        graduated in 1958 with an Associate of Arts degree and rated first
                                        in her class of 24 flyers.
                                        She received her Bachelor of Science degree in Secondary Education (
                                        więc niemal pewne, że by go miała w owym czasie, kiedy wybierano
                                        oficjalnie astronautów do testów 1959r. ani nawet nie była blisko
                                        jak Carpenter)

                                        www.ninety-nines.org/index.cfm/wally_funk.htm
                                        przy wszystkich jest napisane na tej stronie (wcześniejszy link)

                                        Qualifications: Qualified jet pilot with minimum 1,500 flight-
                                        hours/10 years experience, bachelor's degree or equivalent, under 40
                                        years old, under 180 cm height, excellent physical condition.

                                        Czyli mamy sprzeczność, nie ma nic nadzwyczajnego, że miały minimum
                                        1500h wylatanych w ogóle, ale nie miały większego doświadczenia z
                                        odrzutowcami, sama napisałaś wcześniej, że nie miały dostępu do
                                        wojska.
                                        Z resztą wylatane xxx h. to jeszcze nie piloci testowi.
                                        Prezydent nie wymagał bynajmniej nic w kwestii wykształcenia poza
                                        koledżem, więc tylko Glenn może być ko
                                        • neuroleptyk Re: chyba ostateczny post cz2. 25.10.09, 00:20
                                          NASA accepts applications for pilot astronauts and mission
                                          specialist astronauts on a continuing basis. A selection board
                                          normally picks a group of about 15 to 25 candidates every two years.
                                          An applicant must be a U.S. citizen and must hold a bachelor's
                                          degree or higher in engineering, a biological science, a physical
                                          science, or mathematics.
                                          There is no age limit, but every
                                          candidate must pass the NASA space flight physical examination.
                                          Pilot astronaut candidates must have flown for 1,000 hours as a
                                          command pilot in high-performance jet aircraft.
                                          They must be
                                          between 5 feet 4 inches and 6 feet 4 inches (163 and 193
                                          centimeters) tall. Candidates for mission specialist do not need
                                          flight experience, but they must have at least three years of
                                          related professional experience. They must be between 5 feet and 6
                                          feet 4 inches (152 and 193 centimeters) tall.

                                          Sama widzisz, że te kryteria się różnią. A jeśli mogą się zmieniać
                                          przy każdej rekrutacji, być mniej lub bardziej wymagające w danej
                                          kwestii, to w sumie ciężko ci będzie tu udowadniać dyskryminację.
                                          To co powyżej to, kryteria na dzień dzisiejszy.


                                          Kolejno chronologicznie były to grupy (nie wszystkie są NASA):

                                          1957r. Man In Space Soonest Grup 1
                                          Niel A. Armostrong, Albert S. Crossfiled, Iven C. Kincheloe, John B.
                                          McKay, Joseph A. Walker, Alvin S. White, Robert, M. White.
                                          był to program USAF

                                          1958r. Man In Space Soonest Grup 2
                                          Forrest S. Peterson, Robert A. Rushworth.

                                          1959r. NASA Group1. Mercury Seven.
                                          Scott Carpenter, Gordon Cooper, John Glenn, Guss Grissom, Wally
                                          Schirra, Alan Shepard, Deke Slyton

                                          (wszyscy w tej grupie byli pilotami testowymi)

                                          1960r. Dyna- Soar Group 1.
                                          Neil Armstrong, Bill Dana, Henry C. Gordon, Pete Knight, Russell L.
                                          Rogers, Milt Thompson, James W. Wood.
                                          Program USAF

                                          1962. NASA Group 2. - The Next Nine
                                          Niel Armstorng, Frank Boroman, Charles Conrad, Jim McDivitt, Jim
                                          Lovell, Eliott See, Tom Stafford, Ed White, John Young

                                          (wszyscy w tej grupie byli pilotami testowymi)

                                          1963. NASA Group 3 – The Forteen.
                                          Buzz Aldrin, William Anders, Charles Bassett, Alan Bean, Eugene
                                          Cernan, Roger Chaffee, Micheal Collins, Walter Cunningham, Donn
                                          Eisele, Theodore Freemanm , Richard Gordon, Russell Schweickart,
                                          David Scott, Clifton Williams.

                                          (Ci kandydaci nie musieli być pilotami testowymi, ale wszyscy mają
                                          za to wyższe wykształcenie)

                                          1965r. NASA Group 4 – The Scientists
                                          Owen Garriott, Edward Gibson, Duane Graveline, Joseph Kerwin, Curt
                                          Michael, Harrison Schmitt
                                          (od tej grupy wymagane były stopnie doktorskie )

                                          Dwóch lekarzy i fizyków do Skylab’a + geolog I fizyk. Ten pierwszy
                                          czyli Schmitt brał udział w misji Apollo 17.

                                          Były jeszcze kolejne grupy, ale chyba nie ma sensu ich wszystkich
                                          wymieniać. Kolejna 5 była rodzajem uzupełnienia do programu Apollo
                                          oraz Skylab.

                                          Więc być może mogły niektóre z nich brać udział w grupie 3 z 1965r,
                                          jeśli wylatały odpowiednio dużo czasu na myśliwcach (to nie to samo
                                          co pilot testowy)

                                          Nie znaczy to, że wszystkim kobietom zabroniono późniejszych testów,
                                          odmówiono tylko testów grupie mercury 13 z powodu jej
                                          nieoficjalności.

                                          "It is sometimes claimed that Funk also completed the third phase of
                                          testing, but the claim is misleading. Following cancellation of the
                                          tests, she found ways to continue being tested."

                                          Jak widzisz więc może I Funk mogła być dołączona później do
                                          astronautów szczególnie miałaby jakąś szansę brać udział w grupie 3,
                                          czy 5, ale widocznie wypadła słabo.


                                          >Ja mowie o seksizmie w NASA powodującym odsuwanie dobrych
                                          kandydatek na
                                          >astronautki – nb o tym jest tez artykul; nie odnosi się on tylko do
                                          programu
                                          >Mercury. A seksizm zostal udowodniony.

                                          Jeśli Glenn był nieodpowiednim kandydatem to i Cobb.
                                          Nie został udowodniony seksizm, to że odmówiono wyłącznie damskiej
                                          grupie Merkury 13 testów w Pensacola nie znaczy, że zabroniono w
                                          ogóle kobietom treningów i udziałów w oficjalnych naborach.
                                          • neuroleptyk nie jestem jedyny. 25.10.09, 01:34
                                            www.thespacereview.com/article/869/1
                                            myślę, że to niewiele zostawia

                                            kilka cytatów

                                            Truth #1: However impressive may have been the flight
                                            experience of the women undergoing the medical testing in 1960–1961,
                                            no white male with similar qualifications would ever have gotten a
                                            second glance by the NASA astronaut screening process. UW-Oshkosh
                                            and the press reports conceal this by equating all “flight
                                            experience” as of equivalent value for future astronaut candidates—
                                            small aircraft, commercial transport, jet transport, and even
                                            supersonic single-seat jet fighter—all are counted as of equal value.


                                            "In practice, this meant that the primary select-in criterion was
                                            a person who had already undergone repeated in-flight crises and
                                            emergencies requiring fast, careful, and rational constructive
                                            responses to the often never-before-encountered technological,
                                            mechanical, or environmental life-threatening challenges. This
                                            attitude is the “Right Stuff”, not some measurable physiological or
                                            psychological mark. It was considered then—and now—as a mental
                                            characteristic that could not be trained to, could not be
                                            reliably “added on” to a person who might or might not have it, but
                                            only ex post facto recognized when its presence was proven by the
                                            pilot’s survival through proper actions in a real life-threatening
                                            emergency."


                                            czytamy dalej

                                            The only known profession in 1959 that winnowed out its personnel—
                                            often by violent death (one quarter of naval aviators were expected
                                            to be killed in their careers, and the rate was higher for test
                                            pilots), often by broken nerves—against such hazards was military
                                            test piloting. Women were not admitted to that profession for
                                            cultural reasons that have since subsided. They and their female
                                            colleagues had not been “selected out” by anywhere near that
                                            fatality level and by the unavoidable emotional and intellectual
                                            responses to those horrifying prospects.

                                            "That was the historical context, warts and all, of the decision
                                            to select astronauts exclusively from among test pilots initially,
                                            and supersonic jet pilots subsequently—a decision with the
                                            unintended consequence of ruling out the participation of women.

                                            To have done differently, on purpose, for symbolic reasons
                                            , would have been to add immeasurable (but arguably non-zero)
                                            hazards to a project that was generally considered already almost
                                            too hazardous to perform in any case.
                                            Whenever NASA has
                                            unconsciously relaxed safety standards, disasters have followed,
                                            from Apollo 1 to Challenger to Columbia."
                                            • swojski_fr_1 Re: nie jestem jedyny. 26.10.09, 13:40
                                              musze Cie zmartwic... na tym forum nie znajdziesz nikogo do
                                              tematowej rozmowy, osoby znajacej specyfike omawianych tematow tutaj
                                              tez nie znajdziesz.

                                              zadna z obecnych tu kobiecin nawet podstawowki szybowcowej nie
                                              ukonczyla, ale w bitwie o kosmos wiedza wszystko...

                                              angielskia wersja tez nie dla wiekszosci tu zebranych. Zobaczysz -
                                              nie bedziesz mial merytorycznej odpowiedzi.







                                              neuroleptyk napisał:

                                              > www.thespacereview.com/article/869/1
                                              > myślę, że to niewiele zostawia
                                              >
                                              > kilka cytatów
                                              >
                                              > Truth #1: However impressive may have been the flight
                                              > experience of the women undergoing the medical testing in 1960–
                                              1961,
                                              > no white male with similar qualifications would ever have gotten a
                                              > second glance by the NASA astronaut screening process. UW-Oshkosh
                                              > and the press reports conceal this by equating all “flight
                                              > experience” as of equivalent value for future astronaut candidates—
                                              > small aircraft, commercial transport, jet transport, and even
                                              > supersonic single-seat jet fighter—all are counted as of equal
                                              value.
                                              >
                                              >
                                              > "In practice, this meant that the primary select-in criterion
                                              was
                                              > a person who had already undergone repeated in-flight crises and
                                              > emergencies requiring fast, careful, and rational constructive
                                              > responses to the often never-before-encountered technological,
                                              > mechanical, or environmental life-threatening challenges. This
                                              > attitude is the “Right Stuff”, not some measurable physiological or
                                              >
                                              > psychological mark. It was considered then—and now—as a mental
                                              > characteristic that could not be trained to, could not be
                                              > reliably “added on” to a person who might or might not have it, but
                                              >
                                              > only ex post facto recognized when its presence was proven by the
                                              > pilot’s survival through proper actions in a real life-threatening
                                              > emergency."

                                              >
                                              > czytamy dalej
                                              >
                                              > The only known profession in 1959 that winnowed out its personnel—
                                              > often by violent death (one quarter of naval aviators were
                                              expected
                                              > to be killed in their careers, and the rate was higher for test
                                              > pilots), often by broken nerves—against such hazards was military
                                              > test piloting. Women were not admitted to that profession for
                                              > cultural reasons that have since subsided. They and their female
                                              > colleagues had not been “selected out” by anywhere near that
                                              > fatality level and by the unavoidable emotional and intellectual
                                              > responses to those horrifying prospects.
                                              >
                                              > "That was the historical context, warts and all, of the
                                              decision
                                              > to select astronauts exclusively from among test pilots initially,
                                              > and supersonic jet pilots subsequently—a decision with the
                                              > unintended consequence of ruling out the participation of women.

                                              > To have done differently, on purpose, for symbolic reasons
                                              >
                                              , would have been to add immeasurable (but arguably non-zero)
                                              > hazards to a project that was generally considered already almost
                                              > too hazardous to perform in any case.
                                              Whenever NASA has
                                              > unconsciously relaxed safety standards, disasters have followed,
                                              > from Apollo 1 to Challenger to Columbia."
                                              >
                              • kocia_noga Re: kilka uwag. 23.10.09, 10:26
                                tezas napisała:

                                > Moja teoria jest taka, że do testów Cobb dopuszczono po to aby
                                nie zdala.
                                Dokładnie tak było. Widziałam długi, chyba pełno9metrażowy dokument
                                na ten temat i tam szczegółowo opisane były przeróżne myki, pułapki
                                itp zastosowane wyłącznie po to, żeby odrzucić kobiety. Np miały o
                                wiele trudniejsze testy wytrzymałościowe, testy na wirówce (? nie
                                pamiętam jak się to fachowo nazywa); wszystkie były tego świadome i
                                starały się ze wszystkich sił sprostać, każda wygrana walka z celowo
                                postawioną przeszodą mobilizowała je i szczęście było już blisko,
                                wtedy otzrymały odgórną decyzję,że nie, bo nie.
                                Opisywały swoje rozgoryczenie gdy dowiedziały się o Tierieszkowej.
                                Równouprawnienie za komuny było fasadowe, ale nawet fasada częściowo
                                działa. USA nie posiadały tej fasady.
                                • tezas Samo zycie .... :( 23.10.09, 19:24

                                  ---------------------------------
                                  Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                                  mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                                  potrzebujemy pomocy"
                • perun_the_thunderer Re: Kobiety w kosmosie 19.10.09, 09:15
                  Niczego nie musiałem googlować, bo eksploracją kosmosu interesuję się od dawna.
                  A co do kwestii kości, którą tak bagatelizujesz, to teraz ty sobie pogoogluj;
                  problem pojawia się już po kilku dniach w stanie nieważkości, dlatego astronauci
                  muszą dużo ćwiczyć już od pierwszego dnia (a i tak wracają wychudzeni i
                  "łamliwi"). Chyba jasnym jest, że jak ktoś musi więcej ćwiczyć, to mniej czasu
                  może poświęcić na rozmaite badania (jakich przeprowadza się masę ze względu na
                  specyficzne warunki oraz koszty podróży). Nie jest to więc problem błahy, z tym
                  okresem to także bywa bardzo różnie, u części prawie nie widać różnic, a inne
                  wręcz się zwijają z bólu i to na prochach (sam znam taką - moja dziewczyna, a
                  najlepsze jest to że twierdzi iż dawniej przechodziła to łagodnie, czyli jak
                  widać może się to zmieniać).

                  Co do tej konkretnej kandydatki, to ciężko się wypowiadać, bo jak zwykle nie ma
                  wszystkich istotnych informacji, a jedynie wybrane pod artykuł elementy (Gazeta
                  w końcu Wybiórcza). Nie wiemy na przykład czy rzeczywiście była lepszą pilotką,
                  to że wylatała więcej godzin może jeszcze nic nie świadczyć (możesz jeździć 40
                  lat samochodem, a i tak zdolny gó...arz pojedzie lepiej).

                  Weźmy po pierwsze pod uwagę fakt, że mężczyzn było wśród kandydatów zdecydowanie
                  więcej, więc nawet jeżeli wyniki średnie na testach mieli gorsze, to przecież
                  nie lecą w kosmos "jednostki reprezentatywne", tylko najlepsi, a szansa jest
                  większa że w większej grupie jest więcej najlepszych
                  (przykładowo; jak zwykle grupy A i B, grupa A liczy 1000 osób, grupa B 100 osób.
                  Grupa A ma średni wynik na teście 50%, grupa B 60%, ale w grupie A najwyższy
                  wynik to 100%, a w grupie B to 90%. Pytanie: z której grupy wybierzesz najlepszą
                  jednostkę?).
                  Jakoś nie ma w artykule informacji kto miał (jako osoba) najlepsze wyniki
                  testów, a przecież tylko tacy się ostatecznie liczą (załoga +/- 3 osoby).

                  PS co do zapotrzebowania na kalorie raz jeszcze, to dodam że z pustego i Salomon
                  nie naleje, niby przeżute powiedzenie, ale jednak oddaje ducha zasady zachowania
                  energii. Otóż jeżeli ktoś mniej spożywa, to mniej może zrobić (przy założeniu
                  tej samej wydajności, a że mitochondria ludzi mają własny kod genetyczny i w
                  przybliżeniu są u wszystkich ludzi takie same [Ba! Nawet same się autonomicznie
                  dzielą przy podziale komórkowym], to wydajność jest także zbliżona) lub mocniej
                  wystawia się na efekty takie jak zanik mięśni czy kośćca właśnie.

                  Ale oczywiście najłatwiej jak zwykle walnąć tekst o wszechwiecznej dyskryminacji
                  (sorry za offtop, ale zawsze ciekawi mnie jak feministki tłumaczą dwa noble dla
                  Skłodowskiej na początku XX wieku, zwłaszcza że co najmniej jedno z jej odkryć
                  epokowe nie było) zamiast zastanowić się nad faktami.
                  • veritas na zakończenie 19.10.09, 20:59
                    >to teraz ty sobie pogoogluj.
                    A owszem, pogooglałam – okazuje się, że problem osteoporozy (i zaniku mięśni)
                    został zauważony i badany dopiero na początku lat 70-tych podczas misji Skylab.
                    O czym nb znawca eksploracji kosmosu powinien wiedzieć. Patrz np.
                    www.nasa.gov/50th/50th_magazine/lifeSciences.html
                    [It wasn’t until NASA’s three Skylab missions in 1973-1974 that scientists were
                    able to get their first in-depth and definitive knowledge of the long-term
                    effects of weightlessness on the human body. (…) Upon return (…) crews
                    experienced (…) bone loss. (…) The bone loss discovered on Skylab was of greater
                    concern. ]
                    cozy
                    www.popularmechanics.com/science/air_space/4312297.html
                    [During his voyages in the 1970s, the effects of microgravity on bone density
                    were first being noticed and studied.]
                    Nie mógł zatem być brany pod uwagę w latach 50-tych i 60-tych. Dorabiasz
                    ideologię do faktów.

                    > Nie wiemy na przykład czy rzeczywiście była lepszą pilotką
                    „miała (…) wylatanych 10 tys. godzin w powietrzu, liczne rekordy szybkości,
                    dystansu i wysokości.”. Rekordy ustanawiają najlepsi.
                    > kto miał (jako osoba) najlepsze wyniki testów
                    „Przytaczano również rezultaty testów, z których wynikało, że panie często
                    wygrywają w sprawdzianach z męskimi kandydatami na pilotów. (…) Sprawdziany
                    zdała na poziomie wojskowych pilotów samolotów eksperymentalnych.”

                    Wybiórczo można też czytać.

                    No, ale jeśli twoja dziewczyna źle znosi okres, to jest najlepszy dowód na to że
                    baby się nie nadają, no nie nadają i już.
                    Żegnam

                    P.S. A propos Marii Skłodowskiej-Curie: gdyby Uniwersytet Warszawski był pod
                    koniec XIX wieku otwarty dla kobiet, może byłaby znana na świecie jako Maria
                    Skłodowska, a nie jako Marie Curie.


                    ------------------------------
                    Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
                    • perun_the_thunderer Re: na zakończenie 20.10.09, 09:02
                      Powiedz mi jeszcze tylko, czy te rekordy to w kategorii "ogólnie", czy jak to
                      zwykle bywa "wśród kobiet"? Bo w ten sposób także Isinbajewa wielokrotnie biła
                      rekordy, ale wciąż skakała ponad metr niżej niż Siergiej Bubka. Jakoś nie mogę
                      na tej liście
                      znaleźć żadnej kobiety, w tym tej z artykułu, więc wnioskuję że biła ona kobiece
                      rekordy, a że w tym czasie (jak i zresztą obecnie) kobiet latało mało, to bicie
                      rekordów jest wtedy oczywiście dużo prostsze i nieporównywalne z rekordami ogólnymi.

                      Dalej podtrzymuję że jest to gazeta wybiórcza, najłatwiej byłoby podać wyniki
                      indywidualne astronautów we wszelkich testach, a nie średnie wyniki, jednak jak
                      widać to nie pasowałoby konwencji artykułu, więc zostało wybiórczo odrzucone.
                      • kocia_noga Re: na zakończenie 20.10.09, 09:51
                        perun_the_thunderer napisał:

                        > Powiedz mi jeszcze tylko, czy te rekordy to w kategorii "ogólnie",
                        czy jak to
                        > zwykle bywa "wśród kobiet"? Bo w ten sposób także Isinbajewa
                        wielokrotnie biła
                        > rekordy, ale wciąż skakała ponad metr niżej niż Siergiej Bubka.
                        Jakoś nie mogę
                        > na tej
                        liście

                        > znaleźć żadnej kobiety,

                        Na tej liście są rekordy tylko w jednej kategorii.Nie ma wyników dla
                        balonów, szybowców, śmigłowców i innych latających poza tą jedną.
                        • kocia_noga Re: na zakończenie 20.10.09, 09:52
                          No i dodam dla przypomnienia, że w tamtych czasach nie było kobiet w
                          armii.
                          • perun_the_thunderer Re: na zakończenie 20.10.09, 21:25
                            Zauważ że nie bez powodu rozmawialiśmy o najszybszych samolotach, czyli w tym
                            czasie już odrzutowcach. Otóż balonem się na księżyc nie leci, tylko rakietą z
                            napędem odrzutowym (co prawda ma tlen ze sobą, ale i takie samoloty są jak
                            choćby seria X i tam również same rekordy mężczyzn) i pewnie ze względu na
                            podobne prędkości i działanie na astronautów rekrutuje się głównie pilotów
                            myśliwców, więc nie była to przypadkowa lista.

                            Co do pozostałych rekordów, to także nie słyszałem żeby w ogólnych rekordach
                            kobiety brylowały, ale jeżeli takie dane masz, to możesz się oczywiście podzielić.
                            • kocia_noga Re: na zakończenie 21.10.09, 09:34
                              perun_the_thunderer napisał:

                              > Zauważ że nie bez powodu rozmawialiśmy o najszybszych samolotach,
                              czyli w tym
                              > czasie już odrzutowcach. Otóż balonem się na księżyc nie leci,

                              poszedłeś na tę łatwiznę... przyczepiłeś się do tych balonów
                              omijającv fakt, że wtedy kobiety nie miały żadnej możliwości latania
                              na samolotach wojskowych, odrzutowcach, mysliwcach. Rekordy
                              zdobywały pilotując samoloty na których wolno im było, a których nie
                              ma na liście.
                              Weź poszukaj lepiej, ja guglałam w tej sprawie ale nie znalazłam
                              listy rekordów innych jednostek latających.
                              Poszukałam wyników dla szybowców, przez sentyment i to jedyne co
                              znalazłam.
                              Dla kompletu - Tierieszkowa uprawiała sport lotniczy amatorsko i po
                              przeszkoleniu wzleciała do gwiazd, też nie pilotowała samolotów
                              wojskowych.
                              • perun_the_thunderer Re: na zakończenie 23.10.09, 15:59
                                Tierieszkowa została wysłana dlatego, żeby mieć na liście także "pierwszą
                                kobietę w kosmosie". To dość proste, jak już mieli Gagarina, to wiadomo że
                                kolejny będzie już po prostu drugi, a tak jeszcze powiększyli sławę swojego
                                Kosmodromu zdobywając kolejny tytuł "pierwszego", a w tym przypadku "pierwszej".
                                To tak jak ze sportowcami, wielu pływaków gorszych od Phelpsa popłynie szybciej
                                od Jędrzejczakowej, ale głośno jest tylko o tych pierwszych w swoich
                                "kategoriach" (i nie mam tu na myśli tylko podziału na płcie, w żadnym wypadku,
                                podziały takie dotyczą także wielu innych spraw choćby "pierwszy Polak...",
                                "pierwszy czarny...", "pierwszy niepełnoletni...", "pierwszy niepełnosprawny..."
                                itd.).

                                Zwróć zresztą uwagę że przez kolejnych 18 lat inne kobiety w kosmos nie leciały,
                                co oznacza że właśnie na zdobyciu kolejnego tytułu Rosjanom zależało.
                                • tezas Re: na zakończenie 23.10.09, 19:23
                                  > Tierieszkowa została wysłana dlatego, żeby mieć na liście także "pierwszą
                                  kobietę w kosmosie".
                                  Dlaczego nie zrobilo tego USA?
                                  ---------------------------------
                                  Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                                  mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                                  potrzebujemy pomocy"
                                • kocia_noga Re: na zakończenie 23.10.09, 19:58
                                  perun_the_thunderer napisał:

                                  > Tierieszkowa została wysłana dlatego, żeby mieć na liście
                                  także "pierwszą
                                  > kobietę w kosmosie".

                                  a co to zmienia?


                                  > Zwróć zresztą uwagę że przez kolejnych 18 lat inne kobiety w
                                  kosmos nie leciały


                                  oprócz Christy Mc Auliffe.
      • six_a Re: Karły w kosmosie 20.10.09, 01:33
        karły są też pewnie najlepsze do projektowania karoserii, ponieważ bez problemu
        zmieszczą się w bagażniku na ten przykład.

        Kobiety
        w GM


        Przez 23 lata w GM przeszła przez różne działy - projektowała wnętrza
        Chevroleta, Cadillaca i swojej ukochanej Corvette. Zawsze tylko wnętrza, nigdy
        nadwozia, chociaż jej marzeniem były całościowe projekty samochodów. Nawet
        studia z zakresu projektowania w metalu i materiałoznawstwa, które podjęła w
        Cranbrook Academy w latach 60., nie przekonały szefów GM, że kobieta podoła
        takiemu zadaniu. Ale już maszyny rolnicze - proszę bardzo. 'Nie byłyśmy
        dostatecznie dobre, żeby robić samochody - ironizowała Vanderbilt - to wsadzili
        nas na traktory'.
    • rozczochrany_jelonek Re: Kobieta w kosmosie 22.10.09, 08:46
      to okropne , muszki owocowe poleciały , małpy poleciały , psiaki , szczury nawet
      królik poleciał ...., a kobiet nie chcieli . Jednym słowem świństwo .
      • dcio Re: Kobieta w kosmosie 23.10.09, 01:39
        Polecialy tylko u amerykanow a nie u ruskich ;o)
        • tezas odwrotnie ;O) 23.10.09, 19:22
          Widac lewica jest jednak dla kobiet lepsza od prawicy :O

          ---------------------------------
          Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
          mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
          potrzebujemy pomocy"
    • easz Dobra - do wszystkich na nie - 23.10.09, 16:45


      - po co to całe pitolenie. Powiedzcie TO wprost - słucham -
Inne wątki na temat:
Pełna wersja