Gość: Piter
IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.*
17.01.04, 22:54
Drodzy Forumowicze! Z pewnoscią macie już dość moich przekomarzanek z
Barbinator. Ja tam bym zakończył całą zabawę, ale Ona sie upiera i na dodatek
postanowiła mię prześladować na wszystkich tematach, wklejając swój sztampowy
text. Powtórzę raz jeszcze: postawiła mi zarzut popełnienia czynu karalnego,
a poparła to SWOJĄ subiektywną interpretacją terminu "antysemityzm". Nic mi
nie udowodniła, mimo, iż twierdzi, że tak się stało. Proste jak konstrukcja
cepa. Ustawicznie domagam sie udowodnienia Jej tezy, a Ona zarzuca
mi "histeryczne" reakcje. Barbi, wróćmy do meritum! Wg litery prawa
określenie "antysemityzmu" jest proste. Nie wymaga filozoficznych dywagacji.
Może skupmy się na tym? Niechaj litera prawa będzie wyznacznikiem tego, o
czym rozmawiamy, a nie subiektywne odczucia. Możesz mylić się Ty, mogę mylić
się ja. Ustalmy jeden, obiektywny punkt odniesienia. Czy to nieuczciwe
podejście? Obiecuję, że jeżeli werdykt byłby nie po mojej myśli, przeproszę i
odszczekam pod ławą. Przyznam się do winy bez próby obrony. To jak?
próbujemy, czy nie?