Trzy kobiety zaskarżyły prawo antyaborcyjne

11.12.09, 00:21

- cóż, w Irlandii.

www.rynekzdrowia.pl/Prawo/Kobiety-zaskarzyly-irlandzkie-prawo-antyaborcyjne,13791,2.html

Trzy kobiety zaskarżyły irlandzkie prawo zakazujące aborcji do
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

9 grudnia sędziowie zajęli się rozpatrywaniem ich skarg,
przesłuchując przedstawicieli irlandzkiego rządu oraz pełnomocników
kobiet. Zachodnie media zauważają, że sprawę uważnie obserwuje się w
tradycyjnie katolickich krajach, takich jak Polska, Hiszpania i
Malta – donosi Polska The Times.

Tożsamość kobiet pozostawiona jest w tajemnicy. Dwie są Irlandkami,
trzecia pochodzi z Litwy. Wszystkie przyznają, że dokonały aborcji w
Wielkiej Brytanii, a podróż za granicę naraziła ich zdrowie na
szwank. Do kosztownego i traumatycznego wyjazdu zmusiły je
restrykcyjne przepisy antyaborcyjne obowiązujące w Irlandii.
    • bene_gesserit Re: Trzy kobiety zaskarżyły prawo antyaborcyjne 11.12.09, 00:38
      Ta, prawo do aborcji w Irlandii. Przeciez katolicyzm tam kona,
      prawo zmienią rach-ciach.

      Ja czytalam dzisiaj w Magazynie o apostazji w Polsce i krew mnie
      zalała. Papiery! Przesluchania! Swiadkowie!!!! Akceptacja rodziny!
      I odmowy albo zlosliwe 'gubienie' sprawy!
      • easz Re: Trzy kobiety zaskarżyły prawo antyaborcyjne 11.12.09, 00:46
        bene_gesserit napisała:

        > Ta, prawo do aborcji w Irlandii. Przeciez katolicyzm tam kona,
        > prawo zmienią rach-ciach.
        >
        > Ja czytalam dzisiaj w Magazynie o apostazji w Polsce i krew mnie
        > zalała. Papiery! Przesluchania! Swiadkowie!!!! Akceptacja rodziny!
        > I odmowy albo zlosliwe 'gubienie' sprawy!

        Ja nie tylko czytałam. A poczytać to sobie najlepiej na niektórych
        forach, co delikwenci sami piszą właśnie - to jest wszystko
        prawdziwa prawda.
        Nie wiem, sama pisałaś, że np. u nas to jest raczej nie tylko z
        katolicyzmem, czy z władzą kościoła związane, tylko z jakimś
        konsrwatywnym wstecznictwem w ogóle teraz, więc.

        Ale wyrok będzie istotny, tak czy inaczej.
        Z Alicją Tysiąc i tak nic się nie ruszyło, dalej nie ma się gdzie
        odwołać.
        • dzikowy Re: Trzy kobiety zaskarżyły prawo antyaborcyjne 11.12.09, 06:05
          W przypadku p. Alicji wyrok dotyczył odmowy świadczenia usług, do
          których miała prawo, nie samej ustawy. Dlatego tutaj nie wróżę
          szczególnego powodzenia. Wbrew pozorom nawet restrykcyjne przepisy
          antyaborcyjne są skrojone tak, żeby nie bardzo można było się do nich
          przyczepić. Inna sprawa to ich stosowanie. Wszak - aborcji w wyniku
          gwałtu = 0.
          • easz Re: Trzy kobiety zaskarżyły prawo antyaborcyjne 11.12.09, 13:41
            dzikowy napisał:

            > W przypadku p. Alicji wyrok dotyczył odmowy świadczenia usług, do
            > których miała prawo, nie samej ustawy.

            Również, bo nie miała się gdzie odwołać, nie zostało to przewidziane. I nadal nic z tym nie zostało zrobione a to znaczy, że każda następna kobieta będzie musiała prawdopodobnie przejść w podobnej sytuacji podobną drogę.
      • kocia_noga Re: Trzy kobiety zaskarżyły prawo antyaborcyjne 11.12.09, 20:15
        bene_gesserit napisała:

        > Ta, prawo do aborcji w Irlandii. Przeciez katolicyzm tam kona,
        > prawo zmienią rach-ciach.
        >
        > Ja czytalam dzisiaj w Magazynie o apostazji w Polsce i krew mnie
        > zalała. Papiery! Przesluchania! Swiadkowie!!!! Akceptacja rodziny!
        > I odmowy albo zlosliwe 'gubienie' sprawy!
        >


        Jak pokorni poddani piszą do nich prośby i podania to głupi byliby
        jakby się przy tym nie uśmiali.
        IMO wystarczy zawiadomienie. Co do statystyk, to jak będą chcieli ,
        a będą, to i tak nałżą.
        • bene_gesserit Re: Trzy kobiety zaskarżyły prawo antyaborcyjne 11.12.09, 20:54
          To po co w ogole zawiadomienie? Zawiadomienie zwiną w kulkę i
          wrzuca do kosza.
          • kocia_noga Re: Trzy kobiety zaskarżyły prawo antyaborcyjne 16.12.09, 08:33
            bene_gesserit napisała:

            > To po co w ogole zawiadomienie? Zawiadomienie zwiną w kulkę i
            > wrzuca do kosza.
            >

            Zawiadomiemie dla mnie, jako akt odwagi i rytuał przejścia-
            materialne odzwierciedlenie.
        • easz Re: Trzy kobiety zaskarżyły prawo antyaborcyjne 11.12.09, 22:49

          kocia_noga napisała:

          > Jak pokorni poddani piszą do nich prośby i podania to głupi byliby
          > jakby się przy tym nie uśmiali.
          > IMO wystarczy zawiadomienie. Co do statystyk, to jak będą chcieli,
          a będą, to i tak nałżą.

          Nie, nie. To bywają sytuacje naprawdę aż wręcz do agresji po obydwu
          stronach. I nie, nie wystarczy, bo są e, procedury. A nie chodzi o
          statystykę, tylko o to, że ktoś już nie chce być i myślę, że o
          ewentualne dziwne 'rzeczy' na przyszłość być może.

          Się zastanowiłam i myślę, że to utrudnianie się nasiliło a to imo
          znaczy, że starających się jest coraz więcej.
          • winniepooh Re: Trzy kobiety zaskarżyły prawo antyaborcyjne 15.12.09, 22:35
            > starających się jest coraz więcej.

            jeszcze więcej jest olewających
        • black-emissary Re: Trzy kobiety zaskarżyły prawo antyaborcyjne 15.12.09, 22:45
          kocia_noga napisała:
          > IMO wystarczy zawiadomienie.

          Ale jakie zawiadomienie? Że wypisuję się z czegoś, do czego się nie zapisywałam?
          • easz Re: Trzy kobiety zaskarżyły prawo antyaborcyjne 16.12.09, 01:58
            black-emissary napisała:

            > kocia_noga napisała:
            > > IMO wystarczy zawiadomienie.
            >
            > Ale jakie zawiadomienie? Że wypisuję się z czegoś, do czego się nie
            zapisywałam?

            Przez chrzest, miałaś, to jesteś zapisana.
          • kocia_noga Re: Trzy kobiety zaskarżyły prawo antyaborcyjne 16.12.09, 08:36
            black-emissary napisała:

            > kocia_noga napisała:
            > > IMO wystarczy zawiadomienie.
            >
            > Ale jakie zawiadomienie? Że wypisuję się z czegoś, do czego się
            nie zapisywałam
            > ?

            Że nie jestem członkmiem ich organizacji.
            Wczoraj był nowy artykuł na gazecie i obszerna dyskusja, z której
            sobie skopiowałam to:
            "Nie widzę powodu, żeby bawić się w procedury KK i deklarować, w co
            się wierzy a
            w co nie – to prywatna sprawa, mówimy po prostu o usuwaniu swoich
            danych
            osobowych z bazy konkretnej instytucji na podstawie ustawy o
            ochronie danych
            osobowych.
            Wyrażam na piśmie akt woli: jestem pełnoletni, nie jestem
            katolikiem, żądam od
            KK 1) dostępu do moich danych osobowych, które zgromadził i 2)
            usunięcia
            wszystkich moich danych z jego baz oraz potwierdzenia ten faktu (w
            imieniu
            niepełnoletniego to samo robią rodzice lub opiekunowie prawni).
            Wyznaczamy na to
            np. 30 dni.
            Następnie zbieramy się w większe grupy (taniej wyjdzie) i składamy
            do sądu pozwy o:
            - odmowę dostępu do swoich danych osobowych zgromadzonych przez KK
            (jeśli kuria
            nie raczy w ogóle odpowiedzieć na pismo i nie prześle info o akcie
            chrztu);
            - odmowę usunięcia danych (jeśli kuria odpisze, że robi to tylko na
            własnych
            warunkach, czyli poprzez akt apostazji);
            - naruszenie dóbr osobistych poprzez wykorzystanie i przekazanie
            osobom trzecim
            naszych danych osobowych, których usunięcia zażądaliśmy, plus
            rekompensaty za
            straty poniesione z tego tytułu (np. babcia dostała zawału albo
            wydziedziczyła
            nas w wyniku info od proboszcza, że wnuczek zaparł się KK);
            - i tak dalej.
            Kuria powołuje się na konkordat, my na konstytucję. Za dwa lata
            jesteśmy ze
            sprawą w Strasburgu, a tam już będzie prościej : )"

            uważam,że to najrozsądniejsze.
            • kocia_noga Re: Trzy kobiety zaskarżyły prawo antyaborcyjne 16.12.09, 08:39

              a tu8
              całość
            • patrycja855 Re: Trzy kobiety zaskarżyły prawo antyaborcyjne 28.12.09, 23:47
              swoją matkę też usuniesz z histori.
              Pieniądze to może w wygraż w tzw trybunale sprawieliwości, rozumu nie
        • patrycja855 Re: Trzy kobiety zaskarżyły prawo antyaborcyjne 28.12.09, 23:48
          > > Ta, prawo do aborcji w Irlandii. Przeciez katolicyzm tam kona,
          A kocia noga skona prędzej
          • strikemaster Re: Trzy kobiety zaskarżyły prawo antyaborcyjne 29.12.09, 18:44
            Kocia noga przynajmniej nie gwałci dzieci i nie buduje dla nich obozów koncentracyjnych.

            Raport Ryana - zeznania ofiar
            • kocia_noga Re: Trzy kobiety zaskarżyły prawo antyaborcyjne 29.12.09, 19:04
              strikemaster napisał:

              > Kocia noga przynajmniej nie gwałci dzieci i nie buduje dla nich
              obozów koncentr
              > acyjnych.
              >
              tego nie możesz być pewny:)



              > Rapor
              > t Ryana - zeznania ofiar



              co do raportu Ryana to niedawno u nas były dwa przypadki pzryłapania
              sióstr na gorącym uczynku, z tym, że u nas małe szanse na dobranie
              się czarnuchom do skóry.
    • marouder.eu Hmm, czy panie dostaly sie do Brytanii wplaw? 11.12.09, 11:30
      easz napisała:

      Wszystkie przyznają, że dokonały aborcji w
      > Wielkiej Brytanii, a podróż za granicę naraziła ich zdrowie na
      > szwank. Do kosztownego i traumatycznego wyjazdu zmusiły je
      > restrykcyjne przepisy antyaborcyjne obowiązujące w Irlandii.[
    • princess_yo_yo Re: Trzy kobiety zaskarżyły prawo antyaborcyjne 29.12.09, 10:58
      interesujacy bedzie sam wyrok i jego uzasadnienie, wyglada to na tzw
      test case, aborcja obijala sie bokami juz od dawna wiec trzeba w
      koncu sie zmierzyc z ta zaba. ale jesli ktos sadzi ze ECHR
      podciagnie prawo do aborcji pod prawo do zycia (art 2 chyba) to
      bardzo sie myli, taki wyrok bylby bardzo problematyczny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja