średnia długość życia a płeć

17.12.09, 10:40
W kontekście ostatnich rozważań nad systemem emerytalnym wraca do mnie pewne
pytanie - może Wy będziecie w stanie mi to wyjaśnić.

Otóż nie rozumiem, dlaczego w ogóle dla obliczenia prognozowanej średniej
długości życia konkretnego człowieka przyjmuje się kryterium wieku, które w
żaden sposób na tę długość nie wpływa, mając znaczenie wyłącznie statystyczne.

Prognozowana długość życia ma bardzo wymierne przełożenie na konkretne
korzyści - w wysokości świadczeń emerytalnych.

Rozważmy przykład, kiedy kobieta i mężczyzna, dla ułatwienia przyjmijmy, że
rówieśnicy, w tym samym momencie, mając taki sam staż pracy i również dla
ułatwienia - takie same wynagrodzenia, przechodzą na emeryturę. Każde z nich
zgromadziło jakiś tam kapitał emerytalny, który następnie będzie im wypłacany
w formie miesięcznych świadczeń. Ale. Statystyczna kobieta żyje na emeryturze
trzy razy dłużej niż statystyczny mężczyzna, więc wysokość jej emerytury
będzie 3x niższa, gdyż zgromadzona suma podzielona zostanie przez 3x dłuższy
spodziewany czas wypłacania świadczenia.

No i gdzie tu sprawiedliwość?
Tylko dlatego, że znalazła się w sztucznie utworzonej statystycznej grupie?

Czy nie sprawiedliwiej byłoby szacować spodziewaną średnią długość życia dla
każdego człowieka indywidualnie - biorąc pod uwagę czynniki, które naprawdę
wpływają na długość życia, a nie tylko pozwalają obliczyć ją średnio? Średnio
to ja i mój koń mamy po 3 nogi ;)

Czynnikami, które mogłyby być brane pod uwagę są np. historia medyczna, ogólny
stan zdrowia, tryb życia, nałogi, skłonności rodzinne, itp.

Od razu odeprę argument dodatkowych kosztów - nie musiałoby to być drogie,
jedna wizyta lekarska na zakończenie pracy, zestaw podstawowych badań,
standardowy formularz kilkunastu pytań i mamy wynik.

Bo tak naprawdę, to opierając się na statystyce możemy przyjąć każde nawet
najbardziej abstrakcyjne kryterium, a suma i tak będzie się zgadzała. Na
przykład - niech zielonoocy żyją dłużej niż ludzie o pozostałych kolorach
oczu, wypłacajmy więc zielonookim dwa razy mniej niż reszcie ;) A w czym
kryterium płci jest lepsze od innych? W jaki sposób warunkuje długość
życia? Przecież kobiety nie żyją dłużej tylko dlatego, że nie mają jednej
laseczki przy Y ;)
    • winniepooh Re: średnia długość życia a płeć 17.12.09, 10:59
      sorry, ale odpalantuj się od statystyków i zajmij managementem
      funduszy emerytalnych.
      fundusz ma ZARABIAĆ, czyli tak kombinować aby pozyskać jak najwięcej
      sałaty a wydać jak najmniej.
      pozyskać dla siebie rzecz jasna.
      uznano, że opłaci się orąbać kobiety i heja.

      ZUS ma podobnie.
      • pazdziernik2009 Re: średnia długość życia a płeć 17.12.09, 23:39
        > fundusz ma ZARABIAĆ, czyli tak kombinować aby pozyskać jak najwięcej
        > sałaty a wydać jak najmniej.

        +

        > ZUS ma podobnie.

        =

        Winniepooh ma coś z głową
        • easz Re: średnia długość życia a płeć 18.12.09, 00:21
          pazdziernik2009 napisał:

          > Winniepooh ma coś z głową

          Uważaj.
          • pazdziernik2009 Re: średnia długość życia a płeć 18.12.09, 00:51
            > Uważaj.

            Dobrze. Będę uważał.
            • winniepooh Re: średnia długość życia a płeć 18.12.09, 15:32
              bo wiesz Grudzień, jak ktoś ma coś z głową może cie dziabnąć w
              afekcie i jeszcze wyjdzie po 4 latach, bo feministki podpiszą
              petycję, że Winnie równa baba jest
    • dzikowy Re: średnia długość życia a płeć 17.12.09, 11:12
      > Bo tak naprawdę, to opierając się na statystyce możemy przyjąć
      każde nawet
      > najbardziej abstrakcyjne kryterium, a suma i tak będzie się
      zgadzała. Na
      > przykład - niech zielonoocy żyją dłużej niż ludzie o pozostałych
      kolorach
      > oczu, wypłacajmy więc zielonookim dwa razy mniej niż reszcie ;)

      Ehem, przy dyskusji o parytetach ten argument nie działa. Czemu ma
      działać przy rozmowie o emeryturach?
      • a1ma Re: średnia długość życia a płeć 17.12.09, 11:18
        Ja o parytetach tu jeszcze nie dyskutowałam, nie kuś ;)
        Ale zgaduję, że w przypadku parytetów chodzi o reprezentowanie interesów
        istotnych grup społecznych.

        Natomiast tu - chyba uczciwiej byłoby przyjąć indywidualne kryteria dla każdego
        uprawnionego do świadczenia - to nie jest jakaś wspólna pula do podziału, tylko
        konkretnie indywidualne składki, więc dlaczego nie odnieść ich do indywidualnej
        prognozy długości życia?
        • vladip Re: średnia długość życia a płeć 17.12.09, 11:36
          system emerytalny z definicji nie jest uczciwy
          począwszy od faktu, że składki odkładane przez nas w tej chwili nie idą na nasze
          konto tylko są przeznaczane na bieżące wypłaty, a skończywszy na tym, że zawsze
          będą tacy którzy wezmą z systemu znacznie więcej niż wypracowali i tacy którzy
          będą ich finansować
        • dzikowy Re: średnia długość życia a płeć 17.12.09, 11:39
          > Ale zgaduję, że w przypadku parytetów chodzi o reprezentowanie
          interesów
          > istotnych grup społecznych.

          Nie. Gdyby tak było parytet objął by raczej grupy
          zawodowe/społeczne/wiekowe. Wszak więcej łączy emerytkę i emeryta niż
          emerytkę i studentkę.
          • kocia_noga Re: średnia długość życia a płeć 17.12.09, 14:37
            dzikowy napisał:

            > > Ale zgaduję, że w przypadku parytetów chodzi o reprezentowanie
            > interesów
            > > istotnych grup społecznych.
            >
            > Nie. Gdyby tak było parytet objął by raczej grupy
            > zawodowe/społeczne/wiekowe. Wszak więcej łączy emerytkę i emeryta
            niż
            > emerytkę i studentkę.

            Tak. Społeczeństwo bardzo wyraźnie i jasno dzieli się na dwie
            rozłączne i wyczerpujące grupy pod względem płci.
            • pazdziernik2009 Re: średnia długość życia a płeć 18.12.09, 01:01
              > Tak. Społeczeństwo bardzo wyraźnie i jasno dzieli się na dwie
              > rozłączne i wyczerpujące grupy pod względem płci.

              Ale tego typu klas abstrakcji sobie możesz wprowadzić w społeczeństwie ile chcesz. Podział względem płci nie jest ani jedynym wyraźnym, ani jedynym jasnym, ani jedynym rozłącznym, ani jedynym wyczerpującym. Nie jest też jedynym spełniającym jednocześnie wszystkie powyższe warunki podziałem. Czemu więc miałby być wyróżniony?

              I w ogóle czemu trzeba koniecznie dzielić ludzi na warstwy? Nie każdy musi to rozumieć, nie każdy kończył filozofię.

              • policjawkrainieczarow Re: średnia długość życia a płeć 16.08.10, 00:16
                > Ale tego typu klas abstrakcji sobie możesz wprowadzić w
                społeczeństwie ile chce
                > sz. Podział względem płci nie jest ani jedynym wyraźnym, ani
                jedynym jasnym, an
                > i jedynym rozłącznym, ani jedynym wyczerpującym. Nie jest też
                jedynym spełniają
                > cym jednocześnie wszystkie powyższe warunki podziałem. Czemu więc
                miałby być wy
                > różniony?

                to może tak: przedstaw jeszcze parę takich podziałów, które
                charakteryzują się tym, że pewna grupa jest wyraźnie
                niedoreprezentowana, a co za tym idzie, państwo idzie na rękę
                potrzebom tej drugiej grupy (vide stadiony i boiska vs żłobki i
                przedszkola).
                • dzikowy Re: średnia długość życia a płeć 16.08.10, 00:26
                  (vide stadiony i boiska vs żłobki i
                  > przedszkola).

                  ALARM ŚRODOWY!!!

                  Żeście się przyczepiły tych stadionów. A o koncertach to nie łaska
                  pomyśleć? Wszak polskiej kopaniny to już za rok czy dwa i tak nikt
                  oglądał nie będzie.
                  • policjawkrainieczarow Re: średnia długość życia a płeć 16.08.10, 00:32
                    dzikowy. po pierwsze, na orlikach pobudowanych w kazdej wsi nie bardzo
                    sobie wyobrazam koncerty, po drugie nie chodzi mi o walkowanie ich
                    znowu, tylko pytam o analogiczny przyklad niedoreprezentowania innej,
                    jakoby sztucznie utworzonej grupy, bo podobno mozna ich utworzyc
                    wch.uj.
                    • dzikowy Re: średnia długość życia a płeć 16.08.10, 00:48
                      Od orlików bym się odczepił, to jedyne, co się platfusom udało.
                      Niedoreprezentowany mogę czuć się np. ja, bo moja ulubiona
                      dyscyplina sportowa nie jest specjalnie promowana. WF w wieku
                      szkolnym się opłaca, wcale nie mniej niż przedszkola.
                      • policjawkrainieczarow Re: średnia długość życia a płeć 16.08.10, 07:49
                        dzikowy napisał:

                        > Od orlików bym się odczepił, to jedyne, co się platfusom udało.

                        ja nei mowie, ze sie nie udalo. ja ci pokazuje, ze jak sie chcialo
                        zrobic cos co facetom sie wydaje wazne, to sie dalo, bo to faceci o
                        tym decydowali. jak chce sie zagonic kobiety do macierzynstwa, to nie
                        robi sie nic. mimo, ze przy orlikach pokazali, ze jak chca, to
                        potrafia. ale najwyrazniej nie chca, wiec trzeba te grupe wymienic
                        przynajmniej w czesci na taka, ktora bedzie chciala. czego tu nie
                        rozumiesz?
          • policjawkrainieczarow Re: średnia długość życia a płeć 16.08.10, 00:13
            > Nie. Gdyby tak było parytet objął by raczej grupy
            > zawodowe/społeczne/wiekowe. Wszak więcej łączy emerytkę i emeryta niż
            > emerytkę i studentkę.

            nie. studentka prawdopodobnie będzie kiedyś emerytką, emerytka mogła
            być kiedys studentką, posłanka jezt zazwyczaj byłą studentką i przyszłą
            emerytką, ale nigdy nie będzie posłem.
            • dzikowy Re: średnia długość życia a płeć 16.08.10, 00:29
              Gwarantuję Ci, że ja na pewno nigdy posłem nie będę. Posłanka JEST
              posłem, bo przysługuje je identyczny mandat bez względu na płeć.
              • policjawkrainieczarow Re: średnia długość życia a płeć 16.08.10, 00:35
                dzikowy napisał:

                > Gwarantuję Ci, że ja na pewno nigdy posłem nie będę. Posłanka JEST
                > posłem, bo przysługuje je identyczny mandat bez względu na płeć.

                no i co z tego? chodzi o to, ze bedac mezczyzna, mozesz byc - w
                roznych okresach zycia - studentem, robotnikiem, synem, ojcem,
                nauczycielem, emerytem, poslem. Kobieta nie bedziesz. Dlatego
                argument o studentkach i emerytkach jest z dupy wziety, bo nijak sie
                nie ma do kobiet i mezczyzn.
                • dzikowy Re: średnia długość życia a płeć 16.08.10, 00:43
                  Ma - aktualna sytuacja finansowa, zawodowa i zdrowotna określa
                  doraźne poglądy i interesy. A te, w określonym przedziale czasowym,
                  bliższe są raczej osobom posiadającym podobny status majątkowy czy
                  zainteresowania, niż tylko cycki i piczę.
                  • policjawkrainieczarow Re: średnia długość życia a płeć 16.08.10, 00:48
                    Jezu slodki.
                    Idz sie wyspij a potem przeczytaj to jeszcze raz.
                    Nie chodzi o AKTUALNA sytuacje.
                    Bop mozna byc aktualnie biednym a potem bogatym, aktualnie studentem
                    a potem emerytem.
                    Ale nie mozna byc aktualnie mezczyzna a potem kobieta.
                    A ja pytam, jakiez to jeszcse wyraznie rozgraniczone grupy, z ktorych
                    jedna jest niedoreprezentowana, a druga nnadreprezentowana, istnieja
                    w spoleczenstwie.
                    Albo znasz odpowiedz albo przestan smucic nei na temat.
                    • dzikowy Re: średnia długość życia a płeć 16.08.10, 00:59
                      Tak to się nie porozumiemy. Naprawdę nie jest istotne, a raczej
                      nikogo nie interesuje, co się będzie działo za X lub XX lat.
                      Dlatego nauczyciele dopominają się o podwyżkę wrześniową, górnicy o
                      gwarancję zatrudnienia (żeby do emerytury pierdzieć w sztolnię), a
                      rząd wprowadza "reformy", które pozwolą jakoś przetrwać jeszcze rok
                      bez katastrofy. I tyle. Kobieta wyłącznie z tytułu bycia kobietą
                      może stanowić równie konkretną grupę docelową jak mężczyzna - nie
                      dostosujesz programu, strategii i planów działania do płci. Te
                      możesz układać z uwzględnieniem określonych czynników. I tak
                      dłuższy okres przebywania kobiet na emeryturze oznacza większe
                      obciążenie budżetu i tym samym wymaga określonych działań w
                      stosunku do kobiet. To samo dotyczy szczepień przeciwko
                      brodawczakowi i inne tego typu. Płeć sensu stricte (poza seksem :)
                      nie ma absolutnie znaczenia. Dlatego moje krzyżyki będą stały obok
                      nazwiska osoby, która reprezentuje moje doraźne interesy. Interesy
                      płci znajdują się na szarym końcu.
                      • policjawkrainieczarow Re: średnia długość życia a płeć 16.08.10, 07:45
                        dzikowy napisał:

                        > Tak to się nie porozumiemy.

                        dzikowy. ty sie nie probujesz porozumiec, tylko wywinac kota ogonem.
                        napisales: "Ale tego typu klas abstrakcji sobie możesz wprowadzić
                        w społeczeństwie ile chcesz
                        . Podział względem płci nie jest ani
                        jedynym wyraźnym, ani jedynym jasnym, ani jedynym rozłącznym, ani
                        jedynym wyczerpującym. Nie jest też jedynym spełniającym jednocześnie
                        wszystkie powyższe warunki podziałem."

                        no wiec czekam na te inne klasy abstrakcji, jak to ladnie
                        ujales.


                        Naprawdę nie jest istotne, a raczej
                        > nikogo nie interesuje, co się będzie działo za X lub XX lat.
                        > Dlatego nauczyciele dopominają się o podwyżkę wrześniową, górnicy o
                        > gwarancję zatrudnienia (żeby do emerytury pierdzieć w sztolnię), a
                        > rząd wprowadza "reformy", które pozwolą jakoś przetrwać jeszcze rok
                        > bez katastrofy.

                        mylisz sie. jesli taki np. rolnik zostaje poslem czy wicepremierem,
                        jak lepper, to juz nie orze na roli caly dzien, ale mimo wszystko
                        rolnicy uwazaja go za swojego, a on bedzie reprezentowal rolnikow
                        bardziej niz elity intelektualne czy kobiety (vide "jak mozna
                        zgwalcic prostytutke, hehehe").


                        Dlatego moje krzyżyki będą stały obok
                        > nazwiska osoby, która reprezentuje moje doraźne interesy. Interesy
                        > płci znajdują się na szarym końcu.

                        no wlasnie, to widac. A dla wielu kobiet interesy plci, zwlaszcza
                        zwiazane z cala polityka okolomacierzynska, sa kluczowe, bo polityka
                        panstwa w tym temacie decyduje nieraz o calym ich zyciu (wszystko od
                        in vitro przez aborcje, badania prenatalne i polityke wobec matek
                        malutkich dzieci, dla ktorych urodzenie dziecka nieraz rowna sie
                        pozegnaniem z zawodowa kariera.
    • kocia_noga Re: średnia długość życia a płeć 17.12.09, 14:35

      wyborcza.pl/1,75476,7366053,A_jednak_seksmisja_.html
      a odnośnie meritum, czyli sposobu naliczania emerytury można
      kierować się rozmaitymi kryteriami. Normalnie prywatni
      ubezpieczyciele wypytują o nałogi ulubione hobby czy zawód, by
      określić ryzyko przy polisach na życie.
    • black-emissary Re: średnia długość życia a płeć 17.12.09, 19:57
      Statystycznie kobiety żyją od mężczyzn dłużej.
      Wpływ na te różnice mają zarówno czynniki behawioralne jak i biologiczne, o ile w pierwszym przypadku można pokusić się o nazywanie podziału sztucznym to przy drugiej grupie czynników doprawdy ciężko.

      Niewątpliwie uwzględnienie poza płcią także innych czynników indywidualnych dałoby lepsze efekty, ale szczerze mówiąc widzę tutaj pewne problemy natury praktycznej. A dokładniej obawiam się epidemii obżarstwa, nikotynizmu i alkoholizmu wśród osób szykujących się do emerytury.
      • policjawkrainieczarow Re: średnia długość życia a płeć 16.08.10, 00:19
        black-emissary napisała:

        > Statystycznie kobiety żyją od mężczyzn dłużej.

        no, statystycznie niepalący też żyją dłużej,zamożniejsi i lepiej
        wykształceni też żyją dłużej od ubogich i niewykształconych, a matki
        córek żyją dłużej niż matki synów, więc czemu te różnice nie są
        uwzględnione? albo brać pod uwagę wsyztskie znaczące, albo żadnej.
      • policjawkrainieczarow Re: średnia długość życia a płeć 16.08.10, 00:22
        > Niewątpliwie uwzględnienie poza płcią także innych czynników
        indywidualnych dał
        > oby lepsze efekty, ale szczerze mówiąc widzę tutaj pewne problemy
        natury prakty
        > cznej. A dokładniej obawiam się epidemii obżarstwa, nikotynizmu i
        alkoholizmu w
        > śród osób szykujących się do emerytury.

        naprawdę? przecież wystarczy zróżnicować składki (niepalącym dać
        zniżkę itp) i już masz po epidemii. Zresztą, nie wiem, czy miałaś
        kiedyś do czynienia z osobą, która całe życie ignorowała zalecenia
        lekarzy wzgl. palenia czy coś, a dopiero w obliczu wyroku smierci sie
        opamietala.
      • dzikowy Re: średnia długość życia a płeć 16.08.10, 00:33
        Dlatego proponuję wprowadzić system dobrowolny, oparty całkowicie
        na indywidualnym lokowaniu zasobów na starość. Biorąc pod uwagę
        krótkowzroczość rozleniwionego intelektualnie socjalistycznego
        społeczeństwa podatek pogrzebowy można zostawić, ale można go
        obniżyć - Mozartowi w masowym grobie chyba źle nie jest.
        • dzikowy Re: średnia długość życia a płeć 16.08.10, 00:34
          > podatek pogrzebowy
          miał być dodatek
    • easz Re: średnia długość życia a płeć 17.12.09, 23:35

      Jeśli inżynieria genetyczna będzie dostępna dla ludu jak piach jest
      dostępny na pustyni, to ok.
    • vargtimmen Re: średnia długość życia a płeć 18.12.09, 09:08

      Zgadzam się, podejście bardziej zindywidualizowane byłoby lepsze, pod warunkiem
      zachowania umiaru w wiwisekcji genotypu i obyczajów osoby.

      Przy takiej indywidualizacji, jednak, w Polsce, płeć i tak miałaby bardzo dużą
      wagę - jest, po prostu, bardzo silnie skorelowana z długością życia.


      A już najsprawiedliwiej byłoby bez przymusowych ubezpieczeń: każdy sam sobie
      składa i sam sobie szacuje jak długo i zdrowo pożyje.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: średnia długość życia a płeć 18.12.09, 12:32
      System emerytalny nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością. I to niezależnie od
      płci.
      Samo założenie wypłacania jakiejś emerytury na podstawie "zgromadzonego
      kapitału" to w obecnej formie żart.
    • lolo2010 Re: średnia długość życia a płeć 13.08.10, 17:17
      [url=http://vsevidno.com/derati.html] długość życia jest
      zależna od płci, wiadomym jest że mężczyźni żyją krócej niż kobiety,
      wynika to z tego, że w wielku od 40-50 lat są narażeni na różne
      choroby, z którymi ich organizm może sobie nie poradzić.
      • policjawkrainieczarow Re: średnia długość życia a płeć 16.08.10, 00:27
        > zależna od płci, wiadomym jest że mężczyźni żyją krócej niż kobiety,
        > wynika to z tego, że w wielku od 40-50 lat są narażeni na różne
        > choroby, z którymi ich organizm może sobie nie poradzić.

        o tak? a kobiety nie są?
    • rychu_taxi_drajwer Re: średnia długość życia a płeć 14.08.10, 14:58
      Kobiety i tak nie mają 3x niższych emerytur, więc to mężczyźni im dopłacają. To
      jest sprawiedliwe?
      A poza tym jest jedno rozwiązanie problemu - skoro kobiety dłużej żyją, to niech
      dłużej pracują.
    • pijany.kierowca Re: średnia długość życia a płeć 17.08.10, 14:40
      Sprawiedliwie to by było zlikwidować przymus "ubezpieczeń" (czyli podatku
      emerytalnego) i każdy sam dbałby o swoją emeryturę. Ile problemów do
      rozwiązywania by zniknęło! Ale politycy uwielbiają rozwiązywać problemy. Dzięki
      temu mogą mieć różne zdania i jest o czym dyskutować.
    • winniepooh Re: średnia długość życia a płeć 18.08.10, 17:45
      skoro już odgrzebaliście ten spleśniały wątek

      podziele się z wami pewną info n/t firm ubezpieczeniowych;

      otóż, polisa na życie, która wyznacza ubezpieczonemu deadline nie
      czyni różnic między płciami
      a przecież jeśli jakaś płeć średnio żyje dłużej to deadline dla niej
      powinnien być ustawiony później. ubezpieczyciel wówczas zarobiłby
      tyle samo na wszystkich pciach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja