Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie

29.12.09, 04:54
Okazuje się, że kobiety są zniechęcone... stereotypowym wizerunkiem
informatyka. Co ciekawe, ten stereotyp nie przeszkadza mężczyznom:

www.sciencedaily.com/releases/2009/12/091214143728.htm
    • klaragazeta Re: Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie 29.12.09, 09:47
      Z tekstu wynika, ze to wyglad stereotypowego pokoju biurowego, a
      nie wizerunek odstrasza kobiety od pewnych zawodów,
      coz pewnie chodzi o jakies wrodzone poczucie estetyyki, poza tym
      informatyczki sa wsrod nas.
      • black-emissary Re: Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie 29.12.09, 12:49
        klaragazeta napisała:
        > poza tym informatyczki sa wsrod nas.

        Serio? Osobiście żadnej jeszcze nie spotkałam.
    • bene_gesserit Re: Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie 29.12.09, 15:45
      Ciekawe, jak by takie badania wyszly w Polsce.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie 29.12.09, 15:54
      Z tego artykułu wyniki że kobiety są na tyle płytkie że wygląd pomieszczenia
      wpływa na to jak postrzegają dziedzinę nauki?
      Litości.
      Informatyk/administrator/programista/projektant systemów może mieć dokładnie
      takie samo biuro jak pani manager/kierownik sprzedaży itp.
      To nie biuro różni ich pracę.
      • rychu_taxi_drajwer Re: Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie 29.12.09, 20:11
        > Z tego artykułu wyniki że kobiety są na tyle płytkie że wygląd pomieszczenia
        > wpływa na to jak postrzegają dziedzinę nauki?
        > Litości.

        Ty, no chyba lepiej niż by miało wynikać że są za głupie, nie?
    • benek231 Czy zenskim odpowiednikiem geeka bylaby geeczka? 29.12.09, 18:10
      O wszystkich trzech znanych mi informatyczkach powiedziec moge, ze to geeczki.
      Co jednakze oznacza, ze w informatyce takze kobiety pracuja (jedna z nich jest
      profesorka). Najwyrazniej srodowisko nie zrobilo na nich wrazenia, ale tez to
      100-procentowe nerdy.
      • black-emissary Re: Czy zenskim odpowiednikiem geeka bylaby geecz 29.12.09, 18:27
        benek231 napisał:
        > O wszystkich trzech znanych mi informatyczkach powiedziec moge, ze to geeczki.

        Mógłbyś dokładniej określić co czyni je geeczkami?
        • six_a Re: Czy zenskim odpowiednikiem geeka bylaby geecz 29.12.09, 20:48
          hahaha, no nie wiem co. może to?

          demotywatory.pl/1427/Informatycy
          • black-emissary Re: Czy zenskim odpowiednikiem geeka bylaby geecz 29.12.09, 21:42
            O, moja tapeta! :)
            • six_a Re: Czy zenskim odpowiednikiem geeka bylaby geecz 29.12.09, 21:46
              policzymy kobiety? dwie znalazłam.
              • black-emissary Re: Czy zenskim odpowiednikiem geeka bylaby geecz 29.12.09, 21:56
                Wiesz... z informatykami to nigdy nie wiadomo. Szczególnie tymi w kracie.
    • black-emissary Re: Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie 29.12.09, 18:31
      Czego to ludzie nie wymyślą... Rozumiem, że kobiety od zawodu może odstręczać flanela w kratę i okulary na taśmie, ale puszki po koli, plakaty ST i książki sf? Mnie to akurat by przyciągnęło... Jestem geeczką? :|
      • policjawkrainieczarow Re: Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie 29.12.09, 18:53
        ja sadze, ze moze raczej chodzi nie o to, co na scianie czy na biurku, tylko o
        sam fakt siedzenia w kubiklu bez dziennego swiatła tylko w blasku jarzeniówy.
        • black-emissary Re: Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie 29.12.09, 19:16
          No ale w tej dziedzinie informatyka specjalnie się nie wyróżnia.
    • fikusowa Re: Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie 30.12.09, 09:23
      Pracuję w tej branży od ponad 13 lat. Początki były bardzo trudne.
      Bez względu na płeć klientela chciała rozmawiać wyłącznie z
      mężczyznami "a jakiś pan może coś na ten temat powie".
      Z czasem podejście ludzi się zmieniało.
      Dzisiaj nie ma znaczenia czy jestem to ja czy moi koledzy, choć to
      zapewne kwestia przyzwyczajenia.
      Ale faktycznie mało nas.
      Pamiętam jak jeździłam na pierwsze szkolenia, konferencje - ja i 60
      mężczyzn (oczywiście w koszulach w kratę, okularach i nosach w
      książkach). Traumatyczne przeżycia ;).

    • corgan1 tyle jest informatyczek w filmach... 30.12.09, 14:42
      np. w jakimś durnym serialu "Ekstradycja" była przecież hakerka która włamywała
      się do systemów bankowych przez przeglądarkę internetową. Zresztą co rusz w
      jakimś filmie pojawia się dziewuszka będąca specjalistką z branży IT.

      Dlaczego to lansowanie kobiet-specjalistek IT nie przedkłada się na rzeczywiste
      zainteresowania płci żeńskiej IT?
      • easz Re: tyle jest informatyczek w filmach... 30.12.09, 15:17
        corgan1 napisał:

        > np. w jakimś durnym serialu "Ekstradycja" była przecież hakerka która włamywała
        > się do systemów bankowych przez przeglądarkę internetową. Zresztą co rusz w jakimś filmie pojawia się dziewuszka będąca specjalistką z branży IT.
        >
        > Dlaczego to lansowanie kobiet-specjalistek IT nie przedkłada się na rzeczywiste zainteresowania płci żeńskiej IT?

        Cholerka, jakbym przeczytała Larssona w wieku 12 lat, to kto wie:) Tylko, czy to by i tak nie było za późno?
        • kocia_noga Re: tyle jest informatyczek w filmach... 30.12.09, 15:44
          Za późno. Mój syn zaczął na dobre w wieku lat 7, ale on już jest
          stary:) Mój wnuk umiał klikać ( w niektóre klawisze, ale
          świadomie! ) zanim nauczył się chodzić.
          • easz Re: tyle jest informatyczek w filmach... 30.12.09, 15:50
            kocia_noga napisała:

            > Za późno. Mój syn zaczął na dobre w wieku lat 7, ale on już jest
            > stary:) Mój wnuk umiał klikać ( w niektóre klawisze, ale
            > świadomie! ) zanim nauczył się chodzić.

            W wieku 7 lat nie wyobrażałam sobie, że w ogóle jest coś takiego jak komputer. Moi rodzice wręcz do niedawna, więc.
            • kocia_noga Re: tyle jest informatyczek w filmach... 30.12.09, 15:58

              ale coś mi się przypomniało. W którymś programie Andrei (tej domowej
              bogini) zajęła się pokojami dzieci. Córka miała w swoim pokoju
              komputer, w centralnym miejscu i wokół rózne śmieci
              okołokomputerowe. Andrea stanowczo nakazała usuniąć komp z pokoju
              dziewczynki , posprzątać oraz ustroić lokum na różowo 'po
              dziewczęcemu'.
              Te programy były realizowane kilka lat temu, w Anglii, więc może w
              PL jest podobnie, że zawsze znajdzie się jakaś ciotka co wskaże, co
              dla dziewczynki dobre.
              • easz Re: tyle jest informatyczek w filmach... 30.12.09, 20:21

                kocia_noga napisała:

                > Te programy były realizowane kilka lat temu, w Anglii, więc może w
                PL jest podobnie, że zawsze znajdzie się jakaś ciotka co wskaże, co
                dla dziewczynki dobre.

                U mnie powody były inne, ale i tak bywa jak napisałaś, niestety.
              • black-emissary Re: tyle jest informatyczek w filmach... 30.12.09, 21:35
                Chodzi Ci o Antheę? Ta pani ma tak odjechane podejście do wszystkiego, że za
                jakikolwiek wyznacznik to bym jej nie brała.
                • easz Re: tyle jest informatyczek w filmach... 30.12.09, 21:50
                  black-emissary napisała:

                  > Chodzi Ci o Antheę? Ta pani ma tak odjechane podejście do
                  wszystkiego, że za jakikolwiek wyznacznik to bym jej nie brała.

                  Ale ona jest/była wcale niezłym autorytetem i co za tym idzie.
                  • black-emissary Re: tyle jest informatyczek w filmach... 30.12.09, 21:54
                    easz napisała:
                    > Ale ona jest/była wcale niezłym autorytetem

                    Nie wiem, być może, ludzie na okrągło mnie zadziwiają, więc kto wie.
                    Ale mimo wszystko większość opinii o niej z jakimi ja osobiście się spotkałam uznawała ją raczej za ciekawe dziwadło, a nie prawdziwy wzór do naśladowania.
                    • gotlama Re: tyle jest informatyczek w filmach... 30.12.09, 22:50
                      He, he, zaczniesz o integerach, a potem o realach i ani się obejrzysz jak
                      dojdzie do skoku warunkowego ;).
                      Ty się niewiasto strzeż...,bo się zapętlisz.

            • gotlama Re: tyle jest informatyczek w filmach... 12.01.10, 20:08
              Ja dyscypliny uczyłam się na przykładzie późniejszej pani "kontradmirał FORTRAN".
              Najpierw karty trzeba było wydziurkować, potem puścić na czytnik, potem parę
              razy szpetnie (w duchu) zakląć, gdy ODRA wywaliła "error" przy kompilacji.

              Oczywiście Atari, Commodore, kalkulatory programowalne Texas z zapisem na
              paskach magnetycznych programów w czymś na kształt Basic'a, epoka
              piiiiiićwierkćwierk w radiu, gdy programy z eteru nagrywało się na kasetę
              magnetofonową ....

              A tu dziecię mi przerywa opowiadanie wieczornej bajki: "Co to jest kaseta
              magnetofonowa ?" ;D
    • 0ffka Re: Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie 01.01.10, 10:04
      Słucham?
      Znam 4 informatyczki Polki.
      Dodam że połowa z nich ma dr przed nazwiskiem, w tym jedna to młoda kobieta a
      druga to starsza pani.
      Wszystkie pracują zgodnie ze swoimi kwalifikacjami w Europie Zachodniej, oraz w
      Polsce.
      • black-emissary Re: Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie 01.01.10, 10:53
        0ffka napisała:
        > Znam 4 informatyczki Polki.

        Wow! I'm impressed!
    • stopp5 Re: Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie 01.01.10, 20:35
      Jeśli liczebność informatyczek jest szacowana na podstawie ilości sprzedanych
      damskich flanelowych koszul w kratę, to nic dziwnego, że statystyki tak marnie
      wychodzą. Te panie kupują męskie koszule, o ile chcą się umundurkować zachowując
      "informatyczny dresscod"

      Zaś oszacowanie liczby informatyków na podstawie sprzedaży kraciastych flanel
      znacznie fałszują zakupy dokonywane przez geologów pracujących w terenie ;).

      Tak ogólnie to całe chrzanienie o "informatykach" to mnie lekko śmieszy biorąc
      pod uwagę, ile pań pracuje jako koderki.
      • black-emissary Re: Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie 01.01.10, 21:12
        Co do geologów to pełna racja, natomiast co do statystyk damskich koszul w kratę - oświadczam, że - będąc kobietą-informatykiem - kupuję koszule damskie. W kratę oczywiście. Czarno-czarną.
        • stopp5 Re: Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie 01.01.10, 21:23
          Jak drobna kratka to pepitka - nie liczy się do statystyki ;)
          • black-emissary Re: Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie 01.01.10, 21:29
            stopp5 napisał:
            > Jak drobna kratka to pepitka - nie liczy się do statystyki ;)

            Przy tej kolorystyce to niestety wielkość ciężko ocenić, to może rzeczywiście
            wliczyli do pepitki :(.
            • stopp5 Re: Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie 01.01.10, 21:32
              No widzisz jak łatwo się zapętlić ;)
              Kratka może być pepitką a pepika kratką.
              • black-emissary Re: Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie 01.01.10, 21:41
                stopp5 napisał:
                > No widzisz jak łatwo się zapętlić ;)

                break

                Jutro lecę po męską flanelę w czarno-czerwoną, wyraźną kratę!
                • stopp5 Re: Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie 01.01.10, 21:48
                  EOT
                  pozdrawiam w Nowym Roku i wszelkiego dobrego ;)
                  • black-emissary Re: Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie 01.01.10, 21:52
                    Wzajemnie. Miękkiej flaneli! :)
                    • stopp5 Re: Dlaczego nie ma informatyczek? Badanie 01.01.10, 22:12
                      Mój mąż okrutnie się rechota widząc dowody na wtulanie w jego flanelki, zaś ja
                      okrutnie się rechotam widząc moje odzienie (flanelkowe czasem też) na wspólnym
                      łożu gdy jestem pewna, że go tam nie zostawiłam ;)
                      Pracujemy często w warunkach ekstremalnych - takich które niosą ryzyko znacznie
                      większe niż podróżowanie po polskich drogach. Może właśnie dlatego tak mocno
                      cenimy sobie radość życia.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja