Kataryna o parytetach

29.12.09, 22:09
Widzę, że wątek Złego_wilka, gdzie zamieścił on wypowiedź Kataryny nt. parytetów, wyleciał na Oślą - bo najwyraźniej nie spodobał się Bene ("za mało odkrywczy") i Sixie ("reklamuje blog Kataryny"). Ponieważ żaden z tych powodów nie jest uzasadnieniem, dla którego wątek może zostać wyrzucony z forum (jeśli zaś jest, to proszę o wskazanie punktów regulaminu, które zakazują umieszczać na forum wątków: 1. nieinteresujących wg Bene, 2. zawierających wypowiedzi osób trzecich...), pozwalam sobie zamieścić wypowiedź Kataryny po raz drugi.

Proszę również moderatorów o przeciwdziałanie działaniom częsci użytkowiczek tego forum, które najwyraźniej chcą zawłaszczyć całe to forum i decydować, o czym wolno tu będzie dyskutować.

***

Parytety już w Sejmie

Obywatelski projekt ustawy o parytetach trafił już do Sejmu. Zawsze cieszy, gdy obywatelom się chce skorzystać z prawnych możliwości wpływania na rzeczywistość, wypada więc pogratulować determinacji i skuteczności. W sprawie samej ustawy zdania nie zmieniam, nadal uważam, że kobieta ma prawo do bycia w polityce równoważnym partnerem a nie wpychanym na siłę obowiązkowym dodatkiem parytetowym, nie bardzo też widzę jakościową różnicę między kobietami a mężczyznami w polityce. Dzisiaj jednak tylko dwa krótkie komentarze do samego procesu forsowania parytetów.

Ustawa nie wprowadza parytetów płci, ustawa wprowadza przewagę jednej płci. Mam wrażenie, że większość komentatorów jej nie przeczytała uważnie. Wszystkie zmiany jakie projekt ustawy wprowadza w kolejnych ordynacjach wyborczych mówią, że "Liczba kobiet nie może być mniejsza niż liczba mężczyzn". Ale nie ma nic o tym, że nie może być większa. Jest to więc ustawa o zagwarantowaniu kobietom co najmniej równej liczby miejsc, ale nie gwarantuje tego samego mężczyznom, których na liście może nie być wcale, a lista i tak będzie zgodna z prawem. Partia Kobiet nadal będzie mogła pozostać partią kobiet, bo jej parytetowa ustawa nie ruszy. Nie mówmy więc o równości, ale o uprzywilejowaniu, skoro ustawa dopuszcza listy w całości kobiece, a każda lista z nieparzystą liczbą kandydatów musi mieć ustawowo o jedną kobietę więcej niż mężczyzn. To nie jest więc ustawa o parytetach. Można uważać, że takie rozwiązanie jest słuszne i sprawiedliwe, ale nie udawajmy, że ustawa gwarantuje kobietom i mężczyznom to samo, bo tak nie jest.

Ustawa ma podobno otworzyć debatę. Trzeba przyznać, że niektórzy jej zwolennicy - jak Wiktor Osiatyński - otwierają ją z wyjątkowym wdziękiem, w sposób wcale nie zamykający, i nie obraźliwy dla osób ośmielających się nie zgadzać z forsowanym rozwiązaniem.

Wiktor Osiatyński: Mądre partie, którym na sercu leży godność kobiet i mężczyzn, poprą parytety. A partie skundlone nie.

Bardzo eleganckie, tolerancyjne i zachęcające do dyskusji. W sam raz na wstęp do rozpoczęcia publicznej debaty o godności. Jak rozumiem zasada sformułowana tu przez Osiatyńskiego rozciąga się też na inne podmioty chcące zabrać głos w sprawie, i każdy kto nie popiera tej ustawy jest skundlony. Więc z nizin swojego skundlenia, zapraszam na stronę gdzie można poczytać trochę argumentów innych skundlonych. Obawiam się bowiem, że po skutecznym złożeniu projektu w Sejmie, żadnej dyskusji już nie będzie, bo jaki sens rozmawiać ze skundlonymi?

kataryna.blox.pl/2009/12/Parytety-juz-w-Sejmie.html
***
    • black-emissary Re: Kataryna o parytetach 29.12.09, 22:17
      W kwestii formalnej: nie podoba się bene i reklamuje coś wedle six to rzeczywiście słabe powody. Ale jeżeli to przetłumaczymy z tutejszego na normalne to wychodzi:
      1. Wątek jedynie powiela, nic nowego nie wnosząc.
      2. Rozpoczynający wątek post ogranicza się do cytatu, bez treści "własnej" autora postu.
      Nie są to przestępstwa przeciwko regulaminowi, ale można uznać, że nieco zadzierają z netykietą. Ja bym wątku nie usuwała, ale nie ma też o co drzeć szat.

      W kwestii merytorycznej wypowiedziałam się już wcześniej.
      • stephen_s Re: Kataryna o parytetach 29.12.09, 22:27
        Pozwolę się nie zgodzić :)

        > 1. Wątek jedynie powiela, nic nowego nie wnosząc.

        Ależ wnosi: informację, co powiedziała osoba, bądź co bądź, w praktyce publiczna.

        > 2. Rozpoczynający wątek post ogranicza się do cytatu, bez treści "własnej" auto
        > ra postu.

        No, na tej zasadzie to netykietę łamią wszelkie wątki wszelkich forów, gdzie
        użytkownicy linkują sobie artykuły, wywiady itd.
        • black-emissary Re: Kataryna o parytetach 29.12.09, 22:34
          stephen_s napisał:
          > Ależ wnosi: informację, co powiedziała osoba, bądź co bądź,
          > w praktyce publiczna.

          No ja rozumiem, że jak powie kataryna to jest to ważniejsze, niż jak powie
          black-emissary, ale na tym akurat forum myślę, że już nawet moja wypowiedź
          spotka się z przyjęciem lepszym niż wypowiedź kataryny.

          > No, na tej zasadzie to netykietę łamią wszelkie wątki wszelkich
          > forów, gdzie użytkownicy linkują sobie artykuły, wywiady itd.

          Generalnie tak :).
          Faktem jest, że na tym forum takich się nie kasuje, więc w tej materii powinna
          zostać zachowana konsekwencja.
          • stephen_s Re: Kataryna o parytetach 29.12.09, 22:39
            > No ja rozumiem, że jak powie kataryna to jest to ważniejsze, niż jak powie
            > black-emissary, ale na tym akurat forum myślę, że już nawet moja wypowiedź
            > spotka się z przyjęciem lepszym niż wypowiedź kataryny.

            Ej, nie bierz tego tak ambicjonalnie :) Przecież nie mówię, że jesteś mniej
            ważna od Kataryny...

            > Generalnie tak :).

            Naprawdę? Ja taką praktykę widuję na masie forów...
            • black-emissary Re: Kataryna o parytetach 29.12.09, 22:46
              stephen_s napisał:
              > Ej, nie bierz tego tak ambicjonalnie :) Przecież nie mówię,
              > że jesteś mniej ważna od Kataryny...

              No nie wiem... maili do mnie niektórzy pisać nie chcą... :(

              > Naprawdę? Ja taką praktykę widuję na masie forów...

              Nie wiem czy jest to gdzieś w okolicy sformalizowane, ale generalnie tak się uznaje, że na forum dyskusyjnym wątek powinno się zaczynać od zalążka dyskusji, a nie samego cytatu. Cytat oczywiście może być, ale towarzyszyć powinna mu jakaś refleksja autora wątku. IMHO bardzo zacna reguła. Jednak rzeczywiście zwykle olewana, choć znałam fora, gdzie trzymano się jej dość sztywno.
              • stephen_s Re: Kataryna o parytetach 29.12.09, 23:52
                > No nie wiem... maili do mnie niektórzy pisać nie chcą... :(

                Napiszę, proszę o cierpliwość. Na razie wygrzebuję się z zaległości po
                czterodniowych Świętach... Ale o mailu pamiętam.

                > Nie wiem czy jest to gdzieś w okolicy sformalizowane, ale generalnie tak się uz
                > naje, że na forum dyskusyjnym wątek powinno się zaczynać od zalążka dyskusji, a
                > nie samego cytatu. Cytat oczywiście może być, ale towarzyszyć powinna mu jakaś
                > refleksja autora wątku. IMHO bardzo zacna reguła. Jednak rzeczywiście zwykle o
                > lewana, choć znałam fora, gdzie trzymano się jej dość sztywno.

                Hmmmm. Mogę powiedzieć tylko tyle, że ja takiej reguły nie znałem...
                • black-emissary Re: Kataryna o parytetach 30.12.09, 00:02
                  stephen_s napisał:
                  > Napiszę, proszę o cierpliwość.

                  Ależ oczywiście, tak sobie tylko marudzę :).

                  > Hmmmm. Mogę powiedzieć tylko tyle, że ja takiej reguły nie znałem...

                  Ale przyznasz, że jest sensowna?
              • easz Re: Kataryna o parytetach 30.12.09, 00:03
                black-emissary napisała:

                > Cytat oczywiście może być, ale towarzyszyć powinna mu jakaś
                > refleksja autora wątku. IMHO bardzo zacna reguła. Jednak
                rzeczywiście zwykle olewana, choć znałam fora, gdzie trzymano się
                jej dość sztywno.

                Drobna uwaga - czasem 'się wie' jaka refleksja towarzyszy cytatowi
                lub wie mniej więcej, bez zbędnych słów. Czasem się linkuje
                interesujący tekst, bo chce podzielić sie nim z towarzystwem, czasem
                po prostu się stwierdza tylko fakt itd.
                • black-emissary Re: Kataryna o parytetach 30.12.09, 00:08
                  easz napisała:
                  > Drobna uwaga - czasem 'się wie' jaka refleksja towarzyszy cytatowi
                  > lub wie mniej więcej, bez zbędnych słów. Czasem się linkuje
                  > interesujący tekst, bo chce podzielić sie nim z towarzystwem, czasem
                  > po prostu się stwierdza tylko fakt itd.

                  Ja nie twierdzę, że takie solo cytowanie zawsze jest złe. Jakkolwiek zwykle jednak lepiej cokolwiek napisać, bo to co się wie nie zawsze jest takie oczywiste dla wszystkich :).
      • vargtimmen Re: Kataryna o parytetach 30.12.09, 14:46
        black-emissary napisała:


        > 2. Rozpoczynający wątek post ogranicza się do cytatu, bez treści "własnej"
        autora postu.


        Ojej, a to jest tu karalne wycinką?

        Nie może być! ;)))
    • six_a Re: Kataryna o parytetach 29.12.09, 22:17
      Regulamin, punkt 6:
      Niedopuszczalne jest również umieszczanie przez uczestników na łamach Forum
      Gazeta.pl przekazów reklamowych

      zływilk piarem katarzyny nie od dzisiaj jest
      forum.gazeta.pl/forum/w,212,88922342,88922342,dlaczego_feministki_milcza_.html

      Netykieta/jak pisać
      Zanim założysz wątek sprawdź, czy temat już nie był omawiany. Użyj wyszukiwarki.

      Nie spamuj - nie zamieszczaj tej samej informacji w wielu miejscach.
      • stephen_s Re: Kataryna o parytetach 29.12.09, 22:24
        Sixa, powiem tak: rżniesz głupa?

        1. Zamieszczenie cytatu z bloga nie jest zamieszczaniem treści reklamowych.

        2. Wypowiedź Kataryny nt. parytetów nie była przedmiotem żadnego wcześniejszego
        wątku.

        Przykro mi to mówić, ale naprawdę się dziś na Tobie zawiodłem.
        • six_a Re: Kataryna o parytetach 29.12.09, 22:28
          1. są, pojawiają się regularnie, wystarczy UŻYĆ WYSZUKIWARKI
          2. podałam Ci linka, gdzie jest identyczna dyskusja na sto postów - idź tam
          podyskutuj.
          3. ojnieprzejmuj się, rodziną nie jesteśmy.
          • stephen_s Re: Kataryna o parytetach 29.12.09, 22:36
            > 1. są, pojawiają się regularnie, wystarczy UŻYĆ WYSZUKIWARKI

            Ja mam regularnie, w każdym moim poście, link do mojego bloga. Może moje posty
            też zaczniesz kasować jako treści reklamowe?

            Linkowanie wypowiedzi Kataryny z jej bloga nie jest "treścią reklamową", bo ona
            niczego nie sprzedaje! Jest to dokładnie to samo, co regularne pojawianie się
            tutaj linków np. do Feminoteki.

            > 2. podałam Ci linka, gdzie jest identyczna dyskusja na sto postów - idź tam
            > podyskutuj.

            Identyczna dyskusja nad *wypowiedzią Kataryny*?

            Wybacz, ale fakt, że Black w innym miejscu wyraziła takie same poglądy, nie
            oznacza, że zamieszczenia poglądów Kataryny jest powielaniem czegokolwiek.

            Jeśli ja coś powiem, a potem wkleję wypowiedź osoby publicznej mówiącej to samo,
            to to wytniesz, bo będzie to powielanie??? To jakiś obłęd...

            > 3. ojnieprzejmuj się, rodziną nie jesteśmy.

            Rodziną nie jesteśmy, ale jesteśmy realnymi ludźmi. Wydawać by się mogło, że
            wzajemny szacunek by nam nie zaszkodził.
            • six_a Re: Kataryna o parytetach 29.12.09, 22:45
              aaaaa do swojego bloga to co innego, a napędzanie komuś, zawsze temu samemu, też
              co innego.

              > Identyczna dyskusja nad *wypowiedzią Kataryny*?
              to mamy dyskutować o katarynie w końcu czy o tym, co kataryna pisze? jak o tym
              drugim, to już było.

              > Wybacz, ale fakt, że Black w innym miejscu wyraziła takie same poglądy, nie
              > oznacza, że zamieszczenia poglądów Kataryny jest powielaniem czegokolwiek.
              a czym do diabła jest jak nie powielaniem i maniem gdzieś wyszukiwarki?


              > Wydawać by się mogło, że wzajemny szacunek by nam nie zaszkodził.
              a w którym miejscu jest, że nie szanuję? akurat mój wpis do black zero kpiny
              zawierał + uwagę, że już było. a Twoja interpretacja tego wpisu, jest tylko
              interpretacją.
              • black-emissary Re: Kataryna o parytetach 29.12.09, 22:59
                six_a napisała:
                > aaaaa do swojego bloga to co innego, a napędzanie komuś, zawsze
                > temu samemu, też co innego.

                A w czym różnica?

                > a czym do diabła jest jak nie powielaniem i maniem gdzieś
                > wyszukiwarki?

                A co do tej wyszukiwarki miał wklepać? kataryna parytety? To nie znajdzie.
                • six_a Re: kataryna to bardzo dobry nick tak btw. 29.12.09, 23:02
                  rrrany, następnym razem ugryzę się w klawiaturę i po prostu kliknę kosz bez
                  wyszczególniania. był jeden wątek z/o katarynce, są 4.
                  • black-emissary Re: kataryna to bardzo dobry nick tak btw. 29.12.09, 23:24
                    six_a napisała:
                    > był jeden wątek z/o katarynce, są 4.

                    Tym właśnie kończy się cenzura :p.
              • stephen_s Re: Kataryna o parytetach 29.12.09, 23:56
                > aaaaa do swojego bloga to co innego, a napędzanie komuś, zawsze temu samemu, te
                > ż
                > co innego.

                Na czym konkretnie polega różnica?

                A jeśli np. w sygnaturce miałbym link np. do komiksu sieciowego, który czytam,
                to to by zasługiwało na wycięcie?

                > a czym do diabła jest jak nie powielaniem i maniem gdzieś wyszukiwarki?

                Z tego, co wiem, Black i Kataryna to dwie rózne osoby. Jak zacytowanie
                wypowiedzi z bloga Kataryny może więc być powieleniem forumowej wypowiedzi Black?

                Rozumiem, że jeśli np. Easz coś napisze, a Ty potem napiszesz coś analogicznego,
                to też należy to wyciąć, bo powielasz Easz?

                > a w którym miejscu jest, że nie szanuję?

                Cenzurowanie tematów założonych przez innych forumowiczów tylko dlatego, że
                Tobie się nie podobają, jest wszystkim, tylko nie szacunkiem.
                • black-emissary Re: Kataryna o parytetach 30.12.09, 00:01
                  stephen_s napisał:
                  > Z tego, co wiem, Black i Kataryna to dwie rózne osoby.

                  Zdecydowanie potwierdzam! :)
                • six_a Re: Kataryna o parytetach 30.12.09, 16:23
                  > A jeśli np. w sygnaturce miałbym link np. do komiksu sieciowego, który czytam,
                  > to to by zasługiwało na wycięcie?

                  a ten twój post na forum feminizm miałby być związany z promocją autora komiksu
                  lub komiksu? jak wątki zływilka są nachalną promocją kataryny/bloga kataryny?

                  >Black i Kataryna to dwie rózne osoby.
                  ale tak się zdarzyło, że wyprodukowały całkiem podobne myśli. kataryna jest
                  wtórna więc wypada z forum. papa nawet jakby była samym papieżem.

                  > Rozumiem, że jeśli np. Easz coś napisze, a Ty potem napiszesz coś analogicznego
                  chyba już mówiłam, że co innego powielane myśli w jednym wątku a co innego
                  powielane tematy wątków/gałęzi wątków?

                  > Cenzurowanie tematów założonych przez innych forumowiczów tylko dlatego, że
                  > Tobie się nie podobają,
                  przecież ja ich nie ocenzurowałam, tylko administracja, zgłaszaj tam swoje
                  pretensje mailem. i nie rób greckiej tragedii, bo nie ma o co.
                  • black-emissary Re: Kataryna o parytetach 30.12.09, 16:49
                    six_a napisała:
                    > a ten twój post na forum feminizm miałby być
                    > związany z promocją autora komiksu lub komiksu?

                    Cytowałby jego opinię na temat związany z tematyką forum.

                    > jak wątki zływilka są nachalną promocją kataryny/bloga kataryny?

                    Czy wklejanie linków z fminoteki, rynkuzdrowia czy onetu też jest nachalną promocją tych portali?
                    • easz Re: Kataryna o parytetach 30.12.09, 19:41

                      black-emissary napisała:

                      > Czy wklejanie linków z fminoteki, rynkuzdrowia czy onetu też jest
                      nachalną promocją tych portali?

                      To są portale informacyjne, cuś jak Wybiórcza, więc. A z easz można
                      już zejść, co.
                    • six_a Re: Kataryna o parytetach 31.12.09, 00:08
                      > Cytowałby jego opinię
                      czyli jednak jesteś stephen?

                      > Czy wklejanie linków z fminoteki,
                      feminoteka nie jest blogiem, gdzie dyskusja z zasady toczy się i tak pod wpisem.
                      widziałaś, żeby zływilk w ogóle brał udział w tym wątku, mimo że jakaś tam
                      dyskusja się jednak rozwinęła w temacie? to chyba tym jaśniejsza intencja
                      zamieszczenia? o tytule: kataryna o czymś tam nawet nie będę się rozwodzić.
                      i nie pomijaj uparcie faktu, że nick promuje uparcie i nie od wczoraj jednego
                      autora, ok? a nie jeden serwis tematyczny typu feminoteka ani ogólnoinformacyjny
                      jak onet.
                      • black-emissary Re: Kataryna o parytetach 31.12.09, 00:32
                        six_a napisała:
                        > czyli jednak jesteś stephen?

                        Jednak?
                        • six_a Re: Kataryna o parytetach 31.12.09, 00:41
                          no tak, zawsze doskonale wiesz, co drugi by zrobił, napisał. pytam stephena,
                          odpisuje black, pytam dzikowego odpisuje black, kogokolwiek zapytam, odpisuje
                          black. rutyna taka się robi, nie?
        • black-emissary Re: Kataryna o parytetach 29.12.09, 22:31
          Co do reklamy jasna sprawa, przy takim podejściu nie można byłoby nic zacytować.

          Natomiast co do powtórzeń - najistotniejszy element, czyli nie może być mniejsza niż był już na forum przywoływany. Porządnej dyskusji z tego nie było, ale małe szanse, żeby nick kataryny miał w tej kwestii cokolwiek zmienić na lepsze :).
          • stephen_s Re: Kataryna o parytetach 29.12.09, 22:40
            > Natomiast co do powtórzeń - najistotniejszy element, czyli nie może być mnie
            > jsza niż
            był już na forum przywoływany. Porządnej dyskusji z tego nie było,
            > ale małe szanse, żeby nick kataryny miał w tej kwestii cokolwiek zmienić na le
            > psze :).

            Ha! Ale Kataryna pisała też o bardzo "otwartej" wypowiedzi Osiatyńskiego...
            • black-emissary Re: Kataryna o parytetach 29.12.09, 22:49
              stephen_s napisał:
              > Ale Kataryna pisała też o bardzo "otwartej" wypowiedzi Osiatyńskiego...

              O ile szanse motywu nie mniej były wyjątkowo słabe, to szanse tego komentarza na wywołanie czegokolwiek poza pyskówką były żadne.
              • dzikowy Re: Kataryna o parytetach 29.12.09, 23:05
                Osiatyńskiego nie ma nawet co komentować. W Toku potwierdzał, że na
                wsiach kobiety są w samorządach aktywniejsze, bo faceci zapili.
                Rozumiem, że w miastach kobiety zapiły czy z pieluch wyjść nie mogą?
                Popatrz tylko na atmosferę na forum - ostatnio jest ciapkę na noże.
                I LOVE GENDER WARS!!! :)
                • benek231 Re: Kataryna o parytetach 29.12.09, 23:21
                  dzikowy napisał:

                  > Osiatyńskiego nie ma nawet co komentować. W Toku potwierdzał, że na
                  > wsiach kobiety są w samorządach aktywniejsze, bo faceci zapili.
                  >
                  >
                  *Rozumiem, ze Twoim zdaniem jest dokladnie na odwrot :)
                  • dzikowy Re: Kataryna o parytetach 29.12.09, 23:38
                    Ani jest, ani nie jest. Nie wciskaj mi nie moich wypowiedzi.
                    • benek231 Re: Kataryna o parytetach 30.12.09, 00:29
                      dzikowy napisał:

                      > Ani jest, ani nie jest. Nie wciskaj mi nie moich wypowiedzi.


                      *Kilka miesiecy temu widzialem opracowanie, z ktorego jasno wynikalo, ze na
                      poziomie samorzadow wiejskich kobiety rzeczywiscie sa bardziej aktywne.

                      Jak pamiecia siegam, a nie sadze by do tej pory wiele sie zmienilo, gdy weszlo
                      sie do "Gospody" to niemal zawsze byli tam sami faceci. Teraz wiem, ze kobiety
                      udzielaly sie wtedy spolecznie. :O)




                      dzikowy napisał:

                      > Osiatyńskiego nie ma nawet co komentować. W Toku potwierdzał, że na
                      > wsiach kobiety są w samorządach aktywniejsze, bo faceci zapili.
                      >
                      >
                      *Rozumiem, ze Twoim zdaniem jest dokladnie na odwrot :)

                • margot_may Re: Kataryna o parytetach 30.12.09, 00:23
                  dzikowy napisał:

                  > Osiatyńskiego nie ma nawet co komentować. W Toku potwierdzał, że na
                  > wsiach kobiety są w samorządach aktywniejsze, bo faceci zapili.
                  > Rozumiem, że w miastach kobiety zapiły czy z pieluch wyjść nie mogą?

                  To, że Osiatyński opisał przyczyny takiej sytuacji na wsi, nie oznacza, że
                  według niego w mieście przyczyny są takie same. Czepiasz się.
                  • dzikowy Re: Kataryna o parytetach 30.12.09, 08:52


                    > To, że Osiatyński opisał przyczyny takiej sytuacji na wsi, nie
                    oznacza, że
                    > według niego w mieście przyczyny są takie same. Czepiasz się.

                    Mój błąd, zlały mi się persony, to Czapiński był, nie Osiatyński.
                    Nie opisał, a rzucił hasło, zresztą jedno w wielu na podobnym
                    poziomie.
                • easz Re: Kataryna o parytetach 30.12.09, 00:38
                  dzikowy napisał:

                  > Osiatyńskiego nie ma nawet co komentować. W Toku potwierdzał, że
                  na
                  > wsiach kobiety są w samorządach aktywniejsze, bo faceci zapili.

                  Oj bywa.

                  > Rozumiem, że w miastach kobiety zapiły czy z pieluch wyjść nie
                  mogą?

                  A to nie oznacza zaraz takiej analogii odwróconej.

                  > Popatrz tylko na atmosferę na forum - ostatnio jest ciapkę na noże.
                  > I LOVE GENDER WARS!!! :)

                  Chciałbyś.
                  Cipka? Znaczy się trole? Aha.
                  • dzikowy Re: Kataryna o parytetach 30.12.09, 08:55
                    > > I LOVE GENDER WARS!!! :)
                    >
                    > Chciałbyś.
                    > Cipka? Znaczy się trole? Aha.

                    Gender Wars to taka starożytna gra pod DOSa. Już abandonware.
                    • easz Re: Kataryna o parytetach 30.12.09, 10:42
                      dzikowy napisał:

                      > > > I LOVE GENDER WARS!!! :)
                      > >
                      > > Chciałbyś.
                      > > Cipka? Znaczy się trole? Aha.
                      >
                      > Gender Wars to taka starożytna gra pod DOSa. Już abandonware.

                      Nie do tego piłam.
    • margot_may Re: Kataryna o parytetach 30.12.09, 00:35
      Kataryna ma rację. Ma prawo mieszać z błotem tendencyjną wypowiedź Osiatyńskiego.

      > "Liczba kobiet nie może być mniejsza niż liczba mężczyzn". Ale nie ma nic o ty
      > m, że nie może być większa. Jest to więc ustawa o zagwarantowaniu kobietom co n
      > ajmniej równej liczby miejsc, ale nie gwarantuje tego samego mężczyznom, któryc
      > h na liście może nie być wcale, a lista i tak będzie zgodna z prawem. Partia Ko
      > biet nadal będzie mogła pozostać partią kobiet, bo jej parytetowa ustawa nie ru
      > szy.

      I to jest też prawda. Ale nie należy zapominać o definicji parytetów. Mianowicie
      mogą być czasowo wprowadzane, gdy występuje brzemienna w skutki nierówność.
      Fakt, że na liście partii kobiet będzie mniej mężczyzn nie jest brzemienną w
      skutki nierównością. Nie ma wpływu na sytuację mężczyzn, na powoduje ich
      dyskryminacji w polityce.
    • vargtimmen Re: Kataryna o parytetach 30.12.09, 15:01

      Chwyt Osiatyńskiego jest rodem z przedszkola, Kataryna bezbłędnie wyłapuje takie
      manipulacje.
      • black-emissary Re: Kataryna o parytetach 30.12.09, 15:03
        To bezkrytyczne uwielbienie Kataryny jest doprawdy intrygujące.. :)
        • vargtimmen Re: Kataryna o parytetach 30.12.09, 15:10
          black-emissary napisała:

          > To bezkrytyczne uwielbienie Kataryny jest doprawdy intrygujące.. :)
          >


          Ani bezkrytyczne, ani uwielbienie, choć, szacunek - tak, niewątpliwie. A w tym
          tekście, ma po prostu rację :)

          Kataryna ma świetny warsztat i znakomity zmysł analityczny. Mile wspominam
          czasy, gdy można było z nią porozmawiać na forum.

          Czy dobrze rozumiem, że na tym forum jest źle widziana przez forumową dominantę?
          • black-emissary Re: Kataryna o parytetach 30.12.09, 15:52
            vargtimmen napisał:
            > Kataryna ma świetny warsztat i znakomity zmysł analityczny.

            Kwestia gustu. W przytoczonym fragmencie ani jedno ani drugie się nie wybija, tekst rozsądny, ale w niczym specjalnie odkrywczy.

            > Czy dobrze rozumiem, że na tym forum jest
            > źle widziana przez forumową dominantę?

            Z tego co mi wiadomo tak, zdaje się pojawiała się tutaj i siała ferment.
            Ja osobiście mam do niej uraz z dawnych czasów i nie z tego forum.
            • kocia_noga Re: Kataryna o parytetach 31.12.09, 09:46
              black-emissary napisała:

              > vargtimmen napisał:
              > > Kataryna ma świetny warsztat i znakomity zmysł analityczny.
              >
              > Kwestia gustu. W przytoczonym fragmencie ani jedno ani drugie się
              nie wybija, t
              > ekst rozsądny, ale w niczym specjalnie odkrywczy.

              O,zdaje się dla vargtimmena każda osoba antyfeministyczna i
              prawicowa to wybitna inteligencja.



              >
              > > Czy dobrze rozumiem, że na tym forum jest
              > > źle widziana przez forumową dominantę?

              Nie wiem, gdzie znikła Bene, ale powinna IMO skomentować histeryczne
              lamenty stephena o tym, jakoby cenzurowała to forum.


              > Z tego co mi wiadomo tak, zdaje się pojawiała się tutaj i siała
              ferment


              Raz tu zajrzała, by zaatakować feministki za to, że zajmują się
              jakimiś niepojętymi akcjami zamiast protestować wtedy ghdy powinny;
              było to wtedy, gdy bity był rekord w seksie czy jak to się tam
              nazywało.Otóż wg analitycznej kataryny feministki powinny domagać
              się czasowego lub stałego ubezwłasnowolnienia występujących tam dam
              dla ich dobra, albo/oraz zamkniecia legalnej imprezy, albo jeszcze
              coś, dokładnie niewiadomo, bo nie miała żadnych propozycji oprócz
              znanej skądinąd że kobiety winne mieć z zasady nad sobhą kuratora
              który orzeka co dla nich dobre i kieruje ich postępowaniem.
              Na żadne z anszych argumentów nie raczyła odpowiedzieć,
              prawdopodobnie wcale nie czytała.
              • easz Re: Kataryna o parytetach 31.12.09, 17:02

                kocia_noga napisała:

                > Nie wiem, gdzie znikła Bene, ale powinna IMO skomentować
                histeryczne lamenty stephena o tym, jakoby cenzurowała to forum.

                Też nie wiem, ale zdążyła jeszcze to skomentować i napisała coś o kf.

                > Otóż wg analitycznej kataryny feministki powinny domagać
                > się

                A to jak zwykle, kiedy komuś takiemu, anty, akurat pasuje, to uderza
                do feministek po coś, w rzeczywistości tylko z pretensjami,
                zakamuflowanymi lub nie, no bo co by taki ktoś od znienawidzonych
                feministek mógł chcieć w ogóle?

                > występujących tam dam dla ich dobra

                > znanej skądinąd że kobiety winne mieć z zasady nad sobhą kuratora
                > który orzeka co dla nich dobre i kieruje ich postępowaniem.

                A do tego jest tak wieeeelu chętnych, że czasem nawet i feministki
                niektóre dają się omamić.

                Poszukam sobie chyba tego wątku w wolniejszej chwili.
                • kocia_noga Re: Kataryna o parytetach 31.12.09, 17:42
                  easz napisała:

                  > Poszukam sobie chyba tego wątku w wolniejszej chwili.
                  >

                  Już ci
                  znalazłam
                  • easz Re: Kataryna o parytetach 31.12.09, 17:54
                    Dzięki, poczytam i ew.
                    • benek231 Re: Kataryna o parytetach 31.12.09, 18:49
                      Niejako zmuszony zostalem by zajrzec na tej katarynowy Blog. Pod znanym tekstem
                      podpisala sie plejada lizidupkow, w tym kilku ę ą.
                      Z dzisiejsza data wpisal sie tez moj stary znajomy, Krzys52 - ktoremu nadalem
                      sprawe. Jak chcesz to zajrzyj. On takze otrzymal kilka ripost, ale jakosc uzytej
                      argumentacji sklania mnie do przypuszczenia, ze odpowiedzi to oni nie otrzymaja.
                      On olewa takich dyskutantow.
      • corgan1 to stary chwyt w stylu "partia ludzi rozumnych" 30.12.09, 15:12
        jak dawno temu ktoś określał ś.p. Unię Demokratyczną a potem Unię Wolności.
        Zdaje się że "ludzie rozumni" jakoś nie pomogli tej partii bo zaginęła w
        niebycie polityki.
        • vargtimmen Re: to stary chwyt w stylu "partia ludzi rozumnyc 30.12.09, 15:25
          corgan1 napisał:

          > jak dawno temu ktoś określał ś.p. Unię Demokratyczną
          > a potem Unię Wolności.

          No, chwyt faktycznie stary i jakby nawet zdegeneroany. "Partia ludzi rozumnych",
          to jest pozytywny, choć bardzo naiwny, pijar, ale, "kto nie z nami, ten
          skundlony", to już obraźliwy "szantaż moralny".


          > Zdaje się że "ludzie rozumni" jakoś nie pomogli tej
          > partii bo zaginęła w niebycie polityki.

          No tak, bo okazało się, że ludzie są za głupi na taką partię. Mam nadzieję, że i
          tym razem, ludzie wybiorą skundlenie wg recepty Osiatyńskiego, zamiast
          pseudogodności gwarantowanej handikapami.
          • dcio demokracja przegra??? 05.01.10, 22:16

            Jak to powiedzial Jan Rem, po tym jak Polacy odrzucili liste krajowa w 1989 r.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja